kataryna.kataryna
31.05.04, 23:55
"Apeluję do rozgorączkowanych polityków o opamiętanie, rozsądek i
przyzwoitość i o to, by nie niszczyli wspólnego dorobku wszystkich Polaków,
by nie podkopywali państwa i jego demokratycznych instytucji"
Piękny apel, byłby jeszcze piekniejszy gdyby pan prezydent nie dawał powodów
do stawiania mu dzisiaj zarzutów o niezawiadomienie o przestępstwie, a przede
wszystkim o zatajenie dowodu, który wypłynął tylko dzięki temu, że się
pokłócił z Millerem i Miller go wydał. Trzeba było nie bać się komisji i
zamiast popisów choreograficzno-wokalnych zaoferować jej szczere i zgodne z
prawdą zeznania. To Łuczywo wymyśliła Siwca w tej sprawie, to Rywin się
prezydentowi tłumaczył. Nie wszystko jest winą Ziobro, niech pan prezydent
nie udaje tu niewiniątka. Dobrze, że przynajmniej broniąc się wkopał pan
kolegów, mówiąc, że zapewniali, że nadadzą sprawie bieg.
A kiedy pan prezydent skomentuje słowa Siemiątkowskiego, który grzebał w
teczce Belki rzekomo na pańskie polecenie. Jak z tym było?