Gość: BERG
IP: *.ipt.aol.com
06.07.01, 08:08
Tak więc odszkodowania te należą się żyjącym jeszcze ofiarom i ich
spadkobiercom za m.in.:
* żydowskie zbrodnie ludobójstwa na Kresach Wschodnich w latach 1939-1941 i
kolaborację z Sowietami oraz likwidację fizyczną ludności polskiej;
* podobne działania ludności żydowskiej na polskich terytoriach okupowanych
przez Niemcy; oraz za kolaborację Żydów z niemieckimi władzami obozowymi w
obozach koncentracyjnych (np. Majdanek, Auschwitz) przy mordowaniu Polaków;
* zbrodnie na ludności polskiej dokonywane przez oddziały tzw. Armii Ludowej i
Gwardii Ludowej, których dowódcy mieli często pochodzenie żydowskie, a po 1944
r. zostawali funkcjonariuszami władzy komunistycznej;
* eksterminację narodu polskiego po 1944 r. i terror komunistyczny wprowadzony
przez żydowskich funkcjonariuszy tzw. Polski lubelskiej, wywodzących się m.in.
ze Związku Patriotów Polskich. Już po tzw. wyzwoleniu to osoby narodowości
żydowskiej kierowały komunistycznym aparatem bezpieczeństwa;
* tzw. morderstwa sądowe dokonane na polskich patriotach przez komunistyczno-
żydowski aparat bezpieczeństwa. Ofiary te dzielą się na: ofiary bezpośredniego
terroru NKWD i wojsk sowieckich, ofiary UB, IW, KBW, aparatu sądowego i
prokuratorskiego, skazane wyrokami bądź zamordowane. Nie można zapominać także
o ofiarach pośrednich, a więc osobach, których wprawdzie nie skazano na śmierć
i nie zamordowano, ale które wskutek tortur i przeżyć więziennych przedwcześnie
zmarły (np. żołnierze-górnicy zsyłani do kopalń uranu). Można założyć, iż
liczba ofiar wynosi kilkaset tysięcy. "Mordercami sądowymi" byli w
przeważającej części właśnie Żydzi: sędzia Maria Gurowska (z domu Sand, córka
Moryca i Frajdy z domu Einsenman) prowadziła sprawę i skazała na śmierć gen.
Augusta Emila Fieldorfa ps. "NIL"; kpt. Stefan Michnik orzekał w sprawach m.in.
Zefiryna Machalli, płk. Maksymiliana Chojeckiego i nadzorował wykonanie kary
śmierci na rotmistrzu Andrzeju Czaykowskim - "cichociemnym" i powstańcu
warszawskim; Oskar Karliner, oskarżyciel m.in. w procesie kierownictwa PPS-WRN
w dniach 5-15 listopada 1948 r., od marca 1954 r. - szef Zarządu Sądownictwa
Wojskowego; Helena Wolińska; kpt Zygmunt Linauer; Stefan Kuhl (zwany "krwawym
Kuhlem"), szef Głównego Zarządu Informacji WP od 25.04.1947 do 6.06.1950 r.;
płk Maksymilian Lityński;
* za zabór mienia uwięzionych i zamordowanych patriotów polskich.
Szczególne słowa przeprosin należą się wszystkim Polakom za:
* ukazywanie Polaków w propagandzie żydowskiej jako "antysemitów",
twórców "polskich obozów koncentracyjnych", w których wspólnie z Niemcami
mordowaliśmy Żydów. Najgłośniejsze przykłady takiej kłamliwej, antypolskiej
propagandy to: Shoah! Lanzmana (którego obrońcą i propagatorem był Jacek
Kuroń), Shtetl, komiks Maus, książki Urisa (np. Miła 18), Lista Schindlera
Stevena Spielberga. A w Polsce m.in.: Wielki Tydzień Andrzeja Wajdy, twórczość
Izabeli Cywińskiej, "Kabarecik" Olgi Lipińskiej;
* za ochraniane oprawców stalinowskich pochodzenia żydowskiego, mieszkających w
Izraelu przed postawieniem ich przed niezawisłym sądem Rzeczypospolitej;
* za uporczywe, mimo protestów i wykazywania kłamliwości tych twierdzeń,
oskarżanie Polaków o brak pomocy Żydom podczas tzw. powstania w getcie i
bierność wobec cierpienia ludności żydowskiej w okupowanej Polsce. Tymczasem to
Polska była jedynym krajem w Europie, gdzie okupant niemiecki wprowadził karę
śmierci za pomoc Żydom. Świadectwem ogromnej pomocy Polaków dla Żydów w okresie
okupacji niemieckiej są chociażby przyznawane co roku medale "Sprawiedliwi
wśród narodów świata", gdzie najliczniej reprezentowani są właśnie Polacy;
* za zawłaszczanie martyrologii narodów całego świata, w tym szczególnie
Polaków z lat 1939-1945, i czynienie z niej swoistej "religii holokaustu".
Twierdzenie, iż tylko ludność żydowska była ofiarą Niemców (mamy z tym do
czynienia m.in. w przypadku obozu Auschwitz) i pomijanie Polaków jako grupy
narodowościowej mordowanej w obozach koncentracyjnych (Muzeum Holocaustu w
Nowym Jorku);
* za żądania usuwania Krzyży z miejsc kaźni Polaków;
* świadomą i programową demoralizację młodzieży polskiej w okresie powojennym:
fałszowanie dziejów Polski w podręcznikach historii (Andrzej Garlicki).