agnostic5
04.04.12, 09:23
Problemem Polski jest to, że mamy mierną klasę polityczną, za to bardzo pazerną.
Wszystko co publiczne jest na skraju zapaści, bo większość stołków obsadzają kolesie, którzy poza znajomościami nie mają żadnych predyspozycji do kierowania i zarządzania czymkolwiek.
Fryzjer Muchy, sprawa wałbrzyska to tylko wierzchołek góry. Tak jest w całej Polsce.
Dlatego nie ma się co dziwić, że PKP, służba zdrowia i wszystko, co państwowe wygląda jak wygląda.
Dlatego od 22 lat kraj rozwija się w dziwny sposób - to znaczy Polska powiatowa się zwija - mniej połączeń kolejowych i autobusowych, likwidacja placówek oświatowych, przychodni itd.
Rozwija się świetnie kilka miast - Warszawa, Wrocław, Katowice. Bo już na przykład taka Łódź popada w ruinę. Przyjęliśmy meksykański, chaotyczny plan rozwoju.
Dlatego Polacy są latynosami UE - krajem taniej siły roboczej i emigrantów. Za ten proceder powinniśmy wystawić pomnik i rachunek całej klasie politycznej - od prawa do lewa.