25.01.12, 07:48
75m/s leciałTu-154m gdy wg ekspertów stracił kawałek skrzydła. Działo się to (wg PiSekspertów) na wysokości 27m. Wg jakiego wzoru panu profesoru Biniendu wyszło, że z wysokości 27m kawałek skrzydła poruszający się z prędkością 75m/s powinien spaść w odległości 11 - 12 m ?

Te dwa profesory były chore jak to w siódmej klasie przerabiali?
Obserwuj wątek
    • dr.krisk Re: 75m/s 25.01.12, 07:53
      Policzył to na serwetce podczas lunchu, ale serwetkę zguibił....
    • ssierota Re: 75m/s 25.01.12, 07:57
      > 75m/s leciałTu-154m gdy wg ekspertów stracił kawałek skrzydła. Działo się to (w
      > g PiSekspertów) na wysokości 27m. Wg jakiego wzoru panu profesoru Biniendu wysz
      > ło, że z wysokości 27m kawałek skrzydła poruszający się z prędkością 75m/s powi
      > nien spaść w odległości 11 - 12 m ?

      Czy mozesz podac zrodlo?
      Mam wrazenie, że nie z 27 m, a z 6 m.

      A co do "z jakiego wzoru?" - akurat tu, to "wzorów" w rozumieniu v = s/t, niestety nie ma. Trzeba pracowicie numerycznie rozwiązywać równia różniczkowe - możesz je nazwać wzorami ale jednak to nie jest fizyka z liceum.

      A tak dla testu, weź kartke papieru, może być sztywny (tekturka) i rzuć najdalej jak możesz (ale nie tak jak się puszcza kaczki), a potem zrób kulkę z tego papieru rzuć tak samo.
      • zoro_wieczorowo_poro Re: 75m/s 25.01.12, 08:07
        "Ekspert NASA przeprowadził dalsze badania aerodynamiczne. Cel – ustalenie, czy jeśli faktycznie w jakiś sposób zawiniła brzoza, skrzydło mogło dolecieć 111 m dalej i upaść w miejscu, gdzie je znaleziono. I znowu wyniki badań jednoznacznie zaprzeczają oficjalnym raportom, jakoby urwane skrzydło mogło spaść w odległości 111 m od brzozy.

        Gdyby fragment skrzydła faktycznie oderwał się przy uderzeniu w drzewo z prędkością 80 m/s, to nie mógłby dolecieć 111 m dalej, a samolot uderzyłby w ziemię z prędkością 100 km/h, zaledwie 12 m za brzozą – tłumaczy profesor.

        Jeżeli faktem jest, że fragment skrzydła został znaleziony w odległości 111 m od brzozy, to należy sprawdzić, na jakiej wysokości i w jakiej odległości od miejsca znalezienia musiał się ten fragment oderwać od skrzydła, żeby upaść tam, gdzie je znaleziono. – Wyniki badań wyraźnie pokazują, że oderwanie skrzydła musiało nastąpić 70 m za brzozą na wysokości co najmniej 26 m od ziemi, podczas gdy trajektoria sugerowana przez MAK sugeruje, że w przestrzeni pomiędzy brzozą a miejscem znalezienia kawałka skrzydła samolot leciał na wysokości nie większej niż 6,5 m – mówi profesor"
        • ssierota Re: 75m/s 25.01.12, 08:19
          > "Ekspert NASA [...]

          Źródła nie podałeś ale nie mam powodu nie wierzyć w cytat.
          Jeżeli go uważnie przeczytasz, to zobaczysz, że 11-12 metrów odnosi się właśnie do wysokości 6.5 m, a nie jak podajesz w pierwszym liście, 27 m.
          Tak niestety tworzą się plotki, a powtórzone 100 x stają się obowiązujące...
          • zoro_wieczorowo_poro Re: 75m/s 25.01.12, 08:40
            Prof. Wiesław Binienda w swojej symulacji lotu Tu-154M udowadniał, że skrzydło według praw fizyki powinno wytrzymać. Jak podkreślał, na oderwanie skrzydła w wyniku kolizji z drzewem nie wskazuje także miejsce, w którym znaleziono oderwany fragment – ponad 100 m od brzozy. Z symulacji prof. Biniendy wynika, że ta część skrzydła powinna upaść maksymalnie 12 m od miejsca zderzenia.

            czyli : samolot w momencie uderzenia w brzozę na wysokości 6,5m traci kawałek skrzydła. Nie leci w tym momencie idealnie poziomo, ale zaczyna się wznosić, a więc kawałek skrzydła po odcięciu, porusza się chwilę w górę i dopiero spada. A jak już spadło to również się nie zatrzymało w miejscu , ale troszkę drogi przebyło obijając się o glebę. Stąd te 111m od brzozy , a nie 12m jak twierdzi geniusz Binienda
            • ssierota Re: 75m/s 25.01.12, 08:51
              > czyli : samolot w momencie uderzenia w brzozę na wysokości 6,5m traci kawałek s
              > krzydła. Nie leci w tym momencie idealnie poziomo, ale zaczyna się wznosić, a w
              > ięc kawałek skrzydła po odcięciu, porusza się chwilę w górę i dopiero spada. A
              > jak już spadło to również się nie zatrzymało w miejscu , ale troszkę drogi prze
              > było obijając się o glebę. Stąd te 111m od brzozy , a nie 12m jak twierdzi geni
              > usz Binienda

              Różnica polega na tym, że "geniusz Binienda" twierdzi tak, bo to policzył, a ty i NIESTETY MAK i komisja Milera, bo tak sobie uważacie. Może się pomylił. Podał całą metodologię i warunki początkowe - można to sprawdzić. Czekam, aż ktokolwiek reprezentujący komisję Milera pokaże swoje obliczenia. Blablanie typu "troszkę drogi przebyło obijając się o glebę" naprawdę nie jest argumentem.
              • zoil44elwer Re: 75m/s 25.01.12, 09:12
                To w tym lasku było tylko jedno drzewo(brzoza) a kawałek skrzydła leciał(?) sobie jeszcze 111 metrów po mchu (mechu)? To lipa!
              • zoro_wieczorowo_poro Re: 75m/s 25.01.12, 09:54
                a co na to powiesz? Też amerykański uczony:
                fizyka-smolenska.salon24.pl/368316,15-dokad-doleciala-koncowka-skrzydla-prawidlowe-obliczenia
                • ssierota Re: 75m/s 25.01.12, 10:10
                  Nie ukrywam, że nie przebrnąłem przez wyliczenia ale dość dobry komentarz daje Grabic:

                  fizyka-smolenska.salon24.pl/368316,15-dokad-doleciala-koncowka-skrzydla-prawidlowe-obliczenia#comment_5367942
                  • zoro_wieczorowo_poro Re: 75m/s 25.01.12, 10:19
                    taaa....inżynier o specjalności "cieplne maszyny przepływowe" jest dla Ciebie większym autorytetem niż Paweł Artymowicz :
                    "Mam dok­to­rat nadany przez Cen­trum Astro­no­miczne PAN w W-wie w 1990 r. i dwa naj­wyż­sze stop­nie naukowe Pol­ski i Szwe­cji (habi­li­ta­cje na UW i Docent­skap na Uniw. Sztok­holm­skim, gdzie pra­co­wa­łem przez ponad 10 lat; kariera w Szwe­cji ma swoje zalety: bywa­łem pro­szony o nomi­no­wa­nie kan­dy­da­tów do nagrody Nobla!). Pra­co­wa­łem wiele lat w Insty­tu­cie Tele­skopu Kosmicz­nego w Bal­ti­more, Mary­land. Bylem sty­pen­dy­sta Hubble’a (fun­do­wa­nym przez NASA) na Uni­wer­sy­te­cie Kali­for­nij­skim w Santa Cruz. Mia­łem wiele gran­tów NASA, a ostat­nio rewan­żuje się bio­rąc udział w selek­cji sty­pen­dy­stów i oce­nie podań o granty. Jestem pro­fe­so­rem fizyki i astro­fi­zyki (full prof., tenu­red) na Uniw. Toronto. Sto­suje fizykę do zro­zu­mie­nia jak powstają układy pla­ne­tarne. Do pracy badaw­czej wyko­rzy­stuje głow­nie dyna­mikę ciał sta­łych i cie­czy (kon­kret­nie, aero­dy­na­mikę), trans­port pro­mie­nio­wa­nia. Robię symu­la­cje gazo­dy­na­miczne z uży­ciem wła­snych pro­gra­mów, uży­wa­ją­cych naj­now­szych metod nume­rycz­nych. Zapro­jek­to­wa­łem i zbu­do­wa­łem w tym celu wiele super­kom­pu­te­rów do obli­czeń rów­no­le­głych. Jestem sze­roko cyto­wa­nym naukow­cem (Hirsch index = 23; wg. Google Scho­lar mam znacz­nie więk­szy indeks cyto­wań, niż eks­perci zespołu Macie­re­wi­cza). Jako hobby poma­gam pro­jek­to­wać i budo­wać samo­loty eksperymentalne.
                  • zoil44elwer Re: 75m/s 25.01.12, 10:48
                    Naukowe,techniczne obliczenia biorą w łeb w zderzeniu z tzw złośliwością przedmiotów martwych które wymykają się spod wszelkiej logiki mędrca suwaka logarytmicznego,szkiełka i oka.Teoria (nauka) swoje a praktyka (życie) swoje.Nauka nie przewiduje cudów a one i tak się zdarzają.
    • kosel_maruwi Re: 75m/s 25.01.12, 08:07
      zoro_wieczorowo_poro napisał:

      > Te dwa profesory były chore jak to w siódmej klasie przerabiali?


      Jaki zleceniodawca taki eksppert
    • zoil44elwer Re: 75m/s 25.01.12, 08:59
      Teologiczne rozważania:Ile diabłów zmieści się na łebku szpilki,generałów w kokpicie i czy kilo ołowiu waży tyle samo co kilo pierza?/Niektórzy wysoko lecą,nie dzięki skrzydłom a plecom!
    • norek.pl mogło się nie od razu oderwać 25.01.12, 10:27
      tylko naderwane lecieć jeszcze jakiś czas razem z kadłubem, mogło się oderwać i samodzielnie poszybować w górę albo w dół, albo wpaść w ruch wirowy i polecieć do przodu albo do tyłu (jak bumerang), albo najpierw jedno potem drugie, albo odwrotnie, mogły też te nastąpić te wszystkie fazy w najrozmaitszych wariantach - czego obliczyć się po prostu nie da, a ci wszyscy utytułowani (lub nie) teoretycy, to albo szarlatani albo idioci…
      • zoil44elwer Re: mogło się nie od razu oderwać 25.01.12, 10:57
        Zdarzają się cuda.Np pewien Rosjanin wypadł z samolotu(bez spadochronu) na wysokości 1000 metrów i przeżył!! Bo jego zderzenie z ziemią było rozłożone w czasie i przestrzeni zbocza góry pokrytej gęstą kosodrzewiną i "lądował"(leciał) pod odpowiednim kątem.Ale z medycznego punktu widzenia przeżył bo był kompletnie pijany i nie miał świadomości strachu więc mu serce nie pękło.
    • zoil44elwer Re: 75m/s 25.01.12, 11:07
      zoro_wieczorowo_poro napisał:

      > 75m/s leciałTu-154m gdy wg ekspertów stracił kawałek skrzydła. Działo się to (w
      > g PiSekspertów) na wysokości 27m..... Ruska brzoza jak amerykańska sekwoja na tej wysokości(26-27 m) ma pień tak gruby że "urywa"(ucina) kawałek metalowego skrzydła samolotu.
      >
      > Te dwa profesory były chore jak to w siódmej klasie przerabiali?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka