Dodaj do ulubionych

Decyzja pana Kaczyńskiego

24.01.11, 10:29

w kabinie nerwowość, Kazana czeka, piloci czekają a "najwyższy" ucina sobie pogawędkę z bratem, bo sprawą najwyższej wagi jest poinformowanie prezesa PiS, że może sobie jeszcze pospać

Dziękujemy panie Jarosławie, ale tego że to była operetkowa prezydentura, nie musi Pan aż tak podkreślać, trochę szacunku dla zmarłego.
Obserwuj wątek
    • indeed4 Boli. 24.01.11, 10:34
      Tak boli, że nie było " ląduj dziadu" ? Tak źle i tak niedobrze.

      Zostawcie Lecha i jego rodzinę w spokoju, jak większość kadry uniwerysteckiej miał swoje dziwactwa i fobie, ale prywatnie był w porządku - to był zupełnie normalny człowiek. Diametralnie inny niż brat.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Boli. 24.01.11, 10:40
        Normalny, porządny człowiek nie śmieje się przed mikrofonem z premiera własnego państwa w trakcie oficjalnej uroczystości.
        • indeed4 Re: Boli. 24.01.11, 10:53
          Walił gafy bo był zakompleksiony, miał charakter choleryka po ojcu, a do tego był pod silnym wpływem ultraradykała brata - zadymiarza, zdecydowanie pod zbyt dużym wpływem.

          Pojedź do Sopotu pogadać z jego wieloletnimi sąsiadami i poczytaj sobie " Daleko od Wawelu" Majewskiego i Reszki, a nie oceniaj po jednej czy dwóch migawkach z TV.

          Ja go będę bronił - tu w Trójmieście, ci co go znali mówią o nim wyłącznie dobrze, natomiast tego jakimi epitetami ( i to starzy solidarnościowcy ) obdarzają Jarosława powtarzać nie będę, bo zwiędłyby wam uszy.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Boli. 24.01.11, 10:58
            Zakompleksienie rzutowało na jego prezydenturę stąd budowanie fałszywego mitu o nim jako mężu stanu. Facet miał słaby charakter i był popychadłem brata.
            • indeed4 Re: Boli. 24.01.11, 11:08
              To był typowy profesor uniwersytecki, pisano to dziesiątki razy - uwielbiał długie dyskusje, kameralne życie towarzyskie przy lampce wina i zwyczajnie męczył się w blasku flaszy.

              Natomiast prezes uwielbia brylować w mediach i ma parcie na szkło - ze szkodą dla PiS nawiasem mówiąc. Gdyby skończył swoje idiotyczne medialne produkcje i schował na tyły PiS w sondażach by już chyba prześcigał PO.

              Podawałem wiele razy ten sondaż - 72 % Polaków uważa, że Kaczyński jest osobą. która najbardziej szkodzi PiS.
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Boli. 24.01.11, 11:12
                Dlatego mógł sobie zostać na uniwersytecie zamiast pchać się najpierw do ministerstwa sprawiedliwości, potem na prezia Warszawy a następnie całej Polski. Skoro się nie nadawał to mógł odpuścić.
                • indeed4 Re: Boli. 24.01.11, 11:19
                  Tak, a najlepiej w ogóle wycofać z polityki - natomiast rządzić powinien znany z talentów politycznych Leszek Miler czy Kwaśniewski.

                  Znamy to, znamy :-)
                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Boli. 24.01.11, 11:24
                    No skoro nie lubi fleszy to niech z polityki zrezygnuje. Prosta recepta.
                    • indeed4 Re: Boli. 24.01.11, 11:33
                      Tusk też nigdy nie lubił i nie lubi życia na świeczniku - wiadomo, że jak tylko ma czas ucieka do Sopotu. Woli książkę i popołudniową partyjkę scrabble'a z żoną.

                      Jego otoczenie mówi, że jest już bardzo zmęczony - zapytaj, dlaczego tak się męczy i nie odchodzi.
                      • obraza.uczuc.religijnych Re: Boli. 24.01.11, 11:35
                        Dlaczego Tusk tak się męczy i nie odchodzi?
                        Zadałem pytanie. Co to zmienia w sprawie zakompleksionego Leszka?
                        • indeed4 Re: Boli. 24.01.11, 11:38
                          Tak - z czym masz problem?
                          • obraza.uczuc.religijnych Re: Boli. 24.01.11, 11:39
                            Boli mnie, że prezydentem był człowiek który się do tego nie nadawał.
                            • indeed4 Re: Boli. 24.01.11, 11:45
                              A że premierem jest człowiek, który się do tego nie nadaje - nie boli?

                              Komorowski ( a zwłaszcza jego żona ) z tego co wiemy, również się nie rwał na urząd prezydenta, do tej pory nawet nie zamieszkali w pałacu - no i co to zmienia.
                              • obraza.uczuc.religijnych Re: Boli. 24.01.11, 11:51
                                No ale Tusk i Komorowski to zdrajcy i wsioki, nie to co bohater ze Smoleńska
                                • indeed4 Re: Boli. 24.01.11, 11:57
                                  No, jeśli tak uważasz, to trudno. Twoja sprawa.

                                  Ja w każdym razie Tuska lubię. Sopociak, to co mam nie lubić swojaka :-)
                      • ta Re: Boli. 24.01.11, 11:46
                        indeed4 napisał:

                        >Jego[Tuska] otoczenie mówi, że jest już bardzo zmęczony - zapytaj, dlaczego tak się mę
                        > czy i nie odchodzi.

                        Powołujesz się konkretnie na ? Tymczasem jest inaczej np tak:
                        mam informacje z jego[Tuska] otoczenia, że pan premier jest pełen wiary w to, że powstrzyma oszalałego pana Kaczyńskiego przed planem rozwalenia Ojczyzny krzyżami i trumnami oraz, że pan premier jest w świetnej formie zarówno fizycznej, jak i psychicznej :)
                        • indeed4 Re: Boli. 24.01.11, 11:50
                          Chociażby wywiad Pawła Śpiewaka w "Plus - Minus" z grudnia.

                          Jak znajdę chwilę czasu to wklepię, bo oprócz tego mówi jeszcze dużo mądrych i ciekawych rzeczy.
                          • republika.republika Re: Boli. 24.01.11, 12:05
                            indeed4 napisał:

                            > Chociażby wywiad Pawła Śpiewaka w "Plus - Minus" z grudnia.

                            Śpiewak nie jest otoczeniem Tuska
              • white_lake Re: Boli. 24.01.11, 12:12
                indeed4 napisał:

                > To był typowy profesor uniwersytecki, pisano to dziesiątki razy -

                nie znałam LK poza mediami, ale znam co najmniej kilku profesorów uniwersyteckich i na pewno nie można uznać go za typowego przedstawiciela elit akademickich,
                kiedy się go słuchało na żywo, tego bełkotu, zarówno pod względem artykulacji, jak i zawartości myślowej, człowiek bezwiednie czerwienił się ze wstydu
                jakieś duby smalone, bez ładu u składu, gubienie wątków, jakieś wyliczanki dat kompletnie od czapy, do tego zero gramatyki - to naprawdę było żenujące
                poza tym profesor musi mieć jakieś publikacje, coś musi jeszcze robić naukowo, dyskusje przy winie z kumplami to zdecydowanie za mało
                wiem, wiem, znajdzie się też kilku profesorów prostaków, ale oni może mają przynajmniej jakiś dorobek naukowy czy osiągnięcia dydaktyczne, cokolwiek, on natomiast nie miał nic, kompletnie NIC, oprócz kompleksów i buty
                kurna, poniosło mnie, ale naprawdę nie mogę słuchać tych argumentów o wykształceniu, starannym wychowaniu czy innych wyższych półkach, bo wystarczyło tylko zobaczyć te zakały i posłuchać ich przez pięć minut, żeby wiedzieć, jak jest naprawdę
                • ta Typowy profesor 24.01.11, 12:29
                  > indeed4 napisał:
                  >
                  > > To był typowy profesor uniwersytecki, pisano to dziesiątki razy -

                  Nie postawię ogólnej wysokiej oceny przedstawicielom nauki polskiej, niestety, ale znów aż tak nisko jej nie cenię, by nazwać pana LK "typowym" przedstawieicelem jej elity.
                  Przeciętny profesor polski ma jednak w dorobku kilka ;) prac naukowych / naukawych i jednego doktoranta oraz jedno wystąpienie na krajowej ( cudownie by było, gdyby poza granicami) konferencji naukowej.
                  Pan LK nie mógł poszczycić się przynajmniej takimi, jak wyżej, osiągnięciami.

                  Kaleczenie języka ojczystego i ogólne niechlujstwo dopełniało smutny obraz ten.
                • wariant_b Re: Boli. 24.01.11, 13:52
                  white_lake napisała:
                  > ... kiedy się go słuchało na żywo, tego bełkotu...

                  To jeszcze dopóki nie dotyczyło to kwestii prawnych, było to głupie i nieskładne.
                  Kiedy schodziło na kwestie prawne - faktycznie żenujące.
          • mariner4 Z tego wnika, że nie nadawał się 24.01.11, 11:04
            na prezydenta.
            Tak jak nie każdy może śpiewać w operze, nawet jak jest porządnym facetem.
            M.
            • indeed4 Re: Z tego wnika, że nie nadawał się 24.01.11, 11:25
              Psychicznie moim zdaniem nie - ale nie potrafił się oprzeć naleganiom brata, który miał wysokie polityczne ambicje.

              Pewną część z nich zrealizował ( mówię tu o JK ) - część totalnie wtopił i skompromitował. Wspólny projekt PO i PiS z 2005 r. był bardzo dobry, to był najlepszy polityczny projekt jaki powstał po 1989 r. Nie wyszło - szkoda.
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Z tego wnika, że nie nadawał się 24.01.11, 11:28
                To straszne. Mieliśmy za prezydenta człowieka, który nie potrafił oprzeć się naciskom.
                • indeed4 Re: Z tego wnika, że nie nadawał się 24.01.11, 11:37
                  Nie.

                  Nie potrafił się oprzeć swojej miłości do brata i fascynacji jego polityczną energią i siłą przebicia. Skoncentrowany raczej na teoretycznych aspektach polityki był dużo słabszy psychicznie od Jarosława.
                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Z tego wnika, że nie nadawał się 24.01.11, 11:38
                    To mógł pozostać w cieniu jako doradca albo cuś a nie pchać się na świecznik którego podobno nie lubił.
                    • indeed4 Re: Z tego wnika, że nie nadawał się 24.01.11, 11:47
                      Masz rację - Tusk też mógł. Ale podjął inną decyzję i został premierem :-)

                      Narzeka, ale wciąż nie widać, żeby rezygnował z urzędu.
                      • obraza.uczuc.religijnych Re: Z tego wnika, że nie nadawał się 24.01.11, 11:52
                        Ale Tusk nie jest patriotą tak jak Lech Kaczyński.
                • zgred-zisko Re: Z tego wnika, że nie nadawał się 24.01.11, 11:40
                  Odniosę się nie do treści Twojego wpisu ale do stopki. Otóż cytat zamieszczony w tej stopce w pełni uzasadnia decyzję PiS aby pan Karski znalazł się w ścisłym kierownictwie partii. Właściwy człowiek na właściwym miejscu.
              • mariner4 Ale tu chodzi o państwo! 24.01.11, 12:21
                W tym wypadku sympatia do człowieka, uczucie współczucia nie powinno mieć miejsca.
                L. Kaczyński podejmując się kandydowania popełnił czyn nieetyczny.
                Ja np nigdy nie dawałem się wybierać, a miałem propozycje, bo ja wiem, że ze swoim temperamentem się nie nadaję. Łatwo daję się sprowokować, co dyskwalifikuje jako polityka.
                M.
            • x2468 Re: Z tego wnika, że nie nadawał się 24.01.11, 11:40
              O Stalinie ludzie rowniez mowili dobrze.Tak jak o Hitlerze.Ci co go znali mowili o Adolfie,wypisz wymaluj tak jak ty o Kaczynskim.Hitler rowniez kochal zwierzeta,dlatego nie jadl miesa i uwielbial dlugie dyskusje w kregu najblizszych wspolpracownikow.W Przeciwienstwie do Kaczusia nie pil alkoholu i nie palil.Lecz byl niezwykle poboznym katolikiem podobnie jak Kaczynski.Ta dobroc nie przeszkadzala Kaczusiowi w ochronie kombinatorow-oszustow w bliskich mu kregach.Chocby umorzeniu sprawy "telegrafu",zniszczeniu zawartosci "szafy Lesiaka", przyjazni z aferzystami z tzw "kancelari prezydenckiej,promowaniu indywiduow rodzaju Kornatowskiego ,Necla,Urbanskiego i wielu innych.O braku sprzeciwu przeciwko naduzywaniu tytulu "profesor" w stosunku do jego osoby przez pochlebcow nie ma sensu wspominac,choc to wiele mowi o jego charakterze.
      • snajper55 Re: Boli. 24.01.11, 11:43
        indeed4 napisał:

        > Zostawcie Lecha i jego rodzinę w spokoju, jak większość kadry uniwerysteckiej m
        > iał swoje dziwactwa i fobie, ale prywatnie był w porządku - to był zupełnie nor
        > malny człowiek. Diametralnie inny niż brat.

        Nikt by się go nie czepiał, gdyby został prywatnym człowiekiem. ale on był Prezydentem. Prezydentem z fobiami i dziwactwami. Prezydentem zdalnie sterowanych przez brata. Dlatego nie można tego zostawić w spokoju. Bo może chociaż, wbrew przysłowiu, Polak po szkodzie będziemy mądrzejszy.

        S.
      • republika.republika Przykro mi że Cię zabolało 24.01.11, 11:50
        indeed4 napisał:

        > Tak boli, że nie było " ląduj dziadu" ? Tak źle i tak niedobrze.
        >
        > Zostawcie Lecha i jego rodzinę w spokoju, jak większość kadry uniwerysteckiej m
        > iał swoje dziwactwa i fobie, ale prywatnie był w porządku - to był zupełnie nor
        > malny człowiek. Diametralnie inny niż brat.


        To nie ja zrobiłam z pana Kaczyńskiego prezydenta. Jeśli zachował się w samolocie tak jak to przedstawia jego brat - to było to zachowanie dyskwalifikujące go jako prezydenta. Człowiekiem mógł być miłym - chociaż w/g moich obserwacji był miły tylko dla tych, którzy bezrefleksyjnie podzielali jego poglądy.
      • boblebowsky Re: Boli. 24.01.11, 11:55
        A co mogą powiedzieć o kimś sąsiedzi z którymi z natury rzeczy kontakt jest przeważnie bardzo powierzchowny? Że ktoś mówił dzień dobry i się uśmiechał? Czy może był porządny, bo nigdy nie kopnął czyjegoś psa, a nawet pogłaskał? Przy ocenie urzędnika państwowego są to sprawy drugo jak nie trzeciorzędne. O prawdziwej ludzkiej naturze dowiadujemy się dopiero przy bliższym poznaniu, tak jak np. pielęgniarka ze Szpitala Bielańskiego, która wyleciała z pracy, ponieważ nie zgodziła się wpuścić ówczesnego prezydenta Warszawy poza obowiązującymi godzinami wizyt. I tak dalej......
        • x2468 Re: Boli. 24.01.11, 12:05
          Ten dobrozliwy "profesor" niezwykle szanujacy kobiety mowil rowniez o "malpie w czerwonym","stokrotce",i "nacpanej".Ludzkie panisko bylo.
          Sprawa pielegniarki pokazuje wiecej niz tylko klopoty kobiety.To dowod na to ze uwzal sie za cos lepszego,stojacego ponad prawem,za nic mial przepisy.I to go zabilo.Szkoda tylko ze pociagnal za soba tak wielu.
          • boblebowsky Re: Boli. 24.01.11, 15:47

            > Sprawa pielegniarki pokazuje wiecej niz tylko klopoty kobiety.To dowod na to ze
            > uwzal sie za cos lepszego,stojacego ponad prawem,za nic mial przepisy.I to go
            > zabilo.Szkoda tylko ze pociagnal za soba tak wielu.

            Nie tylko to. Wiele osób które z nim pracowały potwierdzały jego małostkowość i przekonanie o własnej wyższości.
      • martusia_krolowa_wolski Nie mamy pretensji o jegożycie prywatne 24.01.11, 13:24
        indeed4 napisał:

        > Zostawcie Lecha i jego rodzinę w spokoju, jak większość kadry uniwerysteckiej m
        > iał swoje dziwactwa i fobie, ale prywatnie był w porządku

        lecz o jego prezydenture. Byłoby dobrze gdybyś to zauważył.
        Zauważ także, że ten twó kurduplowaty moralnie idol wtrącał sie
        w życie prywatne Tuska ale nie tylko Tuska.
    • prawieemeryt Re: to była operetkowa prezydentura??? 24.01.11, 15:44
      To była zaszc...na i zas....na PiaS_kownica.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka