witek.bis
15.04.10, 11:24
Pod Pałacem Prezydenckim pojawił się Marian Lichtman z Trubadurów. Oczywiście
natychmiast zadeklarował się jako wielki miłośnik Lecha Kaczyńskiego. Dla
wzmocnienia efektu wygłosił też opinię, że "wszyscy Polacy kochali Pana
Prezydenta". To, że pan Lichtman kochliwy jest nad wyraz, wiemy już od dawna.
Przecież w 2005 miłością jego życia był zniewalająco seksowny Andrzej Lepper.
Tak to już jest, ze gdzie kłębi się ludzki tłum, tam natychmiast ściągają
różne.... bardy.