Gość: jsakowicz@mail.com
IP: *.lodz.msk.pl / 80.51.224.*
14.05.04, 10:56
Belka: Zadanie specjalne wykonam
Milenijny rząd czyli PZU zmienia właściciela
Desygnowany premier przedstawi cele rządu i ubierze je w nową jakość –
konwencja i obyczaj towarzyszący powstaniu każdego gabinetu. A jednak już
gołym okiem widać, że nie jest to rząd, który powstaje wokół zamierzeń
programowych.
Wokół czego tworzony jest rząd Belki? Odpowiedzią jest sam premier – były
członek rady nadzorczej Banku Millennium. Belka pełniąc misję w Iraku
przestał być członkiem władz banku, a jednak to właśnie Bank Millennium
okazał się tym polskim bankiem, który miał najszerzej operować na rynku
irackim. Belka twierdzi, iż zapomniał o swoim byłym chlebodawcy, a wyłącznym
kryterium wyboru był profesjonalizm, oferta, etc. Wynika więc, że to Bank
Millennium poszedł jak w dym za swoim byłym członkiem rady nadzorczej...
Jedyny namacalny efekt gospodarczej obecności Polski w Iraku to afera z
przetargiem na samochód bojowy. Jak na militarne zaangażowanie Polski i
przychylność amerykańskiej administracji to niezbyt wielkie osiągnięcie.
Tworzenie finansowego konsorcjum na międzynarodowym rynku z udziałem Banku
Millennium także wymagało całkiem innych umiejętności niż te dzięki którym
BIG (obecnie Bank Millennium) powstał.
Drogi kandydacie na premiera! Proszę wskazać jakie sukcesy odniósł Pan, bądź
poniósł porażki zarządzając w Iraku? Co tak wyróżniało Bank Millennium, że
miał zostać głównym rozgrywającym spośród polskich instytucji finansowych w
rozliczeniach transakcji dokonywanych w Iraku?
Drugie dno
Komu zależy na powołaniu rządu Belki i czego oczekują osoby wspierające
kandydata. Strategii i planów powoływany rząd dotychczas nie przedstawił. Być
może po prostu ich nie ma. Najwyraźniej rząd o poparcie zabiega inaczej.
Jak Belka przekonuje do swojego programu, którego nigdzie nie zaprezentował?
To nawet nie jest kwestia wiary w obietnice, nieznany jest sam przedmiot
wiary. Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to jak premier przekonuje
niezdecydowanych?
A jednak są tacy, których Belka przekonał. EUREKO i Bank Millennium to
najwięksi zwolennicy tymczasowego gabinetu.
Bank Millennium – co to jest? Bank Millennium to kolejna nazwa Banku
Inicjatyw Gospodarczych BIG S.A. powstałego w 1989 roku. Założycielami banku
były osoby prywatne i instytucje państwowe: Polska Poczta Telegraf i Telefon,
Polska Żegluga Morska, Państwowy Zakład Ubezpieczeń PZU. Dlaczego owe
państwowe przedsiębiorstwa zainwestowały w bank do spółki z osobami
fizycznymi tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast na czym BIG w chwili powstania
zarabiał. Już wówczas zarabiał na PZU. PZU było największym depozytariuszem
BIG-u. BIG pozyskane środki lokował na wyższy procent w innych bankach.
Dlaczego PZU nie lokował bezpośrednio funduszy na wyższy procent lecz
deponował pieniądze w BIG-u tego nie wiadomo do dzisiaj.
Bank Millennium wraz z EUREKO nabyli 30% akcji PZU za 3 mld złotych, co
według niezależnych wycen stanowiło poniżej 10% wartości PZU. Ponadto Bank
Millennium i EUREKO uzurpują sobie prawo do kontroli nad ubezpieczycielem.
Zastąpienie Kodeksu handlowego Kodeksem spółek handlowych bezdyskusyjnie
przywróciło kontrolę Skarbu Państwa nad PZU. Większościowi akcjonariusze mają
bezwzględne prawo do odwołania zarządu spółki akcyjnej. Skarb Państwa posiada
ponad 50% akcji PZU - tego EUREKO i Bank Millennium już nie mogą
kwestionować. Właśnie dlatego Eureko i Bank Millennium tak usilnie dążą do
taniego odkupienia akcji PZU od Skarbu Państwa, licząc na ofertę publiczną, w
części skierowaną bezpośrednio do EUREKO i Banku Millennium.
Ciekawa to historia, gdzie bank, który powstał dzięki pieniądzom PZU za kilka
lat zamierza przejąć swojego założyciela, który jest w Polsce monopolistą w
zakresie ubezpieczeń majątkowych oraz ubezpieczeń na życie (PZU Życie zależne
jest w 100% od PZU).
Zadanie specjalne wykonam
Bank Millennium współpracując z Belką miał przejąć lwią część operacji
wykonywanych przez polskie banki w Iraku. Jednak okazało się, że nie ta
wiedza i nie t umiejętności. Teraz – już jako premier – Belka ma rozwiązać
konflikt pomiędzy EUREKO i Skarbem Państwa.
Dla niewielkiego EUREKO przejęcie PZU to transakcja życia. Nie dziwne więc,
że lobbują wszędzie i w każdy sposób. Lobbing EUREKO nie znalazł jednak
wsparcia w instytucjach europejskich. EUREKO uprzejmie zakomunikowano, że
spór z polskim Skarbem Państwa to jego prywatna sprawa. Jeżeli potrafi
dowieść swoich racji to ma taką możliwość w postępowaniu sądowo-arbitrażowym.
Wszelki zabiegi o sankcje i reperkusje wobec Polski nie znalazły odzewu.
EUREKO jedyne co osiągnął to nagłośnienie, i to tylko w Polsce, swoich
buńczucznych zapowiedzi, w tym, że spór z EUREKO może zagrozić wejściu Polski
do Unii Europejskiej. Prognozy EUREKO, jak i metody ich działania okazały się
nietrafione.
EUREKO i Bank Millennium doskonale zdają sobie sprawę, że transakcja zakupu
akcji PZU za ułamek ich wartości może w przyszłości stać się przedmiotem
karnego postępowania. Nie dziwne, że starają się grać wszelkimi sposobami, w
tym metodą faktów dokonanych i dobrze ukierunkowanego poparcia.
Główne zadanie dla którego ma zostać powołany roczny gabinet znalazło się pod
opieką Jacka Sochy – Przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.
Kilkanaście dni wcześniej - jeszcze jako nie kandydat na ministra skarbu -
Socha wypowiadał się na temat sporu EUREKO i Banku Millennium ze Skarbem
Państwa. Socha poparł stanowisko EUREKO i Banku Millennium, czyli jak
najszybsze dokończenie prywatyzacji i przeprowadzenie oferty publicznej.
Właśnie o taki scenariusz zabiega EUREKO i Bank Millennium, które oczekują
specjalnej oferty skierowanej dla mniejszościowych (ale „strategicznych”)
akcjonariuszy. Socha nie znający wzajemnych zobowiązań obu stron, ani nie
posiadający wiedzy o stanie sporu wypowiada się na korzyść przeciwnika
procesowego Skarbu Państwa. Jest to co najmniej nietypowe zachowanie jak na
funkcjonariusza publicznego. Z całą pewnością prezentowanie przez Jacka Sochę
takich opinii dyskwalifikuje go jako kandydata na ministra skarbu – osobę
która ma zajmować się ...sporem EUREKO i Banku Millennium ze Skarbem Państwa.
Czy minister skarbu państwa w sporze ze Skarbem Państwa ma reprezentować
interesy EUREKO i Banku Millennium? To byłoby nie do pomyślenia nawet w
bananowych republikach.
Kandydat na premiera oferuje tekę ministra skarbu osobie zaangażowanej w spór
prywatnej firmy ze Skarbem Państwa, tyle że osobie zaangażowanej nie po
stronie Skarbu Państwa. Jeżeli premier również jest związany z tą samą spółką
to może i nic dziwnego...
Belka może powiedzieć, iż nie słyszał o takich wypowiedziach, a z Sochą o
Banku Millennium i PZU ...nie miał okazji rozmawiać. Traktując rzecz z
właściwą powagą trzeba powiedzieć, że działania premiera jednoznacznie
wskazują na możliwość urzeczywistnienia się afery gospodarczej o skali jakiej
dotychczas w Polsce nie było. Działania Belki, począwszy od jego misji w
Iraku a skończywszy na formowaniu rządu powinny stać się obiektem wnikliwej
analizy polskich służb specjalnych.
Ostatnie dni potwierdzają obawy, iż roczny rząd ustawiony jest pod jedną
transakcję. Socha odwołał wiceministrów skarbu, pomimo iż ministrowie mieli
wstrzymać się z decyzjami do 14 maja 2004 roku, czyli głosowania wotum
zaufania dla gabinetu premiera. Dlaczego to właśnie wiceministrowie skarbu
państwa okazali się solą w oku, na tyle drażliwą, by łamać dopiero co wstępne
deklaracje rządu! Czyżby z obawy o brak wotum zaufania dla gabinetu Belki?
Tworzenie faktów dokonanych i dymisjonowanie wiceministrów z obawy przed
własną dymisją to jest działanie i haniebne i oszukańcze. Panie
Przewodniczący Socha, jakie zobowiązania Pan realizuje?