toja1945
20.08.10, 11:20
Rozmówcy Red. Nowowieyskiej w tokfm.
Postulat uaktywnienia Prezydenta w temacie klrzyża to albo zła wola,
albo zupełny brak wyobrazni.
Wyobraz sobie, ze na Twojej parceli leży niebezpieczny przedmiot:
bomba lotnicza, element radioaktywny, albo toksyczny chemicznie,
albo grozny patogen, ew. sławna puszka Pandory. Co byś powiedział,
gdyby ktoś radził ci własnoręczne usunięcie? To robota dla saperów,
deaktywatorów, detoksykatorów, a nawet speców od mitów.
Krzyż jest w swoim zakresie przedmiotem niezwykle niebezpiecznym
przez swój ładunek, bardzo różnorodny – ludzi. Tu też potrzeba
speców z różnych dziedzin.
Ludzie ci z doświadczenia 20 lat widzą, że władza może być za a
nawet przeciw itd., że gdy opuszczą miejsce, to zostaną totalnie
wykiwani, (co potwierdza ostatnia akcja wobec nich). Jedynym
problemem jest brak w Polsce jednego autorytetu któremu mogli by
zawierzyć.
Komentarz:
Kilkadziesiąt lat autorytety moralne wykazywały w RWE, KOR, ROPCiO i
w podziemiu, że komuchy kłamią. Gdzie są teraz ci goście?
Jeśli Prezydent wiedział o usunięciu ludzi 15 sierpnia, to ma dużego
ujemnego plusa.