Dodaj do ulubionych

Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce?

26.07.11, 17:43
Może ustalmy to raz na zawsze, żeby nie było niejasności.

Ja powiem krótko: kochani pisowcy, mam dobrą pamięć, ale nie przypominam sobie takiego natężenia nienawiści przed 2005 rokiem, zanim do władzy nie doszli Kaczyńscy i PiS.
Obserwuj wątek
    • douglasmclloyd Spalenie kukły Wałęsy, to dobry początek nt 26.07.11, 17:45
      • indeed4 Czyli rozpętanie wojny na górze 26.07.11, 18:45
        prawdopodobnie z powodu niezaspokojonych ambicji Jarosława, który zażyczył sobie w rządzie Mazowieckiego swojego brata Lecha, a kiedy spotkał się z odmową, wyszedł na ulice i zaczął robić dym - w identyczny sposób, jak po przegranych wyborach w ubiegłym roku.
        • indeed4 Nie uważacie, że W. Chrzanowski ma dużo racji? 26.07.11, 19:43

          - PiS w sposób radykalny zachowuje się praktycznie zawsze, to jest jego natura

          www.polskatimes.pl/opinie/wywiady/396417,chrzanowski-wszystkie-fronty-wojny-polsko-polskiej-czy,id,t.html
          • wos9 Owszem. BARDZO dużo. Żeby nie powiedzieć, że to 26.07.11, 20:53
            pełna prawda o PiS, a przede wszystkim o Jarosławie.

            indeed4 napisał:

            >
            > - PiS w sposób radykalny zachowuje się praktycznie zawsze, to jest jego natu
            > ra

            >
            > www.polskatimes.pl/opinie/wywiady/396417,chrzanowski-wszystkie-fronty-wojny-polsko-polskiej-czy,id,t.html
            • indeed4 Re: Owszem. BARDZO dużo. Żeby nie powiedzieć, że 26.07.11, 21:28
              wos9 napisała:

              > pełna prawda o PiS, a przede wszystkim o Jarosławie.

              O Jarosławie, czyli PiS - bo prezes to PiS. Niestety.
              • wos9 Re: Owszem. BARDZO dużo. Żeby nie powiedzieć, że 26.07.11, 21:33
                indeed4 napisał:

                > wos9 napisała:
                >
                > > pełna prawda o PiS, a przede wszystkim o Jarosławie.
                >
                > O Jarosławie, czyli PiS - bo prezes to PiS. Niestety.

                Masz rację.
                • indeed4 Agresja Platformy - akcja czy reakcja? 26.07.11, 22:14
                  To kolejne zagadnienie, które by było warto rozstrzygnąć.

                  Z badań wynika, że Polacy za najbardziej agresywną partię uważają PiS ( 67 % ) - druga w kolejności jest właśnie PO ( połowę wskazań mniej, niż PiS )

                  Z czego wynika agresja PO? Moim zdaniem jest czystą reakcją na agresywną retorykę i ostry, konfrontacyjny język radykałów z PiS.
                  • mors22 moim zdaniem też 26.07.11, 22:18
                    rysiek z po strzelał w obronie koniecznej bojąc się ostrego języka radykałów, on był ich ofiarą w gruncie rzeczy. to jest ważne zagadnienie, nie lekceważmy go!
                    • porannakawa01 Re: moim zdaniem też 26.07.11, 22:51
                      mors22 napisał:

                      > rysiek z po strzelał w obronie koniecznej

                      On był tak z PO jak i był ministrantem.
                      Jakoś to też zaczniesz wiązać?
                      • mors22 Re: moim zdaniem też 26.07.11, 22:57
                        W PO odprawiają czarne msze?
                  • wos9 Re: Agresja Platformy - akcja czy reakcja? 26.07.11, 22:29
                    indeed4 napisał:

                    > To kolejne zagadnienie, które by było warto rozstrzygnąć.
                    >
                    > Z badań wynika, że Polacy za najbardziej agresywną partię uważają PiS ( 67 % )
                    > - druga w kolejności jest właśnie PO ( połowę wskazań mniej, niż PiS )
                    >
                    > Z czego wynika agresja PO? Moim zdaniem jest czystą reakcją na agresywn
                    > ą retorykę i ostry, konfrontacyjny język radykałów z PiS.

                    W pełni się z Tobą zgadzam.
                    • indeed4 Re: Agresja Platformy - akcja czy reakcja? 26.07.11, 23:17
                      Ale jak to wytłumaczyć wiecznie pokrzywdzonym pisowskim niewinniątkom? Konia z rzędem temu, kto tego dokona.
                      • mors22 trzeba częściej stosować obronę konieczną, 26.07.11, 23:19
                        nawet prewencyjnie. Rysiek z PO pojął to w lot! wtedy pisowskie niewiniątka zrozumieją kto rządzi pod celą!
        • mors22 bajkopisarzu 26.07.11, 20:59
          Lech był w tym czasie wicewałęsą w związku "S" i ostatnią potrzebną mu rzeczą była posada w rządzie, który musiał stracić popularność! Braciom było wygodniej u boku Wałęsy w roli recenzentów, a nie w rządzie, który musiał trafić szlag!

          Kolejna bajka są opowieści, że "kiedy spotkał się z odmową, wyszedł na ulice i zaczął robić dym". Otóż musisz wiedzieć, że w tym czasie Wałęsa i Kaczyński - jego zastępca, wręcz gasili strajk antyrządowe, możesz sobie o tym poczytać choćby w "Wodzu" Jarosława Kurskiego. Tak własnie było, nieszczęsny mitomanie chcący wszędzie za wszelką cenę widzieć winę swoich wrogów.

          Niestety, ale prawda historyczna jest inna.
    • dupetek Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 17:48
      Już w kancelarii Wałęsy zaczęli, ale bez takiej nośności publicznej jak później.
      • lumpior Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 17:52
        www.youtube.com/watch?v=MYbNcd0LyU4
        • indeed4 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 18:11
          demonstracja, o której pisze dupetek, ta na której palono kukłę Wałęsy

          www.youtube.com/watch?v=c8S487rSlaY
    • kukipl Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 18:04
      popatrz a ja myślałem że w Magdalence w czasie libacji alkoholowych.
      • venus99 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 18:06
        nie żartuj,że myślałeś.to jest obce pisuarom.
    • dupetek Frasyniuk ten czas wskazuje 26.07.11, 18:09
      >Nasi doradcy z zaplecza Wałęsy przeszli po wyborach do parlamentu albo do rządu i wokół Lecha wytworzyła się pustka. Nie zauważyłem jej na początku. Chyba nikt z nas jej nie zauważył. Była gonitwa za bieżączką. A do Gdańska do Wałęsy z Wrocławia jechało się prawie jak końmi, dwa dni. Ja i Bujak widywaliśmy go więc rzadko. Mazowiecki i Geremek jeszcze rzadziej, też pracowali jak w ukropie. Przyroda zaś nie znosi pustych miejsc. Ta pustka wokół Wałęsy została zagospodarowana przez braci Kaczyńskich. I wszyscy "niedocenieni" ustawili się za plecami Wałęsy i zaczęli najpierw szeptać, a potem mówić coraz głośniej: Mazowiecki cię oszukał. Uważaj, Żydzi. Geremek... Lechu, uważaj.
      Zaczęło powstawać Porozumienie Centrum i wtedy zrozumiałem, czym jest polskie piekło, które znałem z literatury i śmiesznych kawałów.<

      wyborcza.pl/1,76842,6682231,Frasyniuk__nie_badz_taki_kozak.html?as=8&startsz=x#ixzz1TEBefzcc
      • indeed4 Re: Frasyniuk ten czas wskazuje 26.07.11, 18:30
        To raz - a dwa, podobno punktem zapalnym było to, że Mazowiecki, nie wziął do swojego rządu Lecha, na czym bardzo zależało Jarosławowi - niestety ( bardzo szkoda ) nie mam żadnych źródeł do tej informacji.
        • dupetek Re: Frasyniuk ten czas wskazuje 26.07.11, 18:39
          Poznaliśmy już wystarczająco charaktery Kaczyńskich i nie sądzę, że gdyby LK znalazł się w rządzie Mazowieckiego, to mielibyśmy dziś spokojną scenę polityczną. Mielibyśmy to samo, jakiś powód do obrażenia się by znaleźli.
      • iq-ok Ta obserwacja Frasyniuka ma szerszy charakter 26.07.11, 19:18
        Tak jest w zasadzie do dziś.
        Bazą społeczną PiS są tabuny ludzi, którym wydaje się że ich aktualny status społeczny czy zawodowy nie odzwierciedla ich dawnych zasług, czy też w przypadku młodszych ich aktualnych możliwości.
        • indeed4 Re: Ta obserwacja Frasyniuka ma szerszy charakter 26.07.11, 20:16
          A nie wydaje Ci się, że działa tutaj prosty ( i zarazem sprytny ) mechanizm dowartościowania, czyli podziału na "lepszych i gorszych", na który łapie się mnóstwo niedowartościowanych ludzi z niższych klas społecznych - zauważcie jaka jest retoryka pisowska : ci, którzy stoją z nami, to są ci prawdziwi Polacy, inteligentni, patrioci, a tamci ZOMO, wykształciuchy, kolaboranci, zdrajcy itd. itp.

          Wymowa jest więc taka: "głosuj na PiS, a będziesz tym "wybranym", wspaniały i lepszy niż ONI" - trudno się dziwić, że kucharka czy prosty robotnik budowlany nie może się oprzeć takiemu przesłaniu ;-)
          • iq-ok Re: Ta obserwacja Frasyniuka ma szerszy charakter 26.07.11, 20:42
            Coś w tym jest.
            Dla mnie to działa trochę tak.
            Pełni frustracji i poczucia własnych krzwd JK, Rymkiewicz,Łysiak, Wildstein, Ziemkiewicz (choć ten to bardziej z wyrachowania) i tabuny innych pomniejszych od których roi się S24 epatują bandę frustratów coraz barwniejszymi opisami ich domniemanych krzywd i wyalienowania.
            A pelikany łykają chętnie te barwne metafory i bezrozumnie częstują nas tymi opowiastkami o motłochu, fornalach, kolaborantach czy kołtunach i powielają te bzdety w tysiącach wpisów na wszelakich forach.
            I czują się przy tym dowartościowani jako czlonkowie tej "lepszej" części narodu, której co prawda niewiele się udaje w życiu realnym, ale wzajemne gliglanie się na rozlicznych forach rekompensuje im ten niedostatek.


            • indeed4 Dobrze napisane ;-) 26.07.11, 22:01
              iq-ok napisał:

              A pelikany łykają chętnie te barwne metafory i bezrozumnie częstują nas tymi opowiastkami o motłochu, fornalach, kolaborantach czy kołtunach i powielają te bzdety w tysiącach wpisów na wszelakich forach. I czują się przy tym dowartościowani jako czlonkowie tej "lepszej" części narodu, której co prawda niewiele się udaje w życiu realnym, ale wzajemne gliglanie się na rozlicznych forach rekompensuje im ten niedostatek.

              Zastanawiam się tylko, czy ci, którzy w ten sposób nimi manipulują - myślę tutaj o obdarzonych jakąś tam inteligencją ludziach prawicy - robią to całkowicie cynicznie, czy też mają wewnętrzne głębokie przekonanie o prawdziwości ego typu "pisowskich dogmatów" made by Kaczyński czy też Rymkiewicz.
              • wos9 Re: Dobrze napisane ;-) 26.07.11, 22:27
                indeed4 napisał:

                > iq-ok napisał:
                >
                > A pelikany łykają chętnie te barwne metafory i bezrozumnie częstują nas tymi op
                > owiastkami o motłochu, fornalach, kolaborantach czy kołtunach i powielają te bz
                > dety w tysiącach wpisów na wszelakich forach. I czują się przy tym dowartościo
                > wani jako czlonkowie tej "lepszej" części narodu, której co prawda niewiele się
                > udaje w życiu realnym, ale wzajemne gliglanie się na rozlicznych forach rekomp
                > ensuje im ten niedostatek.
                >
                > Zastanawiam się tylko, czy ci, którzy w ten sposób nimi manipulują - myślę tuta
                > j o obdarzonych jakąś tam inteligencją ludziach prawicy - robią to całkowicie c
                > ynicznie, czy też mają wewnętrzne głębokie przekonanie o prawdziwości ego typu
                > "pisowskich dogmatów" made by Kaczyński czy też Rymkiewicz.

                Moim zdaniem robią to całkowicie cynicznie.
              • iq-ok Re: Dobrze napisane ;-) 26.07.11, 23:22
                Z tym też chyba bywa różnie.
                Wielu wśród nich cyników pokroju Ziemkiewicza, Kani, Janeckiego, Czarneckiego itp.
                U niektórych cynizm miesza się z pasją wynikająca z poczucia odrzucenia vide Wildstein.
                Część to nawet sprawne naukowo umysły (Krasnodębski, Legutko) niezdolne chyba wszakże do krytycznej oceny skutków wlasnych poczynań.
                Część to starcze dewiacje typu Rymkiewicz, Wolniewicz.
                No i cała galeria odrzuconych celbrytów i działaczy minionych czasów od sasa do lasa (Rosiewicz, Pietrzak, Wolski, Rewiński z jednej strony a Wyszkowski, Gwiazda,Janowski, Wojciechowski z drugiej strony).
                To w sumie całkiem spora grupa ludzi zawsze skłonnych powiedzieć wszystkim pelikanom nie jesteś sam,jesteśmy solą tej ziemi.
                Ale ta ziemia zasługuje na lepszą sól.

    • wariant_b Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 18:10
      Od psychopatów i oszołomstwa, których sporo z polityce.

      Oszołomi chcą nas uszczęśliwić swoimi doktrynami, psychole chcą,
      żebyśmy ich uszczęśliwili władzą. I jedni i drudzy nie dyskutują.
    • peowiaki_to_ciemniaki Masz rację-mylisz tylko skutek z przyczyną 26.07.11, 18:27
      Owszem ta agresja narodziła się wtedy, tylko,że jej powodem był szok salonu na to co się wydarzyło. I zmasowany atak z jego strony który poruszył lawinę obłędnej nienawiści, tu trzeba przyznać uczciwie z obydwu stron. Zarówno winny jest niesioł, który od dawna w każdym zdaniu umieszcza obraźliwe teksty ad personam wobec każdego kto nie z PO, winny jest palikot, kótry w chamski sposób obrażał Lecha Kaczyńskiego, ale winni są tez posłowie Pisu tacy jak Hofmann, który nawoływał do wieszania Palikota. Nie ma sensu szukać początku tego obłedu bo co człowiek to inne zdanie na ten temat. Skoncentrujmy się na teraźniejszości lepiej.
    • ajr-on Tłumaczę jak krowie na miedzy 26.07.11, 18:29
      Kaczyńskim udalo sie na chwilę obalić rządzącą Polską mafię komunistycznych służb i ich pomagierów mających rodowód w KPP.
      Michniki, Geremki, Dukaczewscy poczuli się zagrożeni, ich wcześnijsze rycie w środowiskach prawicowych zawiodło, stracili władzę nad częścią umysłów. Stąd ta agresja.
      • indeed4 Aha - czyli mamy wariant pisowski: 26.07.11, 19:52

        "agresja w polityce wywodzi się z zagrożenia status quo komunistycznej mafii i ich pomagierów z rodowodem KPP"

        OK - przypomnij nam łaskawie w takim razie, pod jakimi hasłami w 2005 roku wspólnie szły do wyborów PiS i PO, które po wygranej obiecywały koalicję.
      • mietowe_loczki Re: Tłumaczę jak krowie na miedzy 26.07.11, 20:07
        Opinię (np. "polska mafia komunistyczna") nobilitujesz do rangi faktu, budujesz na tym całą swoją wypowiedź i "argumenty", które sam potem zbijasz z zaciętością godną lepszej sprawy. Ale to przecież norma - swoje subiektywne zdanie zaprezentować jako oświeconą prawdę.
        • indeed4 Re: Tłumaczę jak krowie na miedzy 26.07.11, 21:34
          Ładnie ujęłaś sztywność i pryncypialność prawicy - jedne z ich głównych wad, którymi wkurzają/zrażają ludzi.

          Dziś nie mam czasu, ale jutro wrzucę na ten temat wątek.
    • ossey Re: Kolega nie czyta GW ? 26.07.11, 18:43
      Dziwne.....
    • qqazz Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 18:59
      Agresja w polityce była od zawsze mój drogi, retoryka tylko się czasami zmieniała, jedni krzyczeli a inni po cichu działali.


      pozdrawiam
      • indeed4 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 20:00
        Zdaje się, że mylisz pojęcie agresji i walki, walka polityczna była w III i IV RP, z tym, że od 2005 roku w sposób diametralny zmienił się jej styl - i to raczej nie na lepsze, sądząc z notowań parlamentu i całej klasy politycznej.
        • qqazz Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 20:23
          Tak tak w III RP to mieliśmy nawet bandyckie napady na opozycjonistów czasami nawet zakończone śmiercią napadanego no i przesławna Berezę Kartuską.



          pozdrawiam
          • qqazz Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 20:23
            Aj przepraszam w II ;)


            pozdrawiam
          • indeed4 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 20:52
            ... a w XVIII wieku to mieliśmy nawet walkę konfederacji sandomierskiej z konfederacją warszawską, wiesz ;-)
            • qqazz Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 22:59
              A Krzywousty toczył wojne domową z bratem którego oslepil i uwieził, Chrobry zresztą też toczył wojny z braćmi.
              Więc widzisz, że agresja o której piszesz jest w naszej polityce od zawsze, choć faktycznie po 2005 jezyk debaty publicznej mocno schamial a sama debata w pewnym momencie zaczeła sie robić coraz bardziej jałowa, nie liczą się juz pomysły i idee tylko spoty i bilboardy oraz wrzutki do tabloidów.


              pozdrawiam
              • indeed4 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 23:07
                No jasne - argumenty ( zwłaszcza ten z Krzywoustym ) faktycznie nie do zbicia.
    • etta2 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 19:12
      Z ust mi to wyjąłeś. TAK, TAK, TAK!!!!! Po 1989 sytuacja była duuuużo gorsza. Z jednej strony "S", z drugiej postkomuniści, którzy właśnie tracili wladzę. I co? I potrafili się dogadać na transformację USTROJOWĄ, przejście od gospodarki sterowanej do wolnorynkowej. Powstały nowe instytucje Państwa, niezależne od PZPR, weszliśmy do NATO i UE. Polityka zagraniczna nie wzbudzała żadnych kontrowersji, była polityką POLSKI, a nie "S" czy SLD. Z chwilą powstania PiCu, potem PiSu zaczęło się. Wałęsa, ceniony w całym świecie za swój wkład w rozwałkę komuny, został okrzyknięty zdrajcą-Bolkiem. Ludzie cenieni za swoją postawę (Geremek, Mazowiecki, Kuroń, Michnik, znani profesorowie jak Miodek) byli zmuszani do "oświadczeń lustracyjnych"...ech....rzygać się chce. Przez 20 lat zawsze była jakaś partia rządząca i jakaś opozycyjna, ale opozycyjność nie polegała na nienawistnym traktowaniu, raczej na propozycji alternatywy. I to jest chyba normalne w świecie. To, co wyprawia pisdactwo, jest chore i zasługuje na potępienie i eliminację.
      • piotr7777 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 19:50
        > Z ust mi to wyjąłeś. TAK, TAK, TAK!!!!! Po 1989 sytuacja była duuuużo gorsza. Z
        > jednej strony "S", z drugiej postkomuniści, którzy właśnie tracili wladzę. I c
        > o? I potrafili się dogadać na transformację USTROJOWĄ, przejście od gospodarki
        > sterowanej do wolnorynkowej. Powstały nowe instytucje Państwa, niezależne od PZ
        > PR, weszliśmy do NATO i UE. Polityka zagraniczna nie wzbudzała żadnych kontrowe
        > rsji, była polityką POLSKI, a nie "S" czy SLD. Z chwilą powstania PiCu, potem P
        > iSu zaczęło się. Wałęsa, ceniony w całym świecie za swój wkład w rozwałkę komun
        > y, został okrzyknięty zdrajcą-Bolkiem. Ludzie cenieni za swoją postawę (Geremek
        > , Mazowiecki, Kuroń, Michnik, znani profesorowie jak Miodek) byli zmuszani do "
        > oświadczeń lustracyjnych"...ech....rzygać się chce

        A może właśnie było tak, że III RP zbudowano na fałszu i nihilizmie moralnym a PiS próbował (co prawda nieudolnie) tę tendencję przełamać. I stąd ta fala nienawiści.
        • etta2 [...] 26.07.11, 20:01
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • piotr7777 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 20:14
            etta2 napisała:

            > Taaaa....jesli przemianę ustrojową uważasz za fałsz i nihilizm moralny, to spie
            > rd.......kretynie.

            Bez wycieczek personalnych, proszę.

            Jeżeli w III RP autorytetami byli "Ketman" Maleszka, donoszący na własnego ojca Andrzej Szczypiorski czy kapujący braci w kapłaństwie ksiądz Czajkowski, jeżeli byli esbecy odnaleźli się w nowych służbach albo biznesie a ich ofiary (te prawdziwe) mogą liczyć co najwyżej na skromną rentę, jeżeli nie przeprowadzono żadnej weryfikacji w sądownictwie i sędziowie, którzy sprzeniewierzyli się zasadzie niezawisłości nie tylko zachowali status, ale mogli wyszkolić nowe kadry (z widocznymi konsekwencjami), jeśli w ciągu 20 lat nie potrafiono osądzić oczywistych zbrodni systemu, jeżeli człowiek, który w latach 80 symbolizował kłamstwo reżimu stał się cenionym i szanowanym wydawcą skandalizującego pisma, jeżeli w imię wyższych racji stworzono mit niezłomnego Lecha Wałęsy tuszując prawdę o TW Bolku (choć to samo środowisko równolegle walczyło z mitami nt. choćby postawy Polaków w kwestii Holocaustu), jeżeli kilkanaście osób w ciągu 22 lat zginęło w niewyjaśnionych okolicznościach a każdy kto interesował się tymi sprawami otrzymywał łatkę oszołoma - to dla mnie niewiele ma to wspólnego z moralnością.
            A ty jak chcesz upajaj się NATO, Unią i salonowymi sloganami.
            • wariant_b Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 20:25
              piotr7777 napisał:
              > Jeżeli w III RP

              Jeżeli autorytetem w IV RP jest TW Tadeusz Jerzy R. Nowak, donoszący na własnego ojca
              Ryszard Terlecki. czy kapujący braci w kapłaństwie (i to na bieżąco) ksiądz Isakowicz-Zaleski...

              ... to chyba pora najwyższa zmienić elity.
              Nigdzie nie jest powiedziane, że musimy wybierać to, co nam dają.
        • mietowe_loczki Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 20:04
          To tylko część pisowskiej mitologii, która, jak zwykle, ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.
    • hummer Z Solidarności /nt 26.07.11, 19:36

    • mietowe_loczki Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 19:50
      Dorzucę swoje dwa grosze: nie przypominam sobie, żeby krytykowanie i szydzenie z polityków po 1989 r. było jakimkolwiek problemem. Do 2005 roku.
      • piotr7777 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 19:54
        mietowe_loczki napisała:

        > Dorzucę swoje dwa grosze: nie przypominam sobie, żeby krytykowanie i szydzenie
        > z polityków po 1989 r. było jakimkolwiek problemem. Do 2005 roku.

        No fakt- jak wszyscy wiemy, w 2005 roku ABW weszła do internauty, który założył stronę "antykaczka pl" a kibiców żużla zamknięto za gasło "Jarek ma Tolę" (czy jakoś tak).
        • mietowe_loczki Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 20:03
          Nie, w 2005 roku krytykowanie polityków stało się problemem. Naprawdę nie wiem, czego nie zrozumiałeś w moim prostym wpisie.
          • piotr7777 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 20:15
            Nie rozumiem. W 2005 roku można było tak samo łatwo krytykować jak wcześniej. To raczej od niedawna są z tym problemy.
            • mietowe_loczki Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 20:22
              Nieprawda. Ja polityków krytykuję od zawsze, kiedyś w czterech ścianach swojego domu, po 1989 r. otwarcie, od ponad 8 lat w internecie. Krytykowanie ich stało się nagle problemem w roku 2005. Konkretnie od 2. połowy, konkretnie od października.
              • indeed4 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 21:00
                Mam dokładnie takie samo odczucie - nie pamiętam ani jednego przypadku ścigania przez instyucje państwa obywatela z powodu krytykowania klasy politycznej.

                A jeśli przypomnieć sobie ówczesne ataki na Kwaśniewskich i SLD było tego mnóstwo - również w internecie.
                • mors22 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 21:03
                  i znowu ci pamięć szwankuje. cejowski dostał wyrok za krytykowanie kwaśniewskiego. naprawę powinieneś coś z soba zrobić, bo ciągle masz problemy z pamięcią. Poproś może kogoś bliskiego o pomoc...
                • mietowe_loczki Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 21:29
                  Pamiętam, jak swego czasu Polityka waliła w Kwaśniewskiego i lewicę, aż leciały wióry. Nie przypominam sobie, żeby ktoś wtedy strzelał z tego powodu fochy.
                  • indeed4 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 21:50
                    Nie tylko Polityka - tak samo Wprost, to była zaplanowana i skoordynowana przez pisowskich ludzi służb akcja, włącznie z wyniesieniem kilka miesięcy przed wyborami katalogu IPN przez Wildsteina.
                    • mors22 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 22:02
                      a skąd się ci pisowscy ludzie w służbach wtedy wzięli, mitomanie? czy Miodowicz, który wykończył Cimoszewicza był może pisowcem? Czy platfusy zgłaszały jakieś protesty przeciwko Wildsteinowi wówczas? przypomnij nam tu szybciutko. :-)
                  • indeed4 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 22:19
                    PS. Tak jak ja najlepiej nie zwracajcie uwagi na nawiedzonego GaPola, który się nieprzytomnie produkuje w większości moich wątków.
                    • mors22 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 22:23
                      przecież cały czas mi odpisujesz. zapomniałeś swoich pierdół o ateiście Wildsteinie i PiS przeciwnemu UE? Chyba ze 30 odpowiedzi, w 95% bzdurnych mi dałeś. nieżle jak na tego, który "nie zwraca uwagi". A moze masz sklerozę i nie pamiętasz tego co było wczoraj i dziś przed paroma godzinami?
                      • indeed4 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 22:30
                        Poproś prezesa, żeby ci odpalił trochę tabletek - przejdzie.

                        Bez odbioru.
                        • mors22 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 22:33
                          ojej, ale błyskotliwy jesteś, jak knot zgaszony :-) Powiedz mi lepiej, przyjacielu, jak to jest, że ty masz tak kiepską pamięć, nic się nie zgadza z tego co piszesz, wszystko ci się we łbie kiełbasi? czas z tym coś zrobić, nie uważasz?
            • indeed4 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 20:23
              Zwracam uwagę, że mowa jest o różnicy pomiędzy okresem przed 2005 rokiem i po.
    • zapijaczony_ryj Stąd! 26.07.11, 20:31
      To pierwszy znany przypadek zasiania nienawiści i podzielenia Polaków przez naczelnego idiotę:

      TO DOWÓD:www.youtube.com/watch?v=X8z4HVNYYhE
    • mors22 Agresja była już w 1990 roku, 26.07.11, 20:47
      podczas "wojny na górze", więc pamieć masz może i dobrą, ale krótką. W 2005 roku i później mamy nieustanną agresywną kampanię przeciwko PiS-owi, to się zgadza, ale najpierw był rok 1990.
    • qqazz To nie tylko wina Kaczystów a całego POPiSu 26.07.11, 20:54
      rokiem granicznym schamienia debaty publicznej faktycznie jest rok 2005 ale bynajmniej nie od objęcia rzadów przez PiS a od czasów kampanii, w której przedstawiciele PiSu i PO zaczynali debtatę od achów, echów i komplementów a kończyli karczemna awantura w której ostatecznymi argumentami były wyciagane z pod stołu kolejne numery brukowców.


      pozdrawiam
      • indeed4 Re: To nie tylko wina Kaczystów a całego POPiSu 26.07.11, 21:24
        Doprecyzowując - w czasie kampanii 2005 reguły fair play pierwszy złamał PiS, przypuszczając na swoich "drogich przyjaciół z PO" bezpardonowy niespodziewany atak dziadkiem z Wehrmachtu i lodówką.

        Moim zdaniem właśnie wtedy pokazał swoje prawdziwe oblicze i na zawsze stracił zaufanie Platformy - pamiętam z tamtego okresu komentarze zaskoczonych ( wręcz zszokowanych ) polityków PO.
        • mors22 bajkopisarzu 26.07.11, 21:59
          i mitomanie. Przed lodówką były ataki na pis ze strony PO, wtedy pisowcy protestowali, to było w lecie... :-)

          > pamiętam z tamtego okresu komentarze zaskoczonych ( wręcz
          > zszokowanych ) polityków PO.

          eee tam - jeśli już to zszokowani byli wynikiem, skutecznościa ataku...
          • dystans4 Re: bajkopisarzu 26.07.11, 22:53
            Jakie ataki były latem 2005, wymierzone przez PO w PiS?
            Przed oskarżeniem o głodzenie ludzi na śmierć były tylko kalkulator podatkowy PiS. Pierwszy poważny i zdradziecki atak PiS na PO.
            Później lodówka i miś - nóż w plecy.
            • mors22 Re: bajkopisarzu 26.07.11, 23:02
              Na inauguracji kampanii wyborczej platfusy (Tusk) zwyzywały pisowców od zamordystów chcących ograniczać wolność ludzi, socjalistów itd. Pisowcy się wtedy obrazili, sam Lech Kaczyński protestował, nawet wyborcza o tym pisała. To było głośne, wszystkie telewizje pokazywały tę konwencję. Potem oczywiście wszyscy "zapomnieli" jak na rozkaz, gdy trzeba było wytykać pluszaki. Pytano platfusów wtedy, dlaczego zaatakowali PiS, z którym chcą być w koalicji. Oni odpowiedzieli, że muszą się przecież jakoś odróżnić i dano im spokój. Ale pisowcy to sobie zapamiętali i skontrowali w odpowiednim momencie. Wtedy już nikt nie słuchał tłumaczeń o potrzebie odróżnienia się.
              • dystans4 Re: bajkopisarzu 26.07.11, 23:28
                Na to po prostu nie zwróciłem uwagi, mało mnie partyjne uroczystości obchodziły, ale nie przeczę.
                Z tym, że socjalistyczne ciągotki PiS były widoczne jak na dłoni (od co najmniej dwóch lat).
                A zamordyzm? Trudno powiedzieć, ale okazało się to prawdą, potwierdzoną przez osławione deklaracje Prezesa, wielokrotnie przez wielu, także przeze mnie, tu cytowane.
                I cokolwiek to było, być może jakieś granice tu i ówdzie mogły być przekroczone, na pewno nie była to kampania nienawiści.
                buldog.
                • mors22 Re: bajkopisarzu 26.07.11, 23:31
                  Prawda czy nieprawda - to inna sprawa, bo mówimy o tym skąd co się wzięło. Z lodówka i pluszakiem też można dowodzić, że prawda, bo mogły być podwyżki, gdyby weszły projekty platfusów.

                  I cokolwiek to było, być może jakieś granice tu i ówdzie mogły być przekroczone
                  > , na pewno nie była to kampania nienawiści.

                  a kiedy była? i co to jest ta kampania nienawiści twoim zdaniem?
          • piq mitomanie z wybiórczymi dziurami w pamięci,... 26.07.11, 23:56
            ...akurat w 2005 roku paltfusi byli bezradni jak dzieci i w ogóle nie prowadzili właściwie kampanii, bo trudno za takową uważać poważne wystąpienia specjalistów z liczbami i niezrozumiałymi dla tzw. przeciętnego elektoratu pojęciami. Na ataki obmyślane przez spindoktorstwo pisiackie odpowiadali: "eeeem, a co też to panowie mówicie, co się to dzieje?" i patrzyli z otwartymi [aszczami, nie wiedząc co począć. Kompletne papu-kaku. I właśnie przez to przegrali wybory 2005. Gdyby platfusi byli przygotowani do nawalanki jak w 2007, pisiactwo nie powąchałoby władzy.

            Wybory 2005 zakończyły się próbą rozbicia platfuserii przez jarcia, który jednocześnie udawał, że prowadzi negocjacje w sprawie rządu. Nie zapomnę wejścia Rokity z Marcinkiewiczem do sejmu prosto z negocjacji, które prowadzili, i ich opadnięte szczeny, kiedy okazało się, że jarcio zdecydował się na koalicję z samobroną i LPRem, licząc na to, że konfitury przyciągną do niego zawiedzione stronnictwo Rokity. Okazało się, że Doncio utrzymał PO w calości i wyciągnął wnioski (to jest rzecz, którą Doncio góruje nad Jarciem).

            Następnie Jarcio zaczął publicznie upokarzać platfusów, dyktując im, kto powinien zostać wicemarszałkiem w sejmie i w senacie. Pamiętam taki obrazek: stoi Sikorski (wówczas w klubie PiSu) z kolegami, rozkłada ręce i mówi "Jak my możemy im narzucać, kogo mają zgłosić?" Nie mieściło mu się to w głowie.

            Ostatecznym gwoździem do vvqrvvienia Jarcia było to, że platfusi nie poszli na konfitury i pozostali jedną partią; Jarcio nie mógł tego nigdy wybaczyć Donkowi, bo Donek startując z dośc podłej pozycji w gruncie rzeczy ograł Jarcia i jarcio wiedział, że nie ma ludzi do rządzenia (dlatego próbował wyciągać grupy platfusie). Skończyło się na kuriozalnych nominacjach jakichś ludzi wyszukanych pośród znajomych znajomych dalekich znajomych, w tym z otoczenia kancelarii Lecha Kaczyńskiego. Jarcio przez dwa lata doskonale wiedział, że jego rząd zmierza nieuchronnie do upadku. I był coraz bardziej wqrvviony, tym bardziej, że Donek w całości przejął dotychczasowy język pisiactwa, tylko go lepiej stosował. Nauczył się. Wkrótce z platfuserii zrobił partię wodzowską i wykonał pisiactwu w następnej kampanii 2007 bardzo zgrabne kuku, ponieważ jarcio z powodu obrazy na Doncia usiłował prezentować wobec niego lekceważenie i się naciął jak skurczysyn.

            Pisiactwo jęczy o "kampanii nienawiści" z prostego powodu - Jarcio w ten sposób tłumaczy kolejne łomoty, które dostają, a co bardziej bezmózgowi zwolennicy łykają to jak gęś kluski.
            • woda_woda Świetny tekst, piq. 27.07.11, 00:17
              Krótko, jasno i merytorycznie :)
            • mors22 Re: mitomanie z wybiórczymi dziurami w pamięci,.. 27.07.11, 03:03
              Platfusy oczywiście prowadziły kampanie i to b. skutecznie. Wycięcie Cimoszewicza to zasługa platfusów. To nie bezradne krasnoludki z otwartymi buziami zrobiły mój drogi, ale pułkownik Miodowicz! Poparcie Tuska wzrosło z kilkunastu do 60% w sondażach nie ot tak sobie, ani wskutek liczb przedstawianych przez specjalistów, ale wskutek masowej kampanii przeprowadzonej w lecie 2005 zapoczątkowanej agresywnym, antypisowym wystąpieniem na torwarze. Ta supermerytoryczna kampania polegała głownie na wystawieniu tysięcy billboardów z premierem z Krakowa i prezydentem z zasadami. Proszę więc mi tu nie opowiadać więcej bajek. PiS wygrał, bo platfusy najpierw przeszacowały modę na liberalizm, potem fatalnie rozegrały sprawę dziadka (Tuskowi początkowo po "dziadku" wzrosło w sondażach!), dając się złapać na kłamstwie, wreszcie Tusk był fatalnie przygotowany wtedy i blado bardzo wypadł w debatach.

              Dalej tez opowiadasz bajki, bo koalicja z Brona i LPR to dopiero przyszły rok, w międzyczasie mieliśmy próbę zgarnięcia kogoś z PO, zagranie z przedterminowymi wyborami (PiS się cofnął na swoje nieszczęście) i dopiero nieszczęsną koalicję. Po przegranych podwójnie wyborach platfusom po prostu odwidziała się koalicja i dziś mało kto to kwestionuje. Oni chcieli mieć pakiet kontrolny i nie odpowidało im bycie młodszym koalicjntem pis-u. Dlatego postawili warunki zaporowe (postulaty Rokity), z góry obliczone na odrzucenie, a potem postawili na wariant, że wskutek nagonki i braku większości pisowi spadnie szybko poparcie i zejdzie do 15% - Rokita wprost o tym mówił. Brona musiała skończyć się kłopotami i Kaczyński świetnie zdawał sobie z tego sprawę, ale nie miał dobrego wyjścia, bo PO się nie rozsypało, na co po cichu pewnie liczył. Oprócz koalicji z Broną w takim układzie miał do wyboru przedterminowe wybory (ryzykowne bardzo, Tusk groził protestami ulicznymi - a to warchoł i jak to mówią dziś -antysystemowa opyzycja, było blokowanie Jurkowi miejsca przy stole marszałka i podobne śmieszne "antysystemowe" bardzo rzeczy) - może to był lepszy wariant, albo zgoda na warunki Rokity - czyli PiS wszystko firmuje, a rządzi platforma, szczegónie resortami silowym - no po prostu zajebisty interes dla PiS-u, każdy wziąłby to w ciemno!, albo rząd mniejzościowy - czyli klapa i niemożność rządzenia, 15% w kolejnych wyborach. Nie mają tu znaczenia większego rozmaite detale jak Jarkowe wskazywanie marszałka, bo platfusy też w ramach przeciągania liny wskazywały Jarka na premiera, czyniły despekty Kazikowi i robiły sobie jaja chcąc publicznych negocjacji koalicyjnych, na co zresztą PiS przystał, żeby było śmieszniej!

              2007 rok to mobilizacja wszyskich przeciwko PiS, panika w mediach, straszenie dyktaturą, przewrotem ze strony kaczystów, obarczanie pisu winą za wypadki na drogach - słowem - obłęd totalny. Ale się udało, durnie dali się nabrać, zagłosowali na antypis. A skoro sie udało, to platfusy kontynuuja do tej pory tę metodę, wkrótce się okaże z jakim skutkiem...


              > Pisiactwo jęczy o "kampanii nienawiści" z prostego powodu - Jarcio w ten sposób
              > tłumaczy kolejne łomoty, które dostają, a co bardziej bezmózgowi zwolennicy ły
              > kają to jak gęś kluski.

              Akurat w tym wątku jęczy jakiś platfus twierdząc, że to od 2005 mamy tę nienawiśc, z winy PiS oczywiście, a Ryśkowie jak wiadomo działają w obronie koniecznej i mordują w słusznej sprawie...
        • qqazz Re: To nie tylko wina Kaczystów a całego POPiSu 26.07.11, 22:44
          Przestań, obustronne bluzgi zaczęły lecieć juz ze 2 miesiace wcześniej zawsze wedle scenariusza jaki opisałem a "dziadek z Wehrmachtu" nie był bezpardonowym atakiem tylko ryzykowna zagrywką w rękawiczkach na której Tusk się pokazowo wyłożył zamiast ją przekuć w swoje zwycięstwo.
          Takie są fakty. Kto zaczął nie wiadomu juz dokładnie ale mozna przyjąć ze inicjatywa była obustronna.


          pozdrawiam
    • dystans4 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 26.07.11, 22:11
      Wspominacie czasy bardzo odległe, pierwszą połowę lat dziewięćdziesiątych. Odnoszę wrażenie, że to przeszłość, która się wypaliła po rządach SLD, AWS, później znówk SLD. Rok 2005 zaczęliśmy w nowej rzeczywistości, pełnej ataków na SLD, ale bez spektaklu nienawiści, choć niedopuszczalne elementy kampanii (w stosunku do Cimoszewicza) wystąpiły jako pierwsze. Obecna feeria czarnych kampanii wzięła się z PiS-owskiego kalkulatora podatkowego (skłamanego, jak by kto nie pamiętał), b]PiS[/b]-owskiego poparcia dla górniczej związkowej swołoczy (zawiązane braterskie przymierze sił postępowych) i - temat centralny - spotu o ludziach ginących z głodu pod rządami liberałów, wzmocnionego przez wezwanie Ojca Dyrektora Zatopić Platformę!. Później to już poszło! Samo, nie ma co streszczać znanych faktów.
      Dodam tylko, że główne hasło tamtej kampanii - o nakarmieniu głodnych dzieci - zostało przez PiS ukradzione. Wiem to, bo sam je wymyśliłem, nie dla PiSu.
      Jeszcze na początku kampanii na ulicy rozmawiałem z ludźmi z PO, którym rzuciłem hasło Prawo i Socjalizm. Pamiętam, wywołałem powszechną wesołość, a po kilku tygodniach uslyszałem to tv. To było śmiech, ale nienawiści, nawet szczególnej zlośliwości w tym nie było.
      Później, w finale kampanii prezydenckiej, już po oskarżeniu (przez Bulteriera) Tuska o neohiltleryzm pierwszy i jedyny raz spróbowałem zaproponować PO pomysł na klip z elementami kampanii negatywnej. Pomysł nie przeszedł, ponieważ "PO nie będzie prowadzić żadnej formy kampanii negatywnej wobec PiS-u".

      Tak to się zaczęła, taka była postawa PiS i PO.
      Z wolnej nieprzymuszonej woli PiS-u.
      buldog.
    • woda_woda Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 22:12
      pustej lodówki, znikających pluszaków i wmawianie ludziom, że libaralizm to całe zło świata.
      • mors22 to nie żadna agresjA 26.07.11, 22:16
        pluszaki i agresja. śmiechu warte. O dziadku sam Tusk ględzenie zaczął, więc możliwe, że to on jest agresywny. Kłamał jak najęty, że dziadek był bohaterem, więc słusznie został skontrowany. Jako pierwsza ujawniła jego kłamstwa Wyborcza, za co jej się należy szacunek.
      • indeed4 Re: Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 22:28
        Też tak myślę, z tym, że symptomy tego cudownie koncyliacyjnego charakteru prezesa i PiS pojawiły się chyba dużo wcześniej ( dokładnie w 1993 roku ), a jak prześledzić los PC widać jak na dłoni działanie genu pieniactwa i autodestrukcji.

        Ja znam z opowieści stoczniowców jeszcze wcześniejsze, ale nie będę się powtarzać, bo już o tym kiedyś pisałem.
        • woda_woda Re: Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 22:30
          indeed4 napisał:

          > Też tak myślę, z tym, że symptomy tego cudownie koncyliacyjnego charakteru prez
          > esa i PiS pojawiły się chyba dużo wcześniej ( dokładnie w 1993 roku )

          Chyba chodzi nam tu o agresję w życiu publicznym, w mediach, na forach. Przed "dziadkiem" tego nie było.
          • mors22 tak, własnie o taką agresję nam tu chodzi. 26.07.11, 22:38
            tego nie było, nigdy nie było. przed dziadkiem też nie było. Platfusy wszystko robią w obronie koniecznej, mordują, podrzynają gardła, gwałcą i kradną. Te niewątpliwie niedobre zjawiska własnie z powodu "dziadka" wynikły, z powodu traumy i należy je uznać za usprawiedliwione.

            Czy ktoś jest w stanie zaprzeczyć, że platfusy mogą mordować w obronie koniecznej? nie sądze!
          • indeed4 Re: Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 22:47
            Oczywiście, że tak - tak samo jak miętowa pamiętam, że nie było nawet mowy o ściganiu obywateli przez służby ( na pętającą się pisowską sierotkę, która nie odróżnia statusu wypowiadającego się w mediach dziennikarza WC i zwykłego obywatela nie zwracaj uwagi )

            Zastanawiałem się, czy ma to jakiś związek z prawicowym charakterem PiS, ale doszedłem do wniosku, że przecież wcześniej była u władzy prawica i jakoś nie mieliśmy większych problemów z językiem debaty publicznej.
            • mietowe_loczki Re: Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 22:52
              I na pewno wyborcy/zwolennicy nie obrażali się śmiertelnie w sytuacji, gdy ich idol został w jakiś sposób skrytykowany.
            • woda_woda Re: Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 22:54
              indeed4 napisał:


              > Zastanawiałem się, czy ma to jakiś związek z prawicowym charakterem PiS

              Wybacz, ale gdy ktoś mówi o prawicowym charakterze PiS-u, to chce mi się śmiać :)
              PiS to bolszewia.
              • indeed4 Re: Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 23:04
                Mniejsza z tym, charakter PiS to kolejny temat na oddzielny wątek - w każdym razie był u władzy prawicowy AWS ( z dość trudnym charakterologicznie Marianem) i takiej jatki jak teraz nie jednak mieliśmy.
                • woda_woda Re: Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 23:07
                  indeed4 napisał:

                  > Mniejsza z tym, charakter PiS to kolejny temat na oddzielny wątek - w każdym ra
                  > zie był u władzy prawicowy AWS ( z dość trudnym charakterologicznie Marianem) i
                  > takiej jatki jak teraz nie jednak mieliśmy.

                  Otóż to.
                  • indeed4 Re: Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 23:13
                    No o tym właśnie piszę przecież :-P

                    Czyli co, taka sama konfiguracja ( bo przecież wtedy też była lewica ) - i było można.

                    A teraz nie, nie można. Pytanie: dlaczego?

                    PS. Przepraszam, uciekam na miasto coś zjeść przed 12-tą, bo mi wszystko zamkną.
                    • mors22 [...] 26.07.11, 23:16
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • mors22 Re: Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 22:57
              na pętającą się pisowską sierotkę, która nie o
              > dróżnia statusu wypowiadającego się w mediach dziennikarza WC i zwykłego obywat
              > ela nie zwracaj uwagi )

              oh, a cejrowski to niby kim był w 1999 roku - politykiem, premierem, milionerem? zresztą nie on jeden dostał wyrok za kwacha, jego podałem jako najbardziej znanego.

              Zastanawiałem się, czy ma to jakiś związek z prawicowym charakterem PiS, ale do
              > szedłem do wniosku, że przecież wcześniej była u władzy prawica i jakoś nie mi
              > eliśmy większych problemów z językiem debaty publicznej.

              inteligencie w walonkach i onucach, tyś jest polityką rakowskiego karmiony, to jest ten sznyt, gadka w stylu trepa po wumlu..... :-) łaskawca przyznaje, że nie cała prawica winna, nie mieliśmy problemu z językiem. No wy, towarzysze, nie mieliście problemu, boście dośc skuteczni9e media kontrolowali i nikt wam nie bruździł do czasu kłotni w rodzinie lewicowej..
              • mors22 Re: Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 23:15
                naści:

                www.ustka.pl/forum2/viewtopic.php?f=24&t=5627&sid=08785eae44a0baa83808eabc8eb30abe
          • qqazz Re: Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 22:54
            Jak to nie było? Było było i to obustronne POPiSowe juz od poczatku kampanii 2005, wczesniej tez było, Niesioł najlepszym przykladem, tyle ze wcześniej było to zjawisko nie na taką skalę jak od 2005 zwłaszca jezeli chodzi o media, po 2005 agresywne tabloidy urosły w mniemaniu polityków do rangi poważnej prasy.
            Zaś dziadek z Wehrmachtu nie był zadnym agresywnym atakiem tylko ryzykowną i bardzo asekurancko rozpoczetą zagrywką. Widać, że juz nie pamietasz jak to leciało to ci przypomnę. Przed 2 turą w dodatku do Angory był krótki wywiad z Jackiem Kurskim, w którym ten i to zupełnie pobocznie wtracil o jakiejś skrywanej tajemnicy o której ponoć powszechnie wiadomo na Pomorzu, Kurski pociagniety za jezyk asekurancko nie powiedział o co chodzi udajac lekcewazenie tematu, który zaraz został podchwycony i zaczał zyć własnym zyciem a im dłużej zył tym Tusk coraz bardziej pogrążał się w kłamstwa i krętactwa które go utopiły na jego własne zyczenie, bo mógł to rozegrać na swoją korzyść.



            pozdrawiam
            • woda_woda Re: Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 22:56
              qqazz napisał:


              > Zaś dziadek z Wehrmachtu nie był zadnym agresywnym atakiem

              Jasne. Był tylko akcją w czystym bolszewickim stylu i bardzo w guście morsika i qqazza, co chyba nikogo nie dziwi.
              • qqazz Re: Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 23:02
                Tusk mógł sie zachować jak facet i od razu powiedziec o co chodzi, sporo by zyskał a wtedy cała akcja zakończyłaby się totalna klapą.
                A co bolszewickiego stylu to nie zamierzam z toba dyskutować bo na tym polu masz niewątpliwie wieksze doswiadczenie.


                pozdrawiam
                • mietowe_loczki Re: Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 23:04
                  Tuska reakcja na tę bolszewicką sztuczkę naprawdę nie ma żadnego znaczenia.
                  • mors22 Re: Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 23:10
                    na jaką sztuczkę. to Tusk kłamał, że dziad w Wehrmachcie nie był. U najsztuba tak kłamał i to przed wypowiedzią Kurskiego,,
                    • mietowe_loczki Re: Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 23:16
                      Bolszewicką. Ile razy można pisać?
                      • mors22 a na czym ona polegała? 26.07.11, 23:17
                        ta sztuczka bolszewicka? Że Tusk nakłamał jak ostatni frajer u Najsztuba?
                        • mietowe_loczki Re: a na czym ona polegała? 26.07.11, 23:21
                          Nie, na tym, że w kampanii próbuje się kogoś zdyskredytować, używając do tego trupów z szafy. Styl czysto bolszewicki.
                          • mors22 Re: a na czym ona polegała? 26.07.11, 23:24
                            Ale to Tusk o tym trupie wspomniał, a jego o styl bolszewicki jakoś nie oskarżasz.

                            Z Blidą to styl bolszewicki? Jeśli czytać to co piszesz literalnie, to niewątpliwie tak.
                            • mietowe_loczki Re: a na czym ona polegała? 26.07.11, 23:31
                              mors22 napisał:

                              > Ale to Tusk o tym trupie wspomniał, a jego o styl bolszewicki jakoś nie oskarża
                              > sz.

                              Zupełnie nie ma znaczenia, co Tusk mówił na ten temat, i średnio mnie to obchodzi.

                              > Z Blidą to styl bolszewicki? Jeśli czytać to co piszesz literalnie, to niewątp
                              > liwie tak.

                              Jak zwykle poplątanie z pomieszaniem.
                              • mors22 Re: a na czym ona polegała? 26.07.11, 23:37

                                > Zupełnie nie ma znaczenia, co Tusk mówił na ten temat, i średnio mnie to obchod
                                > zi.
                                >


                                hahahahaha. Jak to nie ma znaczenia? od Tuska to się zaczęło, od jego bezczelnego łgarstw. to jest kluczowy fakt w tej sprawie!

                                > Z Blidą to styl bolszewicki? Jeśli czytać to co piszesz literalnie, to n
                                > iewątp
                                > > liwie tak.
                                >
                                > Jak zwykle poplątanie z pomieszaniem.
                                >
                                >

                                ja tak sądzę, ale o nie ja napisałem, że wyciąganie trupów jest bolszewickie, lecz ty! to jak to w końcu jest?
                                • mietowe_loczki Re: a na czym ona polegała? 27.07.11, 11:59
                                  Nie ma znaczenia, co Tusk na ten temat mówił.
                  • woda_woda Re: Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 23:12
                    mietowe_loczki napisała:

                    > Tuska reakcja na tę bolszewicką sztuczkę naprawdę nie ma żadnego znaczenia.


                    Oczywiście :)
                • woda_woda Re: Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 23:07
                  qqazz napisał:


                  > A co bolszewickiego stylu to nie zamierzam z toba dyskutować

                  Chyba nie sądzisz, że ja mam zamiar.
            • mors22 Re: Od "dziadka z Wehrmachtu", 26.07.11, 23:08
              to nie cała prawda. Przed Kurskim był wywiad Tuska Najsztubem. Najsztub Tuska spytał o dziadka w Wehrmachcie. Tusk odpowiedział, że są wredni ludzie, którzy chcieliby z dziadka zrobić żołnierza w Wehrmachcie, ale to tylko czarne plotki i bzdury, bo dziadziuś bohaterem był. Dopiero po tym był wywiad z Kurskim i święte oburzenie. Kurski wykorzystał kłamstwo Tuska u Najsztuba. Ostatecznie Tuska zdemaskowała co ciekawe GW!
    • twoj.psychiatra Od zawsze była i tyle. Nie rób dramatu... 26.07.11, 22:16
      Od zawsze była i tyle. Nie rób dramatu z tego faktu i nie wmawiaj naiwnym, że to wynalazek ostatnich dni.
      A jak się piłsudczycy do Witosa albo do Wojciechowskiego czy Korfantego odnosili?
      • pollack5 Chyba zaczęło się od próby impeachmentu Wałęsy, 26.07.11, 22:57
        a prawdziwą wściekłość wywołała reakcja zwana "lewym czerwcowym"
      • dystans4 Re: Od zawsze była i tyle. Nie rób dramatu... 26.07.11, 23:18
        A w parlamencie brytyjskim posłom nie wolno zbliżać się do speakera na odleglość pozwalającą zadanie ciosu szpadą...

        Nie można tak. Prehistoria to prehistoria, a teraźniejszość - teraźniejszość.
        Choć, z drugiej strony - Tetrapody wiecznie żywe.

        Mówimy o tym, co w polskim życiu publicznym trwa dziś. Nawet nie latach dziewięćdziesiątych, bo tamto się wypaliło. O okresie, powiedzmy, po zasłużonym i niesławnym upadku AWS. Od rządów Millera po dziś dzień. Było w miarę spokojnie, nawet pacyfikacja "grupy trzymającej władzę" odbywała się praktycznie bez ekscesów (coś było).
        Pierwszą poważną stymulowaną przez polityków akcją nienawiści moze nawet był nie kalkulator, ale najazd górników na Warszawę. Swołocz poparły SLD i PiS. Do tego PiS miał jeszcze dość przyzwoitości, by powiedzieć "Zrobiliśmy to i koniec".
        bul.
    • adams96 Re: Skąd się wzięła agresja w polskiej polityce? 27.07.11, 17:38
      Według moich obserwacji od czasu gdy rzady objela PO i jej politycy tacy jak Niesiolowski,Kutz,Palikot wprowadzili kundlizm i chamstwo do debaty politycznej.Od 4 lat prowadza kampanie nienawisci ktora juz dala owoce bo jeden oszolom z tej parti zamordowal dzialacza politycznego PIS w Łodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka