czan-dra
30.07.11, 13:27
W oświadczeniu przesłanym tvn24.pl dyrektor biura poselskiego Zbigniewa Ziobry Małgorzata Mamajko-Rogala tłumaczy, że europoseł nie przekraczał dozwolonej prędkości, a policja zatrzymała go jedynie do rutynowej kontroli. - Po zatrzymaniu policjanci poprosili posła o możliwość przejrzenia wnętrza samochodu wraz ze wszystkimi schowkami. Umożliwił im to, co jest najlepszym dowodem, że nie zasłaniał się immunitetem. Gdyby to bowiem uczynił, niemieccy policjanci nie mogliby takich czynności wykonać - wyjaśnia Mamajko-Rogala.
Przepraszam, ale dlaczego to co napisała pani z jego biura ma być jakimś dowodem, co najwyżej jest próbą zaciemnienia całej tej podejrzanej sytuacji, i dlaczego od lutego trzymał buzię zamkniętą, jakby nie był winien, toby darł paszczękę ile wlezie, że są prześladowani, a tak smród się rozniósł, i długo będzie szedł za nim...
www.tvn24.pl/-1,1712340,0,1,ziobro-samochod-byl-pozyczony--nie-wiedzialem-o-tablicach,wiadomosc.html