Dodaj do ulubionych

Towarzystwo z nieograniczoną bezczelnością

21.02.04, 12:02
To tytuł felietonu Tyma:

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_040221/plus_minus_a_16.html

Na zachętę:

"Gdy pana Jana Dworaka wybrano na prezesa Telewizji Publicznej Spółka
Akcyjna, przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji pani Danuta
Waniek skomentowała ten wybór jednym słowem: zdrada. Pani Danuta Waniek nie
wypowiedziała tego komentarza niekontrolowanie. To nie było tak, że jej się
to słowo wyrwało. Nie. Co zatem miało znaczyć słowo "zdrada"? Miało znaczyć
to, co znaczyło: że były konkretne i wcześniejsze ustalenia, że coś zostało
omówione i umówione, że konkretni ludzie wiedzieli, na kogo konkretnie mają
głosować. Ten zaś, na którego mieli głosować i który miał wygrać, uczył się
już - być może z kartki napisanej damską ręką - tekstu swej pierwszej
wypowiedzi, gdy zostanie prezesem. Tekstu rozpoczynającego się, jak zawsze,
słowami: "Jestem zaskoczony tym ogromnym wyróżnieniem...". Słowo "zdrada"
było publicznym napiętnowaniem zdrajcy. Tego, kto nie dotrzymał słowa."
Obserwuj wątek
    • Gość: pyrdek Re: Towarzystwo z nieograniczoną bezczelnością IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 12:20
      Rzetelny felieton. Eeeeh, co my tu mamay w tym kraju...
      • Gość: Forumowicz Re: Towarzystwo z nieograniczoną bezczelnością IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 13:04
        A no mamy to, na co codziennie przyzwalamy i co sami sobie wybraliśmy dwa lata
        temu!

        Ciekaw jestem, czy chociaż trochę po ostatnich naszych wpadkach zmądrzejemy?
        Jesteśmy przecież bardzo tolerancyjni i litościwi i możemy wkrótce zapomnieć na
        co obecnie tak narzekamy i co nas prawie codziennie bulwersuje.
    • indris Tym przefajnował 21.02.04, 13:04
      Zacytowany przez basię felieton składał się z trzech wyraźnie odrębnych części
      poświęconych 3 różnym tematom. Pierwsza część, zacytowana przez basię, była
      znakomita. Dwie następne - fatalne. Wszystkie 3 części łączyła chęć dokopania
      za wszelką cenę SLD w ogóle a Millerowi w szczególności. Ale do tego
      wystarczyłaby znakomicie część pierwsza, chociaż nie dałoby się tam wsadzić
      Millera bezpośrednio. Autor może więcej zarobił, ale tekst dużo stracił.
      • basia.basia Re: Tym przefajnował 21.02.04, 13:37
        indris napisał:

        > Zacytowany przez basię felieton składał się z trzech wyraźnie odrębnych
        części
        > poświęconych 3 różnym tematom. Pierwsza część, zacytowana przez basię, była
        > znakomita. Dwie następne - fatalne. Wszystkie 3 części łączyła chęć dokopania
        > za wszelką cenę SLD w ogóle a Millerowi w szczególności. Ale do tego
        > wystarczyłaby znakomicie część pierwsza, chociaż nie dałoby się tam wsadzić
        > Millera bezpośrednio. Autor może więcej zarobił, ale tekst dużo stracił.

        Nie zgadzam się z Tobą!
        Poruszone zostały 4 sprawy: 1)matactwa przy wyborze szefa TVP, 2)zdrada pani
        Piwnik i brak zainteresowania mediów sprawą dalszego ciągu śledztwa (które
        porzuciła), 3)zabiegi lewicy o przychylność ludzi usuniętych z partii
        i klubów za różne przewiny, 4)zagrożenie interesów państwa w wynku uzależnienia
        Polski od humorów Rosji i temu kto za taki stan rzeczy jest odpowiedzialny.

        Nie sądzę, by Tymowi chodziło o dokopanie sld dla czystej przyjemności.
        Chodzi mu raczej o to, że stały się rzeczy niesłychane ale nie zostały
        należycie nagłośnione i napiętnowane właśnie. On się obawia, że to jest
        wynik znieczulicy mediów i społeczeństwa na sprawy, gdzie zostały przekroczone
        wszelkie granice, również przyzwoitości. To jest bicie na alarm.

        Wczoraj rano pani Piwnik czekała na Millera przed sądem i rozmawiali
        kilkanaście minut przed rozprawą, w czasie której zeznawał. Czy pani
        Piwnik mogła wiedzieć co o niej napisze Tym? A czy ktokolwiek zapyta
        co się dzieje ze śledztwem w sprawie NFOZ?
        • indris Jednak dokopywanie 21.02.04, 14:28
          Czy dla czystej przyjemności, czy na zlecenie, tego oczywiście nie wiem. Ale
          dokopywanie jest oczywiste, a nawet zbyt oczywiste.
          1. Nie ma w Polsce przymusu bycia ministrem i nie ma też (czasem niestety)
          możliwości usunięcia sędziego ze stanowiska. W sprawie Czarnej Baśki ewentualna
          odpowiedzialność spada nie tylko na premiera ale i na nią samą. Ale tego tematy
          wolał już Tym nie ruszać, bo Baśce nikt powiązań z tzw komuchami nie zarzucał.
          2. Zarzuty w sprawie szukania poparcia dla planu Hausnera są wręcz idiotyczne.
          Rząd szuka po prostu poparcia dla swoich planów wśród posłów w sytuacji, kiedy
          to poparcie w całym Sejmie jest wątpliwe. To jest normalne działanie każdego
          rządu w każdym parlamencie. Wyobrażasz sobie premiera, który powiedziałby "wolę
          żeby mój projekt upadł, niz żeby przeszedł dzięki głosom takich s...". Gdyby
          nawet jakimś cudem tak sie stało, to idę o zakład, że ten sam Tym zarzuciłby
          Millerowi infantylizm i polityczne niemowlęctwo.
          3. Pretensje o "zerwanie" układu z Norwegią są co najmniej naciągane, a
          twierdzenie, że "stają polskie fabryki" - po prostu fałszywe. Układ z Norwegią
          byłby co najmniej dyskusyjny, w każdym razie wczoraj w Sejmie nikt z opozycji
          go nie bronił. Dziwne było natomiast blokowanie przez Buzka koncepcji odcinka
          Bernau - Szczecin, która miałaby 20 km i łączyłaby Polskę z siecią gazową całej
          Unii Europejskiej.
          "Zapomniał" też Tym, że wersję podstawową kontraktu z Gazpromem podpisał
          Goryszewski, wicepremier w rządzie Suchockiej. Z tej wersji wyplątywać się
          musiał dopiero Pol.
          • homosovieticus Re: Jednak dokopywanie 21.02.04, 14:33
            indris napisał:

            > Czy dla czystej przyjemności, czy na zlecenie, tego oczywiście nie wiem. Ale
            > dokopywanie jest oczywiste, a nawet zbyt oczywiste.
            > 1. Nie ma w Polsce przymusu bycia ministrem i nie ma też (czasem niestety)
            > możliwości usunięcia sędziego ze stanowiska. W sprawie Czarnej Baśki
            ewentualna
            >
            > odpowiedzialność spada nie tylko na premiera ale i na nią samą. Ale tego
            tematy
            >
            > wolał już Tym nie ruszać, bo Baśce nikt powiązań z tzw komuchami nie zarzucał.
            > 2. Zarzuty w sprawie szukania poparcia dla planu Hausnera są wręcz
            idiotyczne.
            > Rząd szuka po prostu poparcia dla swoich planów wśród posłów w sytuacji,
            kiedy
            > to poparcie w całym Sejmie jest wątpliwe. To jest normalne działanie każdego
            > rządu w każdym parlamencie. Wyobrażasz sobie premiera, który
            powiedziałby "wolę
            >
            > żeby mój projekt upadł, niz żeby przeszedł dzięki głosom takich s...". Gdyby
            > nawet jakimś cudem tak sie stało, to idę o zakład, że ten sam Tym zarzuciłby
            > Millerowi infantylizm i polityczne niemowlęctwo.
            > 3. Pretensje o "zerwanie" układu z Norwegią są co najmniej naciągane, a
            > twierdzenie, że "stają polskie fabryki" - po prostu fałszywe. Układ z
            Norwegią
            > byłby co najmniej dyskusyjny, w każdym razie wczoraj w Sejmie nikt z opozycji
            > go nie bronił. Dziwne było natomiast blokowanie przez Buzka koncepcji odcinka
            > Bernau - Szczecin, która miałaby 20 km i łączyłaby Polskę z siecią gazową
            całej
            >
            > Unii Europejskiej.

            TO CHYBA NIE DO KOŃCA TAK. A CZYJ GAZ BY PŁYNĄŁ W TYM ODCINKU , CZY NIE
            GAZPROMU ZNOWU?

            > "Zapomniał" też Tym, że wersję podstawową kontraktu z Gazpromem podpisał
            > Goryszewski, wicepremier w rządzie Suchockiej. Z tej wersji wyplątywać się
            > musiał dopiero Pol.
    • indris Cudze "chwalicie"... 21.02.04, 13:09
      ...swego nie pamiętacie. Podobne zarzuty kierowali prominenci i publicyści
      ukochanej przez Tyma Unii Wolności w poprzedniej kadencji Sejmu wobec
      niepokornych posłów AWS. Ewa Milewicz z niemal zgrozą pisała, że
      posłowie "głosowali przeciw własnemu rządowi". Słowa "zdrada" jednak nie użyła.
    • homosovieticus Re: Towarzystwo z nieograniczoną bezczelnością 21.02.04, 13:36
      www.trybuna.com.pl/
      Slicznie tańczy nasz Kwach.Nałęcz ma się z pyszna ,że go do wystepów przed
      komisją nie namawiał!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka