Dodaj do ulubionych

Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum

IP: *.crowley.pl 25.03.04, 15:00
No i ? Jak matka da dziecku pieniądze, by sobie coś kupiło w sklepiku, to też
będzie lepiej odżywione. Gdzie tu afera ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jak to ?? Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.dolsat.pl 25.03.04, 15:04
      Moim zdaniem nie powinno tak byc ze dzeli sie dzieci na gorsze i lepsze czy
      na bogatsze i biedne .... to jest nie sprawiedliwe ... napewno te dzieci
      biedniesze sie zle czuja kiedy widza ze oni dostaja lepsze bo maja wiecej
      pieniedzy ....
      • Gość: worker Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.crowley.pl 25.03.04, 15:39
        Niesprawiedliwe ? Tak to wygląda z perspektywy "biedniejszego" dziecka,
        niestety. Ale tego się nie da uniknąć, bo te "bogatsze" będą i tak lepiej
        ubrane, będą miały lepsze zabawki itp. Czy w tych dziedzinach też będziemy
        wyrównywać w dół ? Mamy zakazać "bogatszym" dobrze się ubierać ?
        Z drugiej strony, skoro są rodzice, którzy chcą dopłacać do mizernego budżetu
        stołówki, to jest to coś pozytywnego. Poza tym, mają prawo starać się o jak
        najlepsze warunki dla swoich dzieci i korzystać ze wszystkich dostępnych
        możliwości.
        • Gość: jack Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.proxy.aol.com 25.03.04, 15:51
          Doplacenie do stolowki to moglby byc raczej raczej obywatelski obowiazek ,
          (niespotykany u polskich nowobogackich noworyszow). Zawsze praktykowany zas np.
          w islamie.
          Celem szkoly jest rowne traktowanie uczniow i imozliwianie jej nauki.
          To nie pokaz ani mody ani pokazywania swego statusu.
          Tak przynajmniej jest wteorii gdzie indziej

          • Gość: TomiK Tu nie chodzi o ubranie ale o jedzenie... IP: 12.149.95.* 25.03.04, 16:11
            Co maja zrobic zasobniejsi rodzice? Zgodzic sie by ich dzieci niedojadaly w
            imie rownosci? A moze zaplacic za obiad tym dzieciom, ktore nie maja pieniedzy?
            Jesli na 10 rodzin zasobnych sa powiedzmy dwie rodziny ubogie to takie
            rozwiazanie da sie strawic ale wautor artykulu nie raczyl podac proporcji. Moze
            byc tak, ze jedno zasobniejsze dziecko musialoby fundowac obiad jednemu
            ubogiemu a kto wie, moze proporcje bylyby jeszcze mniej korzystne. Taki uklad
            jest nonsensowny, to juz sa liczace sie kwoty pieniedzy.
            • Gość: jack Re: Tu nie chodzi o ubranie ale o jedzenie... IP: *.proxy.aol.com 25.03.04, 16:20
              No to trzeba wymusic na panstwie jako podatnicy, prawo dofinansowywania
              WSZYSTKICH dzieci w wyzywieniu, a nie przeznaczaniu podatkow na inne cele jak
              np. irackie eskapady.
              • Gość: TomiK Re: Tu nie chodzi o ubranie ale o jedzenie... IP: 12.149.95.* 25.03.04, 17:35
                Ale te dzieci sa dofinansowywane. Pomoc spoleczna placi za obiady tych
                ubozszych. Fakt, sa one gorsze niz te, ktore bogatsze dzieci sobie kupuja ale
                to nie znaczy, ze sa niesmaczne albo niekaloryczne. Tego autor w artykule nie
                powiedzial, obeuszyl sie jedynie, ze sa gorsze niz te dla "bogatszych". No ale
                dofinansowywanie obiadow musi miec granice, jesli obiad jest pozywny to chyba
                nie trzeba dokladac wiecej tylko dlatego, ze tuz obok ktos sobie wcina homara.
                • Gość: jack Re: Tu nie chodzi o ubranie ale o jedzenie... IP: *.proxy.aol.com 25.03.04, 17:49
                  Odpowiedz mi na pytanie: czy jest dzielem przypadku czy nie, ze to czy inne
                  dziecko ma takich a nie innych rodzicow?
                  Czy to jest na West Point czy w szanujacych sie szkolach prywatnych zasada jest
                  podobna:
                  Rowne traktowanie wszystkich. Bo to jest jedyna mozliwosc wychowania
                  obywatelskiego.
                  Poczytaj sobie jak np. Fordowie traktowali swoje dzieci, to sie zdziwisz.
                  I o tym myslal chyba autor tego artykulu. Chyba, ze wolisz zyc w przyszlosi w
                  panstwie roznego rodzaju gett, jedno od drugiego oddzielone murem.
                  Ale aprobaty w tym sposobie myslenia w panstwach, do ktorych ma aspiracje
                  Polska dolaczyc nie znajdziesz.
                  • Gość: TomiK Re: Tu nie chodzi o ubranie ale o jedzenie... IP: 12.149.95.* 25.03.04, 20:50
                    Odpowiadajac na pierwsze pytanie: tak, jest dzielem przypadku to jakich
                    rodzicow ma dane dziecko. Sa tacy,ktorzy powiedza, ze to dzielo przeznaczenia
                    ale ja w to nie wierze.
                    Nie wiem jak jest w West Point ani w prywatnych szkolach, uczylem sie w
                    panstwowych ale mysle, ze w tych szkolach pobiera sie czesne o wysokosci
                    umozliwiajacej uczniowi skorzystanie z oferty szkoly. Ci, ktorych na takie
                    czesne nie stac nie sa w ogole do oferty dopuszczani. Nie sa uczniami takiej
                    szkoly wiec ich nie widac ale to nie znaczy, ze ich nie ma. Wysokosc czesnego
                    jest tu progiem, ktorego role w omawianej w artykule szkole pelni roznica
                    pomiedzy cena dwoch roznych obiadow. Tak wiec nie widze w Twoim przykladzie
                    zadnej wysepki egalitaryzmu, wrecz przeciwnie - mur jest tak wysoki, ze spoza
                    niego nie widac ludzi po drugiej stronie.
                    • Gość: x TO NIE JEDYNY PRZEJAW DISKRYMINACJI ! IP: *.comarch.pl 26.03.04, 09:47
                      Gdy chodzilem do szkoly sredniej w mojej klasie byly same dzeciaki nauczycieli
                      z wyjatkiem mnie i jeszcze jednego kolesia. I co tez bylem dyskryminowany. Bo
                      wiadomo ze nauczycielskie bachory mialy lepiej. Dlatego skonczcie z pisaniem
                      bzdur na tym forum, bo dyskryminacji nie da sie uniknac, chyba ze wszystkie
                      dzieci w szkole beda mialy wspolnych rodzicow. Jest jak jest. Sa dzieci
                      nauczycielskie, ktore maja plusy u nauczycielek i sa dzieci inne, ktore musza
                      sie bardziej starac zeby dostac te same oceny. Tak samo jest, ze sa dzieci
                      ktore jedza lepiej i sa, ktore jedza gorzej. Czesto jest tak, ze dzieci
                      nauczycielskie sa biedniejsze od innych i dobrze. W ogolnym rozrachunku
                      wychodzi na rowno. Zreszta trzeba dzieciaki przyzwyczajac od malego, ze nie
                      zyja w komunie.

                      I jeszcze cos... Widac, ze GW ma korzenie zydowskie skoro z taka perwersyjna
                      luboscia uzywa slowa getto.
          • Gość: Nikodem P.,Indiana I BARDZO DOBRZE!! IP: 68.254.80.* 25.03.04, 16:14
            Celem szkoly jest uczyc, a nie zywic. A jak ktos ma pieniadze, to dlaczego nie
            mialby kupic w tej stolowce czegos lepszego? Tak samo w sluzbie zdrowia, jak
            ktos ma pieniadze, to pojdzie do prywatnego lekarza i znajdzie lepsza opieke.
            Ale SOCJALISTYCZNA Gazeta nazywa taka stolowke gettem. Najwyzszy czas, aby
            niektorzy cwiercinteligenci zrozumieli, ze wolna gospodarka i indywidualizm sa
            SPRAWIEDLIWSZE niz socjalizm, traktujacy ludzi jak nie myslace krowy, i
            zmuszajacy pracujacych i zdolnych do placenia na bezrobotnych, chorych,
            starych, leniwych i niezaradnych. A dzieki tym rodzicom, co zaplaca za posilek -
            szkola ma parowki dla dzieci biedniejszych - a chyba lepiej jest miec gorszy
            posilek (pardon, parowki sa bardzo dobre?) niz nie miec zadnego???
          • Gość: vika Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.04, 16:15
            a cóż to za bełkot?
            • Gość: jack Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.proxy.aol.com 25.03.04, 16:25
              Po co taki typ, ktory ma trudnosci z wyartykulowaniem jakiejkolwiek ze swoich
              mysli, wogole zabiera glos na forum?
          • Gość: worker Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.crowley.pl 25.03.04, 16:17
            >> Celem szkoly jest rowne traktowanie uczniow i imozliwianie jej nauki

            Celem szkoły jest przede wszystkim przygotowanie do funkcjonowania w
            społeczeństwie. Przy okazji dobrze jest, jeśli nie wypacza umysłów uczniów w
            jakiś sposób - to dlatego potrzebne jest równe traktowanie.
            Tak tylko się czepiam... ;)
        • neceser sprawiedliwosc gdy bogatszy ma sie chowac i glodzi 26.03.04, 16:49
          W komunie sie wychowales? To przegrales!!!
          Gość portalu: worker napisał(a):

          > Niesprawiedliwe ? Tak to wygląda z perspektywy "biedniejszego" dziecka,
          > niestety. Ale tego się nie da uniknąć, bo te "bogatsze" będą i tak lepiej
          > ubrane, będą miały lepsze zabawki itp. Czy w tych dziedzinach też będziemy
          > wyrównywać w dół ? Mamy zakazać "bogatszym" dobrze się ubierać ?
          > Z drugiej strony, skoro są rodzice, którzy chcą dopłacać do mizernego budżetu
          > stołówki, to jest to coś pozytywnego. Poza tym, mają prawo starać się o jak
          > najlepsze warunki dla swoich dzieci i korzystać ze wszystkich dostępnych
          > możliwości.
      • Gość: kucharz No to zróbcie dwie stołówki IP: *.magma-net.pl 25.03.04, 16:00
        Jeśli stac mnie na opłacenie obiadu dla mojego dziecka, to dlaczego ma nie jeść
        lepiej ? Albo, żeby nie było nikomu przykro , może wogóle ma nie jeść w szkole ?
        Czy to oznacza, że mam zapłacić odrazu za wszystkie dzieci ?
        ewidentny komunizm - każdemu po równo. jeśli to kogoś razi, to niech podzielą
        obiady na tury,a by dzieciom nie robić przykrości.
        Ważne że wogóle dostają coś do zjedzenia.
        Bo w polskich szkołach jest z tym problem.
      • Gość: roo CHCEMY DEMOKRACJI I KAPITALZMU.... IP: *.14.220.203.acc10-dryb-mel.comindico.com.au 25.03.04, 16:21
        NA SPRAWIEDLIWYCH. KOMUNISTYCZNYCH ZASADACH !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! NIECH ZYJE I
        ROZWIJA SIE GLUPOTA LUDZKA !!!
    • Gość: PTySiA Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.itcomp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.04, 15:04
      Uważam że taki podzial jest niesprawiedliwy... Chociaż sama nie jem obiadów w
      szkolnej stołówce to wiem,że w naszej szkole obiady nie są podzielone na
      lepsze i gorsze. Każdy uczeń ma prawo do normalnego ciepłego obiadu.. Nie
      ważne czy jest to bogacz z pełnym portfelem czy dziecko którego rodzice nie
      mają pieniędzy na chleb. Nie można pokazać dziecku/ nastolatkowi że jest
      gorszy tylko przez to że jego rodzice nie mają pieniędzy. Przecież to nie
      jego wina. Taki podział powinno się natychmiast ustabilizować. A ci którzy to
      wymyslili powinni się wstydzić, bo nie wiedzą czy ich dzieci nie spotka
      podobny los w przyszłości. Może taka sytuacja nauczyłaby ich rozumu.. EhHh
      Naprawde wstyd mi że w Polsce żyją ludzie, którzy nie mają serca dla
      niezamożnych dzieci..
      • Gość: ZZ Wina i serce IP: *.top.net.pl 25.03.04, 15:21
        Winę za to, że niektóre dzieci czują się gorsze, ponoszą ich rodzice. Nie
        chciało im się uczyć, nie chciało im się dobrze pracować - to mają za swoje.
        Nieroby i nieuki są naprawdę bez serca dla własnych dzieci.
        Najbardziej nienawidzą dzieci ci, którzy chcą zwiększać deficyt budżetowy -
        czyli nałożyć na przyszłe pokolenia garb długów. Wyrodni ludzie!
        • Gość: jack Re: Wina i serce IP: *.proxy.aol.com 25.03.04, 15:25
          Uwagi nastepnego kretyna.
          Dzieci nie ponosza winy za wyksztalcenie czy poziom rodzicow.
          Takie uwagi to wyraz dalece posunietego chamstwa osobnika.
          • Gość: Xionc Re: Wina i serce IP: 213.77.7.* 25.03.04, 16:13
            Zlewicowanym Kretynem jesteś ty...

            koleś przed tobą ma akurat rację...
            • Gość: jack Re: Wina i serce IP: *.proxy.aol.com 25.03.04, 16:28
              Kazdy ma obszczymurze prawo wydania swojej opinii.
              Ale jak trafi na dewianta, jak ty ma prawo palanta tak potraktowac wlasnie
              • Gość: Xionc Re: Wina i serce IP: 213.77.7.* 25.03.04, 16:32
                Dewiacja to twoje odchylenie na lewo. Weź się chłopie wyprostuj bo się
                przewrócisz...
          • Gość: TomiK Moze bys tak przeczyta uwazniej. IP: 12.149.95.* 25.03.04, 16:15
            Gosc ne mowi, ze to dzieci ponosza wine, on obarcza wina ich rodzicow. Dzieci
            sa ofiarami ich lenistwa, zaniedban itp.
          • Gość: ZZ Re: Wina i serce IP: *.top.net.pl 25.03.04, 16:17
            Nie bluzgaj.
            Nie powiedziałem, że dzieci ponoszą winę.
            One ponoszą konsekwencje nieuctwa i nieróbstwa rodziców.
            Powinno ich to dopingować do lepszej nauki i lepszej pracy.
            Przysłowie mówi, że bogactwo powstaje z biedy i chęci do pracy.
            Bogactwo np. USA powstało z pracy dzielnych ludzi, którzy przybyli do dzikiego
            kraju.
            • Gość: lwisko Re: Wina i serce IP: 212.244.89.* 25.03.04, 16:26
              Drogi nasz ZZ.
              Z prawdziwa przykroscia musze przekazac Ci decyzje zarzadu naszej firmy, ktory
              podjal decyzje o redukcji etatow. Oczywiscie ze wzgledow ekonomicznych, czyli
              nie zalezacych od Pracownika. Czyli - za 3 m-ce od tej chwili: nie masz pracy.
              dodam od siebie, ze nikogo [nawet w zarzadzie i kardach] nie obchodzi,ze nie
              znajdziesz sobie zadnej pracy przez kolejnych kilkanascie miesiecy.
              A ze twoje dziecko bedzie musialo opuscic w zwiazku z tym prywatna szkole i ze
              masz kredyt na swoje nowe mieszkanie? NO COZ 'ZZ'- TO MASZ PROBLEM.
              A dziecku wytlumacz [po prostu], ze mu nie kupisz nowych Levisow, a na obiad
              beda od dzisiaj... parowki.
              Gratulujac samopoczucia
              HR manager
              • Gość: ZZ Re: Wina i serce IP: *.top.net.pl 25.03.04, 16:28
                List skierowany pod niewłaściwym adresem. Nikt mnie nie może zwolnić. Nie boję
                się więc tego!
                Dla jasności: nie jestem rencistą (;-))
              • Gość: Xionc Re: Wina i serce IP: 213.77.7.* 25.03.04, 16:31
                Jesteś osłem nie znającym realiów tego kraju...

                Jeżeli tu się kogoś zwalnia, a ktoś inny nie może znaleźć pracy to nie dlatego,
                że ci przebrzydli kapitaliści chcieli komuś dojebać, tylko dlatego, że jego
                praca jest po prostu za droga. A to już jest wina soc-matołków rządzących tym
                biednym narodem od 10 lat (czyli od pierwszych rządów SLD). Gdyby ktoś wpadł na
                pomysł żeby obniżyć podatki i haracz na ZUS o 1/4, to zatrudnić można by było
                od razu jakieś 15% bezrobotnych.

                Bo praca jest tylko za droga...

                Ale za to podziękuj swojemu umiłowanemu Leszkowi M.

            • Gość: bm Re: Wina i serce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 16:30
              Cienkie pierdoły.. a z czego powstało bogactwo szwecji, danii, beneluxu czy
              szwajcarii ? z nieba spadło ? a jednak bogactwo nie wyklucza pomocy spolecznej
              dla tych , których punkt startu był gorszy ..tak jak to się dzieje w tych
              krajach i nie tylko w tych zresztą .. nawiasem mówiąc nawet w USA w szkołach
              dzieci bogaczy i tych gorzej sytuowanych mieszkają w takich samych dormach i w
              kantynach jedzą to samo - bez względu na to czy student ma kasę od rodziców czy
              ze stypendium..
              stołówkowa segregacja dzieci jest buractwem i niczym więcej
              żałosne jest dorabianie do tego jakichś pseudoliberalnej ideologii
              • Gość: Xionc Re: Wina i serce IP: 213.77.7.* 25.03.04, 16:34
                > jednak bogactwo nie wyklucza pomocy spolecznej
                > dla tych , których punkt startu był gorszy

                toś trafiło kulą w płot... Bo akurat w tych państwach, które wymieniłeś,
                politycy kombinują jak sie z tego wycofać... Powód? Kaska się kończy...
                • Gość: bm Re: bez ściemy ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 16:40
                  Kaska się mozę konczyc na bezplatne protezy szczękowe, 3-letnie zapomogi dla
                  bezrobotnych albo inne takie .. nie na dozywianie dzieci.. co najmniej 2 z
                  wymienionych państw znam dobrze i często tam bywam, więc nie wciskaj mi proszę
                  kitu
                  • Gość: Xionc Re: bez ściemy ! IP: 213.77.7.* 25.03.04, 16:45
                    Spoko,
                    na dożywianie dzieci też się zacznie kończyć...

                    Socjal się wali, kto tego nie widzi jest ślepy i powinien udać się okulisty
                    (najlepiej prywatnego)...
                    • Gość: jack Re: bez ściemy ! IP: *.proxy.aol.com 25.03.04, 16:47
                      Jestes tak naiwnie glupi, ze nawet twoja ksywka tlumaczy stan twojego umyslu.
                      • Gość: Xionc Re: bez ściemy ! IP: 213.77.7.* 25.03.04, 17:04
                        Ty za to nie jesteś jack, tylko swojski bolek i do tego cienki...

                        Odezwij się jak będziesz gotów do merytorycznej dyskusji czyli za jakieś 40
                        lat...
        • Gość: biolog Re: ZZ a dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 15:37
          wysterilzuj się półgłowku.. chyba nie chcesz ,zeby twoje nieszczęsne dzieci
          wstydziły się ,że mają rodzica chama o ilorazie inteligencji srednio
          rozwinietego chomika ?
          • Gość: ZZ Re: ZZ a dzieci IP: *.top.net.pl 25.03.04, 16:25
            Biolog znalazł się!!!
            Chyba babrający się w gnojówce.
            Ja w każdym razie jestem ojcem i nie dopuszczę do tego, aby z moich pieniędzy
            finansowano żywienie obcych dzieci, które nawet za to nie podziękują. Niech
            każdy sam utrzymuje swoje dzieci. Niech ludzie wreszcie wezmą się do roboty!
            • Gość: biolog Re: ZZ a dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 16:36
              gnojówką to ocieka twój post ZZ ( przepraszam wszystkie chomiki za porównanie z
              mojego poprzedniego posta ) bardzo mi się podoba ta deklaracja,że nie dopuscisz
              aby inne dzieci niz twoje jadły cokolwiek dzięki tobie.. to dosyć powszechne
              zachowanie w przyrodzie - u naczelnych szczególnie silnie wyrażane u pawianów
              poogladaj Animal Planet - sporo się o sobie dowiesz..
              • Gość: ZZ Re: ZZ a dzieci IP: *.top.net.pl 26.03.04, 08:14
                panie "biolog", kto z kim przestaje, takim się staje - mam na myśli te pawiany
      • Gość: folke Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.eo.pl 25.03.04, 15:54
        w szwecji jest tak ze obiady w szkolach sa placone przez szkoly a nie dodatkowo
        jeszcze przez rodziców. Szkoly dostaja pieniadze od panstwa, fakt ze tam
        spoleczenstwo placi wysokie podatki (ponad 50%), ale czy tak nie byloby lepiej?
        Nie musialbym sie martwic czy dziecko dobrze sie w szkole odzywia, nie
        interesuja mnie wszystkie szkolne wycieczki, bo i tak za wycieczki placilaby
        szkola. Tylko gdybysmy my placili podatki 50% to czesc tych pieniedzy poszlaby
        na diety dla posłów, czesc na ich lewe interesy a dla szkół znowu by zabrakło.
        • Gość: fosf Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 25.03.04, 16:07
          praktycznie wszyscy w Polsce oddaja wiecej niz 50% pensji na rozne podatki tak
          czy siak
        • Gość: vika Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.04, 16:18
          zastanów się ile płacimy podatków w polsce? - sporo ponad 50%
        • Gość: ZZ W Szwecji IP: *.top.net.pl 25.03.04, 16:33
          W czasach, kiedy Szwecję było stać na bogaty socjał, była czołową potęgą
          przemysłową świata (oczywiście na głowę ludności). Marki typu Volvo, SAAB,
          Stora, Electrolux, Ericsson, ASEA, ABB, Atlas Copco i bardzo wiele innych,
          oznaczały absolutną czołówkę światową. Jeszcze w latach sześćdziesiątych korona
          szwedzka była warta dwie norweskie lub duńskie. Niestety, Szwecja przegięła pałę
          w fiskaliźmie i socjaliźmie, co spowodowało załamanie gospodarcze i konieczność
          dewaluacji waluty. Tuż przed wprowadzeniem Euro korona szwedzka była warta mniej
          więcej pół korony duńskiej czy norweskiej. Tak więc socjalizm rozwalił nawet
          szwedzką gospodarkę. Oczywiście, nawet biedniejąca Szwecja jest o wiele bogatsza
          od Polski ale to nie powód, aby naśladować zły socjalistyczny przykład.
    • Gość: XYZ Kapitalizm z gębą Balcerowicza IP: 212.14.0.* 25.03.04, 15:12
      Później zdziwienie, że ludzie na Leppera chcą głosować.
      • Gość: ZZ Socjalizm z ryjem Leppera IP: *.top.net.pl 25.03.04, 16:21
        Jak Lepper zdobędzie władzę, to wszystko będzie na kartki.
        Po równo?
        Już Stanisław Wyspiański napisał, z czym się rymuje słowo "równo"
    • Gość: ZZ Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.top.net.pl 25.03.04, 15:16
      Można smacznie przyrządzić parówkę, można też zrobić beznadziejny kotlet.
      Niektóre dzieci wolą kotlety a inne wolą parówki.
    • Gość: Baisa Ludzie, przyzwyczajcie się IP: *.chello.pl 25.03.04, 15:20
      Tak jest i będzie coraz częsciej. Na tym właśnie ma polegać nowelizacja w
      służbie zdrowia i innych dziedzinach, Kto dopłaca ten ma lepsze jedzenie,
      lepsze warunki i lepsza opiekę, edukację itp. I niech mi nikt nie mówi, ze jak
      dzieci będą jadły to samo co bogatsi koledzy to nie odczują, ze są z
      biedniejszych rodzin tak czy siak.
      • indris Ludzie, przyzwyczajcie się 25.03.04, 15:30
        Tylko się nie dziwcie, że notowania Samoobrony rosną.
    • Gość: jaco gimnazjalne gangi stolowkowe to jeszcze nie getto IP: 217.153.29.* 25.03.04, 15:21
    • Gość: jack Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.proxy.aol.com 25.03.04, 15:22
      A tu mosci panie, ze jesli ze stolowki a nie resteuracji sie korzysta to menü
      jest jedno.
      Czy szef koncernu czy pomocnik robotnika, jedza ten sam posilek.
      Podobnie w wojsku.
      W szkole ze wzgledu na jej role w zyciu czlowieka powinno to byc jeszcze
      surowiej stosowane.
      Uwagi workera nie na miejscu.
      • Gość: pig_letus Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.sympatico.ca 25.03.04, 15:27
        a nie mozna po prostu robic dwoch obiadow: tanszegi i drozszego i dac dzieciom
        wybor? przeciez nie kazdy ma ochote codziennie jesc kotlet, niektorzy nigdy go
        nie jadaja, bo nie lubia. Na pewno czesc ludzi wybierze racuchy i sie rachunek
        wyrowna. Poza tym bedzie w miare sprawiedliwie.
        • Gość: jack Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.proxy.aol.com 25.03.04, 15:40
          W stolowkach szkolnych przygotowanie wiecej niz 2 menü jest skomplikowane.
          Ale ze strony zdrowotnej, a nie materialnej powinno sie praktykowac wybor z 2
          menü rownych cenowo. I to jest praktyka w normalnych panstwach.
          • swarozyc Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum 25.03.04, 15:44
            to zydzi musza jesc te kielbase z wieprzowiny?
            • Gość: jack Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.proxy.aol.com 25.03.04, 15:54
              Jesli chcesz juz zaistniec swoja glupota, to powinnes wiedziec, ze nigdzie nie
              jestes zmuszany do obiadow stolowkowych.
              Wyznanie moze zakazywac ci wielu rzeczy.
      • Gość: peerel Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.bbtec.net 25.03.04, 15:28
        Chcialo sie, to sie ma .... K A P I T A L I Z M ! ! !
      • elfhelm ale tu niektórzy płacą a inni nie = różnica 25.03.04, 16:12
    • Gość: Marek niech sie ucza,ze dzieci np.zlodzieji sa lepsze IP: 141.158.65.* 25.03.04, 15:47
      Pogratulowac pani dyrektor wychowawczych metod dzialania i zrozumienia psychiki
      dzieci. Czy nie mozna poprosic o pomoc w formie darowizn jakichs
      przedsiebiorcow ? Mam nadzieje, ze z tego tytulu mogliby zostac zwolnieni z
      podatkow, podobnie jak sa zwalniani w przypadku oplacania mercedesow klechow.
      • niech To skandal!!! 25.03.04, 15:49
        Ci co maja kase maja wiecej a ci co nie maja maja mniej! To powinno byc
        zabronione!
        PS. Nalezt tez skrocic wyzszych.
    • Gość: mmm Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.osk.pl / *.osk.pl 25.03.04, 15:48
      chyba lepszy taki podział niż podział na dzieci które jedzą i na takie które
      głodują!!!
      przecież w wielu szkołach jak cie nie stac to nie dostaniesz w ogóle!
    • Gość: Dorotka Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.04, 15:52
      Brawo Panie Dyrektorze, cóż za nowatorski pomysł, jeden z wielu reformy
      oświaty. Zostają najsilniejsi, co nie znaczy, że najmądrzejsi ! Sam niech Pan
      je parówkę !
      Opowiem lepszy numer. W jednej ze szkół licealnych w Łodzi historyk -
      wychowawca na zebraniu z rodzicami przed wycieczką, zaproponował, żeby
      młodzież / 16 -17 lat / mogła oficjalnie pić alkohol, on sam będzie im w
      sklepie kupował, bo po co mają dźwigać z Łodzi ! Niestety jeszcze pracuje, nie
      pracuje natomiast nauczycielka polskiego z tego liceum, która na pierwszej
      lekcji, zamiast ją prowadzić, poszła z mlodzieżą na piwo i przeszła na "TY".
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum 25.03.04, 16:08
      cała ta sprawa jest dla mnie niesmaczna,,,,
      • Gość: Xionc Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: 213.77.7.* 25.03.04, 16:23
        Oszoł,
        przy wszystkich twoich wadach uważałem cię jednak za prawicowca.

        Ty też uważasz, że trzeba zabrać te kotlety bogatszym? Albo wziąć kredyt żeby
        usmażyć dla wszystkich?

        Chyba sam fakt, że bogatsi rodzice płacą za obiady dla dzieci, odciążając tym
        samym budżet stołówki, sprawia że tych parówek starcza dla większej ilości
        maluchów? To chyba jakiś pozytywny ruch w dzisiejszych po...ch czasach, gdzie
        nikt nie chce dać od siebie, tylko żąda czegoś od innych. A jakby nie płacili
        to pewnie nie byłoby tych parówek, tytko jakaś obrzydliwa breja udająca zupę,
        albo inną owsiankę...
        • oszolom.z.radia.maryja Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum 25.03.04, 17:41
          Gość portalu: Xionc napisał(a):

          > Oszoł,
          > przy wszystkich twoich wadach uważałem cię jednak za prawicowca.
          >
          > Ty też uważasz, że trzeba zabrać te kotlety bogatszym? Albo wziąć kredyt żeby
          > usmażyć dla wszystkich?
          >
          > Chyba sam fakt, że bogatsi rodzice płacą za obiady dla dzieci, odciążając tym
          > samym budżet stołówki, sprawia że tych parówek starcza dla większej ilości
          > maluchów? To chyba jakiś pozytywny ruch w dzisiejszych po...ch czasach, gdzie
          > nikt nie chce dać od siebie, tylko żąda czegoś od innych. A jakby nie płacili
          > to pewnie nie byłoby tych parówek, tytko jakaś obrzydliwa breja udająca zupę,
          > albo inną owsiankę...

          - nie chcę zabierać kotlety bogatszym cche obnizyc tylko cenę tego kotleta by
          był on dostępny również dla tych ubozszych dla najuboższych i tak trzeba będzie
          się złożyć na darmowe dożywianie ale nizsza cena spowoduje ze tych
          najbiedniejszych do darmowego dozywiania będzie mniej
          • neceser Zaloz masarnie i sprzedawaj ze kotlety strata 26.03.04, 16:50
            Niech zlodziej rydzyk cie dofinansowuje.
            oszolom.z.radia.maryja napisał:

            > Gość portalu: Xionc napisał(a):
            >
            > > Oszoł,
            > > przy wszystkich twoich wadach uważałem cię jednak za prawicowca.
            > >
            > > Ty też uważasz, że trzeba zabrać te kotlety bogatszym? Albo wziąć kredyt ż
            > eby
            > > usmażyć dla wszystkich?
            > >
            > > Chyba sam fakt, że bogatsi rodzice płacą za obiady dla dzieci, odciążając
            > tym
            > > samym budżet stołówki, sprawia że tych parówek starcza dla większej ilości
            >
            > > maluchów? To chyba jakiś pozytywny ruch w dzisiejszych po...ch czasach, gd
            > zie
            > > nikt nie chce dać od siebie, tylko żąda czegoś od innych. A jakby nie płac
            > ili
            > > to pewnie nie byłoby tych parówek, tytko jakaś obrzydliwa breja udająca zu
            > pę,
            > > albo inną owsiankę...
            >
            > - nie chcę zabierać kotlety bogatszym cche obnizyc tylko cenę tego kotleta by
            > był on dostępny również dla tych ubozszych dla najuboższych i tak trzeba
            będzie
            >
            > się złożyć na darmowe dożywianie ale nizsza cena spowoduje ze tych
            > najbiedniejszych do darmowego dozywiania będzie mniej
    • elfhelm ale w czym problem??? 25.03.04, 16:10
      można mówić o poczuciu niesprawiedliwości i inne bzdury... ale można tez
      spojrzeć na to z innej strony.
      bogatsi rodzice płacą z WŁASNEJ kieszeni za obiady dla nich. jest więc
      normalne, że oczekują, iż zostaną one dobrze nakarmione. jednocześnie założę
      się, że koszt obiadu z kotletem jest i tak niższy niż cena zapłacona przez tych
      rodziców. zatem niejako dopłacają oni do obiadów jedzonych przez dzieci z
      ubogich rodzin. dodatkowo zauważcie, że za darmowe obiady płacą podatnicy w
      danej gminie. jeżeli obiadów darmowych ma być więcej, tym samym muszą być
      tańsze, co nie znaczy przecież że są niezdrowe czy złej jakości. ale nie ma
      powodu, by użalać się nad tym, że ci co płacą jedzą trochę lepiej - bo w końcu
      to dzieki nim takie stołówki w ogóle się utrzymują.

      jednolite ohydne mundurki, brak szkolnych sklepików, brzydkie zeszyty już
      przerabialiśmy...
    • Gość: Xionc Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: 213.77.7.* 25.03.04, 16:11
      Ten artykuł (?) to daleko posunięty przykład na zakorzenienie w świadomości
      Polaków homo sovieticusa. Każdy kto wystaje ponad przeciętność musi być
      zrównany do ogółu.

      Ciekawe czy "gorsze" (co za idiota wymyślił ten podział?) mają takie rozterki.
      Może dla nich te parówki to jedyny ciepły (mięsny?) posiłek w ciągu dnia
      (tygodnia?). Może są wdzięczne za to dyrektorowi że mają co zjeść w czasie
      między lekcjami?

      A równość to najgroźniejsza z możliwych utopii - dążenie do nielu pozbawiło
      głowy....

      Dlatego każdego lewaka - czy to wybiórczego, czy millerowego ,czy
      lepperowskiego - trzeba mocno prać w ryj i patrzeć jeno czy równo puchnie.
    • Gość: Krisztal Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.airlan.pl / *.uni.opole.pl 25.03.04, 16:16
      A przecież wszystkie dzieci są nasze?
    • Gość: Bo To normalne. Choć dzieci nie są niczemu winne. IP: *.pbuk.pl 25.03.04, 16:16
      Nikt się nie oburza, że w supermarkecie osoba aktywna zawodowo ma w koszyku
      więcej niż korzystająca z pomocy społecznej. Dzieci muszą wiedzieć, że jeśli
      chcą w życiu do czegoś dojść, to nie mogą przyjmować roszczeniowej postawy i
      liczyć na Państwo. Nie może być tak, że osoba, która jest niezaradna życiowo
      lub zwyczajnie leniwa miała przypisane prawo do to otrzymywania wszystkiego
      tego, na co ciężko pracuje ktoś inny. Ludziom nie może się opłacać bezczynność.
      • Gość: roo Precz z bezczynnoscia, gimnastykuj sie sam !! IP: *.14.220.203.acc10-dryb-mel.comindico.com.au 25.03.04, 16:43
        Polakom to juz dobrze odbilo.
    • Gość: robol Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.04, 17:54
      To się nazywa początek nowego.Papież powiedział wolność , równość,
      sprawiedliwość.Jak to się przełoży na wychowanie dzieci.Teraz gorsze obiady,
      póżniej , gorsze szkoly , gorsza praca.... tfu bezrobocie i z czego żyć? Tylko
      brać łomik i w łeb bogatego i on się sam zamyka za murem, fosą, i z
      ochroniarzami.Taka ma być Polska?.Lepper to to małe piwo....chociaż tez narobi
      zamieszania i dorwie się do koryta.
    • Gość: giles Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: 62.154.238.* 25.03.04, 18:03
      ...getto ? to jakas paranoja. dlaczego wszyscy mieliby jesc to samo? w imie
      czego?
    • kataryna.kataryna Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum 25.03.04, 18:11
      Idiotyczny tytuł. Jak dziennikarzowi przeszkadza, że brakuje pieniędzy na
      fundowanie biedniejszym dzieciom takich obiadów jakie jedzą dzieci, których
      rodzice sami za to płacą, niech sam dopłaci wszystkim do kotleta zamiast
      bredzić o getcie. Podział w pociągach na pierwszą i drugą klasę to też getto
      przedziałowe? Ja się cieszę, że biedniejszym dzieciom ktoś w ogóle funduje
      obiady, dzieci i ich rodzice też pewnie wolą parówki niż gdyby miało nic nie
      być.
      • Gość: jack Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.proxy.aol.com 25.03.04, 18:15
        glupia baba, nie odrozniajaca kolei od szkol.
      • Gość: jaxa Bolszewicka głupota i żenada IP: *.acn.waw.pl 25.03.04, 19:12
        No więc właśnie nie wiem, skąd ten rys bolszewicki w codziennej twórczości GW się wziął. Nie mam
        złudzeń, że w imię społecznego solidaryzmu muszę płacić ze swoich podatków na utrzymanie dzieci z
        rodzin wielodzietnych, niezaradnych, alkoholików, bezrobotnych, na leczenie kanciarzy
        pseudorencistów i wypłacanie pseudoemerytur pseudoemerytom z KRUS. Wiem, że muszę - choć nie
        lubię - finansować dożywanie dla dzieci ludzi, którzy mają swoje własne potomstwo w d.pie.

        Ale na miłość boską, jak mam ochotę swojemu własnemu dziecku dać banana, batonika albo lepsze
        ciuchy, bo mam taki kaprys albo tak manifestuję instynkt rodzicielski, albo jeśli mam możliwość
        wykupienia dla mojego dziecka lepszego wyżywienia, to będę to robić, bo mi wolno. Jak będę mieć
        wybór, czy wsiadać z dzieckiem do zatłoczonego brudnego syfu pospiesznego, czy dopłacić trochę i
        kupić bilety w pierwszej klasie eurocity, to kupi$ bilet na eurocity. Jak będę kupować fotelik dla dziecka
        do samochodu, to wybiorę model z atestami i ładny, zamiast byle dziadostwa. Bo ciężko pracuję na to,
        żebym mógł takich wyborów dokonywać. Jak ktoś nie może, to niestety jest jego problem. Jak mi ktoś
        mpwi, że nie mogę wybrać czegoś lepszego dla siebie/swojego dziecka niż to, co jest standardowe, to
        to jest mentalna komuna i trzeba stąd spieprzać.

        Argumenty w tej dyskusji są przerażające. Moje dzieci mają też jeść parówy, bo inne jedzą parówy. Bo
        jak inne zobaczą, że one jedzą parówy, a moje dzieci jedzą kotlety, to się dowiedzą, że istnieje
        nierówność społeczna i ekonomiczna. Bo teraz tego nie wiedzą: nie widzą, że inne dzieci mają
        ładniejsze piórniki/tornistry/ubranka, że niektóre dzieci przyjeżdżają autobusem, a inne samochodem
        z nianią, że jedne dzieci były na wakacjach u kuzyna na wsi, a inne we Francji. I z tego rozczarowania
        nierównością zaczną kraść. Bo wszędzie na świecie nierówność jest motorem do wysiłku i
        współzawodnictwa, a w Polsce polska hołota kombinuje jak wytruć zwierzynę bogatszemu sąsiadowi,
        żeby też miał mniej.

        A właściwie to czemu moje gówniary mają jeździć na wakacje do Francji albo mieć ubranka z Endo albo
        Chicco? Zakazać i niech się gnój nie wywyższa. Zrobić jeden model obowiązkowego piórnika, jeden tym
        bistorowego fartuszka szkolnego, niebieskie zeszyty z papierni w Kluczach, identyczne podręczniki.
        Balet? Angielski? Tenis? Zabronić sukinsynowi, bo nasze dzieci tego nie mają i mogą poczuć się gorsze.
        Przecież mamy równe żołądki.

        Co za zsowietyzowana hołota, co za durnie. Trzeba stąd wyjeżdżać, bo strach o przyszłość coraz
        większy. Wrócę, jak wymrzecie, tępe bolszewickie muły.
        • Gość: me Re: Bolszewicka głupota i żenada IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 25.03.04, 21:24
          1. Nie ma przymusu jedzenia w szkolnej stołówce.
          2.Jeżeli nie odpowiada ci jedzenie w stolówce to niech twoje dziecko je w
          takiej knajpie na jaką cię stać albo jaka usatysfakcjonuje twój instynkt
          rodzicielski.
          3. Jeśli koniecznie musi jeść w stołówce szkolnej - znajdź mu szkołę z
          odpowiednio wykwintną stołówką - przecież ciebie akurat na to stać.
          4. Manifestuj swój instynkt macierzyński niekoniecznie w szkole, jeśli nie to
          patrz pkt 3.
          5. Itd. itp.
          P.S. Katarynko jak twoje dziecko pojedzie na wycieczkę szkolna to zapewne w
          przedziale 1 klasy gdy koledzy będą jechać 2.
          • Gość: jaxa Re: Bolszewicka głupota i żenada IP: *.acn.waw.pl 25.03.04, 23:58
            ɭ. Nie ma przymusu jedzenia w szkolnej stołówce.

            Jasne, że nie ma. Ja mam, jak inni, płacić za jej utrzymanie, a jak chcę w niej sfinansować dziecku
            trochę lepsze jedzenie, to mam spieprzać do restauracji, żeby równościowo-bolszewickich rodziców
            nie urażać.

            ɮ.Jeżeli nie odpowiada ci jedzenie w stolówce to niech twoje dziecko je w
            >takiej knajpie na jaką cię stać albo jaka usatysfakcjonuje twój instynkt
            >rodzicielski.

            No takiej głupkowatej wypowiedzi właśnie się spodziewałem - patrz wyżej. Świetnie, to oddajcie mi
            moją część kasy, którą płacę za utrzymanie tej szkolnej stołówki, a najlepiej całej szkoły, żebym nie
            musiał z podatków współfinansować takiej żenady. Wyniosę się z dzieckiem do prywatnej szkoły. Wtedy
            dopiero pojawią się argumenty o gettach i żądania zlikwidowania prywatnych szkół, bo skoro wszyscy
            uczą się w syfiastych i śmierdzących budach, to moje dzieci też mają taki obowiązek.

            ɯ. Jeśli koniecznie musi jeść w stołówce szkolnej - znajdź mu szkołę z
            >odpowiednio wykwintną stołówką - przecież ciebie akurat na to stać.

            Jasne. Patrz wyżej. Już lecę, tylko oddajcie mi te 120 tys. zł podatków, jakie co roku płacę na was,
            pasożyty. Na waszą policję, na wasze ZUSy i KRUSy, na waszych łapówkarzy-lekarzy i na waszych
            nauczycieli kiepsko uczących wasze dzieci w kiepskich szkołach z kiepskimi stołówkami. Zatrudnię
            sobie ochroniarza, dzieci wyślę do prywatnej szkoły, leczę się już od dawna u prywatnych lekarzy, płacę
            za lekarstwa 100 proc., a emeryturę mi zapewni prywatny fundusz. Aaa, nie macie z czego oddać, i
            uważacie, że dalej powinienem wam fundować, bo mnie stać? To proszę uprzejmie zamknąć gębę i
            grzecznie nie wtrącać się: będę posyłać dzieci tam, gdzie chcę, i będą jeść to, za co im zapłacę (jeśli
            będą mieć apetyt). Jak wam się nie podoba, to proponuję zakasać rękawy i zabrać się do roboty, też
            zarobicie na wielki cymes, jakim jest kotlet.

            ɰ. Manifestuj swój instynkt macierzyński niekoniecznie w szkole, jeśli nie to
            >patrz pkt 3.

            Super, w szkole dzieci się powinno traktować z buta. Przecież większość tak traktuje, więc ja też
            muszę. Niech się gnojki uczą koszarowego życia w egalitarnym społeczeństwie. Ein Volk, ein Reich, ein
            Fuehrer.

            ɱ. Itd. itp.

            Yhy.

            >P.S. Katarynko jak twoje dziecko pojedzie na wycieczkę szkolna to zapewne w
            >przedziale 1 klasy gdy koledzy będą jechać 2.

            Ależ skąd. Do tego czasu już wszyscy będą jeździć stłoczeni w śmierdzącej kupie w wagonach
            towarowych, żeby dorównać do najgorszych żuli, którzy nawet na bilet nie mają, a jeździć też muszą.
            Przecież wszyscy mamy jednakowe żołądki, nogi, uszy i inne szczegóły.

            Albo inaczej: wycieczki szkolnej nie będzie, bo przecież niektórych rodziców nie stać. Alternatywnie -
            niezaradni zażądają od zamożniejszych, że jak dzieciory mają jechać na wycieczkę, to pięciu rodziców
            dobrze zarabiających ma obowiązek zapłacenia za piątkę swoich dzieci i dwudziestkę cudzych, bo
            przecież wszyscy są równi. Albo gównarzeria nie pojedzie nigdzie. Będzie głupio, ale równo i
            sprawiedliwie.

            Przypuszczam, że większość tu piszących nie przekroczyła czterdziestki, czyli w czasie upadku komuny
            mieli po góra 25 lat. To straszne, że relatywnie młodzi ludzie mogą być tak skomunizowani. Dopiero
            wasze wnuki będą normalne, sądzę.
    • Gość: robol Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.04, 21:16
      Państwo powinno dbać o swoich obywateli, gdyż inaczej to nie jest państwo a
      rządząca mafia.jaxsa zyczę szerokiej drogi w świat, masz już torbę i kij.
      • Gość: albert stołówka zakładowa IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.03.04, 21:42
        W moim zakładzie pracy jest stołówka.
        I są tam obiady (bardzo dobre) po 4 zł,
        ale są "luksusowe" po 10 zł.
        I czy to sprawiedliwe, ze niektórzy jedzą te lepsze.

        Przecież "wszyscy mamy jednakowe żołądki".
        Czy pamietacie to powszechne hasło
        pod którym walczyła "Solidarność" ?
    • panidalloway Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum 26.03.04, 02:23
      W tej sprawie trudno o twarde argumenty, to raczej kwestia wrażliwości i smaku(
      parówki).
      Dzieci szybką dowiadują się, że ludzie mają bardzo różne możliwości finansowe
      i co z tego wynika, ale znoszą to dużo gorzej niż ludzie dorośli. Nigdy też nie
      są winne swojej sytuacji.
      Jakoś nie wpadłoby mi do głowy współczuć osobom jadącym w wagonie drugiej
      klasy. Ba, nawet ludzie zdrowi stłoczeni na stojąco w korytarzu nie budzą we
      mnie większego współczucia. A dzieci z opisywanej stołówki jakoś mi żal.
      Jednych i drugich. Albo skromniejsze dania są jadalne i nie trują, a w takim
      razie może je zjeść każde dziecko, albo nie nadają się do serwowania w stołówce
      szkolnej. Rodzice dzieci zamożniejszych wybierają między jakością wyżywienia
      (w szkole) swoich pociech a jakością ich wychowania. Braki w wyżywieniu łatwo
      jest wyrównać w domu, brak wrażliwości pozostanie pewnie na całe życie.
      Dzieci biedne cierpią z powodu wielu niedostatków, ale może jeszcze bardziej z
      powodu ciągłych upokorzeń. Te upokorzenia są również udziałem dzieci z rodzin
      niezbyt zamożnych ale nie zaliczających się do skrajnie ubogich. Nasze szkoły
      państwowe stają się coraz bardziej szkołami dla „bogaczy”. „Bogacze” nie musza
      być bogaci, wystarczy, że są bogatsi od innych i pragną się tym cieszyć bez
      żadnego „powściągu”.
      Dzieci biedne:
      1) nie jeżdżą na zielone szkoły. Mają one obowiązek chodzić w tym czasie do
      szkoły i uczyć się z inną klasą. O kosztach wyjazdu z reguły decyduja
      najzamożniejsi rodzice. „Nad morze i na dziesięć dni. Jak już mają jechać, to
      niech im to coś da. Niech się chociaż nałykają jodu” Ci, co łykają łzy rzadko
      mogą liczyć na pomoc.
      2)nie zostawiają ubrań w płatnych szafkach w szatni i noszą swój cały dobytek z
      klasy do pracowni i z powrotem.
      3) nie korzystają z obozów organizowanych przez szkołę w czasie wakacji. Nawet
      rodziców wiążących koniec z końcem nie stać na opłacenie wyjazdu do Chorwacji,
      czy Włoch. Innych się nie organizuje, bo nauczycielom fundują wyjazdy biura
      podróży.
      4)otrzymują gorsze noty, bo ich rodziców nie stać na kosztowne pomoce szkolne
      wymagane przez bezmyślnych nauczycieli.
      Za to ich kolegów nikt nie uczy, że wydzielające wspaniały aromat mandarynki
      należy albo zjeść w domu, albo się podzielić, że do szkoły należy się ubierać
      skromnie ( w obu tego słowa znaczeniach) itd.
      Pewnie nie wszędzie jest tak źle. Tam, gdzie jest lepiej, jest to zasługą
      kogoś, kto z takimi zjawiskami walczy i nie godzi się na krzesła wyściełane,
      dla bogatszych i twarde dla pozostałych.
      W szkole klasa pierwsza, czy druga musi oznaczać co innego, niż na PKP.
      • Gość: Xionc Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: 213.77.7.* 26.03.04, 10:25
        Tak bzdurnego lewicowego bełkotu nie czytałem dawno...

        > Rodzice dzieci zamożniejszych wybierają między jakością wyżywienia
        > (w szkole) swoich pociech a jakością ich wychowania

        Ale o co chodzi? Jeśli mnie stać, żeby dziecko - oprócz normlnych zajęć -
        chodziło na angielski, judo i jeszcze uczyło się grać na jakimś instrumencie,
        to chyba jasne,że będzie dobrze jadać (niekoniecznie kotlety), bo musi mieć
        dużo energii na te wszystkie zajęcia... Podana przez ciebie alternatywa jest
        głupia i nieprawdziwa.

        > Braki w wyżywieniu łatwo
        > jest wyrównać w domu,

        Więc nie tylko bzdure założenia, ale i brak wiedzy. Dla wielu dzieci te
        parówki, to może jedyny ciepły posiłek w ciągu dnia... W Polsce dzieci do
        szkoły PRZYCHODZĄ głodne. Nie wiesz o tym?

        > Za to ich kolegów nikt nie uczy, że wydzielające wspaniały aromat mandarynki
        > należy albo zjeść w domu.

        A dlaczego dziecko ma się wstydzić, ze jego rodzice zapieprzają tak, że stać je
        na mandarynki. Dlaczego ma je jeść w domu? Dlaczego zaradność, pracowitość,
        bogactwo i dostatek mają być powodem do wstydu? Bo co najmniej 25% tego narodu
        ma dwie lewe ręce i chciałoby mieć wszystko podane na tacy??

        Dzieci biedne:
        > 1) nie jeżdżą na zielone szkoły. Mają one ....

        Pokładam się ze śmiechu jak to czytam. Ja się wychowywałem w latach 80-tych,
        moi rodzice pariasami nie byli, ale nie powiem, żeby mi się przelewało - nie
        miałem modnych ciuchów, walkmana (pierwszy kupiłem w liceum za zarobiony na
        budowach cash), zajebistego piórnika, zeszytów w kolorowych okładkach, nowych
        podręczników, na wycieczki jeździłem, ale rzadko stać mnie było na coś wiećej
        niż 2-3 porcje lodów i pocztówka z odwiedzanego miejsca. Ale ja nie miałem
        pretensji do moich bogatszych kolegów, ani do moich rodziców. Moim kapitałem
        była wiedza (może podniosłe to brzmi jak na kilkunastoletnie dziecko) -
        pomagałem innym w lekcjach, opowiadałem przeczytane lektury, załatwiałem różne
        rzeczy z wychowawczynią (wolne, odkładanie klasówek), itp. Miałem za to ochronę
        przed starszymi (grubasek i okularnik był ze mnie), miejsce na bramce na w-fie,
        i było ok.

        Ale - powtarzam - nigdy nie miałem do nikogo pretensji.

        Bo właśnie o to chodzi, żeby tym biednym, w twojej opinii skrzywdzonym dzieciom
        pokazać, że wytrwałością i pracą mogą osiągnąć kiedyś to co nie jest dane im
        teraz. Nie muszą mieć wielofunkcyjnej linijki i skomplikowanego cyrkla, żeby
        być potęgą z matematyki, tylko wybić się np. na olimpiadzie z matematyki. Nie
        musza pisać piórem Parkera, żeby wygrywać konkrsy literackie. I żeby startować
        w zawodach sportowych nie muszą mieć butów Nike'a i spodenek Adidasa, tylko
        trenować. Ale tą postawę, któś musi im wpoić. Natomiast dopóki, przebrzydli
        socjaliści będą psuć ten naród, dopóki wśród lektur będą tkwić takie bzdety
        jak "Janko Muzykant" czy "Nasza szkapa" dopóty będziemy mieć roszczeniowy naród
        i Samą Kłonicę w Sejmie.

        • panidalloway Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum 26.03.04, 12:01
          Nie będę udawać, że nie zirytowała mnie twoja agresywność. Zirytowała. Mimo to
          podziwiam twoją pracowitość, zaradność i brak zawiści. Cieszę się również, że
          dobrze Ci się powodzi. A jednak wyrządzono Ci w młodości krzywdę. Nauczyłeś
          się co prawda, że kto jest zaradny, ten ma pieniądze, a kto ma dwie lewe ręce,
          może cierpieć biedę, ale tego uczy całe nasze otoczenie. Dzieci z
          biedniejszych rodzin otrzymują taką naukę i bez pomocy szkoły. W szkole
          względny spokój od bombardujących na każdym kroku informacji, że liczy się
          szmal, jest potrzebny, żeby wypełnić specyficzne zadania szkoły. Szkoła ma na
          przykład uczyć czytania ze zrozumieniem, zastanowienia się, co poeta, lub ktoś,
          inny miał na myśli, umiejętności prowadzenia dyskusji i takich tam innych.
          Chciałam Ci zwrócić uwagę, że cała moja wypowiedź jest wolna od poglądów
          politycznych i dotyczy wrażliwości małych społeczności, jakie stanowią
          uczniowie, ich rodzice i nauczyciele, ewentualnie mieszkańcy danej miejscowości.
          Jeszcze jedno. Nasze państwo, bez mojego poduszczenia, przeznacza pewne kwoty
          na dofinansowanie dzieci. Często otrzymują je dzieci zamożniejsze. Tak się
          dzieje na przykład przy wyjeździe na zieloną szkołę. Jeśli rodziców dziecka,
          pomimo ich ciężkiej pracy, nie stać na pokrycie kosztów wyjazdu, dopłacają,
          poprzez podatki, do wyjazdu dzieci z rodzin zamożniejszych.
          • Gość: Xionc Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: 213.77.7.* 26.03.04, 12:34
            Szkoda, że nasza dyskusja przypomina przysłowiową rozmowę gęsi z prosięciem.
            Ale już się nauczyłem, że trudno dyskutuje się z lewicowymi schematami. No, ale
            spróbuję:

            > Nauczyłeś się co prawda, że kto jest zaradny, ten ma pieniądze, a kto ma dwie
            > lewe ręce, może cierpieć biedę, ale tego uczy całe nasze otoczenie

            No ale tak jest! A próba zmiany tego jest utopią i do tego groźną, bo rozpala w
            ludziach najgorsze instynkty (np. 1917). Szkoła natomiast powinna wyzwalać
            instynkty szlachetne - właśnie zaradność, poszanowanie dla pracy, mienia,
            ludzi. To jest to czego wymaga obecna sytuacja. To tak jak z matematyką - można
            od dziecka wymagać, zeby sklejało sześciany albo prostopadłościany, ale mozna
            go zacząć przygotowywać do wypełniania pitów ucząc dokładnie np. procentów,
            działań w nawiasach, itp.

            > Jeszcze jedno. Nasze państwo, bez mojego poduszczenia, przeznacza pewne kwoty
            > na dofinansowanie dzieci. Często otrzymują je dzieci zamożniejsze. Tak się
            > dzieje na przykład przy wyjeździe na zieloną szkołę.

            I to jest właśnie największy problem naszych finansów publicznych - zła
            dystrybucja i wysokość obciążeń. Gdyby Państwo X zapłacili mniej podatków ich
            dziecko mogłoby pojechać na zieloną szkołę z prywatnych środków, może nawet
            dołożyliby się na wyjazd jakiegoś biedniejszego kolegi swojej pociechy. A tak z
            kwoty y zapłaconego podatki przeznaczonego na edukację - 25% idzie dla
            ministra, 25% dla kuratora, 25% dla szkoły, a na edukację pozostała część.
            Gdzie tu sens?
            • panidalloway Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum 28.03.04, 12:51
              Mylisz poglądy lewicowe, a więc odnoszące się do sposobu organizacji państwa, z
              poglądami dotyczącymi kultury osobistej, wrażliwości na los dzieci i
              solidarności wewnątrz małych i większych społeczności.
              To prawda, że wrażliwość na biedę, niesprawiedliwość itd. doprowadziła wielu do
              prób tworzenia raju na ziemi metodami rewolucyjnymi, co skończyło się, jak
              wiemy, wielkim zwycięstwem piekła, lub administracyjnymi, którego kosztów nie
              są w stanie udźwignąć nawet najbogatsze państwa.
              Jednak produkowanie obywateli, których umysł i duszę opanowuje prawie
              całkowicie myśl „muszę zarobić na kotleta dla mnie i moich dzieci, a inni mnie
              nie wzruszają” nie jest wcale tak społecznie korzystne, jak sądzisz. Osoby
              takie są często zbyt agresywne i mało refleksyjne. Duży procent takich
              osobników społeczeństwie utrudnia funkcjonowanie demokratycznego państwa.
      • Gość: mwe Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.04, 10:31
        Otóż to! Jest to kwestia smaku jak mawiał poeta. Niestety burak tego nie
        zrozumie. I to z powodu swojego buractwa a nie pieniędzy.
        • panidalloway Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum 26.03.04, 12:05
          Piszę, bo mam nadzieję, że coś jednak zrozumie. A jak nie, to i tak miło, że
          się jakaś bratnia dusza odezwała.
          Pozdrawiam.
    • Gość: MS Kosmiczna Bzdura Atakuje IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 26.03.04, 10:36
      Witam,

      przeczytałem artykuł, przeczytałem część dyskusji. Czy ktoś wpadł na pomysł, że
      koszt parówek i kotletów mielonych jest taki sam/bardzo zbliżony? Mam na myśli
      PLN/kg produktu.

      Do przemyślenia.
      Pzdr. MS
    • klip-klap Re: Getto stołówkowe w rabczańskim gimnazjum 28.03.04, 15:24
      Bzdura. Od kiedy to gorszy posiłek stanowi o wartości człowieka ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka