haen1950
18.01.10, 09:33
Prezydenckie praktycznie rozstrzygnięte. Parlamentarne na 90%.
Jedyne, czym będzie można się pasjonować, to wybory wielkich miast i
sejmików wojewódzkich.
Staną naprzeciw siebie dwie koalicje - Platforma z PSL oraz
populiści PiSLD. Wielką niewiadomą jest los przystawek, mogą się
prześlizgnąć, paść obie lub jedna z nich.
Ot, wszystkie dylematy pięciu głosowań w ciągu jednego roku. Wiecie
dlaczego? Bo politycy i polityka zostały tak gruntownie
prześwietlone, zamiary i tzw programy tak przenicowane, że wyborcy
pozostaje tylko zaakceptować możliwość wyboru. I nie ma co płakać
nad nieudacznikami, którzy sami nie odnaleźli się w dwóch wariantach:
I. Polska katolicka i antymodernizacyjna, omnipotentne państwo
II. Polska liberalna, wolnorynkowa, segment wspólnoty europejskiej.