Gość: Marian Komu zależało na skompromitowaniu Rokity? IP: *.gdynia.mm.pl 15.03.04, 09:38 Wysłuchałem "tego" w radio.Dzisiaj dopiero.Brakuje słów krytyki. "Rozmowa" dowiodła, czyba wszystkim,że konieczność przeorania polskiej sceny politycznej - nawet sochą - jest sprawą palącą. Przy okazji zobaczyliśmy przy pracy, gwiazdę dziennikarstwa.Jej niezależność i bezstronność udowodniła słuchaczom,że Monika Olejnik powinna znależć się jak najszybciej w TYP i tam organizować i prowadzić podobne dysputy polityczne. Do współpracy polecam - przemawiającą w imieniu Pana Boga - forumową prorokinię Madam Dalloway i wszystkich, rozsadnych forumowych fachowców - od propagandy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peowiec Chyba Tuskowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 11:40 Złodzieje rywalizują między sobą o to kto jest wśród nich najmądrzejszy i najsilnieszy. Są z kolei tak zadufani i omamieni swymi przeszłymi osiągnięciami, że nie słuchają rad nikogo. Taki Rokita przeczytałby co mu radzi nauczyciel Leppera: www.superexpress.pl:8080/archiwum.asp?element=174984 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: Chyba Tuskowi za cienki ważniejszym chyba IP: *.gdynia.mm.pl 15.03.04, 12:07 Gość portalu: peowiec napisał(a): > Złodzieje rywalizują między sobą o to kto jest wśród nich najmądrzejszy i > najsilnieszy. Są z kolei tak zadufani i omamieni swymi przeszłymi > osiągnięciami, że nie słuchają rad nikogo. > Taki Rokita przeczytałby co mu radzi nauczyciel Leppera: > www.superexpress.pl:8080/archiwum.asp?element=174984 Woda na młyn SLD.Dla mnie to zagadka.Pewnie o co innego chodzi.Może o sto dni dla Jajnika.Cała ta wojna to musi być jakiś targ przed przyśpieszonymi wyborami.Kto tak wczesnie zaczynałby kampanie wyborczą.Idiota tylko.Rokita idiotą nie jest.Jesli je ta żabę, to znaczy ,że ja łyka w jakis innym zbożnym celu albo musi zapłacić .Chyba tylko za premierostwo w przyszłym rządzię. A platformie w przyszłym sejmie wyznacza się koalicjanta-SO? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Rewolucję przy urnach wyborczych będziemy IP: *.gdynia.mm.pl 15.03.04, 18:39 robić wołał "barbarzyńca" Lepper.I bardzo dobrze.Szybko sie uczy.Żeby tak pozostali się szybko uczyli. info.onet.pl/886311,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
hydy stare to i znane 15.03.04, 20:13 Gość portalu: Marian napisał(a): > robić wołał "barbarzyńca" Lepper.I bardzo dobrze.Szybko sie uczy.Żeby tak > pozostali się szybko uczyli. > > > info.onet.pl/886311,11,item.html to w 1926 r., po opuszczeniu murów Landsbergu malarz "wymyślił"; aby pobić demokracje jej własną "bronią" - i zadym (natenczas bynajmniej) swoim zakazał; a Ty o naukach mówisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: stare to i znane, no i bardzo dobrze IP: *.gdynia.mm.pl 15.03.04, 20:29 hydy napisał: > Gość portalu: Marian napisał(a): > > > robić wołał "barbarzyńca" Lepper.I bardzo dobrze.Szybko sie uczy.Żeby tak > > pozostali się szybko uczyli. > > > > > > info.onet.pl/886311,11,item.html > > to w 1926 r., po opuszczeniu murów Landsbergu malarz "wymyślił"; aby pobić > demokracje jej własną "bronią" - i zadym (natenczas bynajmniej) swoim zakazał; > a Ty o naukach mówisz? klasyczny przykład uczenia sie od innych.Hydy ty ciagle mylisz "narzędzia" do zdobywania władzy z celami. jakie wrażenia zachowałes w pamieci po rozmowie dwóch gentelmanów? I co sadzisz o zachowaniu sie prowadzacej? Odpowiedz Link Zgłoś
hydy stare to i znane, ale czy aby bardzo dobre? 15.03.04, 20:48 Gość portalu: Marian napisał(a): > klasyczny przykład uczenia sie od innych.Hydy ty ciagle mylisz "narzędzia" do > zdobywania władzy z celami. Ty za to ciągle myslisz o celach, że są takie jakimi chciałbyś aby były - albo się zgrywasz. > jakie wrażenia zachowałes w pamieci po rozmowie dwóch gentelmanów? > I co sadzisz o zachowaniu sie prowadzacej? mówiąc najkrócej: straszno i śmieszno głębokie poczucie praworządności Endrju mnie zachwyciło ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: stare to i znane, ale czy aby bardzo dobre? IP: *.gdynia.mm.pl 15.03.04, 21:25 jesli w nowym sejmie będzie liczne So to tym lepiej dla społeczeństwa.Nowa krew dopłynie do mozgów tepych politykow. by the way; Słyszałeś dzisiaj o "stłuczce kawalkady" samochodóww premierowskich. To skandal że tak jeździ rząd po miescie.Ale o tym uzależnione od władzy media nie alarmują. Wywalić jak najprędzej te elyty z przyzwyczajeniami z dawnej totalitarnej epoki. Odpowiedz Link Zgłoś
hydy stare to i znane i naśladowane 15.03.04, 21:38 Gość portalu: Marian napisał(a): > jesli w nowym sejmie będzie liczne So to tym lepiej dla społeczeństwa.Nowa krew > > dopłynie do mozgów tepych politykow. byle nie zbyt liczna, bo nie wyobrażam sobie ich u wladzy. > by the way; > Słyszałeś dzisiaj o "stłuczce kawalkady" samochodóww premierowskich. > To skandal że tak jeździ rząd po miescie.Ale o tym uzależnione od władzy media > nie alarmują. > Wywalić jak najprędzej te elyty z przyzwyczajeniami z dawnej totalitarnej epoki ty oczywiście mylsisz, że premier-Lepper, lub ministrowie rządu So jeździliby ze swoją świtą inaczej? to że nowe elity nasladują stare, jest silniejsze od Twojej "teorii społefznego oczyszczenia" - vide Rewolucja Francuska, bolszewicy, czy bliższa naszm wspomnieniom "władza ludowa". Odpowiedz Link Zgłoś
the-end Homus tak sie zauroczyl lepperkiem, 15.03.04, 20:39 ze wskazujac jego cytaty nie widzi ich odniesienia historycznego. A jego idol nie ukrywa, ze z goebelsa czerpie pelnymi garsciami. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re Homus zauroczony życiem jest i przyglada mu się 15.03.04, 21:34 the-end napisał: > ze wskazujac jego cytaty nie widzi ich odniesienia historycznego. > A jego idol nie ukrywa, ze z goebelsa czerpie pelnymi garsciami. Z doswiadczeń Gebelsa czerpią wszyscy ubiegajacy sie o władzę lub chcący ją jak najdłuzej utrzymac..W zachodniej Europie i Stanach rownież.Czytałes coś Gebelsa, oprocz jedynej jaką napisal powiesci "Maria" jesli dobrze tytuł pamietam.Pisał ten człowiek dużo, bo był tytanem pracy.Jak myslisz dlaczego nam nie udostępniają jego pism ? Odpowiedz Link Zgłoś
hydy zagadka dla Homo-Mariana-Barbariana 15.03.04, 21:41 homosovieticus napisał: > Z doswiadczeń Gebelsa czerpią wszyscy ubiegajacy sie o władzę lub chcący ją > jak najdłuzej utrzymac..W zachodniej Europie i Stanach rownież.Czytałes coś > Gebelsa, oprocz jedynej jaką napisal powiesci "Maria" jesli dobrze tytuł > pamietam.Pisał ten człowiek dużo, bo był tytanem pracy.Jak myslisz dlaczego nam > > nie udostępniają jego pism ? z kogo czerpał Goebbels? Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: zagadka dla Homo-Mariana-Barbariana 15.03.04, 22:13 hydy napisał: > homosovieticus napisał: > > > Z doswiadczeń Gebelsa czerpią wszyscy ubiegajacy sie o władzę lub chcący > ją > > jak najdłuzej utrzymac..W zachodniej Europie i Stanach rownież.Czytałes co > ś > > Gebelsa, oprocz jedynej jaką napisal powiesci "Maria" jesli dobrze tytuł > > pamietam.Pisał ten człowiek dużo, bo był tytanem pracy.Jak myslisz dlaczeg > o > nam > > > > nie udostępniają jego pism ? > > z kogo czerpał Goebbels? Tego nie wiem.Ale chetnie sie dowiem.W pewnych dziedzinach był prekursorem.Pierwszy zastosował czerwony druk na afiszach publicznych i pierwszy opisał i uzasadnił jak mają wygladać gabinety najważniejszych V- ipów.Do dzisiaj te zasady sa przestrzegane tam, gdzie u władzy sa prawdziwi barbarzyńcy np.u nas. :( Odpowiedz Link Zgłoś
hydy Re: zagadka dla Homo-Mariana-Barbariana 15.03.04, 22:29 homosovieticus napisał: > > z kogo czerpał Goebbels? > Tego nie wiem.Ale chetnie sie dowiem.W pewnych dziedzinach był > prekursorem. właśnie: zalezy o czym mowa; mnie o techniki zabiegania o wyborców się rozchodzi - ideologię zostawmy na boku; wiadomo że musiała być ukierunkowana na jak najszerszą "grupę docelową" a techniki recypował nasz doktorek zasadniczo z dwóch źródeł: zza oceanu; from USA oraz od komunistów (co zafascynowało jego wodza jeszcze w Wiedniu, gdzie naoglądał się robotniczych masówek) ze stanów były wynalazki całkiem nieniemieckie (starsi towarzysze z pierwotnych "lat walk" mówili awet o amerykańskiej herezji); a więc lotnicze podróże podczas kampanii wyborczej i przemówienia w kilku miejscowościach w ciągu jedenego dnia; "pocztówki gramofonowe" z przemówieniami (pierwsze w Europie), "doradcy personalni" dbający o wizerunek, "specjalizacja" w partii - taka jak w strukturach rządowych, otwartośc na nowinki techniczne (dobrze rozumiał znaczenie środków masowego przekazu, co widać po stylu kronik i filmów L.R.) od komunistów przejął masowość ruchu jako cel i środek zarazem - a co zatem idzie sposób organizacji partyjnej "w terenie", czerwony kolor (nie tylko na afiszach, lecz także na flagach), no i robotniczy elektorat. > Pierwszy zastosował czerwony druk na afiszach publicznych i > pierwszy opisał i uzasadnił jak mają wygladać gabinety najważniejszych V- > ipów.Do dzisiaj te zasady sa przestrzegane tam, gdzie u władzy sa prawdziwi > barbarzyńcy np.u nas. :( Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: zagadka dla Homo-Mariana-Barbariana 15.03.04, 22:59 hydy napisał: > homosovieticus napisał: > > > > z kogo czerpał Goebbels? > > > Tego nie wiem.Ale chetnie sie dowiem.W pewnych dziedzinach był > > prekursorem. > > właśnie: zalezy o czym mowa; mnie o techniki zabiegania o wyborców się > rozchodzi - ideologię zostawmy na boku; wiadomo że musiała być ukierunkowana na > > jak najszerszą "grupę docelową" > > a techniki recypował nasz doktorek zasadniczo z dwóch źródeł: zza oceanu; from > USA oraz od komunistów (co zafascynowało jego wodza jeszcze w Wiedniu, gdzie > naoglądał się robotniczych masówek) > > ze stanów były wynalazki całkiem nieniemieckie (starsi towarzysze z > pierwotnych "lat walk" mówili awet o amerykańskiej herezji); a więc lotnicze > podróże podczas kampanii wyborczej i przemówienia w kilku miejscowościach w > ciągu jedenego dnia; "pocztówki gramofonowe" z przemówieniami (pierwsze w > Europie), "doradcy personalni" dbający o wizerunek, "specjalizacja" w partii - > taka jak w strukturach rządowych, otwartośc na nowinki techniczne (dobrze > rozumiał znaczenie środków masowego przekazu, co widać po stylu kronik i filmów > > L.R.) > > od komunistów przejął masowość ruchu jako cel i środek zarazem - a co zatem > idzie sposób organizacji partyjnej "w terenie", czerwony kolor (nie tylko na > afiszach, lecz także na flagach), no i robotniczy elektorat. > > > Pierwszy zastosował czerwony druk na afiszach publicznych i > > pierwszy opisał i uzasadnił jak mają wygladać gabinety najważniejszych V- > > ipów.Do dzisiaj te zasady sa przestrzegane tam, gdzie u władzy sa prawdziw > i > > barbarzyńcy np.u nas. :( Ciekawe.Dzięki. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian pierwsze skutki bitwy złodziei z barbarzyńcami IP: *.gdynia.mm.pl 15.03.04, 21:16 kto podpuscił rokitę albo co to naprawdę oznacza? CBOS: SLD 10 proc., najwięcej zyskał PiS W marcu na Platformę Obywatelską głosowałoby 27 proc. ankietowanych, na Samoobronę 24 proc., a na Prawo i Sprawiedliwość 15 proc.- wynika z sondażu CBOS. Poza parlamentem znalazłoby się Polskie Stronnictwo Ludowe. W porównaniu z poprzednim badaniem, z przełomu lutego i marca, PO straciła dwa punkty procentowe, Samoobrona zyskała jeden punkt, a PiS zyskało pięć punktów procentowych. SLD uzyskał 10-proc. poparcie (spadek o jeden punkt procentowy), LPR - 7-proc. (spadek o dwa punkty). Wynik poniżej pięcioprocentowego progu uzyskały: PSL - 4 proc. (spadek o trzy punkty procentowe), Unia Pracy - 3 proc. (tyle samo co w poprzednich badaniach), Unia Wolności - 2 proc. (wzrost o jeden punkt procentowy), Krajowa Partia Emerytów i Rencistów - 2 proc. (tak jak w poprzednim badaniu). 1-proc. poparcie zyskały: Demokratyczna Partia Lewicy, Rodzina - Ojczyzna, Ruch Katolicko-Narodowy i Zieloni 2004. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w marcu, udział w głosowaniu wzięłoby 52 proc. ankietowanych (o jeden punkt procentowy mniej niż w poprzednim sondażu). Badania przeprowadzono w dniach 5-8 marca na reprezentatywnej próbie 1022 dorosłych Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
the-end Re: pierwsze skutki bitwy złodziei z barbarzyńca 15.03.04, 22:24 Gość portalu: Marian napisał(a): > kto podpuscił rokitę albo co to naprawdę oznacza? Marys, ty tylko spiski masz w glowie, tys prawdziwy homosovieticus co "transmisje do mas" uprawia. Kazdy socjolog ci powie, ze wyniki "wojny" wypowiedzianej przez PO rosnacej Samoobronie beda widoczne w kwietniu. One juz podobno sa, ale w badaniach wyjda za miesiac. I pamietaj te slowa:) Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: pierwsze skutki bitwy złodziei z barbarzyńca 15.03.04, 22:32 the-end napisał: > Gość portalu: Marian napisał(a): > > > kto podpuscił rokitę albo co to naprawdę oznacza? > > Marys, ty tylko spiski masz w glowie, tys prawdziwy homosovieticus > co "transmisje do mas" uprawia. > Kazdy socjolog ci powie, ze wyniki "wojny" wypowiedzianej przez PO rosnacej > Samoobronie beda widoczne w kwietniu. One juz podobno sa, ale w badaniach wyjda > > za miesiac. I pamietaj te slowa:) Propuję zakład.Twierdzę ,że wycofa sie PO z tej kampani i że za miesiac notowania PO spadną w stosunku do SO.Ty zdaje się socjologu forumowy twierdzisz odwrotnie.Kto przegra znika z forum.Przyjmujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
the-end Re: pierwsze skutki bitwy złodziei z barbarzyńca 15.03.04, 22:54 homosovieticus napisał: > the-end napisał: > > > Gość portalu: Marian napisał(a): > > > > > kto podpuscił rokitę albo co to naprawdę oznacza? > > > > Marys, ty tylko spiski masz w glowie, tys prawdziwy homosovieticus > > co "transmisje do mas" uprawia. > > Kazdy socjolog ci powie, ze wyniki "wojny" wypowiedzianej przez PO rosnace > j > > Samoobronie beda widoczne w kwietniu. One juz podobno sa, ale w badaniach > wyjda > > > > za miesiac. I pamietaj te slowa:) > Propuję zakład.Twierdzę ,że wycofa sie PO z tej kampani i że za miesiac > notowania PO spadną w stosunku do SO.Ty zdaje się socjologu forumowy twierdzisz > > odwrotnie.Kto przegra znika z forum.Przyjmujesz? Oczywiscie, ze tak, ale musimy sie oprzec na jednej pracowni. Dzisiaj jest akurat CBOS, tak wiec przyjmujemy: PO 27%, SO 24% Ja twierdze, ze przewaga PO nad SO bedzie wieksza niz +3%, jezeli tak bedzie wygrywam, jezeli bedzie inaczej ty wygrywasz. Ps. Jak by mialo byc inaczej, to znikne z forum z polskim IP, bede nadawac z zagranicy:) Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: pierwsze skutki bitwy złodziei z barbarzyńca 15.03.04, 22:57 the-end napisał: > homosovieticus napisał: > > > the-end napisał: > > > > > Gość portalu: Marian napisał(a): > > > > > > > kto podpuscił rokitę albo co to naprawdę oznacza? > > > > > > Marys, ty tylko spiski masz w glowie, tys prawdziwy homosovieticus > > > co "transmisje do mas" uprawia. > > > Kazdy socjolog ci powie, ze wyniki "wojny" wypowiedzianej przez PO ro > snace > > j > > > Samoobronie beda widoczne w kwietniu. One juz podobno sa, ale w badan > iach > > wyjda > > > > > > za miesiac. I pamietaj te slowa:) > > Propuję zakład.Twierdzę ,że wycofa sie PO z tej kampani i że za miesiac > > notowania PO spadną w stosunku do SO.Ty zdaje się socjologu forumowy > twierdzisz > > > > odwrotnie.Kto przegra znika z forum.Przyjmujesz? > Oczywiscie, ze tak, ale musimy sie oprzec na jednej pracowni. > Dzisiaj jest akurat CBOS, tak wiec przyjmujemy: PO 27%, SO 24% > Ja twierdze, ze przewaga PO nad SO bedzie wieksza niz +3%, jezeli tak bedzie > wygrywam, jezeli bedzie inaczej ty wygrywasz. > Ps. Jak by mialo byc inaczej, to znikne z forum z polskim IP, bede nadawac z > zagranicy:) Nie przyjmuję takich warunków! Odpowiedz Link Zgłoś
the-end Wiedzialem, wolisz PBS Sopot... 15.03.04, 23:00 Maja najlepsza marke na rynku. Przyjmuje! Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Poważna problema jest do rozwiazania 15.03.04, 23:16 the-end napisał: > Maja najlepsza marke na rynku. Przyjmuje! nie o to biega. zapomniałem cholera ,że jak przegram to nie będę miał za co żyć. zakon marianów za jeden głupi post płaci mi 17,67 PLN Trochę kasy nazbierałem dzieki aktywnosci.Mało prawdopodobne ,żeby któraś z Pań wzięła mnie - barbarzyńce - na jakis czas na utrzymanie.Muszę sobie jakos to załatwic bo na Rola liczyc nie moge.Może w wartburgu mógłbym troche pomieszkać.Dwutakt co prawda to stary ale dach nad głowa jakiś by był.A Ty nie masz jakiegoś dobrego pomysłu? Bisexy jestem. :) Odpowiedz Link Zgłoś
the-end No to masz instynkt samozachowawczy widze, 15.03.04, 23:31 A zaklad bys i tak przegral! Pozostan w zakonie tam na pewno masz "opieke" biseksualna. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: No to masz instynkt samozachowawczy widze, 15.03.04, 23:39 the-end napisał: > A zaklad bys i tak przegral! > Pozostan w zakonie tam na pewno masz "opieke" biseksualna. Zastanowie się jeszcze i wykonam kilka symulacji komputerowych.Wrócimy do tematu zakładu za kilka dni. OK? Odpowiedz Link Zgłoś
the-end Re: No to masz instynkt samozachowawczy widze, 15.03.04, 23:43 homosovieticus napisał: > the-end napisał: > > > A zaklad bys i tak przegral! > > Pozostan w zakonie tam na pewno masz "opieke" biseksualna. > > Zastanowie się jeszcze i wykonam kilka symulacji komputerowych.Wrócimy do > tematu zakładu za kilka dni. > OK? Za kilka dni nie. Poszlo, przepadlo, nie wierzysz w szanse swoich barbarzyncow a i mi podbijac twoich "dziwnych" watkow sie nie chce. Dodam watkow, gdzie 80% wpisow to twoje pod roznymi nickami. Baw sie sam. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: No to masz instynkt samozachowawczy widze, 15.03.04, 23:51 the-end napisał: > homosovieticus napisał: > > > the-end napisał: > > > > > A zaklad bys i tak przegral! > > > Pozostan w zakonie tam na pewno masz "opieke" biseksualna. > > > > Zastanowie się jeszcze i wykonam kilka symulacji komputerowych.Wrócimy do > > tematu zakładu za kilka dni. > > OK? > > Za kilka dni nie. Poszlo, przepadlo, nie wierzysz w szanse swoich barbarzyncow > a i mi podbijac twoich "dziwnych" watkow sie nie chce. Dodam watkow, gdzie 80% > wpisow to twoje pod roznymi nickami. Baw sie sam. Pa. nie zabiegam o uznanie .rozpucham sie ze swoimi myslami.Ot co? Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Experci "barbarzyńców" o genezie transformacji 16.03.04, 01:38 CZYM JEST KONSENSUS WASZYNGTOŃSKI 15.03.2004 Podstawą transformacji systemowej Polski i innych krajów postsocjalistycznych jest Konsensus Waszyngtoński z roku 1989. Powstaje więc kwestia, jaka jest jego geneza i jaką politykę społeczno-ekonomiczną on zaleca. Wiele krajów o gospodarce rynkowej przeżywało w II połowie XX wieku zaburzenia, kryzysy i załamania. Sposobem działania w nowych okolicznościach, zalecanym w celu przełamania recesji i przejścia do fazy wzrostu ekonomicznego, stał się Konsensus Waszyngtoński [Washington Consensus] z roku 1989. Jego podstawą był pogląd o konieczności prowadzenia twardej polityki finansowej (polityki trudnego pieniądza), połączonej z liberalizacją handlu i deregulacją gospodarki (zmniejszeniem zakresu ingerencji państwa w gospodarce). Działania takie - sądzono - powinny umożliwić, zwłaszcza krajom rozwijającym się, przełamanie stagnacji gospodarczej. Zalecenia twardej polityki finansowej kierowano głównie do krajów Ameryki Łacińskiej, ale wdrażano je także w innych krajach nie rozwiniętych. Z braku innych rozwiązań miały być one również użyteczne w krajach Europy Środkowej i Wschodniej w trakcie transformacji systemowej ich centralnie planowanych gospodarek w kierunku rynku. Twórcą pojęcia Konsensus Waszyngtoński był John Williamson - dyrektor Instytutu Gospodarki Światowej [Institute for International Economics] w Waszyngtonie. Dyrektywy Konsensusu Waszyngtońskiego jako swoistego dekalogu stabilizacyjnego formułowane były następująco: 1. Utrzymywać dyscyplinę finansową, a deficyt budżetowy na tyle mały, by można go było sfinansować bez uciekania się do podatku inflacyjnego. 2. Nadać priorytet wydatkom publicznym i przeorientować je z obszarów wrażliwych politycznie na dziedziny zaniedbane, o wysokiej rentowności i dużym potencjale fiskalnym. 3. Przeprowadzić reformę podatkową, polegającą na poszerzeniu bazy i obniżeniu stóp marginalnych. 4. Dokonać liberalizacji finansowej (której ostatecznym celem jest określanie stóp procentowych przez rynek) pamiętając, że w warunkach chronicznego braku stabilności rynek może ustalić stopy na poziomie zagrażającym wypłacalności przedsiębiorstw i budżetu. 5. Ujednolicić kursy walut, przynajmniej dla transakcji handlowych, i ustalić je na poziomie zapewniającym rozwój nowych dziedzin eksportu oraz trwałą konkurencyjność. 6. Zliberalizować handel, szybko zmieniając ograniczenia ilościowe na stopniowo redukowane taryfy celne, aż do osiągnięcia jednolitej niskiej taryfy rzędu 10%. 7. Znieść przeszkody dla bezpośrednich inwestycji zagranicznych, tak aby firmy zagraniczne konkurowały z krajowymi na równych zasadach. 8. Przeprowadzić prywatyzację. 9. Dokonać deregulacji usuwającej przepisy blokujące wejście na rynek i ograniczające konkurencję z powodów innych niż bezpieczeństwo, ochrona środowiska czy nadzór nad instytucjami finansowymi. 10. Chronić prawa własności systemem prawnym tak skonstruowanym, by posiadanie nie wiązało się z wysokimi kosztami. Na początku lat 90. XX wieku wypracowana została przez Departament Skarbu USA, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy i wpływowe zespoły ekspertów o liberalnej orientacji druga wersja Konsensusu Waszyngtońskiego zawierająca również nowe dyrektywy [w tekście poniżej podkreślone], ale jeszcze bez uwzględnienia doświadczeń i wniosków wynikających z działań stabilizacyjnych krajów Europy Środkowej i Wschodniej i byłego ZSRR. Dyrektywy drugiej wersji Konsensusu: 1. Zwiększać oszczędności m.in. przez utrzymanie dyscypliny podatkowej. 2. Zreorientować wydatki publiczne m.in. na trafnie określone cele społeczne. 3. Zreformować system podatkowy m.in. przez wprowadzenie proekologicznego podatku gruntowego. 4. Wzmocnić nadzór bankowy. 5. Utrzymywać kurs walutowy na poziomie zapewniającym konkurencyjność, unikając zarówno wahań, jak i sztywności. 6. Dążyć do intraregionalnej liberalizacji handlu. 7. Zbudować konkurencyjną gospodarkę rynkową m.in. w drodze prywatyzacji oraz deregulacji (także rynku pracy). 8. Zagwarantować wszystkim obywatelom możliwość wejścia w posiadanie jasno zdefiniowanych praw własności. 9. Stworzyć niezależny bank centralny, silny aparat skarbowy, niezależne i nieprzekupne sądownictwo oraz agencje promujące przedsięwzięcia rozwojowe. 10. Zwiększyć nakłady na edukację, zwłaszcza na poziomie podstawowym i średnim. Nowe dyrektywy dotyczyły również pomijanych dotychczas kwestii rozwoju instytucjonalnego, ochrony środowiska naturalnego i nakładów na edukację jako inwestycji w kapitał ludzki, ale nie obejmowały dwóch dziedzin o dużym znaczeniu, zwłaszcza dla gospodarek transformujących się - zarządzania sektorem państwowym w gospodarce przy pomocy instrumentów rynkowych oraz behawioralnych uwarunkowań rozwoju instytucjonalnego. Postsocjalistyczne kraje rozpoczynające transformację systemową w kierunku gospodarki rynkowej nie mogły być adresatem tych zaleceń, jako że nie były jeszcze gospodarkami rynkowymi. Pomimo to doradcy zagraniczni bez większych oporów narzucali schematyczne rozwiązania, z istoty swej obce nie tylko krajom odchodzącym od gospodarki socjalistycznej, ale w znacznej mierze nawet rozwiniętym krajom kapitalistycznym. Interpretatorzy i promotorzy Konsensusu Waszyngtońskiego sugerowali krajom postsocjalistycznym, że zasadniczym i niemal wystarczającym warunkiem stabilizacji i rozwoju ich gospodarek jest wprowadzenie dyscypliny finansowej i prywatyzacji większej części majątku państwowego. "Część, może nawet znaczna część dobrych rad oferowanych krajom Europy Środkowej i Wschodniej przez Zachód wywodzi się z wizji kapitalizmu, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością (...) - pisał John K. Galbraith w 1991 r. - Gdy Ronald Reagan został prezydentem profesor Friedman miał wielką nadzieję, że system opiekuństwa w naszym kraju zostanie w znacznej części zniesiony. Gdyby Reagan poszedł za jego radą, gdyby rzeczywiście tego dokonał, znalazłby się poza Białym Domem już po upływie pierwszej kadencji. (...) Kwestii przekształcenia systemu nie powinno się rozwiązywać w oparciu o ideologię, czy ogólne pryncypia. Sposób przechodzenia do systemu rynkowego powinien być pragmatyczny, a decyzje dotyczące różnych kategorii gospodarki należy podejmować z myślą o gwarancji najlepszego działania w danym przypadku, a nie zgodnie z kryteriami ideologicznymi". [1] Transformujące się postsocjalistyczne kraje Europy Środkowej i Wschodniej uznawały się i uznają wbrew klasyfikacjom międzynarodowych instytucji finansowych nie za kraje słabo rozwinięte, lecz za kraje niewłaściwie, błędnie rozwinięte (misdeveloped), to jest o złej charakterystyce (ekstensywny charakter reprodukcji, nierównowaga rynkowa i niedobory, niedorozwój sfery usług). Polityka gospodarcza była jednak prowadzona zgodnie z nową liberalną ortodoksją wyrażoną w Konsensusie Waszyngtońskim. Z doświadczeń okresu przejściowego wynika, że polityka reform strukturalnych ukierunkowana na unowocześnienie i umocnienie podstaw gospodarki narodowej bardziej sprzyja jej trwałemu rozwojowi długookresowemu niż rygorystyczna polityka makroekonomiczna. Wielu ekonomistów zachodnich, polityków, finansistów zlekceważyło czynnik instytucjonalny - rolę państwa w stabilizacji i transformacji gospodarki, przede wszystkim dlatego, że nie rozumiało gospodarki socjalistycznej obserwując ją tylko pobieżnie z zewnątrz. Nie brało pod uwagę głębokich skutków fałszywych lub nierozważnych decyzji, gdyż nie byli oni za nic odpowiedzialni. Nie znaczy to wcale, że takie myślenie było powszechne. Wejście na ścieżkę trwałego wzrostu wymaga nie tylko liberalizacji i reguł rynkowych, ale również organizacji i respektowania znaczenia czynnika instytucjonalnego dla zainicjowania wzrostu. Uświadomiono tę prawidłowość Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Poseł SLD Kalisz o "rozmowie" Rokity z Lepperem 16.03.04, 02:26 serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,45772,1966580.html?as=2&ias=2 Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus ostra krytyka programu "barbarzyńców" 16.03.04, 09:05 Komentarz Internauty Populizm kontra liberalizm - 12:12 Na ten temat » PO kontra Samoobrona Komentarze Internautów » Rokita lepszym premierem niż Lepper » Kto idzie na lep Leppera? » Populizm kontra liberalizm "Ostre Pióra" WP Wielka może być bezkompromisowość w walce o władzę! Wie o tym każda partia, która mimochodem przygotowuję się do rządzenia. Cel Platformy Obywatelskiej, czyli 50-procentowe poparcie społeczne i środki, czyli brutalna i bezwzględna walka o elektorat z Samoobroną. Rozumiejącego polską scenę polityczną człowieka nic już nie może zdziwić. Nawet to, iż partia konserwatywno-liberalna bije się o tych samych wyborców z skrajnymi socjalistami gwardii Leppera. PO zaoferowała mi liberalizm gospodarczy. W skrócie; obiecała konkretną reformę podatkową (słynne 3x15%), obcięcie wydatków na przerośniętą administrację publiczną oraz znaczne obniżenie wydatków państwa. Oprócz tego wiele mniejszych wielkością postulatów, np. likwidacja "trzynastek" dla posłów i senatorów, ład zdrowotny (przede wszystkim prywatyzacja szpitali), całkowita wolna przedsiębiorczość dzięki likwidacji dwuznaczności prawa skarbowego i prywatyzacji państwowych molochów. Brzmi pięknie i zachęcająco. Natomiast Samoobrona proponuje przejęcie kontroli nad NBP, a co za tym idzie decyzję o dodrukowywaniu pieniądza na, jak twierdzi przewodniczący Andrzej Lepper, kredyty dla "prywatnej przedsiębiorczości". Oprócz tego zainfekowano nas pomysłem, a raczej wirusem, ciągłej krytyki. Główne hasło partii "pro-społecznej" (i do tego pro-populistycznej) każdy zna. Zresztą siła Samoobrony to krytyka wszystkiego i wszystkich. Ale na tym nie koniec. Otóż zadałem sobie tyle trudu i przebrnąłem przez program gospodarczy Samoobrony, a także przez inne komunikaty, manifesty i dokumenty tegoż ugrupowania i zaobserwowałem tam rzecz niezwykłą. Wszędzie gdzie zagłębiłem swoje skromne oczy zobaczyłem nieustanne niezadowolenie (sic!) z "neoliberalnych przemian społeczno-gospodarczych". Czy to bynajmniej nie dziwne? Ogólny obraz sytuacji Polski to przede wszystkim brak liberalizmu w życiu gospodarczym, przy tym prawdziwie wolna konkurencja i przedsiębiorczość to mit. Jeśli szanowna Samoobrona śmie twierdzić w swoich nachalnych i gruntownych analizach, iż przyczyną polskich problemów jest antyspołeczność (co za bzdura!) konserwatywno-liberalnych idei, będących głównym bogactwem Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, to moją odpowiedzią jest pięciuset decybelowy śmiech i jednocześnie przerażenie. To, co komuna wykształciła tak jak chciała, będzie teraz robić wodę z mózgu wyborców, którzy tą zarazą powoli mogą wywołać różne choroby na kulejącej edukacyjnie młodzieży. Co do młodzieży chciałbym nadmienić, że jestem lekko podirytowany sytuacją polskiego szkolnictwa, na które wszyscy płacimy podatki. Dobrego poziomu intelektualnego bronią absolwenci w większości prywatnych szkół (od podstawówek po uczelnie), a dzieci i młodzież z lekceważeniem odnoszą się do teraźniejszości, nie rozumiejąc ideałów, o które walczyli ich ojcowie. W mniejszych miasteczkach na wschodzie Polski u władzy twardo trzymają się socjaldemokraci albo demagodzy. W najlepszej sytuacji są łagodnymi następcami dawnych sekretarzy. Łącząc obydwa wątki, uważam, że podstawowym elementem zrozumienia "łatwych haseł" wszystkich partii - na które nabierają się naiwni, wykształceni w epoce Gierka i Jaruzelskiego ludzie - jest porządna edukacja, ale nie publiczna, na którą tracimy bezwiednie coraz więcej pieniędzy, tylko prywatna i samo ograniczająca się. Reguły wolnego rynku powinny być przenoszone na większe połacie, gdzie obecnie monopolu ma państwo. Górnictwo (gdzie w ub.r. zdecydowano o umorzeniu 18 mld zł długu wobec skarbu państwa), hutnictwo (nie kończąca się prywatyzacja), zakłady komunalne, telekomunikacja (łączność i poczta), gazownictwo itd., czyli cały zestaw dziedzin, którym państwo niepotrzebnie się opiekuje (z naszych pieniędzy) jest niesprzątniętym reliktem przeszłości i nieustającym przeziębieniem ogranizmu rynkowego. Na to wydajemy najwięcej pieniędzy i na tym najwięcej tracimy. Platforma Obywatelska chce leczyć poprzez profilaktykę, czyli zmniejszanie wydatków, a więc zmniejszanie obciążeń podatkowych. Samoobrona w przeciwieństwie do PO ma zamiar poić gospodarkę ukrytą inflacją, dodrukowywaniem pieniędzy dla mas, wspomaganie państwowych molochów, oraz "rozliczeniem wszystkich którzy topią Polskę w morzu afer". W końcu to ty decydujesz! Teraz jedynie wszystko zależy od ciebie! Andrzej Gołębiewski Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Lepszym premierem Rokita niz Lepper 16.03.04, 09:07 Kto byłby lepszym premierem - Jan Rokita, czy Andrzej Lepper? Na tak postawione pytanie w ankiecie Wirtualnej Polski Internauci przeważającą liczbą głosów opowiedzieli się za Janem Rokitą - 67%. Natomiast 33% głosujących uważa, że lepszym premierem byłby Andrzej Lepper. Gdyby wybory parlamentarne przeprowadzone były na przełomie lutego i marca, wygrałaby Platforma Obywatelska - 29%, przed Samoobroną - 23% - wynika z sondażu CBOS. Wobec takiej polaryzacji sceny politycznej prawdopodobne staje się, że liderzy tych ugrupowań mogą być w przyszłości premierami. Ankieta była przeprowadzona od 11 do 15 marca 2004 r. Oddano ogółem 46 136 głosów. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus W sukurs zwolennikom "złodziei" idzie rzeczowość 16.03.04, 09:10 Kto idzie na lep Leppera? - 17:40 Na ten temat » PO kontra Samoobrona Komentarze Internautów » Rokita lepszym premierem niż Lepper » Kto idzie na lep Leppera? » Populizm kontra liberalizm "Ostre Pióra" WP Na Samoobronę gotów jest głosować co czwarty Polak. Mimo tak alarmującego sygnału w imię jakiejś obłędnej poprawności przemilcza się, co to za elektorat. Tymczasem typowy wyborca Samoobrony ma powyżej 40 roku życia (2/3). 43% jej wyborców skończyło podstawówkę jeno, 37% - zawodówkę, tylko co pięćdziesiąty (!) studia. 55% jej zwoleników mieszka na wsi, 20% w małych miasteczkach. Większość ma dochody poniżej 500 zł na osobę w rodzinie (dane za "Rzeczpospolitą"). Partię Andrzeja Leppera popierają więc biedni, niewykształceni ludzie! Jaki z tego wniosek płynie? Ano taki że "partia protestu" jest atrakcyjna dla prowincjonalnych frustratów, którzy mszczą się na miastowych specjalnie głosując na kogoś takiego jak oni sami: Jaśniepańskiego byłego PGR-owca, który nabrał kredytów i potem nie chciał ich spłacać bez awantury. Na lidera, który nie widzi nic złego w sfałszowaniu przepustki więziennej przez swoją partyjną koleżankę, na kogoś, kto kpi z prawa i głosi, że jak dojdzie do władzy, to dodrukuje pieniądze i rozda ludziom. Zgroza. Dramat Polski polega na tym że "Lepperów" jest więcej. Kryją się po zagrodach przy okazji wyborów pokazując reszcie społeczeństwa figę (2% rolników w 1990 roku głosowało na Mazowieckiego). Bastionem Samoobrony jest wieś, która - nie oszukujmy się - dużo bardziej przypomina telewizyjny dokument "Arizona" niż sielankowy obrazek z "Nad Niemnem". A i Lepper nie Witos... Nie twierdzę, że chłopi są źródłem zła wszelakiego - w mieście też są męty. Pal sześć, że rolnicy chcą głosować na "swojego". Ale dalibóg czemu, zamiast elokwentnego, wykształconego i gospodarnego Kalinowskiego, wolą krzykacza w czerwono-białym krawacie? Przykro mi, jeśli ktoś się poczuł dotknięty - uogólnienia były konieczne, by pokazać że za pomocą kartki wyborczej gorzej wykształceni ściągają tych lepiej wykształconych w dół. Niestety, demokracja im daje takie prawo. Ale nam, pozostałym Polakom, nieczułym na lep Leppera to się nie podoba! Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Amunicja armatnia dla "barbarzyńców" 16.03.04, 16:25 www.tygodniksolidarnosc.com/2004/12/1_dwo.htm "Wydatki na funkcjonowanie administracji prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego są większe niż środki przeznaczane w skali roku na kulturę fizyczną i sport. Te ostatnie wynoszą 136,2 mln zł, czyli o blisko 25 mln zł mniej od kosztów budżetu Kancelarii głowy państwa. Na edukacyjną opiekę wychowawczą wydajemy ok. 161 mln zł, na gospodarkę komunalną i ochronę środowiska - niecałe 139 mln zł, a na turystykę 38,4 mln zł." www.tygodniksolidarnosc.com/2004/12/1_dwo.htm Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus całe mnóstwo nt. "złodzieje czy batbarzyncy?" 17.03.04, 14:40 kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1154702&KAT=237 Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Wojna medialna - vet za vet Leszku to Ty? 17.03.04, 20:59 OCENA PROGRAMU SAMOOBRONY 17.03.2004 Szanowni Państwo! Wczoraj ściągnąłem z Internetu (z Państwa strony internetowej) Program Samoobrony, który z wielkim zainteresowaniem przestudiowałem. Oświadczam, że na współczesnej scenie politycznej w Polsce brak jest tak wszechstronnego i spójnego programu społeczno - politycznego dla Polski i Polaków. Uważam, że jest on sensowny. Ten program sam się broni! Jeżeli ktokolwiek będzie Państwu zarzucał populizm to odsyłajcie go właśnie do Państwa Programu - nim cokolwiek dalej powie. Reasumując, nie dostrzegam aktualnie na polskiej scenie politycznej innego programu, który mógłby konkurować z nim. Szczerze gratuluje! Jeżeli chodzi o wystąpienia Pana Andrzeja Leppera to z satysfakcją obserwuję, że Pan Andrzej Lepper coraz bardziej przypomina mi wielkiego Polaka i patriotę polskiego - Wincentego Witosa. Na marginesie pragnę nadmienić, że bardzo dobrze Pan Andrzej Lepper prezentuje się w TV w sytuacji gdy mówi spokojnie - panuje nad emocjami i nie daje się wciągnąć w rozmaite pułapki jak np. antysemityzm. Zaś w trakcie dzisiejszego wystąpienia w Sejmie RP (12.03.2004r) przypomniał tym faryzeuszom z LPR-u i PiSuaru - miłośnikom obrony życia poczętego, że eutanazją jest traktowanie tak jak dotychczas emerytów i rencistów, których nie stać nie tylko na leki ale nawet na jedzenie. Wystąpienia Pana Leppera dowiodą między innymi tego, że nie wyalienował się On z rzeczywistości, że twardo broni Polaków, realistycznie widzi on problemy przeciętnego rodaka, że czuje On nas wszystkich Polaków. W przeciwieństwie do tych rozmaitych mandarynów z SLD, PO, PiSuaru i tych faryzeuszy z LPR. Jeżeli chłop polski sam się nie obroni to nikt inny go nie obroni. Pamiętajcie! Szanowny Panie Lepper! Bardzo dobrze Pan przemawia i przypomina tym, którzy skrzywdzili - rozkradli Polskę i okradli Polaków, że Samoobrona ich rozliczy. Tak trzymać! Rozliczyć i osądzić przed sądami powszechnymi zdrajców Polski i Narodu Polskiego! W najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego wraz z rodziną oddamy głosy na Samoobronę albowiem gwarantuje ona obronę naszych wspólnych - polskich interesów w Brukseli. (-) Eugeniusz Zinkiewicz Gdańsk, dnia 12 marca 2004 roku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Homosś nowy szef "złodziei" z PSL-u wycofuje się z wojny! IP: *.gdynia.mm.pl 18.03.04, 12:40 www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040318/publicystyka/publicystyka_a_1.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sentencius zlodziej to ...tytan pracy! IP: *.introweb.nl 19.03.04, 12:38 homosovieticus napisał: CELEM TEJ IDIOTYCZNEJ KAMPANI MEDIALNEJ, JEST NAJPRAWDOPODOBNIEJ OSŁABIENIE A NAWET WYELEMINOWANIE INNYCH PARTII Z WALKI WYBORCZEJ. Sprawa jest prosta jak drut.Darmozjady ,nieroby czyli tzw."dożywotni polytycy" nabrali kredytow i manier paniczow.Już sie oswoili z salonami,moznymi tego swiata,rautami,wojazami,immunitetami i swiatlami jupiterow.A tu.... WALEC przejedzie , wyrowna wszystko i doopa zbita!Jak sie taki-owaki znajdzie "na wolnym rynku" to zdechnie z glodu.Ot co! Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Dwa lata temu uprzedzano o nadeściu barbarzyńców 22.03.04, 15:11 www.wirtualnapolonia.com/usa/opinie.asp?opinia=5541 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Ładna kombinacja "złodziei" IP: *.gdynia.mm.pl 22.03.04, 15:54 Rząd zamierza uchylić, a nawet zlikwidować ustawy kominowe ograniczające płace szefom spółek z większościowym udziałem skarbu państwa. Twierdzi, że powodem jest ucieczka dobrej kadry z państwowych spółek do prywatnego biznesu, choć jest to akurat norma we wszystkich krajach gdzie tej ustawy nie mają. Bardziej prawdopodobne wydaje się więc tłumaczenie, że przez ostatni rok rządów przedstawiciele SLD postanowili na pożegnanie z władzą wydoić z niej ile tylko się da. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus b.poważne wzmocnienie sił Barbarzynców 22.03.04, 16:38 O Ś W I A D C Z E N I E 22 marca 2004 Warszawa 20.03.2004 O Ś W I A D C Z E N I E W związku z informacjami prasowymi na temat współpracy pana Macieja Janiec z Samoobroną zarząd Instytutu III Rzeczypospolitej oświadcza, że: · Pan Maciej Janiec współpracował z Instytutem III Rzeczpospolitej jako niezależny ekspert. Współtworzył szereg analiz i raportów Instytutu poświęconych głównie rynkowi paliwowemu i telekomunikacyjnemu. Wszystkie te opracowania był na bardzo wysokim poziomie merytorycznym co znalazło wyraz w szeregu publikacji prasowych w najpoważniejszych polskich mediach. · Decyzja o podjęciu współpracy z Samoobroną jest wyłącznie prywatną sprawą pana Macieja Janiec. Władze Instytutu III Rzeczpospolitej nie miały żadnego wpływu na wybór dokonany przez pana Macieja Janiec. Jednocześnie zarząd Instytutu III Rzeczpospolitej pragnie podkreślić, że Instytut nie wykonywał ani nie wykonuje żadnych analiz, ekspertyz czy raportów na rzecz Samoobrony. Nie ma też żadnych związków z tym ugrupowaniem. Piotr Wysocki Prezes zarządu Instytutu III Rzeczypospolitej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sentencius bezrobocie expertow. IP: *.introweb.nl 23.03.04, 08:54 homosovieticus napisał: W związku z informacjami prasowymi na temat współpracy pana Macieja Janiec z Samoobroną zarząd Instytutu III Rzeczypospolitej oświadcza, że: Pan Maciej Janiec współpracował z Instytutem III Rzeczpospolitej jako niezależny ekspert. Współtworzył szereg analiz i raportów Instytutu poświęconych głównie rynkowi paliwowemu i telekomunikacyjnemu. Wszystkie te... Ow "expert" jak i ta cala atrapa zwana Instytutem III Rzeczypospolitej sa akurat potrzebne Polsce, jak....doopie wszy.Ale ze szczury juz wiedza,kiedy jeszcze okret w najlepsze sobie zegluje, tak i pierwsi desantowcy zaczynaja juz zajmowac pozycje wyjsciowe w poblizy hipotetycznych zlobow."Chamy" jednak psu spod ogona nie wypadly i nie pozwola nikomu podjadac sobie z ich poletka- miejmy nadzieje.Pogoda dla bogaczy sie konczy i elyty wkrotce zaznaja blogoslawienstw "wolnego rynku" i "demokracji",ktore to sami stworzyli. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: bezrobocie expertow albo zupełnie coś innego 23.03.04, 09:17 W tym wypadku nie mogę się z Toba zgodzić. Pracują w Instytucie łebscy chłopcy.Inna sprawa ,że mozna mieć wątpliwosci dla jakich gospodarek pracuja .Ale to zupełnie inna sprawa.Ten o którym mowa należy do jednych z najlepszych w dziedzinach w których sie specjalizuje.Dziedziny te sa aktualnie najważniejszymi w gospodarkch. Chyba nie przemyslałes dokładnie co zamierzasz powiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sentencius przemyslen czarna dziura IP: *.introweb.nl 24.03.04, 16:32 homosovieticus napisał: W tym wypadku nie mogę się z Toba zgodzić. Pracują w Instytucie łebscy chłopcy.Inna sprawa ,że mozna mieć wątpliwosci dla jakich gospodarek pracuja .Ale to zupełnie inna sprawa.Ten o którym mowa należy do jednych z najlepszych w dziedzinach w których sie specjalizuje.Dziedziny te sa aktualnie najważniejszymi w gospodarkch. Chyba nie przemyslałes dokładnie co zamierzasz powiedzieć. Przyznam,ze urodzony i wychowany po wojnie nigdy do konca nie rozumialem realii systemu PRL.Przemyslenia wiec wszystkie z gory sa skazane na fiasko,ja tylko instyktownie pojmuje,ze chlopcy w rzeczonym instytucie rzeczywiscie "lebscy" ponad miare sa i na pewno ponizej 5 tauzenow/mies. nie schodza.Nie watpie tez ze dziedziny w ktorych bryluja sa strategicznymi dla gospodarki polskiej, zwlaszcza w dobie zapasci narodowej sluzby zdrowia i masowego najazdu na smietniska ,gdzie polroczny abonament ma kosztowac nawet 500zl!Mnie sie tez wydaje ,ze Instytut po przywroceniu normalnosci(po buzkowej zapasci)zaczyna tracic racje bytu ,totez najtezsi zeglarze,do ktorych nalezy niewatpliwie nasz expert zaczynaja stawiac zagle na nowe wiatry.Jakze im zawsze zazdroscilem tej umiejetnosci poruszania sie z bryza,no ale ja w PRL-u nie bylem "lebskim" chlopakiem,o czym mialem okazje na wstepie wspomniec. Wyglada wiec na to,ze instytutowi towarzysze zlozą ustna samokrytyke i stana sie nowymi ludzmi,juz na platformie ,albo w samoobronie przed burzami historii. Wajda powinien zebrac jeszcze raz swoja ekipe i krecic tym razem- "Człowieka z betonu" . Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: nie bój się myślec COGITO ERGO SUM 25.03.04, 09:05 Gość portalu: Sentencius napisał(a): > homosovieticus napisał: > W tym wypadku nie mogę się z Toba zgodzić. Pracują w Instytucie łebscy > chłopcy.Inna sprawa ,że mozna mieć wątpliwosci dla jakich gospodarek > pracuja .Ale to zupełnie inna sprawa.Ten o którym mowa należy do jednych z > najlepszych w dziedzinach w których sie specjalizuje.Dziedziny te sa aktualnie > najważniejszymi w gospodarkch. > Chyba nie przemyslałes dokładnie co zamierzasz powiedzieć. > > Przyznam,ze urodzony i wychowany po wojnie nigdy do konca nie rozumialem > realii systemu PRL. Jeśli wychowanie nie obejmuje należytego wykształcenia, to taka sytucja nie dziwi. Mysle,że sam jesteś troche winien, bo i teraz krytykujesz instytut nie znajac ani ludzi, ani celów do krórych instytut powołano. Przejrzyj lepiej link do instytutu; www.instytut-rp.pl/?lang=pl&page=home Przemyslenia wiec wszystkie z gory sa skazane na fiasko,ja > tylko instyktownie pojmuje,ze chlopcy w rzeczonym instytucie > rzeczywiscie "lebscy" ponad miare sa i na pewno ponizej 5 tauzenow/mies. nie > schodza.Nie watpie tez ze dziedziny w ktorych bryluja sa strategicznymi dla > gospodarki polskiej, zwlaszcza w dobie zapasci narodowej sluzby zdrowia i > masowego najazdu na smietniska ,gdzie polroczny abonament ma kosztowac nawet > 500zl!Mnie sie tez wydaje ,ze Instytut po przywroceniu normalnosci(po buzkowej > zapasci)zaczyna tracic racje bytu ,totez najtezsi zeglarze,do ktorych nalezy > niewatpliwie nasz expert zaczynaja stawiac zagle na nowe wiatry.Jakze im zawsze > > zazdroscilem tej umiejetnosci poruszania sie z bryza,no ale ja w PRL-u nie > bylem "lebskim" chlopakiem,o czym mialem okazje na wstepie wspomniec. > Wyglada wiec na to,ze instytutowi towarzysze zlozą ustna samokrytyke i stana > sie nowymi ludzmi,juz na platformie ,albo w samoobronie przed burzami historii. > > Wajda powinien zebrac jeszcze raz swoja ekipe i krecic tym razem- "Człowieka > z betonu" . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sentencius Pan COGITO strachu nie znal IP: *.introweb.nl 26.03.04, 16:25 homosovieticus napisał: Jeśli wychowanie nie obejmuje należytego wykształcenia, to taka sytucja nie dziwi.Mysle,że sam jesteś troche winien, bo i teraz krytykujesz instytut nie znajac ani ludzi, ani celów do krórych instytut powołano. Przejrzyj lepiej link do instytutu; www.instytut-rp.pl/?lang=pl&page=home No coz,kazdy ekstrapoluje na podstawie swojego środowiska naturalnego.Podejrzewam,ze eufemizm "wyksztalcenie" to akronim ideologicznego treningu i jezeli u mnie "na bazie" jeszcze jako tako trzymalo sie kupy,to juz "po linii" przypominalo krzywa Euklidesa.Domyslam sie tez,ze to chlasniecie mnie Deskartesem po oczach bylo powaznym ostrzezeniem z kim zadzieram,right? Jednakze poratowany resztka laciny,ktora pozostala mi jeszcze w pamieci po owocnej ministranturze pozwole sobie zauwazyc,ze wspomniany Deskartes nie znal realiow zycia codziennego w panstwie robotnikow i chlopow i maksyma jego na pewno nie sprawdzala sie w takim PRl-owskim Sejmie,gdzie raczej podnoszenie reki,a nie myslenie bylo gwarancja bytu.Bombastyczna nazwa instytutu nie zmienia faktu ,a o czym przekonala mnie jeszcze lektura jego strony internetowej,ze wspomniana instytucja jest powszechnie znana w PRL-bis forma banku synekurek dla tzw."swoich".Znane sa wiec "cele,dla ktorych instytut powolano".Jezeli natomiast chodzi o jego kadry,to probke ich poziomu zademonstrowal juz jego czolowy expert przenoszac sie do Samoobrony( a dlaczego nie 3 lata temu?).Ale skoro honores mutant mores (przydala sie ta ministrantura!)to byc moze postawa naszego ekxperta jest zywa ilustracja powiedzonka,ze "wilka do lasu zawsze ciagnie"... Co do winy(wlacznie z plynami o srednim voltazu)),to rzeczywiscie mea culpa (chwala ministranturze znowu),zamiast zapisac sie do partii,to ja tylko "wino,kobiety i spiew".Ale to juz bylo po wystapieniu z ministrantury ,a zastrzegam sie, zeby nikt nie probowal wygrywac tu swoich Racji. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Pan COGITO strachu nie znal 26.03.04, 16:31 Gdyby Janiec pozostał w Insytucie to poziom wg Ciebie byłby znacznie wyższy.Czy dobrze zrozumiałem wywód cichego wielbiciela "złodziei"?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sentencius "POLAM- wszystko jest jasne" IP: *.introweb.nl 29.03.04, 14:31 homosovieticus napisał: Gdyby Janiec pozostał w Insytucie to poziom wg Ciebie byłby znacznie wyższy.Czy dobrze zrozumiałem wywód cichego wielbiciela "złodziei"?? Cienko cos w odpowiedzi,no i gdzie ta zadziornosc?Ale rozumiem ,ze na dluzsza replike brak czasu, bo na lajbie teraz kociol i wszyscy pchaja sie na gorny poklad-do szalup.Jednego przyznam nie kojarze.Czy Janiec przeszedl do jakiegos Instytutu bedacego pod auspicjami Samoobrony,czy tez przynaleznosc do Instytutu III Rzeczypospolitej posiada konotacje partyjne?A jezeli tak,to ktora partie Instutut IIIRP reprezentuje? Z tymi "zlodziejskimi" sympatiami troche sie zgadza.Pamietam ,jak w chlopiecych latach bawiac sie w popularnych policjantow i zlodzieji nikt nie chcial nalezec do tych pierwszych.Moze dlatego,ze wtedy nie bylo policji,tylko milicja. A tak powaznie to pytano mnie tutaj kilka lat temu o charakter polskiej sceny politycznej,a konkretnie o prawice i lewice.Odpowiedzialem spontanicznie i bez sekundy namyslu,ze to nie jest ani prawica ani lewica-to sa wszystko zlodzieje! I w praniu okazalo sie ,ze mialem niestety racje.Natomiast jezeli juz jestem sympatykiem,a nawet wielbicielem jakiejs politycznej afirmacji,to zapewniam ,ze jest ona przecietnemu zjadaczowi chleba ,czyli wypasionemu na telewizorni publicznej-zupelnie nieznana.Zeby sie o niej dowiedziec, trzeba w kiosku pytac- jak za sp.PRL- o gazety spod lady..... P.Serfujac po necie natknalem sie na nie lada kasek- Instytut Postepowania Tworczego z Lodzi!Nagrode Palmy Prezesa za nazwe maja zapewniona. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Ciekawe po czyjej stronie stanie oligarcha 22.03.04, 18:25 gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,34912,1979298.html Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Korzystna wieść dla "złodziei" 25.03.04, 11:46 info.onet.pl/891625,12,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus ojciec chrzestny "złodziei " widziany z Toronto 26.03.04, 08:26 LESZEK BALCEROWICZ Polacy maja az nazbyt wiele powodow, aby nie lunic partyjniactwa, sluzacego obcym - antynarodowym interesom. Boleslaw Bierut, zanim z soboty na niedziele zosyal I sekretarzem partii, przedstawiany byl nie tylko jako bezpartyjny, ale nawet jako katolik. Pisalem w swoim czasie, w zwiazku z "typowaniem" Kuronia, jak to jego ojciec, "juz w roku 1947 zorientowal sie w oszukanczej grze, ktora prowadzily wladze PRL". Byl to rok 1957 i mimo ze opowiadal mi o tym "czerwony harcerz", zdziwilem sie jednak: - Dlaczego jego ojciec zorientowal sie tak pozno?". W odpowiedzi uslyszalem od Jacka, ze PARTIA popelniala rozne bledy taktyczne, le nigdy nie sprzeniewierzyla sie swoim zasadom, a dopuscil sie tego Bierut przysiegajac na krzyz". Moral tej ponurej opowiesci byl i pozostal dla mnie taki, ze komunisci i post- komunisci sklonni sa wybaczac sobie wszystko, z jednym wszakze wyjatkiem - nigdy i w zadnych warunkach nie wolno im zrezygnowac z walki z Kosciolem katolickim, ktory w Polsce byl dla nich i pozostal wrogiem nr. 1. Te wlasnie prawde trzeba barc pod uwage, gdy tak bardzo irracjonalnie wydawalo sie nam zgloszenie kandydatury Kuronia na urzad prezydenta RP i powolywanie "bezpartyjnego" Balcerowicza - na szefa Unii Wolnosci. Wszystko to zmierza jednoznacznie do rzucenia sie w ramiona SLD. "Uwecja" wie oczywiscie, ze aby nie byc odrzucona, musi sie wyzbyc nawet pozorow cnoty i wykazac swoje przywiazanie do programu niezlomnej walki z Kosciolem. Jednym z gwarantow tej sprawy ma byc Leszek Balcerowicz, wyprobowany nie tylko jako wieloletni czlonek PZPR, ale takze gorliwy "Europejczyk". Kim byl i kim jest? Dlaczego postkomunisci, ktorzy znaja sie przeciez na socjotechnice, tak bardzo nie doceniaja polskiej pamieci na temat oslawionego "Planu Balcerowicza", ktory okazal sie kompromitacja nie tylko ekonomiczna, ale rowniez polityczna. Kolejne kleski wyborcze tych ugrupowan, ktore propagandowo utozsamiano z rzadami "Solidarnosci", lacznie z wyborczym sukcesem SLD i PSL we wrzesniu 1993 r., zwiazane byly z katastrofalnymi skutkami "Planu Balcerowicza". Czy "plan" byl zwiazany z tymi silami spoleczno-politycznymi, ktore w dziesiecioleciu 1980-1990 skupialy sie w Solidarnosci? W rozmowie opublikowanej w "GW" )z 19-20 marca 1994 r.), najzupelniej jednoznancznie wyjasnil to sam Balcerowicz" "W grudniu 1989 r. projekt reformy popierala i "Solidarnosc" i PZPR. A ja, jako wicepremier i minister finansow, nigdy nie traktowalem "Solidarnosci" inaczej niz OPZZ". Przy takich okazjach Balcerowicz woli oczywiscie przemilczac konsekwentnie te wplywy, ktore na plan nazwany jego imieniem, wywieral Zachod, a scislej miedzynarodowe instytucje finansowe, dla ktorych glownym zmartwieniem byl problem odzyskania kredytow udzielonych PRL, no i "last but not least" - poprawienie kondycji wlasnej gospodarki. Naciskiem zachodniej finansjery nie nalezy sie az tak bardzo dziwic albo gorszyc. Prawem poszczegolnych panstw i narodow jest przede wszystkim dbalosc o wlasne interesy. Dziwic i gorszyc trzeba sie tym, ze osoby, ktore tak ochoczo i bez zadnych skrupulow wyslugiwaly sie interesom ZSRR, po zmianie sytuacji przeszly na sluzbe innych obcych potencji, lekcewazac polskie interesy, nawet w tych sytuacjach, gdy uzyskanie lepszych warunkow z partnerami zachodnimi bylo realne. Jakie sa podstawy, aby brak poczucia patriotyzmu i satelicka wobec obcych poteg mentalnosc, przypisywac Leszkowi Balcerowiczowi? Otoz nawet przy zalozeniu, ze sama przynaleznosc do PZPR nie jest okolocznoscia dyskwalifikujaca, za niesporne nalezy uznac to, ze Balcerowicz zasili szeregi tzw. "przewodniej sily klasy ronotniczej", a nastepnie sluzyl jej wiernie, jako lektor Komitetu Centralnego, w latach jawnego juz zaklamania i cynizmu. Byl to rok 1969, bezposrednio po "wydarzeniach marcowych" i po militarnym stlamszeniu "Praskiej Wiosny". Przejdzmy jednak do porzadku nad ta przeszloscia, w ktorej Leszek Balcerowicz mial dwadziescia kilka lat i byl partyjnym studentem Szkoly Glownego Planowania i Statystyki - SGPiS. Najbardziej znaczacy i obciazajacy dla Balcerowicza jest okres od wrzesnia 1989 r. do grudnia 1991 r. gdy pelnil on funkcje wiceprezesa Rady Ministrow i ministra finansow. Bez wiekszego znaczenia jest oczywiscie to, ze "program" firmowany nazwiskiem Balcerowicza nie zostal wymyslony ani prze niego, ani prze innych akademickich "geniuszy" Harvardu, w rodzaju Jeffreya Sachsa. Programy tego rodzaju bardzo praktycznie byly juz wczesniej wymuszane i wypraktykowane przez miedzynarodowa finansjere w kilku panstwach Ameryki Poludniowej. Proceder tego rodzaju "programow" jest tak prosty, ze az prostacki. Dlawiac hiperinflacje ustala sie sztywny, a w powszechnym odczuciu sztuczny kurs walut wymienialnych, dolarow. Ich kurs w latach 1990-1991 ksztaltowal sie w granicach 10,000 zl. Cala sztuka polegala na tym, aby utrzymywac ten sztuczny kurs, przez wysoka podaz dolarow na wolnym rynku. Bylo to Eldorado dla kantorow wymiany walut i nie tylko dla nich. A ktoz mial te wysoka podaz zagwarantowac? Ano ci, ktorzy dobrze wiedzieli, ze sztywny kurs dolarow zostanie utrzymany, a bankowe oprocentowanie zlotowek bedzie roslo az do 80% w skali roku. Efekty takiego "programu" mogly byc i byly najzupelniej jednoznaczne: bankructwo rodzimej produkcji, olbrzymi naplyw towarow z importu o rownie olbrzymi odplyw dewiz z kraju.Po latach, rowniez wsrod zwolennikow tak pojmowanej kontynuacji reform rzpoczetych przez Balcerowicza, dywagowano na temat rzeczywistosci gospodarczej ostatnich lat i stwierdzono ze: "Recesja nie powinna byc tak gleboka. Kurs walutowy byl przewartosciowany, a pozniej byl zbyt dlugo utrzymywany n nie zmienionym poziomie. Kurs pelzajacy zostal wprowadzony zbyt pozno i w sposob niewlasciwy. Spadek plac byl za duzy, a kontrola ich wzrostu przez popiwek byla dodatkowym czynnikiem dlawiacym rodzima wytworczosc. Zrodla inflacji byly zle rozpoznane, a metody walki z nia porownywalne z likwidowaniem goraczki chorego przez chlodzenie, a nie leczenie". W stwierdzeniach tego rodzaju jest oczywiscie duzo prawdy, ale prawdy tej na pewno nie wolno oslaniac dobrymi rzekomo intencjami. Powinnismy wiedziec, jakie jest pieklo i kto je wybrukowal. Zastanawiajac sie nad rola, ktora Leszek Balcerowicz jeszcze chce odgrywac, jako nowy szef "uweckiej" partii, trzeba odpowiedziec na zasadnicze pytanie dotyczace znanych i prze nikogo nie kwestionowanych afer (FOZZ, banderolowanie wyrobow alkoholowych i tytotoniowych, ruble transferowe, skandale w tzw. "prywatyzacji", itp.), ktore kosztowaly Polske kilkaset bilionow zl. Czy wiceminister i minister finansow moze byc zwolniony od wszelkiej, rowniez politycznej odpowiedzialnosci za tzw. "luki prawne". ktore umozliwialy bezkarna grabiez majatku narodowego? anToni, "GAZETA", Toronto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: homoś O platformie ratunkowej "żłodziei" IP: *.gdynia.mm.pl 26.03.04, 08:56 Czy Oni mogą dokonać poważnych zmian? Czy po to została utworzona platforma ratunkowa? Sojusz z SLD - ten po rozłamie - zaczyna się zarysowywać coraz bardziej widocznie. Sami gołym okiem to widzicie. www.republika.pl/xyz234/artykuyz3.htm#Miejsce%20do%20wynajęcia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: homo "Barbarzyńcy " z szynką wyborczą IP: *.gdynia.mm.pl 27.03.04, 17:39 serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1990851.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian "Złodzieje" nie poprą nowego rzadu SLD szef rzekł IP: *.gdynia.mm.pl 27.03.04, 18:14 info.onet.pl/892896,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Gorszy zniszczył lepszego 27.03.04, 18:59 Wszyscy jesteśmy barbarzyńcami bo "gorszy" homo wygryzł "lepszego www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040323/nauka/nauka_a_3.html?k=on;t=2004010120040327 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onuc Barbarzyńcy rozmnażają się sie przez podział IP: *.gdynia.mm.pl 28.03.04, 09:06 I pewnie dlatego ich tak przybywa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onuc o pewnej propozycji rzecz będzie IP: *.gdynia.mm.pl 28.03.04, 09:50 Jan Brzechwa i Onuc Złodziej Przyszedł złodziej do barana I powiada: "Proszę pana, Ja uciekam już od rana, Pan mnie weźmie na barana." Baran tylko głową kręci: "Nosić pana nie mam chęci, Ale znam pewnego wilka, Który nosił razy kilka." Trwoga padła na złodzieja: "więc powiada o cholera ", głupiś baran, no i sknera możeś kuzyn Ty Leppera?" Baran słysząc to zbaraniał, Baran dłużej się nie wzbraniał, I - choć rzecz to niesłychana - W łeb złodzieja przyiwania Odpowiedz Link Zgłoś