stefan4
20.03.04, 17:47
To jest kontynuacja wątku ,,CO WINNA PRAWICA TRAGEDII W MADRYCIE ?'' bardzo już
zatłoczonego.
jack:
> III wojna iracka to wymysl USA, ktore bez przyzwolenia i w celu realizacji
> WLASNYCH celow zaatakowal suwerenny kraj.
I właśnie tych celów nie bardzo potrafię zrozumieć. W Polsce panuje uproszczona
opinia, że ,,chodziło o ropę''. Jednak przewidywane oszczędności całych USA
związane z odebraniem Irakijczykom ich ropy obliczano na 2 do 3 mld dolarów
rocznie. USA już wydały na wojnę ok. 107 miliardów dolarów, a więc gdyby nie
miały wydać już ani dolara więcej, czas zwrotu tej ,,inwesytycji'' wyniósłby
między 36 a 54 lata. Nikt nie inwestuje z takim horyzontem czasowym w interes
tak niepewny jak wojna.
jack:
> Celi moglo byc wiele. Prawdopodobne:
> -irak jako jedyne panstwo sprzedawal rope za €, co jest dla USA samo w sobie
> przestepstwem
To by był element irracjonalny: zapłacić taką cenę w życiu ludzkim i żywych
dolarach tylko po to tylko, żeby stało się zadość abstrakcyjnej zasadzie.
jack:
> -bazy amerykanskie w Arabi Saudyjskiej (inne panstwa regionu sa za male na
> duze bazy USA) maja niepewny grunt, wobec grozacym tam w kazdej chwili
> przewrotem ze strony radykalnych fundamentaliszow islamskich. Utrzymywanie
> Saidow dla USA jest coraz b. kosztowne.
Czy ktoś może przypuszczać, że grunt w Iraku będzie kiedykolwiek pewniejszy? I
że utrzymanie przywiezionego z USA rządu będzie tańsze?
jack:
> - usadawiajac sie w Iraku ma sie przeglad na cale rezerwy ropy
No, to już lepiej. Jeśli chodzi nie tylko o iracką ropę tylko o całe wielkie
tereny roponośne w kilku krajach, to mój rachunek już nie działa. Jeśli to jest
ten powód, to możemy oczekiwać jeszcze kilku dalszych amerykańskich wojen
przeciwko terrorystom w co bardziej zasobnych w ropę krajach. Może zresztą nie?
Jeśli ktoś chce zbudować wielkie imperium, to na ogół musi pobić zaledwie
jednego lub dwóch przeciwników, i może liczyć na to, że inni sami się poddadzą
przerażeni rzezią u sąsiadów.
jack:
> -Irak byl strefa wplywow do tej pory raczej Francji i Niemiec a nie USA, co nie
> podobalo sie zwlaszcza zydowskiemu lobby(niechetnie ustosunkowanemu do calego
> EU)
,,Niepodobanie się'' jako powód ataku świadczyłoby znowu o nieracjonalnych
motywach. Pozostałe Twoje powody również mnie nie przekonują. A więc pozostaje
chęć kontrolowania całej ropy OPECowskiej i okolicznej.
Można jeszcze rozważyć inną możliwość. Otóż USA nie jest monolitem. Może tak
być, że rządzący krajem nafciarze świetnie zdają sobie sprawę, że cały kraj na
wojnie traci zarówno politycznie jak gospodarczo, ale mają to gdzieś, bo oni
zyskują. To znaczy 107 mld jest kosztem zapłaconym przez podatników a 2-3 mld
rocznie to oszczędności Bechtela, Haliburtona itd. Taniej by wyszło
społeczeństwu amerykańskiemu dać Bechtelowi i Haliburtonowi te 2-3 mld tylko za
nieprowadzenie kraju na wojnę, jednak nie ma jak tego zrobić.
W takiej sytuacji zastanawiam się, czy afera zdrowotna Łapińskiego plus afera
korupcyjna Rywina plus afera automatów do gry Jaskierni plus afera mostowa kogoś
tam nie są jednak w sumie tańsze dla podatnika polskiego niż afera
antyterrorystyczna Busza dla podatnika amerykańskiego.
- Stefan