IP: *.chello.pl 14.06.10, 10:14
Debata wyborcza phi! Jak można zauważyć debata wyborcza toczyła się między
aktualnie rządzącymi partiami. SLD PO PIS PSL. Jak widać na pierwszych
stronach gazet zasugerowano już dawno narodowi kto powinnien wybgrac. Czyli
jeżeli wygra Pan Pawlak władza zostaje w rękach tych 4-ch partii które nic nie
zmienią w tym kraju na lepsze. Zostaje nam tylko powolna agonia. Gaz łupkowy
już nie jest nasz polecam książkę "Baronowie ROpy" proponuję spojrzeć na nią
przez pryzmat czasów w jakich została wydana ponieważ o ZSRR jest napisane
bardzo dobrze co też jest kłamstwem. Tak więc powracając do debaty wyborczej
zostało złamane prawo mówiące o równym dostępie kandydatów do telewizji
publicznej. Gdzie np Pan Ziętek ? w tej debacie albo Pan Olechowski nie
wspominając o JKM. Według tych Panów naród już wybrał. Tak było za komuny tak
i jest za d*kracji. Wspóczuję każdemu kto oddaje głos na tych Panów, ponieważ
ich poglądy są nie tyle śmieszne co straszne w skutkach ich wdrożenia. Im
dłużej Rodacy będziemy głosować na nich tym dłużej będziecie klepać słodką
biedę . Dziękuję wam ponieważ już wiem że nie mam zamiaru płacić na tych ludzi
a ZUS chcę sobie sam opłacać w innej formie np. lokaty emerytalnej.
Obserwuj wątek
    • Gość: wolny człowiek z debaty prezydenckiej zrobiono parlamentarną IP: 84.238.80.* 14.06.10, 11:24
      a pamiętasz, wybory 2007? żeby wyeliminować z maskymalnie możliwym prawdopodobieństwem inne partie (i PSL też miano nadzieję) zrobiono po 2 debaty personalne między liderami 3 obozów politycznych i żadnej nie pokazano nawet po razie innych kandydatów :) "bo po co" i to dopiero była super demokracja.

      wtedy PSL coś się nie podobało chyba, ale teraz podejrzewam że zmienili zdanie :)

      teraz jest tak, że mamy wybory personalne a zasiadają liderzy 4 partii w TVP.

      tak zawsze było w Polsce tylko warianty były takie. albo osoby które powinny być wywalone na zbity pysk z mediów po każdym lepszym przykładowym programie jak Turski, czy Czajkowska zadawali pytania "w równym czasie" tylko takie których by Urban nigdy nie postawił, albo się nie zapraszało nikogo poza jedynie słusznymi kandydatami.

      żyjemy w postkomunie i tutaj samo to że się nie idzie do więzienia za źle zadane pytanie jest dla tych ludzi już wolnością i demokracją.

      no ale dopóki 40% ludzi będzie siedzieć w domach zamiast zrobić woltę to będą tak robić dopóki im się to opłaca

      a jakie Twoim zdaniem oni mają poglądy? te partie nie mają poglądów, to są centrowe partie władzy, a w centrum nie ma poglądów, dlatego "eksperci" mówią że w Polsce mamy przewagę wyborców centrum :), czyli ludzi bez żadnych poglądów.

      jeśli narysujesz koło to w centrum masz punkt który możemy nazwać punktem 0. dookoła centrum dopiero wypełniona jest przestrzeń zapełniona wartościami i treścią. ale Polakom wmawia się że tylko ten punkt to jest rzecz 'warta debaty'. ale o czym centrum może debatować między sobą? jak załamać przestrzeń? ;)

      więc tu nie ma żadnych poglądów i programów. to jest nie ruszanie niczego i jakaś zastępcza retoryka.

      każdy kto oddaje głos na tych Panów jest za tym żeby rządziła nim prymitywna socjotechnika mediokracji i żeby media miały go w dupie

      • Gość: piechuzg Re: z debaty prezydenckiej zrobiono parlamentarną IP: *.chello.pl 14.06.10, 13:16
        Całe szczęście, że nie jestem sam. Teraz wielkim pytaniem jest Jak przekonać
        innych? Cały problem polega na uświadomieniu ludziom czym jest wolność, bo po 89
        wszystkim wydaje się że wolność jest wtedy gdy mogą głośno powiedzieć, że władza
        jest zła. Teraz przyszedł czas na wolność GOSPODARCZĄ czy jak kto woli wolność
        własnych ciężko zarobionych pieniędzy. A tylko na tym mi głównie zależy !
        wolałbym nie móc powiedzieć o władzy nic złego niż aby ta władza okradała mnie z
        MOICH! pieniędzy. Słowa nic nie znaczą TYLKO CZYNY więc pokażmy tym złodziejom
        gdzie jest ich miejsce bo na Wiejskiej napewno NIE!
        • Gość: wolny człowiek najważniejsze pytanie na dziś brzmi : IP: *.privacyfoundation.de 14.06.10, 14:26
          nie czy demokracja, ale JAKA DEMOKRACJA

          jak zapewne i Ty, człowieku nie jestem fanem demokracji ale moim zdaniem każdy system może być znośny, o ile respektuje prawa wszystkich ludzi, daje poczucie sprawiedliwości, i nie ogranicza niczyjej wolności a także daje prawo do decydowania o sobie w sposób możliwie jak najbardziej niezależny

          jeśli chcemy z parlamentu pogonić tych darmozjadów z czym się zgadzam i będę głosował przeciwko temu zoo

          najważniejsze jest rozwiązanie systemowe polegające na tym ażeby odebrać kompetencje partiom politycznym, i systemowi, oraz urzędnikom, a oddać je jeśli na razie nie jednostkom, to przynajmniej społeczeństwu

          jak to zrobić?

          otóż gdybyśmy mieli partie polityczne które chcą stworzyć liberalną demokrację czyli minimum funkcji państwa na które godzą się obywatele przy maksimum wolności ile się da, a więc państwo tylko do tego, do czego jest absolutnie niezbędne

          to by było ok jak jest teraz

          niestety polska demokracja jest oszustwem.

          to jest demokracja której jedynym mechanizmem ustrojowym i w pełni demokratycznym jest wybór nowej władzy przy urnach wyborczych co 4, 5 lat.

          poza tym że możemy zmienić partię, nie możemy nic - bo resztę załatwiają partie, sejm, rząd, ministrowie, urzędy, urzędnicy, instytucje i coraz bardziej biurokracja przywieziona nam z Brukseli a także inne prawa przepisywane "z zachodu"

          Polak jest zniewolony decyzjami na które nie ma żadnego pośredniego ani bezpośredniego wpływu, ma tylko taki wpływ że może zmienić tych którzy za niego te decyzje podejmują.

          oczywiście najlepiej jest ich zmienić na tych którzy podejmują idealne decyzje!

          ale jeśli się nie da a to przy obecnym systemie jest mało realne, należy oddać władzę ludziom. mechanizm wywalenia dotychczasowej władzy przy zmowie mediów, i zapanowaniu monopolistów i oligarchów w polskim systemie, medialnym, biznesowym, i partyjnym jest praktycznie niemożliwy, bo ten mechanizm działa jak jest tak źle jak na Białorusi, tam gdzie powstaje wielki bunt społeczny.

          ponieważ władzy na właściwą zmienić się do końca nie da a i kandydaci wiele mówią głupot

          proponuję apelować do polskiego narodu żebyśmy przywrócili władzę Polakom za uprawnienie jako NADRZĘDNEGO MECHANIZMU DECYZYJNEGO W POLSCE - REFERENDUM

          określić należy tylko ilość zebranych podpisów, maksymalnie krótki czas do rozpisania referendum i ogólnopolskie referendum z frekwencją minimalną na pewno mniej niż 50%.

          co to daje? to, że żadni politycy za nas nigdy już nie będą decydować, bo co by nie zrobili, Polacy mogą za kilka miesięcy spytać czy chcą żeby to co politycy uchwalili jeszcze obowiązywało?!?!

          mając mechanizm referendum na każdy temat, od zmiany ustroju, konstytucji, do referendum o rozpisanie nowych wyborów jak nam się 4letnia kadencja darmozjadów znudzi - koniec z tym cyrkiem jak ręką odjął. po prostu media będą pytały inicjatorów referendów na dany temat, a nie polityków, czyli społeczeństwa, a społeczeństwo ze swoimi przedstawicielami będzie decydować o tym jak ma w Polsce wyglądać porządek. politycy będą tylko marionetkami wykonującymi dyspozycje POLSKIEGO NARODU i to jest dopiero demokracja - rządy większości.

          politycy będą mogli sobie obiecywać co chcą, a Polacy i tak co innego ustalą, w swoim referendum. media będą debatować o referendach a nie o rządach, a partnerem dla mediów stanie się obywatel a nie złodziej polityk.

          po prostu nie będą mieli wyjścia.

          dziś prawo jest tak zrobione żeby nikt nie mógł się zorganizować, żadna nowa partia nie powstanie bez dużego zastrzyku pieniędzy, media są upartyjnione i działają na szkodę Polski, a jedynie na rzecz swoich i partyjnych interesów, partie są molochami i przedsiębiorstwami które rozkłada wewnętrzny bezwład i realizują tylko partyjne a nie społeczne interesy. wszystkie instrumenty demokracji mają obywateli w 4 literach tj media, partie, sądy, rządy i są same dla siebie.

          to najpewniejsza droga do obalenia obecnej "III RP"

          i niech spadają, inaczej zawsze ten układ będzie nas okradał i nami rozgrywał

          • Gość: Sofi Re: najważniejsze pytanie na dziś brzmi : IP: *.adsl.inetia.pl 14.06.10, 14:33
            precz z demokracją ponieważ jaka by nie była zawsze będzie
            korupcjogenna....
            • Gość: piechuzg Re: najważniejsze pytanie na dziś brzmi : IP: *.chello.pl 14.06.10, 15:32
              Hmm tutaj się nie zgodzę z pomysłem wprowadzania referendum .. może źle
              zrozumiałem, ale jeżeli na każdy temat miałoby być referendum to bylibyśmy zbyt
              powolni. W wielu sprawach nalezy podejmować decyzję szybko! Teraz zwróćmy uwagę
              na to że przeciętny Polak czyli np. moja osoba nie ma pojęcia o gospodarce,
              wojsku, medycynie, itp itp. Zatem gdybyśmy mieli rozpisać referendum większość
              zagłosuje za tym co wmówią im inni. Po co tworzyć słupki wyborcze które nie mają
              odzwierciedlenia w rzeczywistych potrzebach? Ja proponowałbym raczej odebranie
              głosu każdemu kto nic nie ma. Co to znaczy nic nie ma? Otóż uważam, że głos
              powinien mieć ktoś kto ma status Właściciela np nieruchomości(nawet na kredyt) w
              ten sposób odbieramy głos ludziom bezdomnnym czyt. żulą oraz wszystkim tym co
              mają dużo do powiedzenia a niekoniecznie muszą coś stracić gdy dokonają złego
              wyboru. Ja osobiście też nie miałbym prawa głosu ! Ale móglbym go nabyć czy na
              kredyt czy za ciężką pracę ! W ten sposób ludzie głosowaliby za każdym kto da im
              większe możliwości rozwoju własnego dorobku! Kto zagłosowałby za socjalistą
              który chce dawać biednym a obdzierać z tej kasy tych co już coś zarobili? Z
              reguły lenie i biedota głosuje za lewica bo oni mogą najwięcej zyskać nic nie
              robiąc. Może i uchwyciłem ten temat troche ostro i krzywdząca dla wielu ale jak
              możesz coś stracić to uważniej się zastanawiasz nad drogą ! Nie patrzysz w
              sondaże tylko w plany!
              • Gość: wolny człowiek chcesz żeby ktoś uważał się za lepszego od Ciebie? IP: 81.218.219.* 14.06.10, 17:09
                na czym ma polegać zawierzenie decyzji ludziom innym niż Ty?

                ja uważam że nikt nie ma prawa decydować o mnie

                i to znaczy dla mnie wolność

                dlatego jestem wolnym człowiekiem, nie akceptuję żadnej władzy i żadnych pseudo autorytetów. autorytet wybieram sobie sam według własnego widzimisię



                byłem np przeciwny wejściu Polski do Unii Europejskiej aczkolwiek w sumie to sytuacja dramatyczna bo nie ma idealnego wyboru, ale barzdiej przeciw, niż za - po prostu jestem przeciwnikiem Unii Europejskiej jako takiej. ale było referendum. głosowałem przeciw. kiedy widzę że te 50% Polaków chce być w UE, walę to. oddaję decyzję społeczeństwu. ale też jestem oczywiście za tym że jak się zbierze odpowiednia liczba przeciwników, możemy zagłosować jeszcze raz w referendum za wyjściem z Unii Europejskiej. jestem w stanie zaakceptować decyzję społeczeństwa. nie akceptuję decyzji polityków których jest kilka albo kilka tysięcy w jakiejś partii. a w każdej partii zdania są podzielone.

                ja przede wszystkim chcę odebrać władzę i jakiekolwiek przewileje jakiejkolwiek 'władzy', niech nikt nie decyduje za mnie.

                niech ludzie decydują o sobie.

                żyjemy wśród kilku miliardów ludzi, a w Polsce kilkudziestu milionów. to jak mrówki. oni powinni być podmiotem i decydować o sobie, a jeśli decyzja wymaga znajomości i wiedzy - to będą się edukowali a jeśli nie nadążą - to niech wykształcą swoej SPOŁECZNE a nie jakieś tam gazetowe czy polityczne elity, i niech wierzą tym właśnie przedstawicielom. nie partiom politycznym.

                dzisiaj jest tak że partia polityczna może powiedzieć co chce, a i tak realizuje po wyborach co chce, tylko że zupełnie co innego niż mówiła. zauważ że wszystkie partie realizują tą samą politykę od 20 lat, a mówią często co innego.

                ja chcę żeby ludzie byli wobec siebie równi, i to dla mnie oznacza sprawiedliwość. indywidualnie każdy jest inny, ale nikt nie może mieć większych przywilejów, które stwarza sam w sobie system do którego pchają się karierowicze, hieny, i kanalie.

                jeśli społeczeństwo o czymś zadecyduje - ja to uszanuję.

                jeśli społeczeństwo zadecyduje o czymś z czym się nie zgadzam - trudno.

                tak w ogóle to moja reforma referendalna obejmuje podzielenie Polski tak jak Stany Zjednoczone na takie autonomiczne nieco od rządu landy które by się różniły szczegółowo swoimi prawami. wtedy jak jakieś prawo wybitnie by się komuś nie spodobało, mógłby się przenieść do innego, ci co by chcieli żyć w bardziej socjalnym systemie żyli by sobie na przykład w Warszawie, a inni w Krakowie - z 10 takich województw można by zrobić, ale to dalsza sprawa

                boisz się sąsiada? :) ja wolę z sąsiadem zasiąść do debaty i zdecydować co robimy żeby było w Polsce dobrze, a nie żeby jakieś przedsiębiorstwo polityczne i grupa kolesi decydowała za całą Polskę.

                oczywiście musisz się liczyć z tym, że jak masz kupę forsy czy dzisiaj masz jakieś przywileje które daje Ci system, taka reforma mogłaby Tobie odebrać część wygody jaką dzisiaj masz, ale najważniejsza jest wolność wszystkich ludzi kosztem ograniczenia wielkich korzyści i przywilejów małej uprzywilejowanej grupy (ale nie kosztem wolności)

                żadna hierarchia, żadne władze, żadne "elity" nie powinny mieć prawa decydowania ani za mnie, ani za mojego wroga ideologicznego, ani za kogoś kogo lubię, nie szanuję, czy kogoś kto mnie wku...a. powinniśmy decydować o sobie sami, a spór wcześniej czy później doprowadzi do jakiegoś satysfakcjonującego wszystkich kompromisu

                partie polityczne mają wszystkie pewnie jakieś pozytywne rozwiązania ale żadna nie ma kompleksowego ciekawego programu dla Polski. można przegłosować w referendum te ciekawsze pomysły a szczegółami to niech się zajmują sobie tam prawnicy i niech piszą szlaczki i ci politycy w sejmie też. jak społeczeństwo nie będzie czuło potrzeby nie zrobi przecież referendum, to jego sprawa, powiedzmy jak by trzeba zebra 1 000 000 głosów to trzeba się chwilę postarać, ale jak by już było to niech społeczeństwo decyduje. jedynie referendum daje realną kontrolę władzy, oczywiście referendum może być za konkretnym prawem a może być za wolą przeprowadzenia pewnych decyzji i kierunków - na przykład żeby wyjść z NATO nie potrzeba referendum o jakimś akcie prawnym - jestem przeciw - albo za i to cała zabawa. potem politycy muszą wolę wyborców zrealizować. jak to wygląda formalnie niech oni się tymi szlaczkami zajmują.

                referendum czy jesteś za zlikwidowaniem uprawnień sądów rodzinnych jak najbardziej nie musi być referendum jakimś prawniczym.

                jak się chce coś zarządzić tu - mogą być projekty ustaw, i mogą nie być. najprawdopodobniej jeśli temat jest ważny i interesuje wiele osób zawsze znajdzie się ktoś kto sfinansuje ekspertów którzy stworzą prawnie przygotowany idealnie projekt ustawy czy zmianę w jakimś kodeksie czy konstytucji.

                najważniejsza jest debata, między ludźmi którzy w wyniku sporu - dochodzą do własnych wniosków, a najwyżej niech uczą się na błędach. jeśli będą mieli satysfakcjonujących ich polityków - to i tak z referendum nic nie wyniknie, bo w referendum zagłosują zgodnie z tym co mówią partie polityczne które wybierają.

                ja nie zgadzam się żeby o moich sprawach decydowali politycy. jak chcą sobie decydować o np armii polskiej jak ją sobie tam zorganizować, to jak nie będę na to płacił podatków - to niech sobie ją organizują jak chcą. nie ma mowy jednak żeby brali moją forsę a potem ją dzielili wedle swojego uznania

                ci co mają forsę najczęściej chcą tak załatwiać sprawy żeby powiększać swój kapitał nie patrząc na innych, i tym bym nie ufał w szczególności :) zyski osiągnąć można większe najczęściej właśnie wykorzystaniem sytuacji która stawarza biedę innych - system na którym opiera się zarabianie i bogacenie jest wadliwy i nie zarabia się najczęściej za nic pożytecznego, a poza tym to nie pieniądz powinien rządzić światem.

                nikt nie powinien mieć większych uprawnień.

                • Gość: piechuzg Re: chcesz żeby ktoś uważał się za lepszego od Ci IP: *.chello.pl 14.06.10, 22:33
                  Wolność jednych nie może być kosztem drugich -->ok zgadzam się
                  Nie ma ludzi równych! są lepsi i gorsi ale każdy jest człowiekiem i ma prawo do:
                  szczęścia, życia, wolności wyznania, wolności poglądów, oraz do samostanowienia
                  o swoich dobrach oraz samym sobie.

                  Jednak ! Nigdy nie dogodzisz każdemu! Zatem ... brak pomysłu na stworzenie
                  idealnego ustroju. Ale był jeden taki... dawno temu w Ameryce i to jest cel.
                  Ameryka końca XIXw i początku XX

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka