piotr7777
24.05.10, 17:57
Wybitny Reżyser, Sumienie Narodu, łaskaw był ujawnić bulwersujący
fakt.
Otóż po tym gdy wraz z małżonką (kostiumolog i okazyjnie aktorka,
beznadziejna zresztą) zaprotestował przeciw pochowaniu L. K. na
Wawelu dotychczasowy lekarz małżeństwa odmówił jednemu z nich pomocy
medycznej. Ścislej rzecz biorąc na pytanie o wizytę powiedział, żeby
sobie szukali kogoś innego.
OCzywiście reżyser powiązał te dwa fakty i uznał, że lekarz jest
najprawdopodobniej PiS-owcem a odmowa miał kontekst polityczny. Może
i tak było.
Oznacza to zatem, że jest lekarz, który odmawia pomocy medycznej z
uwagi na poglądy pacjentów. Ktoś taki jest zakałą służby zdrowia na
równi z łowcami skór i jako taki powinien zostać pozbawiony prawa
wykonywania zawodu (lub przynajmniej w inny sposób ukarany).
Czy Wajda zgłosił sprawę do prokuratury lub izby lekarskiej (w końcu
jego by tak łatwo nie zbyto)?
Czy raczej tak sobie gada jak - nie przymierzając - posłanka Mucha,
która po dwóch latach przypomniała sobie o molestującym ją pośle z
innej partii i też nie była łaskawa podać szczegółów.
Oznacza to, że celebryci mogą mówić co im slina na język przyniesie,
media salonowe pokiwają głową i nic nie zrobią ani z parlamentarnymi
erotomanami ani z uprzedzonymi lekarzami. Po prostu super.