Dodaj do ulubionych

Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta

08.05.11, 09:54
"Moją ojczyzną nie jest Polska", "W warstwie językowej z pewnością bliżej mi do Polaków. Jeśli chodzi o inne elementy kultury, to bliżej mi do kultury niemieckiej", "Do 2020 roku Śląsk będzie autonomiczny, a środowisko Platformy to absolutnie poprze" - takie słowa padły z ust Jana Gorzelika, przewodniczącego Ruchu Autonomii Śląska. Koalicjanta Platformy (mimo tylko trzech radnych), dzięki Platformie - członka zarządu województwa odpowiedzialnego za współpracę międzynarodową, dziedzictwo narodowe i edukację.

Oto z kim paktuje Platforma.

A Kaczyński jak zwykle miał rację.
Obserwuj wątek
    • indeed.4 Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 08.05.11, 10:05
      Witam - a ja w tej chwili medytuję nad tym, co to może być za ukryta opcja i o co chodzi z tym "kopczykiem", czy oni wszyscy są z Krakowa ? ;-)

      wpolityce.pl/view/11427/_Nawet_jedno_ziarenko_cukru_jest_w_stanie_zmienic_symetrie_wyborczego_kopczyka____kibice_ostrzegaja_premiera_Tuska.html
      • anwad Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 08.05.11, 10:18
        Kibole inspirują intelektualistę?
        • indeed.4 Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 08.05.11, 10:41
          A skąd ja, Anwad, na litość boską! w niedzielę z rana mogę wiedzieć, czy kibole inspirują Prezesa ? :-)
      • anwad A to widziałeś?:) 08.05.11, 19:50
        vod.gazetapolska.pl/49-nie-robmy-polityki-zamykajmy-stadiony
        • anwad Re: A to widziałeś?:) 08.05.11, 19:52
          Sorki, nie zauważyłam, że było tez w Twoim linku:) Dopiero teraz to zobaczyłam...:)
    • wos9 Kiedy Kaczor PAKTował z LPR i SO też miał rację? 08.05.11, 10:08
      anwad napisała:

      > "Moją ojczyzną nie jest Polska", "W warstwie językowej z pewnością bliżej mi do
      > Polaków. Jeśli chodzi o inne elementy kultury, to bliżej mi do kultury niemiec
      > kiej", "Do 2020 roku Śląsk będzie autonomiczny, a środowisko Platformy to absol
      > utnie poprze" - takie słowa padły z ust Jana Gorzelika, przewodniczącego Ruchu
      > Autonomii Śląska. Koalicjanta Platformy (mimo tylko trzech radnych), dzięki Pla
      > tformie - członka zarządu województwa odpowiedzialnego za współpracę międzynaro
      > dową, dziedzictwo narodowe i edukację.
      >
      > Oto z kim paktuje Platforma.
      >
      > A Kaczyński jak zwykle miał rację.
      >
      • anwad Re: Kiedy Kaczor PAKTował z LPR i SO też miał rac 08.05.11, 10:14
        Czy LPR i SO dążyli do oderwania jakichś ziem od Polski? Dzięki takim głupcom jak Ty PO może działać na niekorzyść Polski bez obaw o konsekwencje.
        • wos9 Jeśli chcesz mnie obrazić, to musisz się bardziej 08.05.11, 10:24
          postarać.
          Wątpię zresztą, że w ogóle ci się to kiedykolwiek uda.
          A to, co plecie facet z RAŚ jest BARDZO MAŁO WAŻNE.

          anwad napisała:

          > Czy LPR i SO dążyli do oderwania jakichś ziem od Polski? Dzięki takim głupcom j
          > ak Ty PO może działać na niekorzyść Polski bez obaw o konsekwencje.
          >
          • kzet69 Re: Jeśli chcesz mnie obrazić, to musisz się bard 08.05.11, 11:41
            Dokładnie RAŚ na Górnym Śląsku ma poparcie w granicach progu wyborczego, a bardzo ważnego POLITYKA i BARDZO WAŻNEGO WROGA to robi z Gorzelika swoimi głupotami Kaczyński.,
            • wos9 Re: Jeśli chcesz mnie obrazić, to musisz się bard 08.05.11, 12:27
              kzet69 napisał:

              > Dokładnie RAŚ na Górnym Śląsku ma poparcie w granicach progu wyborczego, a bard
              > zo ważnego POLITYKA i BARDZO WAŻNEGO WROGA to robi z Gorzelika swoimi głupotami
              > Kaczyński.,

              Ale Kaczyński - wg anwad - zawsze ma rację.
        • mietowe_loczki Re: Kiedy Kaczor PAKTował z LPR i SO też miał rac 08.05.11, 13:55
          > Dzięki takim głupcom jak Ty

          Chamstwo i prostactwo. Uważaj, bo wrócił vargtimmen, a on jest bardzo wyczulony na takie teksty i zaraz da ci z pewnością reprymendę.

          Jedno pytanie, które mnie nurtuje. Dlaczego "ty" napisałaś wielką literą?
      • mr-sajgon A co ma piernik do wiatraka ? 08.05.11, 10:58
        wos9 napisała:

        Jak chcesz sobie popluc na Jarkacza to zaloz sobie watek.

        • wos9 Przecież to anwad wywołała Jarkacza. 08.05.11, 12:28
          mr-sajgon napisał:

          > wos9 napisała:
          >
          > Jak chcesz sobie popluc na Jarkacza to zaloz sobie watek.
          >
          • pan.sajgon Wedlug drzewka to ty pierwsza go przywolalas 08.05.11, 20:21
            Kiedy Kaczor PAKTował z LPR i SO też miał rację?
    • rydzyk_smigly Ależ kłamczucha i manipulatorka! 08.05.11, 10:30
      > Jeśli chodzi o inne elementy kultury, to bliżej mi do kultury niemieckiej"

      "Jeśli chodzi o inne elementy kultury, bliżej mi do kultury niemieckiej, ale też czeskiej"

      > "Moją ojczyzną nie jest Polska"

      "A moją ojczyzną nie jest Polska, tylko Górny Śląsk".
      • rzewuski1 Re: Ależ kłamczucha i manipulatorka! 08.05.11, 10:34
        Gorzelik się myli
        w 2020 PO już nie będzie
        podobnie PiSu
      • anwad Re: Ależ kłamczucha i manipulatorka! 08.05.11, 10:37
        Dodajmy jeszcze, że Gorzelik reaktywował nazistowski klub sportowy i nie ma nic przeciwko działaniom separatystów niemieckich - żeby łatwiej było interpretować WOLNOmyślicielom.
        • rydzyk_smigly [...] 08.05.11, 10:50
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • sawa.com Po co te nerwy? 08.05.11, 12:07
            I jak tak mozna odzywac sie do kogokolwiek. Przepraszam, ale uzywasz kibolskiego jezyka nienawiści.
            Sprawa jest powazna. Sama chcialam zalozyc watek pt "Moja ojczyzna nie jest Polska" to są slowa Gorzalika. I zapytac co szanowni dyskutanci FK sadza o autonomii Śląska i nie tylko, bo z wywiadu - mówimy o wywiadzie z weekendowego plus minus RZ - wynika, że Gorzalik mówi o regionalizacji Polski w ogole. To jest taki drugi plan tego wywiadu.

            Co zaś do FC Katowice - Klub przed wojną niemiecki, potem nazistowski, a w czasie okupacji jawnie hitlerowski... teraz reaktywowany przez Gorzalika.

            Wilimowski podpisal volkslistę i trafił do reprezentacji Niemiec hitlerowskich

            Po przeczytaniu tego wywiadu wydaje mi sie, że uzbieralo by sie sporo przesłanek do wszczęcia procedury delegalizacji RAŚ.

            rydzyk_smigly napisał:

            > "Spieprzaj babo". Na wymioty się zbiera, kiedy przed oczami migają te twoje pat
            > riotyczne wypoty. (...)
            FC Katowice był klubem Ślązaków krającym w polskiej lidze. Wychował Wilimowskie
            > go, jednego z najwybitniejszych polskich piłkarzy. Ty jesteś jednak genetyczna
            > idiotka.
            • rydzyk_smigly Re: Po co te nerwy? 08.05.11, 13:11
              Mam alergię na idiotów.

              1. Co Gorzelik mówi (regionalizacja) to jedno i wolno mu to czynić. Drugie to kto stanowi w Polsce prawo. Trzecie - warto pamiętać, że RAŚ jest to zjawisko lokalne i marginalne, rozdmuchane do rangi problemu przez Kaczora.
              2. Powtarzam raz jeszcze 1 FC Klub Katowice był klubem górnośląskim, grającym w polskiej lidze - fakt, zawieszonym przez władze w 6/39 za jawnie prezentowany nacjonalizm. Nie interesują mnie jego losy po 9/1939.
              3. Dla Górnoślązaków volkslista była przymusowa, pod rygorem obozu a później rozstrzelania.
              Dla Polaków - dobrowolna.

              4. Delegalizuj, składaj wniosek.

              "Według Słupika wizerunek RAŚ zmienia się; niegdyś Ruch był postrzegany bardziej radykalnie, obecnie wielu widzi go nie przez pryzmat polityki, ale regionalnej tożsamości i pielęgnowania dziedzictwa kulturowego Śląska. Przejawia się to także w postulatach dalszej decentralizacji państwa.

              - RAŚ jest beneficjentem swoistego górnośląskiego przebudzenia, które na początku lat 90. dyskontował Związek Górnośląski - uważa politolog".

              www.rp.pl/artykul/568286.html
              • piq nie denerwuj się na idiotów,... 10.05.11, 17:24
                ...bo idiota wtedy ma zabawę. Po wizycie w Sosnowcu mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że moją ojczyzną (małą) jest Galicja i Lodomeria, bo lubię się napić dobrej kawy w ogródku kawiarnianym (w Sosnowcu odkryłem tylko jedno takie miejsce i to importowane ewidentnie z Galicji, bo podawali coś w rodzaju tortu sacherowskiego). Albowiem wybór ojczyzny (małej - w rozumieniu środowiska kulturowo-cywilizacyjnego) nie jest polityczny. Dopiero wybór ojczyzny dużej jest polityczny.

                W Stanach jest się patriotą teksańskim, a dopiero potem uesańskim; dla Dallasczyka reguły wg których urządzony jest np. Nowy Jork są nie do przyjęcia. A jednocześnie w USA nikt się nie wstydzi patriotyzmu. Ale tego wądzia i jej podobne garkotłuki nie są w stanie pojąć.

                Bolszewiko-naziole tego nie rozumieją i nie zrozumieją nigdy. Oni mają wpierdzielone do głowy, że trzeba nie myśleć i mieć takie zdanie jak Wuc. Nasza dhoga proletariuszka intelektualna, osoba wykluczona z refleksji wądzia jest tego najlepszym przykladem.

                Nie powiem, że Gorzelika lubię, bo nie, ale rozumiem, jak myśli (źle myśli). Bo myśli, że autonomia śląska jest sposobem na lepsze ekonomicznie życie w regionie i oderwanie się od warszawskiego tiwibełkotu politycznego, który nic do niczego nie wnosi (wbrew temu, co myśli nasza dhoga niepełnosprawna intelektualnie wądzia, bo jej żywiołem jest tiwibełkot). Nie jest. Chyba że Gorzelik sobie weźmie na śląską głowę bandytów z górniczych związków zawodowych. Bo nie jest tak, że się je z własnego podwórka ma miód, a za wywiezienie kup obciąża się sąsiada.
          • zygfryddezgryz Re: Klasykiem. 08.05.11, 12:30
            Tak Wilimowski grał w reprezentacji Polski tylko później "Po wybuchu II wojny światowej Ernest Wilimowski podpisał volkslistę. Wyjechał w głąb III Rzeszy i kontynuował karierę sportową. Grał m.in. w klubach 1. FC Kattowitz (1939-1940), Polizei-Sportverein Chemnitz (1940-1942) czy TSV 1860 Monachium (1942-1944), w barwach którego zdobył Puchar Niemiec). W latach 1941-1942 zaliczył 8 występów w kadrze narodowej Niemiec, zdobył w tych meczach 13 bramek.
        • indeed4 Całkiem porządny Niemiec z tego Gorzelika 08.05.11, 11:00
          - konserwatysta, pielęgnuje swoje tradycje narodowe ;-)

          Założenie klubu piłkarskiego 1. FC Katowice ( na podst. wikipedii )

          Działacze RAŚ znaleźli się wśród założycieli powołanego w 2007 roku klubu piłkarskiego o nazwie 1.FC Katowice. Nazwa nawiązuje do pierwszego klubu piłkarskiego w Katowicach, założonego w 1905 roku, wicemistrza Polski w 1927 roku, zlikwidowanego przez władze polskie w 1939 roku z powodu opanowania władz klubu przez radykalnych nacjonalistów niemieckich ze środowiska Jungdeutsche Partei i reaktywowanego przez niemieckie władze hitlerowskie podczas okupacji zajętego Górnego Śląska. Powstanie tego klubu spowodowało krytyczne reakcje działaczy Ruchu Obywatelskiego "Polski Śląsk", którzy utrzymywali, że klub ma nazistowskie korzenie.

          Wyborcza o FC Katowice

          katowice.gazeta.pl/katowice/1,35024,4313739.html
          • anwad Re: Całkiem porządny Niemiec z tego Gorzelika 08.05.11, 11:08
            Dzięki. Może do tutejszych coś dotrze, skoro nawet "Wybiórcza" o tym pisała.
            • indeed4 Re: Całkiem porządny Niemiec z tego Gorzelika 08.05.11, 11:38
              Jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości, że polityka to bagno, przeczytaj to - klasyczna realpolitik w wykonaniu PO

              Do tej pory Spyra był radnym sejmiku, ale po tym jak Platforma Obywatelska utworzyła tu koalicję z Ruchem Autonomii Śląska, stracił miejsce w zarządzie województwa. Zajął je lider RAŚ Jerzy Gorzelik, którego w tajnym głosowaniu poparł także Spyra.

              Pod koniec lat 90. założył Ruch Obywatelski Polski Śląsk. Głównym celem organizacji był sprzeciw wobec pomysłu zarejestrowania narodu śląskiego. Spyra, w przeszłości związany z PiS, Prawicą RP, a teraz PO.

              katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,9129338,Piotr_Spyra_zostal_wicewojewoda_slaskim.html
              • anwad Re: Całkiem porządny Niemiec z tego Gorzelika 08.05.11, 12:26
                Nie mam wątpliwości, że w PO siedzą sami karierowicze, a i w PiS ich nie brakuje. Ja jestem zwolenniczką Kaczyńskiego.
                • indeed4 Re: Całkiem porządny Niemiec z tego Gorzelika 08.05.11, 12:33
                  Czyli znów ci się odmieniło - niedawno pisałaś, że nie interesuje Cię PiS, tylko Solidarni 2010 ;-)
                  • indeed4 Re: Całkiem porządny Niemiec z tego Gorzelika 08.05.11, 12:39
                    Chyba nie skłamałaś, co? Prezes i jego sympatycy przecież nigdy nie kłamią ;-)
                  • anwad Re: Całkiem porządny Niemiec z tego Gorzelika 08.05.11, 12:48
                    Co Ty pleciesz? Napisałam, że bliżej mi do S2010, bo oni mówią, co myślą bez owijania w bawełnę, a poza tym nie ma tam na razie takich ludków jak Hofman etc., którym nie ufam (choć też się pod nich podczepiają różne indywidua, np. twórcy partyjki z NE).
                    • indeed4 Re: Całkiem porządny Niemiec z tego Gorzelika 08.05.11, 19:58
                      A niech tam, nie będę Ci psuł niedzieli i podtykał pod nos linka :-P
                      • anwad Re: Całkiem porządny Niemiec z tego Gorzelika 08.05.11, 20:02
                        Dlaczego miałbyś mi popsuć? Myślisz, że masz aż taką nade mną i moim samopoczuciem władzę? Obawiam się, że absolutnie nie:)
                        • indeed4 Re: Całkiem porządny Niemiec z tego Gorzelika 08.05.11, 20:17
                          Dobrze, doobrze - ja tam swoje wiem :-)
                          • anwad Re: Całkiem porządny Niemiec z tego Gorzelika 08.05.11, 20:21
                            No to już mi nie napiszesz, bo właśnie znikam. Pa.
                            • indeed4 Re: Całkiem porządny Niemiec z tego Gorzelika 08.05.11, 20:30
                              Miłego wieczoru :-)
          • kzet69 Re: Całkiem porządny Niemiec z tego Gorzelika 08.05.11, 11:43
            No więc gdzie ten 1 FC Katowice ma faszystowskie korzenie? w 1905 roku?
        • kzet69 [...] 08.05.11, 11:39
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • dystans4 Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 08.05.11, 11:32
      Tacy ludzie byli przez cały czas istnienia PRL, przez następne dwadzieścia lat, tacy są i teraz.
      Dotąd zawsze byli w mniejszości, znikomej mniejszości. Niestety, działania PiS rozbudzają tendencje separatystyczne tej mniejszości i z skarb wielokulturowości zamienia w piekło Jugosławii.
      I co teraz?
      Mimo wszysko wydaje się, że ta mniejszość pozostanie mniejszością. Mimo wszelkie wysiłki wykreowania wroga Polski i PiS w roli narodowego bohatera i sztafety ochronne złożone z kiboli.

      Jeśli konflikt będzie podsycany i będzie narastać, może się zdarzyć (wykluczyć tego nie mogę), że Ślązacy zechcą się kiedyś oddzielić od ludzi, którzy ich opluwają, a są tacy jak Lepper, Staniszkis, Łyżwiński, Gosiewski, Jurek etc. (Ja też nie czuję wspólnoty z wymienionymi.)

      I co wtedy?

      Kaczyński w roli Miloszewicza? PiS będzie urządzać krwawe łaźnie?
      buldog.
      • anwad Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 08.05.11, 11:41
        Dowartościowywani to są oni przez PO. RAŚ ma trzech radnych, a decyduje o dziedzictwie narodowym i edukacji całego regionu! O rozdysponowywaniu ogromnych dotacji - w tym na imprezy kulturalne i edukacyjne - nie wspominając. O tym ma być cicho?
        • dystans4 Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 08.05.11, 11:58
          Szczegółów nie znam. Jeśli PO finansuje akcje ruchów separatystycznych, podaj konkrety.
          Jednak wszystko co proponujesz, wydaje mi się nakręcaniem nastrojów w wariancie jugosłowiańskim. Program PiS pogromem narodu (innego, niż prawdziwych Polaków).

          Jestem przeciwnikiem zwalczania separatyzmów kijem i nie wierzę w skuteczność takich metod.
          buldog.
          • anwad Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 08.05.11, 12:05
            Wszystko Ci się pokręciło. Może chodzi Ci o Rosję, Putina i Czeczenię?
      • mr.sajgon Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 08.05.11, 12:09
        dystans4 napisał:

        > Tacy ludzie byli przez cały czas istnienia PRL, przez następne dwadzieścia lat,
        > tacy są i teraz.
        > Dotąd zawsze byli w mniejszości, znikomej mniejszości. Niestety, działania PiS
        > rozbudzają tendencje separatystyczne tej mniejszości i z skarb wielokulturowośc
        > i zamienia w piekło Jugosławii.
        > I co teraz?
        > Mimo wszysko wydaje się, że ta mniejszość pozostanie mniejszością. Mimo wszelki
        > e wysiłki wykreowania wroga Polski i PiS w roli narodowego bohatera i sztafety
        > ochronne złożone z kiboli.
        >
        > Jeśli konflikt będzie podsycany i będzie narastać, może się zdarzyć (wykluczyć
        > tego nie mogę), że Ślązacy zechcą się kiedyś oddzielić od ludzi, którzy ich opl
        > uwają, a są tacy jak Lepper, Staniszkis, Łyżwiński, Gosiewski, Jurek etc. (Ja t
        > eż nie czuję wspólnoty z wymienionymi.)
        >
        > I co wtedy?
        >
        > Kaczyński w roli Miloszewicza? PiS będzie urządzać krwawe łaźnie?
        > buldog.

        Pisanie o tym ze to PIS i Kaczynski przyczynili sie do powstania RAS lub jego zadan autonomii jest manipulacja.
        RAS powstal w 1990 roku po tym jak Polacy powiedzieli komuchom nie.
        • dystans4 Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 08.05.11, 12:33
          Niczego podobnego nie napisałem. Kaczyńscy nie przyczynili się ani do powstania RAŚ, ani do postawienia żądań autonomii. To było jest i będzie (w każdym państwie z wolnością słowa). Kaczyńscy walnie przyczynili się do nadania sprawie większej rangi i do skłócenia ludzi. Tak jak to było w końcówce istnienia Jugosławii. Musimy się starać, by nie iść drogą jugosłowiańską, czy choćby cywilizowaną drogą Czechów i Słowaków. Metody PiS temu nie pomagają.
          Mimo to nie uważam, by groził nam rozpad, jeśli świadomie nie będzie się budzić wrogości pomiędzy całymi regionami kraju.
          Pozdrowienia, buldog.
          • mr.sajgon Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 08.05.11, 12:39
            dystans4 napisał:
            . Kaczyńscy walnie przyczynili się do nadania sprawie wię
            > kszej rangi i do skłócenia ludzi.

            Mam ci przypomniec jak Tusk przepraszal za moherow ? I ty mi piszesz o dzieleniu ludzi przez PIS ? A moze zapomniales jak wygladal tzw. Blekitny marsz" pelen nienawistnych i jatrzacych hasel.


            Tak jak to było w końcówce istnienia Jugosław
            > ii. Musimy się starać, by nie iść drogą jugosłowiańską, czy choćby cywilizowaną
            > drogą Czechów i Słowaków.
            Nie ma zgody na podzial Polski i nie ma znaczenia na jakiej zasadzie.



            Metody PiS temu nie pomagają.
            > Mimo to nie uważam, by groził nam rozpad, jeśli świadomie nie będzie się budzić
            > wrogości pomiędzy całymi regionami kraju.
            Aktualnie trwa kolejna wojna w ktorej zabral glos i przeszedl do czynow Tusk, moze zamiast walczyc z kibicami zajmie sie padajaca gospodarka a ich zostawi samorzadowcom.
            • dystans4 Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 08.05.11, 13:51
              Tusk przeprosił, a miał powody do rozgoryczenia. I koniec. I nie przeczę, że to miało miejsce, ale w porównaniu z tym, co mówił Kaczyński, to drobiazg.

              A Kaczyński ? Ile razy poniżał ludzi? Pewnie więcej, niż sto.
              Przepraszał, jak pamiętam, raz. Na Jasnej Górze, kiedy przysięgał, że z ludźmi o podłej (czy jakoś tak) reputacji w koalicję wchodzić nie będzie.

              Róznica pomiędzy jednym i drugim jest jakościowa.

              Z pozostałą częścią wypowiedzi zgadzam się o tyle, że w ogóle zaniedbuje rządzenie krajem, nie tylko gospodarkę. A kibole, to jeszcze inna sprawa, nie wiem, czy przedsięwzięte środki są najlepsze. Ja bym z nimi tak jak Margaret Thatcher.
              Pozdrowienia, buldog.
    • anwad Podkreślmy 08.05.11, 11:35
      Kaczyński jak zwykle miał rację. A mainstreamowe media jak zwykle wprowadzały w błąd.
      • indeed4 Anwad - prezes nie zawsze 08.05.11, 11:45
        ma rację, dużo diagnoz Kaczyńskiego jest trafnych, ale cóż z tego, skoro nie potrafi ich zrealizować w praktyce - sama widzisz, że nie jest nieomylny.

        To jest średniej klasy, anachroniczny jak na nasze czasy polityk, żaden geniusz polityczny ;-)
        • anwad Re: Anwad - prezes nie zawsze 08.05.11, 11:57
          Diagnoz się nie realizuje. Jak myślisz, w jakim kierunku szła by Polska, gdyby nie Kaczyński i ludzie, którzy go popierają? Gdyby nie Jego diagnozy - np. na temat RAŚ - często nie bylibyśmy świadomi rozmaitych zagrożeń dla Polski! Ja o wielu sprawach dowiaduję się właśnie od Niego.
          • dystans4 Re: Anwad - prezes nie zawsze 08.05.11, 12:05
            Anwad, starasz o miejsce mandatowe ???
            Może to właściwy sposób... Ale po co mieszasz w to sprawy polskie? Nie da się inaczej?
            buldog.
            • anwad Re: Anwad - prezes nie zawsze 08.05.11, 12:07
              Nie sądź po sobie, karierowiczu (za ruble).
              • dystans4 Re: Anwad - prezes nie zawsze 08.05.11, 12:22
                Anwad, czy ja kiedykolwiek od kogokolwiek wziąłem złotówkę, markę, rubla, dolara, euro, czy w jakiejkolwiek innej walucie, czy przyjąłem jakąkolwiek inną korzyść?
                Nie.

                Czy jestem funkcyjnym, czy należę do jakiejkowiek partii? Nie.

                Czy zmieniałem poglądy jak rękawiczki i kłamałem ludziom w żywe oczy? Nie!!

                Stać Cię na coś więcej, niż pomówienia?
                buldog.
                • anwad Re: Anwad - prezes nie zawsze 08.05.11, 12:29
                  Aha, czyli jesteś z serca rusofilem.
                  • dystans4 Re: Anwad - prezes nie zawsze 08.05.11, 13:15
                    W podobnym stopniu jestem germanofilem. Ex mila napisała, że Angela Merkel to mądra kobieta i warto z nią paktować i całkowicie się z nią zgadzam.

                    Mój dziadek brał udział w wojnie bolszewickiej (już jako szczyl został odznaczony), później w kampanii 1939, 2 lata był w Niemczech na robotach przymusowych, jeszcze później 7 lat w stalinowskim więzieniu. Wujek przeszedł przez Rumunię, Węgry, trafił do armii Andersa, walczył w Tobruku i pod Monte Casino i ja się tej tradycji nie wyrzekam. Gdyby nie deklaracja władz podziemnej "S" o wyrzeczeniu się siły, pewnie stałbym się terrorystą i w dużym wymiarze. Cieszę się, że tak się nie stało.

                    Rusofilstwo to ogólne stwierdzenie (zarzut). Jeśli chodzi o kulturę rosyjską, to zarzucać jej prymitywizm mogą tylko przygłupy i ci, którzy mówią to nie mając o niej pojęcia. I dla wielu z tych, którzy na forum nabijają się Ruskich, jest to poza. Oczywiście, krytykować tamtą rzeczywistość i mieć rozrywkę można na mnóstwo sposobów. I ja bym to robił, gdyby nie fakt, że za często towarzyszy temu chamstwo – ja ot takiego towarzystwa z daleka, tak jak od Leppera, Łyżwińskiego i Co.

                    Jeśli chodzi o gospodarkę, wasalizację Polski i tematy pokrewne, jestem zwolennikiem pragmatyzmu. Tam, gdzie nasze interesy się krzyżują, jestem po stronie własnego kraju. Problem w tym, że, po sprawie ukraińskiej pomarańczowej rewolucji (skądinąd wyszliśmy na niej jak Zabłocki na mydle), specjalnych powodów do konfliktu nie było. Ale wtenczas wszystko wyglądało inaczej. I ja też, na swój sposób… a dziś nie jestem przekonany, czy to, co zrobiłem, było sluszne.
                    Jestem za takim rozwijaniem stosunków z sąsiadami, które służą interesom Polski, a nie są głoszeniem pustych haseł, i blokowaniem wymiany gospodarczej. I nie twierdzę, że tylko my taką postawę przyjmujemy. Do połowy ubiegłego dziesięciolecia byliśmy traktowani jako ekskolonia i to fakt. Dziś sytuacja się zmieniła i to też fakt. O tym wszystkim nie da się w kilku zdaniach.

                    Twój Kaczor też nie jest prawdziwym wrogiem Rosjan (szczegóły pominę). Tak mu wyszło, w pogoni za władzą. Pycha, żądza władzy zaślepia i gubi.
                    Pozdrowienia, buldog.
                    • anwad Re: Anwad - prezes nie zawsze 08.05.11, 19:58
                      > Mój dziadek brał udział w wojnie bolszewickiej (już jako szczyl został odznaczo
                      > ny), później w kampanii 1939, 2 lata był w Niemczech na robotach przymusowych,
                      > jeszcze później 7 lat w stalinowskim więzieniu. Wujek przeszedł przez Rumunię,
                      > Węgry, trafił do armii Andersa, walczył w Tobruku i pod Monte Casino i ja się t
                      > ej tradycji nie wyrzekam. Gdyby nie deklaracja władz podziemnej "S" o wyrzeczen
                      > iu się siły, pewnie stałbym się terrorystą i w dużym wymiarze. Cieszę się, że t
                      > ak się nie stało.

                      Jan Gorzelik też miał rodziców polskich patriotów...

                      > Rusofilstwo to ogólne stwierdzenie (zarzut). Jeśli chodzi o kulturę rosyjską, t
                      > o zarzucać jej prymitywizm mogą tylko przygłupy i ci, którzy mówią to nie mając
                      > o niej pojęcia. I dla wielu z tych, którzy na forum nabijają się Ruskich, jest
                      > to poza. Oczywiście, krytykować tamtą rzeczywistość i mieć rozrywkę można na m
                      > nóstwo sposobów. I ja bym to robił, gdyby nie fakt, że za często towarzyszy tem
                      > u chamstwo – ja ot takiego towarzystwa z daleka, tak jak od Leppera, Łyżw
                      > ińskiego i Co.

                      Chodzi o umiłowanie Kremla - to jest krytykowane.

                      > Jeśli chodzi o gospodarkę, wasalizację Polski i tematy pokrewne, jestem zwolenn
                      > ikiem pragmatyzmu. Tam, gdzie nasze interesy się krzyżują, jestem po stronie wł
                      > asnego kraju. Problem w tym, że, po sprawie ukraińskiej pomarańczowej rewolucji
                      > (skądinąd wyszliśmy na niej jak Zabłocki na mydle), specjalnych powodów do kon
                      > fliktu nie było. Ale wtenczas wszystko wyglądało inaczej. I ja też, na swój spo
                      > sób… a dziś nie jestem przekonany, czy to, co zrobiłem, było sluszne.
                      > Jestem za takim rozwijaniem stosunków z sąsiadami, które służą interesom Polski
                      > , a nie są głoszeniem pustych haseł, i blokowaniem wymiany gospodarczej. I nie
                      > twierdzę, że tylko my taką postawę przyjmujemy. Do połowy ubiegłego dziesięciol
                      > ecia byliśmy traktowani jako ekskolonia i to fakt.
                      Dziś sytuacja się zmieniła i
                      > to też fakt
                      . O tym wszystkim nie da się w kilku zdaniach.

                      Chłopie, nie ośmieszaj się. Chyba nie muszę Ci tłumaczyć dlaczego?

                      > Twój Kaczor też nie jest prawdziwym wrogiem Rosjan (szczegóły pominę). Tak mu w
                      > yszło, w pogoni za władzą. Pycha, żądza władzy zaślepia i gubi.

                      Rosjan - nie. Jak każdy wolny Polak nie akceptuje obecnych rosyjskich władz.

                      > Pozdrowienia, buldog.
          • indeed4 Re: Anwad - prezes nie zawsze 08.05.11, 12:09
            Anwad - diagnozy są podstawą do stworzenia programu i jego realizacji, a Kaczyński niestety z tym ostatnim ma problem :-)

            Wypracował sobie ogromny negatywny elektorat i nie potrafi zdobyć niezbędnego dla sprawowania władzy ( czytaj realizacji swojego programu ) poparcia - realia są takie, że już pięć razy przegrał wybory i to ze słabym konkurentem, dobry polityk nie przegrywa pięć razy pod rząd ;-)
            • anwad Re: Anwad - prezes nie zawsze 08.05.11, 12:17
              Nie wypracował, tylko został mu wypracowany - przez łże-media. Jednym z przykładów takich łgarstw jest właśnie sprawa RAŚ.

              Cierpliwości - już ok. 1/3 społeczeństwa to TWARDY elektorat Kaczyńskiego (z wybory na wybory zwiększający się - stąd próby zahamowania tego trendu przez tworzenie małych partyjek "prawicowych").
              • indeed4 Nie. 08.05.11, 12:31
                Nie został wypracowany przez " łże media" - media tylko podchwyciły nagłośniły to co wygaduje prezes i inni pisowcy.

                Anwad, rozmawialiśmy już o tym setki razy, niestety z uporem wciąż pleciesz te propagandowe bzdury - rozumiem, że mam po raz 1207354520 wkleić opinię socjologa, sprzyjającej PiS prof. Grabowskiej?
                • anwad Nie nie, tylko tak, Naiwny Chłopczyku 08.05.11, 12:40
                  Dlaczego sięgając po "Nasz Dziennik", "Gazetę Polską", "Gościa Niedzielnego", czytam o mądrym polityku - patriocie, mężu stanu, a w mainstreamowych czytam o małym, śmiesznym człowieczku? Naiwny jesteś. EOT.
                  • indeed4 Kogo nazywasz " chłopczykiem", prof. Grabowską? 08.05.11, 12:44
                    To interesujące - a możesz zdradzić, dlaczego w twojej opinii ta Pani ( no, chyba Pani? ) jest chłopcem? :-)
                    • indeed4 Anwad - ile ty masz IQ. 08.05.11, 12:51
                      Zastanów się czasem nad tym, ok? Czytając cię, często się zastanawiam, nad tym za ile zostałaś wynajęta przez PiS - niemożliwe, żeby człowiek z odrobiną oleju w głowie wierzył i rozpowszechniał takie głupoty.
                      • anwad IQ mam jednego 08.05.11, 13:00
                        Ale to nie jedyny mój fan:)
                  • indeed4 Oooo - no tak. 08.05.11, 12:59
                    Bo pisowska GP to niebywale obiektywne medium :-) Pomiędzy mediami propisowskimi i antypisowskimi istnieje jeszcze trzecia opcja, dystansująca się zarówno od pierwszych jak i od drugich, mam nadzieję, że jesteś to w stanie pojąć.

                    Często ostro krytykująca Kaczyńskiego i PiS "Rzeczpospolita" jest gazetą konserwatwyną, a nie pisowską - rozumiesz, na czym polega ta różnica?
                    • anwad Re: Oooo - no tak. 08.05.11, 13:04
                      "Rzeczpospolita" walczy o byt.
                      • indeed4 Re: Oooo - no tak. 08.05.11, 13:14
                        I co w związku z tym - sugerujesz, że Wprost jest pisowskie, bo krytykuje PO? Bzdura. Gdyby tak było, Lis by już dawno by nie był rednaczem, po serii publikacji ekstremalnie krytycznych wobec Platormy.
                        • anwad Re: Oooo - no tak. 08.05.11, 13:31
                          "Wprost" też walczy o byt. Z innych powodów.
                          • indeed4 Re: Oooo - no tak. 08.05.11, 20:01
                            Za to ich chyba zaraz zamkną ;-)

                            www.wprost.pl/ar/243339/PO-jest-w-zyciowej-formie/

                            Nie mówiąc już o tym

                            " Gdyby szwadron śmierci popełnił tak okrutny mord za kadencji Busha, mielibyśmy wielką antyamerykańską kampanię. Rozpętaną przez ideowych wnuków subtelnych intelektualistów występujących w obronie słońca ludzkości, Stalina i dzieci lewicowych idealistów potępiających Reagana za wyścig zbrojeń z miłującym pokój Związkiem Radzieckim."
                            ( zgadnij, kto to napisał? )
                            • anwad Re: Oooo - no tak. 08.05.11, 20:20
                              Przecież Ci napisałam, że "Wprost" pada i dlatego muszą przywrócić pozory pluralizmu, żeby ludzie kupowali. Bezkrytycznych fanów Tuska stale ubywa:)
                              • wos9 Cierpisz,bo "Wprost" już nie jest pisowski! 08.05.11, 21:06
                                anwad napisała:

                                > Przecież Ci napisałam, że "Wprost" pada i dlatego muszą przywrócić pozory plura
                                > lizmu, żeby ludzie kupowali. Bezkrytycznych fanów Tuska stale ubywa:)
                                >
                                • indeed4 Peowski też nie - ani SLDowski 08.05.11, 21:15
                                  I oby taki pozostał.
                    • dystans4 Re: Oooo - no tak. 08.05.11, 14:19
                      Sprostowanie.
                      Rzepa była gazetą o wielkiej reputacji, podobną do FAZ, ale to przeszłość.
                      Po odzyskaniu Redakcji przez PiS jest cieniem dawnej świetności. A w kwestii niezależności i obiektywności - co najwyżej sprzeciwia się największym idiotyzmom głoszonym przez PiS, to wszystko.
                      Pozdrowienia, buldog.
                  • wos9 I kto tu jest naiwny? 08.05.11, 13:00
                    anwad napisała:

                    > Dlaczego sięgając po "Nasz Dziennik", "Gazetę Polską", "Gościa Niedzielnego", c
                    > zytam o mądrym polityku - patriocie, mężu stanu, a w mainstreamowych czytam o m
                    > ałym, śmiesznym człowieczku? Naiwny jesteś. EOT.
                    >
              • dystans4 Re: Anwad - prezes nie zawsze 08.05.11, 13:41
                Anwad, nie został mu wypracowany - przez łże-media, tylko przez niego samego, przez jego pychę i żądzę władzy. To nie tzw. łżemedia namawiały go do koalicji z Samoobroną, tylko Ojciec Dyrektor (sam słyszałem) i tak wymieniać można długo.
                Było na odwrót.
                Na początku 2006 Tusk proponował popieranie reform mniejszościowego rządu PiS, o ile ten NIE WEJDZIE w koalicję z Samoobroną. PIS i RM nazywały studentów z NZS komuchami, kiedy NZS protestował przeciw nowym sojusznikom PiS. Itd.
                buldog.
                • anwad Re: Anwad - prezes nie zawsze 08.05.11, 19:53
                  Tusk i jego partia zakładana przez m.in. gen. Czempińskiego?
                  • dystans4 Re: Anwad - prezes nie zawsze 08.05.11, 20:26
                    Anwad, a na temat coś powiesz?
                    Na forum widzimy, że znasz się na wszystkim. Napisz coś na temat, odnieś się do tego, na co odpowiadasz. A w formie dygresji coś o prokuratorze Kryże i całej czeredzie PZPRowców w PiS.

                    Napisz, że moja rodzina składała się z patriotów, a ja jestem zdracją.
                    Jeszcze nazwij mnie zaplutym karłem reakcji, bo dziadek, ten który siedział w więzieniu, to za przynależność do AK (drugi - zgroza! - należał do szlachty, utytułowanej).

                    A propos mojego ośmieszania się - PiSz dalej.
                  • dystans4 Re: Anwad - prezes nie zawsze 08.05.11, 20:37
                    Tak. Tusk i jego partia.
                    A Kaczyński podeptał reformowanie Polski, wybrał koalicję z Lepperem, jedyny na świecie system emerytur górniczych, osławione obżarstwo, pijaństwo i bizantyjski styl brata - Prezydenta, nierozliczone afery Gosiewskiego, leśniczówkę dla Bulteriera, lewe etaty i zwolnienia dla krewnych i znajomych i co tam jeszcze? Marny los ekspedientek i innych zwykłych ludzi, którym za wszystko przychodzi płacić.

                    Ale cieszę się, że nazwałaś mnie zdrajcą
                    buldog.
                  • dystans4 Re: Anwad - prezes nie zawsze 08.05.11, 20:52
                    O zalinkowanym Macierewiczu napisałem w innym wątku (nie po raz pierwszy). Ale powtórzę:

                    1. Macierewicz to człowiek całkowicie niewiarygodny. Kłamca i oszczerca.
                    2. Macierewicz zdradził polski wywiad. M. in. doprowadził do ujawnienia FSB co najmniej dwóch polskich agentów. Taki nie będzie oceniać i pluć na innych.
                    3. Za to co zrobił, jakkolwiek by to było wstrętne, powiesiłbym Macierewicza własnymi rękami.
                    buldog.
          • hal9000 Re: Anwad - prezes nie zawsze 10.05.11, 16:53
            często nie bylibyśmy świadomi rozmaitych zagrożeń dla Polski! Ja o wielu sprawach dowiaduję się właśnie od Niego.

            No cóż, to się nazywa samodzielność myślenia. :)
      • dystans4 Re: Podkreślmy 08.05.11, 11:48
        Anwad, jak zwykle mataczysz.
        Na rzeczowy wpis nie odpowiadasz, starasz się zmniejszyć jego "widoczność" dopisując, że Kaczyński miał rację, jak zwykle.

        Nie miał racji.

        A Tobie, widać, bardziej zależy na kreowaniu wizerunku Kaczyńskiego, niż na Polsce, ludziach różnych kultur etc. etc. Jeden Bóg, jedna Polska, jeden Prezes! Tak?
        Pozdrowienia, buldog.


        P.S. Przepraszam za błędy w redakcji poprzedniego wpisu. Mimo cały bałagan, treść pozostała zrozumiała, tak myślę.
        • anwad Re: Podkreślmy 08.05.11, 12:02
          To Ty kręcisz. W Polsce spokojnie mogą sobie żyć ludzie innych kultur, jeżeli nie działają na szkodę Polski.
          • dystans4 Re: Podkreślmy 08.05.11, 12:14
            Dubieniecki mówił, że Rosjanie nie udowodnili, że mgła w Smoleńsku była naturalna. Nie udowodnili też, że nie przeznaczyli wieloletniej produkcji helu na przeprowadzenie zamachu.

            Ja też mam się tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem? Jeszcze raz proszę, podaj konkrety.
            A ludzie innych kultur (w tym i nieliczni separatyści, ci byli zawsze - także Litwini) całkiem spokojnie w Polsce żyli, dopóki ich istnieniu PiS nie nadał zupełnie innego znaczenia. I nie genialność w tym widzę, a rozkład.

            Jeśli rząd popiera akcje niszczące państwo, wymień je. Kaczyński o niczym takim nie wspominał, tylko o wybranych wypowiedziach nielicznej grupy ludzi
            buldog.
            • anwad Re: Podkreślmy 08.05.11, 12:21
              Napisałam - oddanie ogromnej władzy w dziedzinie edukacji i kultury maleńkiemu RAŚ (trzech radnych). Plany umożliwienia im startowania w wyborach parlamentarnych z list PO. Temu Kaczyński chce zapobiegać.
              • cillian1 Re: Podkreślmy 08.05.11, 13:20
                czym różnią się członkowie RAŚ od takiej jak Wróbel?
    • fiu-bzdziu2010 Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 08.05.11, 12:04

      > A Kaczyński jak zwykle miał rację.


      - jak miał rację, to dlaczego zmienił wpis
    • ex.mila Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 08.05.11, 12:29
      anwad napisała:
      >
      > Oto z kim paktuje Platforma.

      No i? Poza tym nie paktuje, tylko tworzy samorządową koalicję na śląsku. Jak dla mnie może "paktować" z samą Angelą Merkel. To mądra kobieta, warto z nią paktować.


      >
      > A Kaczyński jak zwykle miał rację.
      >

      uhaha

      kocham cię Wądziu
      • dystans4 Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 08.05.11, 14:52
        Pani Kanclerz to mądra kobieta, warto z nią paktować.
        Dokładnie tak.
        Pozdrowienia,
        bul.
        • ex.mila Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 08.05.11, 20:01
          dystans4 napisał:

          > Pani Kanclerz to mądra kobieta, warto z nią paktować.
          > Dokładnie tak.
          > Pozdrowienia,


          Dokładnie.

          Pozdrawiam.
    • cillian1 Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 08.05.11, 13:05
      czy to oznacza, że będziemy jeździć dobrymi samochodami, i autostradami do kościoła?
      :D
    • zoil44elwer Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 08.05.11, 15:07
      Watykańska opcja w Polsce wcale się z tym nie kryje.Podobnie jest z fanami Jankesów(USA)
      • anwad Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 08.05.11, 19:59
        Coś złego Polsce zrobił Watykan albo USA? A dla porównania - Rosja i Niemcy?
        • dystans4 Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 10.05.11, 00:51
          W latach siedemdziesiątych doktryna USA przewidywała prowadzenie ograniczonych działań wojennych poza obszarem USA (i ZSRR). Nuklearną pustynią miała stać się Polska. Nie zostałoby nic.
          Sprawa została nagłośniona przez Polonię i doktryna trafiła na śmietnik.

          Stosunek USA do nas - pełna obojętność i rzeczowe traktowanie hmm... strategicznego sojusznika. W latach dziewięćdziesiątych i jeszcze na początku minionej dekady zdawało się, że, z uwagi na odpowiednio definiowane interesy, USA poszukują sojuszników, którzy będą jak sojusznicy traktowani. W połowie dekady, po roku 2005 można już było mieć pewne wątpliwości. Tyle że to się USA czkawką odbije, bo sojusznicy bardzo prawdziwi będą im potrzebni. Watykan, jako struktura polityczna również nieczęsto był nam przyjazny. Przypomnieć, który papież modlił się o zwycięstwo Niemiec nad Polską w kampanii '1939?
          A teraz Amerykanie stawiają na Rosję (jednocześnie nie przestają osłabiać jej wewnętrznie), z Rosją omawiają kwestię tarczy w Polsce. Itd.
          Anwad, poucz się trochę. Potem pisz.
          buldog.
          • sawa.com Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 10.05.11, 04:50
            dystans4 napisał:

            > W latach siedemdziesiątych doktryna USA przewidywała prowadzenie ograniczonych
            > działań wojennych poza obszarem USA (i ZSRR). Nuklearną pustynią miała stać się
            > Polska. Nie zostałoby nic.
            > Sprawa została nagłośniona przez Polonię i doktryna trafiła na śmietnik.

            Także nuklearną pustynią miała stac sie Polska wg doktryny wojennej Układu Warszawskiego. I kiedy mamy juz co do tego jasnośc jakie miejsce dla nas przewidywali wielcy gracze światowej polityki powinnismy przejśc do wyciagania wniosków. A są one bardzo jednoznaczne co rozumialo i rozumie środowisko Lecha Kaczyńskiego, że najważniejsza jest strategia Jagiellońska stawiająca na ścisla współpracę krajów postsowieckiej Wschodniej i Środkowej Europy. (Moim zdaniem jest to bardziej strategia Kazimierza Wielkiego i nazwa Jagiellońska jest uklonem w strone Litwy i Krajów Bałtyckich)

            Rosja oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, że tworzenie takiej konfiguracji politycznej u jej zachodnich granic godzi w jej militaryzm i imperializm zwalcza takie trendy całą swoją mocą wygasającego mocarstwa. Nie przebiera w środkach.

            Natomiast dla nas realizacja strategii Jagiellońskiej jest byc może "byc albo nie byc". I byc krajem nie tylko suwerennym ale także byc krajem rozwijającym sie gospodarczo i cywilizacyjnie... a nie postkolonialnym w kierunku którego dryfujemy od 20 lat III RP.
            • dystans4 Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 10.05.11, 11:29
              Z Układem Warszawskim było trochę inaczej. Nie żebym bronił jego istnienia, stwierdzam fakt.
              Polska była zapleczem, stąd ogromna ilość wielkich szpitali w dziurach, zmilitaryzowane PKP itd.
              Oczywiście, zaplecze byłoby narażone na atak i nic by z niego nie zostało.
              Ale terenem walk były Niemcy. I, nawiasem mówiąc, Niemcy bali się amerykańskiej strategii, jak ognia. Popularne było powiedzenie Amerykanie będą walczyć z Sowietami do ostatniego Niemca. A mnie chodzilo o to, że Amerykanie nie nasi wrogowie - absolutnie nie. To sojusznik, dla którego w żaden sposób się nie liczymy i który nie liczy się z nami.
              Jakiś czas po komunie można było uważać, że światowa strategia traktowania przez USA własnych sojuszników staje się długofalowa i poważna. Kontynuacja programu rozszerzenia NATO, zdawało się, konsekwencja w działaniu, pozwalały tak myśleć. Tym bardziej, że były (i są) logiczne przesłanki dla takiego podejścia. Ale to sojusznik na dobrą pogodę.
              Stany pokazały, że interes sojusznika nie znaczy dla nich nic. W ostatnim czasie pokazywały to w rozmaity sposób, nie tylko nam. Tak, że nie chodzi o przypadek, błąd w sztuce, ale przemyślaną strategię.
              Tu masz kilka przykładów z jednej tylko dziedziny:

              www.altair.com.pl/cz-art-2156
              www.altair.com.pl/czasopisma-artykuly-2098
              www.altair.com.pl/cz-art-2115
              www.altair.com.pl/cz-art-2153
              www.altair.com.pl/cz-art-2154
              Oczywiście, już niedługo Stanom na gwałt będzie potrzebny każdy sojusznik, choćby wielkości pojedynczego stanu. Ale jeszcze nie dziś.

              A strategia jagiellońska? Wydaje się, że dziś jedynymi jej orędownikiem jest kawałek Polski ograniczony do PiS. Spróbuj powiedzieć coś takiego na Ukrainie (wcześniej takie pomysły były - póki nie zaczęli rządzić banderowcy, a prezydent Kaczyński tylko się im podlizywał). Albo, jeszcze lepiej, na Litwie. Tymczasem Rosjanie, choć mnóstwo Polaków zginęło z ich rąk, były Katyń i Ostaszków, nigdy nie organizowali ludobójstwa w celu zgładzenia narodu. I nie zapowiadali, że Polacy powinni podlegać szkolnictwu obejmującemu znajomość czytania, pisania i liczenia na poziomie czwartej klasy. Jeśli chce się myśleć poważnie, trzeba myśleć o wszystkim, o rosyjskim imperializmie, zbrodniach komunizmu i o takich sprawach.

              Na to, by Polska miała jakąkolwiek siłę przyciągania, musi reformować finanse, gospodarkę, system R&D. Zlikwidować system przywilejów opłacanych przez społeczeństwo. Zlikwidować wszystkie bandy: uprzywilejowanych związkowców z Solidarności i KRUS, kiboli. A mam Ci powiedzieć, która partia się temu sprzeciwia?

              Rozliczać wszystkie afery (także Gosiewskiego - 1 mld PLN, o tym się nie mówi).
              Słowom takim jak [i]solidarność, prawo, sprawiedliwość, liberalizm[i] przywrócić pierwotny sens. Wiesz, że się z nas śmieją, kiedy czytają te "semantyczne nadużycia"? Oczywiście, żadne nadużycia. Kłamstwa w żywe oczy.

              I jak z tym wszystkim się uporamy, zdobędziemy silne miejsce w Europie, możemy pomyśleć o tworzeniu kolejnych związków. Tzn. wtedy nie będziemy musieli myśleć. Chętnych nie trzeba będzie namawiać.

              To tyle, w tej jednej kwestii. Drugą odłożymy na potem.
              buldog.
    • obraza.uczuc.religijnych Szulc vel Rymkiewicz już nie taki ukryty. 09.05.11, 09:17

      • ave.duce Re: Szulc vel Rymkiewicz już nie taki ukryty. 10.05.11, 16:00
        Bo go odkryłeś ;)
    • zbysio45 Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 10.05.11, 11:45
      Przeczytalem wywiad z Panem Gorzelikiem i bylem przerazony jak partia rzadzaca PO moze zadawac sie z takim bezmozgowcem i naginac do niego prawo wprowadzajac do spisu powszechnego jezyk SLASKI ktory nie istnieje i to w brew obowiazujacemu prawu.Chyba ze PO chce sklucic Polakow dla jakiegos karierowicza ,ktory ich popiera.
      • man_sapiens Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 10.05.11, 11:58
        > do spisu powszechnego jezyk SLASKI ktory nie istnieje

        Wpadnij kiedyś do nas, na Śląsk :)

        > u prawu.Chyba ze PO chce sklucic
        A to w jakim języku napisałeś? Wolskim?
    • man_sapiens Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 10.05.11, 11:49
      > "Moją ojczyzną nie jest Polska", "W warstwie językowej z pewnością bliżej mi do
      > Polaków. Jeśli chodzi o inne elementy kultury, to bliżej mi do kultury
      > niemieckiej",

      Co w tym złego?
      Piszesz, jakbyś chciała wszystkich nie-Polaków rozstrzelać albo Deportować na Madagaskar.
      • dystans4 Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 10.05.11, 14:00
        Od dwóch dni zastanawiałem się nad takim wpisem.
        Człowiek ma prawo czuć się związany z tą kulturą, w jakiej wyrósł, jaka mu odpowiada. Piekło zaczyna się wtedy, gdy w imię wielkie Serbii, czy czego tam, kto inny mu tego prawa odmawia.

        Popieram w całości.
        Pozdrowienia,
        buldog.
    • zoil44elwer Re: Ukryta opcja niemiecka już nie taka ukryta 10.05.11, 17:34
      Do 89 w Polsce byly nawet 2 opcje niemieckie,NRF i NRD.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka