sowietolog
23.03.12, 18:10
Pisząc potocznie: "aż wali po gałach"...
Specjalnie wybrany przez - już, już - "celebrytów" Rutkowskiego, "zakonnicę" i domniemanych "dzieciobójców" najlepszy czas antenowy na konf. pras. Ok. 18ej. Czyli gdy większość Polaków albo zabiera się do robienia jakiegoś posiłku, kolacji (lub już je...) czy robi sobie drinka na rozlużnienie po "ciężkim dniu"... Gdy już są w domu, rozpakowani/wypakowani i rozebrani/przebrani po powrocie z pracy/weekendowych zakupów, lecz jeszcze nie ma piątkowych "dobrych filmów" w paśmie po 20ej... Cały dzień czekali do tej 18ej, aby "uderzyć" w największy target gawiedzi. Majstersztyk.
Mila czuła pismo nosem:
forum.gazeta.pl/forum/w,645,134510112,134510112,Marzy_mi_sie_aby_dziennikarze.html