Dodaj do ulubionych

Zły dzień

04.03.04, 00:31
Jedni mają złe dni, a każdy inny jest zwykłym ch.jem-polaczkiem, który nie ma
pojęcia, czym jest kultura osobista.
Obserwuj wątek
    • kataryna.kataryna Re: Zły dzień 04.03.04, 00:39
      goniacy.pielegniarz napisał:

      > Jedni mają złe dni, a każdy inny jest zwykłym ch.jem-polaczkiem, który nie ma
      > pojęcia, czym jest kultura osobista.


      Prawda, jakie niesprawiedliwe. I zawsze się znajdą winni złego dnia albo tego,
      że czyjegoś złego dnia nie potraktowali z humorem, na luzie i życzliwie.
      • katarsis Re: Zły dzień 04.03.04, 00:41
        I winni tego, że innego całym sobą w nastrój ten zły wprowadzają.
        • basia.basia Re: Zły dzień 04.03.04, 00:43
          katarsis napisała:

          > I winni tego, że innego całym sobą w nastrój ten zły wprowadzają.

          Zgodnie z zasadą, że zawsze ktoś musi być winny byle nie ja:(
    • homosovieticus Re: Zły dzień ?teraz noc mamy, usmiechnij się bo 04.03.04, 00:47


      jutro bedzie lepiej i mogę nie wystepować tutaj, słowo daje.GP polubiłem Cie
      boś jest COOL

      goniacy.pielegniarz napisał:

      > Jedni mają złe dni, a każdy inny jest zwykłym ch.jem-polaczkiem, który nie ma
      > pojęcia, czym jest kultura osobista.
      • goniacy.pielegniarz Re: Zły dzień ?teraz noc mamy, usmiechnij się bo 04.03.04, 00:48
        Homo, to nie do Ciebie było :)
        • homosovieticus Re: Zły dzień ?teraz noc mamy, usmiechnij się bo 04.03.04, 00:50
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > Homo, to nie do Ciebie było :)
          Podnoszę kiecę, tzn habit i
          już lecę.
          Adres nazwisko proszę krzywdziciela.
        • basia.basia do Homocośtama 04.03.04, 01:10
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > Homo, to nie do Ciebie było :)

          Ha, ha:)
          Uderz w stół a nożyce się odezwą:)

          Uderz się w piersi i leć się spowiadać
          do przeora. Na pewno się grzechy znajdą:)
          • homosovieticus Re: do Homocośtama 04.03.04, 01:13
            basia.basia napisała:

            > goniacy.pielegniarz napisał:
            >
            > > Homo, to nie do Ciebie było :)
            >
            > Ha, ha:)
            > Uderz w stół a nożyce się odezwą:)
            >
            > Uderz się w piersi i leć się spowiadać
            > do przeora. Na pewno się grzechy znajdą:)

            Jasne ,że sie znajdą.
            Będzie Wielkanoć będzie spowiedż .Ale już teraz mogę poprośić wszystkich żeby
            mi odpuscili za przykrosci doznane ode mnie.
            • basia.basia Re: do Homocośtama 04.03.04, 01:26
              homosovieticus napisał:

              > basia.basia napisała:
              >
              > > goniacy.pielegniarz napisał:
              > >
              > > > Homo, to nie do Ciebie było :)
              > >
              > > Ha, ha:)
              > > Uderz w stół a nożyce się odezwą:)
              > >
              > > Uderz się w piersi i leć się spowiadać
              > > do przeora. Na pewno się grzechy znajdą:)
              >
              > Jasne ,że sie znajdą.
              > Będzie Wielkanoć będzie spowiedż .Ale już teraz mogę poprośić wszystkich żeby
              > mi odpuscili za przykrosci doznane ode mnie.

              Ja Ci przebaczam.
              Ale żeby mi to było ostatni raz:)
              • homosovieticus Re: do Homocośtama 04.03.04, 01:30
                basia.basia napisała:

                > homosovieticus napisał:
                >
                > > basia.basia napisała:
                > >
                > > > goniacy.pielegniarz napisał:
                > > >
                > > > > Homo, to nie do Ciebie było :)
                > > >
                > > > Ha, ha:)
                > > > Uderz w stół a nożyce się odezwą:)
                > > >
                > > > Uderz się w piersi i leć się spowiadać
                > > > do przeora. Na pewno się grzechy znajdą:)
                > >
                > > Jasne ,że sie znajdą.
                > > Będzie Wielkanoć będzie spowiedż .Ale już teraz mogę poprośić wszystkich ż
                > eby
                > > mi odpuscili za przykrosci doznane ode mnie.
                >
                > Ja Ci przebaczam.
                > Ale żeby mi to było ostatni raz:)
                Człowiek jam nie tylko niewdzieczny(NIEMEN)ale i grzeszny obiecać mogę ale czy
                dotrzymam.Nie jest złem upadać ale pozostac w upadku.
                • basia.basia Re: do Homocośtama 04.03.04, 01:33
                  homosovieticus napisał:

                  > basia.basia napisała:
                  >
                  > > homosovieticus napisał:
                  > >
                  > > > basia.basia napisała:
                  > > >
                  > > > > goniacy.pielegniarz napisał:
                  > > > >
                  > > > > > Homo, to nie do Ciebie było :)
                  > > > >
                  > > > > Ha, ha:)
                  > > > > Uderz w stół a nożyce się odezwą:)
                  > > > >
                  > > > > Uderz się w piersi i leć się spowiadać
                  > > > > do przeora. Na pewno się grzechy znajdą:)
                  > > >
                  > > > Jasne ,że sie znajdą.
                  > > > Będzie Wielkanoć będzie spowiedż .Ale już teraz mogę poprośić wszystk
                  > ich ż
                  > > eby
                  > > > mi odpuscili za przykrosci doznane ode mnie.
                  > >
                  > > Ja Ci przebaczam.
                  > > Ale żeby mi to było ostatni raz:)
                  > Człowiek jam nie tylko niewdzieczny(NIEMEN)ale i grzeszny obiecać mogę ale
                  czy
                  > dotrzymam.Nie jest złem upadać ale pozostac w upadku.

                  Co za zarozumiały typ!
                  Musi być Twoje ostatnie słowo?!
                  • homosovieticus Re: do Homocośtama 04.03.04, 01:35
                    basia.basia napisała:

                    > homosovieticus napisał:
                    >
                    > > basia.basia napisała:
                    > >
                    > > > homosovieticus napisał:
                    > > >
                    > > > > basia.basia napisała:
                    > > > >
                    > > > > > goniacy.pielegniarz napisał:
                    > > > > >
                    > > > > > > Homo, to nie do Ciebie było :)
                    > > > > >
                    > > > > > Ha, ha:)
                    > > > > > Uderz w stół a nożyce się odezwą:)
                    > > > > >
                    > > > > > Uderz się w piersi i leć się spowiadać
                    > > > > > do przeora. Na pewno się grzechy znajdą:)
                    > > > >
                    > > > > Jasne ,że sie znajdą.
                    > > > > Będzie Wielkanoć będzie spowiedż .Ale już teraz mogę poprośić ws
                    > zystk
                    > > ich ż
                    > > > eby
                    > > > > mi odpuscili za przykrosci doznane ode mnie.
                    > > >
                    > > > Ja Ci przebaczam.
                    > > > Ale żeby mi to było ostatni raz:)
                    > > Człowiek jam nie tylko niewdzieczny(NIEMEN)ale i grzeszny obiecać mogę ale
                    >
                    > czy
                    > > dotrzymam.Nie jest złem upadać ale pozostac w upadku.
                    >
                    > Co za zarozumiały typ!
                    > Musi być Twoje ostatnie słowo?!

                    Nie!
                    Dobranoc!
                    :))
    • kataryna.kataryna Re: Zły dzień 04.03.04, 00:49
      I zawsze się znajdzie jakiś życzliwy, który widząc, że ktoś miał zły dzień,
      zamiast podpowiedzieć, żeby się z tym nie obnosił bo sobie tylko szkodzi,
      wykorzystuje cudzy zły dzień do prowadzenia swojej prywatnej wojenki z resztą
      świata. I to mnie wkurza najbardziej, takie kibicowanie i zagrzewanie do boju
      gdy wiadomo, że samemu się nie oberwie a ten kto miał zły dzień jest
      niepotrzebnie utrzymywany w przekonaniu, że było OK. To jest strasznie nie
      fair. Wobec tego od złego dnia.
      • homosovieticus Re: Zły dzień 04.03.04, 00:55
        kataryna.kataryna napisała:

        > I zawsze się znajdzie jakiś życzliwy, który widząc, że ktoś miał zły dzień,
        > zamiast podpowiedzieć, żeby się z tym nie obnosił bo sobie tylko szkodzi,
        > wykorzystuje cudzy zły dzień do prowadzenia swojej prywatnej wojenki z resztą
        > świata. I to mnie wkurza najbardziej, takie kibicowanie i zagrzewanie do boju
        > gdy wiadomo, że samemu się nie oberwie a ten kto miał zły dzień jest
        > niepotrzebnie utrzymywany w przekonaniu, że było OK. To jest strasznie nie
        > fair. Wobec tego od złego dnia.
        To było do mnie?
        • kataryna.kataryna Re: Zły dzień 04.03.04, 00:56
          homosovieticus napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > I zawsze się znajdzie jakiś życzliwy, który widząc, że ktoś miał zły dzień
          > ,
          > > zamiast podpowiedzieć, żeby się z tym nie obnosił bo sobie tylko szkodzi,
          > > wykorzystuje cudzy zły dzień do prowadzenia swojej prywatnej wojenki z res
          > ztą
          > > świata. I to mnie wkurza najbardziej, takie kibicowanie i zagrzewanie do b
          > oju
          > > gdy wiadomo, że samemu się nie oberwie a ten kto miał zły dzień jest
          > > niepotrzebnie utrzymywany w przekonaniu, że było OK. To jest strasznie nie
          >
          > > fair. Wobec tego od złego dnia.
          > To było do mnie?


          Nie do Ciebie, pępku świata :)
          • homosovieticus Re: Zły dzień 04.03.04, 01:05
            kataryna.kataryna napisała:

            > homosovieticus napisał:
            >
            > > kataryna.kataryna napisała:
            > >
            > > > I zawsze się znajdzie jakiś życzliwy, który widząc, że ktoś miał zły
            > dzień
            > > ,
            > > > zamiast podpowiedzieć, żeby się z tym nie obnosił bo sobie tylko szko
            > dzi,
            > > > wykorzystuje cudzy zły dzień do prowadzenia swojej prywatnej wojenki
            > z res
            > > ztą
            > > > świata. I to mnie wkurza najbardziej, takie kibicowanie i zagrzewanie
            > do b
            > > oju
            > > > gdy wiadomo, że samemu się nie oberwie a ten kto miał zły dzień jest
            > > > niepotrzebnie utrzymywany w przekonaniu, że było OK. To jest straszni
            > e nie
            > >
            > > > fair. Wobec tego od złego dnia.
            > > To było do mnie?
            >
            >
            > Nie do Ciebie, pępku świata :)

            Pępek swiata przypomina nam o dawnej łacznosci z poczatkiem wszystkiego.
            To komplement!
            Dzieki.
            Dawno na forum nikt mnie nie komplementował. Ciągle tylko połajanki
            słyszę.Dzięki raz jeszcze.Pojdę spać z tym komplementem. Czy mogę KK ?
      • goniacy.pielegniarz Re: Zły dzień 04.03.04, 01:06
        kataryna.kataryna napisała:

        > I zawsze się znajdzie jakiś życzliwy, który widząc, że ktoś miał zły dzień,
        > zamiast podpowiedzieć, żeby się z tym nie obnosił bo sobie tylko szkodzi,
        > wykorzystuje cudzy zły dzień do prowadzenia swojej prywatnej wojenki z resztą
        > świata. I to mnie wkurza najbardziej, takie kibicowanie i zagrzewanie do boju
        > gdy wiadomo, że samemu się nie oberwie a ten kto miał zły dzień jest
        > niepotrzebnie utrzymywany w przekonaniu, że było OK. To jest strasznie nie
        > fair. Wobec tego od złego dnia.


        Masz rację, to wyjątkowe świństwo. Żeby to jeszcze robił jakiś Polak
        mieszkający w Polsce, to ja bym mógł to sobie tłumaczyć właśnie tym, że mieszka
        w Polsce. Ale jeśli to pisze ktoś o mentalności prawdziwego Amerykanina, to już
        nic się tu, za przeproszeniem, kupy nie trzyma.
        • homosovieticus Re: Zły dzień 04.03.04, 01:10
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > I zawsze się znajdzie jakiś życzliwy, który widząc, że ktoś miał zły dzień
          > ,
          > > zamiast podpowiedzieć, żeby się z tym nie obnosił bo sobie tylko szkodzi,
          > > wykorzystuje cudzy zły dzień do prowadzenia swojej prywatnej wojenki z res
          > ztą
          > > świata. I to mnie wkurza najbardziej, takie kibicowanie i zagrzewanie do b
          > oju
          > > gdy wiadomo, że samemu się nie oberwie a ten kto miał zły dzień jest
          > > niepotrzebnie utrzymywany w przekonaniu, że było OK. To jest strasznie nie
          >
          > > fair. Wobec tego od złego dnia.
          >
          >
          > Masz rację, to wyjątkowe świństwo. Żeby to jeszcze robił jakiś Polak
          > mieszkający w Polsce, to ja bym mógł to sobie tłumaczyć właśnie tym, że
          mieszka
          >
          > w Polsce. Ale jeśli to pisze ktoś o mentalności prawdziwego Amerykanina, to
          już
          >
          > nic się tu, za przeproszeniem, kupy nie trzyma.
          I TY też GP gówna= kupy się nie trzymaj.
          Nas się trzymaj.:))
          • goniacy.pielegniarz Re: Zły dzień 04.03.04, 01:16
            homosovieticus napisał:


            > I TY też GP gówna= kupy się nie trzymaj.
            > Nas się trzymaj.:))

            Taki mam zamiar, Homo.
            • homosovieticus Re: Zły dzień 04.03.04, 01:24
              goniacy.pielegniarz napisał:

              > homosovieticus napisał:
              >
              >
              > > I TY też GP gówna= kupy się nie trzymaj.
              > > Nas się trzymaj.:))
              >
              Bogu dzieki!!
              :)
              > Taki mam zamiar, Homo.
              • maksimum Re: Zły dzień A JA NA TO JAK MOTYLEK. 04.03.04, 05:38
                kataryna.kataryna napisała:

                > I zawsze się znajdzie jakiś życzliwy, który widząc, że ktoś miał zły dzień,
                > zamiast podpowiedzieć, żeby się z tym nie obnosił bo sobie tylko szkodzi,

                Tacy juz ludzie sa,ze jak sie rzeczywiscie zle czuja,to chca zeby ich pocieszyc.
                Ja zdaje sobie sprawe,ze osob z charakterem i erudycja jak Ty,to nie dotyczy
                dlatego takich wybuchow zlosci mamy na forum nie za duzo.
                Jedni lubia swoje smutki trzymac blisko przy sercu i pocierpiec troche z
                nadzieja ze ich to uszlachetni,choc calkiem prawdopodobne ze moze przyniesc
                efekt odwrotny do oczekiwanego,bo wg najnowszej filozofii cierpienie nie zawsze
                uszlachetnia.
                Brak uzewnetrznienia sie w chwilach smutnych moze prowadzic do dalszego
                pogorszenia nastroju,dlatego tym wybuchowym szybciej przechodzi,choc nie zawsze
                przepraszaja.

                > wykorzystuje cudzy zły dzień do prowadzenia swojej prywatnej wojenki z resztą
                > świata.

                To nie jest wojenka,tylko inny sposob podejscia do tego samego problemu przez
                rozne osoby.
                Jednomyslnosc pogladow jest bardzo niebezpieczna.

                > I to mnie wkurza najbardziej, takie kibicowanie i zagrzewanie do boju

                Zagrzewasz do boju tylko wtedy,gdy podejmujesz wyzwanie do walki.
                Gdy sie chowasz,unikasz rozwiazania problemu.

                > gdy wiadomo, że samemu się nie oberwie a ten kto miał zły dzień jest
                > niepotrzebnie utrzymywany w przekonaniu, że było OK.

                Zaraz,zaraz.To ja bylem napadniety i szybko i skutecznie sobie dalem rade,a wy
                podjeliscie walke na beznadziejnie niskim poziomie.

                > To jest strasznie nie fair.

                Zycie nigdy nie bylo fair i nigdy nie bedzie,tak jak i ludzi nigdy nie da sie
                zrownac do jednego poziomu.

                > Wobec tego od złego dnia.

                Wniosek z tego jeden,ze dobrze jest czasami wyciagnac reke po pomoc.
                kataryna.kataryna napisała:

                > I zawsze się znajdzie jakiś życzliwy, który widząc, że ktoś miał zły dzień,
                > zamiast podpowiedzieć, żeby się z tym nie obnosił bo sobie tylko szkodzi,

                Tacy juz ludzie sa,ze jak sie rzeczywiscie zle czuja,to chca zeby ich pocieszyc.
                Ja zdaje sobie sprawe,ze osob z charakterem i erudycja jak Ty,to nie dotyczy
                dlatego takich wybuchow zlosci mamy na forum nie za duzo.
                Jedni lubia swoje smutki trzymac blisko przy sercu i pocierpiec troche z
                nadzieja ze ich to uszlachetni,choc calkiem prawdopodobne ze moze przyniesc
                efekt odwrotny do oczekiwanego,bo wg najnowszej filozofii cierpienie nie zawsze
                uszlachetnia.
                Brak uzewnetrznienia sie w chwilach smutnych moze prowadzic do dalszego
                pogorszenia nastroju,dlatego tym wybuchowym szybciej przechodzi,choc nie zawsze
                przepraszaja.

                > wykorzystuje cudzy zły dzień do prowadzenia swojej prywatnej wojenki z resztą
                > świata.

                To nie jest wojenka,tylko inny sposob podejscia do tego samego problemu przez
                rozne osoby.
                Jednomyslnosc pogladow jest bardzo niebezpieczna.

                > I to mnie wkurza najbardziej, takie kibicowanie i zagrzewanie do boju

                Zagrzewasz do boju tylko wtedy,gdy podejmujesz wyzwanie do walki.
                Gdy sie chowasz,unikasz rozwiazania problemu.

                > gdy wiadomo, że samemu się nie oberwie a ten kto miał zły dzień jest
                > niepotrzebnie utrzymywany w przekonaniu, że było OK.

                Zaraz,zaraz.To ja bylem napadniety i szybko i skutecznie sobie dalem rade,a wy
                podjeliscie walke na beznadziejnie niskim poziomie.

                > To jest strasznie nie fair.

                Zycie nigdy nie bylo fair i nigdy nie bedzie,tak jak i ludzi nigdy nie da sie
                zrownac do jednego poziomu.

                > Wobec tego od złego dnia.

                Wniosek z tego jeden,ze dobrze jest czasami wyciagnac reke po pomoc.
                • goniacy.pielegniarz Byłem motylem, ale utyłem i odwróciłem kota ogonem 04.03.04, 11:23
                  Ale wytłumacz nam to, drogi Macieju. Bo wiesz, tutaj nie każdy mieszka w NEW
                  YORK CITY i nie każdy ma dwójkę dzieci. A wiesz dobrze, że poprzez te dwa
                  argumenty (zwłaszcza poprzez ten pierwszy) jesteś tutaj niekwestionowanym
                  autorytetem.


                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=11152472&a=11152472
                  • maksimum Byłem motylem, ale utyłem.MORLANOSC W USA I POLSCE 04.03.04, 15:23
                    goniacy.pielegniarz napisał:

                    > Ale wytłumacz nam to, drogi Macieju. Bo wiesz, tutaj nie każdy mieszka w NEW
                    > YORK CITY i nie każdy ma dwójkę dzieci. A wiesz dobrze, że poprzez te dwa
                    > argumenty (zwłaszcza poprzez ten pierwszy) jesteś tutaj niekwestionowanym
                    > autorytetem.

                    Wg badan OBOP w Krakowie 60-70 % ludnosci jest przeciwko interwencji USA w Iraku
                    i dlatego burmistrz nieprzychylnie wypowiadal sie o Bushu.
                    W USA zdecydowana wiekszosc spoleczenstwa popiera interwencje w Iraku i
                    pozytywnie wyraza sie o Bushu.
                    Jak widzisz masz dwa odmienne spojrzenia na ten sam problem moralny.
                    Amerykanskie rozumowanie jest takie,ze jesli nie jestes za interwencja w
                    Iraku,tzn ze jestes za dyktatura Saddama.
                    Polskie natomiast rozumowanie nie bierze pod uwage alternatywy,lecz jest tylko
                    negatywna ocena "agresji" amerykanskiej,nie biorac pod uwage agresji Saddama.
                    Byly watpliwosci ,czy rzeczywiscie w Iraku sa terrorysci,ale ostatnimi
                    zamachami na ludnosc cywilna sami terrorysci te watpliwosci rozwiali.
                    Minie ze dwa lata i wtedy mieszkancy Krakowa dojda do wniosku,ze interwencja
                    amerykanska byla wlasciwa bo wprowadzila demokracje w kraju islamskim,co jak
                    nie tak dawno katarsis starala sie udowodnic jest niemozliwe.
                    Wiesz jak to jest na egzaminach,jedni mieszcza sie w polowie czasu,a inny nawet
                    dwa razy wiecej czasu nie pomoze.
                • basia.basia Re: Zły dzień A JA NA TO JAK MOTYLEK. 04.03.04, 12:00
                  maksimum napisał:

                  > Wniosek z tego jeden,ze dobrze jest czasami wyciagnac reke po pomoc.

                  Generalnie tak. W tym jednak wypadku nikt z nas
                  jakoś się nie dopatrzył prośby o pomoc, przeciwnie
                  - to my pomocy potrzebowaliśmy. Marcee przyszła
                  do nas w podłym nastroju i odegrała się na nas za
                  swoje niepowodzenia a Ty ją pochwaliłeś i drwiliście
                  sobie z nas.

                  ps
                  Marcee napisała, że Ty, Kataryna i ja mogliśmy się
                  poczuć urażeni - to nie są przeprosiny.
                  • maksimum Re: Zły dzień A JA NA TO JAK MOTYLEK. 04.03.04, 16:11
                    basia.basia napisała:

                    > maksimum napisał:
                    >
                    > > Wniosek z tego jeden,ze dobrze jest czasami wyciagnac reke po pomoc.
                    >
                    > Generalnie tak. W tym jednak wypadku nikt z nas
                    > jakoś się nie dopatrzył prośby o pomoc, przeciwnie
                    > - to my pomocy potrzebowaliśmy. Marcee przyszła
                    > do nas w podłym nastroju i odegrała się na nas za
                    > swoje niepowodzenia a Ty ją pochwaliłeś i drwiliście
                    > sobie z nas.

                    Po pierwsze,ja jej nigdzie nie pochwalilem.
                    Napisalem niech wpadnie jeszcze raz bo jest czasami nudno,ale wy powinniscie
                    juz byc lepiej przygotowani jak sobie dawac rade w takich sytuacjach.

                    > ps
                    > Marcee napisała, że Ty, Kataryna i ja mogliśmy się
                    > poczuć urażeni - to nie są przeprosiny.

                    Basiu chyba pomylilo Ci sie z tym,ze ja bylem kiedys urazony a Katarynie bylo
                    przykro.
                    A tu jest jej watek z przeprosinami.

                    SZCZERE PRZEPROSINY
                    Autor: Gość: marcee IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl
                    Data: 03.03.2004 22:54 + odpowiedz na list

                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Jedynymi osobami ktorym winna jestem przeprosiny jest to Maciej przede
                    wszystkim a nastepnie Kataryna z Basia.
                    Maciej mnie juz kiedys ostzregal jak to sie skonczy i jak zwykle mial racje.
                    Mam nadzieje ze Kataryna z Basia nadal beda sie tutaj bawic.
                    Ja sie do tego jednak nie nadaje tak wiec nie bede juz tutaj nikogo soba
                    niepokoic.
                    Szkoda ze nie mozna was objac, tzn Macieja, Kataryny i Basi.

                    Dorota




                    • basia.basia Specjalisto w odwracaniu kot ogonem! 04.03.04, 16:35
                      maksimum napisał:

                      >
                      > SZCZERE PRZEPROSINY
                      > Autor: Gość: marcee IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl
                      > Data: 03.03.2004 22:54 + odpowiedz na list
                      >
                      > ----------------------------------------------------------------------------

                      > Jedynymi osobami ktorym winna jestem przeprosiny jest to Maciej przede
                      > wszystkim a nastepnie Kataryna z Basia.
                      > Maciej mnie juz kiedys ostzregal jak to sie skonczy i jak zwykle mial racje.
                      > Mam nadzieje ze Kataryna z Basia nadal beda sie tutaj bawic.
                      > Ja sie do tego jednak nie nadaje tak wiec nie bede juz tutaj nikogo soba
                      > niepokoic.
                      > Szkoda ze nie mozna was objac, tzn Macieja, Kataryny i Basi.
                      >
                      > Dorota
                      ----------------------------------------------------------------------------
                    • goniacy.pielegniarz Na wiecu partyjnym Macieja 04.03.04, 18:57
                      Po pierwsze to postaraj się zachowywać, jakbyś rozmawiał z człowiekiem, a nie z
                      przeciwnikiem politycznym lub jak na wiecu partyjnym, przemawiając do swoich
                      wyborców i wykazując swoją wyższość nad "przeciwnikiem"(co robisz w swoim wątku
                      i jeśli ci wyborcy w ogóle istnieją). To może tylko na początek takie małe
                      uwagi od kogoś o polskiej mentalności.

                      A teraz do meritum, bez żadnego politykowania. Rozchodzi się o to, że znasz
                      dobrze Marcee, bo już długo ze sobą gawędzicie. Fakt, może to złe słowo, bo to
                      raczej chwilami wygląda, jakby te stosunki między Wami były żywcem wyjęte z
                      Dostojewskiego, ale nie w tym rzecz. Ja jej nie znam, ale nie sposób nie
                      zauważyć, że lubi sobie czasami pobluzgać na innych. Mi to nawet nie
                      przeszkadzałoby, gdyby sobie na mnie pobluzgała trochę i nie obraziłbym się na
                      to jakoś szczególnie i nie bluzgałbym na nią. Ale inni nie muszą tego tak
                      odbierać, zwłaszcza ci, którzy nie zdążyli jeszcze jej poznać od tej strony,
                      albo po prostu nie lubią jak ona ich bluzga (to chyba nie musi oznaczać
                      polskiej mentalności, że się tego nie lubi, prawda?) A najśmieszniejsze jest
                      to, że Ty, który ją tutaj najlepiej znasz, masz z tego powodu wielką radochę.
                      Siedzisz sobie, komentujesz, a największą radość sprawia Ci "wykazanie", że Ty
                      się zachowałeś bardziej odpowiednio w tej sytuacji od nas - czyli od
                      jordolniętych polaczków (że użyję tu sformułowania Doradcy). To jest właśnie
                      najżałośniejsze w tym wszystkim, nie jej zachowanie tylko Twoje. Na każdym
                      kroku "wykazujesz" wyższość kultury osobistej u Amerykanów i piętnujesz
                      najmniejsze objawy nieprzyzwoitego zachowania u kogoś na forum, od razu
                      dorabiając do tego gębę "kultury osobistej u Polaków". Ale to, że Marcee wpadła
                      do jednego wątku, który nie jest jakimś miejscem wybitnym dyskusji
                      politycznych, a raczej głupawych dialogów zresztą i zaczęła wszystkich bluzgać
                      nie przeszkadzało Ci, żeby to na wszystkich innych zrzucić całą winę, tylko nie
                      na Marcee. Ba! Nawet określiłeś to jej "złym dniem". Ale nie u innych, o nie!
                      Inni to już byli zwykłymi polaczkami, którzy nie wiedzą jak się zachować i
                      przegonili biedną Marcee, która przecież miała tylko "zły dzień" i zbluzgała
                      wszystkich po kolei bez żadnego powodu. Miałeś po prostu wielką radochę, bo
                      mogłeś sobie dalej stać na swoim wiecu partyjnym i krzyczeć na temat swoich
                      politycznych przeciwników i pokazywać swoją wyższość nad nimi swoim wyborcom
                      (kimkolwiek oni są i gdziekolwiek oni są).

                      Możę więc, gdy następnym razem będziesz pokrzykiwał na wiecu wyborczym, że
                      jesteś izolowany i Marcee też, to może najpierw się zastanów, jaka jest tego
                      przyczyna. Ale taka czysto ludzka przyczyna, bez żadnego uogólniania na walkę
                      pomiędzy narodami. Może zastanów się, czy to takie przyzwoite wykorzystywać te
                      jej "złe dni" do własnej zabawy w forumowy autorytet. Bo to, że płaczesz, że
                      jesteś tu odtrącany i izolowany nie wynika z tego, że nałożyłeś kowbojki i
                      kapelusz i to jest głównym powodem takiego stanu rzeczy. Wszyscy mamy jakąś tam
                      polską mentalność i ją znosimy albo lepiej albo gorzej. Mnie tylko zastanawia,
                      czy takie myślenie, jakie Ty prezentujesz, które sprawadza się generalnie do
                      tego, że nam powinny imponować i powalać nas na kolana Twoje lata spędzone w
                      Stanach, też są przejawem tej polskiej, komunistycznej mentalności, tylko że z
                      Twojej strony. Zastanów się nad tym dobrze.

                      Na koniec powiem tylko, że nie musisz się wysilać na odpowiedź, bo ja nie biorę
                      udziału w wiecach partyjnych, na których pokazuję swoją własną polską
                      mentalność i na których w jakiś tam sposób leczę swoje własne, polskie
                      kompleksy, bez względu na to, po której stronie kuli ziemskiej mieszkam.


                      Pozdrawiam
                      • iza.bella.iza Re: Na wiecu partyjnym Macieja 04.03.04, 19:15
                        Oj, GP! Czemu Ty się Macieja czepiasz? Przcież to grande maitre savoir - vivre
                        na tym forum. Poniżej przykład:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10779191&a=10993322.
                        • iza.bella.iza Re: Na wiecu partyjnym Macieja 04.03.04, 19:21
                          A konkretnie, to o tą wypowiedź Macieja ( maksymalnie wyważną i kulturalną) mi
                          chodziło:

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10779191&a=10993322
                          • goniacy.pielegniarz Re: Na wiecu partyjnym Macieja 04.03.04, 19:31
                            Najwyraźniej miał zły dzień, więc myślę, że mu wpsniałomyślnie możemy to
                            wybaczyć.
                          • maksimum Re: Na wiecu partyjnym Macieja 04.03.04, 20:17
                            iza.bella.iza napisała:

                            > A konkretnie, to o tą wypowiedź Macieja ( maksymalnie wyważną i kulturalną)
                            mi chodziło:
                            >
                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10779191&a=10993322

                            Sam sie usmialem,jak to jeszcze raz przeczytalem.
                            Potwierdzilem Ci przeciez ,ze masz charakter jaki sama napisalas ze masz,a moze
                            nawet i dwa razy taki,a ze zrozumieniem niektorych spraw,to sama wiesz jak to
                            jest.
                            Jeszcze raz przytocze opinie Polakow i Amerykanow na temat interwencji w Iraku.
                            Polacy sa przeciwni,a Amerykanie sa za,a ze to polskie forum,to wasza wiekszosc
                            ma racje.

    • heretykkk rytmicznie 04.03.04, 12:44
      GP (i zaplecze), niepotrzebnie się unosisz/unosicie. Trzeba po chrześcijańsku
      przebaczyć, odczekać dzień lub dwa (czyt: utrzeć nosa napastnikowi), a jak
      bardzo dopiekł, to nawet dwa i pół, a potem jak gdyby nigdy nic wrócić i zacząć
      pogawędkę, np. o wiewiórkach. Jak znowu obrazi, to znowu odczekać, przebaczyć i
      znów miło pogawędzić.

      p.s. To jest uwaga teoretyczna, bo nie wiem i nie chcę wiedzieć, o co tym razem
      się obraziliście. Jestem pewien, że mieliście powód.
      • basia.basia Uwaga teoretyczna 04.03.04, 12:53
        heretykkk napisała:

        > p.s. To jest uwaga teoretyczna, bo nie wiem i nie chcę wiedzieć, o co tym
        razem
        >
        > się obraziliście. Jestem pewien, że mieliście powód.

        1. Jak nie wiesz o co chodzi to nie dawaj nam rad.
        2. O przebaczaniu może być mowa wówczas gdy obrażający
        przeprosi.
        • heretykkk Uwagi teoretyczne 04.03.04, 13:13

          > 1. Jak nie wiesz o co chodzi to nie dawaj nam rad.

          Jest to bardzo słuszna uwaga i już się gryzę w klawiaturę.

          > 2. O przebaczaniu może być mowa wówczas gdy obrażający
          > przeprosi.

          To również jest bardzo słuszna uwaga. Można jeszcze dodać, że wybacza ten, kto
          jest obrażony, a nie wybacza się w jego imieniu, oraz że obrażony ma prawo nie
          wybaczać. Wreszcie, można wybaczać nawet wtedy gdy obrażający nie przeprosi -
          ale też tylko we własnym imieniu (wybaczać).

          3. Pozdrawiam.

        • heretykkk ostatnia uwaga teoretyczna 04.03.04, 13:22
          p.s. Może jednak zauważyłaś, że to nie była żadna porada, tylko sprawozdanie z
          faktycznego stanu rzeczy, zapodana w kostiumie porady? :)
          • homosovieticus Re: ostatnia uwaga teoretyczna i praktyczna odp. 04.03.04, 13:31
            heretykkk napisała:

            > p.s. Może jednak zauważyłaś, że to nie była żadna porada, tylko sprawozdanie
            z
            > faktycznego stanu rzeczy, zapodana w kostiumie porady? :)
            nudziarzowi dana przez forumowego.....
            www.akacje5.pl/filez/flash/motylek.swf
    • Gość: Kaz Re: Zły dzień IP: 213.199.204.* 04.03.04, 15:25
      To skrajny pesymizm: nie ma nikogo poza tymi, którzy mają zły dzień i tymi,
      którzy są zwkłymi chamami(polaczkami). Ja mam dobry dzień - jestem
      zatem "zwykłym ch.jem-polaczkiem, który nie ma
      pojęcia, czym jest kultura osobista".
      Dziękuję Panu, ale nie dam zawiązac na sobie rękawów.
    • Gość: doradca Zły dzień/dobry dzien IP: *.aster.pl / *.acn.pl 04.03.04, 16:29
      Goniaca pigulko w wersji meskiej
      Otoz nie obrazaj ch.jowych-polaczkow bo takowych nie ma. Ja proponuje
      okreslenie jordolniety polaczek. Zdecydowanie poprawia samopoczucie a druga
      strona i tak nie zrozumie bo jej miejsce jest w Koreii Polnocnej jako gazownik
      w obozie koncentracyjnym.
      • basia.basia do Kaz`a i Doradcy 04.03.04, 16:39
        To nieporozumienie:)

        Słowa GP odnoszą się do bardzo konkretnej sytuacji
        i osób. Żadnych uogólnień. Nie macie się co obrażać:)

        Pozdrawiam
        B.
        • Gość: doradca Do Barbary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.03.04, 17:27
          Droga Barbaro mnie nie mozna niczym obrazic. Stre uzywane konie tak juz maja.
          Pozdrawiam
      • goniacy.pielegniarz Panowie... 04.03.04, 17:01
        Ja to pisałem ironicznie i było to skierowane do jednego niezmordowanego
        Polaka, który myśli, że wie wszystko lepiej od nas, czego ostatecznym
        potwierdzeniem ma być to, że my tu w Polsce gnijemy, a on rozkwita w USA. Może
        niepotrzebnie założyłem osobny wątek do tej dyskusji.
        • maksimum Re: Panowie...WEZCIE SIE W GARSC ALBO EMIGRUJCIE 04.03.04, 17:05
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > Ja to pisałem ironicznie i było to skierowane do jednego niezmordowanego
          > Polaka, który myśli, że wie wszystko lepiej od nas, czego ostatecznym
          > potwierdzeniem ma być to, że my tu w Polsce gnijemy, a on rozkwita w USA.
          >Może niepotrzebnie założyłem osobny wątek do tej dyskusji.

          Przeciez byly plany zbudowania drugiej Japonii w Polsce i co sie z nimi
          podzialo?
          Czytales art. o emigracji?
          Jesli nie pozwolicie madrym w Polsce rzadzic to po prostu wyjada i to jest cala
          filozofia zycia.
          • heretykkk zgadza się 04.03.04, 17:13
            to prawda, Maćku, jesteś rybą.
        • Gość: doradca Panie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.03.04, 17:29
          znaczy sie do jordolnietego polaczka.
    • iza.bella.iza Re: Zły dzień 04.03.04, 18:07
      Pewna pani, proszę pana
      Była tak skonstruowana:
      Po to przychodziła w gości,
      By uwolnić się od złości.

      Chociaż grzecznie zaproszona –
      Przychodziła obrażona,
      Bez zbędnego przedstawienia
      Zaczynała pokaz lżenia,
      Gospodarza nie szanując
      I na jego gości plując.
      Przeżywała konsternację,
      Gdy spotkały ją reakcje,
      Kiedy ludzie się zżymali
      Lub jej śliną oddawali.
      Skąd te krzyki, napomnienia?!
      Ja tak sobie... od niechcenia...
      Ja już taką mam naturę,
      Że każdemu robię burę,
      Ja po prostu jestem ostra!
      Wy zaś gawiedź bardzo prosta!
      Co? Na żartach się nie znacie?
      Czemu ze mną nie gadacie?
      Ja nie będę was przepraszać,
      Choć się będę do was wpraszać.
      Kogoś zbluzgam i wyśmieję,
      Dobry humor wam rozwieję.
      Ja z was sobie nic nie robię,
      Grunt, że ulżyć sobie mogę.
      Terapeuta Maciej gada,
      Że to nie jest żadna wada.
      Pierwszym ludzkim interesem,
      To jest walka z własnym stresem.
      Żeby z sobą nie zwariować
      Freud zakazał się hamować.
      Wy zaś zacofane pały,
      Wciąż pieprzycie dyrdymały.
      Wyście chamy są, świnie,
      Bo każecie dziewczyninie
      Się ukorzyć i przepraszać,
      Za to, ze ma w gębie zraszać,
      Że miast grzecznie dyskutować
      Woli sobie pofolgować.

      Czyż tej pani, proszę pana
      Nie należy się nagana?
      A może jej oponenci
      Ciut za mocno są przejęci?








      • Gość: marcee CIUT ZA MOCNO SĄ PRZEGIĘCI IP: *.lama.net.pl / 195.150.172.* 04.03.04, 19:56
        o !!

        teraz jest b. dobrze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka