Gość: Kagan
IP: *.vic.bigpond.net.au
07.03.02, 09:30
Byly posel z ramienia Akcji Wyborczej "Solidarnosc", prezes liberalnego Ruchu Stu,
Czeslaw Bielecki, tak mowil o swoich rodzicach: Wyrastalem w rodzinie zasymilowanej
inteligencji zydowskiej. Ojciec, z wyksztalcenia matematyk, byl dyrektorem
generalnym w Ministerstwie Oswiaty w latach piedziesiatych. Wylecial z tego
stanowiska razem z Wladyslawem Bienkowskim, gdy Gomulka "zwijal" Pazdziernik.
Matka byla urzedniczka w Glownym Urzedzie Statystycznym, zajmowala sie
demografia. Rodzice komunizowali jeszcze przed wojna (E. Boniecka, Blizej
politykow, Torun 1996).
Dodajmy, ze jego rodzice wyjechali do Izraela, i ze ten sam Czeslaw
Bielecki, jako "Maciej Poleski" mial byl zupelnie inne poglady niecale
20 lat temu. Otoz w paryskiej, giedrojciowej "Kulturze" opublikowal on
artukul pt. "pomysly polityczne" (Nr. 5/440 z r. 1984 str. 80), gdzie
postulowal m. innymi:
- uspolecznienie gospodarki,
- walke o pokoj,
- wojsko w sluzbie narodu,
- bezpieczenstwo i humanizm pracy,
- samorzad pracowniczy,
- dodatek drozyzniany zwiazany z ruchem cen,
- prawo do strajku itp. poglady, dzis kojarzace sie raczej ze
skrajnie lewacka PPS, niz prawica...
Kagan