numa_pompiliusz
04.02.12, 16:32
W związku z tym, że premier postanowił "wstrzymać" ratyfikację ACTA i wysłuchac głosu swego ludu, chciałbym zwrócić uwagę, że ACTA to nie tylko internet. Ludzie protestują przeciwko karom za ściąganie filmów z internetu, a nikt jakoś nie zwraca uwagi, że ACTA będzie mieć także poważne skutki poza interentem. Będą to skutki przede wszystkim dla firm, ale bardzo szybko odczują to także zwykli ludzie. Jednym ze skutków będzie np. zakaz sprzedaży w danym kraju produktu, który producent przeznaczył na rynek w innym kraju. A więc nie będzie można kupować na allegro np. niemieckich proszków do prania i innej chemii, która wciąż jest znacznie lepszej jakości niż chemia tych samych firm sprzedawana w Polsce. Powstaną kategorie produktów przeznaczone dla poszczególnych krajów albo grup krajów, np. telewizory tylko dla Niemców, tylko dla Japończyków, tylko dla krajów Europy Wschodniej itd. Moim zkromnym zdaniem jest to takie samo ograniczenie wolności jak w przypadku internetu, a jakoś nikt przeciwko temu nie protestuje. Może warto byłoby i na takie skutki ACTA zwracać uwagę w protestach, bo to by zmotywowało polityków, aby w tych społecznych konsultacjach nie ograniczali się wyłącznie do gadania o ściąganiu filmików.