haen1950
31.03.10, 23:29
Wcale się nie dziwię. Wystarczy już tego pitolenia o jego
przewinach. Dopłaty były snem pijanego wariata, który przyśnił się
Kamińskiemu. Dopisał do nich pół miliarda i parę naciąganych na
chama nagrań. Nic z tej "afery za dychę" nie wyciśnie ani komisja,
ani prokuratura. Nie ma tam ani jednej zdefraudowanej publicznej
złotowki, nie ma nawet słowa o chęci takiego skoku.
A Miro może spokojnie poczekać do wyborów. Ludzie za półtora roku
przypomną sobie, kto zbudował Orliki i stadiony.