agnostic5
28.03.11, 13:37
Zaskakujący wpis na salonie:
Z niecierpliwością czekałem w sobotę na program " Drugie śniadanie mistrzów ". Byłem zachwycony tym , że idole mojej młodości mojego buntu będa mogli zadać pytanie premierowi mojego kraju. Po obejrzeniu rozmowy poczułem się zdradzony. Zadawałem sobie pytanie a gdzie sprawy młodych . Czy naprawde liczy się tylko to ile urzedników pracuje w naszym kraju , jak wygladają nasze drogi i czy artyści powinni placić VAT czy nie. Jako mlody człowiek który ma rodzine oczekiwałem na tematy związane z mieszkalnictwem, jakością nauczania, bezrobociem, emigracją zarobkową, wykluczeniem spolecznym , podziałem na polskę A i polskę B.Nie bede rozwijal tych zagadnień gdyż mozna to znaleśc w moich poprzednich notkach .
Poczułem się zdradzony gdyż ludzie którzy kiedys mówili:
" Niewierzę politykom" - [Tomasz Lipiński]
"Daj swemu dziecku to czego dziś tobie brakuje" - [Zbigniew Holdys]
"Czasami pytasz mnie . Dlaczego tak to jest?" [Paweł Kukiz]
Zachowali sie tak, jak ci których kiedyś sami oskarżali.
Nie potrafili stanąć w imieniu tych którzy dali im sławe , piniądze, satysfakcje twórczą .
Mnie dziwi jedno- młodzi się nie buntują, czekają, że w ich imieniu zrobią to 50-latkowie.
Dziwne czasy...
Jak was nie chcą wpuścić do środka, wykopcie drzwi!