scoutek
25.06.12, 09:25
Jarosław Kaczyński był łaskaw udzielić wywiadu Uważam Rze, konkretnie braciom Karnowskim.
W całym tym wywiadzie najbardziej zafascynował mnie fragment, w którym prezespan mówi o przemarszu wojsk, tfu, kibiców rosyjskich przez most Poniatowskiego ( w kierunku wschodnim zresztą, czyli w tym, w którym nigdy jeszcze nie szli)
Powiedział m. in. że uważa marsz rosyjskich kibiców za prowokację, której celem było wywołanie rozruchów. Przyznaje, że relacjonowano mu, że na moście Poniatowskiego szedł "potężny mężczyzna z napisem 'Moskwa' na koszulce, wyraźnie próbując wywołać agresję". Za nim miało stać kilku innych podobnej postury.
No, strach się bać.
jeżeli więc już sam wygląd jednego Rosjanina potężnej postury z napisem Moskwa wywołuje strach u prezesapana to co by to było gdyby prezespan zobaczył defiladę na placu Czerwonym?