Dodaj do ulubionych

Dlaczego i na co głosujemy za tydzień

IP: *.ists.pl / *.ists.pl 06.06.04, 23:25
www.europarl.eu.int/presentation/default_pl.htm
Dla ciekawych - zachęcam do uważnej lektury, a później zastanowienia się nad
tym co plotą nasi politycy o tym, co chcą robić w Europarlamencie.

Poza tym zachęcam też do częstych wizyt na portalu www.europa.eu.int./
( raczej w wersji angielskojęzycznej, która jest pełniejsza i lepiej zobiona
od polskiej). Trzeba sobie uświadomić, że teraz to także nasza rzeczywistość.
Obserwuj wątek
    • ayran Re: Dlaczego i na co głosujemy za tydzień 07.06.04, 09:44
      Myślałem, że to oczywiste, że wybory do PE to coś w rodzaju sparringu przed
      prawdzimym meczem, jakim będą wybory parlamentarne.
      Wynik wyborów zadecyduje o dalszych działaniach róznych partii, na przykład
      jedni będą wzywać do wyborów jak najszybszych (8 sierpnia), inni również do jak
      najszybszych - miesiąc lub dwa później, a jeszcze inni - w imię
      odpowiedzialności za kraj - będą wzywać do tego by parlament - jak to się
      dzieje w krajach cywilizowanych - odbył pełną kadencję.
      Zasady funkcjonowania Parlamentu Europejskiego mają znaczenie drugorzędne, choć
      niektóre partie - jak Unia Wolności - są gotowe oddać temu parlamentowi
      wszystko, co mają najlepsze.
    • indris Na Samoobronę 07.06.04, 09:55
      Jest to jedna z 2 partii sejmowych, która sprzeciwiała się polskiemu udziałowi
      w irackiej awanturze. Jej deputowani nie będa robili wrażenia amerykańskich
      fagasów.
      • ayran Re: Na Samoobronę 07.06.04, 10:02
        indris napisał:

        > Jest to jedna z 2 partii sejmowych, która sprzeciwiała się polskiemu
        udziałowi
        > w irackiej awanturze. Jej deputowani nie będa robili wrażenia amerykańskich
        > fagasów.

        A którego z jej kandydatów postanowiłeś zaszczycić swym głosem?
        • Gość: J.v.T Re: Tylko na Samoobronę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 10:11
          Wszystkie inne partie już poznalismy do tej pory. Poznaliśmy tych pyskaczy,
          gadaczy,"najlepszych synów Narodu", którzy nawet do tej pory uważają, że "NIE
          WAŻNE JAKA POLSKA, BYLE KATOLICKA". Tylko Samoobrona, partia normalnych ludzi
          chcących zrobić porządek z draństwem, cwaniactwem i wypaczeniami, chcących
          doprowadzić Ojczyznę do ładu.
          • ayran Re: Tylko na Samoobronę 07.06.04, 10:15
            Gość portalu: J.v.T napisał(a):

            > Wszystkie inne partie już poznalismy do tej pory.

            A Samoobrony nie poznaliśmy? A jakimż to cudem? Nie wiemy kto to Lepper,
            Łyżwiński, Hojarska, Begger, Łączny?

            > Poznaliśmy tych pyskaczy,

            pyskaczy - w odróznieniu od oszczędnych w słowach synów i córek Samoobrony

            > gadaczy,"najlepszych synów Narodu", którzy nawet do tej pory uważają, że "NIE
            > WAŻNE JAKA POLSKA, BYLE KATOLICKA".

            A jaka jest odpowiedź Samoobrony w TEJ sprawie?



            > Tylko Samoobrona, partia normalnych ludzi
            > chcących zrobić porządek z draństwem, cwaniactwem i wypaczeniami, chcących
            > doprowadzić Ojczyznę do ładu.

            Jaki poziom deficytu budżetowego planuje Samoobrona w budżecie na 2005 rok?
            Jakie będą progi i stawki podatkowe?
            Czy planowana jest zmiana Konstytucji RP - jeśli tak, to w których artykułach i
            jakie otrzymają brzmienie?
            Czy Polska pozostanie członkiem Unii Europejskiej i NATO?


            • indris To nie te sprawy... 07.06.04, 10:24
              ...będą omawiane w PE. Natomiast w PE mogą być omawiane sprawy relacji UE -
              USA, a także modelu integracji Unii - bardziej czy mniej jednolita struktura.
              • ayran Re: To nie te sprawy... 07.06.04, 10:28
                indris napisał:

                > ...będą omawiane w PE.

                Nie będzie omawiana w Parlamencie Europejskim sprawa harmonizacji podatków oraz
                wymagania odnośnie do dopuszczalnej wysokości deficytu budżetowego?
                Samoobrona zablokuje mównicę?

                > Natomiast w PE mogą być omawiane sprawy relacji UE -
                > USA, a także modelu integracji Unii - bardziej czy mniej jednolita struktura.

                A za jakim modelem integracji jest Samoobrona?
    • Gość: Jan Polscy kandydaci nie maja pojecia o UE IP: 5.5R* / 212.253.2.* 07.06.04, 10:25
      Oni nawet sobie nie zdaja sprawy, ze praca w UE to ciezka harowa w jednej z
      komisji UE, ze trzeba znac biegle - w mowie i w pismie, angielski lub
      francuski; ze praca PE dotyczy wspolnego dobra, a nie
      partykularnych,panstwowych celow ..
    • Gość: stąd Propozycja'' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 10:44
      Ścierają się dwa poglądy. Jeden, że należy wybory zbojkotować. Drugi, że należy
      pójść i głosować przeciw tym, którym zawdzięczamy dzisiejszy "dobrobyt".
      Trochę mi to przypomina sytuację z ubiegłorocznego referendum.
      Jedni i drudzy kierują się podobnymi motywacjami. Jednak skutki ich działań
      będą całkowicie przeciwstawne. Czyli w konsekwencji nieskuteczne. O to właśnie
      chodzi władzy.
      Działanie społeczne bedzie skuteczne tylko wówczas, jeśli wszyscy wspólnie
      zdecydują się na jeden z wariantów. Odnoszę nawet wrażenie, że
      niektóre głosy wzywające do bojkotu są celowo rozpowszechniane w celu
      zmniejszenia rozmiarów porażki w wyborach.
      Myślę, że stać nas jeszcze na działania solidarne.
      Moja propozycja zmierza do "pogodzenia" obu strategii.
      Jest ona czytelna i prosta:

      wszyscy idziemy na wybory,
      głosujemy na wybraną listę z wyłączeniem partii odpowiedzialnych za stan
      państwa,
      pod żadnym pozorem nie zakreślamy pierwszego na liście (dzięki tej operacji
      łatwo będziemy mogli się policzyć),
      na karcie robimy adnotację dużymi literami, np: BOJKOT - PRECZ Z KOMUNĄ (lub
      coś podobnego).
      Dzięki temu zabiegowi "wilk będzie syty i owca cała".
      Dobrze by było ten pomysł rozpropagować.
      Jestem przekonany, że chwyci. Już widzę miny smutnych panów z oczami pełnymi
      przerażenia.
      • ayran Re: Propozycja'' 07.06.04, 11:07
        Gość portalu: stąd napisał(a):

        > Ścierają się dwa poglądy. Jeden, że należy wybory zbojkotować. Drugi, że
        należy
        >
        > pójść i głosować przeciw tym, którym zawdzięczamy dzisiejszy "dobrobyt".

        Czyli - jak rozumiem - albo bojkot albo Samoobrona, której nie zawdzięczamy
        nic? A ja tu jeszcze zauważyłem pare głosów osób chcących wybierać konkretnych
        kandydatów wymienionych z nazwiska.


        > Trochę mi to przypomina sytuację z ubiegłorocznego referendum.

        To jak to było - część chciała bojkotować, część głosowac przecie, a w
        konsekwencji - przy wystarczającej frekwencji - przegłosowano "za"?

        > Jedni i drudzy kierują się podobnymi motywacjami. Jednak skutki ich działań
        > będą całkowicie przeciwstawne.

        Trochę się pogubiłem. Zarówno niska frekwencja, jak i głosowanie tych co pójdą
        za Samoobroną, sprzyjają wyborowi kandydatów Samoobrony, więc skąd ta
        domniemana przeciwwstawność?

        > Czyli w konsekwencji nieskuteczne. O to właśnie
        > chodzi władzy.

        Władzy chodzi, żeby wybrac Samoobronę. Może i tak, ale którą władzę masz na
        myśli?

        > Działanie społeczne bedzie skuteczne tylko wówczas, jeśli wszyscy wspólnie
        > zdecydują się na jeden z wariantów. Odnoszę nawet wrażenie, że
        > niektóre głosy wzywające do bojkotu są celowo rozpowszechniane w celu
        > zmniejszenia rozmiarów porażki w wyborach.

        Czyli ci, którzy spodziewają się własnej porażki namawiają by nie iść do
        wyborów i nie głosować za sobą?

        > Myślę, że stać nas jeszcze na działania solidarne.
        > Moja propozycja zmierza do "pogodzenia" obu strategii.
        > Jest ona czytelna i prosta:
        >
        > wszyscy idziemy na wybory,
        > głosujemy na wybraną listę z wyłączeniem partii odpowiedzialnych za stan
        > państwa,

        Czyli które parte masz na myśli (poza Samoobroną, oczywiście, która za nic nie
        odpowiada, no i sld-up, które robiło co mogło, ale zważywszy co dostało po
        Buzku i tak nic więcej nie mogło zrobić)

        > pod żadnym pozorem nie zakreślamy pierwszego na liście (dzięki tej operacji
        > łatwo będziemy mogli się policzyć),

        Czyli wszyscy którzy zagłosują na kandydatów od drugiego miejsca wzwyż to ci,
        którzy przyjma twoją propozycję?

        > na karcie robimy adnotację dużymi literami, np: BOJKOT - PRECZ Z KOMUNĄ (lub
        > coś podobnego).

        Czyli na przykład ja (okręg warszawski) powinienem oddac głos na p.
        Barcikowskiego (Krzysztofa - 7 miejsce na liście Samoobrony) i dużymi literami
        dopisać "BOJKOT - PRECZ Z SAMOOBRONĄ" (podobne do komuny)?

        > Dzięki temu zabiegowi "wilk będzie syty i owca cała".

        Wilk - Samoobrona i sld - owca?

        > Dobrze by było ten pomysł rozpropagować.
        > Jestem przekonany, że chwyci. Już widzę miny smutnych panów z oczami pełnymi
        > przerażenia.

        A których panów masz na myśli?
        • Gość: stąd Re: Propozycja'' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 12:14
          ayran napisał:

          > Gość portalu: stąd napisał(a):
          >
          > > Ścierają się dwa poglądy. Jeden, że należy wybory zbojkotować. Drugi, że
          > należy
          > >
          > > pójść i głosować przeciw tym, którym zawdzięczamy dzisiejszy "dobrobyt".
          >
          > Czyli - jak rozumiem - albo bojkot albo Samoobrona, której nie zawdzięczamy
          > nic? A ja tu jeszcze zauważyłem pare głosów osób chcących wybierać
          konkretnych
          > kandydatów wymienionych z nazwiska.

          W takim razie źle rozumiesz. W wyborach startuje kilkanaście komitetów
          wyborczych. Wśród nich można wyróżnić 6-10, które miały udział w rządach
          ostatniego 15-lecia.
          Z tymi nazwiskami to narazie czysta utopia. Wskaż mi kilka nazwisk, za które
          jesteś gotów ręczyć swoim autorytetem?

          > > Trochę mi to przypomina sytuację z ubiegłorocznego referendum.
          >
          > To jak to było - część chciała bojkotować, część głosowac przecie, a w
          > konsekwencji - przy wystarczającej frekwencji - przegłosowano "za"?

          Nie. Gdyby postapiono jednolicie wynik byłby inny. Same głosy "za" nie
          gwarantowały ważności referendum.

          > > Jedni i drudzy kierują się podobnymi motywacjami. Jednak skutki ich działa
          > ń
          > > będą całkowicie przeciwstawne.
          >
          > Trochę się pogubiłem. Zarówno niska frekwencja, jak i głosowanie tych co
          pójdą
          > za Samoobroną, sprzyjają wyborowi kandydatów Samoobrony, więc skąd ta
          > domniemana przeciwwstawność?

          Udajesz, że nie rozumiesz, czy o drogę pytasz?
          Ani słowem nie napisałem o Samoobronie.
          Niska frekwencja promuje SLD, którego twarde jądro na pewno na wybory pójdzie.
          Stąd mój wniosek, że bojkot głosowania pogorszy wynik z punktu widzenia
          przeciwników SLD.
          Przeciwstawność jest oczywista. Czyżbyś nie dostrzegał różnicy między
          głosowaniem, a rezygnacją z głosowania?

          > > Czyli w konsekwencji nieskuteczne. O to właśnie
          > > chodzi władzy.
          >
          > Władzy chodzi, żeby wybrac Samoobronę. Może i tak, ale którą władzę masz na
          > myśli?

          Jesli dalej nie rozumiesz, to zacznij od początku.

          > > Działanie społeczne bedzie skuteczne tylko wówczas, jeśli wszyscy wspólnie
          >
          > > zdecydują się na jeden z wariantów. Odnoszę nawet wrażenie, że
          > > niektóre głosy wzywające do bojkotu są celowo rozpowszechniane w celu
          > > zmniejszenia rozmiarów porażki w wyborach.
          >
          > Czyli ci, którzy spodziewają się własnej porażki namawiają by nie iść do
          > wyborów i nie głosować za sobą?

          Tak, jak byś nie pojmował, że rozmiar porażki SLD zależy w największym stopniu
          od frekwencji. Jeśli przy frekwencji 30% mogą liczyć na 6% poparcie, to przy
          60% dostaną tylko 3% i wypadną z gry. Chyba to oczywiste.

          > > Myślę, że stać nas jeszcze na działania solidarne.
          > > Moja propozycja zmierza do "pogodzenia" obu strategii.
          > > Jest ona czytelna i prosta:
          > >
          > > wszyscy idziemy na wybory,
          > > głosujemy na wybraną listę z wyłączeniem partii odpowiedzialnych za stan
          > > państwa,
          >
          > Czyli które parte masz na myśli (poza Samoobroną, oczywiście, która za nic
          nie
          > odpowiada, no i sld-up, które robiło co mogło, ale zważywszy co dostało po
          > Buzku i tak nic więcej nie mogło zrobić)

          Niczego nie sugeruję. Każdy dokonuje wyboru według własnego uznania i sumienia.

          > > pod żadnym pozorem nie zakreślamy pierwszego na liście (dzięki tej operacj
          > i
          > > łatwo będziemy mogli się policzyć),
          >
          > Czyli wszyscy którzy zagłosują na kandydatów od drugiego miejsca wzwyż to ci,
          > którzy przyjma twoją propozycję?
          >
          > > na karcie robimy adnotację dużymi literami, np: BOJKOT - PRECZ Z KOMUNĄ (l
          > ub
          > > coś podobnego).
          >
          > Czyli na przykład ja (okręg warszawski) powinienem oddac głos na p.
          > Barcikowskiego (Krzysztofa - 7 miejsce na liście Samoobrony) i dużymi
          literami
          > dopisać "BOJKOT - PRECZ Z SAMOOBRONĄ" (podobne do komuny)?
          > > Dzięki temu zabiegowi "wilk będzie syty i owca cała".
          >
          > Wilk - Samoobrona i sld - owca?

          Jak wyżej. Zacznij od początku. Obyś się nie zapętlił.

          > > Dobrze by było ten pomysł rozpropagować.
          > > Jestem przekonany, że chwyci. Już widzę miny smutnych panów z oczami pełny
          > mi
          > > przerażenia.
          >
          > A których panów masz na myśli?

          Myślę, że muszę Ci ich wskazywać.
          • ayran Re: Propozycja'' 07.06.04, 12:36
            Gość portalu: stąd napisał(a):

            > W takim razie źle rozumiesz. W wyborach startuje kilkanaście komitetów
            > wyborczych. Wśród nich można wyróżnić 6-10, które miały udział w rządach
            > ostatniego 15-lecia.

            Czyli postulujes, żeby głosowac na te listy, na których nie ma jakichkolwiek
            osób z doświadczeniem w rządzeniu w ostatnich 15 latach. Do jakiego szczebla w
            dół? I czy ewentualny udział we wcześniejszych rządach nalezy poczytywac na
            plus, czy na minus? (albo ewentualnie pomijać).

            > Z tymi nazwiskami to narazie czysta utopia. Wskaż mi kilka nazwisk, za które
            > jesteś gotów ręczyć swoim autorytetem?

            Mój autorytet - a więc respekt jaki można darzyć internetowego nicka, nie ma
            żadnego znaczenia.


            > Nie. Gdyby postapiono jednolicie wynik byłby inny. Same głosy "za" nie
            > gwarantowały ważności referendum.

            Ale piszesz, że obecna sytuacja przypomina ci tę sprzed referendum - więc
            próbuję ustalić pod jakim względem. Musze przyznać, że mi tego nie ułatwiasz.

            > Udajesz, że nie rozumiesz, czy o drogę pytasz?
            > Ani słowem nie napisałem o Samoobronie.


            Nie napisałeś o Samoobronie, ale - jak się domyślam - nie zaliczasz ich do
            rządzących w ciągu ostatnich 15 lat. (przypadek Rysia Czarneckiego jest pewnie
            do pominięcia)

            > Niska frekwencja promuje SLD, którego twarde jądro na pewno na wybory pójdzie.

            A twardość jądra jest - jak powszechnie wiadomo - odwrotnie proporcjonalna do
            skłonności do wyjazdów na urlop.

            > Stąd mój wniosek, że bojkot głosowania pogorszy wynik z punktu widzenia
            > przeciwników SLD.

            I z tego powodu postulujesz udział w głosowaniu i głosowanie na Samoobronę (nie
            wprost, oczywiście - ale to jedyna partia głośno wołająca "myśmy jeszcze nie
            rządzili")

            > Tak, jak byś nie pojmował, że rozmiar porażki SLD zależy w największym
            stopniu
            > od frekwencji. Jeśli przy frekwencji 30% mogą liczyć na 6% poparcie, to przy
            > 60% dostaną tylko 3% i wypadną z gry.

            Oczywiście o ile przyjąć za prawdziwą teorię jądrowo-wakacyjną. Z tym, że mnie
            osobiście mniej martwi czy sld (1) zdobędzie 3 czy 6 procent niz to, czy (2)
            Samoobrona zdobędzie 15 czy 30.

            Z tego co piszesz, dla ciebie liczy się przede wszystkim wariant (1).


            • Gość: stąd Re: Propozycja'' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 18:04
              ayran napisał:

              > Czyli postulujes, żeby głosowac na te listy, na których nie ma jakichkolwiek
              > osób z doświadczeniem w rządzeniu w ostatnich 15 latach.

              Jakie znaczenie ma dla Ciebie doświadczenie w rządzeniu?
              15 lat temu bardzo podobnie mówili komuniści, że oni muszą uczestniczyć w
              rzadzeniu, bo tylko oni mają kwalifikowane kadry. Przekonalismy się na własnej
              skórze, jacy to profesjonaliści.

              > Do jakiego szczebla w
              > dół? I czy ewentualny udział we wcześniejszych rządach nalezy poczytywac na
              > plus, czy na minus? (albo ewentualnie pomijać).

              Jakie to ma znaczenie. Chodzi o tych którzy kierowali sprawami państwa. Chyba
              to jest zrozumiałe?

              > > Z tymi nazwiskami to narazie czysta utopia. Wskaż mi kilka nazwisk, za któ
              > re
              > > jesteś gotów ręczyć swoim autorytetem?
              >
              > Mój autorytet - a więc respekt jaki można darzyć internetowego nicka, nie ma
              > żadnego znaczenia.

              Wyślizgujesz się od odpowiedzi.

              > > Nie. Gdyby postapiono jednolicie wynik byłby inny. Same głosy "za" nie
              > > gwarantowały ważności referendum.
              >
              > Ale piszesz, że obecna sytuacja przypomina ci tę sprzed referendum - więc
              > próbuję ustalić pod jakim względem. Musze przyznać, że mi tego nie ułatwiasz.

              W referendum część społeczeństwa przeciwna akcesji była podzielona na dwie
              grupy: tych, co poszli i głosowali "nie" oraz tych, co nawoływali do bojkotu.
              Podobnie jest teraz. W dodatku bojkotujący mają cichego sprzymierzeńca w SLD.
              Oni wiedzą, że duża frekwencja oznacza dla nich sromotną porażkę.

              > Nie napisałeś o Samoobronie, ale - jak się domyślam - nie zaliczasz ich do
              > rządzących w ciągu ostatnich 15 lat. (przypadek Rysia Czarneckiego jest
              pewnie
              > do pominięcia)

              Domysły mogą zaprowadzić w ślepą uliczkę.

              > > Niska frekwencja promuje SLD, którego twarde jądro na pewno na wybory pójd
              > zie.
              >
              > A twardość jądra jest - jak powszechnie wiadomo - odwrotnie proporcjonalna do
              > skłonności do wyjazdów na urlop.

              Co to ma do rzeczy? O ile mi wiadomo wybory 13 czerwca 2004. Czyżbyś myślami
              wybiegał do wyborów sejmowych?

              > > Stąd mój wniosek, że bojkot głosowania pogorszy wynik z punktu widzenia
              > > przeciwników SLD.
              >
              > I z tego powodu postulujesz udział w głosowaniu i głosowanie na Samoobronę
              (nie
              >
              > wprost, oczywiście - ale to jedyna partia głośno wołająca "myśmy jeszcze nie
              > rządzili")

              Nie jedyna. Ale gdyby do wyboru były tylko dwie partie: SLD i Samoobrona, to
              wówczas wołałbym głośno: głosujcie na Samoobronę! Wtedy i tylko wtedy!

              > > Tak, jak byś nie pojmował, że rozmiar porażki SLD zależy w największym
              > stopniu
              > > od frekwencji. Jeśli przy frekwencji 30% mogą liczyć na 6% poparcie, to pr
              > zy
              > > 60% dostaną tylko 3% i wypadną z gry.
              >
              > Oczywiście o ile przyjąć za prawdziwą teorię jądrowo-wakacyjną. Z tym, że
              mnie
              > osobiście mniej martwi czy sld (1) zdobędzie 3 czy 6 procent niz to, czy (2)
              > Samoobrona zdobędzie 15 czy 30.

              Błędny wniosek wyciągasz. Ci, co deklarują pozostanie w domu, robią to z powodu
              braku zaufania do wszystkich partii. Obecnie może ich wyciagnąć z domu jedynie
              chęć "dokopania" komunie. Zwolennicy Samoobrony i tak pójdą, ale Lepper nie
              może liczyć na znaczny wzrost poparcia.

              > Z tego co piszesz, dla ciebie liczy się przede wszystkim wariant (1).

              To znaczy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka