life.form
20.09.12, 11:21
z powodów czysto estetycznych. Ten ojciec chrzestny mafii polityczno- gospodarczej nie skorzystał z wspaniałej okazji, by siedzieć cicho i domaga się rozliczeń przed opinią publiczną. Dobrze, czemu nie? Poprosimy o szczegóły drogi życiowej jego potomka do KGHM oraz szczegóły drogi życiowej Millera do jego milionów. Nie Bóg, nie historia, a opinia publiczna. Chyba, że prokurator.
www.wprost.pl/ar/348439/Miller-nie-Bog-nie-historia-lecz-opinia-publiczna/