l_zaraza_l
14.10.11, 11:50
Katolickie Stowarzyszenie Farmaceutów Polskich zbiera podpisy pod tzw. klauzulą sumienia, dzięki której aptekarze mogliby odmówić pacjentowi sprzedaży środków antykoncepcyjnych. Farmaceuci są zmuszani do sprzedawania środków farmakologicznych niszczących ludzką płodność lub zabijających zarodek (...).
Czekam teraz na żądania wegan zatrudnionych w sklepach mięsnych, by zwolnić ich od konieczności sprzedaży mięsa i wędlin, ludzi zatrudnionych w sklepach z futrami czy obuwniczych. Naturalnie pracownicy fabryk samochodów (śmierć na drogach), samolotów (jednak spadają), statków (toną)czy broni (zabija), także mają prawo do nie wykonywania pracy wbrew sumieniu.
Oczywiście katolscy farmaceuci nie mają pojęcia, że środki hormonalne to także leki, które powstrzymują, na przykład, rozrost torbieli a tym samym chronią przed zabiegami chirurgicznymi. Ale to, że jakieś kobiecie torbiel wkręci się w jelito, nie ma znaczenia. Niech zdycha. To jest po chrześcijańsku.
Ks. Stanisław Opocki został odwołany z parafii, w której od 28 lat opiekował się biednym romskim osiedlem. Tarnowska kuria twierdzi, że chce wyciszyć konflikt polsko-romski.
Wszak wiadomo, że katolstwo nienawidzi niczego co inne. Nienawidzi, żarliwie, po chrześcijańsku.
Pamiętacie?
14 października 2006 roku Orzechowski z Ligi Polskich Rodzin był wiceministrem edukacji w rządzie Kaczyńskiego. - Teoria ewolucji to kłamstwo - ogłosił w rozmowie z Gazetą. - Pomyłka, którą zalegalizowano jako obowiązującą prawdę.
A żeby nikt nie pomyślał, że się przesłyszał, szybko doprecyzował: - Ewolucja jest opowieścią o charakterze literackim, dobrą na kanwę filmu science fiction.
News przekroczył granice IV RP. Światowe agencje cytowały go w duecie ze słowami Macieja Giertycha, ówczesnego eurodeputowanego LPR-u, o tym, że dinozaury były współczesne ludziom, bo niby skąd Szkoci pamiętają potwora z Loch Ness, a Polacy - smoka wawelskiego?
...w rankingach na największe głupstwo Orzechowski uznawał wyższość jedynie partyjnej koleżanki Ewy Sowińskiej, która postanowiła zbadać, czy teletubiś Tinky Winky nie jest aby gejem.
W 2007 pognaliśmy do urn głosując na młodego, nowoczesnego Tuska licząc na reformy, nowoczesną Polskę i na to, że wreszcie przestaniemy być światowym pośmiewiskiem.
A nie zmieniło się nic. Jak królowały ciemnota i zabobon tak królują w najlepsze.