Dodaj do ulubionych

Scenka z Krakowskiego

10.06.12, 17:06
Pora popołudniowa, tłumy uśmiechniętych ludzi, kawiarenki, rowery, luz. Hedonizm w czystej postaci. Wcześniej spod Bristolu odjeżdżają Ruscy. Tłum Warszawiaków macha i pozdrawia. Fajny, radosny piknik. Z ciekawości podchodzę pod Pałac Prezydencki bo z oddali jakieś wycie słyszę. Podchodzę. Teksty znane, zdrajcy, mordercy, zaprzańcy... OK, nihil novi. Tak mają i hak im w smak. Ale, o, coś nowego dostrzegam tabliczkę "Śląsk z nami !". Więc podchodzę do jednej wyjącej i pytam od kiedy Śląsk już nie jest "opcją niemiecką" bo być może coś przegapiłem. Poleciał stek wyzwisk w moją stronę, głównie taki, że chyba się nigdy nie uczyłem polskiego. Już nie próbowałem polemizować, że w kwestii języka polskiego to im, Nadpatriotom zalecałbym ukończenie nieukończonej podstawówki, jak również już mi się nie chciało nawet zapytać co właściwie znaczy dokładnie napis na transparencie obok "Katyń continue". I już jakoś nie chciało mi się podjąć rzeczowej dyskusji bo właśnie podleciał do mnie żarliwy Krzyża Obrońca i wrzasnął : "na drugą stronę ulicy spieprzaj !". Wytłumaczyłem tylko osobnikowi, że dopóki nie kupi sobie tej ulicy na własność, to nie będzie mnie z niej wyrzucać, a jak spróbuje, to być może ja wyrzucę jego. Wyjce obrzuciły mnie jakże wymownym spojrzeniem pełnym prawdziwie żarliwej miłości bliźniego. A okoliczni na cyrk patrzący albo niczego nie rozumieli (to zdrajcy zza granicy) albo, co gorsza uśmiechali się z politowaniem (to zdrajcy miejscowi). Pomyślałem sobie, oj jak fajnie być w gronie zdrajców :-)
Obserwuj wątek
    • wanda43 Re: Scenka z Krakowskiego 10.06.12, 17:17
      Rece i gacie opadają na beznadzieną głupote i zacietrzewienie tych pip, pip, pip.....
      • zoil44elwer Re: Scenka z Krakowskiego 11.06.12, 15:46
        Tak Trzymać!! Bo przy beznadziejnym rządzie Tuska Polacy mogli by przywrócić PiS do władzy.A z każdą miesięcznicą na Krakowskim Przedmieściu oddalają taką możliwość.
    • adam111115 Re: Scenka z Krakowskiego 10.06.12, 17:40
      i dlatego mam nadzieję że do następnych wyborów w 2015 dadzą oni poparcie pisowi na poziomie 10-15% maks. Niestety nie łudzę się żeby ta partia ruskich agentów (cokolwiek pis nie robi Rosja zyskuje) zniknęła jak LPR, UW, ZCHN, AWS, SO, KPN i parę innych
      • lucyperek2 UW bym się jednak nie czepiał, 10.06.12, 17:51
        wrzuciłeś ich do jednego kubła z Lepperem, zetchaenem i Romkiem (i tu zaskoczenie, ale pomysł Romana na mundurki w szkołach był pomysłem doskonałym). To była partia czysto inteligencka, więc bez większych szans. Dlatego w postchłopskim społeczeństwie wyśmiewana, pogardzana i wyszydzana. Cham tylko to jedno potrafi. Co sobie poprycha kartoflami to jego.
        • aaneta pomysł Romana 10.06.12, 18:08
          lucyperek2 napisał:
          > pomysł Romana na mundurki w szkołach był pomysłem doskonałym

          uzasadnij pls :)
          • lucyperek2 Re: pomysł Romana 10.06.12, 18:13
            1. Brak durnowatej i głupawej rewii mody. Zarobisz, porewiujesz. Na razie się ucz.
            2. Fajny mundurek plus dobra szkoła to powód do dumy, do przynależności do czegoś elitarnego.

            Pomijając już kraje anglosaskie (które jednak cóś chyba osiągły), ostatnie widziałem w Kijowie w okolicach maja tabuny nastolatków ganiających po mieście z okazji jakiegoś zakończenia czegoś. Wszyscy latali w tych właśnie swoich mundurkach, ślicznych, kolorowych i ciekawych. Obnosząc się wręcz z dumą że oni z TEJ dobrej szkoły właśnie są.
            • aaneta Re: pomysł Romana 10.06.12, 22:09
              > 1. Brak durnowatej i głupawej rewii mody. Zarobisz, porewiujesz. Na razie się u
              > cz.
              Eeetam. Co mają ciuchy do tego, czy ktoś się uczy, czy nie.

              > 2. Fajny mundurek plus dobra szkoła to powód do dumy, do przynależności do czeg
              > oś elitarnego.
              A fajny mundurek plus niedobra szkoła? Zdaje się, że pomysł Romana miał obowiązywać we wszystkich szkołach, nie tylko w tych dobrych. Poza tym, co niby z tej dumy miałoby wyniknąć? Poza snobizmem, ofkors.

              > Pomijając już kraje anglosaskie (które jednak cóś chyba osiągły)
              Że niby osiągnięcia krajów anglosaskich mają coś wspólnego z mundurkami w szkołach?
              • lucyperek2 Re: pomysł Romana 10.06.12, 23:09
                > Że niby osiągnięcia krajów anglosaskich mają coś wspólnego z mundurkami w szkołach?
                mają.
                Polską najbardziej typową cechą jest wykpić każdy ciekawy i nowy pomysł. Tak na starcie i bez zastanowienia. Dla zasady. To kolejny przykład na postchłopskość tego społeczeństwa.
                • simera16 Re: pomysł Romana 11.06.12, 06:05
                  lucyperek2 napisał:

                  > > Że niby osiągnięcia krajów anglosaskich mają coś wspólnego z mundurkami w
                  > szkołach?
                  > mają.
                  > Polską najbardziej typową cechą jest wykpić każdy ciekawy i nowy pomysł. Tak na
                  > starcie i bez zastanowienia. Dla zasady. To kolejny przykład na postchłopskość
                  > tego społeczeństwa.
                  >
                  E tam... Za moich czasów (oj dawno) łaziło się do szkoły i przedszkola nawet "w mundurkach", ba i czapki nawet były! I co? Ano psińco... Polak nie lubi być zaszeregowany.
                • aaneta Re: pomysł Romana 11.06.12, 10:19
                  lucyperek2 napisał:
                  > Polską najbardziej typową cechą jest wykpić każdy ciekawy i nowy pomysł. Tak na
                  > starcie i bez zastanowienia. Dla zasady. To kolejny przykład na postchłopskość
                  > tego społeczeństwa.

                  Jeszcze lepszym przykładem jest obraźliwe uogólnianie zamiast argumentów.

                  A co było nowatorskiego w pomyśle Romana na obowiązkowe mundurki w szkołach?
              • ta Re: pomysł Romana 11.06.12, 10:48
                aaneta napisała:
                > Że niby osiągnięcia krajów anglosaskich mają coś wspólnego z mundurkami w szkoł
                > ach?

                Pośrednio-tak. Dobre wychowanie ( nie tylko wykształcenie) młodzieży jest podstawą rozwoju społeczeństw.
                Szacunek dla instytucji szkoły/uczelni buduje się z trudem, żmudnie i latami w czym pomaga zdrowa dyscyplina, której jednym z elementów jest wymóg noszenia odpowiedniego stroju. Umundurowanie sprzyja budowaniu więzi grupowej, a za tym - odpowiedzialności za wspólnotę, co skutkuje lepszym zachowaniem jej członków. Z drugiej strony "umundurowani" uczniowie lepiej się prezentują przydając szkole splendoru i podnosząc jej prestiż. To wzajemne oddziaływanie pozytywnie wpływa na proces wychowawczy.

                Pomijam oczywisty wpływ jednolitego umundurowania na wyeliminowanie rywalizacji w pogoni za modą, co młodym ludziom zajmuje sporo czasu i energii, a tej w okresie szkolnym szkoda trwonić na głupstwa.

                Warto wierzyć społeczeństwom starym i odnoszącym sukcesy.

                Mundurki szkolne to był jedyny mądry pomysł ministra Giertycha.
            • damakier1 Re: pomysł Romana 11.06.12, 16:54
              lucyperek2 napisał:
              Pomijając już kraje anglosaskie (które jednak cóś chyba osiągły)

              Nie czepiałabym się, ale skoro wytykasz braciom podkrzyżowcom braki w opanowaniu mowy ojczystej, to może powinieneś napisać, że kraje anglosaskie coś osiągnęły?
        • remez2 Re: UW bym się jednak nie czepiał, 10.06.12, 18:08
          Już nie próbowałem polemizować, że w kwestii języka polskiego to im, Nadpatriotom zalecałbym ukończenie nieukończonej podstawówki,
          Cham tylko to jedno potrafi.
          > Co sobie poprycha kartoflami to jego.

          Z taką pewną nieśmiałością zapytam - w jakich szkołach nabywa się umiejętności pisania powyższych postów?
        • off_nick Re: UW bym się jednak nie czepiał, 10.06.12, 18:52
          Lucyperek2 napisał:



          Przez lata jedyną partią , której członkowie nie byli politykami, była Unia Wolności
          Oni byli półbogami - nie mogli być politykami.
    • woda_woda "Katyń continue" - 10.06.12, 18:00
      to mi się podoba :)
    • kaczy_mozdzek Żadnego hedonizmu w tym opisie nie widzę. 10.06.12, 18:46
      PWN:
      Hedonizm m IV, D. -u, Ms. ~zmie, blm
      filoz. doktryna etyczna, według której przyjemność (rozkosz) jest jedynym lub najwyższym dobrem, celem życia i naczelnym motywem działania; postawa życiowa oparta na tej doktrynie

      A wszystkie opisane osoby musiały się powstrzymywać od sprawienia sobie przyjemności w postaci skucia mordy i skopania do utraty świadomości - szanownym interlokutorom.
      :)))
    • purchawkapuknieta Re: Scenka z Krakowskiego 10.06.12, 19:13
      A mnie się najbardziej podoba to:

      Wcześniej spod Bristolu odjeżdżają Ruscy. Tłum Warszawiaków macha i pozdrawia.

      Jak za starych, dobrych czasów, co nie?
      • lucyperek2 Re: Scenka z Krakowskiego 10.06.12, 19:51
        > Jak za starych, dobrych czasów, co nie?

        Nie, jak za nowych, dobrych czasów cywilizowanej i szanujących się wzajemnie mieszkańców Europy. Otóż właśnie cieszył mnie widok przyjaźnie nastawionych, normalnych ludzi i totalny brak zapyziałych, prymitywnych durni machających pięściami.
        • purchawkapuknieta Re: Scenka z Krakowskiego 11.06.12, 10:37
          A co ma Rosja do Europy? Moze geograficznie, ale mentalnie toto ni Europa ni Azja.

          Tak, tak Przyjaźni Rosjanie; wódki się z tobą napiją, sało przegryzą jak brat z bratem. Ale jak tylko usłyszą prikaz: ubiwaj paliaka, to zarżną cię bez mrugnięcia okiem jak świniaka.
          • mietowe_loczki Re: Scenka z Krakowskiego 11.06.12, 11:03
            > Tak, tak Przyjaźni Rosjanie; wódki się z tobą napiją, sało przegryzą jak brat z
            > bratem. Ale jak tylko usłyszą prikaz: ubiwaj paliaka, to zarżną cię bez mrugni
            > ęcia okiem jak świniaka.

            Tak zwyczajnie i po ludzku jest mi ciebie żal.
            • purchawkapuknieta Re: Scenka z Krakowskiego 11.06.12, 14:16
              I co, bidulko, z tym zrobisz? Mam, pomódl się za mnie!
              :D
          • grzech_o_1 Re: Scenka z Krakowskiego 11.06.12, 21:22
            Karakanku.
            Niestety. Rosja i Rosjanie, to Europa. Bo faktycznie założycielami Rosji są Normanowie. Konkretnie Waregowie w IX wieku, których wódz Ruryk jest uznawany za pierwszego władcę Rosji. Z czasem Waregowie [Askold] dotarli Dnieprem aż do Morza Czarnego [Krym]. Dopiero później Waregowie ulegli wpływom kulturowym Słowian południowych i Bizancjum.
            Natomiast Azja? No cóż? Prowadzili ekspansję na wschód, aż dotarli nad Pacyfik. Tak samo jak pierwotne USA parło na Zachód i też dotarło do Pacyfiku.
            A co do rżnięcia i ubiwania?
            W roku 1609 podjęliśmy wyprawę na Moskwę. Zdobyliśmy i przy okazji wyrżnęliśmy prawie wszystkich mieszkańców. Dla Rosjan i Rosji nastał tak zwany czas 'Wielkiej smuty'. Dopiero w listopadzie 1612 roku wielkie powstanie ludowe pod wodzą Minina wygnało nas z Moskwy. W sumie ponieśliśmy wielką klęskę. Takie są Karakanku zwiłości prawdziwej historii.
            I jeszcze. Od tego czasu 7 listopada był zawsze świętem narodowym Rosji. Do 1990 roku. Wtedy, po likwidacji ZSRR w dniu 12 czerwca, przeniesiono na ten dzień święto narodowe. I nie jest to jak się mylnie nazywa Dzień Niepodległości. Jest to Dzień Rosji. Do tego w tym roku, - 400 rocznica.

            Pozdrowionka Wam.:)

      • volupte Re: Scenka z Krakowskiego 10.06.12, 20:03
        Teraz machaja z własnej woli a nie na polecenie.
        • purchawkapuknieta Re: Scenka z Krakowskiego 11.06.12, 10:38
          Ot, przywilej młodości.
      • mietowe_loczki Re: Scenka z Krakowskiego 11.06.12, 11:02
        > Jak za starych, dobrych czasów, co nie?

        Wiesz, w miarę cywilizowani i w miarę kulturalni ludzie już tak mają, że na co dzień pozdrawiają się, witają, żegnają, kłaniają się sobie, nie zapominając o uśmiechu. Także wtedy - i teraz będzie najtrudniejsza część - kiedy się nie znoszą i nie cierpią. A teraz będzie jeszcze trudniej, ale postaraj się czytać dalej - i nie jest to oznaka ich słabości, marności, kruchości, braku charakteru, płaszczenia się przed kimś, tylko - nie wiem, czy to zdzierżysz - wręcz przeciwnie.
        • purchawkapuknieta Re: Scenka z Krakowskiego 11.06.12, 14:19
          Ach, juz widzę jak pełna serdeczności i braterskiej miłości machasz i pozdrawiasz Prezesa-Samo-Zło i towarzysząca mu świte, kiedy to zupelnym przypadkiem znajdziesz sie w centrum wydarzeń, pt. powrót krzyża.

          miodzio.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Scenka z Krakowskiego 11.06.12, 14:29
            A to Rosjanie robili coś na podobę powrotu krzyża?
    • zapijaczony_ryj RAno opisałem inną, ale niestety weekendowy 10.06.12, 19:30
      moderator uznał, ze na FK prawda jest Be i wysłał mnie na osła.
      Tę prawdę:
      Tusk, Komorowski i Gospodin Putin na transparentach napisane w kolorze czerwonym!
      A oto treść jednego z nich polskiego, bo pa ruski pokazali i mimo zatrzymania obrazu nie udało mi się przeczytać.
      Cytuję te debilny transparent:
      "Panie Tusk za skandaliczne sledztwo smoleńskie człowiek honoru strzeliłby sobie w głowę.Wystarczy Pana dymisja z rzadem PO.
      Komorowski Pana ten apel przerasta, Pan stracił zdolność honorową za usunięcie krzyża, pomnik bolszewikom i współpracę z komunistycznymi upiorami!"

      Znaczy Jarosław Kaczyński znów dotrzymał słowa w kwestii zawieszenia broni na czas Euro!
      Oj będzie się działo!
    • straightup Re: Scenka z Krakowskiego 10.06.12, 20:45
      co wymagać i od kogo ?
      • amadeo214 Re: Scenka z Krakowskiego 10.06.12, 22:21
        Jest faktem że moderator przesadza z tą CENZURĄ.
    • camille_pissarro wiesz na czym polega demokracja ? 11.06.12, 07:23
      Co za dureń. Widać , że nie wyściubiasz nosa poza RP. Otóż w demokracji każdy może ( w tym nad Wisłą ) głosić swoje poglądy także publicznie nawet w wersji hardcore byleby nie dotyczyły treści zastrzeżonych w Konstytucji ( tu mam na myśli RP ) , a w innych demokracjach w oparciu też o konstytucje lub inne regulacje prawne ( w USA np kwestie rasistowskie ).
      Otóż durniu na takiej Oxford St. jest czasami masę nawiedzonych , którzy stojąc w tłumie głoszą różne poglądy i nikt z tego powodu im nie zwraca uwagi ze względu na przekazywane treści.Podobnie było kiedyś na Hyde Park Corner. Nikt z tego powodu nie robił problemu.A na Krakowskim jakiś dureń chciałby , żeby wszystko było pod linijkę i po sznurku, aby każdy myślał tak jak on hedonista w 100% wymiarze :-) Przejeżdżałem durniu wczoraj Krakowskim na rowerze i szkoda , ze nie dane mi było Cię spotkać bo wyłożyłbym bym Ci powyższe w dosadniejszej formie palancie.Tak właśnie durnie z PO postrzegają wolność słowa i wolność jednostki, wszystko ma grać i funkcjonować tak by było zgodne z ich "światopoglądem" .
      • volupte Re: wiesz na czym polega demokracja ? 11.06.12, 08:48
        Śmieszny jesteś w tej zawzietosci, a do tego bohater. Gostek pisze o czym innym , a ty tak ,,od czapy" , o demokracji. Żenada .
        • zapijaczony_ryj Od kapowania mu się we łbie pomieszało 11.06.12, 09:40
          volupte napisał:

          > Śmieszny jesteś w tej zawzietosci, a do tego bohater. Gostek pisze o czym innym
          > , a ty tak ,,od czapy" , o demokracji. Żenada .

          Za komuny kapował do UB, a teraz moze tylko do moderacji
      • erte2 Re: wiesz na czym polega demokracja ? 11.06.12, 10:05
        camille_pissarro
        Otóż głupku - jeśli tak bronisz demokracji i swobody wyrażania poglądów to przyjmij do wiadomości że jeżeli wam wolno obrażać Prezydenta, Premiera i wszystkich dookoła - to nam wolno to samo. W związku z tym powiem ci że jesteś małą parszywą gnidą, ruskim agentem, złodziejem i gwałcicielem. Taki mam pogląd na ciebie.
        A co ! Jak demokracja to demokracja.
        • zapijaczony_ryj Re: wiesz na czym polega demokracja ? 11.06.12, 10:23
          erte2 napisał:

          > camille_pissarro
          > Otóż głupku - jeśli tak bronisz demokracji i swobody wyrażania poglądów to przy
          > jmij do wiadomości że jeżeli wam wolno obrażać Prezydenta, Premiera i wszystkic
          > h dookoła - to nam wolno to samo. W związku z tym powiem ci że jesteś małą pars
          > zywą gnidą, ruskim agentem, złodziejem i gwałcicielem. Taki mam pogląd na ciebi
          > e.
          > A co ! Jak demokracja to demokracja.

          I Kapusiem na dodatek, czyli świnią
          • x2468 Re: wiesz na czym polega demokracja ? 11.06.12, 21:13
            Gorszym od świni bo świnia nie kapuje.
            W demokracji wolno.(oczywiście w pisiej demokracji )
      • obraza.uczuc.religijnych Re: wiesz na czym polega demokracja ? 11.06.12, 10:31
        Demokracja polega na tym, że forumowicz lucyperek mógł zrobić to co zrobił na Krakowskim.
      • mietowe_loczki Re: wiesz na czym polega demokracja ? 11.06.12, 11:11
        Kamilku, nie ma się do czego odnosić w treści, więc pozostaje mi dać ci kilka lekcji języka polskiego.

        Wbrew temu, co mówią Prawicowe Zasady Ortografii i Interpunkcji, przecinek stawiamy bezpośrednio po wyrazie, a nie dopiero po spacji. Nie robimy także spacji przed nawiasem i po nawiasie. Wtrącenia, np. "durniu", wydzielamy przecinkami. Polacy takie rzeczy wiedzą. Ty nie.

        Nie będę się też zastanawiać, jaki jest sens pisania zaimków osobowych wielką literą, skoro za chwilę obrzucasz rozmówcę wyzwiskiem. Poza tym, koszmarna, pretensjonalna składnia. W której ruskiej szkole uczą pisać po polsku aż tak źle?
        • remez2 Re: wiesz na czym polega demokracja ? 11.06.12, 11:27
          mietowe_loczki napisała:

          > Kamilku, nie ma się do czego odnosić w treści ...
          Ależ jest:
          Przejeżdżałem durniu wczoraj Krakowskim na rowerze i szkoda , ze nie dane mi było Cię spotkać bo wyłożyłbym bym Ci powyższe w dosadniejszej formie palancie.
          Czyż nie ujmującą jest delikatność cegły, z jaką przekazuje rozmówcy swoje poglądy?
          • obraza.uczuc.religijnych Re: wiesz na czym polega demokracja ? 11.06.12, 11:30
            Myślę że remik.bz będzie dumny z poziomu kultury prezentowanego przez Kamilka, i to pomimo tego że Kamilek jest wiernym widzem Wojewódzkiego i często korzysta z promocji w IKEI.
            • mietowe_loczki Re: wiesz na czym polega demokracja ? 11.06.12, 12:04
              Jest? Ja myślałam, że ci z górnej półki chodzą do Piwnicy, w Bieszczady, na spotkania literackie, grają na gitarze i noszą długie włosy oraz wyciągnięte swetry, a Wojewódzkiego i promocje w IKEA mają w głębokiej pogardzie.
              • obraza.uczuc.religijnych Re: wiesz na czym polega demokracja ? 11.06.12, 12:08
                Zapomnieliśmy o rozmowach o lokatach bankowych.
          • mietowe_loczki Re: wiesz na czym polega demokracja ? 11.06.12, 12:05
            Nie czepiaj się. Chamem nie jest. Przecież napisał "ci" wielką literą.
            • remez2 Re: wiesz na czym polega demokracja ? 11.06.12, 13:24
              mietowe_loczki napisała:

              > Nie czepiaj się. Chamem nie jest. Przecież napisał "ci" wielką literą.
              Przypadkowo nacisnął Caps Lock. Ale ...

        • ayran Re: wiesz na czym polega demokracja ? 11.06.12, 14:46
          Warto jeższe dodać, że stosując tryb przypuszczający w pierwszej osobie liczby pojedynczej wystarczy użyć cząstkę "bym" tylko raz, stosując pisownię łączną. Forma "wyłożyłbym bym" zdaje się wskazywać, że autorowi brak pewności odnośnie do tego, jaka pisownia jest poprawna i na wszelki wypadek używa obu.
        • camille_pissarro Re: wiesz na czym polega demokracja ? 11.06.12, 19:10
          Bździągwo Ty nie masz się do czego w treści odnosić , bo nie jesteś w stanie przyswoić sobie treści kilku zdań złożonych ( może z niechlujną interpunkcją, ale to nie forum dla purystów językowych, do których jak rozumiem pragniesz się zaliczać ;-))
          Zatem jeśli nie masz nic sensownego, konkretnego do dodanie to odpłyń w wirtualny toń , byle szybko.
          • wariant_b Re: wiesz na czym polega demokracja ? 11.06.12, 19:31
            camille_pissarro napisał:
            > Bździągwo Ty nie masz się do czego w treści odnosić , bo...

            formalnie rzecz biorąc pisze się:
            Bździągwo, Ty nie masz się do czego w treści odnosić, bo...

            ale mężczyzna, czyli jak mówią Anglicy, dżentelmen, raczej by zamilczał.
          • ayran Re: wiesz na czym polega demokracja ? 11.06.12, 19:32
            Toń, pisiorro, to rzeczownik rodzaju żeńskiego. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale zademonstrowałeś ignorancję o wiele poważniejszą, niż ta dotycząca niechlujnej, jak z dumą twierdzisz, interpunkcji.
          • camille_pissarro miało być "wirtualną toń" bo zaraz i fleksji 11.06.12, 20:23
            zaczniesz się czepiać. EOT
          • mietowe_loczki Re: wiesz na czym polega demokracja ? 12.06.12, 07:20
            Hahahahah. Jak zwykle na poziomie;)
          • mietowe_loczki Re: wiesz na czym polega demokracja ? 12.06.12, 07:23
            camille_pissarro napisał:

            > Zatem jeśli nie masz nic sensownego, konkretnego do dodanie to odpłyń w wirtua
            > lny toń
            , byle szybko.

            Rusek. Rusek jak nic. Albo, co gorsza, Niemiec.
      • jtb Re: wiesz na czym polega demokracja ? 11.06.12, 12:19
        Chyba jednak nie na tym, że stoi w bramie ( padał deszcz ) kilku osiłków chyba pradziwych "patriotów", którzy stoją w gronie starszych kobiet, chleją gorzałe i używają wulgarnego języka w stosunku do rządzących. Przyszło dwóch policjantów to te kobitki stanęły w obronie tych osiłków. Byłem i widziałem.
      • snajper55 Nie, nie na tym polega demokracja 11.06.12, 13:30
        camille_pissarro napisał:

        > Co za dureń. Widać , że nie wyściubiasz nosa poza RP. Otóż w demokracji każdy m
        > oże ( w tym nad Wisłą ) głosić swoje poglądy także publicznie nawet w wersji ha
        > rdcore byleby nie dotyczyły treści zastrzeżonych w Konstytucji ( tu mam na myśl
        > i RP ) , a w innych demokracjach w oparciu też o konstytucje lub inne regulacje
        > prawne ( w USA np kwestie rasistowskie ).

        Zaskoczę cię, ale nie na tym polega demokracja. Demokracja polega na tym, że obywatele wybierają swoje władza i powtarza się to cyklicznie, w z góry określonych okresach.

        To, o czym piszesz nazywa się wolnością słowa i z demokracją nie musi mieć wiele wspólnego.

        S.
        • camille_pissarro Re: Nie, nie na tym polega demokracja 11.06.12, 19:05
          Palancie, a może wytłumaczysz czym byłaby demokracja bez wolności słowa ?
          • mietowe_loczki Re: Nie, nie na tym polega demokracja 12.06.12, 07:28
            camille_pissarro napisał:

            > Palancie, a może wytłumaczysz czym byłaby demokracja bez wolności słowa ?

            O, teraz prawie dobrze, tylko po co ta spacja przed pytajnikiem? No i brak jednego przecinka. Cóż, musisz jeszcze ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Możesz spróbować też wersję z inwektywą w środku. Zadanie: wstaw przecinki w odpowiednie miejsce:

            A może wytłumaczysz palancie czym byłaby demokracja bez wolności słowa?
          • snajper55 Re: Nie, nie na tym polega demokracja 13.06.12, 03:55
            camille_pissarro napisał:

            > Palancie, a może wytłumaczysz czym byłaby demokracja bez wolności słowa ?

            Demokracją bez wolności słowa. Od palanta wolę snooker.

            S.
      • lucyperek2 Hmmm, można i tak :-) 11.06.12, 20:48
        > Co za dureń. Widać , że nie wyściubiasz nosa poza RP.

        I tu Nadpatrioto umysłem wielkim obdarzony informuję, iż poza praktycznie całą zjeżdżoną Europą (we Włoszech jestem niemal co miesiąc) mam na koncie oba kontynenty amerykańskie plus Afryka. Za miesiąc mam spotkanie biznesowe na Bliskim Wschodzie więc doliczę sobie kolejny...
        • camille_pissarro Re: Hmmm, można i tak :-) 11.06.12, 21:27
          I co z tego skoro widać gołym okiem, że te wojaże nie spełniły swej podstawowej roli, nie uruchomiły walorów poznawczych - w tym konkretnym przypadku jak funkcjonują demokracje poza granicami RP ;-)))

          --
          "Wszystko jest piękne, wystarczy tylko umieć dobrze spojrzeć" /Camille~Pissarro/
          • lucyperek2 Re: Hmmm, można i tak :-) 12.06.12, 00:14
            >..widać gołym okiem, że te wojaże nie spełniły swej podstawowej roli, nie uruchomiły walorów poznawczych - w tym konkretnym przypadku jak funkcjonują demokracje poza granicami RP <<

            a więc korzystając z walorów poznawczych skromnego Krakowskiego Przedmieścia, nauczony przez pisowskiego mędrca sposobu funkcjonowania demokracji, z powyższego korzystam i oświadczam publicznie, iż mędrzec ów jest złodziejem, oszustem i pedofilem gwałcącym pięcioletnie dziewczynki. Ech, chyba lubię te uroki demokracji..
      • trevik Re: wiesz na czym polega demokracja ? 12.06.12, 00:41
        > Otóż durniu na takiej Oxford St. jest czasami masę nawiedzonych , którzy stojąc
        > w tłumie głoszą różne poglądy i nikt z tego powodu im nie zwraca uwagi ze wzg
        > lędu na przekazywane treści.Podobnie było kiedyś na Hyde Park Corner.

        Bardzo dobrze, że napisałeś o tym Hyde Parku ćwoku - dla odmiany proponuję, abyś napisał, jak byłaby potraktowana demonstracja przed Buckingham, którą prowadziłby ktoś co i rusz twierdzący, że Elżbieta II jest królową z przypadku?

        T.

        Ps. Dzięki za to odniesienie do "nawiedzonych" - przynajmniej jest jasne, jak nawet niektórzy zwolennicy PiSu traktują to towarzystwo od "miesięcznic"...

        --
        "mądrej głowie dość dwie słowie ,a głupiemu to i referatu mało" - Stanisław Anioł
        • camille_pissarro Re: wiesz na czym polega demokracja ? 12.06.12, 19:45
          I jak tu z trevikiem, a raczej z trepem dyskutować .Jeśli nie widzisz różnicy to Ci ją wskażę.Otóż U.K jest monarchią parlamentarną , a RP republika parlamentarną, a królowa jest osobą w U.K szanowaną , ponieważ na ten szacunek zapracowała od ponad kilkudziesięciu lat ( nawet jeśli jest sporo Anglików, którzy kontestują wydatki królewskiego dworu to królową Elżbietę II darzą estymą ;-)) Dlatego "Brytole" demonstrują przy Downing St. lub parlamentem choć i zdarzały się i demonstracje przy The Mall i samym wejściu głównym do Buckingham Palace .To primo, secundo obecny prezydent B.Komorowski nie był wolny od popełnionych błędów w zachowaniu po katastrofie smoleńskiej ( wspomnieć tylko sprawę powieszenia tablicy, którą to operację przeprowadzono w sposób daleki od obowiązujących norm cywilizacyjnych ) .Tertio jak wyglądają pikiety przed Białym Domem, tam też często się protestuje i nikt z tego nie robi żadnych sensacji ;-))

          III RP zaczyna coraz mniej przypominać kraj demokratyczny. Bardziej upodabnia się do sterowanej 'Putinowszczyzny" w wydaniu light lub jak kto woli aksamitnym . Na razie jeszcze nie ma przypadków takich jak z oligarchą O.Deripaską ;-) i raczej nie będzie ponieważ "salonowe towarzystwo" złożone z koterii i grup interesów nie będzie chciało do takich sytuacji dopuścić ( panuje jeszcze nieco inna kultura niż u sąsiadów na Wschodzie ) , ale zapędy D.Tuska w ograniczaniu chociażby wolności słowa są tego najlepszym dowodem...
    • cookies9 Re: Scenka z Krakowskiego 11.06.12, 08:31
      Od dawna wiadomo,że są dwie Polski:-) Jedna ,pracująca,żyjąca problemami dnia codziennego,i druga - świętująca z panemprezesem i Solidarnymi 2010 każdy '10',maszerująca w obronie TV Trwam i żyjąca w świecie iluzji Antoniego M.
      I YaroZbawa...I to było widać...
    • snajper55 "Katyń continue"? 11.06.12, 13:28
      To chyba żądanie kontynuacji Katynia, przy której to nosiciele tegoż hasła będą wskazywać osobniki do odstrzału.

      S.
    • remik.bz Lucyperku , mamy po prostu demokrację 11.06.12, 15:19
      lucyperek2 napisał:

      > Pora popołudniowa, tłumy uśmiechniętych ludzi, kawiarenki, rowery, luz. Hedoniz
      > m w czystej postaci. Wcześniej spod Bristolu odjeżdżają Ruscy. Tłum Warszawiakó
      > w macha i pozdrawia. Fajny, radosny piknik. Z ciekawości podchodzę pod Pałac Pr
      > ezydencki bo z oddali jakieś wycie słyszę. Podchodzę. Teksty znane, zdrajcy, mo
      > rdercy, zaprzańcy... OK, nihil novi. Tak mają i hak im w smak.

      Lucyperku ,ale w czym widzisz problem?
      Mamy demokracje, czyż nie?
      Chce ktoś przyjaźnić się z Rosjanami - jego sprawa, chce ktoś domagać się rzetelnego wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej- wolno mu.
      Czyżbyś nie był zadowolony z przejawów demokracji?
      Tak jakoś sugerujesz ( a może się mylę) , że ci "od Smoleńska" to jacyś gorsi.
      A może Ty nie rozumiesz zasad demokracji po prostu? Może nawet nietolerancyjny jesteś i nie akceptujesz istnienia ludzi , którzy inaczej niz Ty pojmuja świat, maja inne priorytety, inny system wartości?
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Lucyperku , mamy po prostu demokrację 11.06.12, 15:31
        remik.bz napisał:

        > Lucyperku ,ale w czym widzisz problem?
        > Mamy demokracje, czyż nie?
        > Chce ktoś przyjaźnić się z Rosjanami - jego sprawa, chce ktoś domagać się rzete
        > lnego wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej- wolno mu.

        Można też, tak jak ludzie których opisuje lucyperek, nie dążyć w ogóle do wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej.

        > Czyżbyś nie był zadowolony z przejawów demokracji?

        To nie są przejawy demokracji tylko wolności słowa. A ty nie jesteś zadowolony z przejawu wolności słowa, jaki dał nam lucyperek opisując swoje wrażenia?

        > Tak jakoś sugerujesz ( a może się mylę) , że ci "od Smoleńska" to jacyś gorsi.

        Ależ on tego nie sugeruje. On tylko opisuje ich niekulturalne zachowanie wynikające zapewne z oglądania Wojewódzkiego, korzystania przez nich z promocji w IKEI i dyskusji o lokatach bankowych, zamiast chodzenia po górach, grania na gitarze, słuchania Nohavicy itp.

        > A może Ty nie rozumiesz zasad demokracji po prostu? Może nawet nietolerancyjny
        > jesteś i nie akceptujesz istnienia ludzi , którzy inaczej niz Ty pojmuja świat,
        > maja inne priorytety, inny system wartości?

        A może to ty nie rozumiesz, że jest taki lucyperek, który w ramach demokracji i wolności słowa opisał jak pojmuje świat?
      • hal9000 Re: Lucyperku , mamy po prostu demokrację 11.06.12, 15:55
        > Mamy demokracje, czyż nie?

        Oczywiście. W demokracji bycie idiotą nie jest karalne i Solidarni 2010 z tego korzystają.
      • humbak Re: Lucyperku , mamy po prostu demokrację 11.06.12, 16:10
        Nie tyle rzetelnego żądają, co zawierającego pewne konkretne konkluzje;)
      • zoil44elwer Re: Lucyperku , mamy po prostu demokrację 11.06.12, 16:23
        W demokracji za bezpodstawne rzucanie oskarżeń o morderstwo powinno się isć do tiurmy,a w najlepszym przypadku do wariatkowa lub na cmentarz polityki.
      • trevik Re: Lucyperku , mamy po prostu demokrację 12.06.12, 00:56
        > Chce ktoś przyjaźnić się z Rosjanami - jego sprawa, chce ktoś domagać się rzete
        > lnego wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej- wolno mu.

        Jeszcze inny może chcieć fałszować rzeczywistość na zasadzie formułowania pseudo-przeciwieństw aby definiowały arbitralnie wybraną oś, najlepiej na zasadzie "oczywista bzdura - "nasza" prawda". Np. przyjaźń z Rosjanami vs. rzetelne wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej.

        BTW co do katastrofy to rzetelnie już wyjaśniono powód zasadniczy i to dziesiątki razy: wlecieli we mgłę przy której nie powinni byli absolutnie lądować i o ile nie byli palantami skończonymi to zdawali sobie z tego sprawę. Przeprowadzili to piloci mający słabsze zasady niż powinni byli mieć. Wszystko inne, co działo się potem a przede wszystkim walka o tzw. "wyjaśnienie" ( a dla mnie tylko już "zaciemnienie" ) to bzdety. Takie, albo inne ale zawsze bzdety. Przy udowodnieniu głównej przyczyny ( choć nie bezpośredniej ) udowadnianie, że brzoza ma mniejszą wytrzymałość, albo że bagno lepiej amortyzuje służy tylko utrzymywaniu we łbach właściwego poziomu wody z mózgu. Rozumiem jeszcze tych manipulantów od "prawdy smoleńskiej", bo co też oni mają powiedzieć? Że ich wielbiony prezydent był cymbałem, który swoje interesy polityczne stawiał wyżej niż życie ludzi, co było jasno udowodnione w Tbilisi? Tych jednak, którzy twierdzenia o "zamachu" łykają bez krztyny pomyślunku za grzyba zrozumieć nie potrafię...

        T.
        • zoil44elwer Re: Lucyperku , mamy po prostu demokrację 12.06.12, 01:21
          Była mgła nad używanym sporadycznie byłym wojskowym lotnisku polowym.Nawet kiedy to lotnisko było eksploatowane to nigdy nie miało urządzeń elektronicznych do sprowadzania samolotów w warunkach złej widoczności.10 kwietnia w ogóle jej nie było czyli próbowano lądować w ciemno lekceważąc nawet alarmowe ostrzeżenia pokładowych przyrządów o niebezpiecznej bliskości ziemi.Polska komisja niepotrzebnie chciała część winy zrzucić na Rosjan.A przecież w takich warunkach niedopuszczalne były jakiekolwiek próby nawet myślenia o lądowaniu.Samolotem na pokładzie którego był prezydent RP i czołowi politycy kraju.Dowódca samolotu to była p...a nie oficer.
          • trevik Re: Lucyperku , mamy po prostu demokrację 12.06.12, 01:33
            > szczalne były jakiekolwiek próby nawet myślenia o lądowaniu.Samolotem na pokład
            > zie którego był prezydent RP i czołowi politycy kraju.Dowódca samolotu to była
            > p...a nie oficer.

            No i to jest widoczne dla człowieka, który ma dystans do sprawy. Teraz tylko weź i wytłumacz to tumanom, którzy sobie zrobili tradycję z comiesięcznego porykiwania pod pałacem prezydenckim o zdrajcach i mordercach pod adresem każdego, kto nie chce przyjąć jako oczywistej tezy ( a raczej zbioru tez przeczących sobie często wzajemnie ) o jakimś tajemniczym zamachu.
            Ps. Stawiam każde pieniądze, że nawet Jarek Kaczyński nie wierzy w zamach - wierzą tylko tumany, które go popierają,

            T.
            • remik.bz Królowa ginie w Chinach (przyklad) 12.06.12, 07:05
              trevik napisał:

              >> Ps. Stawiam każde pieniądze, że nawet Jarek Kaczyński nie wierzy w zamach - wie
              > rzą tylko tumany, które go popierają,
              >
              Jesteś .... uprzejmy inaczej .
              To nie jest kwestia wiary w zamach , tylko kwestiia rzetelnego sledztwa, analizy wszelkich dowodów, sprawdzenia wszelkich mozliwych hipotez.
              Ja osobiście uważam , ze przyczyna tragedii była nasza polska bylejakość i mizerota organizacyjna. Ale ta moja opinia nie ma znaczenia. W śledztwie trzeba kazdą teoretycznie mozliwą hipotezę postawić sprawdzić.
              Ciekawe co by powiedział statystyczny obywatel brytyjski, gdyby samolot z królowa rozbił się np w Chinach, a premier UK oddał bez mrugnięcia okiem oddał sledztwo Chińczykom, wrak samolotu przez dwa lata byłby w Chinach bez mozliwości zbadania przez fachowców , a rząd brytyjski (premier, ministrowie odpowiedzialni) i media sugerowały , ze "winna jest królowa bo naciskała na pilotów" i dalej trwali na swych stanowiskach.
              • mietowe_loczki Re: Królowa ginie w Chinach (przyklad) 12.06.12, 07:39
                Nie udawaj naiwnego, remik. W Polsce wszelkie naciski VIP-ów na pilotów mają długą tradycję. Nie wydaje mi się, żeby w Wielkiej Brytanii ktokolwiek pozwalał sobie na taką amatorszczyznę. W każdym razie nie słyszeliśmy, prawda?
                • remik.bz Re: Królowa ginie w Chinach (przyklad) 12.06.12, 08:01
                  mietowe_loczki napisała:

                  > Nie udawaj naiwnego, remik. W Polsce wszelkie naciski VIP-ów na pilotów mają dł
                  > ugą tradycję. Nie wydaje mi się, żeby w Wielkiej Brytanii ktokolwiek pozwalał s
                  > obie na taką amatorszczyznę. W każdym razie nie słyszeliśmy, prawda?

                  W UK gdyby doszło do takiej sytuacji to rząd by "nie odpuścił" (choćby nawet był wcześniej w konflikcie z królowa)
                  Ale masz rację taka amatorszczyzna jak w wykonaniu naszego MSZ, MSWiA, MON, KancelariiPremiera, Kancelarii Prezydenta (czyli odpowiedzialnych za wizytę) w UK byłaby nie do pomyslenia.
                  Problem w tym ,ze dzis na świecie to nie Kaczyński jest źle postrzegany tylko nasze nieudolne państwo.
                  Wygladamy jak jakis III czy IV świat.
                  Nie potrafimy zorganizować wizyty naszego prezydenta, nie potrafimy (nie chcemy?) rzetelnego sledztwa, ważny dowód rzeczowy w sprawie śmierci 96 naszych obywateli ( w tym dwóch prezydentów)od dwóch lat jest na terytorium obcego państwa ( i wielu uważa to za normalne) a ludzi nie akceptujacych tego stanu rzeczy publicznie okresla sie mianem oszolomów.
                  Jeszcze raz pytam czy w UK w analogicznej sytuacji byłoby to mozliwe?
                  I zapytam czy byloby to mozliwe w Ugandzie?
                  • mietowe_loczki Re: Królowa ginie w Chinach (przyklad) 12.06.12, 08:03
                    Nie, w Wielkiej Brytanii nie ma przypadków nacisków na VIP-ów. Przynajmniej o nich nie słyszeliśmy. No i jeszcze to fatalne pismo Gosiewskiego.
                  • ayran Re: Królowa ginie w Chinach (przyklad) 12.06.12, 08:47
                    Myślisz, muzykologu, że w sprawie śmierci Diany Spencer sprawdzono wszystkie hipotezy? Proponuję zapytać o to członków rodziny Dodi Al-Fayeda.
                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Królowa ginie w Chinach (przyklad) 12.06.12, 09:14
                    remik.bz napisał:


                    > W UK gdyby doszło do takiej sytuacji to rząd by "nie odpuścił" (choćby nawet by
                    > ł wcześniej w konflikcie z królowa)

                    Dokładnie, w UK królowa nie byłaby tak bezczelna żeby na krzywy ryj lecieć do Chin byle tylko przyćmić wizytę premiera UK. Ani rząd ani królowa by do czegoś takiego nie dopuścili.

                    > Ale masz rację taka amatorszczyzna jak w wykonaniu naszego MSZ, MSWiA, MON, Kan
                    > celariiPremiera, Kancelarii Prezydenta (czyli odpowiedzialnych za wizytę) w UK
                    > byłaby nie do pomyslenia.

                    Męczy już mnie to uporczywe doszukiwanie się winy po polskiej stronie. Jesteś MAKowcem?

                    > Problem w tym ,ze dzis na świecie to nie Kaczyński jest źle postrzegany tylko
                    > nasze nieudolne państwo.
                    > Wygladamy jak jakis III czy IV świat.

                    Myślę że kłamiesz i ze tak nie jest.

                    > Nie potrafimy zorganizować wizyty naszego prezydenta,

                    Ależ potrafimy, niestety wybieramy sobie czasami prezydenta, którego nadmierne ego każe lecieć do obcego państwa byle tylko przyćmić wizytę premiera własnego kraju.

                    > nie potrafimy (nie chcemy
                    > ?) rzetelnego sledztwa,

                    Ależ śledztwo jest rzetelne.

                    >ważny dowód rzeczowy w sprawie śmierci 96 naszych obywa
                    > teli ( w tym dwóch prezydentów)od dwóch lat jest na terytorium obcego państwa (
                    > i wielu uważa to za normalne)

                    No i jak na złość sama katastrofa miała miejsce na terytorium obcego państwa. Co za niedopatrzenie. A wrak z Lockerbie od ponad 20 lat jest w Szkocji zamiast w USA.

                    a ludzi nie akceptujacych tego stanu rzeczy pub
                    > licznie okresla sie mianem oszolomów.

                    A ludzi akceptujących taki stan rzeczy nazywa się zdrajcami itp.

                    > Jeszcze raz pytam czy w UK w analogicznej sytuacji byłoby to mozliwe?

                    Jak napisałem nie byłoby to możliwe, królowa by się tak nie zachowała.

                    > I zapytam czy byloby to mozliwe w Ugandzie?

                    To już bardziej możliwe, choć nie wiem czy Uganda ma prezydenta i czy ów prezydent by się tak zachował.
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Królowa ginie w Chinach (przyklad) 12.06.12, 08:09
                A co remik mają powiedzieć upodleni Amerykanie, którym od ponad 20 lat Szkoci nie chcą zwrócić wraku z Lockerbie?
                A co do śledztwa to przestań powielać kłamstwa o oddaniu śledztwa, ponieważ śledztwo prowadzone jest przez polską prokuraturę. Przestań też kłamać o niesprawdzeniu hipotez, ponieważ wszystkie hipotezy sprawdzono i wykluczono te, na które nijak nie było dowodów.
                A w którym kraju premier, ministrowie sugerowali że głowa państwa odpowiedzialna jest za katastrofę? Media mogły to robić bo przecież jest demokracja, której tak bronisz parę postów wyżej.
              • wariant_b Re: Królowa ginie w Chinach (przyklad) 12.06.12, 08:11
                A gdyby wyszło na jaw, że wizyta królowej w Chinach była nieproszona i wbrew
                stanowisku władz chińskich? Bo tak się królowej zachciało. Czy do dymisji podałby
                się minister spraw zagranicznych? Co z organizatorami lotu - wylecieli by na bruk,
                czy poszli za kratki?

                Czy Anglicy czuli by dumę, że królowa zginęła za Wielką Brytanię, czy wstyd,
                że tacy durnie mogą być królami?
              • trevik Re: Królowa ginie w Chinach (przyklad) 12.06.12, 13:03
                > Ja osobiście uważam , ze przyczyna tragedii była nasza polska bylejakość i mize
                > rota organizacyjna.

                To znaczy gdyby lot zorganizowany był super sprawnie, to wtedy piloci nie wlecieliby we mgłę lądując na wariata tylko spokojnie polecieliby na inne lotnisko a Lech Kaczyński spóźniłby się na otwarcie kampa^H^H^H^H^H, tfu, uroczystostości katyńskie i ładnie przeprosił?
                Czy też może masz pretensje o to, że lot który formalnie był zwykłą pielgrzymką i to na ostatni moment organizowaną przez kancelarię prezydenta nie miał właściwej oprawy logistycznej przynajmniej na poziomie oficjalnej wizyty głowy państwa planowanej z minimum rocznym wyprzedzeniem?

                T.
                • remik.bz Re: Królowa ginie w Chinach (przyklad) 12.06.12, 13:28
                  trevik napisał:

                  > > Ja osobiście uważam , ze przyczyna tragedii była nasza polska bylejakość
                  > i mize
                  > > rota organizacyjna.
                  >
                  > To znaczy gdyby lot zorganizowany był super sprawnie, to wtedy piloci nie wleci
                  > eliby we mgłę lądując na wariata tylko spokojnie polecieliby na inne lotnisko

                  Zdecydowanie tak , a może wogóle by nie wylecieli.
                  Może należało lot tylu VIP ów jakos "podzielic" ; powiedzmy kilka mniejszych samolotów , a może wogóle inny środek transportu?
                  a
                  > Lech Kaczyński spóźniłby się na otwarcie kampa^H^H^H^H^H, tfu, uroczystostości
                  > katyńskie i ładnie przeprosił?

                  Nie wiem czy by ładnie przeprosił, ale nie wolno było robić próby ladowania. Wyobrażasz sobie , ze ktoś w UK mowiłby , że "królowa naciskała, więc piloci zamkneli oczy i walneli w ziemie , królowa jest winna"

                  > Czy też może masz pretensje o to, że lot który formalnie był zwykłą pielgrzymką
                  > i to na ostatni moment organizowaną przez kancelarię prezydenta nie miał właśc
                  > iwej oprawy logistycznej przynajmniej na poziomie oficjalnej wizyty głowy państ
                  > wa planowanej z minimum rocznym wyprzedzeniem?

                  Nawet jeśli była to zwykła pielgrzymka czy "kampania" to przy takim "zagęszczeniu" VIP-ów powinna max spręzyć sie nie tylko Kancelaria Prezydenta, ale równiez MON, MSWiA , MSZ i Kancelaria Premiera. Mówiąc krótko - nasz aparat państwowy. To "psi" obowiązek urzędników państwowych , poczynając od premiera , ministrów .
                  Tak jest w cywilizowanym swiecie.
                  A tu odnosze wrażenie było tak : nie nasz prezydent, szef rządu go nie znosi, a co się będziemy wysilac, chce leciec niech se leci.
                  Do tego doszła (moim zdaniem ) niekopmetencja wielu urzedników niższego szczebla i fatalna organizacja pracy.
                  Moim zdaniem gdyby ten wyjazd organizowało dobre biuro podrózy to by lepiej to zorganizowało niz nasz aparat państwowy.
                  Świat to widzi tak: "Polska nie potrafi zorganizowac stosunkowo prostego przedsięwzięcia typu wyjazd ViP-ów do sasiedniego kraju a potem zwala wine za wypadek na swego prezydenta- wybranego dobrowolnie, w demokratycznych procedurach i mającego bardzo mocny mandat społeczny-tzn wybory bezpośrednie. Polska to niepowazny kraj"
                  >
                  > .
                  >
                  • ayran Re: Królowa ginie w Chinach (przyklad) 12.06.12, 13:37
                    remik.bz napisał:

                    > Nie wiem czy by ładnie przeprosił, ale nie wolno było robić próby ladowania. Wy
                    > obrażasz sobie , ze ktoś w UK mowiłby , że "królowa naciskała, więc piloci zamk
                    > neli oczy i walneli w ziemie , królowa jest winna"

                    Ja na ten przykład sobie nie wyobrażam. Przecież nikt by nie uwierzył w to, że królowa mogłaby być tak narwana. I cóż to musiałaby być za sytuacja - przecież królowa nie startuje w wyborach i nie musi inaugurować kampanii wyborczych tak, by spróbować przyćmić kontrkandydatów do tronu. Królowej też nigdy nie przyszłoby do głowy, żeby zapraszać na pokład samolotu kilka innych główpaństw i domagać się lotu do kraju objętego konflitem zbrojnym z mocarstwem, w pobliżu terytorium krtórego trzeba przelatywać.
                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Królowa ginie w Chinach (przyklad) 12.06.12, 13:52
                    remik.bz napisał:


                    > Zdecydowanie tak , a może wogóle by nie wylecieli.
                    > Może należało lot tylu VIP ów jakos "podzielic" ; powiedzmy kilka mniejszych sa
                    > molotów , a może wogóle inny środek transportu?

                    No cóż, kancelaria prezydenta nie chciała o tym słyszeć, a listę pasażerów dostarczyła 9 kwietnia wieczorem i nie było czasu na reakcję na ten debilizm ludzi prezydenta.


                    > Nie wiem czy by ładnie przeprosił, ale nie wolno było robić próby ladowania. Wy
                    > obrażasz sobie , ze ktoś w UK mowiłby , że "królowa naciskała, więc piloci zamk
                    > neli oczy i walneli w ziemie , królowa jest winna"

                    A dlaczego to jest tak trudne do wyobrażenia jeśli byłaby to prawda?

                    >
                    > Nawet jeśli była to zwykła pielgrzymka czy "kampania" to przy takim "zagęszczen
                    > iu" VIP-ów powinna max spręzyć sie nie tylko Kancelaria Prezydenta, ale równiez
                    > MON, MSWiA , MSZ i Kancelaria Premiera. Mówiąc krótko - nasz aparat państwowy.
                    > To "psi" obowiązek urzędników państwowych , poczynając od premiera , ministrów

                    I wymienione podmioty się sprężyły, kancelaria prezydenta aż za bardzo.

                    > Tak jest w cywilizowanym swiecie.
                    > A tu odnosze wrażenie było tak : nie nasz prezydent, szef rządu go nie znosi, a
                    > co się będziemy wysilac, chce leciec niech se leci.

                    Tu raczej było tak: Tusk wywalczył wizytę Putina w Katyniu i oddanie przezeń hołdu, prezydent Kaczyński stwierdził, że premier jest nie nasz i wydarł mi monopol na patriotyzm katyński, więc temu nielubianemu premierowi zrobię kuku i wymyślę na chybcika wizytę w Katyniu. To dla niego nie był problem bo obchody katyńskie organizował wcześniej we wrześniu 2007 r. Tusk nie ugiął się przed szantażem ze strony Kaczyńskiego, wiedział że jego wizyta byłaby skandalem dyplomatycznym, dlatego dał mu możliwość polecenia z prywatną wizytą kilka dni później zapewniając taką jak zawsze pomoc w organizacji. pech chciał że wyszła mgła a piloci zamiast odlecieć lądowali.

                    > Do tego doszła (moim zdaniem ) niekopmetencja wielu urzedników niższego szczebl
                    > a i fatalna organizacja pracy.
                    > Moim zdaniem gdyby ten wyjazd organizowało dobre biuro podrózy to by lepiej to
                    > zorganizowało niz nasz aparat państwowy.

                    Niestety, Lech Kaczyński miał w zwyczaju obciążać swoimi fanaberiami aparat państwowy. Prywaciarze mu śmierdzieli.

                    > Świat to widzi tak: "Polska nie potrafi zorganizowac stosunkowo prostego przeds
                    > ięwzięcia typu wyjazd ViP-ów do sasiedniego kraju a potem zwala wine za wypadek
                    > na swego prezydenta- wybranego dobrowolnie, w demokratycznych procedurach i ma
                    > jącego bardzo mocny mandat społeczny-tzn wybory bezpośrednie. Polska to niepowa
                    > zny kraj"

                    Świat widzi to tak: Polska normalizuje kontakty z sąsiednim państwem, polski rząd odnosi sukces i wywalcza obecność Putina na grobach Polaków pomordowanych przez stalinistów na terenie Rosji, niestety polski prezydent, o zgrozo wybrany w demokratycznych okolicznościach, dla partykularnego interesu stara się popsuć to osiągnięcie i chce na siłę wprosić się na uroczystości. Po tym gdy ze względu na obowiązujące w dyplomacji zasady nie ma możliwości załatwienia takiego "wydarzenia" rząd zapewnia prezydentowi realizację jego przykrywkowego pomysłu i zapewnia narzędzia do organizacji prywatnego wyjazdu, który realizuje kancelaria prezydenta. Spóźnialstwo L. Kaczyńskiego powoduje zawężenie marginesu czasowego i wymusza niejako konieczność lądowania w Smoleńsku. Dalej wychodzi mgła w której postanawiają lądować piloci i historia kończy się tak jak się kończy.
                  • trevik Re: Królowa ginie w Chinach (przyklad) 12.06.12, 14:34
                    > Zdecydowanie tak , a może wogóle by nie wylecieli.

                    Sam chyba w to nie wierzysz. Wizyta Kaczyńskiego miała konkretny cel i nie była "od niechcenia". Przed wizytą była bijatyka kto i jak poleci. Kaczyńskiemu bardzo zależało, aby w Katyniu wystąpić - o powód mniejsza, choć ja wierzę, że było to spowodowane wyłącznie nadciągającą kampanią prezydencką.

                    > Nie wiem czy by ładnie przeprosił, ale nie wolno było robić próby ladowania.

                    Ale tą próbę wykonali. Jak sądzisz, czy loty liniowe nie są doskonale zorganizowane? Bo i przy lotach liniowych zdarza się odwoływać lądowania z uwagi na warunki pogodowe. W tym wypadku nic nie mogło pomóc - Kaczyński chciałby lądować tak, czy siak, jak już wcześniej udowodnił.

                    > Moim zdaniem gdyby ten wyjazd organizowało dobre biuro podrózy to by lepiej to
                    > zorganizowało niz nasz aparat państwowy.

                    Zgodzę się - biuro podróży bardzo prawdopodobnie nie lądowałoby w takich warunkach, bez względu na tzw. organizację lotu.

                    > "w demokratycznych procedurach i ma
                    > jącego bardzo mocny mandat społeczny-tzn wybory bezpośrednie. Polska to niepowa
                    > zny kraj"

                    Nie przesadzaj z tym bardzo mocnym "mandatem społecznym" ( BTW to określenie którego używali Kaczyński gdy krytykowali rząd a demoskopia - nie mylić z demokracją - była wbrew rządowi ). Kaczyński uzyskał mandat sprawowania władzy na skutek demokratycznych wyborów w roku 2005. Ten mandat nie był "super-mocny" - to był mandat normalny. Jeśli jednak chcesz koniecznie stopniować jego moc, to był to raczej mandat słaby, bo wyniki badań demoskopowych nie były specjalnie dla niego ( Kaczyńskiego ) optymistyczne.

                    T.
                  • ta Re: Królowa ginie w Chinach (przyklad) 12.06.12, 20:01
                    "Świat widzi to tak":
                    Prezydent dużego europejskiego kraju, zwierzchnik sił zbrojnych zaprasza na pokład samolotu cały sztab generalny swojego kraju i wiele innych osobistości ze świeczników.
                    Nie pojawia się u niego refleksja, że jest to krok co najmniej nierozsądny.
                    Taki prezydent i zwierzchnik sił zbrojnych to idiota.
                    • remik.bz Re: Królowa ginie w Chinach (przyklad) 12.06.12, 20:12
                      ta napisała:

                      > "Świat widzi to tak":
                      > Prezydent dużego europejskiego kraju, zwierzchnik sił zbrojnych zaprasza na pok
                      > ład samolotu cały sztab generalny swojego kraju i wiele innych osobistości ze ś
                      > wieczników.
                      > Nie pojawia się u niego refleksja, że jest to krok co najmniej nierozsądny.
                      > Taki prezydent i zwierzchnik sił zbrojnych to idiota.

                      Ale na nasze szczęście siłą narzuciły go nam obce mocarstwa i swiat o tym wie.
                      • ta Re: Królowa ginie w Chinach (przyklad) 13.06.12, 03:10
                        Jeśli cytujesz, to nie rżnij wypowiedzi, ku swej wygodzie przeinaczając tekst.

                        Świat widzi jednak prezydenta idiotę, który jako zwierzchnik sił zbrojnych i pierwsza osoba w państwie nie potrafi myśleć o bezpieczeństwie swoim i swoich obywateli.
                        12 letnie dziecko z mojej rodziny w pierwszej reakcji na tę katastrofę było zdziwione, że prezydent zgromadził na pokładzie samolotu tyle osobistości, w tym cały sztab generalny!!!

                        Cóż ma myśleć o takiej decyzji "świat", jeśli już małe dziecko dostrzega niespotykanie idiotyczne postępowanie?
                        • remik.bz Chodzi o nasze procedury 13.06.12, 09:41
                          ta napisała:

                          > Jeśli cytujesz, to nie rżnij wypowiedzi, ku swej wygodzie przeinaczając tekst.
                          >
                          > Świat widzi jednak prezydenta idiotę, który jako zwierzchnik sił zbrojnych i pi
                          > erwsza osoba w państwie nie potrafi myśleć o bezpieczeństwie swoim i swoich oby
                          > wateli.
                          > 12 letnie dziecko z mojej rodziny w pierwszej reakcji na tę katastrofę było zdz
                          > iwione, że prezydent zgromadził na pokładzie samolotu tyle osobistości, w tym c
                          > ały sztab generalny!!!
                          >
                          Ok , nich sobie widzi.
                          Ale zaraz pojawia się pytanie: jakie oni (Polacy) maja procedury organizacji tego typu wyjazdów? Jakich maja urzędników od tego typu wizyt?Czy w ich systemie prezydent jest carem-jedynowładcą?
                          Widzisz, problem w tym ,ze prezydent (królowa Anglii) moze sobie zażyczyć zorganizowania wizyty "gdzieś tam" a urzędnicy w ramach obowiązujących procedur muszą to zorganizowac , lub wykazac , że "prawo i procedury na to nie pozwalaja".
                          Prezydent Komorowski (przykład) może zazyczyć sobie dzisiaj wizyty dajmy na to w Indiach , a MSZ, MON, Kaceraia Premiera, Kancelaria Prezydenta muszą zorganiizowac to wszystko w praktyce.
                          Tak jest w całym cywilizowanym swiecie.
                          • obraza.uczuc.religijnych Re: Chodzi o nasze procedury 13.06.12, 09:49
                            Jak to może sobie zażyczyć? Musiałby zostać tam zaproszony.
                            • woda_woda Re: Chodzi o nasze procedury 13.06.12, 09:52
                              obraza.uczuc.religijnych napisał:

                              > Jak to może sobie zażyczyć? Musiałby zostać tam zaproszony.

                              No nie. Może jeszcze wykupić sobie wycieczkę w jakimś biurze podróży.
                              • remik.bz Re: Chodzi o nasze procedury 13.06.12, 10:02
                                woda_woda napisała:

                                > obraza.uczuc.religijnych napisał:
                                >
                                > > Jak to może sobie zażyczyć? Musiałby zostać tam zaproszony.
                                >
                                > No nie. Może jeszcze wykupić sobie wycieczkę w jakimś biurze podróży.

                                Niekoniecznie, może "poprosić" MSZ , aby "rozeznało sprawę", albo wpierw samemu zaprosić druga strone , moze zadziałac kanałami dyplomatycznymi w celu uzyskania zaproszenia itp.
                                Tak czy inaczej szczegóły dopełniaja urzędnicy , dyplomaci, często całkiem wysokiego szczebla
                                PS wycieczkę tez może sobie wykupic. Ciekawe jak w tym przypadku wyglądaja nasze procedury. Czy Prezydent Komorowski na wycieczce ma ochrone BOR-u, czy są uzgadniane jakieś "dyplomatyczne spotkania", czy jest sprawdzany hotel/pensjonat/samolot/ samochód /jacht/rower - które to akcesorai będą związane z ta wycieczką?
                                A Może Prezydent Komorowski w takim przypadku po prostu jedzie z wycieczką jak szarak-Kowalski ? A gdy właściciel hotelu odbierze mu paszport (bo firma wycieczkowa nie zapłaciła za noclegi) to siedzi i klnie?
                          • ta Re: Chodzi o nasze procedury 13.06.12, 12:06
                            remik.bz idziesz w zaparte :)
                            Jak "świat" widział prezydenta L. Kaczyńskiego pokazał wszystkim podczas uroczystości pogrzebowych. Ochoczo korzystając z pretekstu(opatrznościowego wybuchu wulkanu), przywódcy państw jeden za drugim odwoływali swoje przybycie.

                            Niestety nie przewidziano procedur na postępowanie z idiotą na najwyższym stanowisku w państwie. Nasza wyobrażnia, mimo, że bogata, aż tak daleko nie sięgnęła.
                    • wariant_b Re: Królowa ginie w Chinach (przyklad) 12.06.12, 20:37
                      ta napisała:
                      > "Świat widzi to tak":
                      > Prezydent dużego europejskiego kraju...

                      Po pierwsze robi to na złość premierowi rządu własnego państwa.
                      Wbrew interesom państwa. Wbrew organizatorom uroczystości, na które się wprosił.

                      Po drugie - na terenie obcego państwa i wbrew woli jego legalnych władz.

                      I po trzecie - prawdopodobieństwo katastrofy jest minimalne, a awantura pewna.
                      Mimo to chamstwu nie wolno ustępować, bo jednak katastrofę mogą wymusić.
                      • remik.bz Re: Królowa ginie w Chinach (przyklad) 12.06.12, 22:53
                        wariant_b napisał:

                        > ta napisała:
                        > > "Świat widzi to tak":
                        > > Prezydent dużego europejskiego kraju...
                        >
                        > Po pierwsze robi to na złość premierowi rządu własnego państwa.
                        > Wbrew interesom państwa. Wbrew organizatorom uroczystości, na które się wprosił
                        > .
                        Ale swiat ma te szczegóły w nosie. Widzi katastrofę i smierc prezydenta kraju z UE. I nie analizuje naszych gierek tylko zastanawia się "jak oni mogli do tego dopuścić, co to za rząd"
                        I słusznie swiat się zastanawia.
                        • wariant_b Re: Królowa ginie w Chinach (przyklad) 12.06.12, 23:29
                          > I słusznie swiat się zastanawia.

                          Słusznie - po obu incydentach gruzińskich prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu
                          impeachment należał się jak psu zupa. Mielibyśmy dużo wrzasku, ale 96 obywateli więcej.
                          Ale wszyscy liczyli, że jakoś dotrwamy do końca kadencji i może już nic nie zbroi.
        • remik.bz W kazdym śledztwie stawia sie hipotezy 12.06.12, 06:46
          trevik napisał:

          > > Chce ktoś przyjaźnić się z Rosjanami - jego sprawa, chce ktoś domagać się
          > rzete
          > > lnego wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej- wolno mu.
          >
          > Jeszcze inny może chcieć fałszować rzeczywistość na zasadzie formułowania pseud
          > o-przeciwieństw aby definiowały arbitralnie wybraną oś, najlepiej na zasadzie "
          > oczywista bzdura - "nasza" prawda". Np. przyjaźń z Rosjanami vs. rzetelne wyjaś
          > nienie katastrofy smoleńskiej.

          Manipulujesz.
          To porzeciwieństwo sformulował Lucyperek zakladając watek , ale zacytowałeś mnie, moja odpowiedź
          Tak się nie robi w uczciwej dydkusji.To sugestia, że ja jestem autorem "mysli"
          >

          > BTW co do katastrofy to rzetelnie już wyjaśniono powód zasadniczy i to dziesiąt
          > ki razy:

          Niewiele wyjasniono, bo nie przeanalizowano wszystkich dowodów, niektóre hipotezy na wejściu wykluczono.
          W kązdym sledztwie , nawtet typu "rower wjechał w stragan z pietruszką" stawia sie hipotezy (nawet karkolomne) a petem je kolejno wyklucza, lub przyjmuje.
          Robi sie to m.in. poprzez analize dowodów rzeczowych (ale nie tylko).
          W sledztwie smoleńskim bardzo ważny dowód (wrak) nie został zbadany w warunkach laboratoryjnych.
          Dla mnie to wystarczający powód , aby sledztwo uważać za nierzetelne.
          Odpowiedz na pytanie :dlaczego ten wrak od dwóch lat jeszcze tam jest , dlaczego nie wrócił do Polski, kto i czego sie obawia?
          Te dwa lata "pobytu" wraku w Rosji to dla mnie ewidentny sygnał ,ze ze sledztwem jest cos nie tak.
          • calun_torunski remik.bz, dla ciebie ze sledztwem zawsze jest cos 12.06.12, 07:44
            nie tak

            jak bylby wrak w Polsce - to bys sie domagal wyslania do CERN na badania

            wrak nie zawiera zadnych informacji o locie i decyzjach pilotow

            wiekszosc tajemnic zarowno LK jak i Blasik i piloci zabrali ze soba do grobu - wrak nam niczego nie powie
            • remik.bz Re: remik.bz, dla ciebie ze sledztwem zawsze jest 12.06.12, 07:52
              calun_torunski napisał:

              > nie tak
              >
              > jak bylby wrak w Polsce - to bys sie domagal wyslania do CERN na badania
              >
              > wrak nie zawiera zadnych informacji o locie

              Skąd wiesz?
          • mietowe_loczki Re: W kazdym śledztwie stawia sie hipotezy 12.06.12, 07:53
            W śledztwie stawia się różne hipotezy, ale brońciepanieboże napisać, że mogły być naciski na pilotów, skoro tyle razy były wcześniej. No i jeszcze to pismo Gosiewskiego... To pismo to chyba najbardziej gorzka ironia losu.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: W kazdym śledztwie stawia sie hipotezy 12.06.12, 08:14
            remik.bz napisał:

            >
            > Niewiele wyjasniono, bo nie przeanalizowano wszystkich dowodów, niektóre hipote
            > zy na wejściu wykluczono.

            Na początku wykluczono np. ostrzelanie tupoleja przez UFO a przecież powinno się dokładnie zbadać taką hipotezę.

            > W kązdym sledztwie , nawtet typu "rower wjechał w stragan z pietruszką" stawia
            > sie hipotezy (nawet karkolomne) a petem je kolejno wyklucza, lub przyjmuje.

            Nie, tak nie jest. Nie kłam już więcej na ten temat.

            > Robi sie to m.in. poprzez analize dowodów rzeczowych (ale nie tylko).

            Tak zrobiono w śledztwie smoleńskim. Po zbadaniu dowodów wykluczono hipotezy, które nie mogły mieć miejsca.

            > W sledztwie smoleńskim bardzo ważny dowód (wrak) nie został zbadany w warunkach
            > laboratoryjnych.

            A gołda twierdzi, że wrak w ogóle nie jest dowodem. A poważnie to jak twoim zdaniem wygląda badanie wraku w warunkach laboratoryjnych?

            > Dla mnie to wystarczający powód , aby sledztwo uważać za nierzetelne.

            Nic nie poradzimy na to że uparcie tkwisz w błędzie.

            > Odpowiedz na pytanie :dlaczego ten wrak od dwóch lat jeszcze tam jest , dlaczeg
            > o nie wrócił do Polski, kto i czego sie obawia?

            też się dziwię. Wrak dawno powinien być zezłomowany. Wrak z Lockerbie też nie wrócił do USA.

            > Te dwa lata "pobytu" wraku w Rosji to dla mnie ewidentny sygnał ,ze ze sledztwe
            > m jest cos nie tak.

            Nie, to ty tak głupio interpretujesz.
          • ta Re: W kazdym śledztwie stawia sie hipotezy 12.06.12, 11:16
            remik.bz napisał:
            > Te dwa lata "pobytu" wraku w Rosji to dla mnie ewidentny sygnał ,ze ze sledztwe
            > m jest cos nie tak.

            Pobyt wraku na terenie Rosji znakomicie podgrzewa nastroje wojownicze ludu smoleńskiego.
            Nikt bardziej, jak Rosja, nie korzysta na opluwaniu władz RP i nikt bardziej, jak Jarosław Kaczyński, tej sprawie nie służy.
      • mariner4 To "spieprzaj na drugą stronę ulicy" to też 13.06.12, 10:27
        jest przejaw demokracji? Gdyby do mnie tak ten "patriota" powiedział, to chodziłby teraz z zadrutowaną szczęką.
        Pomijając już fakt, że ci z Krakowskiego to motłoch.
    • neoretronick Niech sobie demonstrują - mamy przecież demokrację 11.06.12, 16:28
      Dyktatura to taki ustrój w którym 2+2 = 4,
      a w demokracji wynik zależy do głosowania. :)))
      Jak chcieli, tak mają.

      PS.
      Co do poprawnej polszczyzny, to na gorąco, przed chwilą Morozowski w TVN parę razy powtarzał w cudzysłowiu i w cudzysłowiu. Miał chyba niedowład w głowiu.
    • solarness a czemu lucyper sie czepia demonstrujacych? 12.06.12, 23:02
      ich prawo tam byc i deomonstrowac, tak jak prawo lucyperow smazyc sie w smole :).
      • lucyperek2 a zaśby tam... 13.06.12, 00:46
        ...zaraz czepia. Opisałem jeno żałosną scenkę rodzajową w kategorii "ranking na największego debila Europy". A tak szczerze to już mam serdecznie dosyć bałwanów zapaskudzających reprezentacyjne miejsce miasta jakimś śmietnikiem. Przed pałacem prezydenckim w Limie co 10m na ulicy stoi uzbrojony żołnierz (wyglądają, groźnie ale są niezwykle mili i uprzejmi), cóż to jeszcze ślady po Sendero Luminoso (pisowcom wyjaśniam, że to tacy ichni żarliwi patrioci co bardzo Rosji nienawidzili). Ale niechby tylko ktoś zaczął piękne, kute ogrodzenie obświniać jakimiś odpadkami. W 5 sekund zrobiliby porządek. Dlatego kocham Peru :-).
      • lucyperek2 suplement 13.06.12, 00:49
        >tak jak prawo lucyperow smazyc sie w smole :).

        Lucupery raczej nie się.
        Lucypery przygotowują smutny kocioł dwuosobowy dla gości szczególnych. Czas na kompletację.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka