Dodaj do ulubionych

arogancja nowej ekipy z PO

IP: 5.5R* / 212.253.2.* 19.07.04, 20:35
W kampanii wyborczej Zembaczyński nie mówił o rozwoju miasta. Zapowiedział,
że głównym celem jego rządów będzie tropienie eseldowskich afer. Zamiar
całkowicie pokopany. Po pierwsze, aferami zajmuje się specjalnie powołana
grupa prokuratorów, której pomagają policjanci z Wydziału Przestępstw
Gospodarczych, po drugie, władza samorządowa nie ma uprawnień śledczych. Ale
co tam! Zembaczyński powołał Wydział Kontroli i Audytu. Na jego czele stanął
były wiceszef opolskiego UOP, major Grzegorz Małecki, ksywka Matołecki. O
tym, co wyprawiał ten nawiedzony antykomunista w opolskiej delegaturze Urzędu
Ochrony Państwa, pisaliśmy trzy lata temu w artykule „Tajemnice wychodka”
(„NIE” nr 16/2001). W ratuszu powtórzyła się sytuacja z delegatury.
Nieufność, podejrzliwość, donosicielstwo, podwładni kapują na przełożonych,
przełożeni na podwładnych. Do tego arogancja nowej ekipy i przede wszystkim
strach przed utratą pracy wytworzyły ciśnienie nie do zniesienia. Jedyną
obowiązującą zasadą jest RWD, czyli Ratuj Własną Dupę. Sytuacja wymknęła się
spod kontroli. Urząd Miasta został sparaliżowany. Nie sposób czegokolwiek
załatwić. Prezydent siedzi schowany w gabinecie, nie podejmuje żadnych
decyzji. Nowa ekipa ma jeden cel – wykrywanie afer. Ultraprawicowy radny
Janusz Kowalski, 26-letni młodzieniec, typuje konkretną osobę do ustrzelenia,
daje namiar Małeckiemu, ten wysyła swoich ludzi. Tak faktycznie wygląda
procedura zlecania kontroli.

www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=3984
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka