Gość: f IP: *.harvard.edu 18.02.04, 21:03 Zgadzam sie, Tarasoff v. Regents of University of California (orzeczenie wydano przeciw uniwersytetowi, na ktorym pracowal lekarz). Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: LEX Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.04, 21:14 Brednie nie ma żadnych podstaw do ujawnienia tej informacji chyba, że dzinnikarz i gazeta udowodni, że Dyrygent Chóru wiedząc, że jest chory umyślnie współżył z innymi osobami w celu doprowadzenia do zachorowania przez te osoby na AIDS. Takiego też typu sytuacji dotyczy orzeczenie sądu amerykanskiego. Jeśli gazeta nie posiada takich dowodów to po prostu postąpiła bezprawnie. pomijam etykę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk panie profesorze, nie zna pan prawa w Kaliforni IP: *.jci.com 18.02.04, 22:00 "W Stanach pewien psychiatra leczył młodego pacjenta, który przebąkiwał, iż ma złe zamiary wobec koleżanki." sprawa o ktorej pan wspomina to slynny proces Tarasoff vs Regents, o ktorym do dzis sie uczy kazdy student psychologii w CA. Dotyczyla ona powaznej grozby zabojstwa, gdzie pacjent z gory identyfikowal przyszla ofiare. Nie 'przebąkiwał,' ale wyraznie okreslil zamiar. Zlamanie tajemnicy lekarskiej w przypadku dyrygenta rozni sie gdyz: 1) jest juz 'po fakcie' 2) dotyczy nosicielstwa HIV a nie np. zamiaru zastrzelenia kogos Ujawnianie nosicielstwa HIV nawet gdy klient twierdzi ze zamierza wspolzyc bez ochrony partnera to sprawa kontrowersyjna i, generalnie, czy nam sie to podoba czy nie, terapeuta moze zostac pozwany do sadu za naruszenie tajemnicy lekarskiej. Naduzycia wobec dzieci podlegaja zgloszeniu, ale to sprawa osobna od HIV. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: panie profesorze, nie zna pan prawa w Kalifor IP: *.chello.pl 18.02.04, 22:30 Wśród wielu praw, którymi winien kierować się lekarz są dwa bardzo istotne: Przysięga Hipokratesa i Kodeks Etyki Lekarskiej. Przysięga Hipokratesa mówi o tajemnicy lekarskiej tak: "Cokolwiek bym podczas leczenia, czy poza nim, z życia ludzkiego ujrzał, czy usłyszał, czego nie należy na zewnątrz rozgłaszać, będę milczał, zachowując to w tajemnicy. " I oczywiście wszyscy życzą sobie, żeby w ich przypadku owa reguła była dotrzymana. Kodeks Etyki Lekarskiej ujmuje sprawę w sposób następujący: Tajemnica lekarska Art. 23. Lekarz ma obowiązek zachowania tajemnicy lekarskiej. Tajemnicą są objęte wiadomości o pacjencie i jego otoczeniu uzyskane przez lekarza w związku z wykonywanymi czynnościami zawodowymi. Śmierć chorego nie zwalnia od dochowania tajemnicy lekarskiej. Art. 24. Nie jest naruszeniem tajemnicy lekarskiej przekazanie informacji o stanie zdrowia pacjenta innemu lekarzowi, jeżeli jest to niezbędne dla dalszego leczenia lub wydania orzeczenia o stanie zdrowia pacjenta. Art. 25. Zwolnienie z zachowania tajemnicy lekarskiej może nastąpić: 1) gdy pacjent wyrazi na to zgodę, 2) jeśli zachowanie tajemnicy w sposób istotny zagraża zdrowiu lub życiu pacjenta lub innych osób, oraz 3) jeśli zobowiązują do tego przepisy prawa. Art. 26. Nie jest naruszeniem tajemnicy lekarskiej, jeśli po przeprowadzeniu badania lekarskiego na zlecenie upoważnionego z mocy prawa organu wynik badania zostanie przekazany zleceniodawcy; nieodzownym warunkiem jest jednak, aby lekarz przed rozpoczęciem badania poinformował o tym osobę, która ma być zbadana. Wszelkie informacje, które nie są konieczne dla uzasadnienia wniosków wynikających z badania, powinny być nadal objęte tajemnicą lekarską. Jestem lekarzem i ciekawi mnie: Dlaczego nikt nie zadaje pytań organom prawa o to , że mając narzędzia i obowiązek działania nie zdjęły rozterek moralnych z lekarzy? Nie interesują mnie casusy ze Stanów. Polskie uwarunkowania są o wiele dziwniejsze niż by się mogło wydawać. Jeżeli przestanę przestrzegać wiążącej mnie przysięgi to stracę zaufanie pacjentów i szacunek do siebie. Ale...wystarczyłoby, żeby prokuratura wystąpiła o możliwość ujawnienia informacji i sprawa byłaby czysta bez afery medialnej. Wątpliwości pozostaną. Rozumiem prawa osób potencjalnie pokrzywdzonych w tej sprawie i czuję, że efekt jest właściwy ale jak zawsze osiągnięty w dziwny sposób. Czy koledzy z pawniczym zacięciem mogą wypowiedzieć się w sprawie jakie obowiązki lub uprawnienia posiada prokuratura? Lekarze na mocy artykułu 25 punkt 2 powinni być zwolnieni etycznie od odpowiedzialności. Oczywiście ta sama prokuratura, która mogła zadziałać w sprawie ujawnienia wiadomości o zagrażającym problemie medycznym w przypadku ujawnienia tajemnicy lekarskiej może wykazać się wyjątkową sprawnością działania. No cóż ...obyśmy dożyli normalnych czasów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toni Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek IP: *.telia.com 18.02.04, 23:28 Koleżko, a co Ci za róznica, czy ktoś Cię zaraził świadomie czy niechcący ? Naprawdę chciałbyś zarażać dalej ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f gazety sa po to zeby ujawniac IP: *.harvard.edu 18.02.04, 23:44 Lekarzy obowiazuje tajemnica lekarska, a dziennikarzy nie. Trudno to zrozumiec, co? Nie ma powodu wymagac od gazety, zeby prowadzila sledztwo, czy costam bylo umyslnie etc. Gdyby przyjac takie standardy to nic by gazety nie mogly publikowac. Trzeba zrozumiec roznice powmiedzy tajemnica lekarska, ktora ma lekarz w stosunku do pacjenta, a wolnoscia slowa. Srodki przekazu sa po to, zeby podawac nam wiadomosci o waznych sprawach a nie po to, zeby cenzurowac nasza wiedze. Po to jest konstytucyjnie zagwarantowana wolnosc srodkow przekazu. Chodzi o to, zeby ludzie mieli prawdziwy obraz rzeczywistosci a nie jakies przefiltrowane przez prawnikow, niekontrowersyjne resztki. Nawet jezeli ofiary pedofila znalazly sie teraz w okropnej sytuacji, to lepiej niz gdyby dalej swiadomie lub nie narazaly innych ludzi (czesto sa to ukochane osoby) na ryzyko smiertelnej choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wścibuś Re: LEXik, cóś jakby nie na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 02:24 A co ma do rzeczy, czy on molestował i dupcył umyślnie - wiedząc, że jest nosicielem HIV, czy robił to przez roztargnienie? Gazeta nie ostrzegała przed Wspaniałym Dyrygentem, on już swoje zrobił, tylko przed podstępnym wirusem. Po pierwsze - żeby ofiary Chórmistrza poszły sie zbadać, po drugie - żeby miały świadomość, że dopóki analiza krwi tego nie wykluczy - jest prawdopodobieństwo, ze są zainfekowane i mogą rozprestrzeniać chorobę. Nie pomijaj etyki, przeciwnie - pozwól jej zauważyć, że prawo ofiar do życia jest co najmniej tak ważne jak prawo p. Wojciecha K. do "dobrego imienia" i czerpania przyjemności ze swego hobby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henryk Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.02.04, 08:30 LEX, wybacz ale tego typu podejscie jakie prezentujesz prowadzic do takiej degrengolady jaką od czasu do czasu mamy okazje ogladac w sądach. Zrpzumielem, ze jak jest prawo w demokracji to swieta sprawa, koniec kropka, nalezy go przestrzegac albo dzialac na rzecz jego zmiany. Otoz byc moze i tak powinno byc, ja jednak wypisuje sie z tak karnego spoleczeństwa. Nie zamierzam np. po wymianie dowodu osobistego przed 3 miesiącami zgłaszać tego faktu do Izby Skarbowej i nie zapłacęnigdy kary jaka na mnie zostanie ewentualnie nałożona z tego tytułu. Nie będę poddawał się procedurze prawnej która jesty ewidetnie sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem. A co do omawianego przypadku, Gazeta weszła w posiadanie dowodu, że dyrygent jest zarażony na HIV i istnieje poważne domniemanie, że innym osobom grozi smiertelne niebezpieczeństwo wiec postąpiła zgodniezgodnie ze zdrowym rozsądkiem a tym saamym etycznie a nie według zapisów prawnych, które chronią wyłącznie imię dyrygenta a nie życie innych BYĆ MOŻE zakażonych przez niego. Odpowiedz Link Zgłoś
hydy Brednie? 19.02.04, 10:33 a stan wyższej konieczności panie LEX? słyszał pan o tym? Art. 26. § 1. kk; "Nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego." jest sprawą bezdyskusyjną, że działanie "GW" spełnia wszelkie przesłanki dyspozycji pow. przepisu - i dziwią mnie jakiekolwiek dyskusje nt.: wszak dobro jakim jest prywatność, przedstawia wartość nieporównywalnie niższą, niż życie/zdrowie potencjalnych nosicieli; co z tego że było to działanie bezprawne, skoro kk jednoznacznie ową bezprawność w tym przypadku wyłącza, co "a contrario" oznacza iż TRZEBA JE ZNOSIĆ jedyną wątpliwość z punktu widzenia prawa stanowi przesłanka "bezpośredniości niebezpieczeństwa" zagrożenia dla dobra ratowanego kosztem dobra poświęconego; jak ocenić, czy (potencjalny) nosiciel jest zagrożony "bezpośrednio"? tego nie wie nikt, dopóki nie zostaną przeprowadzone stosowne badania - ale wszak rzecz dotyczy w ogóle poinformowania o konieczności przeprowadzenia takich badań. Można jeszcze postawić sprawę odwrotnie - dysponując taką informacją i nie informując ŚWIADOMIE narażamy kogoś na ewentualną utratę życia lub zdrowia (kwestia kwalifikacji stopnia winy jest tu wysoce dyskusyjna, niemniej nie sposób nie dotrzec takiego aspektu problemu). Nie przyszło Ci to do głowy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sas Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek IP: *.ny5030.east.verizon.net 19.02.04, 15:57 Zgadzam sie - nie mieliscie prawa ujawniac tej sprawy! A wypowiedzi profesorow, szczegolnie tej ostatniej generacji - chociazby PROFESOR JASKIERNIA - autorytetem dla nikogo nie sa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alicja Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek IP: *.gotadsl.co.uk 18.02.04, 22:20 Gazeta postawila sie ponad prawem. Przyklad z Kaliforni mnie nie przekonuje zyjemy w Polsce a nie w Stanach Zjednoczonych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cd I to ma być kontrargument? Poziom - 0. IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 18.02.04, 22:54 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palsgraff Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek IP: *.nyc.rr.com 18.02.04, 22:23 Tarasoff mowi o czyms zupelnie innym, niz tym, z czym mamy doczynienia w sprawie "Slowikow". Zobacz post od kk, ty jurysto od siedmiu bolesci. Zreszta Tarasoff zostal skodyfikowany tylko i wylacznie w Kaliforni, i tylko czesciowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DS Ciekawe czy powiedziałbyś mu to w twarz, dupku? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 18.02.04, 22:56 Anonimowy bohater. W takich forach są ich całe stada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tez lex Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 22:29 Z całym szacunkiem dla Pana Profesora, ale juz sam fakt ujawnienia pedofilskich skłonności dyrygenta, przy dużej wiedzy społeczeństwa o AIDS i sposobów zakażenia wirusem HIV, był wystarczający, aby osoby które miały z nim kontakty seksualne, mogły snuć przypuszczenia o mozliwym nosicielstwie wirusa przez tego zwyrodnialca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Co za bzdury !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 23:51 Widzieliście tych debilnych rodziców pod murami więzienia gloryfikujących tego zboczeńca? Czy do nich cokolwiek dotarło? Przestańcie bredzić ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika ??????!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 16:32 nasze speleczenstwo nie ma zadnej wiedzy na temat HIV i AIDS ZADNEJ!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
porfirion.osielek A więc? 19.02.04, 17:48 Gość portalu: Monika napisał(a): > nasze speleczenstwo nie ma zadnej wiedzy na temat HIV i AIDS > ZADNEJ!!!! Lepiej w ogóle o tym nie pisać? Ścigajmy zdrowych, a ci chorzy niech dalej zarażają? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 16:30 Nasze spoleczenstwo nie ma zadnej wiedzy o HIV i Aids ZADNEJ!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jagnieszka Sędzia TK? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.02.04, 22:49 Wypowiada się publicznie - jako sędzia (przewodniczący!) TK - w takiej sprawie? Co na to inni sędziowie TK? Co na to sędziowie SN? Co na to prawnicy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirmat Nareszcie sędzia ktory mysli ! IP: 64.7.158.* 19.02.04, 02:39 Ta wypowiedz dala mi wiecej wiary w Polski wymiar sprawiedliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brr Re: Nareszcie sędzia ktory mysli ! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.04, 08:32 Autorytet powienien najpierw zastanowić się, a potem publicznie wypowiadać. Chyba lekarze powiadomili prokuraturę. Tak wynika z informacji GW !! Zachowanie dziennikarzy tej gazety po raz kolei nie licuje z dobrymi obyczajami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIE, NIE, NIE! Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek IP: *.posc.mu.edu 19.02.04, 00:19 Nie mieliscie prawa!!! To nie jest sprawa publiczna. Mozna bylo wszystkie dzieci przebadac, lub wezwac na badania, nie specyfikujac dlaczego. Dyrygentowi nie udowodniono jeszcze niczego, a wszystkie dzieci z tego choru beda teraz traktowane przez znajomych jak tredowate! Odpowiedz Link Zgłoś
porfirion.osielek Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek 19.02.04, 00:26 Gość portalu: NIE, NIE, NIE! napisał(a): > Mozna bylo wszystkie dzieci przebadac, lub wezwac na badania, > nie specyfikujac dlaczego. A na podstawie jakiego paragrafu? W wypadku kiły można zmusić podejrzanego o tę chorobę do badania i leczenia. W tym wypadku - nie. Dlaczego? O to trzeba zapytać ustawodawców, dlaczego chronią w ten sposób środowiska szczególnie zagrożone tą chorobą. Może wśród ich jest zbyt wielu o tzw. postępowych skłonnościach? Nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cyprian Norwid Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek IP: *.telia.com 19.02.04, 01:18 "CZY TEN PTAK KALA GNIAZDO, CO JE KALA CZY TEN CO MOWIC NIE POZWALA"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radio zet Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 01:35 Najpierw powinny dowiedzieć się rodziny poszkodowanych, prokuratura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek IP: *.org 19.02.04, 17:41 a może jeszcze dalej: niech gwałt się gwałtem odciska? oko za oko? eee, co tam, od razu go powiesić, przecież wszyscy wiedzą, że molestował i zarażał, oszczędzimy na sądach, areszcie i szpitalu... życzę wszystkim, którzy są za takim rozwiązaniem sprawy, które nagina (omija, łamie) prawo, aby w takim właśnie kraju mieszkali, gdzie każdy może wydać wyrok, bo ktoś (a nie prawo) powie, że może go wydać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mwk Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek IP: *.dyn.optonline.net 19.02.04, 02:11 Pomijajac fakt gdzie ustawy sa niekonsekwentne i niektore choroby sa bardziej poprawne politycznie niz inne to raczej zdrowy rozsadek nakazuje przebadac ofiary zawsze w takich przypadkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wątpiący Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek IP: *.toya.net.pl 19.02.04, 04:12 A Pan Prof. Safian to w jakim charakterze wygłasza tego typu opinie? Chyba zupełnie prywatnym, bo nie wydaje się aby to była materia konstytucyjna. Aż nie wypada, aby prawnicy wypowiadali się na temat złych ustaw. Jeśli są niezgodne z Konstytucją, to należy je uchylić. Jeśli są natomiast zgodne, to należy ich przestrzegać. I prywatne opinie, prof. Safiana, red.Pacewicza i innych nikogo nie interesują. Jest to bardzo ciekawy problem, bo prawdopodobnie zostało złamane prawo przez redaktorw GW. Ciekawe czy prokuratorzy, zgodnie z zasadą legalizmu, rozpoczną postępowanie w sprawie z urzędu, czy może będą czekać na powiadomienie pisemne. Czasami prokuratura sprawia wrażenie, że umie czytać tylko "pisane", a "drukowanego" nie. To interesujące bo u półanalfabetów jest akurat odwrotnie. Widać prokuratorzy należą do tej drugiej połowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czepiacz A gdyby to dyrygenta zaraził jakis 15letni słowik? IP: *.chelmnet.pl 19.02.04, 04:53 ??! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: em Re: IP: *.kp.pl 19.02.04, 07:43 Od kiedy to lekarze są tacy etyczni? Chyba ze względu na sławę prawnika lub inne konekseje WK, od kiedy prokuratura działa sprawnie, jasno i szybko? Można dyskutować o tym czy nie złamano jakiegoś paragrafu, ale jeśli dzięki tej aferze choć jeden człowiek sie nie zaraził, a inny zaczął wczesniej leczyć i przedłuży sobie życie to warto informować. Po raz kolejny za sposób życia WK zapłacą dzieci, a "afera" Wyborczej to sprawa dużo mniej ważna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Papa Smerf Re: IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.02.04, 08:07 A może by tak zadać sobie parę pytań: 1) czy przypadek pana K. jest pierwszym przypadkiem stwierdzenia HIV w Polsce? 2) jeżeli nie, to o ilu zarażonych GW już pisała? 3) jeśli nie pisała to dlaczego dopiero teraz pochyliła się z troską nad ewentualnymi ofiarami. Jakieś cudowne nawrócenie, czy co. A może po prostu, informacja na pierwszej stroni GW o tym że jakiś tam lolek ma HIV nie jest przecież żadną informacją medialną. Ale to że HIV ma akurat dyrygent to jest TO. Tu można parę groszy zarobić. A "moralne" wyjaśnienie zawsze się da dorobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: em Re: IP: *.kp.pl 19.02.04, 08:16 może i tak, gazety mogę wiecej nie kupić ale ohyda i konsekwencje postpownia dyrygenta - brak słów, interesowność prasy dziwi tylko naiwnych i jakoś mi nie żal głownego bohatera artykułu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wlad Re: IP: *.miechow.com / 195.136.119.* 19.02.04, 08:23 kto tu kogo wydymał? gazeta korloppa czy odwrotnie? Jaką karę otrzyma pedofil a jaką wredny publikator? Brawo zaczyna się zawracanie kijem Wisły!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 Tzw pedofil jest na razie tylko podejrzanym IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.04, 08:30 Tzw pedofil jest na razie tylko podejrzanym. A GW sama przyznała się do złamania prawa. W pogoni za pieniędzmi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Panie Prof.: Autorytet powienien najpierw zastanow IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.04, 08:08 Panie Prof.: Autorytet powienien najpierw zastanowić się, a potem publicznie wypowiadać. Chyba lekarze powiadomili prokuraturę. Tak wynika z informacji GW !! Zachowanie dziennikarzy tehj gazety po raz kolei nie licuje z dobrymi obyczajami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henryk Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.02.04, 08:50 Z tej dyskusji, tylko momentami odbiegającej poziomem, można wysnuć wniosek, że stała się rzecz ważna, że publikacja Gazety wywołała dyskusje i mam nadzieję, że dyskusja ta nie zakończy się na forum internetowym tylko ale że będzie skutkować odpowiednimi zmianami w prawie, ktore jak wynika z tej dyskusji są konieczne. To ardzo dobrze, że coś wywołuje takie emocje i taką dyskusje, to służy tylko sprawie. Dziękuję Ci Gazeto po raz kolejny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jagnieszka Prezes Trybunału Konstytucyjnego? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.02.04, 10:18 Wypowiada się publicznie - jako sędzia-prezes TK - w takiej sprawie??? Co na to inni sędziowie TK? Co na to sędziowie SN? Co na to prawnicy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leje-sie Prezes Trybunału Konstytucyjnego IP: 193.235.118.* 19.02.04, 11:42 ma rowne prawo do publicznego wypowiadania sie co Ty i inni uczestnicy dyskusji bez potrzeby pytania kogokolwiek o zgode, w tym swoich kolegow. Skad w ogole pomysl, ze powinien swoje wypowiedzi on czy ktokolwiek inny z kimkolwiek uzgadniac. Domniemanie niewinnosci nie wyklucza i nie moze powstrzymywac podawania informacji dziennikarskiej. Inaczej rola prasy ograniczalaby sie do referowania wyrokow sadowych. Nie mozna tez na gazete nalozyc rownie scislego obowiazku sprawdzania wszystkich faktow co np na sad chocby z tego wzgledu, ze gazeta nie ma tych samych mozliwosci przeprowadzenia dluotrwalego sledztwa. Nie zwalnia to oczywiscie gzaety od oceny prawdziwosci podawanych informacji. Jedyna komplikacja jest tu to, ze sprawca dawno utracil juz anonimowosc ale ochrona jego dobr osobistych ma niewielkie znaczenie w konfrontacji z faktem, ze jego postepowanie narazilo na szwank zdrowie i zycie jego ofiar. Do gazety nalezy decyzja, czy informacja godna jest publikacji a do czytelnikow ocena czy decyzja byla sluszna. Dokonuja tej oceny w najbardziej demokratyczny sposob czyli kupujac gazete w kiosku. Glosowanie, a raczej gardlowanie na Forum jest tylko jeszcze jednym dowodem na slusznosc decyzji. Przeciwnikami ujawniania roznych nieprzyjemnych informacji kieruje zasada "lepiej zeby umarli na aids niz zeby umarli ze wstydu". Tyle tylko, ze na aids umiera sie naprawde, a wstyd nawet nie szczypie. Wypisuja tez rozmaite glupstwa o "dyskretnym zawiadamianiu ofiar przez (ze sie tak wyraze) funkcjonariuszy GW na etatach dziennikarzy". Przypomina to zupelnie obietnice pewnych firm, ze towar wysla "w dyskretnym opakowaniu". Inna sprawa jest przekonanie przeciwnikow ujawniania nieprzyjemnych informacji, ze to ofiara ma odczuwac wstyd i ze powinna czuc sie napietnowana. Oni sami nikogo nie pietnuja, skadze znowu, to inni sa nietolerancyjni. Tylko dlaczego to PUNI (skrot pojecia, ktorego uzylem juz dwa razy) od razu mysla o napietnowaniu i potepieniu, jako jedynej mozliwej reakcji, nie o wspolczuciu i checi pomocy? Nie chce juz tutaj powtarzac tego co inni napisali o roli dziennikarza (ma informowac w mediach), tajemnicy lekarskiej (dziennikarzy nie obowiazuje) i innych sprawach bo sie z tym w zupelnosci zgadzam. Oslizli oni sa jakos i obrzydliwi ci hipokryci PUNI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nitka Re: Prezes Trybunału Konstytucyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 12:48 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nitka Re: Prezes Trybunału Konstytucyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 12:59 Leje sie napisał: "Przeciwnikami ujawniania roznych nieprzyjemnych informacji kieruje zasada "lepiej zeby umarli na aids niz zeby umarli ze wstydu". Tyle tylko, ze na aids umiera sie naprawde, a wstyd nawet nie szczypie. Wypisuja tez rozmaite glupstwa o "dyskretnym zawiadamianiu ofiar przez (ze sie tak wyraze) funkcjonariuszy GW na etatach dziennikarzy". Przypomina to zupelnie obietnice pewnych firm, ze towar wysla "w dyskretnym opakowaniu". Chyba nic nie rozumiesz. Na miejscu rodziców molestowanych chłopców zrobiłabym test na HIV tak czy inaczej. O tym też mówił ks Arkadiusz Nowak. taki jest ich obowiązek. Rodzice, którzy nie wierzą w molestowanie nie zrobią tego nawet po publikacji GW. Natomiast upublicznienie informacji o HIV dyrygenta ma tylko jeden skutek: chłopcy maja przechlapane w swoim środowisku. Nawet jak sobie wymalują na czole ; nie ma HIV. Dlatego potępiam Gazetę za to, co zrobiła. W lwestii dziennikarzy. To nie jest tak, że dziennikarz pisze o wszystkim, co wie. Obowiązuje go odpowiedzialność za słowo. Bo siła mediów jest ogromna. Jeden nieprzemyśłany artykuł może zmienić czyjeś życie nieodwracalnie. Czyżbyś tego nie wiedział? To nie kwestia cenzury ale odpowiedzialności. Niestety dzisiaj przegrywającej z walka o nakład, słuchalność czy widownię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jagnieszka Re: Prezes Trybunału Konstytucyjnego IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.02.04, 13:14 Napisał Pan o sędzi (i to prezesie) Trybunału Konstytucyjnego: >>>ma takie samo prawo do publicznego wypowiadania sie jak Ty i inni uczestnicy dyskusji<<< W konkretnej sprawie? Czy Pan rozumie, co Pan pisze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leje-sie Do Jagnieszki i Nitki IP: 193.235.118.* 19.02.04, 14:13 Do Jagnieszki Powiedzialbym nawet, ze z racji zajmowanego stanowiska na sedziach Trybunalu spoczywa obowiazek udzialu w debacie publicznej jak i fachowego komentowania istotnych problemow prawnych. Jesli nawet powiedza glupstwo (a maja rowniez prawo do mowienia glupstw, jakie pzrysluguje kazdemu obywatelowi) to odpowiedzialnosc spada na nich osobiscie. Powtarzam - kazdy ma prawo wolnosci slowa - to gwarantuje konstytucja. Nie nalezy natomiast brac ich wypowiedzi za oficjalna wykladnie Trybunalu. Wiec chyba pomieszalas te dwie sprawy. Do Nitki: Piszesz: "Rodzice, którzy nie wierzą w molestowanie nie zrobią tego nawet po publikacji GW". 1. Wydaje mi sie, ze podniesione larum spowoduje, iz w koncu przestana udawac, ze nic sie nie stalo, przelamia zabojczy wstyd i zrozumieja swoja rodzicielska odpowiedzialnosc. 2. Sprawa nie dotyczy tylko dzieci z choru, ale byc moze rowniez innych do tej pory nikomu nieznanych ofiar molestowania, jak rowniez doroslych partnerow seksualnych oskarzonego. Te osoby nigdy by sie nie dowiedzialy o ryzyku na jakie zostaly narazone i nie zwrocilyby sie o pomoc lekarska gdyby nie publikacje prasowe. 3. Ta i inne publikacje prasowe byc moze oddramatyzuja sprawe hiv i aids (podobnie jak i dzialalnosc ks Nowaka), chociazby stepiajac wrazliwosc spoleczenstwa a wtedy wstyd przestanie zabijac. 4. Przypuszczam, ze nikt z autorow alternatywnych scenariuszy postepowania GW nie przeprowadzil nawet proby intelektualnej analizy skutkow zaniechania publikacji (chyba, ze chodzilo tu o nadzieje, ze nic takiego sie nie stalo i wszystko rozejdzie sie po kosciach) i wiekszego nieszczescia z tym zwiazanego. To jest rowniez moja odpowiedz w kwestii odpowiedzialnosci dziennikarskiej - zaniechanie prowadziloby do wiekszego nieszczescia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiki Re: do prof. M. IP: *.adm.us.edu.pl 19.02.04, 14:56 Panie Profesorze, a co Pan na to aby ujawniać w GW wszystkich chorych, nosicieli HIV w lokalnych dodatkach GW, jak mniemam w Polsce jest więcej pedofili a prasa milczy. Dlaczego ograniczać się do 1 człowieka. Może dla dobra wszystkich publikować również ich zdjęcia. Ciekawe czy gdyby Pan Redaktor, albo Pan Profesor zachorował to rówmież uzasadniałby Pan podanie tej informacji na łamach? dla dobra wszystkich chociażby chodzących do dentysty... Pana wypowiedź, jako prawnika (?),że GW miała prawo jest naprawdę zadziwiająca Odpowiedz Link Zgłoś
pastoris Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek 19.02.04, 15:05 Wyborcza próbuje ścigać się z brukowcami! Przytaczam opinię fachowca z branży "dziennikarskiej: Barbara Mąkosa-Stępkowska, Instytut Prawa Prasowego Uniwersytetu Warszawskiego W mojej ocenie nastąpiło daleko idące nadużycie ze strony prasy. Media nie powinny takiej informacji przekazywać, co wynika z obowiązującego w tym względzie prawa. Każdy obywatel ma konstytucyjne prawo do ochrony prywatności. Ponadto istnieją mechanizmy prawne, które pozwalają taką informację przekazać potencjalnym ofiarom zarażenia w inny sposób. Informacja o zdrowiu, a to jest właśnie taka informacja, była zawsze informacją chronioną i nie można jej upowszechniać w mediach. I tutaj uważam, że nie ma żadnego usprawiedliwienia dla dziennikarzy i ich wydawców. Dziennikarz nie ma takiego narzędzia, dzięki któremu bez naruszenia prawa mógłby podać taką informację. To jest też sprzeczne z zasadami etycznymi nakazującymi ochronę dóbr osobistych wszystkich ludzi, bez względu na to, kim oni są. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Staszek Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek IP: *.1lo.lublin.pl 19.02.04, 15:22 Panie Profesorze naszarpnął Pan swój autorytet popierając gazetę.Wszystko co robi "gazeta" - według "gazety" - jest dobre.Jeśli to inni robią, ta sama "gazeta" bardzo to krytykuje.Taka już jest. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Mówi profesor (?) 19.02.04, 16:44 No, 'gratuluję' humanistycznej postawy :( co jeden to lepszy, PanRedaktor? PanProfesor? - dorzućcie jeszcze paru Autorytantów? Gazetty. Dokonaliście klasycznego pogtromu medialnego z klasycznym udziałem przedstawicieli władzy - z jednej strony i zwyklego motłochu - z drugiej. Biorąc pod uwagę, że jest 2004 rok i znajdujemy sie w środku Zjednoczonej Europy a nie w carskiej Rosji 1905 >> Jeszcze raz gratuluję postępu na drodze :(( Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Mówi profesor (?) 19.02.04, 16:56 beło " z racji zajmowanego stanowiska na sędziach Trybunału spoczywa obowiązek udziału w debacie publicznej, jak i fachowego komentowania istotnych problemów prawnych. Jeśli nawet powiedzą głupstwo (a mają rownież prawo do mówienia głupstw, jakie przysługuje każdemu obywatelowi) to odpowiedzialność spada na nich osobiście. Powtarzam- każdy ma prawo wolności słowa- to gwarantuje konsty- tucja." Tak może tylko pisać reprezentant prawniczej hołoty. Najbardziej podoba mi się "konstytucyjne prawo do bycia głupim" !! Zejdź z drzewa L., potem idź do jaskini, a jak cię za jakiś czas zawołają,to możesz się pokazać :( teraz do budy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leje-sie konstytucyjne prawo IP: 193.235.118.* 19.02.04, 17:04 do wypisywania glupstw przysluguje rowniez Tobie. Nie musiales z niego skorzystac - ale w takim razie powinienes byl odniesc sie do meritum i przedstawic wlasne argumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bob Oczywiscie ale teraz kolej na polskie prawo IP: *.projetoelo.ipt.br / *.ipt.br 19.02.04, 17:05 Skandal,ze polskie prawo nie p^rzewiduje tego typu sytuacji. Czego moga sie spodziewac Polacy w czasach gdy AIDS zaczyna byc dosc powszechny w Europie Wschodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julka Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek IP: *.azory.net.pl 19.02.04, 22:32 Mozna było tę informację ujawnić, tak oczywiście, ale TYLKO tym osobom, które zostały poszkodowane i w innej formie-NIE na łamach prasy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zwykły obywatel Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek IP: 62.233.163.* 20.02.04, 00:14 MIELIŚCIE OBOWIĄZEK A NIE TYLKO PRAWO!!!!!!!!!!! Żyjemy w porąbanym kraju. Ze wzgledu na ochrone danych osobowych nie wolno ujawniać danych złodzieji i dłuzników. Czyli nie wolno ostrzegać potencjalnych ofiar przed kanaliami. W powyzszej sprawie dobre imię (dobre imie he he he) kanali jest wazniejsze niz życie i zdrowie jego bezposrednich i pośrednich ofiar. Paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Co z prawami wykor Re: Mieliście prawo to ujawnić - mówi prof. Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 10:42 PROFESOR SAFIN Z MORALNOŚCIĄ KALIEGO POD SĄD BO NAMAWIA DO ŁAMANIA PRAWA. KALI UKRAŚĆ TO BOBRZE, ALE KALIEMU UKRAŚĆ TO ŹLE. W tej sytuacji każdy zeznający chłopak jest przez środowisko napiętmowany jako chory na AIDS. NALEŻY SIĘ OD GAZETY ZA NARUSZENIE DÓBR OSOBISTYCH I PRZYSZŁE KOMPLOKACJE W ŻYCIU DLA KAŻDEGO ŚWIADKA WIELOTYSIĘCZNE ODSZKODOWANIE.RODZICE POWINNI ZABRONIĆ DZIECIOM SKŁADAĆ ZEZNANIA BO PROKURATURA NIE GWARANTUJE IM OCHRONY PRAW. ADWOKACI DO ROBOTY I ZADOŚĆ UCZYNIĆ ŚWIADKOM ZA TANIĄ SENSACJĘ NA CUDZY KOSZT. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pismak Taki z niego profesor jak z koziej ... IP: *.chello.pl 21.02.04, 13:01 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alina1 Re: Taki z niego profesor jak z koziej ... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 17:43 Myślę, że istniał obowiązek powiadomienia ewentualnych zakażonych. Przez kogokolwiek. Przecież to kwestia życia tych młodych ludzi. Druga sprawa - w medycynie sądowej (USA) pokazywano kiedyś przypadek skazania mężczyzny za zarażenie kobiety AIDS. Zbadano jej wirusa i jego. Były identyczne. Pewnie w Polsce nie ma możliwości zrobienia takich badań. Byłby to dowód przeciwko dyrygentowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys Ochrona Danych osobowych w Polsce i na Swiecie IP: *.dialup.sprint-canada.net 22.02.04, 18:44 Wiele osob w niniejszej dyskusji powoluje sie na Ustawe o Ochronie Danych Osobowych . Ta ustawa w Polsce wydaje sie ostatnio zastepowac caly kodeks karny , Pana Boga i Dziesiec Przykazan Bozych jednoczesnie . Kiedy ostatnio zdarzy mi sie odwiedzic Kraj , mieszkam w Kanadzie , co najmniej kilka razy dziennie slysze kogos , kto powoluje sie na ta Ustawe .To jest jakis fenomen na skale swiatowa . W Kanadzie powszechnie dostepne i wznawiane co roku sa ksiazki telefoniczne , istnieje ksiazka telefoniczna w internecie i dziala bez zklocen . Polska ksiazka telefoniczna w sieci od kilku lat jest tymczasowo niedostepna z powodu przebudowy , najnowsze ksiazki telefoniczne np. w Poznaniu czy we Wroclawiu pochodza jeszcze z osiemdziesiatych lat ubieglego wieku . Nie wiem czy mam racje , ale podobno w Polsce kazdy jest kazdemu winny jakies pieniadze i ludzie wzajemnie sie przed soba ukrywaja , bo sa niewyplacalni i dlatego wiekszosc doszla do kompromisu , ktory ucielesnil sie w postaci Ustawy o Ochronie Danych Osobowych. uwazam tes , ze sprawa Krollopa jest dla wielu waznych i wplywowych srodowisk bardzo niewygodna. W osobie Kroloppa skupily sie jakby trzy kregi zla . Trzy grupy , ktore dzialaja w Polsce w ukryciu , poza kulismai i z punktu widzenia ogolnospolecznego postepowania maja na celu dzialanie przestepcae zbrodnicze . W Dyrygencie ucielisnily sie trzy tajemne i wysoce szkodliwe tajne grupu mafijno - masonskie : a) zydowska b) pedofilska c) homoseksualna Wojciech K . nalezy do kazdej z tych grup jednoczesnie i kazda z tych grup ma charakter destrukcyjny , niszczacy ogol polskiego spoleczenstwa . Dlatego teraz tak wiele osob powoluje sie na ich ostatniego Boga , czyli Ustawe o ochronie Danych Osobowych . Odpowiedz Link Zgłoś