Dodaj do ulubionych

Kot Jarosława Kaczyńskiego

17.05.10, 20:33
Wiele się ostatnio mówi o kocie Jarosława Kaczyńskiego, Aliku, a nie każdy zna
jego historię... Alik to kot, któremu Jarosław Kaczyński 11 lat temu uratował
życie (wtedy to był jeszcze młody kociak:). Znalazł go przy drodze w okolicach
Wyszogrodu, kot leżał na poboczu potrącony przez samochód. Nie namyślając się
długo, zmienił swoje plany i zawrócił do Warszawy, by zawieźć kota do kliniki.
Po kilku tygodniach zwierzak został wyleczony i zamieszkał w domu nowego
właściciela. Nawet się trochę udomowił, bo wcześniej podobno był dziki:)

Wzrusza mnie to, że z jednej strony Jarosław Kaczyński jest człowiekiem tak
silnym i twardym, a z drugiej potrafi być tak czuły i wrażliwy na krzywdę
słabszych, cierpiących, w tym zwierząt. Uważam, że wiele mądrości jest w
powiedzeniu, że po stosunku do zwierząt można poznać, jakim kto jest człowiekiem.
Obserwuj wątek
    • tw_wielgus Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 20:34
      Wzrusza mnie to....\

      I o to właśnie Kurskiemu chodzi..:/
      • 4_oddech_kaczuchy Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 20:43
        Jestem spokojny, że Bronka to nie wzruszy.
        I wszystkich jemu podobnych strzelców też.
        No chyba, żeby Jarek opowiedział, jak to gruchnął śrutem w kota, a to by
        było o czy opowiadać.
        Wtedy by się okazało, że takie strzelanie jest bardzo, bardzo nieetycznym
        zajęciem.
        • pisubek 4_bekniecie_kaczuchy! Jak zwykle cuchnace! 17.05.10, 20:46
          Ohydaaaa!
          • 4_oddech_kaczuchy Re: 4_bekniecie_kaczuchy! Jak zwykle cuchnace! 17.05.10, 20:49
            pisubek napisała:

            > Ohydaaaa!
            --
            Ooooooooooo, kolegę obszczymurka z łańcucha spuszczono.
            POzdrawiam.
        • tw_wielgus Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 20:50
          4_oddech_kaczuchy napisał:

          > Jestem spokojny, że Bronka to nie wzruszy.
          > I wszystkich jemu podobnych strzelców też....

          Pozwól, że przypomnimy słowa prezesa:
          "Dla mnie zabić ciebie, to jak splunąć" - J. Kaczyński do D. Tuska.

          Prezesa już strzelanie do kotów nie rajcuje, woli> noplisy...
          • 4_oddech_kaczuchy Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 20:56
            tw_wielgus napisał:

            > 4_oddech_kaczuchy napisał:
            >
            > > Jestem spokojny, że Bronka to nie wzruszy.
            > > I wszystkich jemu podobnych strzelców też....
            >
            > Pozwól, że przypomnimy słowa prezesa:
            > "Dla mnie zabić ciebie, to jak splunąć" - J. Kaczyński do D. Tuska.
            >
            > Prezesa już strzelanie do kotów nie rajcuje, woli> noplisy...
            --
            Wszyscy słyszeli te bzdety
            A słyszałeś, jak Tusk śpiewał:
            Ein heller und ein batzen, die waren beide mein,
            ja mein, der heller ward zu wasser, der batzen ward zu wein,
            ja wein, der haller ward zu wasser, der batzenward zu wein.
            heidi heido heida heidi heido heida heidi heido hei da la la la la...
            heidi heido heida heidi heido heida heidi heido heida

            Że co, że nie było świadków?
            A czy to ważne...
            • tw_wielgus Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:05
              Nie tego nie słyszałem, ale oglądałem konfrontację kandydatów. JK
              nie zaprzeczył, nie zarzucił Tuskowi kłamstwa.
              • 4_oddech_kaczuchy Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:10
                A kto normalny i przy zdrowych zmysłach publicznie zaprzecza takim
                prymitywnym konfabulacjom?
                Z tym sie nie polemizuje.
                • tw_wielgus Re: Naprawdę..? 17.05.10, 21:13
                  Ktoś normalny i przy zdrowych zmysłach natychmiast zdementowałby
                  taką informację. Chyba, że zaskoczony nie ma przygotowanej linii
                  obrony.
                  • 4_oddech_kaczuchy Re: Naprawdę..? 17.05.10, 21:20
                    tw_wielgus napisał:

                    > Ktoś normalny i przy zdrowych zmysłach natychmiast zdementowałby
                    > taką informację. Chyba, że zaskoczony nie ma przygotowanej linii
                    > obrony.
                    --
                    Totalne bzdury opowiadasz.

                    Ktoś ci publicznie wtyka, że fruwasz i robisz na drutach, a ty publicznie
                    mówisz: Nie, to nieprawda, ja nie fruwam, ja tylko robię na drutach.
                    • pisubek Dalej bekasz? Po raz czwarty? To niegrzeczne! 17.05.10, 21:26

                      • 4_oddech_kaczuchy Re: Dalej bekasz? Po raz czwarty? To niegrzeczne! 17.05.10, 21:32
                        pisubek napisała:
                        --
                        To za twoją radą; trzeci oddech miał pod górkę.
                        Może i przez ciebie.
                    • tw_wielgus Re: Naprawdę..? 17.05.10, 21:30
                      4_oddech_kaczuchy napisał:


                      >... ja nie fruwam, ja tylko robię na drutach.

                      Nauczysz mnie?
                      • 4_oddech_kaczuchy Re: Naprawdę..? 17.05.10, 21:33
                        tw_wielgus napisał:

                        > 4_oddech_kaczuchy napisał:
                        >
                        >
                        > >... ja nie fruwam, ja tylko robię na drutach.
                        >
                        > Nauczysz mnie?
                        --
                        Wystarczy tego dobrego
                    • yoma Re: Naprawdę..? 17.05.10, 21:33
                      No, i co by w tym było dziwnego?
    • mao111 Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 20:36
      Szkoda, że dla ludzi nie ma tyle litości i miłości...
      • mr.sajgon Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 20:41
        mao111 napisał:

        > Szkoda, że dla ludzi nie ma tyle litości i miłości...

        Lepiej strzelac do zwierzat zamiast je ratowac p - typowy leming.
        • tw_wielgus Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 20:44
          Pewnie, większą satysfakcję przynosi niszczenie ludzi.
          Strzelanie do zwierząt jest nudne. A podejść i osaczyć i zaszczuć
          taką Blidę o to jest dopiero zabawa...
          • mr.sajgon Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 20:49
            tw_wielgus napisał:

            > Pewnie, większą satysfakcję przynosi niszczenie ludzi.
            > Strzelanie do zwierząt jest nudne. A podejść i osaczyć i zaszczuć
            > taką Blidę o to jest dopiero zabawa...

            Ublizasz pani Blidzie chcac nie chca wciagajac jej osobe do rozmowy o kocie.
            • tw_wielgus Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 20:51
              mr.sajgon napisał:

              > ....chcac nie chca ....


              Przemyśl to.
              • mr.sajgon Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 20:57
                tw_wielgus napisał:

                > mr.sajgon napisał:
                >
                > > ....chcac nie chca ....
                >
                >
                > Przemyśl to.
                >

                Nie ma obowiazku czytania moich postow a jesli szukasz tekstow wybitnych to
                polecam cos z Szymborskiej o Stalinie.
                • 4_oddech_kaczuchy Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:02
                  Biednemu wielgusowi wszystko się POmieszało.
                  Wytoczył Blidę na kota.
                  • tw_wielgus Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:07
                    4_oddech_kaczuchy napisał:

                    > Biednemu wielgusowi wszystko się POmieszało.
                    > Wytoczył Blidę na kota.

                    ...:D doskonałe wyślij to SMSem do "Szkła kontaktowego"..
                • tw_wielgus Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:07
                  Aktualnie bardziej mnie pasjonują cytaty z Lenina w pracach
                  naukowych.
                  • wos9 Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:40
                    tw_wielgus napisał:

                    > Aktualnie bardziej mnie pasjonują cytaty z Lenina w pracach
                    > naukowych.

                    Bliźniaczych?
          • 4_oddech_kaczuchy Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 20:52
            tw_wielgus napisał:

            > Pewnie, większą satysfakcję przynosi niszczenie ludzi.
            > Strzelanie do zwierząt jest nudne. A podejść i osaczyć i zaszczuć
            > taką Blidę o to jest dopiero zabawa...
            --
            Wcale nie jest nudne, jeśli taki myśliweczek-broneczek-palikoteczek
            kropnie w odbyt sarence, to jest dopiero zabawa.
            A te zboki to kochają, lubią posłuchać.
            • tw_wielgus Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:11
              "kropnie w odbyt sarence" ...?!
              To nie było polowanie kolego..?! Nie wiem kto Ci nagadał, że jesteś
              na polowaniu, ale jestem przekonany że ktoś Ci wyciął numer. Musieli
              mieć z Ciebie niezłą polewę.


              4_oddech_kaczuchy napisał:


              > tw_wielgus napisał:
              >
              > > Pewnie, większą satysfakcję przynosi niszczenie ludzi.
              > > Strzelanie do zwierząt jest nudne. A podejść i osaczyć i
              zaszczuć
              > > taką Blidę o to jest dopiero zabawa...
              > --
              > Wcale nie jest nudne, jeśli taki myśliweczek-broneczek-
              palikoteczek
              > kropnie w odbyt sarence, to jest dopiero zabawa.
              > A te zboki to kochają, lubią posłuchać.
              • 4_oddech_kaczuchy Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:18
                tw_wielgus napisał:

                > "kropnie w odbyt sarence" ...?!
                > To nie było polowanie kolego..?! Nie wiem kto Ci nagadał, że jesteś
                > na polowaniu, ale jestem przekonany że ktoś Ci wyciął numer. Musieli
                > mieć z Ciebie niezłą polewę.
                --
                Brawo!! Genialnie!!
                Niechcący wsypałeś kumpli.
                To chodziło o "zabawę" myśliwych ze zwierzętami, a nie o polowanie!!
                A sarenką to oni owieczkę nazywają!!
                Bronuś i Januszek ...
                • tw_wielgus Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:31
                  Jesteś głęboko w d... wiec nie pogrążaj się bardziej - proszę...
        • mao111 Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:01
          Żeby głosować, czy też nie z powodu tego, że ktoś głaszcze kota czy jest
          myśliwym to trzeba mieć ścinki Naszego Dziennika we łbie...
          • iza.bella.iza :))))))))))))) 17.05.10, 22:27
            mao111 napisał:

            > Żeby głosować, czy też nie z powodu tego, że ktoś głaszcze kota czy jest
            > myśliwym to trzeba mieć ścinki Naszego Dziennika we łbie...


            Dobre:) Dasz mi pozwolenie na propagowanie?
          • www.nasznocnik.pl Re: z powodu tego,że jest myśliwym 18.05.10, 06:57
            No, żeby wyłącznie z tego powodu to nie, ale...




            ...może być to ta ostatnia śrucina, która przeważy szalę ;)
    • zoo24 Kaligula miał ukochanego konia 17.05.10, 20:41
      senatorem go zrobił... dobry człowiek był.
      • 4_oddech_kaczuchy Re: Kaligula miał ukochanego konia 17.05.10, 20:48
        A następca Kaliguli, cesarz Klaudiusz, usunął konia ze stanu senatorskiego
        argumentując to brakiem majątku i stałych dochodów.
      • boblebowsky :)) b/t 17.05.10, 20:50

        • tw_wielgus Re: :)) b/t 17.05.10, 20:53
          Też tak uważam...
          Cesarz Klaudiusz napisał jeszcze coś o koncie i prawie jazdy..;)
      • mr.sajgon Mysliwy ma Palikota co prawda daleko mu do Incitat 17.05.10, 21:19
        zoo24 napisała:

        > senatorem go zrobił... dobry człowiek był.

        usa ale lepsza taka szkapa jak zadna.
    • yoma Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 20:50
      Wzrusza mnie

      jaką sierotą trzeba być, żeby potrąconego kota wieźć spod Wyszogrodu do
      Warszawy, w Wyszogrodzie weterynarza nie ma?
      • kuricanieptica Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:11
        Od czasów nieszczęsnej Rospudy zastanawiam się, dlaczego tak wrażliwy na los
        zwierząt, premier Polski, a więc osoba o dużych możliwościach, tak łatwo zgodził
        się na rozkopanie Rospudy, nic nie zrobił dla objęcia całej Puszczy
        Białowieskiej ochroną i wielu innych rzeczy, co na początku by kosztowało, ale
        później byłoby naszą dumą (nie mówiąc o oszczędzonych istnieniach).
        • snajper55 Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:13
          kuricanieptica napisał:

          > Od czasów nieszczęsnej Rospudy zastanawiam się, dlaczego tak wrażliwy na los
          > zwierząt, premier Polski, a więc osoba o dużych możliwościach, tak łatwo zgodził
          > się na rozkopanie Rospudy, nic nie zrobił dla objęcia całej Puszczy
          > Białowieskiej ochroną i wielu innych rzeczy, co na początku by kosztowało, ale
          > później byłoby naszą dumą (nie mówiąc o oszczędzonych istnieniach).

          Bo tam nie było kotów ?

          S.
    • yoma Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 20:52
      > zmienił swoje plany i zawrócił do Warszawy

      Nie mów - prowadził pojazd mechaniczny czy rowerem jechał?

      Coś się chyba Zoszczenki towarzysze naczytali :)
    • venus99 Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 20:53
      anwad-wielce wzuszajaca historia.poruszyła mnie i nawet mi się oko
      spociło.trenuj dalej bo obecnie zbyt widoczne są jeszcze wpływy
      opowiadań Zoszczeńki o Leninie.
    • kieprze_paczynskich Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:02
      To nie tak było. Szczegóły też są ważne. to dwie jaskółki powiedziały
      Jarosławowi o rannym kotku, gdyż przyroda w całym powiecie wyczuła obecność
      dobrego człowieka. Niezwykła aura biła od pojazdu prezesa i moc wielka sprawiła,
      że most w Wyszogrodzie sam się wyremontował, czym prezes nawet będąc w opozycji
      wspomógł wraży rząd i uratował budżet.
      • yoma Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:07
        Zarazzaraz, bo mnie ten pojazd fascynuje.

        Jazda bez prawa jazdy jest wykroczeniem czy przestępstwem?
      • anwad Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:12
        Jarosław Kaczyński znalazł się w tym miejscu zupełnie przypadkiem (jeżeli ktoś
        wierzy w przypadki). Mieli przejeżdżać przez most, który okazał się rozebrany,
        dlatego też bocznymi drogami musieli zawrócić do innego mostu. A tam właśnie
        natknęli się na Alika.
        • yoma Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:17
          Straszna ta Platforma, w dwie godziny most rozebrać (mniej więcej tyle się
          jedzie z Wawy do Wyszogrodu).
        • wos9 Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:56
          anwad napisała:

          > Jarosław Kaczyński znalazł się w tym miejscu zupełnie przypadkiem
          (jeżeli ktoś
          > wierzy w przypadki). Mieli przejeżdżać przez most, który okazał
          się rozebrany,
          > dlatego też bocznymi drogami musieli zawrócić do innego mostu. A
          tam właśnie
          > natknęli się na Alika.

          A Alik czasami drapie Jarosława, który sam to obwieścił.
          • anwad Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 22:00
            Bo to kot rozbójnik, podobno ma w sobie domieszkę krwi żbika:)
            • wos9 Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 22:07
              anwad napisała:

              > Bo to kot rozbójnik, podobno ma w sobie domieszkę krwi żbika:)

              Jak Jarek?
              • yoma Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 23:18
                Wos, przesadziłaś, żbiki są zgrabne. Mnie bardziej interesuje, na jaki wuj pchał
                się prezes na rozebrany most...
    • zoo24 Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:08
      taki stary kawał o kocie: Baco wasz kot leży przy drodze koło
      Wyszogrodu. Baca: A to nie mój kot, mój nie był taki plaskaty :)))
      • 4_oddech_kaczuchy Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:13
        zoo24 napisała:

        > taki stary kawał o kocie: Baco wasz kot leży przy drodze koło
        > Wyszogrodu. Baca: A to nie mój kot, mój nie był taki plaskaty :)))
        --
        Broniu, twoją starą to pół WSI już miało.
        EEE tam, jaka to wieś, 4 domki i stodoła.
    • snajper55 Oto On 17.05.10, 21:17
      www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/thumb/5/5a/Kot_jarka_z_BORem.JPG/250px-Kot_jarka_z_BORem.JPG

      a to Jego karma:

      www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/thumb/c/c2/Puszka-kot.jpg/200px-Puszka-kot.jpg
      S.
      • yoma Re: Oto On 17.05.10, 21:22
        Ładne

        gdzie można taką kupić? moja by pewnie zjadła :)
      • anwad Re: Oto On 17.05.10, 21:29
        Urocze jest to zdjęcie, ale to nie kot Alik, bo Alik jest szaro-czarny:)
        • snajper55 Re: Oto On 17.05.10, 21:32
          anwad napisała:

          > Urocze jest to zdjęcie, ale to nie kot Alik, bo Alik jest szaro-czarny:)

          To Alik, tylko się zamaskował przed wrogami.

          S.
        • e.beata Re: Oto On 17.05.10, 21:47
          no co ty, pan sie przemalował, to kot nie może? ;-))
    • angazetka Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:26
      Anwad, mniej lukru. Nadmiar słodyczy szkodzi.
      BTW miłość do kotów to JEDYNA zaleta Kaczyńskiego.
      • yoma Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:28
        BTW co się stało z tym kotem, co go śp. Gosiu przez okno wyrzucał?
        • angazetka Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:30
          A tej historii nie znam, możesz napisać coś więcej?
          • yoma Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:36
            tinyurl.com/2u6h8kl
            • iza.bella.iza Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:55
              Jaro z Busiem na tej focie przypominają mi kadr z pewnej części Bonda:)

              unsinn.blox.pl/2006/10/Mial-niedorozwoj-jader-Przy-tej-chorobie-kot.html
    • snajper55 Pies Adolfa Hitlera 17.05.10, 21:32
      Hitler bardzo lubił psy i troskliwie się nimi zawsze opiekował. Podczas I wojny
      światowej zaprzyjaźnił się na froncie z białym terierem, któremu Adolf dał na
      imię "Fuchsl", czyli "lisiątko". Fuchsl był de facto psem brytyjskich żołnierzy,
      który zapędził się na ziemię niczyją w lutym 1915 w pogoni za szczurem, choć
      Hitler śmiał się, że jest brytyjskim dezerterem. Fuchsl był bardzo oddanym
      towarzyszem młodego Hitlera aż do sierpnia 1917, kiedy został mu skradziony
      przez pewnego kolejarza, który najpierw próbował go od Hitlera kupić za 200
      marek. Gdy młody Adolf powiedział, że nie sprzeda go nawet za 200 tysięcy, facet
      po prostu mu go ukradł. Rozpacz Hitlera nie miała granic a na wspomnienie pieska
      jeszcze długo w jego oczach pojawiały się łzy.

      S.
      • 4_oddech_kaczuchy Re: Pies Adolfa Hitlera 17.05.10, 21:40
        snajper55 napisał:

        > Hitler bardzo lubił psy i troskliwie się nimi zawsze opiekował. Podczas
        I wojny
        > światowej zaprzyjaźnił się na froncie z białym terierem, któremu Adolf
        dał na
        > imię "Fuchsl", czyli "lisiątko". Fuchsl był de facto psem brytyjskich
        żołnierzy
        > ,
        > który zapędził się na ziemię niczyją w lutym 1915 w pogoni za szczurem,
        choć
        > Hitler śmiał się, że jest brytyjskim dezerterem. Fuchsl był bardzo
        oddanym
        > towarzyszem młodego Hitlera aż do sierpnia 1917, kiedy został mu
        skradziony
        > przez pewnego kolejarza, który najpierw próbował go od Hitlera kupić za
        200
        > marek. Gdy młody Adolf powiedział, że nie sprzeda go nawet za 200
        tysięcy, face
        > t
        > po prostu mu go ukradł. Rozpacz Hitlera nie miała granic a na
        wspomnienie piesk
        > a
        > jeszcze długo w jego oczach pojawiały się łzy.
        --
        Widziałem film dokumentalny z Orlego Gniazda, w którym m.in. pokazywano
        Hitlera, który bawił się ze swoim wilczurem.
        Swoim, nie cudzym.
        Ten człowiek nie miał żadnego podejścia do psa, nie potrafił go nawet
        pogłaskać, jego ruchy były sztuczne i wymuszone.
        Tak, jakby się nim brzydził albo bał.
        Dlatego tekst z młodości Adolfa wsadzam między bajki.
        • yoma Re: Pies Adolfa Hitlera 17.05.10, 21:44
          Pokaż film, jak prezes bawi się z Alikiem, ocenimy ruchy :)
          • anwad Re: Pies Adolfa Hitlera 17.05.10, 21:48
            Gratuluję poziomu. Wiesz, że w ten sposób ośmieszasz elektorat PO?
            • snajper55 Re: Pies Adolfa Hitlera 17.05.10, 22:39
              anwad napisała:

              > Gratuluję poziomu. Wiesz, że w ten sposób ośmieszasz elektorat PO?

              Przyganiał kocioł garnkowi, autorze wątku a'la bajki o Leninie.

              S.
            • yoma Re: Pies Adolfa Hitlera 17.05.10, 23:21
              Ja? Przecież to Kaczucha przywołuje filmy, na których właściciel się brzydzi czy
              boi zwierzaka.

              Już nie mówiąc, że mam w kocim ogonie elektorat PO.
    • iza.bella.iza A jeden taki psychopata kochał psy. 17.05.10, 21:48
      Szczególnie owczarki niemieckie.

      www.roland-harder.de/obersalzberg/historisches/Hitler_am_Teehaus.JPG

      anwad napisała:

      > Uważam, że wiele mądrości jest w
      > powiedzeniu, że po stosunku do zwierząt można poznać, jakim kto jest człowiekiem.
      • anwad Re: A jeden taki psychopata kochał psy. 17.05.10, 21:51
        To, że ktoś ma psa, nie znaczy, że go kocha. Nie jest możliwe, by osoba naprawdę
        kochająca zwierzęta nie była dobrym człowiekiem.
        • iza.bella.iza Re: A jeden taki psychopata kochał psy. 17.05.10, 22:02
          anwad napisała:

          > To, że ktoś ma psa, nie znaczy, że go kocha.

          Podobnie może być z właścicielem kota czy jakiegokolwiek innego zwierzaka.

          > Nie jest możliwe, by osoba naprawdę
          > kochająca zwierzęta nie była dobrym człowiekiem.

          To stereotyp. Są ludzie, którzy otaczają się zwierzętami, bo nie potrafią
          współżyć z ludźmi. Zwierzę nie jest wdzięczne za miskę strawy, suche posłanie,
          ciepły kąt i odrobinę czułości. Nie pyskuje, nie domaga się partnerskiego
          traktowania, nawet jak ma coś za złe swemu panu, to o tym zmilczy. W obcowaniu z
          ludźmi nie jest tak łatwo być dobrym jak przy zwierzynie.
          • iza.bella.iza errata 17.05.10, 22:03
            "Zwierzę nie jest wdzięczne"

            To nie jest zbędne, oczywiście. Sorki.
          • tw_wielgus Re: A jeden taki psychopata kochał psy. 17.05.10, 22:11
            Wzrusza mnie to, że z jednej strony Adolf Hitler był człowiekiem
            tak
            silnym i twardym, a z drugiej potrafi być tak czuły i wrażliwy na
            krzywdę
            słabszych, cierpiących, w tym zwierząt. Uważam, że wiele mądrości
            jest w
            powiedzeniu, że po stosunku do zwierząt można poznać, jakim kto jest
            człowiekiem.

            ......;P
      • iza.bella.iza Wzruszająca historia suki Blodni i jej pana Adolfa 17.05.10, 21:52
        pl.wikipedia.org/wiki/Blondi
        • ave.duce Re: Wzruszająca historia suki Blodni i jej pana A 17.05.10, 22:09
          Szczególnie wzrusza miłość do grobowej deski ...
          Trucizna i kula w łeb.

          :p
          • iza.bella.iza Re: Wzruszająca historia suki Blodni i jej pana A 17.05.10, 22:17
            Ciiiiiiiii!

            Niektórym się może skojarzyć z pewnym lotem i następna obraza gotowa :P

            p.s. Mogłabyś na @ przysłać mi instrukcję do tego jak robić linki na FdZ, żeby
            od razu była fota? Zapomniałam, bo dawno nie używałam :(
            • blind_as_a_bat Re: Wzruszająca historia suki Blodni i jej pana A 18.05.10, 07:21
              Z lotem czy z kotem?
    • ploniekocica Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:51
      piękna opowieść, ale jak on jechał do Wyszogrodu?
      Chyba był wieziony?
      Czy nagle się okaże, że on jest kierowcą rajdowym oraz ojcem trzech dorodnych
      bliźniaków :)
    • man_sapiens Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:53
      Kotów nie cierpię, ale to jet akurat bez znaczenia. Polityków oceniam według
      tego, co robią pełniąc funkcje polityczne a nie według tego, czy dobrze gotują,
      czy opiekują się zwierzątkami i czy dobrze grają na saksofonie.
      Kaczyński bardzo dobrze wie, że jako polityk po dwóch latach fatalnych rządów
      jest wśród wyborców skompromitowany. Dlatego próbuje ich oszukać pozując na
      dobrego wujka nie mającego nic wspólnego z nienawiścią i jadem PiSu, na
      miłośnika kotów i zbolałego żałobnika. Oszustwo i tyle. Niech opowiada o tym,
      jak rządził Polską przez dwa lata. jak nas kompromitował i izolował w świecie,
      jak wywoływał konflikty w społeczeństwie, jak nadużywał prawa dla partyjnej
      propagandy, jak przepuścił pieniądze w latach koniunktury światowej.
      I niech wreszcie odda te 300zł.
      • anwad Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 21:58
        Ale co Jarosław Kaczyński? To ja opowiedziałam tę historię, bo miałam już dosyć
        głupich żarcików, ostatnio W. Bartoszewskiego. Uważam, że te podśmiechujki
        niektórych są po prostu infantylne.
        PS Ja jestem wielką wielbicielką kotów;)
        • wos9 Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 22:10
          anwad napisała:

          > Ale co Jarosław Kaczyński? To ja opowiedziałam tę historię, bo
          miałam już dosyć
          > głupich żarcików, ostatnio W. Bartoszewskiego. Uważam, że te
          podśmiechujki
          > niektórych są po prostu infantylne.
          > PS Ja jestem wielką wielbicielką kotów;)

          W ogóle jesteś wielka.
          • yoma Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 23:22
            Wielka to jestem ja. Całe 180 cm.

            :P
        • man_sapiens Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 22:15
          RP to nie stado kotów.
          • anwad Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 22:24
            Nie chciałabym mieć znajomych Twojego pokroju. Nie czuję się dobrze w towarzystwie szyderców.
            • yoma Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 23:22
              Ale szydercy w swoim znakomicie :)
    • wariant_b Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 22:37
      Wzruszające, choć trochę dziwne.

      Jarosław nie ma prawa jazdy i zwykle jeździ na tylnym siedzeniu.
      Kota więc musiał znaleźć (i zapewne potrącić) kierowca jego
      samochodu. Ale i tak dobrze to o Jarosławie świadczy, że kota
      przygarnął.
    • behemot17-13 Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 22:46
      anwad-pogięło Cię. to co napisałeś to jakaś nowa przypowieść biblijna,czy co.
      może trzeba było napisać , że bohatersko uratował mu życie,pewnie byłoby
      bardziej wiarygodne.patriotycznie.
      • yoma Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 17.05.10, 23:23
        Kieprze to bohaterstwo dobrze ujął wyżej :)
    • prawieemeryt Re: kot, któremu J.Kaczyński uratował życie. 18.05.10, 07:50
      A nam zatruł i zatruwa.
    • anwad Weź kota! 18.05.10, 11:37
      Jeśli los Ci doskwiera boleśnie i rozwściecza znajoma tępota, to zrób to, co
      słyszałeś już wcześniej - WEŹ KOTA!

      Jeśli wkoło panoszą się wieprze i rozrasta się zwykła hołota, to zrób to, co dla
      Ciebie najlepsze - WEŹ KOTA!

      Jeśli Ci kryzys zdrowie rujnuje, lub zawiodła Cię bliska osoba, zrób to, co
      niewiele kosztuje - WEŹ KOTA!

      Jeśli zbyt Ci samotność dokuczy a twe serce w rozterce się miota, to znajdź coś,
      co Ci miłość wymruczy - WEŹ KOTA!

      forum.gazeta.pl/forum/f,42480,KOTY_I_PSY_ADOPCJE.html
      Autorem wiersza jest krakowski poeta, Franciszek J. Klimek.
      • ploniekocica Re: Weź kota! 18.05.10, 11:45
        Może w kontekście adopcji zwierząt ten wiersz ma sens. Wyrwany z tego kontekstu
        brzmi pornograficznie.
        Prezes Kaczyński ma kota, marszałek Komorowski ma psa, czy wybór prezydenta to
        jest wybór pomiędzy psiarzami i kociarzami?
        ja na przykład mam i jedno, i drugie :)


        anwad napisała:

        > Jeśli los Ci doskwiera boleśnie i rozwściecza znajoma tępota, to zrób to, co
        > słyszałeś już wcześniej - WEŹ KOTA!
        >
        > Jeśli wkoło panoszą się wieprze i rozrasta się zwykła hołota, to zrób to, co dl
        > a
        > Ciebie najlepsze - WEŹ KOTA!
        >
        > Jeśli Ci kryzys zdrowie rujnuje, lub zawiodła Cię bliska osoba, zrób to, co
        > niewiele kosztuje - WEŹ KOTA!
        >
        > Jeśli zbyt Ci samotność dokuczy a twe serce w rozterce się miota, to znajdź coś
        > ,
        > co Ci miłość wymruczy - WEŹ KOTA!
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/f,42480,KOTY_I_PSY_ADOPCJE.html
        > Autorem wiersza jest krakowski poeta, Franciszek J. Klimek.
      • yoma Re: Weź kota! 18.05.10, 11:58
        A p. Klimek wie o ty, że napisał agitkę wzywającą do głosowania na prezesa? Coś
        nie sądzę :)

        W każdym razie mam kota i nie będę głosować na prezesa.
    • zoil44elwer Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 18.05.10, 11:48
      Kaczyńskiego Alikot i Palikot Komorowskiego:1:0!
      • anwad Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 18.05.10, 12:01
        Tak:)
      • ploniekocica Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 12:06
        Kaczyńskiego Alikot - Komorowskiego suczka Draka, żona, pięcioro
        dzieci i jeden wnuk

        to tak a propos liczebności rodziny najbliższej
        • zoil44elwer Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 12:12
          Dzieciorób!!Tylko to mu się udawało,ale w ilości a nie w jakości.
          • ploniekocica Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 12:16
            Aż mi się brzydko chce zakląć na takie chamstwo.
            Masz jakieś szczegóły na temat braku jakości owych dzieci?
            Znaczy o kocie Aliku tylko dobrze, a o cudzych dzieciach chamsko. Przegiąłeś
            waćpan, przegiąłeś.
            • zoil44elwer Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 12:22
              Komorowski o finansowaniu przez państwo in vitro:Państwo musi mieć kontrolę nad
              tym by rodziły się "właściwe"dzieci!!To jest dopiero chamstwo i rasizm w ustach
              wielodzietnego ojca i pretendującego do roli Ojca Narodu!
              • ploniekocica Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 12:32
                to nie upoważnia cie w żaden sposób do jazdy po udanych, czy nieudanych
                dzieciach marszałka
                możesz krytykować jego słowa, a nie jego rodzinę

                zauważ, że Alika personalnie nikt w tym wątku nie zaatakował
                • zoil44elwer Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 12:36
                  Rasizmowi i chamstwu BMK moje zdecydowane NIE!
                  • ploniekocica Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 12:37
                    A nie umiesz tego inaczej wyartykułować niż jeżdżąc po jego dzieciach i żonie?
                    Jak to mówi młode pokolenie www. żal.pl
        • anwad Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 12:28
          Chciałabyś mieć męża, który całkowicie oddany jest sprawom Polski i w ogóle nie
          ma dla Ciebie ani dla Twoich dzieci czasu, bo od rana do późnego wieczora pracuje?
          Kaczyński dokonał pewnego wyboru, z czegoś zrezygnował na rzecz czegoś innego,
          co uznał za ważne, poświęcił się.
          • ploniekocica Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 12:35
            A chciałabyś, żeby Twoje wychowawcą w szkole, na koloniach gdziekolwiek był
            stary kawaler, który nigdy nie miał nic wspólnego z młodszym pokoleniem? I sie
            tego pokolenia siłą rzeczy obawia, bo go nie rozumie?
            Nie wybieramy prezydenta dla kościółkowych babć, ale dla wstępujących
            pokoleń
            . Komorowski nie jest moim wymarzonym kandydatem, ale jako ojciec
            dużej rodziny jest bardziej wiarygodny.
            • anwad Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 12:58
              Piszesz: I sie tego [młodego] pokolenia siłą rzeczy obawia, bo go nie rozumie?

              Pytam: skąd takie wnioski?...

              Ja traktuję Jarosława Kaczyńskiego jako swojego duchowego ojca. Ma wiele cech
              pozwalających mi traktować go jako autorytet: prawość, uczciwość, stałość itd. A
              Komorowskiego się boję i nie chciałabym mieć z nim nic wspólnego - to człowiek
              cyniczny i bezwzględny.
              • daktylek Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 13:00
                Ostatnio szczególnie stałość poglądów w sposób wybitny się
                przejawia:)
                • anwad Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 13:45
                  Poglądy w kwestiach najważniejszych ma stałe.
              • ploniekocica Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 13:07
                Skąd takie wnioski?
                Po pierwsze sama mam dorastające dzieci i widzę, jak różni się ogląd
                rzeczywistości ludzi dorosłych mających dzieci i tych, co dzieci nie posiadają.
                I to nawet wśród tych bezdzietnych, co to żyją nadal życiem "młodzieży" -
                surfują, podróżują, bawią się.
                A Kaczyński jest człowiekiem starego pokolenia i nie ma to nic wspólnego z
                wiekiem nawet, ale właśnie ze starokawalerstwem i byciem synkiem mamusi. On się
                nie zachowuje jak rodzic czegokolwiek i czyikolwiek, ale jak niesamodzielna
                dzidzia piernik.
                Po drugie, czy jakikolwiek człowiek mający cokolwiek wspólnego z młodym
                pokoleniem ubierałby się tak, zachowywałby się tak, używałby takiego języka?
                • anwad Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 13:40
                  ploniekocica napisała:

                  On się
                  > nie zachowuje jak rodzic czegokolwiek i czyikolwiek, ale jak niesamodzielna
                  > dzidzia piernik.

                  Coś Cię pokęciło... "dzidzia piernik - dojrzała, kobieta ubierająca i
                  zachowująca się jak nastolatka"...

                  > Po drugie, czy jakikolwiek człowiek mający cokolwiek wspólnego z młodym
                  > pokoleniem ubierałby się tak, zachowywałby się tak, używałby takiego języka?

                  A jak miałby się ubierać czy zachowywać? Jak prawie pięćdziesięcioletni Kuba
                  Wojewódzki?
                  • ploniekocica Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 13:54
                    odpowiedź brzmi - jak normalny człowiek. Kaczyński nie potrafi porozumiewać się
                    z nikim, kto żyje w XXI wieku i myśli jak człowiek współczesny i obywatel
                    świata, a nie Pcimia Górnego.
                    Taki, który umie skorzystać z dóbr cywilizacji, zrobić zakupy, zawieźć dziecko
                    do szkoły, wie jaki prezent zrobić dorastającej córce, co to jest Facebook, jak
                    korzystać z GG i wiki itd.itp. Kaczyński jest anachroniczny przede wszystkim, bo
                    nie ma żadnego dystansu do siebie samego. A to dzieci bardzo często uczą
                    rodziców pokory i dystansu do własnej osoby. Jeśli go porównać do ojca to do
                    takiego, co to go trzeba całować w łapkę i do którego się mówi "panie ojcze"
                    Dużo złego zostało tu powiedziane o Bartoszewskim, ale on o pokolenie starszy od
                    Kaczyńskiego potrafi jak nikt znaleźć wspólny język z młodzieżą, a Kaczyński
                    jest starokawalerskim dziadem.
                    Wierz mi młodzi ludzie mają głęboko w doopie na co dzień nie tylko powstanie
                    warszawskie, ale także okrągły stół i to, czy Wałęsa był agentem, czy nie był.
                    To jest historia, a Kaczyński jest anachroniczny.
                    Komorowski w sumie też, ale trochę go te dzieci ratują i sprowadzają na ziemie.
                    • anwad Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 14:39
                      To, czym się interesują dzieci, młodzież jest kwestią wychowania.
                      Poczytaj sobie o tym, jakie mogą być efekty braku wychowania patriotycznego:
                      1maud.salon24.pl/183487,pozyteczni-idioci
                      PS Myślisz, że poprzez używanie np. słowa "doopa" można stać się
                      nowocześniejszym, bliższym młodzieży? Ludzie młodzi nie chcą od osób starszych,
                      żeby byli ich kumplami, raczej potrzebują godnych zaufania autorytetów.
                      • ploniekocica Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 14:49
                        A skąd Ty się tak znasz na młodzieży i jej patriotycznym wychowaniu?
                        To są slogany. Tak samo jak z pożytecznymi idiotami.
                        Patriotyczne wychowanie to nie pieprzenie w kółko o historii, tylko
                        wykształcenie do pracy dla dobra nowoczesnego społeczeństwa.
                        I nie linkuj mi salonu.24, bo tam są sami niepożyteczni idioci gadający takim
                        samym anachronicznym gomółkowskim slangiem jak szanowny prezes i wmawiający
                        ludziom niewykształconym i nienowoczesnym, ze białe jest białe. A na TU-154
                        zamachnęli si ruskie za pomocą bomby, prawda? A komunę obalili Kaczyńscy we dwójkę?

                        PS. słowa doopa używam,żeby oszukać automatycznego cenzora.
                        Młodzi ludzie potrzebują autorytetów, ale sami je sobie wybierają. I nie jest to
                        "ku zażalieniu" prezes Kaczyński. Przynajmniej nie wśród kształcącej się
                        młodzieży z większych miast.
                        • liberation1 Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 15:18
                          ploniekocica napisała:
                          .
                          > Patriotyczne wychowanie to nie pieprzenie w kółko o historii, tylko
                          > wykształcenie do pracy dla dobra nowoczesnego społeczeństwa.
                          • anwad Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 15:27
                            Zgodzę się z Tobą.
                            • ploniekocica Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 15:37
                              Też może bym się zgodziła, ale jak to się ma do odbierania zasług postaciom
                              historycznym, które nie są po stronie PiS?
                              Czy Bartoszewski to nie polska świadomość narodowa, czy Szymborska i Miłosz to
                              nie są polscy nobliści, a Wajda nie nakręcił paru wybitnych filmów, w tym
                              takich, co to miały półgodzinne owacje na stojąco z powodów politycznych?
                              Czy polska świadomość narodowa to są ludzie wygodni dla prezesa Kaczyńskiego?
                              Niedługo się okaże, że nie było Bora-Komorowskiego tylko Bór-Kaczyński, a
                              powstanie warszawskie miało naprawdę miejsce w Skierniewicach?
                              To, co proponuje PiS to nawet nie jest historia tylko kłamstwo solidarnościowo-
                              powstańcze.
                              I to ma być oferta dla młodzieży?
                              • tw_wielgus Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 15:53
                                Całkowicie się z Tobą zgodzę. W projekcie IV RP historia miała być
                                orężem politycznym, w podobną rolę historii w wychowaniu młodego
                                pokolenia w patriotyzmie widzieli ideologowie minionej
                                rzeczywistości. W ogóle można znaleźć całą masę odniesień i cytatów
                                w działalności Pis i braci Kaczyńskich do okresu 1945-89.
                                Jedyne, co zdecydowanie różni Pis od PZPR to kwestia Boga. Oni
                                propagują tego z Biblii a nie z biblioteki.

                                Anwad to produkt manipulacji, to dziecko zakochane w mitycznym
                                świecie stworzonym na potrzeby propagandy przez demagogów skupionym
                                w salonie Jankego. Poniekąd żywy dowód na twierdzenie nic nas nie
                                przekona, że czarne jest czarne..
                              • anwad Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 16:11
                                Nie chodzi o odbieranie nikomu zasług, ale o rozróżnianie, co było zasługą, a co
                                nie. Poza tym minione ewentualne zasługi nie usprawiedliwiają obecnego zachowania.
                                • ploniekocica Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 16:50
                                  wiesz co - jeśli zasługą polityki historycznej braci Kaczyńskich jest obraz 45
                                  lat PRL, w której wszyscy się szmacili i współpracowali, donosili, byli
                                  agentami, tubami reżimu, ewentualnie opozycjonistami z błędnych pobudek, a
                                  nieliczni prawdziwi patrioci kryli się po lasach z małymi pistolecikami,
                                  żywiąc się pączkami, to ja nie chcę takiej historii dla moich aktualnych dzieci
                                  i przyszłych wnuków.
                                  Bo to jest litość i trwoga, a nie historia dużego narodu.
                                  Cokolwiek by Wajda teraz nie zrobił i nie powiedział to jest autorem kilku
                                  genialnych filmów znanych na całym świecie, cokolwiek by nie powiedział
                                  Bartoszewski to jest wspaniałą kartą opozycji demokratycznej w Polsce, a jego
                                  zasługi dla historii powstania warszawskiego są nieocenione, to samo dotyczy
                                  wielu innych w tym Michnika, Kuronia, Niesiołowskiego, Mazowieckiego itd.
                                  A jeśli Wasz ukochany ojciec narodu wmawia Wam co innego to robi wam wodę z mózgu.


                                  • anwad Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 17:39
                                    Twoja każda kolejna wypowiedź jest pełna agresji, pozwól więc, że zakończę tę wymianę zdań. Tym bardziej, że tematem tego wątku jest kociak.

                                    Zostawię Cię ze zdaniem Twojego idola (do którego powinien stosować się tak on sam, jak i inni członkowie grup nazywanych elitami): "Warto być przyzwoitym".
                                    • ploniekocica Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 17:45
                                      Jak się nie ma argumentów to się mówi o agresji oraz o pluciu i poniżaniu.
                                      Bardzo to charakterystyczne.

                                      Donald Tusk ma dwa koty i czy to coś zmienia w Twoim stosunku do niego?
              • mdro Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 22:25
                > Ja traktuję Jarosława Kaczyńskiego jako swojego duchowego ojca. Ma
                > wiele cech pozwalających mi traktować go jako autorytet: prawość,
                > uczciwość, stałość itd.

                Dziewczyno, wszystko jedno, jakie masz polityczne poglądy, ale jeśli
                napisałaś to na poważnie, to bardzo serdecznie Ci życzę, abyś nigdy
                swojego "duchowego ojca" nie poznała bliżej niż kontakt typu
                przelotny uścisk ręki. Jarosław Kaczyński ma rzeczywiście jedną z
                wymienonych przez Ciebie cech - stałość. Ale nie poglądów - on
                konsekwentnie nie jest w stanie nikomu wybaczyć czegoś, co uznał za
                przewinienie w stosunku do samego siebie.
          • yoma Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 12:53
            Anwad, proszę cię... naprawdę sugerujesz, że Kaczyński od rana do wieczora pracuje?
            • ploniekocica Re: Pies Bronisława Komorowskiego 18.05.10, 13:00
              yoma napisała:

              > Anwad, proszę cię... naprawdę sugerujesz, że Kaczyński od rana do wieczora prac
              > uje?

              No, musi przecież. Skoro zdecydował się na wykreślenie zasług historycznych i
              kulturalnych wszystkich swoich przeciwników politycznych. Ktoś musiał w końcu
              obalić komunizm, bo przecież nie Michnik, Kuroń, Wałęsa, Mazowiecki i Gieremek,
              ktoś musiał kręcic filmy, bo przecież nie pożal sie Boże pseudo reżyserzy jak
              Wajda i Kutz, ktoś musiał pisac wiersze, bo przecież nie piewczyni Stalina
              Szymborska, ani wróg Polski Miłosz itd. itp.
    • etwas-geheimnis Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 18.05.10, 13:41
      Jaka ckliwa bajeczka:-)
      • anwad Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 18.05.10, 13:53
        Prawdziwa. Tak teraz wygląda ten kocurek:
        www.fakt.pl/m/Repozytorium.Obiekt.aspx/-580/-500/faktonline/634020112917451013.jpg
    • iq-ok Piękna bajeczka. 18.05.10, 14:23
      Ale to nawigowanie na byty istniejące jedynie w imaginacji JK (w tym
      wypadku most)trochę niepokojące.
      • anwad Re: Piękna bajeczka. 18.05.10, 14:41
        Ten most jest wyimaginowany?
        www.odyssei.com/pl/travel-article/3535.html
        • yoma Re: Piękna bajeczka. 18.05.10, 15:15
          Przecież sama pisałaś kilkakrotnie, że się pchał, nie wiadomo na jaki wuj, na
          nieczynny most...
        • tw_wielgus Re: Piękna bajeczka. 18.05.10, 15:58
          "Most został rozebrany pod koniec 1999 roku, do tego czasu
          był uważany za najdłuższy most drewniany w Europie."

          "W TYM MOMENCIE NA STÓŁ WCHODZI KOT ALIK. ZACZYNA PODGRYZAĆ STOJĄCE
          W WAZONIE KWIATY (- Alik, nie wolno. To jest kot nie bardzo
          grzeczny. Ale on ma już 10 lat i trzeba uszanować jego
          wiek... - tłumaczy ze śmiechem pani Jadwiga Kaczyńska)."
          • iq-ok Re: Piękna bajeczka. 18.05.10, 16:04
            I obrażają sie jak im mówić, że są zapatrzeni w historię:).
            • tw_wielgus Re: Piękna bajeczka. 18.05.10, 16:14
              Prawda jest zbyt bolesna dla virtual reality. Lepiej wierzyć
              swoim "bogom" niż uruchomić zestaw szarych komórek.
          • anwad Re: Piękna bajeczka. 18.05.10, 16:17
            A Tobie z kolei o co chodzi?
        • iq-ok Re: Piękna bajeczka. 18.05.10, 16:01
          Niby jest, ale jako przeprawa istniał tylko w imaginacji JK. Droga
          do nikąd.
          Taka mała alegoria IVRP.
          • anwad Re: Piękna bajeczka. 18.05.10, 16:08
            A w ogóle to o co Ci chodzi?
            • tw_wielgus Re: Piękna bajeczka. 18.05.10, 16:15
              free your mind....;P
              To pomoże Ci zrozumieć.
              • yoma Re: Piękna bajeczka. 18.05.10, 17:22
                Zawsze można sprawdzić znaczenie słowa "alegoria".
          • yoma Re: Piękna bajeczka. 18.05.10, 16:10
            Trochę OT, ale skojarzyło mi się z twoją sygnaturką

            dlaczego leming, będąc małym zwierzątkiem futerkowym, jest według pisiąt obraźliwy?
            • ploniekocica Re: Piękna bajeczka. 18.05.10, 16:53
              yoma napisała:

              > Trochę OT, ale skojarzyło mi się z twoją sygnaturką
              >
              > dlaczego leming, będąc małym zwierzątkiem futerkowym, jest według pisiąt obraźl
              > iwy?

              Bo oni tylko udajom, ze lubiom zwierzątka. Leming dla nich obelga, za hodowcę
              zwierząt futerkowych każą przepraszać. Tak naprawdę to oni tylko siebie lubią ,
              no może jeszcze kota narodu.
              • yoma Re: Piękna bajeczka. 18.05.10, 17:21
                A wiesz, a ja myślę przeciwnie. Ja myślę, że oni właśnie siebie bardzo nie lubią...
            • iq-ok Re: Piękna bajeczka. 18.05.10, 17:40
              Dalibóg nie wiem:).
              A sygnaturkę trzeba będzie zmienić bo nielemingi przestały wierzyć
              Cugier-Kotce choć jeszcze niedawno było tak:
              forum.gazeta.pl/forum/w,902,96460307,96470510,Wierze_Cugier_Ko
              tce.html
              • anwad Re: Piękna bajeczka. 18.05.10, 17:45
                Pytałam do czego zmierzasz?
                PS Masz kota w domu?
    • yoma Re: z braku męża, żony kot Jarosławowi musi wysta 18.05.10, 17:40
      Biedny prezes, nawet koty go gryzą.
    • icek.goldberg [...] 18.05.10, 18:03
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • spokojny.zenek Re: Kot Jarosława Kaczyńskiego 01.07.10, 19:09
      anwad napisała:

      > Wzrusza mnie to, że z jednej strony Jarosław Kaczyński jest człowiekiem tak
      > silnym i twardym, a z drugiej potrafi być tak czuły i wrażliwy na krzywdę
      > słabszych, cierpiących, w tym zwierząt. Uważam, że wiele mądrości jest w
      > powiedzeniu, że po stosunku do zwierząt można poznać, jakim kto jest człowiekiem.

      Gdyby jeszcze nie był kimś, kto tak strasznie nienawidzi ludzi...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka