tw_wielgus
08.05.12, 15:50
prezes Kaczyński wie o tym, że jego brat cały czas telefon nosił przy sobie.
Sprawdzał, co pięć minut, czy też w określonych interwałach czasowych najwybitniejszy z prezydentów miał obowiązek meldować się u prezesa? A może ktoś widzi jeszcze jakąś możliwość, którą w roztargnieniu przeoczyłem?
"Prezes PiS odniósł się także do ostatnich doniesień medialnych, w których mówi się o tym, że prezydent Lech Kaczyński przeżył katastrofę. Miałby na to wskazywać włączony do godz. 10:46 telefon prezydenta. - To wszystko bardzo dziwna sprawa. Szczególnie dziwne jest uzasadnienie, że ta sprawa nie ma związku z katastrofą. Ja sądzę, że ma i to istotny. Ciało mojego brata zostało znalezione w kilka godzin po znalezieniu telefonu. Mój brat zawsze telefon miał przy sobie. Tu jest bardzo wiele pytań i to jeszcze jeden przyczynek do pytania generalnego, co się na prawdę stało - powiedział Kaczyński."