kataryna.kataryna
09.02.04, 12:46
Kilka dni temu Józef rozważał powierzenie Sobotce nadzoru nad policją, nie
wiedział tylko ile czasu zajmie Sobotce oczyszczenie się z zarzutów. Otóż
Józku drogi, trochę mu zajmie bo właśnie został oskarżony o utrudnianie
śledztwa oraz narażenie na utratę życia i zdrowia policjantów biorących
udział w akcji. Gratuluję nowemu ministrowi spraw wewnętrznych wyczucia i
rewelacyjnego wprost pomysłu powierzenia kontroli nad policją człowiekowi
podejrzanemu o zdradę policjantów, od razu się poczułam bezpieczniej z takim
łebskim ministrem.
Przy okazji warto przypomnieć nazwiska tych wszystkich, którzy własnymi
głowami ręczyli za Sobotkę. O ile pamiętam w tym doborowym gronie byli Janik,
Kwaśniewski, Borowski, Dziewulski i paru innych. Tylko prokurator jakiś taki
niewyrozumiały się trafił.
Tu można sobie odświeżyć historię nieudanego a zbiorowego zamiatania pod
dywan tej skandalicznej sprawy:
serwisy.gazeta.pl/kraj/0,34354.html