dirloff
07.08.11, 13:58
Jak sądzicie, kto wygra dzisejsze wałbrzyskie wybory, a w konsekencji przejmie to podupadłe - zarówno mentalnie, moralnie, jak i gospodarczo - miasto? Przedstawiciel jakiego środowiska politycznego przejmie Wałbrzych po miejscowej, pseudo-mafijnej, platfuśnej struktury partyjnej? Stawiam tu tezę, że będzie to wyłącznie ktoś z tych dwóch ugrupowań: albo kandydad PiS-u, ekonomista Kamil Zieliński, albo reprezentant nowej politycznej inicjatywy Rafała Dutkiewicza, architekt Patryk Wild. Uważam, że tylko ci dwa panowie dają jakieś gwarancje Wałbrzyszanom na przerwanie dotychczasowego nierządu w mieście. Z góry wykluczam wygraną kandydata SLD oraz oczywiście przedstawiciela KOMPLETNIE SKOMPROMITOWANYCH platfuśnych, hehe... A może się mylę i przedstawiciel "lewicy" ma szansę? Jakie jest wasze zdanie? Przyznaję się "bez bicia", że poza doniesieniami medialnymi nie mam głębszej wiedzy o obecnej wałbrzyskiej sytuacji i poglądach jego mieszkańców.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10075801,Walbrzych__Przedterminowe_wybory_po_skandalu_z_kupowaniem.html
PS. Jak hipotetyczna wygrana kandydata PiS-u wpłynęłaby na właśnie rozpoczętą kampanię wyborczą do parlamentu? Następny "punkt" w kolejce (rozformowanie 36. spec-pułku, zbagatelizowanie przez Tuska raportu Kalisza, wymowa raportu Czumy, etc., etc.) wzmacniający pisowską narrację? Trzeba przyznać, że Czuma kompletnie rozłożył start platfuśnej kampanii wyborczej...