Dodaj do ulubionych

1-sza rocznica decyzji Kwasa

17.03.04, 10:26
Prawie dokładnie rok temu prezydent Kwaśniewski podjął na wniosek Rady
Ministrów decyzję o wysłaniu polskich wojsk do Iraku w celu "wymuszenia na
Iraku realizacji rezolucji Rady Bezpieczeństwa". W rzeczywistości oznaczałoto
wysłanie wojsk polskich na NAPASTNICZĄ WOJNĘ, ale tego słowa prezydent unikał
jak diabeł święconej wody. Innych celów prezydent nie wymienił.
Minął rok. Może zapytać prezydenta RP, czy deklarowany cel został osiągnięty
czy nie i dlaczego.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomasz Calkowita kompromitacja... IP: *.toulouse.inra.fr / *.toulouse.inra.fr 17.03.04, 11:42
      Postawa Polski wobec kryzysu irackiego, a nastepnie w nim udzial jest jedynie
      prosta konsekwencja "wyboru" proatlantyckiego, ktory kilka lat temu tryumfalnie
      glosil minister Geremek. Tyle, ze nikt wowczas nie przewidywal, ze bedzie to
      oznaczac wasalizacje Polski, i wyslugiwanie sie obcemu mocarstwu w imie obrony
      jego interesow.
      Uwazam, ze jest to calkowita kompromitacja prawie calej klasy politycznej,
      ktora sie pod tymi decyzjami podpisywala. Efektem tego jest strach przed
      zamachem terrorystycznym ze strony ludzi, ktorzy do niedawna nie wiedzieli
      nawet gdzie lezy Polska. Grozba zamachow jest jedynym realnym efektem tej
      polityki, w odroznieniu od obiecywanych kontraktow, dostepu do ropy i tym
      podobnych miazmatow, ktore okazaly sie pustynnym mirazem.
      Tyle, ze jak to sie zwykle u nas dzieje, nikt za to nie zaplaci glowa. A
      powinien...
      • indris Korekta 17.03.04, 11:52
        Nie jest ścisłe to, co napisał Tomasz: 'Postawa Polski wobec kryzysu irackiego,
        a nastepnie w nim udzial jest jedynie prosta konsekwencja "wyboru"
        proatlantyckiego, ktory kilka lat temu tryumfalnie glosil minister Geremek.'

        Kilka lat temu Polska wstępowała do NATO. Ale to wcale NIE implikowało takiej
        właśnie postawy wobec kwestii irackiej. Były przecież kraje członkowskie NATO,
        które zachowały się zupełnie inaczej niż Polska.
        • Gość: Tomasz Jaka korekta? IP: *.toulouse.inra.fr / *.toulouse.inra.fr 17.03.04, 12:14
          Przede wszystkim kto ja dokona? Czyzby PIS z Kaczynskimi, a moze PO z p.
          Komorowskim?
          Czechy musialy sie pozbyc Hawla- amerykanskiego agenta, zeby sie od Ameryki
          troche uniezaleznic. A my musimy odrzucic cala postsolidarnosciowa klase
          polityczna, ktora wyrosla na pieniadzach z CIA (przekazywanych via Watykan).
          • Gość: Ćamill~Pissarro Przypadek kliniczny IP: *.chello.pl 17.03.04, 19:40
            nie rokujący jakiejkolwiek poprawy.Waclaw Havel agentem CIA...
            Oto efekt 50 lat "zniewalania umysłów", oto produkt 50 lat socjalistycznej
            indoktrynacji.Epitet kretynizm dla określenia takich pogladów to eufemizm.

            "Więcej przyjaciół przyciąga stółniz mądrosć"/Syrus/
          • antykagan Drogi Tomaszku... 17.03.04, 22:42
            jestes we Francji? To NIE WPIER... sie w sparwy polskie, OK?
    • a-siek Re: 1-sza rocznica decyzji Kwasa 17.03.04, 12:24
      A ja myśle, że decyzja była dobra tylko trzeba było ją odpowiednio sprzedać,
      np. za zniesienie wiz czy jakieś dodatkowe inwestycje. Nie wiem czy pamiętacie
      historię opowiedzianą w Operacji Samum. Wałęsa i Kozłowski za drobna,
      wydawałoby sie, przysługę załatwili poważną redukcję polskich długów.
      A Kwach niestety próbuje sprzedawać jedynie samego siebie - za 1,5 roku będzie
      przecież bezrobotny.
      Poza tym zaangażowanie się w Irak miało inny aspekt. Pokazaliśmy w Europie, że
      potrafimy mieć własne zdanie, niekoniecznie takie samo jak Schroeder czy
      Chiraq. A to nam sie przyda w przede dniu wejścia do Unii.
      • bush_w_wodzie Re: 1-sza rocznica decyzji Kwasa 17.03.04, 12:35
        a-siek napisała:

        > A ja myśle, że decyzja była dobra tylko trzeba było ją odpowiednio sprzedać,
        > np. za zniesienie wiz czy jakieś dodatkowe inwestycje.

        nie do konca rozumiem co masz na mysli piszac sprzedac. polska konstytucja nie
        przewiduje mozliwosci uzywania polskiej armii jako najemnikow.

        > Nie wiem czy pamiętacie
        > historię opowiedzianą w Operacji Samum. Wałęsa i Kozłowski za drobna,
        > wydawałoby sie, przysługę załatwili poważną redukcję polskich długów.

        wtedy polski wywiad pokazal autentyczna klase a teraz polska klasa polityczna
        pokazala swoja "klase".

        > A Kwach niestety próbuje sprzedawać jedynie samego siebie - za 1,5 roku będzie
        > przecież bezrobotny.
        > Poza tym zaangażowanie się w Irak miało inny aspekt. Pokazaliśmy w Europie, że
        > potrafimy mieć własne zdanie, niekoniecznie takie samo jak Schroeder czy
        > Chiraq.

        nie wystarczy miec zdanie odmienne trzeba jeszcze miec zdanie madre

        > A to nam sie przyda w przede dniu wejścia do Unii.

        gdybysmy zachowali madry czeski dystans do obydwu stron konfliktu
        transatlantyckiego to byloby godne szacunku a pozowanie na mocarstwo kolonialne
        i statystowanie polityce usa znamionuje slabosc
        • a-siek Re: 1-sza rocznica decyzji Kwasa 17.03.04, 13:41
          > nie do konca rozumiem co masz na mysli piszac sprzedac. polska konstytucja nie
          > przewiduje mozliwosci uzywania polskiej armii jako najemnikow.

          Coś za coś. My wspieramy Was w Iraku a wy w zamian znosicie wizy, oczywiście
          targ dokonany przez naszą decyzją o przyłączeniu sie do koalicji, bo po ...
          Kwaśniewski już próbował. Nieformalne porozumienie rzecz jasna.

          > wtedy polski wywiad pokazal autentyczna klase a teraz polska klasa polityczna
          > pokazala swoja "klase".

          Dziś tak mówią wszyscy. Wtedy pluliśmy na prawicowych oszołomów.

          > i statystowanie polityce usa znamionuje slabosc

          Jesteśmy cienkim krajem, więc komuś trzeba statystować ...a na francji i
          niemcach nie raz się już przejechaliśmy.
    • leszek.sopot Napastnicza wojna? 17.03.04, 12:35
      Czyli sprzeciwiałabyś się wojnie prewencyjne przeciw Niemcom jaką proponowała
      Polska zachodnim aliantom po dojściu Hitlera do władzy i złamaniu nakazu
      demilitaryzacji? Gdyby podjęto wówczas odpowiednie działania nie byłoby II
      wojny.
      Nasze wojska oczywiście muszą wrócić do kraju. Najpierw jednak muszą być
      złapani mordercy oraz musi być odbudowany kraj. Po to by Irak odbudować
      potrzebny jest w tym kraju spokój. Muszą być złapani i osądzeni terroryści
      zabijający ludzi w meczetach, na ulicach, urzędach i usiłający niedopuścić do
      zgodnego współżycia ludzi o różnych przekonaniach. Dziś musi to zrobić wojsko
      by jutro mogła iracka policja. Wyjście z Iraku nie zabobiegnie zamachom w Iraku
      na nowowybierane władze ani zamachom na świecie.
      Terroryści nie prowadzą działań wojskowych. Są zatruci nienawiścią i prowadzą
      wendettę. Nie patrz na nich z naszej perspektywy. Tu nie chodzi o to, że oni
      chcą tylko wygrać wojnę z amerykanami, i zmusić inne kraje do wycofania wojsk.
      Jeżeli wszystkie wojska opuściłyby Irak terror ogarnąłby ten kraj. Co stałoby
      się z Kurdami i mieszkańcami południowego Iraku?
      Myślisz, że jeśli wojska opuściłyby Irak, to terroryści Saddama i Al-Kaidy
      zaprzestali by akcji terrorystycznych? To iluzja. Terrorysta laicki, czy ten
      który fałszywie poświęcił życie Allachowi w świętej wojnie, znajdzie następny
      pretekst by zabijać z nienawiści do obcego mu świata. Nienawiść zatruła im już
      serca i umysły.
      Pamiętasz co się stało w Iraku po akcji "Pustynna Burza"?, a przecież
      Amerykanie wówczas tylko wyzwolili Kuwejt. Mieszkańcy południa Iraku, Kurdowie
      a także wielu zwykłaych obywateli tego kraju liczyli, że Amerykanie już wówczas
      przyniosą im wolność. I ilu wtedy z nich zginęło... A ilu teraz niewinnych
      ludzi mogłoby zginąć w tym kraju z rąk bandytów Saddama i Al-Kaidy po wycofaniu
      wojsk?
      • bush_w_wodzie Napastnicza wojna - oczywiscie 17.03.04, 12:42
        leszek.sopot napisał:

        > Czyli sprzeciwiałabyś się wojnie prewencyjne przeciw Niemcom jaką proponowała
        > Polska zachodnim aliantom po dojściu Hitlera do władzy i złamaniu nakazu
        > demilitaryzacji?


        o ile wiem irak nie stanowil zagrozenia dla sasiadow i nie oni wnioskowali o te
        wojne... nie bylo tam rowniez bmr wiec porownanie jest chybione

        > Gdyby podjęto wówczas odpowiednie działania nie byłoby II wojny.

        czy aby na pewno?

        > Nasze wojska oczywiście muszą wrócić do kraju.

        tylko dlaczego one sie tam w ogole znalazly?
        ze wzgledu na doswiadczenie jakosc uzbrojenia wczesniejsze dzialania w tym
        regionie bezposrednie zagrozenie rp czy moze wazne interesy polskie. a moze z
        mandatu onz? nie??? to dlaczego?

        > Najpierw jednak muszą być
        > złapani mordercy oraz musi być odbudowany kraj. Po to by Irak odbudować
        > potrzebny jest w tym kraju spokój. Muszą być złapani i osądzeni terroryści
        > zabijający ludzi w meczetach, na ulicach, urzędach i usiłający niedopuścić do
        > zgodnego współżycia ludzi o różnych przekonaniach. Dziś musi to zrobić wojsko
        > by jutro mogła iracka policja. Wyjście z Iraku nie zabobiegnie zamachom w
        Iraku
        >
        > na nowowybierane władze ani zamachom na świecie.
        > Terroryści nie prowadzą działań wojskowych. Są zatruci nienawiścią i prowadzą
        > wendettę. Nie patrz na nich z naszej perspektywy. Tu nie chodzi o to, że oni
        > chcą tylko wygrać wojnę z amerykanami, i zmusić inne kraje do wycofania wojsk.
        > Jeżeli wszystkie wojska opuściłyby Irak terror ogarnąłby ten kraj. Co stałoby
        > się z Kurdami i mieszkańcami południowego Iraku?
        > Myślisz, że jeśli wojska opuściłyby Irak, to terroryści Saddama i Al-Kaidy
        > zaprzestali by akcji terrorystycznych? To iluzja. Terrorysta laicki, czy ten
        > który fałszywie poświęcił życie Allachowi w świętej wojnie, znajdzie następny
        > pretekst by zabijać z nienawiści do obcego mu świata. Nienawiść zatruła im już
        > serca i umysły.
        > Pamiętasz co się stało w Iraku po akcji "Pustynna Burza"?, a przecież
        > Amerykanie wówczas tylko wyzwolili Kuwejt. Mieszkańcy południa Iraku, Kurdowie
        > a także wielu zwykłaych obywateli tego kraju liczyli, że Amerykanie już
        wówczas
        >
        > przyniosą im wolność. I ilu wtedy z nich zginęło... A ilu teraz niewinnych
        > ludzi mogłoby zginąć w tym kraju z rąk bandytów Saddama i Al-Kaidy po
        wycofaniu
        >
        > wojsk?
        >
        • leszek.sopot Re: Napastnicza wojna - oczywiscie nie! 17.03.04, 13:00
          bush_w_wodzie napisał:

          > o ile wiem irak nie stanowil zagrozenia dla sasiadow i nie oni wnioskowali o
          te wojne... nie bylo tam rowniez bmr wiec porownanie jest chybione
          Czy byłeś też przeciw interwencji w Afganistanie i próbie unieszkodliwienia Al-
          Kaidy? Jak inaczej można zarreagować, jeśli organizacje terrorystyczne są
          wspomagane przez struktury państwowe? Hitler po dojściu do władzy też jeszcze
          nikogo nie zaatakował, jedynie wojska niemieckie wkroczyły na teren, na który
          nie miały wstępu. A Hitler tępił "jedynie" komunistów i żydów wewnątrz swego
          kraju, później już każdego kto miał inne poglądy.
          Pytasz czy aby na pewno nie byłoby II wojny? Nie wiem, ale wydaje mi się, że
          gdyby na początku swej drogi faszyści dostaliby nauczkę nie byliby tak łakomi
          nowych podbojów i nie mogliby odbudować swojej armii.

          > > Nasze wojska oczywiście muszą wrócić do kraju.
          > tylko dlaczego one sie tam w ogole znalazly?
          > ze wzgledu na doswiadczenie jakosc uzbrojenia wczesniejsze dzialania w tym
          > regionie bezposrednie zagrozenie rp czy moze wazne interesy polskie. a moze z
          > mandatu onz? nie??? to dlaczego?
          Popierałem wysłanie tam naszych wojsk, nie zastanawiałem się z jakiego mandatu.
          Po prostu uważałem, że zbyt długo ten kraj cierpi pod rządami tyrana. Było to
          ważne dla tych milionów arabów, którzy pragnęli wolności.

          > > Najpierw jednak muszą być
          > > złapani mordercy oraz musi być odbudowany kraj. Po to by Irak odbudować
          > > potrzebny jest w tym kraju spokój. Muszą być złapani i osądzeni terroryści
          >
          > > zabijający ludzi w meczetach, na ulicach, urzędach i usiłający niedopuścić
          > do
          > > zgodnego współżycia ludzi o różnych przekonaniach. Dziś musi to zrobić woj
          > sko
          > > by jutro mogła iracka policja. Wyjście z Iraku nie zabobiegnie zamachom w
          > Iraku
          > >
          > > na nowowybierane władze ani zamachom na świecie.
          > > Terroryści nie prowadzą działań wojskowych. Są zatruci nienawiścią i prowa
          > dzą
          > > wendettę. Nie patrz na nich z naszej perspektywy. Tu nie chodzi o to, że o
          > ni
          > > chcą tylko wygrać wojnę z amerykanami, i zmusić inne kraje do wycofania wo
          > jsk.
          > > Jeżeli wszystkie wojska opuściłyby Irak terror ogarnąłby ten kraj. Co stał
          > oby
          > > się z Kurdami i mieszkańcami południowego Iraku?
          > > Myślisz, że jeśli wojska opuściłyby Irak, to terroryści Saddama i Al-Kaidy
          >
          > > zaprzestali by akcji terrorystycznych? To iluzja. Terrorysta laicki, czy t
          > en
          > > który fałszywie poświęcił życie Allachowi w świętej wojnie, znajdzie nastę
          > pny
          > > pretekst by zabijać z nienawiści do obcego mu świata. Nienawiść zatruła im
          > już
          > > serca i umysły.
          > > Pamiętasz co się stało w Iraku po akcji "Pustynna Burza"?, a przecież
          > > Amerykanie wówczas tylko wyzwolili Kuwejt. Mieszkańcy południa Iraku, Kurd
          > owie
          > > a także wielu zwykłaych obywateli tego kraju liczyli, że Amerykanie już
          > wówczas
          > >
          > > przyniosą im wolność. I ilu wtedy z nich zginęło... A ilu teraz niewinnych
          >
          > > ludzi mogłoby zginąć w tym kraju z rąk bandytów Saddama i Al-Kaidy po
          > wycofaniu
          > >
          > > wojsk?
          > >
          • bush_w_wodzie przyjacielska wojna? 17.03.04, 13:20
            leszek.sopot napisał:

            > bush_w_wodzie napisał:
            >
            > > o ile wiem irak nie stanowil zagrozenia dla sasiadow i nie oni wnioskowali
            > o
            > te wojne... nie bylo tam rowniez bmr wiec porownanie jest chybione
            > Czy byłeś też przeciw interwencji w Afganistanie i próbie unieszkodliwienia
            Al-
            > Kaidy?

            nie tamto byla sluszna decyzja

            > Jak inaczej można zarreagować, jeśli organizacje terrorystyczne są
            > wspomagane przez struktury państwowe?

            to akurat nie byl przypadek iraku

            > Hitler po dojściu do władzy też jeszcze
            > nikogo nie zaatakował, jedynie wojska niemieckie wkroczyły na teren, na który
            > nie miały wstępu. A Hitler tępił "jedynie" komunistów i żydów wewnątrz swego
            > kraju, później już każdego kto miał inne poglądy.

            juz napisalem ze porownanie zagrozenia dla swiata ze strony hitlera i husseina
            jest chybione i jakos nie zauwazylem kontrargumentow poza stwierdzeniem ze ten
            dyktator i ten dyktator


            > Pytasz czy aby na pewno nie byłoby II wojny? Nie wiem, ale wydaje mi się, że
            > gdyby na początku swej drogi faszyści dostaliby nauczkę nie byliby tak łakomi
            > nowych podbojów i nie mogliby odbudować swojej armii.


            a czy dostaliby nauczke czy tez pretekst do wielkiej wojny tylko ze
            sprawiedliwej?

            >
            > > > Nasze wojska oczywiście muszą wrócić do kraju.
            > > tylko dlaczego one sie tam w ogole znalazly?
            > > ze wzgledu na doswiadczenie jakosc uzbrojenia wczesniejsze dzialania w tym
            > > regionie bezposrednie zagrozenie rp czy moze wazne interesy polskie. a moz
            > e z
            > > mandatu onz? nie??? to dlaczego?
            > Popierałem wysłanie tam naszych wojsk, nie zastanawiałem się z jakiego
            mandatu.
            >
            > Po prostu uważałem, że zbyt długo ten kraj cierpi pod rządami tyrana. Było to
            > ważne dla tych milionów arabów, którzy pragnęli wolności.


            ten argument jest sluszny tylko ze nie jest to niestety autentycznym motto
            amerykanskiej polityki. bywa to lajtmotiv polskiej polityki zagranicznej i
            zwasze sie okazywalo ze jest to przejaw naszej naiwnosci za co slono zawsze
            placilismy. dlatego poslugiwanie sie tym argumentem wydaje mi sie tylko
            przejawem naiwnosci dobrych i cynizmu zlych

            z pozdrowieniami
            • leszek.sopot Re: przyjacielska wojna? 17.03.04, 13:43
              Dla mnie przypadek Iraku potwierdza, że struktury państwowe mogą wspomagać
              organizacje terrorystyczne tym bardziej, że przeciwko Kurdom samo państwo
              postąpiło jak organizacja terrorystyczna - widziałeś filmy nakręcone przez
              Kurdów po zagazowaniu tysięcy dzieci, kobiet i mężczyzn, któzy nie byli na
              froncie lecz uciekali w góry? A te masowe groby odkrywane teraz na południu?
              Wcześniej pisałeś, że Irak nie stanowił zagrożenia dla sąsiadów, a Niemcy w
              1933 roku tak? Pisałem przecież o momencie dojścia Hitlera do władzy.
              Dlaczego jesteś pewny, że Irak nie stanowił zagrożenia? Dał się przecież poznać
              już wcześniej jako agresor w Kuwejcie i w Iranie, jesteś pewny, że nic nowego
              nie planowali?
              Niemcy też dostały nauczkę po I wojnie i za tę przegraną wojnę mieli większe
              powody rozpocząć "sprawiedliwą" wojnę by odzyskac utracone wcześniej tereny.
              Dlaczego łamiąc postanowienia traktatu wersalskiego nie obawiali się
              interwencji aliantów? Czyżby Hitler dobrze zgadywał, że kraje demokratyczne nie
              zaatakują z "byle" powodu bo to jedynie zgniłe demokracje?
              Nie interesuje mnie zbytnio motto amerykańskiej polityki sankcjonujące wysłanie
              wojsk do Iraku. Moim zdaniem zostało ono ukute na potrzby medialne i ONZ.
              Myślę, że głównym powodem była dalsza walka z terroryzmem w odwecie za 11
              września. Mam nadzieję, że nie zatrzymają się w pół drogi.
              • bush_w_wodzie Re: przyjacielska wojna? 17.03.04, 14:45
                leszek.sopot napisał:

                > Dla mnie przypadek Iraku potwierdza, że struktury państwowe mogą wspomagać
                > organizacje terrorystyczne

                czy irak to robil?

                > tym bardziej, że przeciwko Kurdom samo państwo
                > postąpiło jak organizacja terrorystyczna - widziałeś filmy nakręcone przez
                > Kurdów po zagazowaniu tysięcy dzieci, kobiet i mężczyzn, któzy nie byli na
                > froncie lecz uciekali w góry? A te masowe groby odkrywane teraz na południu?

                jakos nikt za podobne rzeczy nie sciga putina. usa popieralo wiele podobnie
                zbrodniczych rezimow chocby w ameryce lacinskiej. zebys mnie dobrze zrozumial -
                zbrodnie przeciw ludzkosci sa dla mnie powodem do inwazji - ale nigdy nie
                stanowily takiego powodu z punktu widzenia realpolitik

                > Wcześniej pisałeś, że Irak nie stanowił zagrożenia dla sąsiadów, a Niemcy w
                > 1933 roku tak? Pisałem przecież o momencie dojścia Hitlera do władzy.
                > Dlaczego jesteś pewny, że Irak nie stanowił zagrożenia? Dał się przecież
                poznać
                >
                > już wcześniej jako agresor w Kuwejcie i w Iranie, jesteś pewny, że nic nowego
                > nie planowali?


                oczywiscie bo armia iraku zostala zniszczona w 1991 a embargo dodatkowo
                zdegradowalo gospodarke niebo nad irakiem od dawna patrolowaly amerykanskie
                samoloty bombardujac od czasu do czasu podejrzane obiekty

                > Niemcy też dostały nauczkę po I wojnie i za tę przegraną wojnę mieli większe
                > powody rozpocząć "sprawiedliwą" wojnę by odzyskac utracone wcześniej tereny.
                > Dlaczego łamiąc postanowienia traktatu wersalskiego nie obawiali się
                > interwencji aliantów? Czyżby Hitler dobrze zgadywał, że kraje demokratyczne
                nie
                >
                > zaatakują z "byle" powodu bo to jedynie zgniłe demokracje?

                porownujesz maly zacofany uzalezniony od importu narodek z najwieksza potega
                ludnosciowa i gospodarcza europy. zatraciles proporcje

                > Nie interesuje mnie zbytnio motto amerykańskiej polityki sankcjonujące
                wysłanie
                >
                > wojsk do Iraku. Moim zdaniem zostało ono ukute na potrzby medialne i ONZ.
                > Myślę, że głównym powodem była dalsza walka z terroryzmem w odwecie za 11
                > września.

                czyli jak mi wacek z gdyni przylozy to moge oddac tobie?

                > Mam nadzieję, że nie zatrzymają się w pół drogi.
                >

                kogo jeszcze najada w tym odwecie?
                • leszek.sopot Re: przyjacielska wojna? 17.03.04, 15:25
                  Napisałeś:
                  "jakos nikt za podobne rzeczy nie sciga putina. usa popieralo wiele podobnie
                  > zbrodniczych rezimow chocby w ameryce lacinskiej. zebys mnie dobrze
                  zrozumial -
                  > zbrodnie przeciw ludzkosci sa dla mnie powodem do inwazji - ale nigdy nie
                  > stanowily takiego powodu z punktu widzenia realpolitik"
                  Jak sobie wyobrażasz ściganie Putina?
                  Nie uzasadniaj tezy o niepotrzebnej interwencji USA w Iraku tym, że USA
                  popierało inne reżimy w ameryce łacińskiej. Za te działania, jak pomoc w
                  usunięciu Aliende w Chile, Amerykanów potępiam (paradoks: dla Tuska to było
                  słuszne działanie - lepszy dyktator od demokratycznego prezydenta, bo dyktator
                  terrorem zniszczył lewicową opozycję, tak samo bronił gen. Franco). Jeśli
                  Amerykanie podejmują słuszne działanie trzeba to chwalić, co oczywiście nie
                  oznacza, że o innych ich działaniach mamy zapomnieć.
                  Twierdzisz, że armia Iracka została w 1991 roku zlikwidowana, no to kto walczył
                  po zatrzymaniu sie wówczas w połowie drogi od Bagdadu Amerykanów, z Kurdami,
                  szyitami i summitami? A w ubiegłym roku to wojska i gwardia Saddama strzelała z
                  kapiszonów?
                  W żadnym przypadku Niemcy w 1933 roku nie były największą potęgą gospodarczą
                  Europy i propozycja Polski by wtedy zareagować na złamanie traktati
                  wersalskiego nie była nierealna. To było jeszcze przed Monachium.
                  Napisałeś:
                  "Czyli jak mi wacek z gdyni przylozy to moge oddac tobie?"
                  To masz złapać wacka i mu przyłożyć, a nie walić w kogoś kto chce takich wacków
                  zamknąć. Przywal lepiej temu co wackowi pomaga.
                  • bush_w_wodzie Re: przyjacielska wojna? 17.03.04, 15:41
                    leszek.sopot napisał:

                    > Napisałeś:
                    > "jakos nikt za podobne rzeczy nie sciga putina. usa popieralo wiele podobnie
                    > > zbrodniczych rezimow chocby w ameryce lacinskiej. zebys mnie dobrze
                    > zrozumial -
                    > > zbrodnie przeciw ludzkosci sa dla mnie powodem do inwazji - ale nigdy nie
                    > > stanowily takiego powodu z punktu widzenia realpolitik"

                    > Jak sobie wyobrażasz ściganie Putina?

                    scigac sie oczywiscie nie da ale mozna uzaleznic temperature stosunkow od tego
                    co aktualnie wyrabia z czeczenia

                    > Nie uzasadniaj tezy o niepotrzebnej interwencji USA w Iraku tym, że USA
                    > popierało inne reżimy w ameryce łacińskiej. Za te działania, jak pomoc w
                    > usunięciu Aliende w Chile, Amerykanów potępiam (paradoks: dla Tuska to było
                    > słuszne działanie - lepszy dyktator od demokratycznego prezydenta, bo dyktator
                    > terrorem zniszczył lewicową opozycję, tak samo bronił gen. Franco). Jeśli
                    > Amerykanie podejmują słuszne działanie trzeba to chwalić, co oczywiście nie
                    > oznacza, że o innych ich działaniach mamy zapomnieć.

                    jesli popatrzysz na ta interwencje w bardzo waskim oknie czasowym to mozesz to
                    tak wlasnie widziec. jeslim popatrzysz w oknie trzydziestoletnim to widac
                    wyraznie jak zmieniaja sie preteksty a cel dzialan usa pozostaje ten sam. nie
                    zamierzam byc uzytecznym idiota i oceniac polityke usa przez pryzmat biezacej
                    (przedwyborczej) propagandy. po prostu uwazam ze "demokracja w iraku" zostala
                    zinstrumentalizowana i beda tego skutki


                    > Twierdzisz, że armia Iracka została w 1991 roku zlikwidowana, no to kto
                    walczył
                    >
                    > po zatrzymaniu sie wówczas w połowie drogi od Bagdadu Amerykanów, z Kurdami,
                    > szyitami i summitami?

                    to byla walka z prawie-cywilami. pare smiglowcow i kilka starych bomb
                    chemicznych wystarczylo :(

                    > A w ubiegłym roku to wojska i gwardia Saddama strzelała z
                    > kapiszonów?


                    opor byl slaby i krotkotrwaly mimo przewagi wlasnego terenu. ta armia nie byla w
                    stanie efektywnie dzialac nawet na wlasnym terenie

                    > W żadnym przypadku Niemcy w 1933 roku nie były największą potęgą gospodarczą
                    > Europy i propozycja Polski by wtedy zareagować na złamanie traktati
                    > wersalskiego nie była nierealna. To było jeszcze przed Monachium.

                    niemcy byly zlamane po i wojnie ale ich potencjal gospodarczy (technologia mysl
                    techniczna kultura pracy) i zasoby ludnosciowe byly najwyzsze w europie

                    > Napisałeś:
                    > "Czyli jak mi wacek z gdyni przylozy to moge oddac tobie?"
                    > To masz złapać wacka i mu przyłożyć, a nie walić w kogoś kto chce takich
                    wacków
                    >
                    > zamknąć. Przywal lepiej temu co wackowi pomaga.
                    >

                    problem w tym ze irak nie mial nic wspolnego za al-kaida. moze cel jest sluszny
                    (szczesliwy i demokratyczny bliski wschod) i wszystko jest ok tylko oni
                    (bushowcy) sa tacy niezdarni w tlumaczeniu o co chodzi? moze maja wlasnych
                    obywateli za idiotow? nie wiem ale historia relacji usa z bliskim wschodem nie
                    nastraja tu optymistycznie.

      • stefan4 Tak, napastnicza i haniebna 17.03.04, 12:52
        leszek.sopot:
        > Nasze wojska oczywiście muszą wrócić do kraju. Najpierw jednak muszą być
        > złapani mordercy oraz musi być odbudowany kraj.

        Mordercy nie zostaną osądzeni, bo USA nie pozwalają na stawianie swoich
        przestępców przed trybunałem międzynarodowym. Co do odbudowy kraju zniszczonego
        przez Amerykę, jego odbudowa na pewno nie jest NASZYM wyłącznym obowiązkiem
        względem świata.

        Obawiam się, że nie da się zmusić USA do żadnego zadośćuczynienia za wyrządzone
        przez siebie szkody. W takim razie musimy działać w ramach wspólnoty
        międzynarodowej a nie sami; w szczególności nie w malejącej sforze amerykańskich
        piesków.

        Masz rację, że natychmiastowe wycofanie wojsk wszystkich wojsk okupacyjnych z
        Iraku skończyłoby się wielką rzezią. Amerykanie zniszczyli struktury, które ten
        kraj trzymały w kupie, i teraz oni go trzymają w kupie; zresztą czynią to o
        wiele gorzej ale za to wyższym kosztem. Wobec tego należy je wycofać w sposób
        wynegocjowany w ONZ. Takie negocjacje Polska powinna NATYCHMIAST podjąć i to w
        ogóle niezależnie od tego, co sądzą o tym amerykańscy buszewicy.

        - Stefan
        • leszek.sopot Re: Tak, napastnicza i haniebna 17.03.04, 13:08
          A ja sobie i Tobię zadam pytanie ze znanej powieści Hemigwaya: Komu bije dzwon.
          Mi wystarczy odpowiedź poety Johna Donne: "nigdy nie pytaj, komu bije dzwon:
          bije on tobie". Ty uważasz, że w Iraku dobrze się wcześniej działo bo kraj
          ten "był trzymany w kupie".
          • stefan4 Re: Tak, napastnicza i haniebna 17.03.04, 13:20
            leszek.sopot:
            > Komu bije dzwon.

            Chyba nam, czyli ludziom, którzy zwalczyli komunę radziecką a nie potrafili
            siebie i świata zabezpieczyć z drugiej strony, od komuny amerykańskiej. Ten
            wielki kraj bardzo szybko zmienia się w sposób coraz dalszy od marzeń
            przyzwoitego człowieka.

            leszek.sopot:
            > Ty uważasz, że w Iraku dobrze się wcześniej działo

            Nie uważam, że się dobrze działo. Uważam tylko, że działo się lepiej niż
            teraz. Amerykanie wyleczyli zapalenie płuc arszenikiem i teraz mają w rękach
            trupa, który się rozkłada. Zanim go ostatecznie pogrzebią i w jego łóżku położą
            własne dzieci, pewnie zdąży zatruć świat.

            Jeśli nie rozumiesz, co mam na myśli, to porozmawiaj z jakimiś Hiszpanami.

            - Stefan
            • a-siek Re: Tak, napastnicza i haniebna 17.03.04, 13:51
              Póki co Stefanie pchamy się w ramiona komuny europejskiej pod wodzą dwóch
              niezłomnych towarzyszy Schroedera i Chiraqa.

              > Jeśli nie rozumiesz, co mam na myśli, to porozmawiaj z jakimiś Hiszpanami.

              Wszystko rozumiem tylko czemu terroryści zagrażają Francji, skoro ta odcina się
              od interwencji na Irak?
            • leszek.sopot W Iraku nie było lepiej za Saddama! 17.03.04, 13:57
              Na pytanie czy lepiej jest żyć w strachu przed stałym nadzorem tajnej policji i
              terrorem władzy czy też w warunkach, gdy powoli zostają przywracane normalne
              warunki - odpowiedź jest prosta. Bo tak rozumiem Twoje pytanie. Cały świat
              patrzy Amerykanom na ręce i dlatego Irakowi nie grozi, że jankesi zamienią go w
              jakąś bananową republikę. Oni wyjdą z Iraku. Tak więc nie zgadzam się z opinią,
              że uleczyli zapalenie płuc arszenikiem.
              Twierdzenie, że za Saddama było lepiej niż teraz jest kompletnym
              nieporozumieniem.
              Chcesz bym porozmawiał z Hiszpanami. Czy ważna jest dla ciebie narodowość? Ja
              patrzę najpierw na ludzi. A posługiwanie się argumentem zamachu w Madrycie na
              rzecz przebaczenia terrorystom jest podłe wobec zabitych, ich rodzin i
              wszystkich ludzi uważających, że tam gdzie dzieje się niesprawiedliwość i zło
              trzeba reagować w taki sposób jaki jest aktualnie możliwy. Nie będę obojętny i
              będę słyszał komu bije dzwon.
              • stefan4 Re: W Iraku nie było lepiej za Saddama! 17.03.04, 14:14
                leszek.sopot:
                > Na pytanie czy lepiej jest żyć w strachu przed stałym nadzorem tajnej policji
                > i terrorem władzy czy też w warunkach, gdy powoli zostają przywracane normalne
                > warunki - odpowiedź jest prosta.

                Ale nie ma powodu przypuszczać, że tak się dzieje. Wczoraj Radio BBC nadawało
                wywiady z mieszkańcami Bagdadu
                • leszek.sopot Re: W Iraku nie było lepiej za Saddama! 17.03.04, 14:23
                  stefan4 napisał:

                  > leszek.sopot:
                  > > Na pytanie czy lepiej jest żyć w strachu przed stałym nadzorem tajnej poli
                  > cji
                  > > i terrorem władzy czy też w warunkach, gdy powoli zostają przywracane norm
                  > alne
                  > > warunki - odpowiedź jest prosta.
                  >
                  > Ale nie ma powodu przypuszczać, że tak się dzieje. Wczoraj Radio BBC nadawało
                  > wywiady z mieszkańcami Bagdadu
        • antykagan Drogi Stefanie 4 17.03.04, 22:44
          .. juz tu komus radzilem.. jak siedzisz w USA i zmywasz zydowskie kible,
          zakladaj maseczke p-gazową.. bo wyziewy zniszczyly Ci Twoj maly rozumek.. Swoja
          droga wyjedz do jakiegos kraju arabskiego? Na cholere sie maltretujesz w USA,
          tym bandyckim kraju? Schizofrenia... moze zacznij sie leczyc?
          • stefan4 Drogi Antykaganie 18.03.04, 01:22
            antykagan:
            > Na cholere sie maltretujesz w USA, tym bandyckim kraju?

            A tą dezinformację, to skąd wytrzasnąłeś? Dzisiaj już mi zarzucano, że jakoby
            mieszkam w Warszawie... Jakaś zaraza padła na to forum, że wszyscy mi chcą
            zmienić adres zamieszkania, czy co?

            A ja, jak już kilka razy powtarzałem, mieszkam na Zaspie, a
            Zaspa jest dzielnicą Gdańska,
            Zaspa jest dzielnicą Gdańska,
            Zaspa jest dzielnicą Gdańska,
            Zaspa jest dzielnicą Gdańska,
            Zaspa jest dzielnicą Gdańska,
            Zaspa jest dzielnicą Gdańska,
            ...
            Zapamiętasz już teraz, czy jeszcze mam powtórzyć?

            - Stefan
            • bush_w_wodzie tere fere 18.03.04, 02:00
              stefan4 napisał:

              >
              > A ja, jak już kilka razy powtarzałem, mieszkam na Zaspie, a
              > Zaspa jest dzielnicą Gdańska,
              > Zaspa jest dzielnicą Gdańska,
              > Zaspa jest dzielnicą Gdańska,
              > Zaspa jest dzielnicą Gdańska,
              > Zaspa jest dzielnicą Gdańska,
              > Zaspa jest dzielnicą Gdańska,

              i kogo chcesz nabrac? lewactwo zawsze klamie i zaspa na pewno nie jest dzielnica
              gdanska. juz sama nazwa ja plasuje w okolicach zakopanego
              • quickly wlasnie czytalem wypowiedzi leszka.sopot... 18.03.04, 03:54
                Moge go okreslic jednym zdaniem: Naiwny glupek nieznajacy zycia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka