dawidowski777
21.11.12, 02:56
Proponuję na trzeźwo odstawić całą papkę medialną (łącznie z animacją jakiegoś wielkiego wybuchu na stronie gazeta.pl) - wszak to oczywiste, że każdy, najwet najbardziej wątpliwy temat media pokroju GW, TVN24 w obliczu brak kasy z klikalności i reklam w TV muszą bić pianę megasensacji. Tym nie mniej po zapoznaniu się z doniesieniami medialnymi mamy oto:
- dowody, że jakiś frustrat pisał o PeOwcach w internecie i wylewał żale na partię rządzącą - zapewniam państwa, że 30% wpisów na tym forum wpisuje się w ten styl pisania - o "POlandii" itp.
- dowody, że frustrat ów odgrażał się bliżej niesprecyzowanymi odezwami do bliżej niesprecyzowanego "działania" - typowe także dla innych frustratów wymienionych powyżej
- dowody, że u chemika pracującego na uczelni i zajmującego się zawodowo materiałami wybuchowymi znaleziono trochę środków służących do konstrukcji bomb, amunicji, kamizelki kuloodporne. Zapewniam państwa, że tylko dokładność w przeszukiwaniu piwnic, działek itd. pracowników wszelkiej maści chemików, pasjonatów broni, osób pracujących w BOR, ABW, CBŚ daje na moje oko szanse, że uu 60-70% takich osób znajdziemy amunicję, instrukcje budowy bomb itp. To typowe dla amatorów takich rozrywek czy osób bezpośrednio w tym temacie posiadających pracę, a przecież ten pan był chemikiem i robił doświadczenia na uczelni
- dowody, że pan był spokojny, sąsiedzi i studenci mówią dobrze o nim - to już nie świadczy na niekorzyść
- mamy też przykład ośmieszenia się ABW, które chyba chciało pokazać Polsce jakie to jest skuteczne, a wyszło zgoła odwrotnie - złapali frustrata, nazwali terrorystą/zamachowcem na podstawie jakże służebnej czynności czytania forów
To wszystko to jedna wielka farsa. Faceta potrzymają parę miesięcy w areszcie za zgodą sądu, dostanie dozór, za 2 lata dowiemy się, że faceta uniewinną albo stwierdzą niepoczytalność dla zatarcia farsy.
Całe te opowieści ile to miał kilogramów trotylu to jakieś bajki - gdzie te tony leżały, w domu? Czemu tego nie pokazano? Przecież to "ujawnienie kontrolowane", czemu ABW jak to bywa nie nagrała video z domu zamachowca co tam przetrzymywał, jak wyglądały te rzekomo fachowe plany zamachu itp?
Śmierdzi mi to tanią akcją mającą na celu:
- durne podbudowanie wizerunku ABW (od niedawna mają rzecznika z komendy stołecznej, zakładam, że to nie są skutki jego polityki pokazywania "siły" i "skuteczności" działania)
- postraszenie internautów, wszak 30% z was pisuje tego typu słowa na wiatr, teraz będziecie się bali złego słowa na PO powiedzieć, bo ABW czyta fora i szuka zamachowców jak wy
- podbudowanie pozycji kolalicji, a właściwie samej PO - wszak zamach był na premiera i prezydenta
Jakoś nie wierzę w realność zamiarów tego pana chemika. Brednie w necie można pisać różne, ale wjechać jakkolwiek pod Sejm się nie da byle ciężarówką z trotylem bo jest fizyczna zapora na koła co widzi każdy jeżdżący Wiejską. Cała sprawa grubymi nićmi szyta, nie sądzicie? Skorzystały tylko media trąbiąc sensację na cały kraj, na szczęście media zachodnie nie przebąknęły się tematem wietrząc jedną wielką bzdurę a być może i perfidną rozgrywkę polityczną, przez co w najlepszym wypadku w paru zachodnich portalach w tym temacie pojawiła się jedynie wzmianka.
Gwoli jasności - jestem za tym, aby służby wyłapywały potencjalnych przestępców każdą droga i udaremniały zamachy itd. ale ta sprawa po prostu kupy się nie trzyma pod kątem wiarygodności zamiarów tego chemika, patrząc na przedstawione fakty to widzę rozbębnioną aferkę pt. "z igły widły".