sawa.com
16.06.10, 07:28
Zwycięstwo Komorowskiego będzie oznaczało bardzo niebezpieczny monopol jednej
partii. Jest takie przysłowie - "władza demoralizuje, władza absolutna
demoralizuje absolutnie". PO miałoby wtedy wszystko. Ma już szefa NBP i
rzecznika praw obywatelskich, zaraz będzie miało KRRiT a więc media
elektroniczne w tym telewizję. Brakuje jej do pełni szczęścia i właściwie
dyktatury, prezydenta... i będzie hulaj dusza piekła nie ma.
Nie będzie można zwrócić się do prezydenta o zawetowanie przelobbowanej w imię
interesów jakiejś wąskiej grupy zbliżonej do PO ustawy.
Jak można manipulować prawem i wybierać dla siebie lub swoich przyjaciół
najlepsze konfitury pokazał przypadek senatora Misiaka i jego intratnych
interesów jakie chciał robić na upadku stoczni.
Historia legislacji w III RP jest pełna niespodziewanych zapisów tworzących
luki w uchwalanych ustawach czy rozporządzeniach znanych tylko wtajemniczonym,
którzy pierwsi na tym korzystają... a potem się lukę zamyka, gdy okazuje się,
ze wywołuje oburzenie i jest szkodliwa dla interesów państwa. I etc...
Wygrana Komorowskiego będzie oznaczała, ze mądrzy Polacy są w mniejszości. Że
większość daje się robić w konia... tak bardzo daje sobie zamydlić oczy, ze
nie widzi, że w państwie rządzonym przez PO jest nam zwykłym obywatelom coraz
gorzej.