bmw1-953
14.12.12, 14:33
" Oglądając pana Jarosława, rozumiałem żal nieutulony naszej prawicy, że ten liderek wygląda tak, jak wygląda. Że nie jest jak Orban, który gra w piłkę i ma kilkoro dzieci. Tylko, że to taka żoliborska wersja Orbana - tak Tomasz Lis komentował wczorajszy marsz.[/b]
Czy to nie jest przypadkiem mowa nienawiści? Bo mową miłości, do której nawołuje premier Tusk w swoim spocie, raczej trudno to nazwać. Z łatwością można się tutaj również dopatrzeć znamion dyskryminacji drugiego człowieka ze względu na jego cechy cechy fizyczne, których nikt sobie przecież nie wybiera. Czy pan Tomasz Lis, czołowy, nadworny publicysta zostanie ukarany za tę mowę nienawiści? Może pan Boni POWINIEN SIĘ BLIŻEJ PRZYJRZEĆ I ROZWAŻYĆ SŁOWA LISA właśnie w kontekście mowy nienawiści, którą tak potępia nasz pan premier.