haen2010
30.10.11, 23:05
"Rok po podpisaniu umowy gazowej z Rosją dokładnie widać, że trafne były argumenty jej przeciwników. Największą porażką było odłożenie prowadzenia negocjacji o wielkości i długości dostaw bez jednoczesnych rozmów o cenie. Te zostały odłożone na później, czyli na teraz. W efekcie kupujemy od Rosjan drożej niż Niemcy, Francuzi, Węgrzy czy Czesi"
Zimno chodzi po plecach, kiedy gumofilce zabierają się za polskie interesy. Swołocz nie chwali się, ale po rachunkach widzimy, że przydałby się proces jak na Ukrainie. Otrzeźwiejemy, kiedy nas puszczą z torbami.