znów narzekam!

16.06.05, 11:09
Nienawidzę tego cholernego remontu!
Od 7 rano łomot!
Nie słyszę budzika, nie słyszę telefonu, nie słyszę suszarki do włosów!
I zdjęli, cholery, tę karteczkę, że "przejście zamknięte do 31 czerwca", więc
pewnie się nie wyrobią w terminie!
Buuuu :o(
    • desperately.seeking.something Re: znów narzekam! 16.06.05, 11:36
      kocio-kocio napisała:

      > Nienawidzę tego cholernego remontu!
      > Od 7 rano łomot!
      > Nie słyszę budzika, nie słyszę telefonu, nie słyszę suszarki do włosów!
      > I zdjęli, cholery, tę karteczkę, że "przejście zamknięte do 31 czerwca", więc
      > pewnie się nie wyrobią w terminie!
      > Buuuu :o(
      >
      U mnie to samo- remont balkonów w bloku obok, łomot, nawoływania, stukot i nie
      wiadomo co jeszcze
      dziś od rana piła czy jakiś inszy młot, od 7 rano czyli jak się najlepiej śpi
      uciekłam, przyjechałam do pracy, otworzyłam okienko
      a tu kosiara :(((
      • warszawianka_jedna Re: znów narzekam! 16.06.05, 11:49
        chyba nie pozostaje wam nic innego, jak wyjechać na wakacje:
        ogłuszający świergot ptaków, huk morskich fal, wściekłe rechotanie żab, z ulgą
        wrócicie do Warszawy :-)
        • kocio-kocio Re: znów narzekam! 16.06.05, 11:50
          Akurat huk morskich fal to ja mogę na okrągło!
          • desperately.seeking.something Re: znów narzekam! 16.06.05, 12:29
            kocio-kocio napisała:

            > Akurat huk morskich fal to ja mogę na okrągło!
            >

            ja też
            szum lasu, szum fal, oszalały świergot, ogłuszające kumkanie- z wielką radością
            ale wkręcający się w mózg odgłos młota pneumatycznego brrrrrrrrrr
            ps to obok to nie kosiarka tylko też jakiś młot :(
            • warszawianka_jedna Re: znów narzekam! 16.06.05, 12:51
              na pocieszenie powiem że, od godziny lata mi nad głową jakiś wściekły
              helikopter a mnie się strasznie chce spać i ledwo na oczy patrzę, chyba się
              ocucę kawą, bo w końcu jestem w pracy.
    • rryjek Re: znów narzekam! 16.06.05, 14:32
      U mnie słychać na razie szuranie , bo zaczął się remont klatki schodowej :)))
      Ale mam nadzieję , że szybko skończą zdzieranie starej farby i zaczną malować .
      Chociaż i tak nie jest źle - jestem w domu dopiero po południu i nie słucham
      tych odgłosów przez cały dzień .
      A za sobą mam już wymianę instalacji kanalizacyjnej , gazowej , wywalanie
      liczników na korytarz - a ,i jeszcze układanie kostki brukowej na podwórku...:)
      Tak ,że to , co mam teraz to sielanka .
    • aankaa uroki remontów 16.06.05, 19:06
      przed nami gorący okres letni (i ostatnie chwile na ulgę) ... to się dopiero
      zacznie dziać :))

      na pocieszenie (tym od łomotów) - wyobraźcie sobie: wchodzicie bladym świtem do
      kuchni, strój ... no, może... niekoniecznie wyjściowy, dopełzacie do czajnika i
      dosypiając jednym okiem zaczynacie poranny obrzęd robienia sobie kawy. A tu ??
      za szyby (dość wysoko) spogląda na Was uśmiechnięta twarz robotnika :))
      Nie bardzo wiadomo jak się zachować. Pomachać mu łapką, uśmiechnąć się na dzień
      dobry, zaproponować wspólne wypicie kawy ... Podobnie było popołudniami - chłop
      za oknem szoruje jakąś packą po ścianie, ja w garnku coś mieszam i ... z
      talerzami uciekałam do innego pomieszczenia - coby ślinotoku nie dostał ;) Bo
      jakby się zwiedzieli, że "kuchnia wydaje" pewnie musiałabym zainwestować w
      kotły do gotowania :P
      • desperately.seeking.something Re: uroki remontów 17.06.05, 09:29
        hihihi panowie to sobie pooglądają :) ja się codziennie zastanawiam, czy jak
        sobie robię kawkę w kuchni to panowie z bloku remontowanego widzą mnie w całej
        okazałości (rano nie lubię być skrępowana ubraniem ;)
        btw- w tym własnie bloku kiedyś kilka razy obserwowałam gimnastykę jednego
        sympatycznego pana, którą uskuteczniał przy oknie w stroju... adamowym.
        Wolałabym jednak jakiegoś młodszego i bardziej wysportowanego pana jako
        sąsiada :)
        • ryjek1975 Re: uroki remontów 17.06.05, 09:57
          Z kolei u mnie jak był remont klatki schodowej, to panowie malarze - z racji
          upału - pracowali topless i moja sąsiadka (taka "gwiazda") wychodziła
          codziennie rano na korytarz odstrzelona jak na odpust i zabawiała panów różnymi
          historyjkami, zapraszając do mieszkania w celu wykonania "małego remontu". Ale
          ponieważ sąsiadka notorycznie nadużywa alkoholu, to i wygląd ma taki
          alkoholowy, co spowodowało pewnego dnia gwałtowna reakcję robotników, którzy
          kazali jej się "wynosić spowrotem do nory"... Deszczu bluzgów, jaki się wtedy
          posypał nawet nie potrafie powtórzyć, mimo że sam też nie zawsze używam
          parlamntarnego języka :)
          • warszawianka_jedna Re: uroki remontów 17.06.05, 10:58
            >... Deszczu bluzgów, jaki się wtedy posypał nawet nie potrafie powtórzyć


            Nie ma mi bardziej niebezpiecznego, od zawiedzionej kobiety.
            W tym przypadku najwyraźniej, trafił swój na swego :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja