fractale
30.09.11, 20:03
Dwa, trzy procent, ale wygra. Powtarza się sytuacja z wyborów prezydenckich w 2005. O dziwo to wizerunek Kaczyńskiego (tym razem tego drugiego) jest spójniejszy od wizerunku Tuska. Znowu mamy doświadczonego starszego pana, a na przeciw wiecznego chłopca, który nie wie czego chce. Biorąc pod uwagę obecną funkcję Tuska, a także charakter Kaczyńskiego, sztab wyborczy PO dokonał niemożliwego. Tak to jest, gdy się jeździ busem. W obłokach. PiS nie dość, że ma tradycyjnie bardzo dobrą kampanię, to na dodatek w znacznej mierze schował Kaczyńskiego. No pewnie, ze straszy premier Kaczyński na bilbordach, chlapnie coś od czasu do czasu, ale nie jest to nawet w połowie tak widowiskowy fail jak w 2010, o 2007 już nie wspominając. Tworzenie koalicji będzie zabawne.