Dodaj do ulubionych

Specjalne emerytury dla posłów

27.03.04, 11:17
Pisała o tym Rzeczpospolita


www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040325/kraj/kraj_a_6.html

W dzisiejszej Wyborczej opinie posłów. Oto niektóre z nich:

Zbigniew Kuźmiuk PSL:
Są parlamentarzyści, którzy po dwóch czy trzech kadencjach zostają bez
środków do życia. Nie wypada, żeby tak było w cywilizowanym kraju. Jakiś
stały system ich wsparcia jest potrzebny. Może czas nie jest najlepszy, ale
przecież nie jest tak, że wprowadza się coś od razu. Najpierw potrzebne są
konsultacje i uzasanienie.

Janusz Lisak UP:

Jeśli chodzi o ludzi, którzy kiedyś reprezentowali wyborców, a dziś są
zepchnięci na margines, zawsze warto rozważyć jakąś formę pomocy dla nich.
Podobnie jak trzeba rozważyć pomoc dla każdego człowieka, który staje w
obliczu nędzy.

Roman Giertych: LPR

Proponowaliśmy zniesienie wynagrodzeń dla posłów tej kadencji. Jeśli
emerytury dla posłów miałyby się przyczynić do zgody na skrócenie kadencji,
poparlibyśmy je - ale tylko i wyłącznie w takim wypadku.
Obserwuj wątek
    • Gość: si Re: Specjalne emerytury dla posłów IP: 82.139.129.* 27.03.04, 11:24
      Chciałbym poczytać zestawienie, którzy byli i obecni posłowie domagają się
      emerytur? Może Henryk Goryszewski? Albo Sergiusz Plewa?
    • Gość: Marek specjalne emerytury dla rowniejszych IP: *.lacoe.edu / *.lacoe.edu 27.03.04, 11:32
      To skandaliczna bezczelnosc malych cwaniakow przy korycie. Ciekawe ktory
      przedsiebiorca,czy zarabiajacy 800zl miesiecznie zgodzi sie placic wiecej
      podatku na nierobow, ktorzy doprowadzili do ruiny ten kraj i zostali
      milionerami w ciagu kilku lat swojej kadencji.
      • goniacy.pielegniarz Re: specjalne emerytury dla rowniejszych 27.03.04, 11:50
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > To skandaliczna bezczelnosc malych cwaniakow przy korycie. Ciekawe ktory
        > przedsiebiorca,czy zarabiajacy 800zl miesiecznie zgodzi sie placic wiecej
        > podatku na nierobow, ktorzy doprowadzili do ruiny ten kraj i zostali
        > milionerami w ciagu kilku lat swojej kadencji.


        Ale idąc tym tropem, czy możemy uzanć takie rozumowanie za logiczne? Przecież
        gdy na jednej stronie postawimy tych, którzy się dorobili milionów poprzez
        jakieś ciemne interesy, a drudzy, ci nieporadni, ale może uczciwi, mają
        zarabiać takie grosze w porównaniu z tymi milionami, to czy nie jest to zwykła
        promocja złodziejstwa kosztem uczciwości? Może więc lepiej ustalić te emerytury
        na jakimś sensownym poziomie - 500tys. zł. miesięcznie, 700tys.?
    • venus99 Re: Specjalne emerytury dla posłów 27.03.04, 11:45
      za to co zrobili i czego nie zrobili sugerowałbym raczej bezpłatny wikt w
      miejscu odosobnienia,na to chętnie się zrzuce.
    • leszek.sopot Chciałbym tej komisji co o posłów dba trochę pomóc 27.03.04, 13:19
      Szanowna komsjo parlamentarno-emerytalna
      Jak widzę w tej sprawie jest porozumienie ponad podziałami, lecz wasze intencje
      rozchodzą się z myślami elektoratu. Cóż zrobić myślicie, może coś podpowiem:
      1) do apanaży poselskich dołożyć kwotę podatku na ubezpieczenie emerytalno-
      poselskie (oczywiście im młodszy tym trzeba więcej mu dołożyć), i tak zamiast
      np. 10 tys zł dostawali by np. 25 tys., ale wy, Szanowna Komisjo, moglibyście
      głosić, że dalej na rękę by poseł dostawał to samo (resztę w specjalnym dziale
      ZUS odkładałby na konto, gdzie rosły i rosłyby odsetki i po 4 latach jeszcze
      więcej w co miesięcznych ratach możnaby wypłacać)
      2) uzależnić wysokość tej emerytury nie od stażu lecz liczby głosów zebranych;
      ci co bardziej zasłużeni i popularni posłowie będą o członkach Szanownej
      Komisji z wdzięcznością i uznaniem mówić, że dostrzegła, że nie długość lecz
      jakość się liczy - ach jakie to by było nowoczesne rozwiązanie w tej
      nowoczesnej Europie!
      3) by nie mówiono, ze społeczeństwo potrójnie na parlamentarzystów płaci, raz
      płacąc na partie dopłaty, dwa na diety i pensje poselskie, trzy na emerytury
      dla tych co to już nie w Sejmie, proponuje wszystko do jednego kotła włożyć -
      niech same partie rozdają te wszystkie pieniądze i same swym posłom niech
      rozdzielają. Jaka wielka zaleta tego rozwiązania, sami wiecie - dyscyplina
      partyjna murowana.
    • tajniak000 Re: Specjalne emerytury dla posłów 27.03.04, 16:06
      Brawo ! za pomysł, lub jego odświeżenie, bo jak podaje dzisiejsza wyborcza jest
      to odkurzony pomysł poprzedniej kadencji parlamentu. Emerytura dla posła i
      senatora, jako podziękowanie za jego wkład w rozwój naszej ojczyzny i
      rekompensata za przegrane wybory i brak zaufania publicznego jest wyśmienitym
      rozwiązaniem jego „problemów finansowych” na przyszłość. Już widzę ten uśmiech
      na twarzy pana Łapińskiego, Millera itd. którzy żyją za pieniądze z
      emerytury wiodąc dostatnie życie w ciepłych krajach, gdzie biedy polski emeryt
      ich nie dopadnie z zamiarem dokonania samosądu.
    • Gość: goniąc króliczka Re: Specjalne emerytury dla posłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.04, 00:18
      Istnieje wiele różnych dziedziń łączących lewicę i prawicę. Najczęściej są to
      pieniądze.
      • Gość: marynat To nie wybierać gamoniów bez wiedzy i kwalifikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.04, 00:43
        Wystawiać kandydatury ludzi młodych, ale po studiach oraz z "dobrym" zawodem. I
        problem sam się się skończy. A obie izby parlamentu bedą pracować znacznie
        lepiej. Przecież te "socjalne" problemy 10% ex-posłów (i tak 2 razy mniejsze od
        średniej krajowej)dotyczą tych ludzi nie dlatego, że mało zarabiali w okresie
        posłowania, tylko dlatego, że dla nikogo ich praca nie była wiele warta przez
        całe zawodowe życie. To jest jeden z mocniejszych argumentów za wprowadzeniem
        cenzusu wykształcenia i cenzusu majątkowego. Kiedyś, tu, na tym forum, ten
        temat, od innej strony, stawiała Katarsis, ale nie dodyskutowalismy go
        porzadnie do końca i wątek umarł.
        • Gość: wartburg Re: To nie wybierać gamoniów bez wiedzy i kwalifi IP: *.b.dial.de.ignite.net 28.03.04, 01:06
          Gość portalu: marynat napisał(a):

          > Wystawiać kandydatury ludzi młodych, ale po studiach oraz z "dobrym" zawodem.
          I
          >
          > problem sam się się skończy. A obie izby parlamentu bedą pracować znacznie
          > lepiej. Przecież te "socjalne" problemy 10% ex-posłów (i tak 2 razy mniejsze
          od
          >
          > średniej krajowej)dotyczą tych ludzi nie dlatego, że mało zarabiali w okresie
          > posłowania, tylko dlatego, że dla nikogo ich praca nie była wiele warta przez
          > całe zawodowe życie. To jest jeden z mocniejszych argumentów za wprowadzeniem
          > cenzusu wykształcenia i cenzusu majątkowego. Kiedyś, tu, na tym forum, ten
          > temat, od innej strony, stawiała Katarsis, ale nie dodyskutowalismy go
          > porzadnie do końca i wątek umarł.

          Tyle że wtedy wykazałeś nonsensowność wprowadzania takich progów dla naszych
          parlamentarzystów. I to nawet bardzo przekonująco, o ile sobie przypominam :)
          • Gość: zus Re: To nie wybierać gamoniów bez wiedzy i kwalifi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.04, 01:09
            Wprowadzic emerytury dla posłów od zaraz!
          • Gość: marynat Re: To nie wybierać gamoniów bez wiedzy i kwalifi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.04, 04:13
            Tak to bywa, gdy się patrzy na sprawe jednostronnie. Po to sa własnie takie
            dyskusje, żeby dostrzec inne aspekty sprawy, wypróbować i inne punkty widzenia,
            siłę przeciwstawnej argumentacji. Przyznasz, że po tylu latach "demokracji
            ludowej" można się nabawić idiosynkrazji czy alergii na wszystkie dodatki
            służące rzekomo do "ulepszania" demokracji, a w istocie - do kamuflowania
            dyktatury fasadą "wyborów". Ma być uczciwie i równo, bez hokus-pokus przy
            wysuwaniu kandydatur i bez "cudów nad urną". Ale oczywiście - to jest ideał,
            zresztą niezbyt idealny - bo, wbrew rozsądkowi, zrównujący rangę głosu
            ignoranta i głosu fachowca oraz zrównujący w biernych prawach osoby prawe i
            kompetentne z nieuczciwymi gamoniami. Co jest - w moim przekonaniu -
            najsłabszym miejscem współczesnej demokracji parlamentarnej. Do tego dochodzą
            jeszcze szczególne uprawnienia partii politycznych, które mają praktyczny
            monopol na wysuwanie kandydatur w yborach parlamentarnych. Powstają partyjne
            układy i układziki, zależności majace sie nijak do głoszonych haseł i
            programów. Politycy reprezentują swych partyjnych mocodawców i biznesowych
            sponsorów, a nie jakichś bezrobotnych, rolników z zabitych dechami przysiółków
            czy sierot i wdów, o których cięzkim losie pieprzą na spotkaniach
            przedwyborczych. Ale to jest jedna sprawa. Druga - to to, że do polityki wc ale
            sie nie garną osoby najuczciwsze, najlepiej wykształcone, najbystrzejsze. Ani
            cieszące się największym autorytetem w środowisku... Ci, którym dobrze się
            powodzi w biznesie i w robocie nie idą do polityki, która jest jedynie "robotą
            koło roboty". Kto idzie? Kuglarze, potrafiący sprawnie manipulować układami
            partyjnymi, wygrywać "przewagi" w wewnątrzpartyjnych rozgrywkach, mający "siłę
            przebicia" w lokalnych i środowiskowych sitwach. To nie ma nic wspólnego ani z
            interesem wyborców, ani z interesem kraju. Jest wreszcie trzecia sprawa -
            umiejętność wykonywania obowiązków poselskich, znajomość procedur i biegłość w
            posługiwaniu sie nimi, oraz ceczy charakterologiczne...
            Ta dyskusja zwróciła uwagę na czwarty aspekt sprawy - kwestie socjalno-bytowe
            posłów i senatorów jako, jako grupy pracowniczej, a w perspektywie -
            emeryckiej.
            W międzyczasie - Maciej-maximum - zwrócił uwagę, posługując się porównaniami
            między funkcjonowaniem parlamentaryzmu w Polsce i w USA, na pewne standardy,
            które na mocy tradycji i zdrowego rozsądku, sprawiają, że w demokracji
            amerykańskiej byle gamoń, prostak, malwersant i cham nie przedostanie się przez
            sito wyborcze. U nas tych mechanizmów brakuje. Długo by mówić o przyczynach -
            ale fakt jest faktem. W efekcie rządzi ta sama komuna, pod wodzą od 15 lat tych
            samych facetów, tyle, że coraz bardziej skorumpowana i powiązana w mafijnych
            układach.
            I co dalej? Ordynacji do najbliższych wyborów się nie zmieni (nie da się
            zmobilizować w obecnym parlamencie większości wystarczającej do wprowadzenia
            zmian w Konstytucji). Apelowanie do partii politycznych, żeby wystawiały
            kandydatów o wyższym poziomie osobistym - w stosunku do partii inteligenckich
            jest zbędne, wobec partii populistycznych - jest bezcelowe i śmieszne. No
            przecież Lepper sam siebie, ani najbliższych współpracowników, nie skreśli z
            listy kandydatów. Dziura między tym co "być powinno", a rzeczywistością jest
            tak ogromna, jak w niektórych krajach 3-go świata. I wygląda na to,
            że "przypadkowe społeczeństwo", nastawione do władzy wrogo jak do okupantów, ma
            z tego sporo radochy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka