wylogowany.pielegniarz
29.10.10, 07:07
Policjanci z warszawskiego Żoliborza chcieli wlepić mandat posłance PiS Annie Sikorze, za to, że rozmawiała przez telefon prowadząc samochód. Według policjanta, który opowiedział o zajściu "Super Expressowi", posłanka zwymyślała funkcjonariuszy, zanim otworzyli usta zaczęła wymachiwać legitymacją poselską, krzyczała, że zwolni ich z pracy. - Możecie mnie w d... pocałować - stwierdziła. Odmówiła przyjęcia 200 złotowego mandatu.
O posłance Annie Sikorze było głośno przy okazji bitwy o KDT. W dniu eksmisji kupców pojawiła się tam około godziny 9.00. - Wy gnoje, buraki! Wstydźcie się, że jesteście Polakami. Pojedziecie na szparagi do Niemczech [sic]! - krzyczała do strażników miejskich.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8582318,Poslanka_do_policjantow__pocalujcie_mnie_w_d___.html
Jak Kaczuś chce prawić morały i pouczać wszystkich na temat agresji, to powinien najpierw zacząć od wyczyszczenia swojej partii z ludzi na poziomie kibola.