Dodaj do ulubionych

Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 13:54
Skoro na takich tablicach mozna jechać do mechanika, to dlaczego nie moze to
być mechanik w Polsce? Kolejny raz utrudnia sie ludziom życie
nadinterpretując przepisy. Prawo w końcu ma nam służyć!
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 05.06.04, 14:19
      no wlasnie. a przeciez unia miala byc traktowana jako jedno megapanstwo.
      • Gość: open http://openmind.republika.pl ekstrema rodzinna !! IP: 193.19.140.* 05.06.04, 20:05
        Kto głosował za unią teraz ma co chciał.
        • Gość: cynik Re: http://openmind.republika.pl ekstrema rodzinn IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.04, 21:17
          To glupota i zawisc polaczkow (male p swiadomie)
          • Gość: DeDark Re: http://openmind.republika.pl ekstrema rodzinn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 00:22
            Rozumiem, iz swiadomie nazywasz sie polaczkiem?
      • Gość: Michal Marudzenie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.04, 22:32
        Sorry, ale ja czegoś nie rozumiem. 1. Kiedy się egzekwuje przepisy, to wtedy
        nazywa się to ich nadinterpretacją, a kiedy się tego nie robi, to też jest źle.
        2. Z jednej strony krytykuje się UE za to, że wtrąca się do spraw naszego
        kraju, że likwidowane są granicę narodowe i inne takie bzdury, a z drugiej ma
        się pretensje, że Unia nie jest ściślejsza.

        Generalnie, zawsze znajdzie się coś, na temat czego można sobie pomarudzić.
    • redakcja_v zakazać sprowadzania złomu!!! 05.06.04, 15:52
      jak mozna sprowadzac auto ktore warta 500 euro???

      no bez przesady

      • Gość: Cooper Re: zakazać sprowadzania złomu!!! IP: *.exel.pl / 212.182.94.* 05.06.04, 16:25
        Goraczki dostaje jak czytam takie wypowiedzi! Chyba lepsze takie "zlomy" za 500
        euro, niz maluchy, polonezy, trabanty, wartburgi, duze fiaty jakich jezdi SETKI
        TYSIECY w Polsce! Za 500 euro spokojnie mozna znalezc 10-12 letniego Opla,
        Fiorda, VW w bardzo dobrym stanie! Sa sto razy bardziej bezpieczne niz to co
        jezdzi po polskich drogach! Bardziej ekologiczne itp. ! Wypchajcie sie wszyscy
        zakazujacy importu "zlomu". Przyjzyjcie sie lepiej sytuacji. Chyba lepiej, jak
        czlowiek majacy pare tysiecy zlotych na samiochod jezdzil Golfem z 1993, niz
        maluchem?? Zniesc wszystkie akcyzy! W koncu Polska oczysci sie z tych
        wszystkich wynalazkow, nazywanych samochodami! Wypra je z rynku jeszcze calkiem
        dobre 10-latki z Niemiec. Tak chyba lepiej, co?
        • Gość: kierowca Re: zakazać sprowadzania złomu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 16:31
          No w tym rzecz, ze wlasnie nie lepiej...
          • Gość: Cooper Dlaczego nie lepiej?! IP: *.exel.pl / 212.182.94.* 05.06.04, 16:50
            Nie kazdego stac na samochod z salonu! Ja wlasnie sprzedalem maluszka i
            zamierzam cos sprowadzic. I doloze co najwyzej kilka tysiaczkow. Ale bede mial
            Golfika. Dla mnie lepiej. Wszystko razem wyjdzie mi okolo 6 000 zl.(i to tylko
            dlatego, ze akcyza 65%!) A co ja moge tutaj kupic za 6 tysiecy?? Poloneza z 94?
            • Gość: KonczySieTo Re: Dlaczego nie lepiej?! IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.04, 11:17
              z tego co mi wiadomo to sprawa naplywu aut do polski przerosla oczekiwania
              samych urzednikow, nie patrzac na urzac do spraw akcyzy. Chodzi glownie i
              mianowici stawki - ceny zakupu aut na zachodzie. Skoro ktos przywozi auto 2001r
              i ma w umowie 250 euro, a auto po 3 dniach od zakupu przechodzi przeglad, to
              jest dziwne. Takich fikcji przeprowadzono setki. Co mi teraz nie oficjalnie
              widomo i mnie poinformowano urzad celny ds. akcyzy bedzie mial swoich
              rzeczoznawcow (pewnie to beda podwykonawcy)i oni sprawdzac wiarygodnosc ceny co
              do stanu technicznego pojazdu. A co za tym idzie? tego nie wie nikt, napewno
              takiej opini Pana Rzeczoznawcy nie moze juz nikt podwazy, a wartosc akcyzy
              penie zaplacimy od wyceny auta. Tak wiec kto morze niech sciaga, prawdopodobnie
              bda juz oni wykonywac se czynnosci od 20 czerwca. to napewno w jakis sposob
              ukruci naplyw aut, bo z lapuwka dla rzeczoznawcy bedzie ciezko, czym bedzie dla
              niego 500-1000 zl skoro on ma ciepla posadke i staly dochod (penie nie maly).
              Informacjia nie jest pewna na 100%
        • Gość: Norweg Re: zakazać sprowadzania złomu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 16:40
          Gość portalu: Cooper napisał(a):

          > Goraczki dostaje jak czytam takie wypowiedzi! Chyba lepsze takie "zlomy" za
          500
          >
          > euro, niz maluchy, polonezy, trabanty, wartburgi, duze fiaty jakich jezdi
          SETKI
          >
          > TYSIECY w Polsce! Za 500 euro spokojnie mozna znalezc 10-12 letniego Opla,
          > Fiorda,

          O tak, tak! Zwłaszcza Fiordy są wspaniałe!

          > VW w bardzo dobrym stanie! Sa sto razy bardziej bezpieczne niz to co
          > jezdzi po polskich drogach! Bardziej ekologiczne itp. ! Wypchajcie sie
          wszyscy
          > zakazujacy importu "zlomu". Przyjzyjcie sie lepiej sytuacji. Chyba lepiej,
          jak
          > czlowiek majacy pare tysiecy zlotych na samiochod jezdzil Golfem z 1993, niz
          > maluchem?? Zniesc wszystkie akcyzy! W koncu Polska oczysci sie z tych
          > wszystkich wynalazkow, nazywanych samochodami! Wypra je z rynku jeszcze
          calkiem
          >
          > dobre 10-latki z Niemiec. Tak chyba lepiej, co?
          • Gość: Cooper HEHE IP: *.exel.pl / 212.182.94.* 05.06.04, 16:46
            No FIordami to mozna poszalec:) Kurde, wczoraj znalazlem Escorta z 92 super
            stan 700 Euro. Wersja 2000 RS !!
        • Gość: SOHC Re: zakazać sprowadzania złomu!!! IP: .253.21.* / *.tpnet.pl 05.06.04, 16:41
          POPIERAM !!!!!!!
        • Gość: glupki czy was pojebalo? IP: *.client.comcast.net 05.06.04, 17:37
          To nasze swiete prawo kupowac uzywane samochody na zachodzie i sobie nimi
          jezdzic. Te samochody maga jezdzic po 20 lat i wiecej, z regularnym serwisem i
          doraznymi naprawami. Kim wy jestescie ludzie mowiac ciagle o zlomie? Zlom to
          samochod o ktory wlasciciel nie dbal, nigdy nie wymienil rury oddechowej, paska,
          swiecy czy hamulcow. Samochod o ktory sie dba mozna jezdzic dziesieciolecia.
          Wasze wymowy swiadcza ze polska to kraj wozow drabiniastych ciagnietych wolami.
          Czy naprawde motoryzacja to ciagle taka nowosc dla was wiejskie hujki, i
          myslicie ze "dobry" samochod to nowy samochod? Wy swinskie ryje i pastuchy. Bat
          w reke i na pole !
          • Gość: wk Re: czy was pojebalo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.04, 17:44
            Gość portalu: glupki napisał(a):

            > To nasze swiete prawo kupowac uzywane samochody na zachodzie i sobie nimi
            > jezdzic. Te samochody maga jezdzic po 20 lat i wiecej, z regularnym serwisem i
            > doraznymi naprawami. Kim wy jestescie ludzie mowiac ciagle o zlomie? Zlom to
            > samochod o ktory wlasciciel nie dbal, nigdy nie wymienil rury oddechowej,
            paska
            > ,
            > swiecy czy hamulcow. Samochod o ktory sie dba mozna jezdzic dziesieciolecia.
            > Wasze wymowy swiadcza ze polska to kraj wozow drabiniastych ciagnietych
            wolami.
            > Czy naprawde motoryzacja to ciagle taka nowosc dla was wiejskie hujki, i
            > myslicie ze "dobry" samochod to nowy samochod? Wy swinskie ryje i pastuchy.
            Bat
            > w reke i na pole !


            a polskiego to gdzie się nuczyłeś, głąbie, sam chyba jesteś świńskim ryjkiem,
            krowy paść a nie do komputera
          • Gość: zaijeszczebardziej Re: czy was pojebalo? IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.04, 10:03
            Wiesz, co? Takiej wypowiedzi szkoda komentować.
            Pokazałeś tylko swoj mocno zaniżony poziom intelektualny i prymitywizm...
        • Gość: Kagan Re: zakazać sprowadzania złomu!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.04, 17:49
          Racja! Zlom to sa glownie maluchy, a takze stare Fiaty 125P i stare, ponad 5-
          letnie Polonezy, ktore wrecz blokuja drogi, bo sa woalniejsze od TIRow...
          Albo mamy wsplny rynek z Niemcami, albo nie? PRL-bis znow w akji, a tzw.
          wejscie Polski do Unii okazalo sie mitem... :(
        • Gość: Fbcooper Re: zakazać sprowadzania złomu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 16:13
          Jak to obliczyć że są sto razy lepsze (bezpieczne) ?"Za 500 euro spokojnie
          mozna znalezc 10-12 letniego Opla,Fiorda (a czy fiordy są jeszcze produkowane w
          Norwegii ), VW w bardzo dobrym stanie! Sa sto razy bardziej bezpieczne niz to
          co ( a tuning bezpieczeństwa to co -podobno polscy mechanicy potrafią dokonywać
          cudów - certyfikat bezpieczeństwa i reeksport - a jak!)jezdzi po polskich
          drogach!". Komentarze moje -Fbcooper- w nawiasach. Ja bym proponował jeszcze
          tuning zauroczenia wątpliwymi walorami. To jest gorsze od palenia własnej
          forsy! Usługi dla sąsiadów czemu nie. Nasi potrafią dobrze pracować!Więcej
          godności a nie wpadania w histerię jakie to polskie jest do niczego.Wyobraźni !
        • bolekb Re: zakazać sprowadzania złomu!!! 06.06.04, 19:54
          tylko d-bile tego nie chcą zrozumieć
          albo nie chcą dopuścić by mniej zamożni również korzystali z samochodu
          polskie piekło
          jeżeli przeszkadza prawo to czemu na granicy nie zaczną wydawa polskich tablic
          tzw czasowych
      • Gość: Plant Re: zakazać sprowadzania złomu!!! IP: *.crowley.pl 05.06.04, 16:30
        Nonsens.Zakazy nic tu nie pomoga.Maja byc jasne i zrozumiale przepisy - jesli
        auto nie nadaje sie do samodzielnej jazdy, to ma byc przepis, ze wlasciciel
        musi wynajac holownika i tyle.W ten sposob zlomu bedzie sie do Polski
        sprowadzac mniej i nasze ulice beda ladniejsze i bezpieczniejsze.
      • Gość: cynik Re: zakazać sprowadzania złomu!!! IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.04, 21:19
        A ile jest warty 10-letni cud polskiej mysli technicznej 126p albo 20-letni
        poldek? Takich samochodow na drogach tego chorego kraju od liku.
        A ja wole 10-letni samochod ktory jezdzil na drogach Niemiec niz 5-latka
        rozbitego na polskich autostradach....
      • japico Re: zakazać sprowadzania złomu!!! 05.06.04, 21:34
        chciałbyś pewnie takie autko, co? Typisch polnisch.
    • Gość: krm Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.04, 16:36
      Gość portalu: M napisał(a):

      > Skoro na takich tablicach mozna jechać do mechanika, to dlaczego nie moze to
      > być mechanik w Polsce?

      Dlatego, że jak wjedziesz do polski i nie masz ubezpieczenia, a przypadkiem
      rozbiłbyś mi mój samochód to nie wiem kiedybyś się wypłacił, skoro ciebie stać
      na samochód tylko za 500 euro.
      • Gość: baret Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.chello.pl 05.06.04, 16:42
        dokładnie tak. Jakby ciebie lub mnie ktoś taki bez ubezpieczenia rozbiłby mój
        samochód to chyba by mnie rozerwało gdyby okazało sie ze to ja strace zniżki
        itepe z powodu jakiegoś kolesia który jechał bez ubezpieczenia. Moim zdaniem
        powinna na granicy być możliwość wykupienia ubezpieczenia a nie popierania
        laweciarzy.
      • Gość: WLODEK33 Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 13:48
        UWAGA INFORMACJE PODANE PRZEZ GAZETĘ SĄ NIE DO KOŃCA PRAWDZIWE,SAM KUPOWAŁEM
        ŻÓŁTE TABLICE -WARTOŚĆ OKOŁO 88 EURO,W TYM UBEZPIECZENIE NA 5 DNI-69 EURO.
        WJECHAŁEM NA TYCH TABLICACH W PIĄTEK PRZEZ ŚWIECKO.
      • Gość: Fbcooper Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 16:37
        Pozdrowienia! - to się nazywa rozsądek a nie naparzanie kwotą 500 euro. Z Tobą
        Szanowny krm można robić poważne interesy. Na szczęście w Polsce są jeszcze
        ludzie na poważnym poziomie, którzy nie boją się odpowiedzialności za
        konsekwencje własnych decyzji i nie jest to uzyskiwane tylko lekceważeniem
        szkód, które można w wyniku lekkomyślności wyrządzić innym. Wszystkiego
        najlepszego. Idź tą drogą dalej ! Odpowiedzialnym powierzę zawsze najwięcej. A
        reszta - cóż za bardzo popiera czynem wiarę w moc swojej choroby. Trudno im
        ufać. Radują się tym jak kogoś sprowadzą na manowce. Odgrywają się za
        dzieciństwo czy co ? Z szacunkiem do choroby ograniczonej wyobraźni, ale
        przecież tak można raczej innych w chorobę jeszcze gorszą wpędzić a nie pomóc
        rzekomo tanim samochodem. Jak takim pomóc ?
    • Gość: bic Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.zamosc.mm.pl 05.06.04, 16:47
      Szukali, szukali aż wkońcu cos znaleźli :(
      Tego trzeba się było spodziewać po naszym antyspołecznym państwie
      • Gość: Cooper Szlag mnie trafia! IP: *.exel.pl / 212.182.94.* 05.06.04, 16:53
        Co za kraj! Nie stac nas jeszcze wszystkich na nowe auta ale awansujmy
        przynajmniej o ten jeden poziom wyzej. Przesiadzmy sie z malaczy i poldkow na
        Golfiki i Escorty (roczniki 90-94)! Tylko niech przestana nam to
        utrudniac!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Maćkos Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.gdynia.mm.pl 05.06.04, 17:50
      I znów jakiś nadgorliwiec się znalazł na granicy, co za poje.ane społeczeństwo.
      Czyż jak nas namawiali na głosowanie na TAK za unią to nie wmawiali
      przypadkiem, że znikną wszelkie utrudnienia graniczne i staniemy się częścią
      wielkiej europy?? A teraz najprawdopodobniej leci dyrektywa z góry,żeby
      utrudniać na tyle na ile to możliwe, bo w salonach samochodowych pustki,a Ci co
      jeszcze mają kasę i chcą kupić używkę lecą na zachód.
      • Gość: Ania Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.proxy.aol.com 05.06.04, 18:14
        Mozecie sie wkurzac ile chcecie, a takie sa wlasnie przepisy w UE. Jezeli
        chodzi o ten przepis to go popieram. Ubezbieczenie powinno byc warunkiem
        poruszania sie po drogach, dla wlasnego i czyjegos bezpieczenstwa. Ktos wyczail
        ze w Niemczech sa te tablice z zoltym paskiem, i sprobowal. Nim sie na granicy
        polapali to pare samochodow tak przekroczylo granice, dobrze ze ktos sie tym
        zainteresowal. Swoja droga te tablice Niemcy wydaja po to zeby dotrzec do
        NAJBLIZSZEGO Mechanika. A nie po to zeby jechac pare set km.
        • Gość: Mietek Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.06.04, 20:30
          Widze, ze Polakom zabierze bardzo duzo czasu, zeby nauczyc sie przestrzegania
          prawa i respektu dla innych ...
    • Gość: piszedalej kombinatorstwo nie poplaca IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.06.04, 18:19
      To tylko kolejny dowod na to, ze kombinatorstwo nie poplaca. Zamiast zalatwic
      sprawe normalnie to paru ludzi chcialo zaplacic troche mniej i teraz przez to
      musza zaplacic ekstra za lawete... :)
      • Gość: Bombel Re: kombinatorstwo nie poplaca IP: *.sympatico.ca 05.06.04, 18:27
        Pisz dalej, ale pamietaj - pomysl zanim cos wystukasz!
        Granze z Rajchem to jeden wielki kabaret od czasow pamietnego spotkania przy okraglym
        stolcu. Jaki celnik odda to co ma najcenniejszego - prawo do brania w lapem?
        • Gość: Porada Re: kombinatorstwo nie poplaca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 18:36
          Nic prostszego jak wynająć lawetę i przerzucić przez granicę.
          Na głupie prawa są głupie sposoby.
          Gdzie ta wolność. Jesli wolę starego volvo niż nowego fiata,
          to moja sprawa. A jeśli chodzi o wypadkowość to ponad 90%
          dotyczy samochodów nowych. Im nowocześniejszy samochód tym
          groźniejsze skutki wypadku.
          Jakoś nie widać rozwalonych starych samochodów, wraków z nowych
          jest pełno.
          • Gość: Bombel Granze z Rajchem to kaszana Europy! IP: *.sympatico.ca 05.06.04, 21:27
            • Gość: T zamieszanie... IP: 213.78.93.* 05.06.04, 23:41
              tablice z zoltym paskiem sa wazne w UE (a wiec takze w Polsce), a z czerwonym
              na calym swiecie
              • Gość: Bombel Re: zamieszanie... IP: *.sympatico.ca 06.06.04, 01:16
                Polscy celnicy sa mistrzami zadymy ... to chyba jedyne co Polacy robia po mistrzowsku?
    • Gość: magda Re: Polska to smietnik Europy IP: *.z064220066.okc-ok.dsl.cnc.net 05.06.04, 19:28
      Smietnik i bazar , a Polacy pozbawieni wlasnosci wielkiego przemyslu i bankow.
      To jest transformacja.
      • Gość: cynik Re: Polska to smietnik Europy IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.04, 21:29
        Kochana Magdo, Polska jest od stuleci specjalistka od bajzlu, poeta
        napisal "Polska nierzadem stoi" (we wspolczesnej fekaliowej polszczyzniej to
        drugie slowo zaczyna sie na k....)
        IV rozbiory to skutek choroby toczacej to panstwo od kilkuset lat.
        A Ty sadzisz, ze przed 89 rokiem to ten przemysl i banki byly az tyle warte?
        Za 1 USD moglas nie powiem co, tak wiec ten zloty juz nawet nie byl aluminiowy
        a co do przemyslu to przypomnij sobie jaka wiekowa roznica dzilila te polskie
        siermiezne wyroby nawet od takich czeskich czy tez enerdowskich!
        Wartosc czegokolwiek to jest zdolnosc do przynoszenia zyskow - jesli wyrobow
        jakiejs fabryki nikt nie chce kupic to ta fabryka (wraz z jej pracownikami)
        jest pasozytem utrzymywanym przez innych.
        Tyle ekonomii praktycznej.
        A co do samochodow to zwykla polska zawisc by inny przypadkiem nie mial sie
        lepiej dzieki swojej przedsiebiorczosc....
        Czy sadzisz, ze w przeregulowanym panstwie niemieckim mozesz jechac bez
        ubezpieczenia?
        Tylko durne polaczki uwazaja sie za specjalistow od wszystkiego!
        pozdrawiam i zycze milego weekendu ;-D
      • Gość: T Re: Polska to smietnik Europy IP: 213.78.93.* 05.06.04, 23:43
        co za bzdury!
    • Gość: hegemon Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.icpnet.pl 05.06.04, 20:02
      A gdy taki samochód bez UBEZPIECZENIA narobi Tobie szkody to inaczej będziesz
      gadać.
    • Gość: kazimierz Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.34.11.vie.surfer.at 05.06.04, 20:04
      Uwazam,ze to sluszna decyzia.W Polsce dosc jest juz zlomu ktory zagraza
      bezpieczenstwu na drodze.Sadze,ze kazdy samochod powinien przejsc przeglad tech.
      a pozniej moze poruszac sie po drodze.Moja wypowiedz napewno bedzie sie nie
      podobala osobom handlujacym zlomem ale porzadek i bezpieczenstwo na drogach
      musi byc.
      • Gość: MIECZ polskie dziadowstwo bez mozgow i wiedzy IP: *.sympatico.ca 05.06.04, 20:36
        ....niech polaczki na poczatku zrozumieja ,ze przestrzeganie litery
        prawa!!!..jest podstawa....i nie wyobrazam sobie (a znam swiat)aby gdzies ???
        ktos??? jezdzil po drogach bez ubezpieczenia!!!!,,,kwestionowanie tego jest
        dobrym przykladem jak malo zorientowany jest polaczek co obowiazuje na
        swiecie...kompromitacja...
      • Gość: + Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.06.04, 07:06
        Gość portalu: kazimierz napisał(a):

        > Uwazam,ze to sluszna decyzia.W Polsce dosc jest juz zlomu ktory zagraza
        > bezpieczenstwu na drodze.Sadze,ze kazdy samochod powinien przejsc przeglad
        tech
        > .
        > a pozniej moze poruszac sie po drodze.Moja wypowiedz napewno bedzie sie nie
        > podobala osobom handlujacym zlomem ale porzadek i bezpieczenstwo na drogach
        > musi byc.

        Czlowieku nie samochody sa przyczyna tragedi na drogach -tyko osoby ktore te
        samochody prowadza. Kapisz.
    • Gość: kielbik "Gazeta" jak zwykle niekompetentna!! IP: *.mvv.de / 212.65.8.* 05.06.04, 20:37
      I znow jakis redaktorzyna "Gazety" popisal sie brakiem kompetencji i
      dziennikarskiej fachowosci. To, ze pogranicznicy zrobia wszystko zeby utrudnic
      zycie przywozacym samochody nikogo chyba nie dziwi. Powazne zrodla lapowek im
      powysychaly to teraz, jak juz nic innego nie moga zrobic, beda sie wyzwierzecac
      na tymi, nad ktorymi maja wladze. To, ze tablice "z zoltym paskiem" nie maja
      ubezpieczenia jest N I E P R A W D A!!!!! Aby otrzymac takie tablice nalezy
      przedstawic w wydziale komunikacji zaswiadczenie zawarcia umowy ubezpieczenia
      (tzw. Deckungskarte). To samo dotyczy zreszta wszelkich innych sposobow
      rejestracji (tablice wywozowe "z czerwonym paskiem", tablic stale, sezonowe,
      dla samochodow kolekcjonerkich oraz zabytkowych). Ubezpieczenie to jet wazne na
      obszarze C A L E J Unii Europejskiej. Slowem, NIE MA w Niemczech (w
      przeciwienstwie do Polski) takiej mozliwosci, zeby samochod posiadajacy wazne
      tablice rejesteracyjne byl nieubezpieczony. "Zolte" tablice rzeczywiscie
      kosztuja ok. 10 Eur ale "czerwone", uwaga.... dokladnie tylo samo!!!!! Bo te 10
      Eur to jest oplata za wykonanie tablic (za dwa kawalki blachy aluminiowej,
      wytloczenie na nich liter oraz powleczenie ich czarna folia (przy okazji:
      polskie urzedy komunikacji bezprawnie zadaja zwrotu tych tablic, mimo, ze sa
      one wlasnoscia posiadacza pojazdu a za nowe kaza sobie placic jak za zboze - no
      ale to chyba nikogo nie powinno dziwic, w koncu nasze maja HOLOGRAMY...)).
      Roznica polega na tym, ze przy czerwonych tablicach placi sie jeszcze za
      wycofanie samochodu z niemieckiej ewidencji. Ale w obu przypadkach tablice
      wydane sa tylko jezeli samochod jest ubezpieczony i sa wazne na terenie calej
      UE (wywozowe na calym swiecie). Nieprawda jest rowniez, ze tablice wydawane na
      przejazd do najblizszego mechanika: wydawane sa w celu przejazdu z miejsca A do
      miejsca B, niezaleznie od odleglosci. I tak na przyklad jezeli mieszkam w,
      dajmy na to, Hamburgu, i umowie sie z kims w Barcelonie na kupno samochodu to
      wykupuje tablice w swoim urzedzie komunikacji, biore je pod pache, jade do
      Barcelony, przypinam tablice na samochod i wracam nim do Hamburga. Albo: jestem
      w oddalonej o kilkaset kilometrow Lubece u cioci na imieninach i tam wpada mi w
      oko jakas blyszczaca furka, ktora akurat stoi u handlarza i czeka na nowego
      nabywce. Ide do wydzialu komunikacji, wykupuje "zolte" tablice, przypinam do
      auta, zegnam sie czule z ciocia i szczesliwy wracam do Hamburga gdzie
      rejestruje autko juz na tablicach stalych (bez zadnych okresow przejsciowych i
      jezdzenia przez miesiac na tablicach tymczasowych w oczekiwaniu az wydzialy
      komunkacji dogadaja sie miedzy soba za pomoca tamtamow). Albo: wyrejestowalem
      auto na zime bo jade na karaiby i nie bede go uzywac. W miedzyczasie skonczyl
      sie przeglad wiec zeby auto ponownie zarejestrowac musze jakos dotrzec do
      diagnosty. Wykupuje wiec te "zolte numery", jade na przeglad a potem
      rejestruje auto znow na stale (w Polsce ustawodawca oszczedzil nam takiego
      klopotu likwidujac czasowe wycofanie z ruchu - trzeba wiec zawsze palcic
      ubezpieczenie. Obojetnie, czy auto jest uzywane, czy nie). Albo: przyjezdzam do
      Niemiec z Polski z zamiarem kupna samochodu. Znajduje, kupuje, wykupuje tablice
      i jade zarejestrowac auto w Polsce (po oplaceniu uprzednio wszelkich haraczy i
      oplat za zaswiadczenia, ze jestem zwolniony z tych czy innych oplat).

      Jest oczywiscie kilka ograniczen z tymi tablicami zwiazanymi. Po pierwsze:
      dowod tymczasowy wazny jest 5 dni, tylko z dokumentami samochodu i pod
      warunkiem, ze kierowca wypelnil go danymi samochodu (dowod jest wazny piec dni,
      ale tylko na jedno auto) oraz swoim podpisem zaswiadczyl, ze samochod odpowiada
      przepisom ruchu drogowego i nadaje sie do jazdy. Oczywiscie paru cwaniaczkow,
      pieprzonych laweciarzy, nie wypelnialo dowodow, przewozilo pare samochodow na
      jednych tablicach, nie chcialo przy tym dawac w lape. No to sie kolesie wopisci
      wkurzyli i teraz wszyszcy musza cierpiec. Tak wiec redaktorek z " Gazety"
      delikatnie mowiac minal sie z prawde popelniajac powyzsza notatke. Jego blad
      polegal na tym, ze opieral sie na informacjach tych, ktorzy odpowiedz wladz
      niemieckich zinterpretowali tak, jak im bylo wygodnie nie sprawdzajac jak jest
      naprawde. A tymczasem prawda jest taka, ze wopisci NIE MAJA PRAWA odmowic
      wpuszczenia samochodu do kraju jezeli wszystkie wymagania o ktorych pisalem
      powyzej sa spelnione. Samochod jest w takim wypadku na 100% ubezpieczony
      rowniez w Polsce. Chcialbym zobaczyc to wyjasnienie strony niemieckiej oraz
      jego uwierzytelnione tlumaczenie bo, jak znam zycie, to kolesie tumaczyli je
      wieczorem w knajpie przy piwie. A ze generalnie sa niedouczonymi oslami
      (inaczej nie siedzieliby w budkach na granicy tylko sami sciagaliby samochody
      zza Odry) to wyszlo tak jak wyszlo. Mysle, ze do polwy tygodnia wszystko sie
      wyjasni a samochody znow poplyna wartkim srumieniem przez granice.

      Z tymi, ktorzy postuluja zakaz sprowadzania starych samochodow w ogole nie
      zamierzam dyskutowac bo jak tu gadac z kims kto, dzieki temu, ze dorobil sie na
      stu swiniach, przesiadl sie z kanta (dla niezorientowanych: FSO 125) do Punto
      albo Matiza prosto z salonu... "Ekologom" zas proponuje policzyc ile energii
      kosztuje wyprodukowanie nowego samochodu, ktory przeciez tez kiedys trzeba
      bedzie zezlomowac. Zieloni w Niemczech juz wyluzowali bo zorientowali sie, ze
      swoimi glupimi pomyslami ani srodowisku, ani gospodarce nie pomagaja.... Ja
      osobiscie uwazam, ze wprowadzanie jakichkolwiek zakazow jest kolejnym sposobem
      na ograniczanie wolnosci wyboru i zdzieranie z najbiedniejszych obywateli (bo
      przeciez to oni glownie sa nabywcami aut za "500 Eur"). Jestem natomiast jak
      najbardziej za zaostrzeniem kontoli stanu technicznego pojazdow oraz
      zroznicowaniem oplat za eksploatacje samochodow w zaleznosci od stopnia w jakim
      obciazaja srodowisko (chodzi gl. o klase czystosci spalin i pojemnosc). W
      Niemczech taki system obowiazuje od zawsze i to on wlasnie powoduje, ze ludzie
      pozbywaja sie starych, mniej ekologicznych, samochodow nawet jezeli sa w dobrym
      stanie i moglyby jeszcze wiele lat sluzyc wlascicielom. Ale jakos nie wierze
      zeby w naszym kraju ktos stworzyl jakis przepis majacy od poczatku rece i
      nogi... Dlatego postanowilem olac tych zlodziei i zamiast przywozic moje auto
      do Polski rejestruje je tutaj. Moze to i kilkaset zlotych rocznie drozej ale za
      to wszyscy ci zlodzieje urzednicy, celnicy, pogranicznicy moga mnie cmoknac w
      trabke...
      • Gość: bardzo dobrze no i prosze nareszcie ktos to podsumowal. IP: *.dslextreme.com 05.06.04, 20:54
        Cieszy taki fajny tekst. Od razu wiadomo co i jak.

        A co do utrudnien na granicy, to od razu widac, ze ta "integracja" to jest tak
        pomyslana, aby wolnosci nie bylo.

        Co to kogo obchodzi jaka jest tablica na samochodzie?
        Jest ubezpieczenie? To o co chodzi?
        • Gość: jarek Re: no i prosze nareszcie ktos to podsumowal. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 23:20
          Nie należy zapominać, że przy komuszych rządach, ustawy i rozmaite przepisy
          mozna kupić. Jakaś europejska gazeta zamiesciła nawet cennik.
          Nie jest wykluczone, że nabywcą ustawy było lobby ubezpieczycieli.
          Żeby położyć temu kres, trzeba na wybory iść i wyciąć gości.
      • Gość: reno21 Re: "Gazeta" jak zwykle niekompetentna!! IP: *.crowley.pl 05.06.04, 21:00
        Zgadzanm się z Tobą w całej rozciągłości.
        :)
      • Gość: Wojtas Redaktor polemizuj albo oddaj wierszowke IP: 141.228.156.* 05.06.04, 21:30
        kielbikowi!
        • Gość: Zuzia Re: Redaktor polemizuj albo oddaj wierszowke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 12:24
          Redaktory trzymają stronę dilerów nowych aut w Polsce. Zawsze auto nabyte za
          granicą to złom zagrażający interesom tej grupy. A tam auta starsze są dobrze
          utrzymane, regularnie serwisowane na oryginalnych częściach i nie wybite na
          nierównych drogach. Są bardziej bezpieczne niż tysiące Żuków, Fiatów i innych
          Tarpanów. Ale dilerzy mają kasę i wpływy polityczne, więc wkrótce podejmą próby
          obrony swoich interesów. Natomiast w interesie Niemiec jest napędzenie
          koniunktury i sprzedaż użyawnych aut, a Polska nie będzie już mogła stawiać
          wysokich barier. Czyli obrona Polskich interesów w Unii to drogie auta używane
          na rynku krajowym i faktyczny złom na drogach. Chichot historii - prawda ?
      • Gość: ciekawy No i co ? Ustosunkuje się redaktor do kielbika ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 22:20
        Czy dobrym prasowym obyczajem bedziemy udawać , ze nie ma o czym rozmawiać ?
      • Gość: obrokon Re: "Gazeta" jak zwykle niekompetentna!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.04, 15:50
        Przewoziłem samochody w latach 88 - 93.
        Władze PRL i kolejne potrafiły 3 razy w tygodniu zmieniać przepisy.
        Na granicy musieliśmy w ciąż wymyślać nowe triki by wjechać do Polski. Na
        każdym kroku czekali na nas urzędasy i policjanci, którzy sami tych przepisów
        nie znali, ale i tak chodziło im tylko o parę marek lub chociaż piwko w puszce,
        by móc tę puszkę ( pustą) sprezentować własnemu dziecku do kolekcji.
        Tak jak to kolega opisał, każdy wiedział o ubezpieczeniu, ale urzędasy żądali
        pieniędzy i utrudniali przejazd interpretując przepisy po swojemu.

        Afera korupcyjna w straży granicznej








        Fot. Waldek Sosnowski / AG





        Małgorzata Bujara 15-04-2004, ostatnia aktualizacja 14-04-2004 19:55

        Co trzeci pogranicznik z przejścia w Korczowej trafił w środę do aresztu za
        łapówki. Większość wprost ze szkolenia na temat... korupcji

        Bez zmian stosunku do policji nic się nie zmieni. A może zacząć od zmian
        policji do w stosunku do obywateli. Jeżeli policjant będzie nadal stal ponad
        prawem nie będzie równym obywatelem, więc zostanie sam, będzie obok
        społeczeństwa.

        To chyba wyjaśnia sprawe.

    • Gość: Kuba Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.04, 21:00
      I znów bandyci ograbiają szarego obywatela?
    • Gość: francuz Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.proxy.aol.com 05.06.04, 21:48
      Ja mieszkam we francji i juz wielokrotnie kupowalem auto w niemczech na tych
      tablicach .nieprawda jest ze te tablice nie maja ubezpieczenia.aby
      zarejestrowac auto na tych tablicach nalezy najpierw wykupic ubezpieczenie a
      nastepnie z takim zaswiadczeniem rejestruje sie auto ,otrzymuje sie numer
      rejestracyjny i dopiero z tymi wszystkimi papierami mozna kupic tablice.one sa
      wazne piec dni i w tym czasie auto jest ubezpieczone.ubezpieczenie nie jest
      tanie i taka tablica razem z ubezpieczeniem kosztuje ok 100€.tablice celne z
      czerwonym paskiem sa jeszcze drozsze ale sa wazne na ok dwa tygodnie.
    • Gość: ziggy Re: ZLOM NAJLEPIEJ SPRZEDAC W POLSCE. IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.04, 21:56
      ZLOM NAJLEPIEJ SPRZEDAC W POLSCE. Polskie fabryki samochodow na zlom z powodu
      braku sprzedazy. Zalogi pod mosty. Podatki z produkcji w zlikwidowanych
      zakladach zasila skarb panstwa. Brawo nawet wrog lepiej by nie wymyslil.
    • Gość: ziga Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.04, 22:24
      czysty debilizm. Ciekawe kto kupił takie tablice za 10euro.Ja zakupiłem takie
      tablice za 70euro wraz z ubezpieczeniem OC. Sa ważne 5 dni w krajach wspólnoty
      (w polsce też) A może jakiś debil w warszawie wymyśli tablicev przejazdowe
      ważne kilka dni wydawane inblanko w polsce (polska może na tym zarobić niezłą
      kasę)
    • Gość: Wieprz Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.satbit.pl / 80.48.255.* 05.06.04, 22:53
      Znowu polskie świnie wiozą do kraju złom...
      • Gość: jarek Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 23:33
        Odpowiadam "Wieprzowi" nieznanej narodowości:
        Polskie świnie to jadą teraz do Niemiec, tam mięso z Polski jest bardzo
        cenione. I inna żywność z Polski też.
        Gdyby nie różne wieprze nie znanej narodowości, które opanowały ośrodki
        decyzyjne i media, to na tym można byłoby zrobić świetne interesy.
        Być moze wówczas nikt nie interesowałby się starymi samochodami.
        Pilne zadanie dla nas: pozbyć się wieprzy nieznanej narodowości,
        a przede wszystkim odciąć ich ryje od państwowego koryta.
        • Gość: Ania Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.proxy.aol.com 06.06.04, 00:19
          Przyznam ze przeczytalam tu pare bzdetow, i jestem zaszokowana brakiem
          informacji ludzi, ktorzy staraja sie na tym forum udowodnic ze to Polacy sobie
          wymyslili dodatkowe utrudnienia. Otoz - NIE, to sa przepisy, ktore dotycza
          kazdego: Holendra, Belga, Niemca, Francuza....itd. a rowniez POLAKA. Do diabla
          ludzie- zrozumcie ze czas komuny i kombinacji sie skonczyl, jezeli chcecie byc
          Europejczykami i tez tak byc traktowani, to tez zacznijcie akceptowac prawo i
          przepisy. Nie starajcie sie udowodnic swiatu ze Polak to cwaniak, swiat juz o
          tym wie. Lepiej zmienic wizerunek.
          Jako dowod ze Polakow nikt nie przesladuje i ze nikt nikomu nie robi na zlosc,
          prosze zajrzec na link-gdzie Niemcy wyraznie napisali do czego sluza te tablic
          www.strassenverkehrsamt-ac.de/Dienstleistung/Merkblaetter/kurzkennzeichen.html

          Niestety strona jest po niemiecku, mysle ze takich sytuacji nikt nie
          przewidzial moze wkrotce bedzie i po polsku.
        • Gość: saxo Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.04, 00:20
          Powiedzcie mi jaka jest roznica miedzy polskimi tablicami tymczasowymi
          (czerwone) a niemickimi z zoltym paskiem ? Tylko taka, ze niemieckie sa wazne 5
          dni.A przy wjezdzie do Niemiec Grenzschutz nie robi zadnych problemow z
          wjazdem .nie zadaja zadnych dodatkowych ubezpieczen. Zasada jest, ze auto
          zarejestrowane, nawet tymczasowo, jest ubezpieczone. Przeciez bez ubezpieczenia
          nie mozna wykupic tych numerow. Nie dajcie sie . To ostatnie podrygi komuny.
          Oni nie moga sie pogodzic z mysla ,ze nie maja okazji brac w lape.
          • Gość: Ania Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.proxy.aol.com 06.06.04, 00:37
            Tablice z zoltym paskie wydawane sa po to zeby;
            Pojechac do TÜV/przeglad tech.
            Zrobic jazde probna
            Dotrzec do najblizszego mechanika

            Nie mylcie pojec, takie sa przepisy. Nikt sie na Polakow nie uwzial.Te tablice
            sa tu od lat. Z czerwonym paskiem, pozwalaja na przekroczenie granicy, przy tym
            wykupuje sie na te pare dni ubezpieczenie. Przy wykupie zoltych, nie macie
            ubezpieczenia za granica. Przy czerwonych - owszem.
            • Gość: S Aniu, gratuluje znajomosci niemieckiego:-D IP: *.proxy.aol.com 06.06.04, 08:19
              A gdzie Ty kobieto wyczytalas o "najblizszym mechaniku"????? :-PPPPP
              Pkt 2.Krotkoterminowe tablice rejstracyjne wolno uzywac jedynie w celu:

          • Gość: saxo Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.04, 00:45
            100% prawdy w poscie kielbika. Szkoda , ze Ania nie przetlumaczyla tego tekstu.
            Ale w zadnym slowie tego tekstu nie ma , ze te numery sa wazne tylko w
            Niemczech. Z tego tekstu wynika ,ze na 100% auto z tymi numerami jest
            ubezpieczone bo innej mozliwosci nie ma wykupienia tych numerow. Calkowity
            koszt numerow to: 10,70 Euro oplata administracyjna + min.65 Euro ubezpieczenie
            (zalezy od ubezpieczalni) + 15-30 Euro same tablice. razem circa 100 Euro.
            jezeli auto kupisz w Achen i jedziesz na tych numerach w UE to auto jest
            ubezpieczone. Sprzedaje auta do Szwecji do Finladji do Wloch i nie ma problemow
            z tymi numerami tylko KURWA !!!!!! z Polska jest problem. Ale to jest problem z
            tymi sluzbami na granicy( i policji w glebi kraju) , ktore nie moga sie
            pogodzic z mysla ,ze czasy kancza sie za branie w lape za porostu ``nie
            wolno```bez zadnej podstawy prawnej.
            • Gość: czytacz Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.04, 11:38
              100% to masz kielbiki w lbie.Kielbik napisal ze jesli kupi samochod w innym
              miescie,i bedzie chcial przyjechac nim do siebie,to pofatyguje na policje w
              MIEJSCU SWOJEGO STALEGO POBYTU wykupi zolte tablice,pojedzie do kupca i z tymi
              tablicami przyjedzie auto zarejestrowac u siebie.Czyli jak ty jestes z Pacanowa
              to masz wziac tablice w Pacanowie,pojechac do sprzedawcy(z tymi tablicam)i
              mozesz do Pacanowa jechac.Oczywiscie jesli niemiecka Policja Tobie na to
              pozwoli.Podobnie jest z policja polska.Niemiecka policja nie moze decydowac czy
              ich tablice sa uznawane w Hiszpani,na Jamajce czy w Polsce.O tym jakie tam
              tablice sa wlasciwe decyduja tamtejsze policje(urzedy).
              W punkcie 1 zalacznika(objasnienia)do § 28 Niemieckiego prawa o ruchu drogowym
              pisze."pojazd nie moze byc dopuszczony do ruchu"
              W punkcie 2 "Tablice tymczasowe moga byc urzyte wylacznie do jazdy probnej
              (np.przy probnych jazdach TÜV,DEKRA,GTÜ)tylko ze te jazdy wykonuja nie
              wlasciciele,lecz rzeczoznawcy pojazdow i to ONI sa ubezpieczeni od ewentualnych
              szkod.Jazd probnych(np kupnie lub sprzedazy pojazdu)(tu dziala ubezpieczenie
              sprzedawcy lub kupujacego),oraz do przeprowadzenia pojazdu (np.zakupionego POZA
              Achen i jego powiatu wymeldowanego pojazdu)((zalacznik ktory ktos tu dolaczyl
              wydany jest przez urzad Ruchu w Achen)
              P3.Pojasd musi byc bezpieczny(verkehrssicher).Za bezpieczenstwo odpowiada
              wlasciciel pojazdu.Tablice sa wazne najwyzej 5 dni(to wcale nie znaczy ze mozna
              na nich jezdzic 5 dni,lecz ze w ciagu 5 dni nalezy zrobic to do czego je wydano.
              To wcale nie znaczy ze mozna sie poruszac gdzie sie chce.

    • Gość: Wacek Długi Jakiej granicy?Miało przecież nie być granic!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 00:44
    • Gość: ciekawski Redaktor oszust!!! IP: *.crowley.pl 06.06.04, 01:05
      Ano jak wykazał jeden z gości forum:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2115924.html?v=3&a=13214647#opinie

      Redaktor opłacany przez zaniepokojone lobby sprzedawców nowego złomu (dla mnie
      fiaty, skody itp to syf w porównaniu do dobrych marek typu MB, VW, Audi BMW)
      bije na alarm usiłując przekonać wahających się że nie da się tanio sprowadzić
      samochodu zza granicy i należy dać sobie z tym spokój. GAZETA przez takich
      skorumpowanych cwaniaków traci na wiarygodności. Dlaczego te państwo i
      przekupne media są przeciw NARODOWI?
      • Gość: kraj idiotow [...] IP: *.client.comcast.net 06.06.04, 02:01
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: saxo Re: polacy to idioci! IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.04, 02:10
          to tak wlasnie jest. Laweciaze stoja przed garnica i za szmalec przewoza przez
          granice. To jest napewno zmowa ze Straza Graniczna (dla mnie caly czas WOP). Po
          godzinach pracy napewno dziela sie zyskiem. Takiego numeru nikt w EU (starej)
          by nie wymyslil, ale do czasu. Unia ma sposoby zeby takich szmaciarzy przywolac
          do porzadku ,tylko obywatele musza tego chciec.
    • Gość: usa Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.roc.choiceone.net 06.06.04, 03:15
      Polska moze stac sie zlomowiskiem starych niemieckich samochodow.To ekologiczna
      katastrofa. Niemcy chetnie sie ich pozbywaja a ich wlasciciele jeszcze na nich
      zarabiaja, bo nie musza placic za wywozenie na "junk yard".Dziesiecioletni
      samochod to ruina, jezeli nie w tej chwili to wkrotce. Zastanowcie sie Polacy
      co robicie sprowadzajac takie graty.
      • pirzmac Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej 06.06.04, 03:25
        Gośs? portalu: usa napisał(a):

        > zarabiaja, bo nie musza placic za wywozenie na "junk yard".Dziesiecioletni
        > samochod to ruina

        10-cio latek amerykanski to ruina, tu masz racje. Przecietny Audi, Merol czy Beemka po 10
        latach dopiero sie dociera. Ponadto w Rajchu zlomowisko jest nazywane schrott!
        • Gość: marek Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.sympatico.ca 06.06.04, 03:38
          A moj Oldsmobile ma 15 lat ani sladu rdzy mimo, ze w Kanadzie zima sypia sola
          gesto. Poza zmiana opon wymienialem tylko rury wydechowe i tlumik 2 x, silnik
          gra jak szwajcarski zegarek.
      • Gość: idoci na forum ty glupi mlocie! IP: *.client.comcast.net 06.06.04, 05:56
        NAPOLSKICH DROGACH I ULICACH kazdy samochod sie zezlomuje. ale mowienie ze 10
        letni samochod to zlom to debilzm po denaturacie. Wsiadaj na swoj drabiniasty
        woz kolku i z bata swoja stara , niech cie ciagnie, bo wydaje mi sie ze
        samochody tylko ogladasz przejazdem.
    • Gość: Ziuta z Rawy Niemcy maja glowe na karku IP: *.proxy.aol.com 06.06.04, 06:08
      zamiast martwic sie jak zezlomowac te dziesiecioletnie i starsze wraki,Niemcy
      znalezli sposob aby sie tych gratow pozbyc i przy okazji zarobic a biedni
      Polaczkowie kupuja te auta a potem pod hipermarketami odgrywaja bogaczy.Chodzac
      po takim hipermarkecie HIT w Warszawie widzialam w ich oczach uczucie
      ubolewania gdyz ja mialam w reku tylko koszyczek i nie kupowalam za duzo, gdyz
      trzeba bylo jechac do domu autobusem , a on mial koszyk zawalony do samj gory
      towarami,wiec wiadomo maszyna czeka pod sklepem a TY biedzino zasuwasz
      komunikacja miejska.
    • Gość: zbyszko045 Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 06.06.04, 08:58
      Polska specjalność - komplikowanie prostych spraw.Dlaczego nie można wykupić
      na granicy ubezpieczenia na samochód który nie ma ubezpieczenia na terenie
      Polski.Dobrze jak by sie tutaj odezwal fachowiec od ubezpieczeń.Myślę że to
      jest do zrobienia i tanio i szybko gdyż jest tyle firm ubezpieczeniowych które
      bardzo latwo sa w stanie podąć ten zarobek.Polski obywatel naprawia samochód
      sam albo u polskiego mechanika dlaczego w unii niby nie ma granic ale są
      granice absurdu.Do niemieckiego mechanika można jechać ale juz do polskiego to
      nie - moze ktoś to potrafi zrozumieć.Toz to nie jes zgodne z głównymi
      założeniami Uni.....
    • Gość: annika Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: 212.244.128.* 06.06.04, 09:55
    • Gość: annika Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: 212.244.128.* 06.06.04, 10:01
      Od 1 maja , jesteśmy w Unii,co mówią przepisy unijne? bo wiadomo że są
      nadrzędne nad polskimi.Jeśli unię traktowac jako jedno państwo ,to kupując
      samochod powinno nie mieć znaczenia gdzie go nabyliśmy.Niedługo znajdzie się
      ktoś kto poda do trybunału .Ponadto , może warto się rozejrzeć jakie lobby tu
      dziala?!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: zaijeszczebardziej I bardzo dobrze.... IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.04, 10:01
      Sprowadzanie takich "trupów" powinno być obwarowane dużo ostrzejszymi
      przepisami.
      Jak zwykle Polaczki kupują złom, a Niemcy czyszczą swój kraj. Wstyd!!!
    • Gość: ronin Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.proxy.aol.com 06.06.04, 10:30
      No musze powiedziec ze takich idiotow jak kielbik i paru innych to jeszcze
      w zyciu nie widzialem.))OCZYWISICE ANIA MA RACJE!!!Zeby ci co tu tak mordy
      dra sie jezykow nauczyli to potrafiliby zrozumiec co stoi napisane w tym
      linku ktory wam ania podala .Ale wiadomo najwieksi stratedzy stoja pod budka
      z piwemi sie zachlewaja na smierc.A potem przychodza na forum i udaja
      najmadrzejszych.Tablice z zoltym paskiem sa tylko i wylACZNIE na terenie
      niemiec ubezpieczone.Do wywozu aut trzeba miec tablice z czerwonym paskiem,te
      sa ubezpieczone tay<kze po za<granicami niemiec.I kazdy normalny czlowiek o
      tym tu wie.Jednak chcac otrzymac tablice celne trzeba auto pokazac urzednikowi
      w wydziale komunikacji i Brief (rog)zostaje obciety.Poniewaz jednak polacy
      kupuja najgorszy zlom ...nie moga pojechac i pokazac to auto bo wtedy by
      tych czerwonych tablic nie otrzymali.Wiec wymyslili nowa droge
      kombinacji.Jednak mysle ze juz wkrotce niemcy ukroca ten procedur.Przez tych
      zasrancow tylko klopty beda tu ze kazdy normalny czlowiek chcacy tablice z
      zoltym paskiem bedzie traktowany jak potencjalny oszust..I chwala bogu ze
      straz graniczna tez to juz robi.Najlepiej byloby jak bywam pozwlili na
      wszystko.Wtedy wciagu roku wykonczylibyscie cala zachodnia europe.Nauczcie
      sie wreszcie szanowac przepisy...a do wspolnego rynku z niemcami to jestescie
      tak oddaleni jak ziemia do ksiezyca.Mozecie o tym zapomniec.O zezwoleniach
      na prace szkoda w ogole gadac.Przyklad anglii jest b.pouczajacy.Ale niemcy
      tego bledu nie zrobia.Nie opedzili by sie od warcholow i oszustow .
      • Gość: saxo Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.04, 11:34
        Merkblatt Kurzzeitkennzeichen nach § 28 StVZO

        Sehr geehrter Fahrzeughalter,
        bei der Benutzung von Kurzzeitkennzeichen sind folgende Einzelheiten zu
        beachten:

        Das Fahrzeug darf nicht zum Verkehr zugelassen sein.
        Kurzzeitkennzeichen dürfen nur für Prüfungsfahrten (z.B. beim TÜV, DEKRA, GTÜ),
        Probefahrten (z.B. beim Verkauf oder Kauf des Fahrzeugs) und
        Überführungsfahrten (z.B. beim Kauf eines stillgelegten Fahrzeuges außerhalb
        von Stadt und Kreis Aachen) verwendet werden.
        Das Fahrzeug muss verkehrssicher sein. Für die Verkehrssicherheit des Fahrzeugs
        ist der Fahrzeughalter verantwortlich. Fahrzeuge mit Kurzzeitkennzeichen dürfen
        auf öffentlichen Straßen nur bis zu dem auf dem Kennzeichen angegebenen
        Ablaufdatum in Betrieb gesetzt werden; die Gültigkeit des Kennzeichens ist bis
        zu dem Ablaufdatum (höchstens fünf Tage ab Zuteilung) beschränkt.
        Die Gültigkeitsdauer ist auf dem roten Fahrzeugschein vermerkt. Der
        Fahrzeugschein ist, wenn nicht vom Straßenverkehrsamt geschehen, vor Antritt
        der Fahrt in deutlicher Schrift auszufüllen und mit Datum und Unterschrift zu
        versehen. Der Fahrzeugschein ist bei allen Fahrten mitzuführen.
        Die Kurzzeitkennzeichen müssen am Fahrzeug angebracht sein. Etwa vorhandene
        andere Kennzeichen sind abzudecken.
        Die zugeteilten Kurzzeitkennzeichen und der ausgegebene Kfz.-Schein müssen
        nicht zurückgegeben werden.
        Zur Zuteilung eines Kurzzeitkennzeichens werden folgende Unterlagen benötigt:

        Versicherungsbestätigung gem. § 29 a StVZO (für Kurzzeitkennzeichen)

        Ausweis des Antragstellers bzw. bei Firmen Gewerbeanmeldung bzw.
        Handelsregisterauszug, oder

        Pass mit Meldebestätigung

        Vollmacht (wenn der Antragsteller nicht selbst erscheint) und Ausweis des
        Bevollmächtigten
        Bei einer späteren regulären Zulassung des Fahrzeuges benötigen Sie eine
        weitere Versicherungsbestätigung gem. § 29 a StVZO.

        Die Zulassung mit Kurzzeitkennzeichen ist steuerfrei. Die Gebühren bei den Kfz-
        Zulassungsstelle betragen z.Z.10,50 € . Die Kosten für die Schilder trägt der
        Antragsteller. Diese können im Haus sofort erworben werden

        Ty madralo, ktory zna tak dobze niemiecki, poczytaj sobie to i powiedz gdzie
        stoi napisane, ze tablice te sa wazne tylko w Niemczech.

        • Gość: miki Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.04, 11:55
          Napisz mondralo gdzie stoi napisane ze mozesz tym autem kupionym w Achen
          wyjechac z Achen?Tam pisze wyraznie do czego te tablice sluza,miedzy innymi do
          przejazdu z innych powiatow(Kreis)DO Achen.
      • Gość: miki Re: Zamieszanie na granicy polsko-niemieckiej IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.04, 11:52
        Takich idiotow to,jesli czytasz posty na Polskich forach dyskusyjnych jest
        mnostwo.Na peczki.
        Sprowadzanie starych samochodow to interes dla zlodziei.Juz widze jak zacieraja
        rece.Niemcy si tego pozbywaja poniewaz koszty napraw i czesci sa zbyt wysokie.W
        Polsce czesci sa wielokrotnie tansze.Dlaczego?Poniewaz pochodza w duzej czesci
        z kradzionych pojazdow.Wielu z tych ktorzy kupili auta za 2500 zlotych,bardzo
        szybko je straci.Beda ukradzione na czesci.
        Niemiecka policja sledzi ogloszenia o sprzedazy czesci.Jesli ktos sie oglasza
        pare razy ze ma do sprzedania czesci,to bedzie z cala pewnoscia sprawdzony.Np.
        przez telefon.Ktos zadzwoni i zapyta o jaka czesc.Za pare dni nastepny o nia
        zapyta.Z jednego np.blotnika do golfa sie wytlumaczy.Jednak z dwoch np lewych
        bedzie mu ciezko.Dlatego rynek kradzionych czesci jest tam marginesem.
        • Gość: Cooper JAK SPROWADZIC SAMOCHOD?????? IP: *.exel.pl / 212.182.94.* 06.06.04, 12:35
          Moze ktos przy okazji napisze dokladnie jak uczciwei i zgodnie z prawem
          sprowadzic samochod? Jade do Niemiec, znajduje auto i... co dalej? Jakie
          formalnosci? Ile wazne jest to ubezpieczenie, co tam musze wykupic? Jakie sa
          koszty wszystkiego? Jak pozniej na granicy? I co jeszcze trzeba w Polsce
          zalatwic? Moze ktos zna jakies linki, gzdie jest to wszystko dokladnie, na 100%
          opisane? Bede bardzo wdzieczny za pomoc!
          • Gość: Onkel Peter Re: JAK SPROWADZIC SAMOCHOD?????? IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.04, 14:06
            Kupujesz samochod,wykupujesz ubezpieczenie na przejazd,prawdopodobnie najlepiej
            w ADAC poniewaz u przedstawicieli firm ubezpieczeniowych panuje tzw wolna
            amerykanka.Przy policji w np berlinie jest ich kilkudziesieciu.Maja takie same
            ceny.Mysle ze inaczej jest w malych miejscowosciach.Z zaswiadczeniem o
            ubezpieczeniu paszportem lub dowodem osobistym i tzw "briefem"idziesz na
            policje.Tam to wszystko oplacasz,dostajesz kartke do wytworcy tablic,z gotowymi
            tablicami(trwa to kilkanascie minut cena 30-60 €)idzie jeszcze raz na policje
            gdzie przykleja znaczki,przykrecisz tablice i mozesz jechac.Na granicy,zaleznie
            od widimisie lub nie celnikow mozesz stac nawet pare dni.
            Sam nigdy samochodow do Polski nie wozilem.Mam znajomych ktorzy tym sie zajmuja
            i niektorzy z nich przewizli nawet po pare tysiecy sztuk.Miewam rowniez
            krewnych i znajomych ktorzy przyjezdzaja tu cos kupic.Z doswiadczenia wiem ze
            to wszystko jest bez sensu.Ci powazni profesjonaliscie zawiesili handel na
            kolku.Zdaza im sie cos kupic,jednak wylacznie na specjalne zamowienie krewnyc
            lub znajomych ktorym nie pasuje im odmowic.Jesli jest to dla nich
            nieoplacalne,to tym bardziej dla kogos kto chce kupic raz.Dlaczego?-to
            proste.Oni kupowali hurtem za duzo nizsze ceny.Ani TY ani ja takiej ceny nie
            dostaniesz(no mozesz jeszcze liczyc na przypadek.lecz z tego co widze na
            ulicach prawdopodobienstwo znalezienia okazji jest podobne do
            prawdopodobienstwa wygrania w totolotka.Szczegolnie w ostatnim czasie,kiedy
            wiecej tu jest chetnych niz samochodow,ceny wzrosly tak ze taniej kupisz w
            Polsce.Przed paroma tygodniami goscilem krewnych ktorzy chcieli kupic BMW.W
            cenie do 2000€.Szukali 2 tygodnie.W Niemczech,Belgi i Holandi.Jezdzili z
            tlomaczem.W koncu kupili wymazone auto.W...Poznaniu.
      • Gość: kielbik Do ronina i Ani IP: *.mvv.de / 212.65.8.* 15.06.04, 20:18
        Jezeli wyzywasz kogos od idiotow i zarzucasz brak znajomosci jezykow obcych to
        masz chyba solidne ku temu podstawy... A moze nie, moze jestes (moze Ania tez)
        jednym z tych polskich Niemcow co to jeszcze sie jezyka nimieckiego nie
        nauczyli a polskiego juz zapomnieli. Ja jestem Polakiem i tak sie sklada, ze
        znam oba jezyki i wcale sie tego nie wstydze i rozumiem, zdaje sie, lepiej niz
        Ty, o czym wydzial komunikacji miasta Aachen chcial poinformowac
        zainteresowanych. Moze, jak jestescie takimi poliglotami to zacytujecie ten
        fragment, z ktorego wynika, ze te tablice nie sa wazne za granica? A co do
        wywozu za granice to, tak jak wspomnial saxo, w Unii Europejskiej nie ma granic
        celnych i, jezeli ktos ma taka wole, to nie ma obowiazku "wyprowadzac" swojego
        samochodu z niemieckiej ewidencji (rownoznaczne z wykupieniem tablic
        wywozowych). Na razie efekt jest taki, ze na granicy stoi pelno laweciarzy,
        ktorzy za stala oplata (obecnie stawka wynosi podobno 50 Eur) przewoza auta
        przez granice a pare kilometrow dalej auta znow jada na wlasnych kolach. I
        niech mi ktos powie, ze WOP (dla mnie to tez ciagle ta sama firma) nie maczaly
        w tym swoich paluchow... Faktycznie, wymagania dot. tablic wywozowych sa
        surowsze ale tez auto moze poruszac sie na nich do 12 miesiecy a w przypadku
        tablic tymczasowych do 5 dni. Bo te tablice wydawane sa tyko i wylacznie do
        przewiezienia samochodu z punktu A do punktu B. Nie jest natomiast powiedziane,
        jak te punkty maja byc od sieie oddalone a w ciagu 5 dni to mozna przejechac z
        Lizbony do Rygi i z powrotem. Nie znalazlem tez w tej informacji
        wyrazenia "NAJBLIZSZY mechanik" (moze mnie Ania oswieci, moze faktycznie
        kiepsko czytam po niemiecku....). Jest tam natomiast wyraznie napisane, ze
        osoba kozystajaca z tablic musi przedstawic dowod zawarcia umowy ubezpieczenia,
        wypelnic dane samochodu i swoim podpisem zaswiadczyc, ze pojazd jest bezpieczny
        dla ruchu. Czyli w sumie posiadacz pojazdu przejmuje na siebie czesc
        odpowiedzialnosci wynikajacej ze stanu technicznego pojazdu. I tu musze
        przyznac, ze nie jestem juz przekonany o tym, ze nasi rodacy sa wstanie te
        odpowiedzialnosc na siebie przyjac. Wlasnie wrocilem z Polski, na ulicach miast
        widzialem mnostwo samochodow z tablicami z zoltym paskiem a na nich daty uplywu
        ich terminu waznosci np. w... marcu! Przeciez w tym czasie tablice o tym samym
        numerze rejestracyjnym mogly zostac wydane juz komus innemu!!! To jest
        prawdziwy skandal! Nawet jezeli taki samochod ma wykupiona polise
        ubezpieczeniowa w jakims szemranym towarzystwie to jest ona i tak niewazna!
        Dlaczego polska policja nie reaguje na takie przypadki, przeciez ten termin
        jest widoczny jak byk! I przez takich debili (tych co nie wypelniaja czerwonych
        dowodow rej. i tych, co jezdza na tych tablicach gdy juz sa niewazne) cala
        reszta musi cierpiec. Jezeli chodzi o ekologie: obecnie sprowadzane sa prawie
        wylacznie samochody stare, ok. 10 letnie bo na takie wlasnie jest najwiekszy
        popyt. Ich szczesliwych nabywcow i tak nie byloby stac na kupno nowego
        samochodu, istnieje natomiast duze prawdopodobienstwo, ze te samochody zastapia
        produkty wysokorozwinietych przemyslow motororyzacyjnych krajow bylej RWPG.
        Uwazam ponadto, ze ronin i s-ka powinni wyrazac sie z mniejsza nonszalancja
        grzmiac o sprowadzaniu zlomu do kraju. Istnieje ustawa o odpadach, ktora
        ogranicza wprowadzanie do kraju produktow (rowniez samochodow) zagrazajacych
        srodowisku naturalnemu i to niezaleznie od tego, czy poruszaja sie na kolach,
        czy wjezdza na lawecie cz ymoze wlatuja do kraju na pokladzie samolotu. A ci,
        ktorzy auta sprowadzaja wiedza dokladnie, ze trzeba bedzie zrobic przeglad,
        ktory jest bardziej rygorystyczny niz w Niemczech (nie do wiary a jednak
        prawda: robilem "pierwsze" przeglady zarowno w Polsce jak i w Niemczech wiec
        mam porownanie). Roni podniesie zaraz wrzask, ze w Polsce przeglad to
        formalnosc bo tutaj wszystko mozna zalatwic za "pol litra". To jest faktycznie
        smutne zjawisko ale na stacjach okregowych zwykle sie pilnuja i zlom nie ma
        raczej szans na "przeprzniecie". Laweciarze maja swoje sposoby ale gros tych co
        jechali na "zoltych" tablicach to byly osoby sprowadzajace auta dla siebie,
        wystarczylo spojzec na numery - wiekszosc z glebi Niemiec. Cala ta afera nie
        udezy w starych "wyjadaczy" tylko wlasnie w tych, dla ktorych te tablice
        zostaly wymyslone. Wkurza mnie rowniez, ze cwaniaki sprowadzaja kompletnie
        rozwalone auta bo od razu widac, ze posluza one na "papiery" dla takiego samego
        auta skradzionego w Polsce (albo w ktorym z krajow UE). Nie mam zludzen, ze
        zasluzylismy na to jak nas postrzegaja. Daczego nikt nie jest w stanie
        zahamowac tych cwaniackich praktyk?! Rola panstwa nie powinna sprowadzac sie,
        moim zdaniem, do utrudniania zycia obywatelom ale do egzekwowania istniejacego
        prawa. Gdyby taki jeden z drugim wiedzial, ze nie przejedzie przez granice
        faktycznym zlomem (na miejscu sa uprawnieni rzeczoznawcy), ze nie "przeskoczy"
        przegladu, gdyby koszty ekspolatacji samochodu zwiazane byly z jego
        uciazliwoscia dla srodowiska, gdyby wiedzial, ze bedzie musial slono zaplacic
        za zutylizowanie juz zuzytego samochodu to zastanowilby sie kilka razy i moze
        faktycznie zdecydowal sie na kupno nowego. To sa metody, ktore spowodowaly
        wypieranie starych samochodow w bogatych krajach Europy. Ten numer z "papierami
        na podmianke" z doszczetnie zniszczonych smochodow stosowali ok. 15 lat temu
        dosyc powszechnie Wlosi. Mysle, ze juz z tego wyrosli. Mam nadzieje, ze i my
        kiedys wyrosniemy. Tez bede potrzebowal niedlugo tablice z "zoltym" paskiem i
        juz sie martwie jaki wstyd mnie czeka w wydziale komunikacji....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka