buldog2
22.10.10, 15:41
"Tuska i Bronka powiesić we Wronkach"
Dość udawania, że pada deszcz, kiedy to zupełnie co innego.
Olga_w_ogrodzie napisała (cytuję w skrócie, z drobnymi zmianami):
Kiedy się większości zwolenników prezesa wytyka ewidentne kłamstwo, bzdurę,
haniebne wypowiedzi i zachowania, to oni, najczęściej krzyczą :
- a u was bili i biją Murzynów,
- przytoczone fakty źle świadczące o PiS i prezesie to kłamstwo i nic takiego nie miało miejsca,
- to żart (jak cała kampania prezydencka J.K.),
- w najlepszym razie nie odpowiadają.
Dodam, że do poprzednich kłamstw prezes Kaczyński dodał nowe, o gaszeniu papierosów na szyjach, oddawaniu moczu do zniczów. Kłamstwa, oszczerstwa i pomówienia do dokonywanie przestępstw zostały zdementowane przez rzecznika komendanta głównego policji.
Ale to dla zwolenników PiS-u nic. Za to straszna rzecz się dzieje, kiedy TVN omyłkowo zamieni określenie „wolni Polacy” na „prawdziwi”. To gorsze, niż nazwanie kogo zdrajcą, mordercą, prawdziwym szatanem, wysłannikiem piekieł, czy wezwania "Tuska i Bronka powiesić we Wronkach" i podobne. W oczach PiS wszystko OK.
--
Prowadzę niesystematyczny nasłuch RM. Wczoraj też – zrobiłem pobieżny skan audycji Ojca Dyrektora.
Zadzwoniła słuchaczka z Grodna. Zdrowo, po macierzyńsku, opieprzała nas, na kogo głosujemy, znaczy że nie na prawdziwych Polaków. Kiedy przeszła do serdecznych pozdrowień dla Aleksandra Łukaszenki, jaki to on dobry, wspaniały, stanęła mi przed oczami słynna fraza J.K.
Przyjrzyjcie się mi, bo patrzycie na Łukaszenkę!
Pomyślałem, z tą panią wszystko jasne i przerwałem nasłuch.
Podjąłem go po kilkunastu minutach. Tu relacja może być niedokładna o tyle, że nie jestem pewien, czy dane słowa wypowiedziała słuchaczka, czy słuchacz.
Zadzwonił słuchacz i powiedział, że obecny premier jest przypadkowy, a premierem właściwym jest J.K. Znaczy, że wybory w 2007 r. są nieważne. Prowadzący co jakiś czas systematycznie chwalił słuchacza, znaczy, był to pogląd zgodny ze stanowiskiem RM. Bardzo mnie to nie zdziwiło, prędzej przyniosło ulgę – uporządkowało umysł rozrywany tyloma sprzecznymi opiniami. O ile lepiej czuje się człowiek, kiedy kto mu poda prawdę pełną i niepodważalną.
Komorowski jest przypadkowym prezydentem, wybranym przez przypadkowe społeczeństwo, a obecny kształt demokracji wymaga podstawowych zmian i poprawę osiągniemy wtedy, gdy J.K. osobiście skoryguje błędy i wypaczenia decyzji przypadkowego społeczeństwa. Było jeszcze o agresji emocjonalnej na pełniących szlachetną straż pod krzyżem, ale bez szczególnych atrakcji. Zająłem się czym innym.
Wróciłem na chwilę, żeby dowiedzieć się, że Tusk, to najprawdziwszy szatan (może prawdziwy, chyba jednak najprawdziwszy), który dokonał zamachu na prezydenta, żeby zająć jego miejsce etc. etc.
Nie zawsze te same słowa, ale ten sam sens większości wypowiedzi.
--
Koniec z tolerancją dla chamstwa i nienawiści, wciskania kitu, że czarne jest białe.
Gdyby któryś z nich ze mną spróbował podobnych sztuczek, na pewno by ten numer nie przeszedł.
Trzeba wreszcie skończyć z milczącą zgodą kłamstwa, oszczerstwa, absurdalne oceny, znaki równości pomiędzy czarnym i szarym, chamstwo i nie odpowiadanie na pytania, czy zmianę tematu z oskarżeń o zdradę i nawoływań „Tuska i Bronka powiesić we Wronkach!” na zamianę słówka „wolny” na „prawdziwy”, czy to przez Jarosława Kaczyńskiego, Mariusza Błaszczaka, czy ich koleżanki i kolegów.
Czy to w wykonaniu J.K., jego otoczenia, kłamców i oszczerców spod sztandarów Radio Maryja.
--
buldog.