oszolom.z.radia.maryja
14.04.04, 14:35
Do Sądu Okręgowego w Białymstoku w marcu tego roku wpłynęło o 70 procent
więcej niż zwykle pozwów o rozwód i separację. Niewątpliwym powodem tego
stanu rzeczy jest likwidacja świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego i
wprowadzenie od 1 maja dodatków przysługujących jedynie osobom samotnie
wychowującym dzieci.
Dodatku takiego nie może uzyskać osoba pozostająca formalnie w związku
małżeńskim. Do tej pory brak rozwodu nie przeszkadzał w otrzymywaniu
pieniędzy z Funduszu Alimentacyjnego. Zwykle do białostockiego sądu wpływało
około 17-180 pozwów o rozwód - w marcu złożono ich aż 260. Podobnie jest we
wszystkich sądach w Polsce.
Co można powiedzieć o tej sytuacji? Każdy, kto się jej uważnie przyjrzy, bez
problemów dostrzeże, iż powodem, który skłonił wiele osób do podjęcia tak
nagłej decyzji o rozwodzie, jest obawa przed utratą w wielu wypadkach
jedynego źródła utrzymania rodziny. Znaczna część tych rozwodów będzie
oczywiście fikcyjna. Ale tym się już rządzący nie martwią. Najważniejszy dla
nich jest fakt, że od 1 maja wiele świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego nie
zostanie obywatelom wypłaconych i pieniądze te zostaną w budżecie. A będzie
tak z całą pewnością, ponieważ czas oczekiwania na wynik rozprawy rozwodowej
w Białymstoku to jakieś 5-6 miesięcy, w Lublinie 9, zaś w większych miastach
Polski jeszcze dłużej.
Drugim taktycznym sukcesem socjalistycznej ekipy rządzącej naszym krajem
będzie zbliżenie się, jeśli chodzi o liczbę rozwodów, do statystyk
europejskich. Nikt już nie będzie wypominał przedstawicielom rządu w
Brukseli, że Polacy są zacofani, bo nie chcą się rozwodzić. Proszę bardzo - 1
maja wchodzimy do Unii i od razu liczba rozwodów rośnie dwukrotnie. Unijni
komisarze na pewno będą aż mlaskać z radości.
- ciekawe kiedy lewactwo będzie przyznawać zasiłki za zycie w związku
homoseksualnym.. ..tak, ci to są zdolni do wszystkiego by spopularyzować swe
niedorzeczne pomysły. Ja wolę żyć nawet i w biedzie byle w związku z
heteroseksualnym