Dodaj do ulubionych

Debata czy show?

27.01.11, 09:39
Rostowski proponuje debatę w świetle jupiterów (była taka, w roku 2005, gdy PO i PiS przymierzały się do wspólnego rządzenia, i czym się skończyła pamiętamy), natomiast Balcerowicz nie chce dyskutować przed kamerami, bo obawia się, że będzie to show a nie debata.

A co Wy sądzicie o pomyśle Rostowskiego?

Od razu napiszę, że wg mnie Balcerowicz ma rację. Przed kamerami zamiast dyskusji będziemy mieć demagogiczny popis populistów z PO. Zero meritum, maksimum emocji, czyli gry na ludzkich strachach. W tym POPiS-iaków nikt nie przebije.
Obserwuj wątek
    • woda_woda Re: Debata czy show? 27.01.11, 09:42
      > Od razu napiszę, że wg mnie Balcerowicz ma rację.

      Od razu napiszę, że wg mnie Balcerowicz nie ma racji.
      Oczekuję takiej debaty.
      • 1normalnycz.lowiek Tym razem Balcerowicz ma całkowitą rację! 27.01.11, 09:56
        woda_woda napisała: Od razu napiszę, że wg mnie Balcerowicz ma rację.
        Oczekuję takiej debaty.

        ---> Tej debaty możesz oczekiwać, ale przy założeniu, że Tusk i Rostowski przed taką DEBATĄ nie stchórzą. Balcerowicz jest za debatą a jest przeciwny show, w który Rostowski będzie wykorzystywał głównie "argumenty" Igorka Ostachowicza.
        Warunkiem przystąpienia do tej debaty jest RZECZOWA i NA PIŚMIE rządowa odpowiedź na dotychczas przedstawione przez Balcerowicza MERYTORYCZNE zarzuty, by z kolei on mógł WCZEŚNIEJ (przed debatą) solidnie, ze swoimi ekspertami, przygotować swoje kolejne argumenty. Balcerowicz chce uniknąć publicznej przepychanki, w której Rostowski będzie - jak zwykle - posługiwał się wyssanymi z palca danymi!
        • humbak Re: Tym razem Balcerowicz ma całkowitą rację! 27.01.11, 11:22
          Normals, a Balcerowicz przedstawiał jakieś konkretne dane, skoro martwisz się o realność tych podawanych przez przedstawicieli rządu?
          • remez2 Re: Tym razem Balcerowicz ma całkowitą rację! 27.01.11, 12:27
            humbak napisał:

            > Normals, a Balcerowicz przedstawiał jakieś konkretne dane, skoro martwisz się o
            > realność tych podawanych przez przedstawicieli rządu?
            Gwoli ścisłości Minister potrafił odesłać zadającego pytanie posła do "odpowiednich" dokumentów MF.
            ------------
            • humbak Re: Tym razem Balcerowicz ma całkowitą rację! 27.01.11, 13:08
              Podczas debaty taka odpowiedź raczej nie wchodzi w grę.
              • taziuta Re: Tym razem Balcerowicz ma całkowitą rację! 27.01.11, 13:13
                humbak napisał:

                > Podczas debaty taka odpowiedź raczej nie wchodzi w grę.

                W przypadku min. Rostowskiego wszystko wchodzi w grę. :)
                • humbak Re: Tym razem Balcerowicz ma całkowitą rację! 27.01.11, 13:33
                  Hmmmm... odnoszę wrażenie że nie starasz się o obiektywizm swych wypowiedzi:)
                  • taziuta Re: Tym razem Balcerowicz ma całkowitą rację! 27.01.11, 15:55
                    humbak napisał:

                    > Hmmmm... odnoszę wrażenie że nie starasz się o obiektywizm swych wypowiedzi:)

                    Obiektywnie stwierdzam, że mam min. Rostowskiego za demagoga. :)
                    • indeed4 Balcerowicz to neoliberalny, niereformowalny beton 27.01.11, 16:12
                      ekonomiczny, z archaicznymi teoriami dobrymi na wiek XX a nie XXI.

                      Czy ten ( zaledwie!) dr ekonomii w ogóle kiedykolwiek coś wymyślił sam ? Nawet obecne rozwiązania nie są jego autorstwa, wszystkie pochodzą z planu Hausnera sprzed 7 lat.
                      • taziuta Nie ma to jak etykietka... 27.01.11, 16:19
                        indeed4 napisał:
                        Re: Balcerowicz to neoliberalny, niereformowalny

                        > ekonomiczny, z archaicznymi teoriami dobrymi na wiek XX a nie XXI.

                        Jasne, jakie to wygodne. Przypiąć komuś etykietkę, i już nie trzeba się wysilać i starać zrozumieć co ma on do powiedzenia.
                        • indeed4 To nie etykietka - to fakty. 27.01.11, 16:30
                          Nie ukrywa, że to nie jego autorskie pomysły, lecz odświeżony plan Jerzego Hausnera sprzed 7 lat.

                          biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/481431,balcerowicz_przedstawil_plan_obrony_ofe.html

                          Kto był autorem reform i planu transformacji w Polsce - Balcerowicz ? Nie - John Williamson z USA, neoliberalny twórca " Konsensusu Waszyngtońskiego", na podstawie którego przeprowadzo wszystkie reformy w Polsce.

                          Williamson, po 20 latach, po totalnym skompromitowaniu neoliberalnej idei miał odwagę przyznać się do błędów zawartych w swoim projekcie - czy usłyszano kiedykolwiek podobne wyznanie z ust Balcerowicza ?

                      • humbak Re: Balcerowicz to neoliberalny, niereformowalny 27.01.11, 17:43
                        Faktycznie, praktycy regularnie mają wysokie stopnie naukowe. Bo przecież za to się stopnie naukowe dostaje. Za działania praktyczne, nie pracę naukową.
                        Co do autorstwa rozwiązań- on zaproponował drogi jakimi należy podążać. Rozwiązanie to jest projekt gotowy do wdrożenia. To ze te konkretne segmenty wymagają reformy wiadomo już od dawna. Plan Hausnera to był wyraz takiej obawy, że oto nadchodzi ostatnia chwila na reformy. Niestety SLD pokazało wtedy że nie jest na to gotowe. Nie ono pierwsze i nie ono ostatnie.
                        • indeed4 J. Stiglitz - "skąpstwo się nie opłaca" 27.01.11, 18:04
                          Zwolennicy nieprzemyślanego cięcia wydatków budżetowych w celu zmniejszenia deficytu budżetowego wiele ryzykują. Zamiast rzeczywistego wzrostu gospodarki otrzymają oni wzrost pozorny i zahamują dopiero co rozpoczęty proces jej sanacji. Te państwa potoczą się ku recesji. Takie ostrzeżenie wygłosił profesor Uniwersytetu Kolumbijskiego w Nowym Jorku, Joseph Stiglitz, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii.

                          Sektor finansowy i ideologia wolnego rynku już doprowadziły świat nad skraj przepaści, wypowiedział się on na stronach gazety „Financial Times Deutschland”. Deregulacja okazała się straszliwą pomyłką. Za każdym razem, gdy tylko gospodarka wstępuje w fazę recesji, dochody spadają, rosną wydatki, między innymi na pomoc bezrobotnym. Wówczas „deficytowe jastrzębie” z sektora finansowego zaczynają domagać się od państwa radykalnej redukcji wydatków. Choć historyczne precedensy dowiodły już zgubności tego typu zachowań.

                          Prezydent USA Herbert Hoover próbował w 1929 roku zastosować te rekomendacje w praktyce. W wyniku tego gospodarka światowa sięgnęła dna. W tę samą pułapkę wpadł Międzynarodowy Fundusz Walutowy w 1997 roku w Azji Wschodniej. Z powodu jego działań rozpoczęte osłabienie regionalnej gospodarki zamieniło się początkowo w recesję, a z recesji w depresję. Dziś rządy państw Unii Europejskiej, które zajęły się redukcją deficytu budżetowego, igrają z ogniem, a następstwa tego mogą być „katastrofalne”, uprzedza Joseph Stiglitz. Zacznie się upadek produkcji, obniżenie zatrudnienia, redukcja bazy podatkowej i dochodów budżetowych. Zamiast ożywienia koniunktury dojdzie do nowego zastoju.

                          Financial Times Deutschland, 2010.
                          • humbak Re: J. Stiglitz - "skąpstwo się nie opłaca" 27.01.11, 19:48
                            Nobel z ekonomii, tak jak tzw. nagroda pokojowa, czy literacki nobel to nagrody silnie zideologizowane i fakt że dostał go te, a nie inny przedstawiciel danej dziedziny niekoniecznie oznacza że to on najcelniej opisuje rzeczywistość i najtrafniejsze decyzje potrafi podejmować.
                            To czy wzrost jest pozorny, czy nie łatwo określić obserwując które gałęzie gospodarki najszybciej się rozwijają i rozpoznając jej przyczyny.
                            Powoływanie się na przykład gospodarki światowej w dwudziestoleciu międzywojennej jest taką gimnastyką że w pale się nie mieści. To była totalnie odmienna rzeczywistość.
                            • indeed4 Re: J. Stiglitz - "skąpstwo się nie opłaca" 27.01.11, 22:57
                              Chcesz powiedzieć, że główny ekonomista Banku Światowego i wieloletni doradca Clintona nie umywa się do polskiego dr ekonomii ?

                              Ok, pisz dalej - może być zabawnie :-)
                    • woda_woda Nie ma to jak etykietka. 27.01.11, 16:23
                      taziuta napisał:

                      > > Obiektywnie stwierdzam, że mam min. Rostowskiego za demagoga. :)

                      Jasne, jakie to wygodne. Przypiąć komuś etykietkę, i już nie trzeba się wysilać i starać zrozumieć co ma on do powiedzenia.

                      :)
                      • taziuta Re: Nie ma to jak etykietka. 27.01.11, 17:40
                        woda_woda napisała:

                        > taziuta napisał:
                        >
                        > > > Obiektywnie stwierdzam, że mam min. Rostowskiego za demagoga. :)
                        >
                        > Jasne, jakie to wygodne. Przypiąć komuś etykietkę, i już nie trzeba się wysilać
                        > i starać zrozumieć co ma on do powiedzenia.
                        >
                        > :)

                        Się Zając nie śmiej. Słuchałem Rostowskiego i słuchałem Balcerowicza. I Balcerowiczowi można wiele zarzucić, ale demagogii nie. W przeciwieństwie do Rostowskiego, niestety...
        • vladexpat Dziś Wigilia? 27.01.11, 11:26
          Normals ludzkim językiem przemówił.
          • taziuta Re: Dziś Wigilia? 27.01.11, 11:37
            vladexpat napisał:

            > Normals ludzkim językiem przemówił.

            Może to jakaś podróbka Normalsa? :)
            • 1normalnycz.lowiek Po innych wątkach poznasz,że nie. :) 27.01.11, 11:47
              taziuta napisał: Może to jakaś podróbka Normalsa? :)

              ---> Gdy się podróba kiedyś pojawiła, to po zauważeniu, natychmiast zareagowałem ...
              • taziuta Re: Po innych wątkach poznasz,że nie. :) 27.01.11, 12:08
                1normalnycz.lowiek napisał:

                > taziuta napisał: Może to jakaś podróbka Normalsa? :)
                >
                > ---> Gdy się podróba kiedyś pojawiła, to po zauważeniu, natychmiast zareago
                > wałem ...
                >

                Jeśli to rzeczywiście Ty, to znaczy, że gość wyżej ma rację. Dziś musi Wigilia! :)
                • remez2 Re: Po innych wątkach poznasz,że nie. :) 27.01.11, 12:22
                  Jeśli to rzeczywiście Ty, to znaczy, że gość wyżej ma rację. Dziś musi Wigilia! :)
                  Oczywiście. Wigilia piątku.
                  --------------
              • sclavus Re: Po innych wątkach poznasz,że nie. :) 27.01.11, 14:11
                Może wziąłeś jednak valerianę a odstawiłeś szalej???
                Mimo wszystko, całkiem jeszcze ona nie zadziałała...
                Gdybyś nie wstawił do posta Tuska i Ostachowicza - mógłbym się dać nabrać... ataktonie - nie nabrałem się :(
      • taziuta Re: Debata czy show? 27.01.11, 10:06
        woda_woda napisała:

        > > Od razu napiszę, że wg mnie Balcerowicz ma rację.
        >
        > Od razu napiszę, że wg mnie Balcerowicz nie ma racji.
        > Oczekuję takiej debaty.

        Balcerowicz nie wyklucza debaty, ale najpierw prosi o odpowiedź na piśmie do swoich propozycji. I ma oczywiście rację, bo w tej chwili mamy tylko jego propozycje (naprawy finansów państwa) i rząd może przed taką debatą przygotować mocne argumenty na ich zbicie, natomiast nie mamy kontr-propozycji rządu, czyli druga strona nie może się 'symetrycznie' przygotować. :)
        • taziuta Re: Debata czy show? 27.01.11, 10:07
          taziuta napisał:

          > /.../ i rząd może przed taką debatą przygotować mocne argumenty na ich zbicie, /.../

          "mocne argumenty", znaczy demagogiczne, ofkoz. :)
        • woda_woda Re: Debata czy show? 27.01.11, 10:12
          taziuta napisał:

          > Balcerowicz nie wyklucza debaty, ale najpierw prosi o odpowiedź na piśmie do sw
          > oich propozycji.

          Mniej mnie interesuje, czego dowie się z pisma prof. Balcerowicz, bardziej zaś rozmowa przez publicznością dwóch mądrych ludzi - fachowców.
          Chciałabym zobaczyć wymianę argumentów obu panów.

          Ciężko ci to zrozumieć?
          • taziuta Re: Debata czy show? 27.01.11, 10:25
            woda_woda napisała:

            > Ciężko ci to zrozumieć?

            A Tobie ciężko zrozumieć, że gdy jedna strona zna propozycje drugiej, to może przygotować demagogiczne (pod publiczkę) argumenty na ich zdezawuowanie (a znana jest z populistycznych ciągutek), natomiast odmawiając przedstawienia merytorycznych kontr-propozycji/odpowiedzi, nie daje drugiej stronie szansy na przygotowanie argumentów poważnych.

            I jakoś bardziej wierzę, że to Balcerowicz bardziej myśli o długofalowym interesie kraju,
            a nie aktualnie rządzący, którzy przede wszystkim mają być skuteczni w utrzymaniu władzy, by być może kiedyś, kiedy bieżące sprawy im pozwolą, też zatroskać się o przyszłość. :)
            • woda_woda Re: Debata czy show? 27.01.11, 10:54
              taziuta napisał:

              > A Tobie ciężko zrozumieć, że gdy jedna strona zna propozycje drugiej

              Obie strony znają swoje propozycje.
              I obaj to eksperci, nie muszą dopiero uczyć się "poważnych argumentów".
              • taziuta Pyskówka, czy szukanie porozumienia? 27.01.11, 11:03
                woda_woda napisała:

                > taziuta napisał:
                >
                > > A Tobie ciężko zrozumieć, że gdy jedna strona zna propozycje drugiej
                >
                > Obie strony znają swoje propozycje.
                > I obaj to eksperci, nie muszą dopiero uczyć się "poważnych argumentów".

                Mylisz się. To grupa Balcerowicza przygotowała pakiet propozycji, w tym dotyczących OFE, natomiast rząd do tej pory przygotował tylko zamach na OFE, nie proponując poza tym niczego innego. I dlatego dobrze by było aby rząd przed debatą ustosunkował się do propozycji Balcerowicza, np. w ten sposób, że sam zaproponuje alternatywne rozwiązania.
                Wtedy można by szukać porozumienia, tego co łączy. Bez tego będzie tylko próba podważania pomysłów pana B., bez proponowania czegokolwiek w zamian.
                • woda_woda Sorry? 27.01.11, 11:07
                  > Mylisz się.

                  Nie sądzę.
                  Tam, gdzie siadają naprzeciw siebie fachowcy nie ma miejsca na pyskówki.
                  • taziuta Re: Sorry? 27.01.11, 11:39
                    woda_woda napisała:

                    > > Mylisz się.
                    >
                    > Nie sądzę.
                    > Tam, gdzie siadają naprzeciw siebie fachowcy nie ma miejsca na pyskówki.

                    Słuchałaś Rostowskiego? Bo ja tak, i nie pierwszy raz pozwolił sobie na argumenty ad personam. Więc albo nie jest fachowcem, albo ma inne podejście do pyskówek niż Ty. :)
                    • woda_woda Re: Sorry? 27.01.11, 12:02
                      taziuta napisał:

                      > Słuchałaś Rostowskiego?

                      Oczywiście, inaczej nie zabierałabym głosu w tym wątku.
                      • taziuta Re: Sorry? 27.01.11, 12:05
                        woda_woda napisała:

                        > taziuta napisał:
                        >
                        > > Słuchałaś Rostowskiego?
                        >
                        > Oczywiście, inaczej nie zabierałabym głosu w tym wątku.

                        I nadal twierdzisz, że nie ma między fachowcami miejsca na pyskówki?!
                        Ot, myślenie życzeniowe. :)
                        • woda_woda Re: Sorry? 27.01.11, 12:06
                          taziuta napisał:

                          > I nadal twierdzisz, że nie ma między fachowcami miejsca na pyskówki?!

                          Tak.

                          PS. Jak widzisz, nie daję się wciągać w pyskówkę, do jakiej chcesz mnie sprowokować.
                          • taziuta Re: Sorry? 27.01.11, 12:12
                            woda_woda napisała:

                            > PS. Jak widzisz, nie daję się wciągać w pyskówkę, do jakiej chcesz mnie sprowok
                            > ować.

                            Nie sądź innych po sobie. :>
                            Staram się jedynie wykazać, że pyskówka w naszej polityce to norma. Jak się obserwuje ostatnie 6 lat kłótni między PO i PiS, to jasno widać, że do kłotni trzeba dwojga, i że są siebie warci, jeśli chodzi o magiel. I teraz obawiam się, że peowiacki magiel może na wizji łatwo wyżąć merytorycznego Balcerowicza. Bo media nasze takie ciut bardziej tabloidalne są, i na show im raczej będzie zależeć (ku temu będą zmierzać pytania dziennikarzy), a nie na umożliwieniu stronom rzeczowego przedstawienia swoich argumentów.
                            • woda_woda Re: Sorry? 27.01.11, 12:21
                              > Staram się jedynie wykazać, że pyskówka w naszej polityce to norma.

                              Minister zaprasza najpoważniejszego opozycjonistę do rozmowy merytorycznej.
          • 1normalnycz.lowiek Debata w dwóch różnych językach??? 27.01.11, 10:30
            woda_woda napisała: bardziej zaś rozmowa przez publicznością dwóch mądrych ludzi - fachowców.

            ---> Jak ma rozmawiać Rostowski, posługujący się językiem propagandy wyznaczonym przez Igorka Ostachowicza, z Balcerowiczem, który - jak twierdzi - wszystkie swoje argumenty wypracował dzięki wielotygodniowym a nawet wielomiesięcznym analizom eksperckim?
          • hummer Jeśli dyskusja ma być rzeczowa, to będzie nudna. 27.01.11, 14:55
            woda_woda napisała:

            > Mniej mnie interesuje, czego dowie się z pisma prof. Balcerowicz, bardziej zaś
            > rozmowa przez publicznością dwóch mądrych ludzi - fachowców.
            > Chciałabym zobaczyć wymianę argumentów obu panów.
            > Ciężko ci to zrozumieć?

            Publicznie. Każdy wie co to jest nowotwór. Już widzę np. dwóch lekarzy, onkologów prowadzących publiczną dyskusję na temat raka toczącego organizm, i szukających rozwiązania, zrozumiałego przez publikę, jak rozwiązać problem.

            Albo coś jest do rzeczy, albo dla lemingów.
            • woda_woda Dla ciebie będzie nudna, 27.01.11, 15:29
              ale nie będzie przymusu pglądania czegoś, co cię nudzi.
              • hummer A dlaczego jesteś agresywna? 27.01.11, 15:35
                woda_woda napisała:

                > ale nie będzie przymusu pglądania czegoś, co cię nudzi.

                Przy całym swoim renesansowym wykształceniu, nie poczuwam się do bycia ekonomistą na światowym poziomie. Jeśli debata będzie dla mnie zrozumiała, to będzie oznaczało, że chłopcy gadają o pierdołach. Naprawdę szkoda czasu na puszczanie tego w TV.

                Tego typu rozmowy można prowadzić na imprezach w celu nadania im smaczku. Takie rozmowy salonowe, ale z rzetelną debatą, o której wspomina Taziuta, nie mają nic wspólnego.
                • woda_woda Mów za siebie, hummer. 27.01.11, 15:37
                  > Naprawdę szkoda czasu na puszczanie te
                  > go w TV.

                  Naprawdę nie ma przymusu oglądania w telewizji tego, co cię nudzi.
                  • hummer Jakbym słyszał moderację :) /nt 27.01.11, 15:39
                    woda_woda napisała:

                    > > Naprawdę szkoda czasu na puszczanie te
                    > > go w TV.
                    >
                    > Naprawdę nie ma przymusu oglądania w telewizji tego, co cię nudzi.
                    • woda_woda A to już nie mój problem. 27.01.11, 15:43
                      • hummer Owszem, ale poziom argumentacji ten sam. /nt 27.01.11, 15:45

                        • woda_woda Poziom argumentacji? 27.01.11, 15:49
                          Sam napisałeś, że rzeczowa debata byłaby dla ciebie nudna.

                          Mam zatem nadzieję, że posiadasz rózne kanały TV - te, które nadają programy, jakie cię nie nudzą.
                          • hummer [...] 27.01.11, 15:58
                            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • ave.duce Re: Debata czy show? 27.01.11, 13:23
        woda_woda napisała:

        > > Od razu napiszę, że wg mnie Balcerowicz ma rację.
        >
        > Od razu napiszę, że wg mnie Balcerowicz nie ma racji.
        > Oczekuję takiej debaty.

        Również jestem zainteresowana taką debatą.
    • shir-ker Re: Debata czy show? 27.01.11, 09:50
      Balcerowicz racji nie ma.

      Debata czy tez show? Może być. To i tak nie będzie miało wpływu na nasze życie.
      • 1normalnycz.lowiek Widać olbrzymią determinację Balcerowicza... 27.01.11, 09:59
        shir-ker napisała: To i tak nie będzie miało wpływu na nasze życie.

        ---> ... więc nie wiadomo, czy nie będzie miało wpływu. Ośmieszenie ministra "Bez Pesela" już nastąpiło i wątpliwe, czy zachowa twarz.
    • humbak Re: Debata czy show? 27.01.11, 10:15
      Mimo wszystko nie zgadzam się z Balcerowiczem. Jeśli chce by zostały przeprowadzone reformy musi do tego przekonać opinię publiczną. Myslę że w debacie z Rostowskim łatwiej będzie o uzyskanie merytorycznego poziomu niż w przypadku liderów partii i innych typowych reprezentantów partii w mediach.
      • taziuta Re: Debata czy show? 27.01.11, 10:26
        humbak napisał:

        > Mimo wszystko nie zgadzam się z Balcerowiczem. Jeśli chce by zostały przeprowad
        > zone reformy musi do tego przekonać opinię publiczną. Myslę że w debacie z Rost
        > owskim łatwiej będzie o uzyskanie merytorycznego poziomu niż w przypadku lideró
        > w partii i innych typowych reprezentantów partii w mediach.

        Nie chcę się powtarzać. Poza początkiem pierwszego zdania, reszta jest odpowiedzią również na Twój post. :)

        forum.gazeta.pl/forum/w,28,121423227,121425197,Re_Debata_czy_show_.html
        • humbak Re: Debata czy show? 27.01.11, 11:08
          No tak, tyle że jedni i drudzy przedstawili już swoje propozycje więc są podstawy do przygotowania dyskusji. Poza tym nie odpowiadasz tam na sugestię że wspomnieni Balcerowicz i Rostowski to jednak nie są typowi spece od gaworzenia z różnymi Olejnikami i Rymanowskimi i powinni nieco bardziej rzeczowo się wypowiadać.
          • taziuta Re: Debata czy show? 27.01.11, 11:40
            humbak napisał:

            > No tak, tyle że jedni i drudzy przedstawili już swoje propozycje więc są podsta
            > wy do przygotowania dyskusji. Poza tym nie odpowiadasz tam na sugestię że wspom
            > nieni Balcerowicz i Rostowski to jednak nie są typowi spece od gaworzenia z róż
            > nymi Olejnikami i Rymanowskimi i powinni nieco bardziej rzeczowo się wypowiadać.

            Jak dla mnie to Balcerowicz się bardzo rzeczowo wypowiada. Natomiast Rostowski brzmi mi jak partyjny demagog, czemuś... :(
            • humbak Re: Debata czy show? 27.01.11, 11:45
              Myślę że warto zaryzykować. Bez przekonania opinii publicznej g z tego będzie. Balcerowicz powinien to rozumieć.
              • taziuta Re: Debata czy show? 27.01.11, 12:07
                humbak napisał:

                > Myślę że warto zaryzykować. Bez przekonania opinii publicznej g z tego będzie.
                > Balcerowicz powinien to rozumieć.

                Fakt, że w końcu pewnie do jakiejś debaty dojdzie. Ale na miejscu Balcerowicza zadbałbym o wyprzedzające omówienie/zastrzeżenie formuły debaty. Czyli jednakowy czas dla każdej ze stron, wybór moderatorów, itp.
    • allspice Re: Debata czy show? 27.01.11, 10:37
      >Rostowski proponuje debatę w świetle jupiterów<


      nie musi być w świetle jupiterów;) powinna być robocza ,kompetentna i w dobrym czasie
      antenowym w TVP1; rząd musi rozmawiać z rzeczową opozycją - a do niej należy
      obecnie prof.Balcerowicz i inni ekonomiści...
    • indris Debata z doktorem Mengele... 27.01.11, 12:21
      ...powinna się sprowadzić do klasycznego "sp......j dziadu". Pomysł zmniejszania zasiłku chorobowego na nic innego nie zasługuje.
      • sclavus Re: Debata z doktorem Mengele... 27.01.11, 15:46
        Sprawdziłem sobie, jak wygląda zasiłek chorobowy...
        Toż tylko chorować w tej Polsce!!!... i wcale się nie dziwię świętemu oburzeniu, na propozycję jego zmniejszenia...
        Dam przykład Francji:
        Pierwsze trzy dni chorobowego - karencja (niepłatne)
        Następne dni (do roku) - 50% utraconych zarobków (zasiłek!)
        Dzięki ubezpieczeniom grupowym (nie wszystkie zakłady - te tylko, które na to stać) - dopłata do 100% przez trzy miesiące a następnie, do 80% do końca trzeciego roku choroby...
        Mowy jednak nie ma, żeby to pracodawca płacił jakiekolwiek zasiłki, w tym chorobowe...
        PeeS - taka trzydniowa karencja byłaby w Polsce zbawieniem chyba - odpadły by wszystkie ... kacowe!!
        A jest to forsa niemała...
    • boblebowsky Jasne.... 27.01.11, 12:22
      Rację ma zawsze ten kto jest w kontrze do rządu. Oczywiście dla fanatycznej i głupiej opozycji , która sama nie ma nic do zaproponowania. No i oczywiście już z góry zna przebieg i wynik ew. debaty. Przybij piątkę normalsowi:)
    • jack20 [...] 27.01.11, 12:24
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • boblebowsky Re: Debata czy show? 27.01.11, 12:37
        A co to jest "totalna racja"?:)))
        • taziuta Re: Debata czy show? 27.01.11, 13:15
          boblebowsky napisał:

          > A co to jest "totalna racja"?:)))

          Figura retoryczna, ofkoz. Resztę rozumiesz i się zgadzasz, jak sądzię? :)
          • boblebowsky Re: Debata czy show? 27.01.11, 13:19
            taziuta napisał:

            > boblebowsky napisał:
            >
            > > A co to jest "totalna racja"?:)))
            >
            > Figura retoryczna, ofkoz. Resztę rozumiesz i się zgadzasz, jak sądzię? :)

            jack czy taziuta?
            • taziuta Re: Debata czy show? 27.01.11, 13:30
              boblebowsky napisał:

              > taziuta napisał:
              >
              > > boblebowsky napisał:
              > >
              > > > A co to jest "totalna racja"?:)))
              > >
              > > Figura retoryczna, ofkoz. Resztę rozumiesz i się zgadzasz, jak sądzię? :)
              >
              > jack czy taziuta?

              Odpowiedziałem za Jack'a, sorki, ale po prostu pytanie nasunęło mi się samo, więc rozumiesz.
          • xulu Re: Debata czy show? 27.01.11, 13:23
            Nasuwa się jedna tylko odpowiedz , kto ma inne zdanie jak PO - niema racji, jest to żałosne .


        • jack20 Re: Debata czy show? 27.01.11, 17:43
          Kopalinski tlumaczy:
          talny - całkowity, zupełny, wszechogarniający. Jesli nie znasz znaczenia slowa.
          W google znajdziesz np. zwroty : totalny artysta , totalny kataklizm wiec o co ci biega ?
          • boblebowsky Udajesz? 27.01.11, 19:48
            jack20 napisał:

            > Kopalinski tlumaczy:
            > talny - całkowity, zupełny, wszechogarniający. Jesli nie znasz znaczenia slowa.
            > W google znajdziesz np. zwroty : totalny artysta , totalny kataklizm wiec o co
            > ci biega ?

            O totalnego durnia.
    • kaczy_mozdzek Jakie schow, jaki popis populistów??! 27.01.11, 13:59
      Skoro w debacie mają uczestniczyć tylko Rostowski z Balcerowiczem, to nie ma takiego zagrożenia. Taka debata byłaby bardzo ciekawa i można by poznać i ocenić argumrnty obu panów.

      Od razu napiszę, że obu wysoko cenię i rad bym wyrobić sobie poglądy w wyniku takiej dyskusji.
      A demagogia? - w takiej debacie demagogia wylazła by na wieżch od razu i pogrążyłaby tego, kto by się nią posłużył.

      Nie rozuniem obaw Balcerowicza - to dla niego też niepowtarzalna okazja do szerokiego przedstawienia swoich racji i temu, kto ma rację, dziennikarze zrobią za darmo wielką reklamę roztrząsając później jego argumenty we wszystkich mediach.
      • sclavus Re: Jakie schow, jaki popis populistów??! 27.01.11, 14:16
        Dodatkowo, Balcerowicz nie jest dzisiaj kimś, komu rząd wysyłał by pisma związane z jego wypowiedziami w prasie....
        Poza tym - pełna zgoda... w podobnym duchu wypowiedziałem się tuż pod tobą... :)
    • sclavus Re: Debata czy show? 27.01.11, 14:06
      Byliby samnasam... a ty odrazu: demagogiczny popis populistÓW z PO
      Poza tym, wycierasz mleko przed rozlaniem się...
      Balcerowicz zadał cios rządowi...
      Odpowiedzieć może tylko - właśnie - Rostowski...
      Balcerowicz ma szansę na uzasadnienie tego, co wyliczył i powiedział...
      Jeżeli Balcerowicz jest pewien swego, powinien bez problemów zgodzić się na debatę publiczną... dla pewności, mógłby zażądać takiego a nie innego prowadzącego...
      PeeS - nie umiem odpowiedzieć, czy posunięcie rządu w sprawie OFE jest dobre, czy złe, ale wiem i przekonany mocno jestem, że sama reforma emerytur z wprowadzeniem OFE, była do dupy: w Polsce funkcjonuje system (gwarantowany przez państwo) emerytur par répartition, zatem ni stąd ni z owąd wprowadzić system osobowego gromadzenia kapitału bez dodatkowych składek, mógł sprowadzić tylko jedno: zapaść państwa! Bo skoro państwo gwarantuje emerytury (wypłacane z bieżących składek!), to przy braku tychże, państwo musi się zadłużać co i tak już jest zmuszone robić, żeby całościowo pokryć te bieżące emerytury...
      Mogłoby jeszcze (państwo) obciąć znacząco wysokość emerytur, ale ... koszta społeczne takiego kroku, byłyby nie do przewidzenia...
      Taka reforma, z wprowadzeniem osobowych kont kapitałowych przy aktualnym systemie, jest do wprowadzania przez parę pokoleń
      • wkkr Vincent jest 27.01.11, 14:29
        demagogicznym polulistą który lubi popisywać się.
        To jest szarlatn który uprawia kreatywną księgowość.
        Z nim nie ma szans na merytoryczną dyskusję.
        • sclavus Re: Vincent jest 27.01.11, 14:40
          Skoro jest tak, jak mówisz, to przed kamerami, ten Rostowski, miałby strasznie po paluchach... a razem z nim cały rząd jeśli nie cała platforma...
    • wkkr Balcerowicz ma racje a 27.01.11, 14:18
      Vincent jest zwykłym hosztaplerem i populista.
      • crotalus1 Re: Balcerowicz ma racje a 27.01.11, 15:12
        Balcerowicz racji nie ma, a na pewno nie całą.
        Twórcy reformy źle oszacowali jej koszty. W ciągu 5–7 lat miała być neutralna dla budżetu, a w tym czasie dziurę w finansach miały zasypać wpływy z prywatyzacji. Z 5 lat robi się jednak 40, a do sprywatyzowania niewiele zostało. Zmniejszenie składki do OFE stało się koniecznością. Alternatywa to zwiększenie dochodów budżetu z innych źródeł albo radykalne ograniczenie jego wydatków - cięcie wszystkiego kosa.
        • sclavus Re: Balcerowicz ma racje a 27.01.11, 15:26
          Czyli i tak źle, i tak nie ma lata... ;) (ciulato jest!)
          Reforma w samym założeniu, zakładała poronienie... bo niby z czego miały by być płacone emerytury bieżące??? Skoro składka pozostała taka sama (a jaśniePiS ją jeszcze obniżył, piejąc sukces)
          Na dodatek, cały system rentowo/emerytalny jest ... po pierwsze, bzdurny a po drugie, nieszczelny... i to nie KRUS jest tego najlepszy przykładem a renty właśnie
      • pollack5 Balcerowicz ma rację??? 27.01.11, 20:13
        Jego wywody oparte są na dwóch niemieckich filozofach.
        Na Nietschem i na Kancie.
        A poza tym OFE odpalają mu dolę od prowizji i "kosztów zarządzania funduszem" w cześci uzyskanej z obligacji skarbu państwa
    • mike.recz Re: Debata czy show? 27.01.11, 16:57
      Jedno jest pewne. Tam gdzie kamera tam budzi się małpi rozum.
      • taziuta Re: Debata czy show? 27.01.11, 17:42
        mike.recz napisał:

        > Jedno jest pewne. Tam gdzie kamera tam budzi się małpi rozum.

        I o to mi właśnie chodzi. Była całkiem duża szansa na powołanie koalicji PO-PiS w roku 2005, dopóki PO nie wyszło z pomysłem rozmów koalicyjnych przed kamerami...
        • boblebowsky Re: Debata czy show? 27.01.11, 17:47
          taziuta napisał:

          > mike.recz napisał:
          >
          > > Jedno jest pewne. Tam gdzie kamera tam budzi się małpi rozum.
          >
          > I o to mi właśnie chodzi. Była całkiem duża szansa na powołanie koalicji PO-PiS
          > w roku 2005, dopóki PO nie wyszło z pomysłem rozmów koalicyjnych przed kameram

          Tutaj to już całkiem i bez wstydu normalsem jedziesz.
          • mike.recz Re: Debata czy show? 27.01.11, 18:00
            boblebowsky napisał:

            > taziuta napisał:
            >
            > > mike.recz napisał:
            > >
            > > > Jedno jest pewne. Tam gdzie kamera tam budzi się małpi rozum.
            > >
            > > I o to mi właśnie chodzi. Była całkiem duża szansa na powołanie koalicji
            > PO-PiS
            > > w roku 2005, dopóki PO nie wyszło z pomysłem rozmów koalicyjnych przed ka
            > meram
            >
            > Tutaj to już całkiem i bez wstydu normalsem jedziesz.

            Przesady bez boblebowsky z normalsowaniem rozsądnych gości, taziuta akurat do takich należy.
            Ja również pamiętam że negocjacje przed kamerami mające zapewnić transparentność były w istocie gwoździem do trumny tej obiecywanej koalicji.
            • boblebowsky Re: Debata czy show? 27.01.11, 19:46
              > Przesady bez boblebowsky z normalsowaniem rozsądnych gości, taziuta akurat do
              > takich należy.
              > Ja również pamiętam że negocjacje przed kamerami mające zapewnić transparentnoś
              > ć były w istocie gwoździem do trumny tej obiecywanej koalicji.

              Proszę cię.... chcesz powiedzieć, że do koalicji rządowej i parlamentarnej POPIS nie doszło z powodu złożonej przez PO propozycji dotyczącej jawności negocjacji? Takie twierdzenie, bardzo często formułowane przez polityków PIS uważam właśnie za nierozsądne.
              • mike.recz Re: Debata czy show? 28.01.11, 12:56
                boblebowsky napisał:

                > > Przesady bez boblebowsky z normalsowaniem rozsądnych gości, taziuta akura
                > t do
                > > takich należy.
                > > Ja również pamiętam że negocjacje przed kamerami mające zapewnić transpar
                > entnoś
                > > ć były w istocie gwoździem do trumny tej obiecywanej koalicji.
                >
                > Proszę cię.... chcesz powiedzieć, że do koalicji rządowej i parlamentarnej POPI
                > S nie doszło z powodu złożonej przez PO propozycji dotyczącej jawności negocjac
                > ji? Takie twierdzenie, bardzo często formułowane przez polityków PIS uważam wła
                > śnie za nierozsądne.

                Moim zdaniem ewidentnie był to jeden z powodów.
        • humbak Re: Debata czy show? 27.01.11, 20:16
          Ziuteeeek... no weź se jaj nie rób. To poważny temat jest:)
          • taziuta Re: Debata czy show? 27.01.11, 21:05
            humbak napisał:

            > Ziuteeeek... no weź se jaj nie rób. To poważny temat jest:)

            No wiesz! Akurat w tym miejscu byłem poważny. :>
      • ave.duce Re: Debata czy show? 27.01.11, 18:22
        Nie przesadzaj, nie u wszystkich.
        • mike.recz Re: Debata czy show? 27.01.11, 18:42
          ave.duce napisała:

          > Nie przesadzaj, nie u wszystkich.

          Nie u wszystkich ludzi lecz u polityków...;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka