Dodaj do ulubionych

Czy PO znów uwiedzie mlodych?

29.08.11, 09:24
W ramach kampanii wyborczej (jak mniemam) rząd zaczyna "przymilać się" się do mlodziezy sugerując jakies ochronne rozwiązania w sprawie czasowych umów o pracę. Przy okazji "chwali się" ułatwieniami dotyczącymi opieki nad dziećmi ( w tym problem żłobków).
Sprawę "opieki nad dziećmi" znam z własnego podwórka.
I mam proste pytanie (pod rozwagę dla mlodych rodzin mamionych obietnicami).
Dlaczego w Polsce osoba fizyczna (np mloda mama nieprowadząca działalności gospodarczej) nie moze zatrudnic niani na jakąś zwykła umowę cywilno-prawną i odprowadzać za taka nianię ZUS, zaliczki na podatek (najlepiej jakims jednym ryczałtem)? Podobno tak jest w wielu krajach Zachodu np we Francji (tak słyszałem)
W tej chwili aby zatrudnic nianię legalnie, to albo niania musi mieć działalność gosp. albo rodzic.
Dochodzi do takich paranicznych sytuacji , ze aby utrzymac dobra nianię ( w końcu chodzi o dziecko) młodzi rodzice łamia prawo zatrudniając gdzie w jakiejś "znajomej" (lub swojej) firmie nianie na fikcyjnych etetach np administracyjnych.
Chce rząd pomagac mlodym - niech idzie w kierunku pomocy w opiece nad dziećmi. Żłobków brakuje i długo będzie brakować. No i nie kazde dziecko nadaje się do zlobka (np na coś tam uczulone, chore).Często opieka niani to jedyne rozwiązanie dla mlodych rodziców. Dlaczego taka opieka musi być robiona z naruszeniem prawa?
Na wszelki wypadek dodam , że nianie jak ognia ( i słusznie) boja się własnej jednoosobowej działalności gosp.
Obserwuj wątek
    • kiemlicz88 Re: Czy PO znów uwiedzie mlodych? 29.08.11, 09:36
      W całej Polsce budują stadiony, gdy brakuje żłobków i przedszkoli. Państwo wycofuje się z coraz większej ilości spraw - przerzucając je na samorządy, które nie mają wystarczającej kasy na ich sprawne funkcjonowanie - szpitale, szkolnictwo, przewozy regionalne.
      • remik.bz Tylko , ze samorządy nie tworzą prawa 29.08.11, 10:00
        kiemlicz88 napisał:

        > W całej Polsce budują stadiony, gdy brakuje żłobków i przedszkoli. Państwo wyco
        > fuje się z coraz większej ilości spraw - przerzucając je na samorządy, które ni
        > e mają wystarczającej kasy na ich sprawne funkcjonowanie - szpitale, szkolnictw
        > o, przewozy regionalne.

        No cóż, gdyby jeszcze samorządy mogły tworzyć prawo, to pewnie z wieloma problemami by sobie radziły.
        Ale muszą funkcjonowac w ramach istniejącego systemu prawnego.
        PO dzis może "wszystko". Ma rząd , prezydenta , wiekszość parlamentarna.
        Co stoi na przeszkodzie , aby uchwlic prawo, które zaakceptuje oficjalne zatrudnianie niań przez osoby fizyczne na jakąs prostą umowę od której byłby odprowadzany jakiś ryczałt (np na konto Urzędu Skarbowego). A urząd juz by to dzielił na ubezpieczenie niań , podatki.
        Przeciez to tylko kwestia odpowiedniej ustawy a nie zaangazowania środków finansowych.
        Walczy rząd z jakimis dopalaczami, kibolami , Tusk kopie piłke w ramach kampanii wyborczej. Nie mozna zmobilizować posłów do zrobienia czegoś naprawdę dobrego i waznego (dzieci to nasza przyszłość) ?
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Tylko , ze samorządy nie tworzą prawa 29.08.11, 10:02
          Czyli, tak jak w przypadku dyrektywy powodziowej, nie masz pojęcia o czym piszesz.
          • remik.bz Re: Tylko , ze samorządy nie tworzą prawa 29.08.11, 10:11
            obraza.uczuc.religijnych napisał:

            > Czyli, tak jak w przypadku dyrektywy powodziowej, nie masz pojęcia o czym pisze
            > sz.

            Ponieważ Ty masz pojecie- to napisz mi w kilku zdaniach , co ma dziś zrobić młoda mama, która chce legalnie ztrudnić nianie.
            Chodzi mi o praktyke nie o teorię.
            • woda_woda Re: Tylko , ze samorządy nie tworzą prawa 29.08.11, 10:13
              remik.bz napisał:

              > co ma dziś zrobić mło
              > da mama, która chce legalnie ztrudnić nianie.

              To samo, co młody tata.
              • remik.bz Re: Tylko , ze samorządy nie tworzą prawa 29.08.11, 10:16
                woda_woda napisała:

                > remik.bz napisał:
                >
                > > co ma dziś zrobić mło
                > > da mama, która chce legalnie ztrudnić nianie.
                >
                > To samo, co młody tata.

                Czyli co?
                Na wszelki wypadek dodam, że dziecko ma 3 lata i jeden miesiąc
                • woda_woda Re: Tylko , ze samorządy nie tworzą prawa 29.08.11, 10:19
                  remik.bz napisał:


                  > Czyli co?

                  A co robisz, gdy chcesz zatrudnić na umowę zlecenie innego usługodawcę, niż niania ?

                • woda_woda Aha. 29.08.11, 10:20
                  remik.bz napisał:


                  > Na wszelki wypadek dodam, że dziecko ma 3 lata i jeden miesiąc

                  Nie wiesz, że twoje dziecko kwalifikuje się do przedszkola ?
                  • remik.bz Re: Aha. 29.08.11, 10:34
                    woda_woda napisała:

                    > remik.bz napisał:
                    >
                    >
                    > > Na wszelki wypadek dodam, że dziecko ma 3 lata i jeden miesiąc
                    >
                    > Nie wiesz, że twoje dziecko kwalifikuje się do przedszkola ?

                    To nie moje dziecko.
                    A przedszkola w Krakowie są puściutkie i czekaja na dzieci:)
                    • woda_woda Re: Aha. 29.08.11, 10:36
                      remik.bz napisał:


                      > A przedszkola w Krakowie są puściutkie i czekaja na dzieci:)

                      No to w czym problem ?
                      Widocznie oprócz tych gminnych, ludzie pozakładali przedszkola prywatne. O co ci właściwie chodzi ?
                      • remik.bz Re: Aha. 29.08.11, 11:09
                        woda_woda napisała:

                        > remik.bz napisał:
                        >
                        >
                        > > A przedszkola w Krakowie są puściutkie i czekaja na dzieci:)
                        >
                        > No to w czym problem ?
                        > Widocznie oprócz tych gminnych, ludzie pozakładali przedszkola prywatne. O co c
                        > i właściwie chodzi ?

                        Dziecko jest uczuleniowcem. Rodzice muszą "pilnować roboty" a nie siedzieć na zwolnieniach lekarskich.
                        Niania to najlepsze rozwiązanie. Ale o dobra nianie trudno. Studentki są z reguły mało odpowiedzialne, emerytki fizycznie słabe, a kobiety ok 50-tki chcą mieć ubepieczenie (bo emerytura niedługo).
                        Nawet jak taka pani popracuje trochę na czarno za duża kasę, to szybko idzie na etat (nawet zdecydowanie gorzej płatny) z ubezpieczeniem- gdy jej się uda znaleźć taką pracę.
                        • woda_woda Re: Aha. 29.08.11, 11:26
                          remik.bz napisał:

                          Ale o dobra nianie trudno.

                          Pretensje do radakó, że nie chcą pracowac jako nianie, nie do rządu. To chyba oczywiste ?
      • humbak Re: Czy PO znów uwiedzie mlodych? 29.08.11, 11:34
        Jeśli brakuje żłobków i przedszkoli to jest to przestrzeń dla przedsiębiorczości prywatnej, nie uważasz?
    • obraza.uczuc.religijnych Re: Czy PO znów uwiedzie mlodych? 29.08.11, 09:45
      kobieta.dziennik.pl/dziecko/artykuly/334924,zatrudnienie-niani-jak-zatrudnic-nianie.html
    • woda_woda Więcej czytaj, mniej pisz. 29.08.11, 09:46
      Na początek przeczytaj sobie tzw. ustawę żłobkową.
      • kontestatorbg Re: Więcej czytaj, mniej pisz. 29.08.11, 10:03
        I tak 90% niań w Polsce to emerytki albo studentki, które dorabiają i pracuja na czarno. A dlaczego?? Bo opłaca się to obu stronom.
        • wos9 Re: Więcej czytaj, mniej pisz. 29.08.11, 10:22
          kontestatorbg napisał:

          > I tak 90% niań w Polsce to emerytki albo studentki, które dorabiają i pracuja n
          > a czarno. A dlaczego?? Bo opłaca się to obu stronom.

          Nie do końca masz rację.
          Są bowiem emerytki, które zdają sobie sprawę, że po przepracowaniu kolejnych kilku lat "na biało", będą mogły zażądac przeliczenia emerytury i otrzymywać wyższe świadczenia.
          Studentki być może mniej myślą o odległej dla nich przyszłości, ale są i takie, które wiedzą, że odprowadzanie składek od "nianiowania" (zwłaszcza, gdy robią to samorządy) ich kapitał na przyszłą emeryturę zaczyna się składać.
          • remik.bz Dobre nianie to kobiety ok 50-tki 29.08.11, 10:40
            wos9 napisała:

            > kontestatorbg napisał:
            >
            > > I tak 90% niań w Polsce to emerytki albo studentki, które dorabiają i pra
            > cuja n
            > > a czarno. A dlaczego?? Bo opłaca się to obu stronom.
            >
            > Nie do końca masz rację.
            > Są bowiem emerytki, które zdają sobie sprawę, że po przepracowaniu kolejnych ki
            > lku lat "na biało", będą mogły zażądac przeliczenia emerytury i otrzymywać w
            > yższe świadczenia.

            > Studentki być może mniej myślą o odległej dla nich przyszłości, ale są i takie,
            > które wiedzą, że odprowadzanie składek od "nianiowania" (zwłaszcza, gdy robią
            > to samorządy) ich kapitał na przyszłą emeryturę zaczyna się składać.

            W tej chwili na rynku jest dużo kobiet ok 50-tki, które są bardzo dobrymi nianiami. Mają juz dorosłe dzieci, mają praktykę w opiece na dziećmi, są odpowiedzilne i na tyle "krzepkie", ze potrafią "biegac za maluchem".
            Trudno z uwagi na wiek znależć im pracę w swoim zawodzie, ale jako nianie doskonale się sprawdzaja.
            No, ale chciałyby mieć ubezpieczenie i później emeryturę.
            • woda_woda Re: Dobre nianie to kobiety ok 50-tki 29.08.11, 10:43
              remik.bz napisał:


              > No, ale chciałyby mieć ubezpieczenie i później emeryturę.

              Mówiłąm: więcej czytaj, mniej pisz.

              "Niania będzie mogła sprawować opiekę nad dziećmi od 20. tygodnia życia do 3 lat. Będzie zatrudniana przez rodzinę, natomiast z budżetu państwa zostanie opłacona za nią składka na ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe i wypadkowe) i ubezpieczenie zdrowotne od kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę. Warunkiem skorzystania z tego rozwiązania jest to, że oboje rodzice dziecka (lub rodzic, w przypadku osoby samotnie wychowującej dziecko) pracują. Jeśli niania otrzymywać będzie wynagrodzenie wyższe od minimalnego, różnicę za składki na ubezpieczenie pokrywać będą rodzice. Osoba, z którą zawarto umowę, będzie musiała zostać zgłoszona do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych."

              praca.gazetaprawna.pl/artykuly/501718,ustawa_zlobkowa_wchodzi_w_zycie_autorzy_obiecuja_40_tys_nowych_miejsc_w_placowkach_dla_dzieci.html
              • remik.bz A co z dziećmi powyżej 3-go roku? 29.08.11, 11:05
                woda_woda napisała:

                > Mówiłąm: więcej czytaj, mniej pisz.
                >
                > "Niania będzie mogła sprawować opiekę nad dziećmi od 20. tygodnia życia do 3 la
                > t. Będzie zatrudniana przez rodzinę, natomiast z budżetu państwa zostanie opłac
                > ona za nią składka na ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe i wypadkowe)
                > i ubezpieczenie zdrowotne od kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę. Warunki
                > em skorzystania z tego rozwiązania jest to, że oboje rodzice dziecka (lub rodzi
                > c, w przypadku osoby samotnie wychowującej dziecko) pracują. Jeśli niania otrzy
                > mywać będzie wynagrodzenie wyższe od minimalnego, różnicę za składki na ubezpie
                > czenie pokrywać będą rodzice. Osoba, z którą zawarto umowę, będzie musiała zost
                > ać zgłoszona do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych."
                >
                > <Piszesz w czasie przyszłym.
                Może dobrze by było odzisiejszych realich pogadać?
                No i co z dziecmi powyżej 3-go roku zycia. Takimi ciągle chorującymi w przedszkolu?
                • woda_woda Powyżej 3-go roku? Do przedszkola. 29.08.11, 11:25
                  > Takimi ciągle chorującymi w przedszk
                  > olu?

                  Jeśli rodzicom nie pasuje przedszkole, może wynając opiekunkę - nikt tego nie zabrania.
                  • remik.bz Re: Powyżej 3-go roku? Do przedszkola. 29.08.11, 11:30
                    woda_woda napisała:

                    > > Takimi ciągle chorującymi w przedszk
                    > > olu?
                    >
                    > Jeśli rodzicom nie pasuje przedszkole, może wynając opiekunkę - nikt tego nie z
                    > abrania.

                    Ale opiekunce trzeba zapłacić i to tak aby nie złamać prawa- prawda?
                    Bo chyba nie myslisz o wynajęciu opiekunki na czarno?
                    • woda_woda Re: Powyżej 3-go roku? Do przedszkola. 29.08.11, 11:32
                      remik.bz napisał:

                      > Ale opiekunce trzeba zapłacić i to tak aby nie złamać prawa- prawda?

                      Oczywiście. To chyba normalne, że płaci się za usługi.

                      Wybór jest: albo do przedszkola, albo opiekunka, albo rodzic na macierzyńskim, albo samemu założyć przedszkole. Co wybierasz ?
                      • remik.bz Re: Powyżej 3-go roku? Do przedszkola. 29.08.11, 11:35
                        woda_woda napisała:

                        > remik.bz napisał:
                        >
                        > > Ale opiekunce trzeba zapłacić i to tak aby nie złamać prawa- prawda?
                        >
                        > Oczywiście. To chyba normalne, że płaci się za usługi.

                        Myslałem o problemie ubezpieczenia i podatku w związku z tą zapłatą.
                        >
                        > Wybór jest: albo do przedszkola, albo opiekunka, albo rodzic na macierzyńskim,
                        > albo samemu założyć przedszkole. Co wybierasz ?

                        Oczywiście opiekunke. Tylko nie wiem jak za nia odprowadzić ZUS (tak aby się jej na emeryturę odkładało). Może Ty wiesz?
                        • woda_woda Re: Powyżej 3-go roku? Do przedszkola. 29.08.11, 11:36
                          remik.bz napisał:

                          > Oczywiście opiekunke. Tylko nie wiem jak za nia odprowadzić ZUS (tak aby się je
                          > j na emeryturę odkładało). Może Ty wiesz?

                          Zatrudnij ją na umowę zlecenie i tyle. Jak każdego innego usługodawcę. W czym problem ?
                          • remik.bz Re: Powyżej 3-go roku? Do przedszkola. 29.08.11, 11:40
                            woda_woda napisała:

                            > remik.bz napisał:
                            >
                            > > Oczywiście opiekunke. Tylko nie wiem jak za nia odprowadzić ZUS (tak aby
                            > się je
                            > > j na emeryturę odkładało). Może Ty wiesz?
                            >
                            > Zatrudnij ją na umowę zlecenie i tyle. Jak każdego innego usługodawcę. W czym p
                            > roblem ?

                            w ZUS-ie og takiej umowy pomiedzy dwoma osobami fizycznymi
                            • woda_woda Re: Powyżej 3-go roku? Do przedszkola. 29.08.11, 11:44
                              remik.bz napisał:


                              > w ZUS-ie og takiej umowy pomiedzy dwoma osobami fizycznymi

                              "W związku z napływającymi sygnałami dotyczącymi sposobu zastosowania prawa podatkowego Ministerstwo Finansów uprzejmie informuje:

                              Kwestie dotyczące zawierania między stronami umów zlecenia oraz umów o dzieło regulują przepisy kodeksu cywilnego. Przy czym zarówno w przypadku umowy zlecenia, jak i umowy o dzieło ustawodawca dopuścił możliwość zawierania tych umów przez osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej, brak jest bowiem wyłączeń odnośnie do stron tych umów."
                              www.vat.pl/umowa_zlecenia_pomiedzy_osobami_fizycznymi_inne_formy_zatrudnienia_pra_428.php
                              • remik.bz Re: Powyżej 3-go roku? Do przedszkola. 29.08.11, 13:39
                                woda_woda napisała:

                                > remik.bz napisał:
                                >
                                >
                                > > w ZUS-ie og takiej umowy pomiedzy dwoma osobami fizycznymi
                                >
                                > "W związku z napływającymi sygnałami dotyczącymi sposobu zastosowania prawa pod
                                > atkowego Ministerstwo Finansów uprzejmie informuje:
                                >
                                > Kwestie dotyczące zawierania między stronami umów zlecenia oraz umów o dzieło r
                                > egulują przepisy kodeksu cywilnego. Przy czym zarówno w przypadku umowy zleceni
                                > a, jak i umowy o dzieło ustawodawca dopuścił możliwość zawierania tych umów prz
                                > ez osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej, brak jest bowiem wył
                                > ączeń odnośnie do stron tych umów."
                                > <a

                                I to dotyczy ZUS-u (bo o to pytałem)?
                                Minister Finasów wydał akty wykonawcze odnośnie kodów zusowskich :) ?
                                • woda_woda Niechęć remika do czytania. 29.08.11, 14:37
                                  remik.bz napisał:


                                  > Minister Finasów wydał akty wykonawcze odnośnie kodów zusowskich :) ?

                                  "Od 1 października wejdą w życie kolejne przepisy ustawy z 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat trzech (Dz.U. nr 45, poz. 235). Zgodnie z nimi rodzice, którzy zdecydują się, żeby ich dzieckiem opiekowała się niania, będą musieli podpisać z nią umowę, a następnie zgłosić ją do ZUS. W zgłoszeniu podadzą kod 04 30, jeśli podstawa wymiaru składek nie jest wyższa niż minimalne wynagrodzenie, czyli 1386 zł. Kod 04 31 wpiszą wtedy, gdy podstawa jest wyższa od tej kwoty.

                                  Nowe kody dla niań i opiekunek zostały wskazane w projekcie rozporządzenia autorstwa Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, który trafił do konsultacji społecznych. Chodzi o projekt rozporządzenia w sprawie określenia wzorów zgłoszeń do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego.

                                  Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
                                  Artykuł z dnia: 2011-05-11"
                                  praca.gazetaprawna.pl/artykuly/512383,specjalne_kody_przy_zglaszaniu_nian_do_zus.html
                                  Prace domowe w szkole tez ktoś za ciebie odrabiał ?
                                  • remik.bz Czy dziś mamy 01 października? 29.08.11, 14:49
                                    woda_woda napisała:

                                    > remik.bz napisał:
                                    >
                                    >
                                    > > Minister Finasów wydał akty wykonawcze odnośnie kodów zusowskich :) ?
                                    >
                                    > "Od 1 października wejdą w życie kolejne przepisy ustawy z 4 lutego 2011 r. o o
                                    > piece nad dziećmi w wieku do lat trzech (Dz.U. nr 45, poz. 235). Zgodnie z nimi
                                    > rodzice, którzy zdecydują się, żeby ich dzieckiem opiekowała się niania, będą
                                    > musieli podpisać z nią umowę, a następnie zgłosić ją do ZUS. W zgłoszeniu podad
                                    > zą kod 04 30, jeśli podstawa wymiaru składek nie jest wyższa niż minimalne wyna
                                    > grodzenie, czyli 1386 zł. Kod 04 31 wpiszą wtedy, gdy podstawa jest wyższa od t
                                    > ej kwoty.
                                    >
                                    Czyli na dzień dzisiejszy nie mozna "ozusować" umowy z nianią.
                                    • woda_woda Jeszcze miesiąc wytrzymasz. 29.08.11, 14:51
                                      Do tej pory radzę nauczyć posługiwać sie guglami.
      • remik.bz Re: Więcej czytaj, mniej pisz. 29.08.11, 10:08
        woda_woda napisała:

        > Na początek przeczytaj sobie tzw. ustawę żłobkową.

        Rozumiem, ze są do tej ustawy akty wykonawcze ? I Przypomnij mi jak w tej ustawie ( a może przepisach wykonawczych) jest rozwiązany problem podatku dochodowego.
        • woda_woda Re: Więcej czytaj, mniej pisz. 29.08.11, 10:10
          remik.bz napisał:

          > woda_woda napisała:
          I Przypomnij mi jak w tej ustaw
          > ie

          Poszukaj sobie w guglach.
          • remik.bz Re: Więcej czytaj, mniej pisz. 29.08.11, 10:12
            woda_woda napisała:

            > remik.bz napisał:
            >
            > > woda_woda napisała:
            > I Przypomnij mi jak w tej ustaw
            > > ie
            >
            > Poszukaj sobie w guglach.

            Nie ma potrzeby. Znam problem z praktyki , która "trochę" rozmija się z teorią.
            • woda_woda Re: Więcej czytaj, mniej pisz. 29.08.11, 10:14
              remik.bz napisał:


              > Nie ma potrzeby. Znam problem z praktyki

              Aaaa, z praktyki. To pytaj, czemu ci, którzy narzekają, że nie mają pracy nie otwierają żłobków, nie zatrudniają się jako nianie i dzienne opiekunki.
              • remik.bz Re: Więcej czytaj, mniej pisz. 29.08.11, 11:24
                woda_woda napisała:

                >>
                > Aaaa, z praktyki. To pytaj, czemu ci, którzy narzekają, że nie mają pracy nie o
                > twierają żłobków, nie zatrudniają się jako nianie i dzienne opiekunki.

                Bo nie chcą prowadzić działalności gospodarczej.
                Do działalności gosp. trzeba miec "łeb do interesów", byc dość bezwzglednym, mieć "twardy tyłek".
                Dobre nianie to z reguły osoby wrażliwe (bardzo ważna cecha przy opiece nad dziećmi) ale niechętne wszelkim "wilczym administracyjnym" procedurom, ZUS-om, urzędom skarbowym.
                Nie kazdy nadaje się do prowadzenia własnej firmy.
                I odwrotnie- mozna być swietnym w prowadzeniu firmy a nie mieć serca do dzieci - i nigdzie się długo miejsca nie zagrzeje. Rodzice wolą ( i słusznie) nianię "z sercem" niz dobrego mangera.
                Prowadzenie firmy i dobra , uczuciowa opieka nad dzieckiem to dwie rózne sprawy.
                PS jak wyobrażasz sobie np nianię z jednosobowa działalnością, która otrzyma wezwanie do Urzędu skarbowego, ZUS-u czy informacje o kontroli w jej firmie?
                Ma brać ze soba dzieko do ZUS-u?
                • woda_woda I to jest wina rządu ? 29.08.11, 11:27
                  remik.bz napisał:


                  > Bo nie chcą prowadzić działalności gospodarczej.
                  > Do działalności gosp. trzeba miec "łeb do interesów", byc dość bezwzglednym, mi
                  > eć "twardy tyłek".

                  Wina rządu, że ktoś nie ma głowy do interesów ?
                  • remik.bz Re: I to jest wina rządu ? 29.08.11, 11:33
                    woda_woda napisała:

                    > remik.bz napisał:
                    >
                    >
                    > > Bo nie chcą prowadzić działalności gospodarczej.
                    > > Do działalności gosp. trzeba miec "łeb do interesów", byc dość bezwzgledn
                    > ym, mi
                    > > eć "twardy tyłek".
                    >
                    > Wina rządu, że ktoś nie ma głowy do interesów ?

                    Wina rządu jest to ,ze w dalszym ciągu nie ma szczegółowych uregulowań prawnych do zatrudniania niań, które nie chcą prowadzić działalności gospodarczej (bo nie mają łba do interesów) ale chcą opiekować się dziećmi , bo do tego mają nie tylko głowę ale i serce i chcą mieć z tej pracy ubezpieczenie i przyszłą emeryturę.
                    • woda_woda Piszesz nieprawdę. 29.08.11, 11:35
                      remik.bz napisał:

                      > Wina rządu jest to ,ze w dalszym ciągu nie ma szczegółowych uregulowań prawnych
                      > do zatrudniania niań, które nie chcą prowadzić działalności gospodarczej (bo n
                      > ie mają łba do interesów) ale chcą opiekować się dziećmi , bo do tego mają nie
                      > tylko głowę ale i serce i chcą mieć z tej pracy ubezpieczenie i przyszłą emeryt
                      > urę.

                      Po prostu nie masz pojęcia, o czym piszesz. Nie po raz pierwszy.
                      • remik.bz Re: Piszesz nieprawdę. 29.08.11, 11:41
                        woda_woda napisała:

                        >
                        > Po prostu nie masz pojęcia, o czym piszesz. Nie po raz pierwszy.

                        Rozumiem, że Ty z własnego doświadczenia znasz problem "niania" ?
                        • woda_woda Re: Piszesz nieprawdę. 29.08.11, 11:45
                          remik.bz napisał:


                          > Rozumiem, że Ty z własnego doświadczenia znasz problem "niania" ?

                          Zwyczajnie - w przeciwieństwie do ciebie przeczytałam ustawę żłobkową.
                          • remik.bz Re: Piszesz nieprawdę. 29.08.11, 13:04
                            woda_woda napisała:

                            > remik.bz napisał:
                            >
                            >
                            > > Rozumiem, że Ty z własnego doświadczenia znasz problem "niania" ?
                            >
                            > Zwyczajnie - w przeciwieństwie do ciebie przeczytałam ustawę żłobkową.

                            I zastosowałaś ją w praktyce (o to pytałem)?
                            To podziel się ze mna doświadczeniem na temat kodów zusowskich w tym przypadku.
                            • woda_woda Re: Piszesz nieprawdę. 29.08.11, 14:40
                              remik.bz napisał:


                              > I zastosowałaś ją w praktyce (o to pytałem)?


                              A co to ma do rzeczy ?


                              • remik.bz Re: Piszesz nieprawdę. 29.08.11, 14:51
                                woda_woda napisała:

                                > remik.bz napisał:
                                >
                                >
                                > > I zastosowałaś ją w praktyce (o to pytałem)?
                                >
                                >
                                > A co to ma do rzeczy ?

                                Pomomo,ze odpowiadasz pytaniem na pytanie to ja jednak odpowiem : podpisz dziś umowę z niania i idź z nią do ZUS-u . Wtedy będziesz wiedzieć co to ma do rzeczy.
                    • mietowe_loczki Re: I to jest wina rządu ? 29.08.11, 11:52
                      > Wina rządu jest to ,ze w dalszym ciągu nie ma szczegółowych uregulowań prawnych
                      > do zatrudniania niań, które nie chcą prowadzić działalności gospodarczej (bo n
                      > ie mają łba do interesów) ale chcą opiekować się dziećmi , bo do tego mają nie
                      > tylko głowę ale i serce i chcą mieć z tej pracy ubezpieczenie i przyszłą emeryt
                      > urę.

                      Słuchaj, ja na forum nie używam takiego języka, ale o czym ty pie..lisz?! To już kolejny post i tego już się nie da czytać. Kogo to obchodzi, że ktoś "nie ma głowy do interesów"? Czym zawód opiekunki różni się od zawodu nauczycielki chcącej udzielać korepetycji z matematyki albo gościa kładącego glazurę, którzy, żeby jakoś wyżyć, zakładają działalność i normalnie za siebie opłacają składki? Jest to o tyle bardziej kontrowersyjne, że stawki godzinowe za opiekę nad dziećmi są naprawdę wysokie i są ludzie, którzy z tego całkiem nieźle żyją. Jest to taka sama działalność jak każda inna, i nie ma najmniejszego powodu, żeby rząd miał akurat dla tych osób tworzyć jakieś nowe, preferencyjne zapisy prawa!
                      • woda_woda Brawo, miętowa :) 29.08.11, 11:56
                        Oczywiście, że nie ma żadnego powodu, aby ktoś, kto chce świadczyć usługi jako opiekunka nie miał rejestrować firmy.
                        • mietowe_loczki Re: Brawo, miętowa :) 29.08.11, 12:03
                          Oczywiście, że nie. To tylko usługa. Taka sama jak tłumaczenie poezji metafizycznej, sprzedaż pietruszki na rynku, kładzenie parkietu, czy rozwożenie bułek.
                          • woda_woda Re: Brawo, miętowa :) 29.08.11, 12:04
                            Otóż to.

                            A rząd pomógł rodzicom dzieci do lat trzech biorąc na siebie część kosztów pracy niani.

                            O co więc remikowi może chodzić ? :)
                            • mietowe_loczki Re: Brawo, miętowa :) 29.08.11, 12:10
                              woda_woda napisała:

                              > Otóż to.
                              >
                              > A rząd pomógł rodzicom dzieci do lat trzech biorąc na siebie część kosztów prac
                              > y niani.

                              No i tu ręce opadają. Ciekawe, jak w tym czasie pomógł wrażliwym fotografom ślubnym, którzy nie chcieli zakładać działalności gospodarczej, a martwili się o swoje przyszłe emerytury.

                              > O co więc remikowi może chodzić ? :)

                              Nie wiem, ale chyba nie ma sensu tracić więcej czasu, żeby to dalej rozkminiać.
                            • remik.bz Chodzi mi o rodziców nie o nianie 29.08.11, 13:35
                              woda_woda napisała:

                              > Otóż to.
                              >
                              > A rząd pomógł rodzicom dzieci do lat trzech biorąc na siebie część kosztów prac
                              > y niani.
                              >
                              > O co więc remikowi może chodzić ? :)

                              Chodzi mi o rodziców i o dzieci a nie o nianie, ich działalnośc, budżet , podatki, ZUS-y, PiTy , działalnośc gospodarczą, umiejętniość robienia kasiory, łeb do interesów itp
                              Rodzicom zależy przede wszystkim na dziecku. Chca mieć dobra nianię , kochająca dzieci a nie managera od działalności gospodarczej.
                              A dobra niania , znająca swoja wartość mówi na wstępie: proszę państwa, zalezy mi na ubezpieczeniu . Zajmijcie się tym problemmem, bo ja umiem "bawić" dzieci , ale nie znam się na ZUS-ach, podatkach i tp i nie chcę się znać.
                              Jeśli nie rozwiązecie tego problemu to pójdę tam , gdzie go rozwiązą. Mogę ew. być u was na czarno ale lojalnie mówię , że cały czas szukam pracy z ZUS-em (choćby w sklepie). Mogę Was w każdej chwili opuścić.
                              Prawdobodobnie nie wiesz (nie masz doświadczenia w tej dziedzinie) , że dobra niania dla mlodych rodziców to po prostu skarb i , ze piekielnie trudno jest o dobrą nianie. Nie tylko kompetentna , ale i kochająca dzieci. I porównywanie zawodu niani z murarzem kladącym płytki jest nieporozumieniem.
                              • mietowe_loczki Re: Chodzi mi o rodziców nie o nianie 29.08.11, 14:16
                                > A dobra niania , znająca swoja wartość mówi na wstępie: proszę państwa, zalezy
                                > mi na ubezpieczeniu . Zajmijcie się tym problemmem, bo ja umiem "bawić" dzieci
                                > , ale nie znam się na ZUS-ach, podatkach i tp i nie chcę się znać.

                                Tak może powiedzieć KAŻDA osoba świadcząca JAKIEKOLWIEK usługi na polskim rynku. Jak wytłumaczysz delikatnemu i wrażliwemu fotografowi, że niania powinna być lepiej traktowana niż on?

                                > Jeśli nie rozwiązecie tego problemu to pójdę tam , gdzie go rozwiązą. Mogę ew.
                                > być u was na czarno ale lojalnie mówię , że cały czas szukam pracy z ZUS-em (ch
                                > oćby w sklepie). Mogę Was w każdej chwili opuścić.

                                Popłakałam się ze wzruszenia.

                                > I porównywanie zaw
                                > odu niani z murarzem kladącym płytki jest nieporozumieniem.

                                Argumenty?

                                Słowa klucze: równość szans na rynku pracy, takie same prawa dla osób świadczących usługi, gospodarka rynkowa.

                                • remik.bz Re: Chodzi mi o rodziców nie o nianie 29.08.11, 15:04
                                  mietowe_loczki napisała:

                                  > > A dobra niania , znająca swoja wartość mówi na wstępie: proszę państwa, z
                                  > alezy
                                  > > mi na ubezpieczeniu . Zajmijcie się tym problemmem, bo ja umiem "bawić" d
                                  > zieci
                                  > > , ale nie znam się na ZUS-ach, podatkach i tp i nie chcę się znać.
                                  >
                                  > Tak może powiedzieć KAŻDA osoba świadcząca JAKIEKOLWIEK usługi na polskim rynku
                                  > . Jak wytłumaczysz delikatnemu i wrażliwemu fotografowi, że niania powinna być
                                  > lepiej traktowana niż on?

                                  Po prostu powien, ze w moim systemie wartości dobro dziecka jest ważniejsza wartościa niz sztuka i dlatego akceptuje (wręcz domagam się) przywilejów dla ludzi opiekujących się dziecmi.
                                  >
                                  > > Jeśli nie rozwiązecie tego problemu to pójdę tam , gdzie go rozwiązą. Mog
                                  > ę ew.
                                  > > być u was na czarno ale lojalnie mówię , że cały czas szukam pracy z ZUS-
                                  > em (ch
                                  > > oćby w sklepie). Mogę Was w każdej chwili opuścić.
                                  >
                                  > Popłakałam się ze wzruszenia.

                                  Ty "ze wzruszenia" a rodzice dziecka z bezsilności.
                                  Nie chcą brac po raz kolejny studentki, która dzwoni do nich do pracy (np w czasie posiedzenia komisji przetargowej) o 12:00 , ze "dzieciak się drze, mam tego dosyć, za pół godziny idę do domu, niech tu natychmiast ktoś przyjdzie a na dodatek przyszedł mój chłopak właśnie".
                                  Mogą wziąć emerytkę, ale ta dzwoni, ze "juz ledwo zyje, bo wózek taki ciężki".

                                  I porównywanie zaw
                                  > > odu niani z murarzem kladącym płytki jest nieporozumieniem.
                                  >
                                  > Argumenty?

                                  Te same co przy fotografie.
                                  >
                                  > Słowa klucze: równość szans na rynku pracy, takie same prawa dla osób świadcząc
                                  > ych usługi, gospodarka rynkowa.

                                  Słowa klucze : rodzina, dziecko, miłość
                                  • mietowe_loczki Re: Chodzi mi o rodziców nie o nianie 29.08.11, 15:10
                                    > Po prostu powien, ze w moim systemie wartości dobro dziecka jest ważniejsza war
                                    > tościa niz sztuka i dlatego akceptuje (wręcz domagam się) przywilejów dla ludzi
                                    > opiekujących się dziecmi.

                                    Po prostu powiem, że w moim systemie wartości równość wobec prawa jest ważniejsza niż pewne indywidualne wybory ludzi, którzy decydują się świadczyć określone usługi.

                                    > i dlatego akceptuje (wręcz domagam się)

                                    Ależ domagaj się. Mentalni i roszczeniowi bolszewicy już tak mają.

                                    > Ty "ze wzruszenia" a rodzice dziecka z bezsilności.
                                    > Nie chcą brac po raz kolejny studentki, która dzwoni do nich do pracy (np w cza
                                    > sie posiedzenia komisji przetargowej) o 12:00 , ze "dzieciak się drze, mam tego
                                    > dosyć, za pół godziny idę do domu, niech tu natychmiast ktoś przyjdzie a na d
                                    > odatek przyszedł mój chłopak właśnie".
                                    > Mogą wziąć emerytkę, ale ta dzwoni, ze "juz ledwo zyje, bo wózek taki ciężki".

                                    Nikt nikogo nie zmusza do rodzenia dzieci. W przeważającej liczbie przypadków to indywidualny wybór każdego człowieka.

                                    > Słowa klucze : rodzina, dziecko, miłość

                                    Słowa klucze: równość wobec prawa, gospodarka rynkowa, wolność wyboru, zwalczanie mentalnego bolszewizmu.
                                    • remik.bz Re: Chodzi mi o rodziców nie o nianie 29.08.11, 15:52
                                      mietowe_loczki napisała:

                                      > >> Po prostu powiem, że w moim systemie wartości równość wobec prawa jest ważniejs
                                      > za niż pewne indywidualne wybory ludzi, którzy decydują się świadczyć określone
                                      > usługi.

                                      OK. Może dobrze by bylo zlikwidowac niektóre przywileje dla niepełnosprawnych ?
                                      Budujemy dla nich pochylnie (tak nakazuje prawo) w miejscach publicznych- rażące marnotrastwo środków publicznych, oznaczamy miejsca parkingowe tylko dla nich, nawet pozwalamy wchodzić do urzędów z psami - skandal !
                                      Jak równość to równość.

                                      >
                                      > > i dlatego akceptuje (wręcz domagam się)
                                      >
                                      > Ależ domagaj się. Mentalni i roszczeniowi bolszewicy już tak mają.

                                      No proszę , dzieki za poparcie mojej tezy , iz przecienicy PiS-u są z reguły "kulturalni inaczej" i przy braku argumentów sięgaja do obelg pod adresem dyskutanta.
                                      >
                                      > >
                                      > Nikt nikogo nie zmusza do rodzenia dzieci. W przeważającej liczbie przypadków t
                                      > o indywidualny wybór każdego człowieka.

                                      A dokładnie dwojga ludzi. I jest im zancznie ciężej i trudniej "na codzień" (tak jak i inwalidom- może niezbyt dobre porównanie ale tak jest) od tych , którzy nie decydują się na dzieci. Problem tylko w tym , ze pójście na łatwiznę, egoizm i lzejsze zycie grozi powtórzeniem się historii z mamutami.
                                      A w mniej drastycznym przypadku sytuacją, gdy na jednego pracującego, aktywnego człowieka bedziemy mieć stu niedołężnych , starych emerytów.
                                      >
                                      > > Słowa klucze : rodzina, dziecko, miłość
                                      >
                                      > Słowa klucze: równość wobec prawa, gospodarka rynkowa, wol
                                      > ność wyboru, zwalczanie mentalnego bolszewizmu.

                                      No cóż , można i tak. To stary problem konfliktu wartości.
                                      Jeden się cieszy, uważa za sukces gdy ma udana rodzinę, dobra pracę , zdrowe dzieci , pasję po pracy a drugi gdy ma potężne lokaty w banku, nieruchomości, obligacje i jest odpowiedzialny jedynie za swoja pracę w firmie i za nic więcej.
                                      To po prostu stary konflikt czy lepiej "być" czy "mieć".

                                      PS Bardzo jestem ciekaw czy masz dzieci.
                                      • mietowe_loczki Re: Chodzi mi o rodziców nie o nianie 29.08.11, 16:04
                                        > OK. Może dobrze by bylo zlikwidowac niektóre przywileje dla niepełnosprawnych ?

                                        Bardzo nieadekwatne porównanie, więc nawet nie rozkminiam.

                                        > No proszę , dzieki za poparcie mojej tezy , iz przecienicy PiS-u są z reguły "k
                                        > ulturalni inaczej" i przy braku argumentów sięgaja do obelg pod adresem dyskuta
                                        > nta.

                                        To nie jest obelga pod adresem dyskutanta, tylko komentarz do jego sposobu myślenia. Nie nazywajmy bolszewizmu niebolszewizmem.

                                        > A dokładnie dwojga ludzi. I jest im zancznie ciężej i trudniej "na codzień" (ta
                                        > k jak i inwalidom- może niezbyt dobre porównanie ale tak jest) od tych , którzy
                                        > nie decydują się na dzieci.

                                        No i tu można by się bardzo spierać.

                                        > A w mniej drastycznym przypadku sytuacją, gdy na jednego pracującego, aktywnego
                                        > człowieka bedziemy mieć stu niedołężnych , starych emerytów.

                                        Albo w mniej drastycznych przypadkach bezdzietnego właściciela średniej wielkości firmy, który godzinowo pracuje na 3 etaty i płaci horrendalne podatki. Na drugim biegunie matka, która nigdy nie pracowała, bo wychowuje trójkę dzieci. Jeden i drugi przykład wzięty z życia. Nie, nie mam zamiaru rozstrzygać, kto jest bardziej "pożyteczny", bo zaraz mnie na tym forum zjedzą.

                                        > No cóż , można i tak. To stary problem konfliktu wartości.
                                        > Jeden się cieszy, uważa za sukces gdy ma udana rodzinę, dobra pracę , zdrowe dz
                                        > ieci , pasję po pracy a drugi gdy ma potężne lokaty w banku, nieruchomości, obl
                                        > igacje i jest odpowiedzialny jedynie za swoja pracę w firmie i za nic więcej.
                                        > To po prostu stary konflikt czy lepiej "być" czy "mieć".

                                        No tak, kurczę, i gdyby jeszcze ta równość wszystkich wobec prawa zagwarantowana w Konstytucji nie wchodziła w drogę tym wartościom, to już w ogóle byłoby super.

                                        > PS Bardzo jestem ciekaw czy masz dzieci.

                                        Ależ bądź, na zdrowie.
                                        • remik.bz Re: Chodzi mi o rodziców nie o nianie 29.08.11, 22:04
                                          mietowe_loczki napisała:

                                          > > OK. Może dobrze by bylo zlikwidowac niektóre przywileje dla niepełnospraw
                                          > nych ?
                                          >
                                          > Bardzo nieadekwatne porównanie, więc nawet nie rozkminiam.

                                          A niby dlaczego? Przecież pisałaś o równości wobec prawa. Czyżbys jednak dopuszczała wyjątki?
                                          >
                                          >
                                          > To nie jest obelga pod adresem dyskutanta, tylko komentarz do jego sposobu myśl
                                          > enia. Nie nazywajmy bolszewizmu niebolszewizmem.

                                          Rozumiem,że jak nazwiesz dyskutanta sk.rwysynem to też nie będzie obelga, tylko komentarz odnośnie profesji jego matki.
                                          >
                                          > Albo w mniej drastycznych przypadkach bezdzietnego właściciela średniej wielkoś
                                          > ci firmy, który godzinowo pracuje na 3 etaty i płaci horrendalne podatki.

                                          No cóż to jego suwerenna decyzja tak jak(sama pisałaś ) decyzja o dziecku.
                                          Różnica jest taka ,ze decyzji o dziecku nie da sie odwrócic, a o działalności gosp. - tak.


                                          Jed
                                          > en i drugi przykład wzięty z życia. Nie, nie mam zamiaru rozstrzygać, kto jest
                                          > bardziej "pożyteczny", bo zaraz mnie na tym forum zjedzą.

                                          Nie panikuj, jeśli remik.bz tradycjonalista i zwolennik PiS-u Cię nie zjadł, to tym bardziej swoi Cię nie zjedzą.


                                          > No tak, kurczę, i gdyby jeszcze ta równość wszystkich wobec prawa zagwarantowan
                                          > a w Konstytucji nie wchodziła w drogę tym wartościom, to już w ogóle byłoby sup
                                          > er.

                                          No tak...Kostytucja...dobrze,ze nie ma w niej martwych zapisów np o "darmowej" opiece medycznej czy oświacie:)
                                          >
                                          > > PS Bardzo jestem ciekaw czy masz dzieci.
                                          >
                                          > Ależ bądź, na zdrowie.
                                          Sorry, nie powinienem pytać.
                                    • wariant_b Re: Chodzi mi o rodziców nie o nianie 29.08.11, 15:57
                                      mietowe_loczki napisała:
                                      > Po prostu powiem, że w moim systemie wartości równość wobec prawa jest ważniejsza
                                      > niż pewne indywidualne wybory ludzi, którzy decydują się świadczyć określone usługi.

                                      Państwo powinno machnąć łapą na drobne usługi świadczone osobiście na rzecz
                                      osób fizycznych, w tym opiekę nad dzieckiem, ograniczając się jedynie do możliwie
                                      uproszczonego zarejestrowania działalności (dla ochrony klienta - więc w tym przypadku
                                      szykaną byłoby posiadanie aktualnych badań na nosicielstwo i niekaralność) oraz
                                      ewidencjonowania wpływów. W przeciwnym razie wpływów do budżetu i tak nie będzie,
                                      za to wydatki z tytułu świadczeń dla bezrobotnych. Rozliczać by to można przez PiT,
                                      decydując równocześnie, czy chcemy odprowadzić składkę emerytalną, czy nie.
                                      Chodzi o to, żeby "legalnie" było opłacalne dla obu stron, bo jeśli zgodnie opłaci
                                      im się szwindelek, to cała zabawa w tworzenia przepisów nie ma sensu.
                                      • mietowe_loczki Re: Chodzi mi o rodziców nie o nianie 29.08.11, 16:17
                                        OK, ale nie argumentujmy tego tym, że zawód opiekunki do dziecka jest zawodem wybrańców, bo taka oprawa ideologiczna nikogo nie interesuje.

                                        > Państwo powinno machnąć łapą na drobne usługi świadczone osobiście na rzecz
                                        > osób fizycznych, w tym opiekę nad dzieckiem, ograniczając się jedynie do możliw
                                        > ie
                                        > uproszczonego zarejestrowania działalności (dla ochrony klienta - więc w tym pr
                                        > zypadku

                                        No fajnie, ale jak wytłumaczyć szatniarzowi w klubie, który każdego zeta nabija na kasę fiskalną, albo pani w publicznym WC, która ma obowiązek ewidencjonować każde aa i każde kaka, że ich praca powinna być opodatkowana jak każda inna, a w innych zawodach powinno się mieć przywileje. Poza tym, tak jak pisałam wyżej, nie uważam, że opieka nad dzieckiem to "drobna usługa", bo nikt za 5 zł za godzinę nie będzie wykonywał tak odpowiedzialnej pracy.
                                        • wariant_b Re: Chodzi mi o rodziców nie o nianie 29.08.11, 16:54
                                          mietowe_loczki napisała:

                                          > No fajnie, ale jak wytłumaczyć szatniarzowi w klubie... albo pani w publicznym WC...

                                          Że pracują w poważnych firmach, które muszą prowadzić poważną księgowość.
                                          Że sporadycznego użyczenia wychodka we własnym mieszkaniu mogą nie księgować.

                                          Jeśli sąsiad może ci pomalować pokój za stówkę bez pomocy fiskusa, to z pomocą
                                          fiskusa pomaluje ci za 170 złotych i jeszcze oboje nabiegacie się po urzędach.
                                          A od tej stówy i tak odprowadziłaś podatek, więc zamiast malować pokój
                                          możesz ją legalnie z sąsiadem przepić.

                                          > Poza tym, tak jak pisałam wyżej, nie uważam, że opieka nad dzieckiem to "drobna usługa",
                                          > bo nikt za 5 zł za godzinę nie będzie wykonywał tak odpowiedzialnej pracy.

                                          A ile warta jest opieka nad dziećmi, jeśli matki dogadają się miedzy sobą i jedna pójdzie
                                          do pracy, a druga będzie doglądała w tym czasie swojego i cudzego dziecka?
                                          To 5 złotych/godz po podsumowaniu to i tak już więcej niż połowa płacy minimalnej.

                                          Kogo stać ma do wyboru agencje, które oczywiście powinny płacić nianiom
                                          zależnie od wymagań klienta, a nie 5 złotych/godz z kieszonki oszczędnego właściciela.


                                          Żeby było tanio i uczciwie, wystarczy nie mnożyć przepisów, które zrobią z tego
                                          nieuczciwie lub drogo.
                                          • mietowe_loczki Re: Chodzi mi o rodziców nie o nianie 29.08.11, 17:11
                                            Pracują w poważnych firmach? Pozostawienie kurtki w szatni to zwykle złotówka, którą trzeba nabić na kasę. Dlaczego nie trzeba nabijać np. dwudziestokrotnie większej kwoty, która będzie stawką godzinową za opiekę nad dziećmi? Dlaczego ktoś, kto chce żyć z korepetycji, musi założyć swoją firmę, skoro jego stawka godzinowa jest niewiele wyższa niż ta za niańczenie dziecka? Czy nie byłoby przyjemniej, gdyby korepetytorom państwo opłacało niektóre składki, żeby inni mieli taniej, a korepetytor wyszedł przy tym na swoje?
                                            • wariant_b Re: Chodzi mi o rodziców nie o nianie 29.08.11, 19:47
                                              mietowe_loczki napisała:
                                              > Pracują w poważnych firmach? Pozostawienie kurtki w szatni to zwykle złotówka,
                                              > którą trzeba nabić na kasę.

                                              To nie szatnia i WC zarabiają na utrzymanie lokalu i nie one świadczą o jego "powadze".
                                              Wystawianie paragonu fiskalnego za złotówkę uważam za równie absurdalne,
                                              jak osobne pobieranie pieniędzy za szatnię. Zapewne pokrywa ono koszty operacji
                                              księgowych związanych z odprowadzaniem podatku VAT od usług klozeciarskich.

                                              > Dlaczego nie trzeba nabijać np. dwudziestokrotnie większej kwoty, która
                                              > będzie stawką godzinową za opiekę nad dziećmi?

                                              Oczywiście, jeśli obok szatni zorganizujemy przechowalnię dla dzieci, to nabijanie
                                              kosztów przechowania na kasę fiskalną jest uzasadnione. VAT od dziecka trzeba zapłacić.
                                              Ale czy koniecznie musimy rejestrować działalność gospodarczą i odprowadzać VAT
                                              jeśli znajomi poproszą nas o opiekę nad dzieckiem, bo chcą się wyrwać do kina
                                              i uprą się wyrazić z tego powodu wdzięczność materialną?

                                              > Dlaczego ktoś, kto chce żyć z korepetycji, musi założyć swoją firmę, skoro jego stawka
                                              > godzinowa jest niewiele wyższa niż ta za niańczenie dziecka?

                                              Dla własnego bezpieczeństwa - jako niepracujący ryzykowałby zwrot podatku VAT,
                                              niedopłaconego podatku PIT i karne odsetki za zwłokę, które mogą wykończyć każdego.
                                              O zwrocie nienależnych zasiłków dla bezrobotnych nie wspomnę. Dlatego osoby
                                              zawodowo wykonujące pracę korepetytora lub niani powinny rejestrować działalność,
                                              bo jest to ich główne, jeśli nie jedyne źródło utrzymania. Ale oczywiście częściej
                                              będą działały grupowo, bo wtedy możliwości pozyskiwania klientów są większe.

                                              > Czy nie byłoby przyjemniej, gdyby korepetytorom..

                                              Nie byłoby wielkiego nieszczęścia, gdyby pomoc jednemu-dwóm dzieciom w nauce
                                              przez nauczyciela nie stanowiła wielkiej działalności gospodarczej obciążonej
                                              wszelkimi możliwymi podatkami i stosowną biurokracją. W interesie tych dzieci.

    • haen2010 Nie uwiedzie. 29.08.11, 10:04
      "Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Za każdym razem inna woda w niej płynie".

      Połowa bezrobotnych to wyż lat osiemdziesiątych. I nie ma jak ich wyeksportować, o czym marzyły platfusy z Kościołem. Platfusy te pokolenie olały i stracili.

      Sporo z nich zagłosuje na duet Januszów. Nieliczni na POPIS i SLD.
      • x2468 Re: Nie uwiedzie. 29.08.11, 10:31
        Z tej polowy polowa to absolwenci "marketingu i zarzadzania" ktorzy nie maja zielonego pojecia o swiecie i nie pojda do pracy za mniej niz 8000 NPL.
        • haen2010 Re: Nie uwiedzie. 29.08.11, 11:12
          Nie wydaje mi się, by po Polsce pętało się bez zajęcia z pół miliona absolwentów tego kierunku. Natomiast widać pełne zapotrzebowanie na historyków.
    • zapijaczony_ryj Tak jak PST moherów? 29.08.11, 11:10
      www.hot.jpg.pl/zdjecie/26533/z_piesnia_na_ustach.htmlHa!
    • cookies9 Re: Czy PO znów uwiedzie mlodych? 29.08.11, 11:11
      Młodzież nie ma wyboru.Tylko PO jest w stanie systemowo rozwiązywać problemy Polski,
      a szczególnie ludzi młodych. Najważniejszy jest dostęp do studiów i pracy. Potem wszystko
      się układa.Wielu z moich młodych znajomych nie widzi konkurencji dla PO - odpada PiS
      i SLD...
    • wariant_b Re: Czy PO znów uwiedzie mlodych? 29.08.11, 11:24
      Jeśli będą kierować się rozumem, a nie emocjami, które próbuje narzucić im PiS - to tak.
      Zobaczą w statystyki, w których będzie czarno na białym, że w okresie rozwoju, który
      zawdzięczaliśmy rządom PiS i nadwyżek budżetowych, które ponoć mieliśmy liczba
      miejsc w żłobkach i przedszkolach rosła powoli i opornie, a teraz w kryzysie wywołanym
      przez rząd Tuska rośnie znacznie szybciej. Dalej poniżej oczekiwań, ale wreszcie coś
      drgnęło - zamiast opowieści, co zrobimy, są jakieś realne działania.

      To samo dotyczy innych serwowanych nam bajek:
      - bezrobocie w 2007 przekraczało średnią unijną, obecnie jest poniżej średniej
      - płace minimalne rosły w ostatnim okresie szybciej niż w innych demoludach
      - ceny paliw należą do najniższych w Europie
      - zadłużenie Polski wynosi 55% PKB przy średniej europejskiej 80%

      Nie można dać się ogłupić opowieściom polityków PiS, co to oni by nie zrobili.
      Byli już i zamiast przedszkoli i żłobków były mundurki i wychowanie patriotyczne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka