kucyk_trojanski
17.05.10, 18:31
W drodze do Pałacu,gdy Jarosław Kaczyński został powalony na ziemię i
oślepiony światłem najjaśniejszym,doznał nagłego olśnienia.
Znalazł się w siódmym Niebie.
Wszystko zrozumiał.
"Nie idż tą drogą"- usłyszał niebiański głos.
Usłyszał muzykę z niebiańskiego fortepianu.
I zawrócił.
I poszedł drogą inną,drogą krętą i cierniową.
Przemienił się.
Jarosław Kaczyński stał się ciepły,łagodny,wybaczający,pokojowy.
Jednym słowem MIŁUJ BLIŻNIEGO.
Oj,ciernista to droga,ciernista...
ps.
a jeśli JK zostanie ponownie powalony na ziemię?!