Dodaj do ulubionych

Cele wojny

20.03.04, 17:47
To jest kontynuacja wątku ,,CO WINNA PRAWICA TRAGEDII W MADRYCIE ?'' bardzo już
zatłoczonego.

jack:
> III wojna iracka to wymysl USA, ktore bez przyzwolenia i w celu realizacji
> WLASNYCH celow zaatakowal suwerenny kraj.

I właśnie tych celów nie bardzo potrafię zrozumieć. W Polsce panuje uproszczona
opinia, że ,,chodziło o ropę''. Jednak przewidywane oszczędności całych USA
związane z odebraniem Irakijczykom ich ropy obliczano na 2 do 3 mld dolarów
rocznie. USA już wydały na wojnę ok. 107 miliardów dolarów, a więc gdyby nie
miały wydać już ani dolara więcej, czas zwrotu tej ,,inwesytycji'' wyniósłby
między 36 a 54 lata. Nikt nie inwestuje z takim horyzontem czasowym w interes
tak niepewny jak wojna.

jack:
> Celi moglo byc wiele. Prawdopodobne:
> -irak jako jedyne panstwo sprzedawal rope za €, co jest dla USA samo w sobie
> przestepstwem

To by był element irracjonalny: zapłacić taką cenę w życiu ludzkim i żywych
dolarach tylko po to tylko, żeby stało się zadość abstrakcyjnej zasadzie.

jack:
> -bazy amerykanskie w Arabi Saudyjskiej (inne panstwa regionu sa za male na
> duze bazy USA) maja niepewny grunt, wobec grozacym tam w kazdej chwili
> przewrotem ze strony radykalnych fundamentaliszow islamskich. Utrzymywanie
> Saidow dla USA jest coraz b. kosztowne.

Czy ktoś może przypuszczać, że grunt w Iraku będzie kiedykolwiek pewniejszy? I
że utrzymanie przywiezionego z USA rządu będzie tańsze?

jack:
> - usadawiajac sie w Iraku ma sie przeglad na cale rezerwy ropy

No, to już lepiej. Jeśli chodzi nie tylko o iracką ropę tylko o całe wielkie
tereny roponośne w kilku krajach, to mój rachunek już nie działa. Jeśli to jest
ten powód, to możemy oczekiwać jeszcze kilku dalszych amerykańskich wojen
przeciwko terrorystom w co bardziej zasobnych w ropę krajach. Może zresztą nie?
Jeśli ktoś chce zbudować wielkie imperium, to na ogół musi pobić zaledwie
jednego lub dwóch przeciwników, i może liczyć na to, że inni sami się poddadzą
przerażeni rzezią u sąsiadów.

jack:
> -Irak byl strefa wplywow do tej pory raczej Francji i Niemiec a nie USA, co nie
> podobalo sie zwlaszcza zydowskiemu lobby(niechetnie ustosunkowanemu do calego
> EU)

,,Niepodobanie się'' jako powód ataku świadczyłoby znowu o nieracjonalnych
motywach. Pozostałe Twoje powody również mnie nie przekonują. A więc pozostaje
chęć kontrolowania całej ropy OPECowskiej i okolicznej.

Można jeszcze rozważyć inną możliwość. Otóż USA nie jest monolitem. Może tak
być, że rządzący krajem nafciarze świetnie zdają sobie sprawę, że cały kraj na
wojnie traci zarówno politycznie jak gospodarczo, ale mają to gdzieś, bo oni
zyskują. To znaczy 107 mld jest kosztem zapłaconym przez podatników a 2-3 mld
rocznie to oszczędności Bechtela, Haliburtona itd. Taniej by wyszło
społeczeństwu amerykańskiemu dać Bechtelowi i Haliburtonowi te 2-3 mld tylko za
nieprowadzenie kraju na wojnę, jednak nie ma jak tego zrobić.

W takiej sytuacji zastanawiam się, czy afera zdrowotna Łapińskiego plus afera
korupcyjna Rywina plus afera automatów do gry Jaskierni plus afera mostowa kogoś
tam nie są jednak w sumie tańsze dla podatnika polskiego niż afera
antyterrorystyczna Busza dla podatnika amerykańskiego.

- Stefan
Obserwuj wątek
    • leszek.sopot Re: Cele wojny 20.03.04, 18:39
      stefan4 napisał:

      > To jest kontynuacja wątku ,,CO WINNA PRAWICA TRAGEDII W MADRYCIE ?'' bardzo
      już zatłoczonego.
      >
      > jack:
      > > III wojna iracka to wymysl USA, ktore bez przyzwolenia i w celu realizacji
      > > WLASNYCH celow zaatakowal suwerenny kraj.
      >
      > I właśnie tych celów nie bardzo potrafię zrozumieć. W Polsce panuje
      uproszczona opinia, że ,,chodziło o ropę''. Jednak przewidywane oszczędności
      całych USA związane z odebraniem Irakijczykom ich ropy obliczano na 2 do 3 mld
      dolarów rocznie. USA już wydały na wojnę ok. 107 miliardów dolarów, a więc
      gdyby nie miały wydać już ani dolara więcej, czas zwrotu tej ,,inwesytycji''
      wyniósłby między 36 a 54 lata. Nikt nie inwestuje z takim horyzontem czasowym
      w interes tak niepewny jak wojna.

      Czy obalenie Saddama, to tylko realizacja własnych celów USA? Dlaczego Husajn
      pogonił z kraju ekspertów ONZ i utrudniał im kontrolę? Czy i inne kraje nie
      mogły się wówczas poczuć zagrożone, czy nie było uzasadnione przypuszczenie, że
      jest coś skrywane? Wątpię by Saddam nie próbował dogonić Pakistanu, Izraela i
      Indii by też mieć broń atomową. Jeśli jeszcze nie można było sprawdzić czy w
      Iraku nie ma broni chemicznej, to czyż inne kraje mogły się czuć niepewne. Od
      wielu lat terroryzm arabski rozlewał się po świecie. Kadafi teraz (po ilu
      latach?) płaci za zdetonowanie bomby w samolocie i wypłaca odszkodowania. Był
      wcześniej pod osłoną ZSRR, nie można go było ukarać, a szkoda.
      Za późno USA zareagowało, pozwoliło bandytom urosnąć w siłę. Ich reakcja choć
      spóźniona zahamuje rozwój takiego myślenia, które sankcjonuje realizację celów
      politycznych przy pomocy zamachów terrorystycznych.
      >
      > jack:
      > - usadawiajac sie w Iraku ma sie przeglad na cale rezerwy ropy
      >
      > No, to już lepiej. Jeśli chodzi nie tylko o iracką ropę tylko o całe wielkie
      > tereny roponośne w kilku krajach, to mój rachunek już nie działa. Jeśli to
      jest ten powód, to możemy oczekiwać jeszcze kilku dalszych amerykańskich wojen
      > przeciwko terrorystom w co bardziej zasobnych w ropę krajach. Może zresztą
      nie?
      > Jeśli ktoś chce zbudować wielkie imperium, to na ogół musi pobić zaledwie
      > jednego lub dwóch przeciwników, i może liczyć na to, że inni sami się poddadzą
      > przerażeni rzezią u sąsiadów.

      Ciekawym jestem czy też podzielałeś marzenia wielu ludzi w stanie wojennym:
      wypowiedzieć USA wojnę i poddać się. Takich marzeń by nie było, gdyby USA
      budowało imperium tak jak Hitler III Rzeszę.
      Jeżeli natomiast inni tyrani, knujący być może terrorystyczne zamachy, poddadzą
      się lub choćby zmiękną, to dobrze. Oby jak najszybciej tak sie stało w
      Północnej Korei - chyba, że dajesz tamtym pseudokomunistom glejt na zabijanie
      własnego narodu.

      > jack:
      > -Irak byl strefa wplywow do tej pory raczej Francji i Niemiec a nie USA, co
      > nie podobalo sie zwlaszcza zydowskiemu lobby(niechetnie ustosunkowanemu do
      > calego EU)
      >
      > ,,Niepodobanie się'' jako powód ataku świadczyłoby znowu o nieracjonalnych
      > motywach. Pozostałe Twoje powody również mnie nie przekonują. A więc
      pozostaje chęć kontrolowania całej ropy OPECowskiej i okolicznej.

      Irak był w strefie wpływów Francji???? i Niemiec????, tylko czemu iracką ropę
      wydobywali Rosjanie? Niemcy i owszem handlowali z Saddamem, ale by był on pod
      ich wpływem, zaprawdę ciekawa hipoteza?

      > Można jeszcze rozważyć inną możliwość. Otóż USA nie jest monolitem. Może tak
      > być, że rządzący krajem nafciarze świetnie zdają sobie sprawę, że cały kraj na
      > wojnie traci zarówno politycznie jak gospodarczo, ale mają to gdzieś, bo oni
      > zyskują. To znaczy 107 mld jest kosztem zapłaconym przez podatników a 2-3 mld
      > rocznie to oszczędności Bechtela, Haliburtona itd. Taniej by wyszło
      > społeczeństwu amerykańskiemu dać Bechtelowi i Haliburtonowi te 2-3 mld tylko
      > za nieprowadzenie kraju na wojnę, jednak nie ma jak tego zrobić.

      Równie dobrze można dowodzić, że to CNN pchnęło Amerykanów do wojny by robić
      relacje na żywo i zarobić miliony.

      > W takiej sytuacji zastanawiam się, czy afera zdrowotna Łapińskiego plus afera
      > korupcyjna Rywina plus afera automatów do gry Jaskierni plus afera mostowa
      kogoś tam nie są jednak w sumie tańsze dla podatnika polskiego niż afera
      > antyterrorystyczna Busza dla podatnika amerykańskiego.
      > - Stefan

      Wątpię czy te afery są tańsze. Musiałby jakiś matematyczny umysł przeliczyć
      straty i zyski przez PKB na głowę mieszkańca minus jakieś wskaźniki, plus
      procenty z lokat itd...
      Ale na poważnie. Nie można na dwóch szalach kłaśc obok siebie i ważyć co jest
      bardziej cenne dla przyszłości świata, płacenie haraczu aferzystom finansowym
      czy płacenie takiego haraczu fanatykom religijnym.
      Nie można robić ani jedego ani drugiego.
      • stefan4 Re: Cele wojny 20.03.04, 22:24
        leszek.sopot:
        > Czy obalenie Saddama, to tylko realizacja własnych celów USA?

        Tak. Nawet nie calych USA.

        leszek.sopot:
        > Dlaczego Husajn pogonił z kraju ekspertów ONZ i utrudniał im kontrolę?
        [...]

        A dlaczego za Chruszczowa Amerykanie bili Murzynów? A za Putina nie chcą
        podpisać konwencji o minach i o Trybunale Międzynarodowym? Możemy tak
        dlaczegować do upojenia, tylko po co? To nie była przyczyna wojny. Przyczyny
        wojny znamy. Oficjalne:
        (1) bronie masowego rażenia,
        (2) popieranie Al Kaidy.
        Nieoficjalne ale jawne:
        (3) od dawna opracowywane plany zdobycia tej części świata.
        Odkąd (1) i (2) okazały się bujdami pozostała tylko (3) oraz być może jakieś
        przyczyny niejawne.

        leszek.sopot:
        > Ciekawym jestem czy też podzielałeś marzenia wielu ludzi w stanie wojennym:
        > wypowiedzieć USA wojnę i poddać się.

        Nie, traktowałem to jako dowcip. W ogóle 20 lat temu Polska była krajem
        dowciapniejszym niż teraz. Mówiono też, że w XVII wieku z takim zapałem
        zwalczaliśmy Szwedów
    • homosovieticus Re: Cele wojny z Irakiem na poważnie 21.03.04, 20:16
      Poważna część analityków na świecie, za główny, lub co najmniej równorzędny
      cel "casus beli" w przypadku agresji na Irakuznaje dążenie amerykańskich
      polityków do uzyskania kontroli nad irackimi ZŁOŻAMI ropy.
      W sytuacji spowalniania gospodarczego, z jakimboryka się gospodarka światowa na
      początku XXI wieku. wykorzystanie irackiej ropy do obniżeniaCENY tego surowca
      na swiecowych rynkach, mogłoby przyśpieszyc powrót koniunktórygospodarczej.Tym
      bardziej, że ceny ropy od końca 1999 uytzymują się na poziomie znacznie wyższym
      od średniej długookresowej tego surowca
      Nie bez znaczenia jest także fakt ,że przed wojną z Irakiem, kontrakty na
      eksploatację irackich złóż ropy zdobywały koncerny z Rosji, UE, Chin - tak tak
      Chin _ czy dalekiego wschodu.
      Warto także przypomnieć ,że Irak dysponuje drugimi co wielkości złozami ropy na
      świecie po arabi Saudujskiej. Specjaliści oceniają ,że irackie złoża mogą być w
      rzeczywistości trzykrotnie większe..jeśli tak by było w rzeczywistosci to Irak
      wyprzedziłby Arabię Saudyjską o jakieś 80mld baryłek.Amerykanie dobrze
      wiedzieli ,że Irak ze wzgledów politycznych (OPEC)ogranicza wydobycie ropy do
      poziomu ca 27% swoich technologicznych możliwosci.Przewiduję się ,że produkcja
      ropy w Iraku może w najbliższym czasie, 2-3 lata, wynosić ca 7mln baryłek
      dziennie. Irak jest uwazany za jedyny na świecie kraj , który w ciągu 10-15
      najbliższych latmoze zastąpić Arabię Saudyjską.W 2001 wydobywano w Iraku 2.4
      mnl baryłek dziennie.
      Stefan zaniżył wiec poważnie (ca 10 razy)zyski z samej sprzedaży ropy.
      Przekonanie ,że względy ekonomiczne legły u podstaw decyzji ataku na Irak,
      znajduje rownież porwierdzenie w "Strategii Narodowego Bezpieczeństwa w Nowym
      Wieku" z maja 1997 roku.
      W internecie jest dużo materiałów na temat poruszony przez Stefana.
      Zdają się one zadawać kłam oficjalnej amerykańskiej propagandzie o przyczynach
      ataku na Irak, którą bezmyślnie na forum maksimus powtarzaz uporem.
      • stefan4 Re: Cele wojny z Irakiem na poważnie 23.03.04, 02:05

        Homosovietice, dziękuję za dwa bardzo ciekawe linki do publikacji Instytutu
        Katona. Przydadzą mi się do innych celów; jednak nie rozstrzygają one kwestii
        amerykańskich ropnych zysków w Iraku.

        homosovieticus:
        > Przewiduję się ,że produkcja ropy w Iraku może w najbliższym czasie, 2-3 lata,
        > wynosić ca 7mln baryłek dziennie.

        Nie spotkałem się nigdzie z tak wysokimi prognozami
        • Gość: Marian Re: Cele wojny z Irakiem na poważnie IP: *.gdynia.mm.pl 23.03.04, 09:09
          stefan4 napisał:

          >
          > Homosovietice, dziękuję za dwa bardzo ciekawe linki do publikacji Instytutu
          > Katona. Przydadzą mi się do innych celów; jednak nie rozstrzygają one kwestii
          > amerykańskich ropnych zysków w Iraku.
          >
          > homosovieticus:
          > > Przewiduję się ,że produkcja ropy w Iraku może w najbliższym czasie, 2-3 l
          > ata,
          > > wynosić ca 7mln baryłek dziennie.
          >
          > Nie spotkałem się nigdzie z tak wysokimi prognozami
          • stefan4 Re: Cele wojny z Irakiem na poważnie 23.03.04, 13:08
            Marian:
            > 1) BP statistical review of word energy, BP, czerwiec 2002

            Znalazłem wersję nowszą o rok www.bp.com/centres/energy/index.asp , ale
            nie potrafię znaleźć w niej danych, które podajesz.

            Marian:
            > 2) R. Ebel, Iraqi Oil…the Morning After CSIS Energy Program,
            > 2003-01-16

            Też chyba nie trafiłem w dokładnie to samo, ale istotnie znalazłem oceny, że

            ,,Iraq has the potential to produce as much as 6 million barrels of oil a day,
            experts say, but reaching that level will require tens of billions of dollars
            and the most sophisticated drilling technology''

            www.cbsnews.com/stories/2003/04/30/iraq/main551743.shtml . Niestety nie
            wiem, ile tych dziesiątków miliardów dolarów eksperci mają na myśli. Trochę
            konkretniejszy jest cytowany przez Ciebie Ebel w
            www.csis.org/hill/ts030514ebel.pdf (str.5):

            ,,Then, attention can be directed on plans for further expansions, to a stated 6
            million b/d. To accomplish that may require $35 to $40 billion and at least 5
            to 6 years if not longer [...]''

            6 mln b/d daje 2.2 mld b/rok, czyli 66 mld dolarow na rok. Jeśli liczyć czas
            amortyzacji takiej inwestycji na 10 lat, to wypada dodatkowy koszt roczny 3.5 do
            4 mld dolarów
            • homosovieticus Re: Cele wojny z Irakiem na poważnie 23.03.04, 13:44
              stefan4 napisał:

              >>
              > Chyba czegoś nie rozumiem. USA jako importer ropy są zainteresowane
              > zmniejszeniem jej ceny. Ale po opanowaniu zybów OPECu USA będą już eksporterem
              > ropy, więc będą wolały jak najwyższe jej ceny na rynkach światowych. Z tego
              > wcale nie muszą wynikać wysokie ceny detaliczne na ropę wewnątrz USA.
              >
              > - Stefan

              Może dlatego ,że ceny ropy w wysoko rozwinętych gospodarkach stymulują popyt
              nie tylko na wyroby przemysłowe, ale dzięki mechanizacji i na produkty rolne
              szczególnie w Stanach i w EU.
              Ogolnie im tańsza energia (paliwo) tym większy popyt na wytwory cywilacji
              wspólczesnej.


    • homosovieticus dla Stefana4 odpowiedź mocno prawdopodobna 22.03.04, 16:56
      www.cato.org/pubs/pas/pa502.pdf
      www.cato.org/pubs/pas/pa409.pdf
    • Gość: Neo Za wszystkim kryje się MATRIX!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 09:18
      Ale głąby jesteście. Tutsi z Hutu walczyły o banany, a USA wylądowała na Haiti
      bo tam ropa trysnęła?
      • homosovieticus Re: Za wszystkim kryje się MATRIX!!!!!!!!!!!!!!! 23.03.04, 09:39
        Gość portalu: Neo napisał(a):

        > Ale głąby jesteście. Tutsi z Hutu walczyły o banany, a USA wylądowała na
        Haiti
        > bo tam ropa trysnęła?

        Neo
        nie bardzo rozumiem czemu z Twojej perspektywy na głaba wygladam?
        Z czym się nie zgadzasz ?
      • leszek.sopot Neo, dopadnie cię Smith! 23.03.04, 12:25
        Gość portalu: Neo napisał(a):

        > Ale głąby jesteście. Tutsi z Hutu walczyły o banany, a USA wylądowała na
        Haiti
        > bo tam ropa trysnęła?

        Jeśli Neo robi sobie jaja z afrykańskiej tragedii, to to nie jest prawdziwy Neo
        i dopadnie go facet w czarnych okularach. Tako rzecze Przepowiednia.
    • Gość: jack Re: Cele wojny IP: *.proxy.aol.com 23.03.04, 14:33
      Ominal Pan dwa inne podobne wazkie powody.
      -ewentualne bazy w USA mialy przyhamowac rozwoj ekstremistow arabskich w ich
      walce z Izraelem
      -wiadoma byla reakcja Francji i Niemiec. Wojna miala na celu sklocenie i
      podzielenie unii to byl cel polityczny w stosunku do Europy

      Za "osia zla" kryla sie cala nowa strategia Prezydenta a wlasciwie jego
      doradcow, w ktorym 5-ciu zydowskich ekspertow odgrywalo role kluczowa
      (to fakt: dwu potem poddalo sie dymisji)
      ISTOTNY w tej osi byl TYLKO Irak.
      Rumsfeld chcial go bombardowac juz zaraz po 11.9. Nota bene:
      Wsrod zamachowcow 13 bylo obywatelami Arabii Saudyjskiej, 3 z poza niej.
      Nie bylo wsrod nich Irakijczyka i nie bylo dowodow na finansowanie Al-Kaidy
      przez Irak a byly dowody na finansowanie ze strony fundamentalistycznych panstw
      arabskich. Cala akcja przygotowywana byla w Hamburgu i dokladna jej pozniejsza
      analiza wykazywala na kompletna nieobecnosc Iraku w przygotowaniu akcji.
      Walka z terroryzmem nie byla wiec jedynym powodem.
      Podobnym powodem nie bylo posiadanie broni chemicznej.
      Dowody zostaly sfabrykowane. Wiec CO BYLO powodem ?
      Przedstawilem mozliwe powody wymieniane przez ekspertow jako prawdopodobne w
      nowej strategii USA.

    • Gość: jack Re: Cele wojny IP: *.proxy.aol.com 23.03.04, 16:27
      Ustosunkuje sie do Pana uwag:
      > jack: Celi moglo byc wiele. Prawdopodobne:
      -irak jako jedyne panstwo sprzedawal rope za €, co jest dla USA samow
      sobieprzestepstwem

      > To by był element irracjonalny: zapłacić taką cenę w życiu ludzkim i żywych
      > dolarach tylko po to tylko, żeby stało się zadość abstrakcyjnej zasadzie...

      500 mlrd.$(5% PNB)- to suma ktora wplywa do Stanow tylko z powodu potrzeby
      zakupow surowcow (glownie ropy)w $.
      Z tego powodu USA kazda zmiane na transfer w innej walucie traktuja "jak
      przestepstwo".
      Ekonomisci wylicza Panu korzysci w $(za "frico") ma USA w przejsciu Iraku z €
      na $ przy zakupie ropy (Iraku rezerwy szacuje sie na ca. 30% swiatowych)
      Wtedy nie wyglada to juz "irracjonalnie".

      jack:
      > -bazy amerykanskie w Arabi Saudyjskiej (inne panstwa regionu sa za male na
      > duze bazy USA) maja niepewny grunt, wobec grozacym tam w kazdej chwili
      > przewrotem ze strony radykalnych fundamentaliszow islamskich. Utrzymywanie
      > Saidow dla USA jest coraz b. kosztowne.

      ..Czy ktoś może przypuszczać, że grunt w Iraku będzie kiedykolwiek pewniejszy? I
      że utrzymanie przywiezionego z USA rządu będzie tańsze?..

      Ludnosc innych panstw zatoki to zaangazowany fundamentalizm islamski.
      W Iranie USA zastapily demokratyczne rzady Mossadeka rzadami szacha.
      Iran odwrocil sie po kilkunastu latach w kierunku fundamentalizmu.
      W Iraku taki zwrot jest to malo prawdobodobne ze wzgledu na % udzial wyznan w
      panstwie(Szyici, Sunici, Kurdowie).

      jack:
      > -Irak byl strefa wplywow do tej pory raczej Francji i Niemiec a nie USA, co
      nie podobalo sie zwlaszcza zydowskiemu lobby(niechetnie ustosunkowanemu do
      calego EU)

      .."Niepodobanie się" jako powód ataku świadczyłoby znowu o nieracjonalnych
      motywach...

      Jesli inwestycje w Iraku i handel z nim zaangazowane sa glownie:
      Rosja, Niemcy, Francja to opanowanie tego rynku jest wazne czy nie dla USA?
      Straty dla ww. Panstw ewidentne czy nie?
      • homosovieticus Re: Cele wojny 23.03.04, 17:12
        Zapomniałeś Jacku o CHINACH!!!
        • Gość: jack Re: Cele wojny IP: *.proxy.aol.com 23.03.04, 19:21
          Wtedy Chiny nie byly problemem.
          Chiny weszly do WTO w 11.2001 po 13 latach rozmow.
          Zostaly obustronnie drastycznie zmniejszone cla. Na efekty nie czekano dlugo.
          Dzis lezy w WTO kilkanascie spraw USA czy EU przeciw Chinom.
          Chiny podbijaja swiat i to jest FAKT. Przyszlosc nalezy do nich.
          USA od roku lat kombinuja co z tym "fantem" zrobic.
          • homosovieticus Re: Cele wojny 23.03.04, 19:27
            Gość portalu: jack napisał(a):

            > Wtedy Chiny nie byly problemem.
            > Chiny weszly do WTO w 11.2001 po 13 latach rozmow.
            > Zostaly obustronnie drastycznie zmniejszone cla. Na efekty nie czekano dlugo.
            > Dzis lezy w WTO kilkanascie spraw USA czy EU przeciw Chinom.
            > Chiny podbijaja swiat i to jest FAKT. Przyszlosc nalezy do nich.
            > USA od roku lat kombinuja co z tym "fantem" zrobic.
            Mówimy o ekonomicznej wojnie jaką Stany tocza z resztą świata.Chiński państwowy
            koncern CNPC miał na poczatek obiecaną przez rząd Saddama Husajna, exploatację
            pola AL-Ahdab - ca 500mln baryłek.
            • homosovieticus Re: Cele wojny 23.03.04, 19:30
              homosovieticus napisał:

              > Gość portalu: jack napisał(a):
              >
              > > Wtedy Chiny nie byly problemem.
              > > Chiny weszly do WTO w 11.2001 po 13 latach rozmow.
              > > Zostaly obustronnie drastycznie zmniejszone cla. Na efekty nie czekano dlu
              > go.
              > > Dzis lezy w WTO kilkanascie spraw USA czy EU przeciw Chinom.
              > > Chiny podbijaja swiat i to jest FAKT. Przyszlosc nalezy do nich.
              > > USA od roku lat kombinuja co z tym "fantem" zrobic.
              > Mówimy o ekonomicznej wojnie jaką Stany tocza z resztą świata.Chiński
              państwowy
              >
              > koncern CNPC miał na poczatek obiecaną przez rząd Saddama Husajna,
              exploatację
              >
              > pola AL-Ahdab - ca 500mln baryłek.
              sorry 500 x1000000000 baryłek = 500 mld baryłek
              • homosovieticus Re: Cele wojny 23.03.04, 19:33
                homosovieticus napisał:

                > homosovieticus napisał:
                >
                > > Gość portalu: jack napisał(a):
                > >
                > > > Wtedy Chiny nie byly problemem.
                > > > Chiny weszly do WTO w 11.2001 po 13 latach rozmow.
                > > > Zostaly obustronnie drastycznie zmniejszone cla. Na efekty nie czekan
                > o dlu
                > > go.
                > > > Dzis lezy w WTO kilkanascie spraw USA czy EU przeciw Chinom.
                > > > Chiny podbijaja swiat i to jest FAKT. Przyszlosc nalezy do nich.
                > > > USA od roku lat kombinuja co z tym "fantem" zrobic.
                > > Mówimy o ekonomicznej wojnie jaką Stany tocza z resztą świata.Chiński
                > państwowy
                > >
                > > koncern CNPC miał na poczatek obiecaną przez rząd Saddama Husajna,
                > exploatację
                > >
                > > pola AL-Ahdab - ca 500mln baryłek.
                > sorry 500 x1000000000 baryłek = 500 mld baryłek
                jeszcze raz sorry, ca 50 mld baryłek zasobność złoza wg ocen geofizykow
                sowieckich.
            • Gość: jack Re: Cele wojny IP: *.proxy.aol.com 23.03.04, 20:26
              Amerykanie maja konstytucyjnie zagwarantowane, ze rzad MUSI dbac TYLKO o
              interesy Amerykanow.
              Przyklad Kongo: Mobutu trzymal sie dzieki Francji i USA tak dlugo az przyszedl
              lepszy "kozak" Kabilla i wszystkie koncesje na pniu oddal Amerykanom.
              Los Mobutu tym samym byl zdefiniowany.
              Amerykanska V flota ma tyle admiralow ile w Azji panstw.
              Kazdy admiral to jedyny lacznik miedzy szefem panstwa i Prezydentem USA.
              Oni ustalaja WSZYSTKO.
              • homosovieticus Re: Cele wojny 23.03.04, 21:12
                Interes ekonomiczny Narodu na pierwszym miejscu.Zgadzam się.Tak jest .U nas
                cholera wie, co na pierwszym miejscu.
    • reichman Glowny cel wojny z Irakiem to pomoc dla izraela 23.03.04, 17:15
      Zapomnijcie o ropie itp. Tu chodzilo glownie o opanowanie przez USA calego
      Bliskiego Wschodu, aby przedluzyc nielegalna okupacje Palestyny przez
      syjonistow. Wszystko inne to tylko drugorzedne cele imperialistycznej polityki
      USA kierowanej przez grupke syjonistow z Departamentu Stanu, Ministerstwa Wojny
      i Bialego Domu... :(
      • homosovieticus Re: Glowny cel wojny z Irakiem to pomoc dla izrae 23.03.04, 17:56
        Sugerujesz że narodowa strategia amerykańska daje prym polityki (IDEOLOGII
        SYJONISTYCZNEJ)nad ekonomią.
        Czy tez uwazasz ,że są to pojęcia tożsame lub rownoważne co najwyżej?
        • reichman Re: Glowny cel wojny z Irakiem to pomoc dla izrae 23.03.04, 20:00
          homosovieticus napisał: Sugerujesz że narodowa strategia amerykańska daje prym
          polityki (IDEOLOGII SYJONISTYCZNEJ)nad ekonomią.
          - Tak. Inaczej USA nie mialy by tak olbrzymiego deficytu rachunku biezacego i
          budzetu. Niestety, ludzie postepuja racjonalnie tylko w podrecznikach do
          mikroekonomii dla undergarduates... :(

          Czy tez uwazasz ,że są to pojęcia tożsame lub rownoważne co najwyżej?
          - Uwazam, ze ekonomia jest z definicji polityczna (za Adamem Smithem)...
          Pozdr.


          • homosovieticus Re: Glowny cel wojny z Irakiem to pomoc dla izrae 23.03.04, 20:28
            reichman napisał:

            > homosovieticus napisał: Sugerujesz że narodowa strategia amerykańska daje
            prym
            > polityki (IDEOLOGII SYJONISTYCZNEJ)nad ekonomią.
            > - Tak. Inaczej USA nie mialy by tak olbrzymiego deficytu rachunku biezacego i
            > budzetu. Niestety, ludzie postepuja racjonalnie tylko w podrecznikach do
            > mikroekonomii dla undergarduates... :(
            >
            Po upadku CCCP nie ma na swiecie ideologi, w imie której ten swiat się kręci.
            Ekonomiżm, który powszechnie zapanował jest zabobonem, ale ludzie w
            większosci, łatwiej przyjmuja zabobony niż wiedzę o swiecie.
            Bezpieczeństwo Stanów to przedewszystkim bezpieczeństwo materialne.Tak uczył
            Marks. Polityka to nadbudowa , służąca ekonomii a nie odwrotnie, jak zdajesz
            sie sugerować.

            > Czy tez uwazasz ,że są to pojęcia tożsame lub rownoważne co najwyżej?
            > - Uwazam, ze ekonomia jest z definicji polityczna (za Adamem Smithem)...
            > Pozdr.
            >
            >
            A.Smith nie uważał tak.Z całą pewnością.
            • reichman Re: Glowny cel wojny z Irakiem to pomoc dla izrae 23.03.04, 20:38
              homosovieticus napisał: Sugerujesz że narodowa strategia amerykańska daje
              prym polityki (IDEOLOGII SYJONISTYCZNEJ)nad ekonomią.
              - Tak. Inaczej USA nie mialy by tak olbrzymiego deficytu rachunku biezacego i
              budzetu. Niestety, ludzie postepuja racjonalnie tylko w podrecznikach do
              mikroekonomii dla undergarduates... :(
              - Po upadku CCCP nie ma na swiecie ideologi, w imie której ten swiat się kręci.
              Ekonomiżm, który powszechnie zapanował jest zabobonem, ale ludzie w większosci,
              łatwiej przyjmuja zabobony niż wiedzę o swiecie.
              Bezpieczeństwo Stanów to przedewszystkim bezpieczeństwo materialne. Tak uczył
              Marks. Polityka to nadbudowa , służąca ekonomii a nie odwrotnie, jak zdajesz
              sie sugerować.
              R: Ogolnie tak, ale tylko w dluzszym okresie czasu. obecnie zas w USA mamy
              wyraznie prymat nadbudowy nad baza. nigdy nie bylem ortodoksyjnym marksista,
              stad nie mam problemow z taka interpretacja...

              Czy tez uwazasz ,że są to pojęcia tożsame lub rownoważne co najwyżej?
              - Uwazam, ze ekonomia jest z definicji polityczna (za Adamem Smithem)...

              A.Smith nie uważał tak.Z całą pewnością.
              R: Pisywal dziela z zakresu political economy...

              • homosovieticus Re: Glowny cel wojny z Irakiem to pomoc dla izrae 23.03.04, 20:43
                reichman napisał:

                > homosovieticus napisał: Sugerujesz że narodowa strategia amerykańska daje
                > prym polityki (IDEOLOGII SYJONISTYCZNEJ)nad ekonomią.
                > - Tak. Inaczej USA nie mialy by tak olbrzymiego deficytu rachunku biezacego i
                > budzetu. Niestety, ludzie postepuja racjonalnie tylko w podrecznikach do
                > mikroekonomii dla undergarduates... :(
                > - Po upadku CCCP nie ma na swiecie ideologi, w imie której ten swiat się
                kręci.
                >
                > Ekonomiżm, który powszechnie zapanował jest zabobonem, ale ludzie w
                większosci,
                >
                > łatwiej przyjmuja zabobony niż wiedzę o swiecie.
                > Bezpieczeństwo Stanów to przedewszystkim bezpieczeństwo materialne. Tak uczył
                > Marks. Polityka to nadbudowa , służąca ekonomii a nie odwrotnie, jak zdajesz
                > sie sugerować.
                > R: Ogolnie tak, ale tylko w dluzszym okresie czasu. obecnie zas w USA mamy
                > wyraznie prymat nadbudowy nad baza. nigdy nie bylem ortodoksyjnym marksista,
                > stad nie mam problemow z taka interpretacja...
                >
                > Czy tez uwazasz ,że są to pojęcia tożsame lub rownoważne co najwyżej?
                > - Uwazam, ze ekonomia jest z definicji polityczna (za Adamem Smithem)...
                >
                > A.Smith nie uważał tak.Z całą pewnością.
                > R: Pisywal dziela z zakresu political economy...
                > nieporozumienie wynika z błędnego rozumienia słowa "political" od
                greckiego "polis" = lud ekonomia służąca ludowi= społeczenstwu.Kumasz?
                P
                • stefan4 Re: Glowny cel wojny z Irakiem to pomoc dla izrae 23.03.04, 22:06
                  homosovieticus:
                  > nieporozumienie wynika z błędnego rozumienia słowa "political" od
                  > greckiego "polis" = lud ekonomia służąca ludowi= społeczenstwu.Kumasz?

                  ,,Polis'' = miasto (ew. miasto-państwo, jak to w starożytnej Grecji);
                  ,,politikos'' = obywatel; ,,demos'' = lud. A więc ekonomia obywatelska a nie
                  służąca ludowi. Przynajmniej wg źródłosłowu greckiego.

                  Ale czy uważasz za prawdopodobne, że Anglosas kierował się starym greckim
                  źródłosłowem a nie współczesnym znaczeniem angielskim?

                  reichman:
                  > Uwazam, ze ekonomia jest z definicji polityczna (za Adamem Smithem)...

                  Byłbym wdzięczny, gdybyś ten cytat ze Smitha zechciał przytoczyć w pełnym
                  brzmieniu.

                  - Stefan
                  • Gość: Marian Re: Glowny cel wojny z Irakiem to pomoc dla izrae IP: *.gdynia.mm.pl 23.03.04, 22:45
                    stefan4 napisał:

                    > homosovieticus:
                    > > nieporozumienie wynika z błędnego rozumienia słowa "political" od
                    > > greckiego "polis" = lud ekonomia służąca ludowi= społeczenstwu.Kumasz?
                    >
                    > ,,Polis'' = miasto (ew. miasto-państwo, jak to w starożytnej Grecji);
                    > ,,politikos'' = obywatel; ,,demos'' = lud. A więc ekonomia obywatelska a nie
                    > służąca ludowi. Przynajmniej wg źródłosłowu greckiego.
                    Słowo polityka pochodzi od greckiego 'politika= sprawy państwowe od "polites" =
                    obywatek krajan , a to ostatnie od "polis" ojczyzna, państwo, miasto.Wszystkie
                    działania na zwnatrz podporzadkowane dobru ogołu=ludu.Lud żywił i karmił.Władza
                    organizowała to.

                    >
                    > Ale czy uważasz za prawdopodobne, że Anglosas kierował się starym greckim
                    > źródłosłowem a nie współczesnym znaczeniem angielskim?
                    >
                    z "national security strategy for a new century" z grudnia 1999: Amerykanie "
                    zrobią co muszą by bronić te swoje interesy( ekonomiczny dobrobyt
                    państwa)....wykorzystujac militarną siłe jednostronnie i zdecydowanie"

                    > reichman:
                    > > Uwazam, ze ekonomia jest z definicji polityczna (za Adamem Smithem)...
                    >
                    > Byłbym wdzięczny, gdybyś ten cytat ze Smitha zechciał przytoczyć w pełnym
                    > brzmieniu.
                    >
                    > - Stefan
                    • reichman Re: Glowny cel wojny z Irakiem to pomoc dla izrae 24.03.04, 21:17
                      reichman: Uwazam, ze ekonomia jest z definicji polityczna (za Adamem Smithem)..

                      - Byłbym wdzięczny, gdybyś ten cytat ze Smitha zechciał przytoczyć w pełnym
                      brzmieniu. Stefan

                      R: www.lucidcafe.com/library/96jun/smith.html
                      Adam Smith was born in Kirkcaldy, Fife, Scotland. The exact date of his birth
                      is unknown, however, he was baptized on June 5, 1723. Smith was the Scottish
                      political economist and philosopher, who became famous for his influential
                      book "The Wealth of Nations" written in 1776.
                      Starczy?
                      • stefan4 Smith 24.03.04, 22:49
                        reichman:
                        > www.lucidcafe.com/library/96jun/smith.html
                        [...]
                        > Smith was the Scottish political economist and philosopher, who became famous
                        > for his influential book "The Wealth of Nations" written in 1776.
                        > Starczy?

                        Nie wiem, jak Homosovietico, mnie nie starczy. Wymiana zdań była taka:

                        reichman:
                        > Uwazam, ze ekonomia jest z definicji polityczna (za Adamem Smithem)...
                        homosovieticus:
                        > Smith nie uważał tak.Z całą pewnością.
                        stefan4:
                        > Byłbym wdzięczny, gdybyś ten cytat ze Smitha zechciał przytoczyć w pełnym
                        > brzmieniu.

                        Co innego wypowiedź Smitha, jakoby każda ekonomia była z definicji polityczna, a
                        co innego opinia innych, że to, czym zajmował się Smith, to była ekonomia
                        polityczna. Myślałem, że zacytujesz samego Smitha, albo w najgorszym razie
                        omówienie jego poglądów a nie poglądów jego biografów.

                        - Stefan
                      • homosovieticus Re: Glowny cel wojny z Irakiem to pomoc dla izrae 25.03.04, 08:49
                        reichman napisał:

                        > reichman: Uwazam, ze ekonomia jest z definicji polityczna (za Adamem
                        Smithem)..
                        >
                        > - Byłbym wdzięczny, gdybyś ten cytat ze Smitha zechciał przytoczyć w pełnym
                        > brzmieniu. Stefan
                        >
                        > R: www.lucidcafe.com/library/96jun/smith.html
                        > Adam Smith was born in Kirkcaldy, Fife, Scotland. The exact date of his birth
                        > is unknown, however, he was baptized on June 5, 1723. Smith was the Scottish
                        > political economist and philosopher, who became famous for his influential
                        > book "The Wealth of Nations" written in 1776.
                        > Starczy?

                        Do czego ma to wystarczyć?

                        Żeby jak „najbliżej stanąć Adama Smitha” i zrozumieć jego klasyczną teorię
                        ekonomii, przypomnieć trzeba XVIII wieczną szkołę francuskich fizjokratów,
                        która wywarła istotny wpływ na myślenie A. Smitha. To właśnie fizjokraci, po
                        raz pierwszy nazwali siebie ekonomistami i swoje teorie uważali
                        za „obiektywnie” naukowe i jako pierwsi sporządzili kompletny obraz
                        francuskiej gospodarki z okresu tuż przed Rewolucją. Fizjokratyzm oparty był
                        na „porządku naturalnym” , zwalczał merkantylizm i rozwój miast. Przywódca tej
                        szkoły myślenia, F. Quesnay uważał, że prawa przyrody - jeżeli się ich tylko
                        nie hamuje – stanowią najlepszą gwarancję sukcesu gospodarczego dla dobra
                        ogółu. Myśl tą przejął A. Smith i uczynił ją fundamentalną w swoim dziele
                        zatytułowanym „Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów” to właśnie
                        tam znajdziemy – wzięty od fizjokratów motyw leseferyzmu – przekuty w
                        nieśmiertelną metaforę „niewidzialnej ręki rynku”, również tam znajdujemy
                        podstawę – szeroko dziś stosowanych przez ekonomistów – „modeli
                        konkurencyjnych.”
                        Gospodarka amerykańska, opiera się na tych podstawowych przekonaniach.
                        Bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych rozumieć należy, jako bezpieczeństwo
                        określonego wyżej sposobu gospodarowania i wyrastającej z niego kultury, a
                        nawet i nowej „religii” zwanej dumnie NEW AGE.
                        Tego Amerykanie bronią w Iraku.
                        Żeby nie przynudzać : posądzanie przyrody, że prowadzi ona jakąś politykę – w
                        ludzkim rozumieniu słowa polityka – jest niczym, moim zdaniem, nieuzasadnione.
                        ps
                        Zdradź proszę co Twój nick oznacza.
                      • homosovieticus Re: Glowny cel wojny z Irakiem to pomoc dla izrae 25.03.04, 17:48
                        reichman napisał:

                        > reichman: Uwazam, ze ekonomia jest z definicji polityczna (za Adamem
                        Smithem)..
                        >
                        > - Byłbym wdzięczny, gdybyś ten cytat ze Smitha zechciał przytoczyć w pełnym
                        > brzmieniu. Stefan
                        >
                        > R: www.lucidcafe.com/library/96jun/smith.html
                        > Adam Smith was born in Kirkcaldy, Fife, Scotland. The exact date of his birth
                        > is unknown, however, he was baptized on June 5, 1723. Smith was the Scottish
                        > political economist and philosopher, who became famous for his influential
                        > book "The Wealth of Nations" written in 1776.
                        > Starczy?
                        Może masz coś więcej?
                • reichman Re: Glowny cel wojny z Irakiem to pomoc dla izrae 24.03.04, 21:15
                  homosovieticus napisał: Sugerujesz że narodowa strategia amerykańska daje
                  prym polityki (IDEOLOGII SYJONISTYCZNEJ)nad ekonomią.
                  - Tak. Inaczej USA nie mialy by tak olbrzymiego deficytu rachunku biezacego i
                  budzetu. Niestety, ludzie postepuja racjonalnie tylko w podrecznikach do
                  mikroekonomii dla undergarduates... :(

                  Po upadku CCCP nie ma na swiecie ideologi, w imie której ten swiat się kręci.
                  Ekonomiżm, który powszechnie zapanował jest zabobonem, ale ludzie w
                  większosci, łatwiej przyjmuja zabobony niż wiedzę o swiecie.
                  Bezpieczeństwo Stanów to przedewszystkim bezpieczeństwo materialne. Tak uczył
                  Marks. Polityka to nadbudowa , służąca ekonomii a nie odwrotnie, jak zdajesz
                  sie sugerować.
                  R: Ogolnie tak, ale tylko w dluzszym okresie czasu. obecnie zas w USA mamy
                  wyraznie prymat nadbudowy nad baza. nigdy nie bylem ortodoksyjnym marksista,
                  stad nie mam problemow z taka interpretacja...

                  Czy tez uwazasz ,że są to pojęcia tożsame lub rownoważne co najwyżej?
                  - Uwazam, ze ekonomia jest z definicji polityczna (za Adamem Smithem)...

                  A.Smith nie uważał tak.Z całą pewnością.
                  R: Pisywal dziela z zakresu political economy...

                  nieporozumienie wynika z błędnego rozumienia słowa "political" od
                  greckiego "polis" = lud ekonomia służąca ludowi= społeczenstwu.Kumasz?
                  R: Od tego "polis" wywodzi sie tez "polityka" (politics, polity etc.)...
                  Pozdr.
                  • homosovieticus Re: Glowny cel wojny z Irakiem to pomoc dla izrae 25.03.04, 16:23
                    reichman napisał:

                    > homosovieticus napisał: Sugerujesz że narodowa strategia amerykańska daje
                    > prym polityki (IDEOLOGII SYJONISTYCZNEJ)nad ekonomią.
                    > - Tak. Inaczej USA nie mialy by tak olbrzymiego deficytu rachunku biezacego i
                    > budzetu. Niestety, ludzie postepuja racjonalnie tylko w podrecznikach do
                    > mikroekonomii dla undergarduates... :(

                    Jak wiążesz przyczynę ze skutkiem?
                    Dlaczego dziura budżetowa ma swiadczyc o syjonistycznej ideologi realizowanej
                    W Stanach a nie np.w Polsce.? :))

                    Pytam powaznie!!o dowodliwe przyczyny dziury amerykańskiej?

                    >
                    > Po upadku CCCP nie ma na swiecie ideologi, w imie której ten swiat się kręci.
                    > Ekonomiżm, który powszechnie zapanował jest zabobonem, ale ludzie w
                    > większosci, łatwiej przyjmuja zabobony niż wiedzę o swiecie.
                    > Bezpieczeństwo Stanów to przedewszystkim bezpieczeństwo materialne. Tak uczył
                    > Marks. Polityka to nadbudowa , służąca ekonomii a nie odwrotnie, jak zdajesz
                    > sie sugerować.
                    > R: Ogolnie tak, ale tylko w dluzszym okresie czasu. obecnie zas w USA mamy
                    > wyraznie prymat nadbudowy nad baza. nigdy nie bylem ortodoksyjnym marksista,
                    > stad nie mam problemow z taka interpretacja...
                    >
                    > Czy tez uwazasz ,że są to pojęcia tożsame lub rownoważne co najwyżej?
                    > - Uwazam, ze ekonomia jest z definicji polityczna (za Adamem Smithem)...
                    >
                    > A.Smith nie uważał tak.Z całą pewnością.
                    > R: Pisywal dziela z zakresu political economy...
                    >
                    > nieporozumienie wynika z błędnego rozumienia słowa "political" od
                    > greckiego "polis" = lud ekonomia służąca ludowi= społeczenstwu.Kumasz?
                    > R: Od tego "polis" wywodzi sie tez "polityka" (politics, polity etc.)...
                    > Pozdr.
    • leszek.sopot Re: Cele Husajna 23.03.04, 20:12
      Wg Onet:

      Dochodzenie w sprawie nadużyć w realizacji programu "Ropa za żywność"
      Iracka Rada Zarządzająca postanowiła wszcząć formalne dochodzenie w sprawie
      nadużyć, do jakich miało dojść w czasie realizacji programu "Ropa za żywność".
      Tymczasowe władze Iraku chcą odzyskać stracone pieniądze a także dowiedzieć
      się, kto umożliwiał Saddamowi Husajnowi kradzież funduszy przekazywanych
      Irakowi w ramach tego programu.
      Irackie władze zdecydowane są wynająć międzynarodowych prawników i
      ekonomistów, aby zbadać, kto był opłacany z pieniędzy zawłaszczonych przez
      Saddama Husajna z funduszy programu ropa za żywność.
      Według dokumentów, w których posiadanie weszły irackie media, pieniądze od
      dyktatora otrzymało ponad 300 różnego rodzaju podmiotów, od zagranicznych
      firm po znane osobistości życia politycznego na całym świecie. Jedną z osób,
      która jest podejrzana o przyjmowanie łapówek jest były ONZ-towski szef
      programu "Ropa za żywność". Podważana jest również uczciwość jednego z
      francuskich banków, który obsługiwał transakcje związane z tym humanitarnym
      programem dla Iraku. Niektóre irackie gazety sugerują, że w aferę zamieszany
      jest nawet syn sekretarza generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych -
      Kofiego Annana.
      Stawka, o którą toczy się gra jest ogromna, wedle rożnego typu spekulacji
      mowa o wielomiliardowych sumach, które zostały zawłaszczone przez Saddama
      Husajna i jego wspólników podczas kilku lat funkcjonowania programu.
    • stefan4 Re: Cele wojny 23.03.04, 22:29

      Chciałem za pomocą wyliczenia wykazać, że ropa iracka nie mogła być jedynym
      powodem amerykańskiej napaści na Irak. Homosovieticus podważył moje zaufanie do
      moich własnych obliczeń i byłem gotów wycofać się z mojego twierdzenia. I oto
      ze zdziwieniem stwierdzam, że dowód został podważony, ale teza się ostała.
      Podajecie wiele innych wyjaśnień, dla których USA mogły chcieć zawładnąć Irakiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka